Jump to content
  • entries
    161
  • comments
    916
  • views
    177,956

Sergi

1,131 views

 Share

"Gry to zabawa dla dzieci". Dla nas, graczy, to oczywiście bzdura, ale takie jest podejście ogromnej części społeczeństwa.

No ale jakie gry zna "społeczeństwo"? Angry Birds, Farmville i Sims. Dla nas to gry, a nie Gry, ale większość ludzi wrzuca to wszystko do jednego worka. Ci bardziej obeznani grali kiedyś w Fifę na PS2 albo któreś Call of Duty. I taki jest ich obraz gier - prosta rozrywka, zapełniacz czasu niewymagający myślenia. Co ciekawe, takie nastawienie nie jest domeną wyłącznie ludzi starszych. Często spotykam 30-, 20-latków, dla których nawet ambitne produkcje to po prostu gierki.

hipster-fedora1.jpg

Gierki, co? Pif-paf, ha-ha! A teraz posłuchajmy Możdżera z winyla.

Bo i skąd mają znać inne tytuły? Jeśli gry przedostają się do mainstreamowych mediów to są to blockbustery fundowane przez wielkie firmy, jak Simsy czy Fable, albo bohaterzy reportaży w stylu "Zabił, bo grał". Sony inwestuje w oryginalne tytuły, (i chwała im za to) ale nawet oni nie mogą sobie pozwolić na spoty z Journey, a jedynie na reklamę KILLZONE 3, czyli mało ambitna rąbanina. Dlatego też wśród graczy i twórców coraz częściej słychać opinie, że gry powinny dojrzeć i stać się rozrywką szanowaną w takim samym stopniu jak filmy czy książki. Co prawda wśród filmów też zdarzają się produkcje niskich lotów, ale oglądając American Pie mamy świadomość, że istnieje też zupełnie inne kino, kino Bergmana i Coppoli. W przypadku gier mało osób zdaje sobie z tego sprawę.

Największymi orędownikami są takich zmian są przede wszystkim David Cage ze studia Quantic Dream i twórcy ze studia Plastic ("Kręcimy pornole"), a więc czołowi twórcy gier nietypowych. Czemu tak jest? Czemu tylko oni chcą, by więcej było takich gier? Przecież to właśnie dla nich konkurencja.

Natomiast żaden z branżowych gigantów nie widzi takiej potrzeby. Przyczyna jest prosta - to się nie opłaca. Po pierwsze nowe pomysły to zawsze ryzyko, dlatego tak często produkowane są sequele. Po drugie żeby zarobić, trzeba trafić w gusta jak największej liczby użytkowników - target musi być maksymalnie duży.

Teraz zastanówmy się, jak wiele osób choćby zainteresuje się Beyond Two Souls, a ile kupi w ciemno nowego Call of Duty. Nawet będący tylko w pewnym stopniu nowatorski LA Noire okazał się klęską dla Brendana Mcnamary.

Gra musi zarobić, a im większe studio, tym większy dochód jest potrzebny na jego utrzymanie, toteż nowatorskie produkcje to w zasadzie domena małych firm. Duzi takich gier nie zrobią, a mali są za mali, żeby zrobić różnicę, i koło się zamyka.

Tylko czy naprawdę potrzebujemy takich zmian? I czy rzeczywiście zależą one od producentów? Czy czasem nie jest tak, że to właśnie My (albo Wy) decydujemy o tym, jakie gry wychodzą? Przecież to decyzje większości kształtują rynek, a producenci nie biorą swych zasad z czapy, tylko wydają to, co się dobrze sprzedaje.A dobrze sprzedaje się to, w co ludzie chcą grać.

-Czyli co, motłoch chce grać w prymitywne gry, więc nie będzie więcej tytułów z głębią, skłaniających do zadumy?

Na to wygląda. Rynek jest na tyle dojrzały, co jego konsumenci.

Z drugiej strony i tak nie jest źle, zmiany przecież następują, czego dowodem choćby ten wpis. Jeszcze kilka lat temu gra pokroju "Datury" w ogóle by się nie przebiła, dziś otrzymuje wsparcie dużej firmy.

