Jump to content
Szaitis

Spellforce (seria)

Recommended Posts

Kolejna rzecz, która zrobiła na mnie wrażenie to poziom trudności. Był wysoki, dzięki czemu Spellforce nie należał do tytułów, które grają się same.

Co jak co ale to, że Spellforce ma wysoki poziom trudności to jest ostatnia rzecz jaką bym powiedział o tej grze :)

Widocznie musiałeś grać postacią o słabych walorach bojowych :)

Powiem Ci tak - zagraj po raz kolejny i stwórz sobie maga lodu posługującego się też białą magią leczniczą - taką postacią już od pierwszych chwil w grze jesteś w stanie sam, bez pomocy jednostek, czyścić całe mapy. Ja jednostki budowałem w zasadzie tylko po to, żeby wieżami obudowywać spawn pointy w celu łatwego i niejako automatycznego nabijania sobie punktów doświadczenia.

Jedyny moment gdy możesz mieć problem to gdy trafisz na postacie całkowiecie odporne na lód albo magię. Na szczescie jest to prawdziwa rzadkość.

Link to comment
Share on other sites

Co jak co ale to, że Spellforce ma wysoki poziom trudności to jest ostatnia rzecz jaką bym powiedział o tej grze :)

Widocznie musiałeś grać postacią o słabych walorach bojowych :)

Powiem Ci tak - zagraj po raz kolejny i stwórz sobie maga lodu posługującego się też białą magią leczniczą - taką postacią już od pierwszych chwil w grze jesteś w stanie sam, bez pomocy jednostek, czyścić całe mapy. Ja jednostki budowałem w zasadzie tylko po to, żeby wieżami obudowywać spawn pointy w celu łatwego i niejako automatycznego nabijania sobie punktów doświadczenia.

Jedyny moment gdy możesz mieć problem to gdy trafisz na postacie całkowiecie odporne na lód albo magię. Na szczescie jest to prawdziwa rzadkość.

Ciekawi mnie jak pokonałeś ostrza w Dolinie Nocnego Szeptu (trzeci etap od konca)? B)

Ja grając czarnym magiem w 2 godziny. A ty lodowym? Hehe

Link to comment
Share on other sites

Ciekawi mnie jak pokonałeś ostrza w Dolinie Nocnego Szeptu (trzeci etap od konca)? B)

Ja grając czarnym magiem w 2 godziny. A ty lodowym? Hehe

Nie gram w gry żeby je przechodzić na czas. Lubie sie delektować grą i gram w nią jak najdłużej. Granie to nie wyścigi, za dobry czas nikt Ci medalu nie da :P Dlatego uważam, że nad grą można spędzić tyle czasu ile się chce, dopóki gra daje wciąż satysfakcję i się nie nudzi. W przypadku Spellforce mapy przechodziłem bardzo długo - ale tylko dlatego, że na poczatku zawsze czyściłem sam całą mapę, a potem budowałem wieże w miejscach rodzenia się potworów, zeby nabijać exp. I potem czekałem sobie tylko i patrzyłem jak postać co chwile wskakuje na nowy poziom, a ja w między czasie mogłem spokojnie zająć się robieniem misji pobocznych ( oczywiście tylko tych w obrębie jednej mapy). Dzięki temu na tej mapie o której wspomniałeś miałem już zawsze maksymalny poziom ( w grę grałem kilka razy, tak mi się podobała :) )

Link to comment
Share on other sites

Nie gram w gry żeby je przechodzić na czas. Lubie sie delektować grą i gram w nią jak najdłużej. Granie to nie wyścigi, za dobry czas nikt Ci medalu nie da :P Dlatego uważam, że nad grą można spędzić tyle czasu ile się chce, dopóki gra daje wciąż satysfakcję i się nie nudzi. W przypadku Spellforce mapy przechodziłem bardzo długo - ale tylko dlatego, że na poczatku zawsze czyściłem sam całą mapę, a potem budowałem wieże w miejscach rodzenia się potworów, zeby nabijać exp. I potem czekałem sobie tylko i patrzyłem jak postać co chwile wskakuje na nowy poziom, a ja w między czasie mogłem spokojnie zająć się robieniem misji pobocznych ( oczywiście tylko tych w obrębie jednej mapy). Dzięki temu na tej mapie o której wspomniałeś miałem już zawsze maksymalny poziom ( w grę grałem kilka razy, tak mi się podobała :) )

Nie chodzi o czas

Nie zrozumiałeś, ja mam na myśli to jak pokonałeś Obrońców Ostrzy? Oni uzywają lodowej magii a ty - białej i lodowej. no więc jak? Mówię ze mi zajełoto 2 godziny tzn. długo i zmudnie. Kapisz???

