Jump to content
  • entries
    112
  • comments
    176
  • views
    6,541

Śniadaniowe pseudodziennikarstwo

MajinYoda

547 views

Dziś miał być zupełnie inny wpis, ale przez przypadek trafiłem na materiał Dzień Dobry TVN, wyemitowany w niedzielę 16 września br. na antenie TVN. Został on już omówiony na kilku portalach, więc i ja postanowiłem coś o tym napisać. Może być ciut chaotycznie, bo poniższe słowa pisałem wczoraj (czyli w piątek).

Omawiany materiał możecie znaleźć pod tym adresem: https://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/czym-jest-e-sport-i-ile-mozna-na-tym-zarobic,273784.html. Przyznam, że nie rozumiem, dlaczego prowadzący (szczególnie Piotr Kraśko) od razu, na samym początku, zaczęli atakować swoich rozmówców - Aleksandra Szlachetkę i Kubę "Kubika" Kubiaka. Po co ich zapraszali, skoro nie chcieli poznać ich zdania? Kinga Rusin niby coś próbowała się dowiedzieć, ale zupełnie nie radziła sobie z dominującą w tym pseudowywiadzie arogancją i „wszechwiedzą” redaktora Kraśki. Jak to oglądałem to zastanawiałem się, czy gdyby zaprosili np. Agnieszkę Radwańską to czy red. Kraśko przez cały wywiad mówiłby o agresywnym zachowaniu Sereny Williams i imputował, że "tenis powoduje agresję"? No chyba nie.

Oczywiście, rozumiem, że tzw. telewizja śniadaniowa rządzi się swoimi prawami – poruszane tematy powinny być łatwe i niezbyt długie oraz dotykające spraw dotyczących widza. Ale też nie może się to odbywać na zasadzie „goście są tylko dekoracją”, bo w ten sposób prowadzący się tylko ośmieszają przed „ogarniętą widownią”. Szczególnie, że oglądający ten program nie dowiedzieli się niczego o e-sporcie od zaproszonych gości – tylko o tym, że to strata czasu i zaprzeczenie idei sportu – oczywiście od prowadzących. Nie wspominając już o tym, że temat był zupełnie inny - chodziło o szkoły z klasami o profilu e-sportowym. I ten wątek próbował podjąć jeden z gości, ale "jaśnie oświecony" Kraśko wciąż mu przerywał.

Trochę mnie też rozśmieszyło, że "dwa miliony osób traci czas, a zarabia na tym z tysiąc osób". Podliczając dźwiękowców, animatorów 3D, scenarzystów, reżyserów, aktorów, programistów, osoby odpowiedzialne za lokalizację, catering, sprzątaczki, kompozytorów itd. mam wrażenie, że wyjdzie grubo powyżej tysiąca osób. Choć, równie dobrze, można powiedzieć, że "DDTVN ogląda milion osób, a zarabia wyłącznie Piotr Kraśko". Ale czy taka nieudolna dyskredytacja ma jakikolwiek sens?

Inna sprawa, że dla p. Kraśko występowanie w telewizji śniadaniowej jest sporym uwstecznieniem. Niegdyś prowadził Wiadomości w TVP, potem był jakimś ekspertem politycznym w TVN24 (bodajże), a teraz prowadzi taki program. Aż się boję oglądać jak traktuje innych gości, z którymi się nie zgadza.

Skoro jednak o tym wspomniałem – uświadomiłem sobie, że to on prowadził Wiadomości, gdy pojawił się ten materiał:

Wciąż jestem ciekaw, czy dożyję czasów, gdy gry komputerowe przestaną być postrzegane przez tradycyjne media jako źródło wszelkiego zła?

Właściwie to nie jest aż tak źle – w końcu Telewizja Polsat, konkurent TVNu, otwiera kanał z e-sportem, więc, choć nie będę go oglądał, jest jakaś nadzieja.

A co Wy o tym sądzicie?

 

PS. W tym tygodniu Kącik Yody obchodzi swoje 5 urodziny! :)



5 Comments


Recommended Comments

Ostatnio widziałem "ukradkiem" podobny lincz w telewizji. TTV puszczał materiał na żywo - "Uwaga po uwadze" o patostreamach. Oczywiście, że słusznie piętnuje się tego typu zachowania, ale narracja prowadzącego i wpychanie słów na siłę w usta Daniela Magicala, odsuwanie mikrofonu od innych zaproszonych było co najmniej zastanawiające.

  • Upvote 1

Share this comment


Link to comment

@Rickerto - o ile uważam, że patostreamy są straszne to jednak ktoś to ogląda. A jak się robi materiał o czymkolwiek to wypada znać choćby podstawy i dać się wypowiedzieć zaproszonym gościom - nawet, jeśli się z nimi nie zgadzamy. Polityki też to dotyczy :).

  • Upvote 1

Share this comment


Link to comment
Cytat

Wciąż jestem ciekaw, czy dożyję czasów, gdy gry komputerowe przestaną być postrzegane przez tradycyjne media jako źródło wszelkiego zła?

Zapewne, w niedalekiej przyszłości.