Link to comment
Share on other sites

Nie chodzi o czas

Nie zrozumiałeś, ja mam na myśli to jak pokonałeś Obrońców Ostrzy? Oni uzywają lodowej magii a ty - białej i lodowej. no więc jak? Mówię ze mi zajełoto 2 godziny tzn. długo i zmudnie. Kapisz???

W gre ostatni raz grałem ponad rok temu ale z tego co pamiętam Obrońcy Ostrzy, mimo iż posługujący się magią lodu, nie byli na nią odporni. Bezsens trochę ale w sumie ja jako mag lodu też wcale ma magię lodu odporny nie byłem. Ogólnie rzecz biorąc nie stanowili oni żadnego problemu, bo nawet nie mieli okazji mnie zamrozić, bedąć samemu wciaż zamrożonymi :)

Link to comment
Share on other sites

najlepsze w spellforce jest to że nie walczy się cały czas między rasami, ale ma się całkiem innego wroga. Tu ostrza, tam obdarci ze skóry, tu ożywieńcy, tam jakieś małpy, meduzy itp. Jest tego tyle że inne RTSY (nawet warcraft 3) się chowają. Poza tym bardzo podoba mi się to że np. Ludzie do wybudowania paladynów potrzebują całej gałęzi budynków, a trolle mają ich tylko kilka. Tytani też wyglądają super. Każdą rasą trzeba mieć zupełnie inną strategię by wygrać.

Link to comment
Share on other sites

A powiedzcie mi... Opłaca się kupić Spellforca 1, w tych czasach?

Jestem fanem RPGów, RTSów (ale tylko najlepszych, czytaj "Warcraft") i, od biedy, Hack' n' slashy. Czy Spellforce to gra dla kogoś takiego jak ja? ;)

Link to comment
Share on other sites

MSM

Tak opłaca się kupić tą hybryde RPGa i RTSa. Tym bardziej żę można ją kupić w tanich seriach, a jest to towar z najwyższej pułki.

Artaz1

Popieram twoje wypowiedzi o wysokim poziomie trudności, osobiście długo męczyłem się nad misją ostrzami. Nie chce mi się jakoś wierzyć żeby Nikczemny Stolec przechodził całe mapy jedną postacią, chyba że grał na kodach. :P

Link to comment
Share on other sites

A powiedzcie mi... Opłaca się kupić Spellforca 1, w tych czasach?

Jestem fanem RPGów, RTSów (ale tylko najlepszych, czytaj "Warcraft") i, od biedy, Hack' n' slashy. Czy Spellforce to gra dla kogoś takiego jak ja? ;)

Skoro oprócz cRPG lubisz też RTSy, to powinieneś się w Spellforce wciągnąć, szczególnie, że można kupić po przystępnej cenie i ewentualne rozczarowanie nie będzie bolało. No i komputer też pewnie masz na miarę dzisiejszych czasów, więc gra nie będzie ci tak cholernie klatkować, jak mi. Spellforce potrafi być dosyć wymagające (mówię o pierwszej części, w którą grałem), ale jak człowiek pokombinuje, to sobie poradzi. Moja ulubiona misja - ta na "schodach".

Link to comment
Share on other sites

No i komputer też pewnie masz na miarę dzisiejszych czasów, więc gra nie będzie ci tak cholernie klatkować, jak mi.

Hahahahaha... :( Mam komputer z 995 mHz (wymagany 1 gHz :) ) 256 RAM... Ledwo mi pójdzie... Ale pójdzie :D . Dobra - kupię sobie na wakacje - zobaczymy co z tego wyniknie ;) Już niedługo usłyszycie mnie na tym forum ;)

EDIT:

Mam pytanie - jakiego bohatera sobie zrobić? Dodam że lubię magów...