Ludzie wychowani na grach komputerowych są od jakiegoś czasu dorośli, i zaczynają stanowić coraz większą grupę potencjalnych widzów. Nie łudźmy się- Ja czy Ty nie będziemy oglądać za 15 lat Familiady albo Rolnika szukającego żony. Coś takiego jest strawne dla naszych rodziców i dziadków- ludzi w wieku +/- 50-65 lat. Jak długo jeszcze będą mieli siłę przebicia? 

Z drugiej strony- dlaczego to wszystko jest dla ciebie problemem? Już dawno rodzice nie mają na ciebie wpływu, a to czy kuzyn zagra w GTA nie powinno cię interesować. Konflikt pomiędzy różnymi rodzajami mediów to rzecz normalna- a przynajmniej tak mi się wydaje. Radio jechało po telewizji, telewizja po grach i internecie. Za 30 lat będziemy mieli neuronet i sytuacja się powtórzy.

A co do zacytowanego filmu... co mogę powiedzieć? Redaktorzy mają poniekąd rację. Mam "odwagę cywilną" przyznać, że zabawy ze strzelankami znieczuliły mnie na przemoc. Widok zabitego człowieka nie szokuje mnie, tak jak powinien. Eksplodujące czołgi albo postrzeleni żołnierze- motywy dziwnie znajome.  Jak się do tego odniesiesz, autorze?

  • Upvote 1

Share this comment


Link to comment
12 minut temu, LukasAlexander napisał:

Zapewne, w niedalekiej przyszłości.

Całkiem możliwe, ale, jak zauważyłeś dalej, sytuacja powtórzy się znów. A potem znowu i znowu... To nie ma sensu, ale nic się na to nie poradzi.

13 minut temu, LukasAlexander napisał:

Ludzie wychowani na grach komputerowych są od jakiegoś czasu dorośli, i zaczynają stanowić coraz większą grupę potencjalnych widzów. Nie łudźmy się- Ja czy Ty nie będziemy oglądać za 15 lat Familiady albo Rolnika szukającego żony. Coś takiego jest strawne dla naszych rodziców i dziadków- ludzi w wieku +/- 50-65 lat. Jak długo jeszcze będą mieli siłę przebicia? 

Familiadę i Rolnik szuka żony zastąpią pewnie inne programy. Jakie? Trudno określić, ale TV będzie musiało się dostosować. Może będą to nowe seriale paradokumentalne? A może powrót do teatrów telewizji (ta, jasne :P)? trudno wyrokować. Równie dobrze TV może się zmienić w jeden wielki Twitch albo YouTube. Ale przetrwa, w tej czy innej formie - tak, jak prasa czy radio.

14 minut temu, LukasAlexander napisał:

Z drugiej strony- dlaczego to wszystko jest dla ciebie problemem? Już dawno rodzice nie mają na ciebie wpływu, a to czy kuzyn zagra w GTA nie powinno cię interesować. Konflikt pomiędzy różnymi rodzajami mediów to rzecz normalna- a przynajmniej tak mi się wydaje. Radio jechało po telewizji, telewizja po grach i internecie. Za 30 lat będziemy mieli neuronet i sytuacja się powtórzy.

A czy ja mam z czymś problem? No dobra - mam. Z dziennikarzami, którzy zamiast słuchać swoich gości (których po coś do studia zaprosili) majoryzują ich i narzucają widzom swój punkt widzenia. Jest to absolutnie nieprofesjonalne. Szczególnie, gdy jest się tak doświadczonym człowiekiem mediów, za jakiego chce uchodzić Piotr Kraśko.

Odnośnie "kuzyna grającego w GTA" - nie mam akurat żadnego takiego, ale jakby ktoś w mojej rodzinie chciał dać 10-latkowi GTA to bym jednak mu odradzał - choć sam w GTA 2 i SoFa grałem będąc w tym wieku. Czemu? Bo uważam, że mimo wszystko należy dawkować gry. Piły nikt by takiemu dzieciakowi nie włączył, nie? :P

19 minut temu, LukasAlexander napisał:

A co do zacytowanego filmu... co mogę powiedzieć? Redaktorzy mają poniekąd rację. Mam "odwagę cywilną" przyznać, że zabawy ze strzelankami znieczuliły mnie na przemoc. Widok zabitego człowieka nie szokuje mnie, tak jak powinien. Eksplodujące czołgi albo postrzeleni żołnierze- motywy dziwnie znajome.  Jak się do tego odniesiesz, autorze?

Nie znam Cię i nie znam Twoich doświadczeń. Masz prawo do własnych odczuć, tak samo jak omawiani redaktorzy do własnego zdania. Ja też mam takie prawo :). Jeśli chodzi o desensytyzację - nie neguję jej. Ale nie można uogólniać, że każdy gracz "odwrażliwia się" - ja np. nie dałem rady wejść do krematorium w Muzeum na Majdanku, gdy byłem tam na szkolnej wycieczce, choć byłem już wtedy graczem od wielu lat. Moja wrażliwość nie pozwoliła mi na to. Zakładam, że w rzeczywistości na widok świeżo zabitej osoby zwymiotowałbym a potem zemdlał. Ludzie są różni i nie można wszystkich oceniać tak samo.

Share this comment


Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×