Edited by MSM
Link to comment
Share on other sites

Nie chce mi się jakoś wierzyć żeby Nikczemny Stolec przechodził całe mapy jedną postacią, chyba że grał na kodach. :P

Przeciez jedną z wytkniętych w recenzji w CD-Action wad tej gry był fakt, że w pewnym momencie postać gracza robi się tak potężna, że sama może całe mapy czyścić.

Proponuję abyś ponownie zagrał w grę i stworzył postać taką jak opisałem. Sam sie przekonasz jak łatwo się wtedy gra.

Link to comment
Share on other sites

Mam pytanie - jakiego bohatera sobie zrobić? Dodam że lubię magów...

człowieku.. stwórz postać wedle własnego gustu i czerp przyjemność z jej użytkowania...

Przeciez jedną z wytkniętych w recenzji w CD-Action wad tej gry był fakt, że w pewnym momencie postać gracza robi się tak potężna, że sama może całe mapy czyścić.

Z tego co pamiętam recenzent grał bodajże wojownikiem. Ja miałem tą przyjemność grać Nekromantą i muszę stwierdzić, że wcale nie było tak łatwo - mimo iż moja postać stała się naprawdę potężna pod konic gry - nie prawdą jest iż samym bohaterem mogłbym wyczyścić mape tudzież wykonać misję. Tak więc wychodzi na wierzch brak zbalansowanai klas w grze.

PS: do Nikczemnych stolców i innych tego pokroju - Czy odczuwacie aż taką chęć stania się rozpoznawalnym, by używać nieczytelnego koloru czcionki? Nie dość, że człowiek psuje sobie wzrok gapiąc się w ten monitor to jeszcze potęgowane jest to takimi przypadkami jak Nikczemny Stolec.

Edited by Deathdealer
Link to comment
Share on other sites

To co robi stolec to jeszcze nic - niektórzy moderatorzy piszą takimi kolorami, że trzeba zaznaczyś tekst żeby cokolwiek zobaczyć ;)

Mam nadzieję, że korzystasz ze skórki ghoztcraft. Specjalnie dla ciebie, żebyś sobie musiał zaznaczyć: NIE OFTOPUJ!- CRD

Link to comment
Share on other sites

Ja gram teraz w Spellforce 2 i jest super. Początkowo się obawiałem, że to coś w stylu Ageof Empires ktorego nie znoszę tylko z przedmiotami i doświadczeniem, ale bardzo się pomyliłem. Dla mnie to Ghotic tylko że z elementami RTS. To chyba jedyny RTS oprócz C&C w który mogę grać dłużej. Dla mnie Spellforce 2 to jedna z lepszych strategii. Chyba ma najlepiej rozwiązane sterowanie, tak intuicyjnego jeszcze nie widziałem. Wszytskie te Tzary, Warcrafty mogą się schować moim zdaniem.

Link to comment
Share on other sites

Ja po skończeniu CoHa zastanawiałem sobie w co by sobie popykać, ale gdy takie jak Wiedźmin czy Gothic zbytnio wkurzały mnie przez swoje kiepskie optymalizację. No i zainstalowałem sobie Spellforce Zakoń Świtu. Kumpel bardzo gierkę zachwalał, więc postanowiłem sprawdzić czy rzeczywiście taka dobra. Dopiero co zacząłem i powiem, ze prezentuje się nieźle. Pykam sobie wojownikiem z podstawowymi umiejętnościami ciężki pancerz i ciężkie bronie sieczne. Teraz jestem na etapie 3 światu, w którym buduje swój obóz. Jakieś rady dla początkującego wojownika???

Link to comment
Share on other sites

Echhhhh...Spellforce ZE Gdzie się podziały tamte prywatki...tyle na temat gry dziś już być może klasyk(4 latka na karczychu) w 1 zagrywałem się godzinami w 2 również co do najlepszego avatara ja polecam wojownika na ciężką broń obuchową i magię lodu(jakby się znalazły jakieś wolne pkt. umiejętności to magia lecznicza).Co do hybryd RPG i RTS to najlepsza moim zdaniem przed Spellforce była seria Warlords Battlecry,a dziś króluje nam miłościwie Spellfore i oby królował jak najdłużej

Link to comment
Share on other sites

Co do ArtMoney to mógłby ktoś mi wytłumaczyć jak się to obsługuje bo z angola to zbyt kumaty nie jestem.Z góry wielkie thx.

Edited by Ruddy
Link to comment
Share on other sites

Zakupiłem gre Spellforce 2, i mam pytanie w związku z tym - postać ma możliwość rozdzielania punktów na konkretne drzewka umiejętności i tutaj się lekko zmieszałem - wlaczyłem sobie "potyczkę WS" i miałem już postać dostępną na 15 levelu - wiec zacząłem ładować punkty w stronę "czarnej magi" jednak zauważyłem, że już na 2 poziomie drzewka nie da się wpakować 2 punktu w tą samą umiejętność - należy wpierw dodać punkt w przeciwnym rozwidleniu wtedy umożliwi nam kontynuwanie rozwijania wybranej drogi. Tak więc z tego wynika, że nie moge rozwijac postaci wyłacznie w stronę jaką sobie wybiorę, lecz musze rozdysponować punkty równieź w innych dziedzinach bym miał dostęp do dalszegio "tier".

Chciałem obrać drogę przez Magia > Boska Magia > Czarna magia > Nekromancja / Magia Smierci/ Demonologia jednak, czy bede musiał - przymusowo - również władować punkty w inne umiejętności by moc zapełnic wybraną przezemnie drogę? Pytam się ponieważ nie zacząłem jeszcze grać w kampanie a jedynie uruchomiłem "potyczkę" i nie jestem pewnien, czy ten sam system obowiązuje w kampani... jeżeli tak to jest to całkowicie pozbawione sensu - dajmy na to, że chce wyszkolić Nekromantę i tylko tą klasę to w drodze do tego musze poznać magię umysłu, żywiołów oraz biała magia - co całkowicie jest sprzeczne wg mnie z logiką klas. (?)

Link to comment
Share on other sites

Tak właśnie jest w Spellforce 2 z tymi drzewkami.Ja tam przywykłem.Może zamysłem autorów było niedopuszczenie do avatrów wyspecjalizowanych np. tylko w walce ażeby zbytnio nie wymiatały???

Link to comment
Share on other sites

kilka dni temu dostałem spellforca 2. Bardzopooba mi się ta gra. Jest trochę zmian w stosunku do jedynki - moim zdaniem na lepsze. Przed wszystkim gra nabrała sporo dynamiki. Rozgrywka jest szybsza, intensywniejsza. Grafika również lepsza. Jesttradycyjknie sporo jednostek, przeciwników,questów. Bardzo fajne rozwiązanie jest z kwaterą główną - niemsimy już mieć 3 baz gdzieśtam - wystarczy jedna. Fajny jest też pomysł z przywoływaniem pomocników do siebie. Dzięki temu też nie trzeba latać po całej mapie. Nie przeszedłem jesazcze całej gry, ale podoba mi się. Ma specyficzny dla 1 spellforca klimat, gra się bardzo miło.

Link to comment
Share on other sites

hmm. ja odniosłem wrażenie że fabuła jest dziwna. Nie mamy tutaj intra i konkretnie postawionego celu - zbaw świat i uwolnij go od kogośtam. Sporo rzeczy dowiadujesz się w trakcie gry. Generalnie rzecz biorąc - i żeby nie psuć rozgrywki - jesteś kimś w rodzaju bohatera. Zdobywasz doświadczenie systematycznie. Walczysz z rozamitymi przeciwnikami, ale nie są to ostrza jak w jedynce. Grafika jest bardzo dobra, muzyka dodaje klimatu, ilość jednostek - jest ok, choć mniej jest jednostek dla poszczególnych frakcji. Za to teraz sterujesz trzema frakcjami jednocześnie zamiast jednej - dzięki czemu i tak możesz rekrutować to co akurat potrzeba. Bo powiedzmy sobie szczerze - nwaet jak byś mógł rekrutować i 50 jednostek - i tak korzystasz tylko z paru wybranych. Moim zdaniem gierka jest bardzo dobra i na pewno warta tych 20 zł. Nie chcę zdradzać wszystkich szczegółów fabuły, ale w poszczególnych etapach masz bardzo dużo zadań do wykonania (choć nie musisz ich też wykonywać). Gra nie nudzi - mi dała niezłą rozrywkę na parę tygodni. Dodam tylko że gram koło godziny dziennie, bo studiuję.

Link to comment
Share on other sites

Szczerze, to ilość jednostek mnie nie rajcuje. W HoM&M nie ma setek ich rodzajów (przynajmniej w poszczególnych frakcjach) a grało mi się świetnie. Dla mnie też ważne jest to czy gra nada się do pogrania 1-2 godz dziennie, bo nadmiaru wolnego czasu nie mam. Dzięki, skoro tak to wygląda, to skuszę się, w sumie za 20 zł to niewielkie ryzyko.

Edited by Hebron
Link to comment
Share on other sites

zwłaszcza że dostajesz 5 zł rejestrując grę. A to naprawdę porządny rts z elementami rpg. Przynajmniej mi się podobał. Nie ma może fenomenalnej grafiki (choć ja nie grałem na full - bo skakał), ale za to jest dobry, solidny - jak spellofrce 1. Nie wiem czy grałeś, ale ja akurat jestem fanem serii :D

Przy czym jedynka rozwijała się dość powoli - w dwójce tempo rozgrywki jest szybsze, sporo się walczy - bazę rozbudowujesz szybciutko. Potem już tylko rzeź :D

poza tym wygląd tytanów - uległ znacznemu poprawieniu. Jest poza tym bardzo dużo czarów do rzucenia, zbroi do włożenia i broni do siania spustoszenia. Całkiem sporo jest też questów opcjonalnych które wydłużają i umilają rozgrywkę. A np. grafika wody i odbijających się rzeczy w niej. Albo skrzydeł lodowych gargulców w których odbijają sie jednostki. Albo wstającego dnia :D Bardzo mi się ta gra podoba. No i po skończeniu kampanii - możesz grać w misje pojedyncze lub w sieci. Dla mnie ta gra jest tym co jest mi akurat potrzebne na studiach - miło odstresowuje po całym dniu pracy. Zabawa nie nuży i nie sprawia wrażenia przeciągania na siłę. Za to lubię spellforca - jest ciekawy, jest bardzo dużo przeciwników, można rozwijać hero a to wszystko w świetnej grafice. Dialogi to nie baldurs gate, ale nie ma co narekać - dobrze że są i że urozmaicają rozgrwkę. No i jak ustawi się wyższy stopień trudności - jest wyzwanie, bo wróg nie jest taki rozmemłany, tylko atakuje zaciekle i licznie :D Nie jestem jakimśtam znawcą rtsów (moje uwielbienie gatunku skończyło się na knights n merchants idune 2000 czyli wieki temu), ale spellforce jest super.

Link to comment
Share on other sites

W jedynkę grałem, ale niezbyt wiele. Gdzieś w okolicach 5-6 mapy utknąłem. Misja, w której trzeba było bardzo szybko od początku wybudować potężną armię i dbać o unicestwianie zwiadowców wroga, na początku otrzymywało się garstkę wsparcia (choć pewnie większość misji tak wygląda :P ). Zbytnią zaciętością się nie wykazałem, bo do misji podchodziłem może ze 3 razy ;) . Nie zmienia to jednak faktu, że na początku SF mnie urzekł, wcześniej myślałem, że to taki oldschool, ale po odpaleniu okazało się, że giera ma na prawdę w porządku grafę. Szkoda, że zabrakło mi zaciętości, ale i fabuła raczej mnie nie zachwyciła, przynajmniej na początku. Słyszałem właśnie, że fabuła w SF2 jest o wiele lepsza i dlatego zdaje mi się, że ta część podejdzie mi bardziej od jedynki.

BTW w demo SF2 też grałem, ale jeszcze na starym sprzęcie, a na nim gra wyciągała z kilka fps`ów, więc za wiele się nie naoglądałem i nie nagrałem <_<

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...