Można na to spojrzeć jeszcze inaczej: zmiany wśród ludzi niegrających następują wolniej niż w branży gamingowej, stąd zresztą niezrozumienie nowych gier u ludzi, którzy grali przed laty albo nie grali wcale. Komiksy całe dekady czekały na akceptację i szumną nazwę powieści graficznych, a przecież były w podobnej pozycji co gry. Może więc nie ma co narzekać, tylko cieszyć się tym, co mamy? ;)

 Share

10 Comments


Recommended Comments

...I przez to, że taki CoD czy inny MoH zdominuje rynek, w tym roku nie ma i nie będzie żadnej fajnej przygodówki na rynku (jeden Testament of Sherlock Holmes wiosny nie uczyni).

Fajny tekst, masz łapkę w górę.

  • Upvote 2
Link to comment

I nagle uświadamiasz sobie, że to ty jesteś growym hipsterem, mówiącym o dojrzałości i sprzeciwiającym mainstreamowi ze śmietniska EA. ;)

Dobry tekst, bla bla bla. Wazelina, łapka w górę itd.

  • Upvote 2
Link to comment

...I przez to, że taki CoD czy inny MoH zdominuje rynek, w tym roku nie ma i nie będzie żadnej fajnej przygodówki na rynku (jeden Testament of Sherlock Holmes wiosny nie uczyni).

Fajny tekst, masz łapkę w górę.

Jak to nie? Jest Walking Dead, najlepsza przygodówka, w jaką grałem (point'n'clicki do mnie nie przemawiają), a jeśli dobrze pamiętam, to pod koniec roku wychodzi Beyond: Two Souls. I obie te gry są świetne.

@Topic Branża stoi w miejscu głównie dlatego, że dużą częścią jej odbiorców są dzieciaczki, które kupią jedynie Kal of Djuty lub Batylfilda, bo mają multiplayer, a jakąś inną grę ściągną sobie z Internetu. I oczywiście, nie będzie to L.A. Noire czy Spec Ops: The Line, nie mówiąc już o tytułach takich jak Fahrenheit czy Walking Dead nie wspominając.

Ja również jestem za tym, by branża dorosła. Owszem, można sobie połupać w Call of Duty (Black Ops ma całkiem fajową fabułę!), czy Homefront'a (Again, fabuła jest niezła!), czasami odpalić sobie jakiegoś LoL'a czy RaiderZ (Jedyne MMO, w które gram. No, i czasem WoW. Ale ciiiiiiiiiiiiiiiii........), ale główny czas przy komputerze zajmują mi raczej eRPeGi.

I szkoda, że tych dobrych, z rozbudowaną fabułą i emocjonalnych, jest tak mało.

  • Upvote 1
Link to comment

...I przez to, że taki CoD czy inny MoH zdominuje rynek, w tym roku nie ma i nie będzie żadnej fajnej przygodówki na rynku (jeden Testament of Sherlock Holmes wiosny nie uczyni).

Nie dramatyzowałbym tak, raczej postrzegam to w charakterze osobnych rynków - nawet 100 wojennych shooterów nie zadowoli fana przygodówek, te nisze wciąż tam są i co jakiś czas coś się rusza, jakieś Grey Matter czy Machinarium.

I nagle uświadamiasz sobie, że to ty jesteś growym hipsterem, mówiącym o dojrzałości i sprzeciwiającym mainstreamowi ze śmietniska EA. wink_prosty.gif

Aż wylałem kawę ze Starbucksa O.o

Dzięki za odzew, nie spodziewałem się, że ktoś to będzie czytał.

  • Upvote 1
Link to comment
Dzięki za odzew, nie spodziewałem się, że ktoś to będzie czytał.

Staram się czytać wszystko co nie jest trollerskim spamem. Jakiekolwiek normalne wpisy są na wagę złota.

  • Upvote 1
Link to comment

zrozum że nie każdy szuka w grach głębszego sensu, dla mnie gry nie są najwyższym bóstwem, nie podchodze do nich tak poważnie jak niektórzy, jeśli chce zaznać czegoś z przesłaniem oglądam dobry film lub czytam książkę. a jeśli chodzi o gry to czasem sobie zagram w coś niezobowiązującego gry akurat mam czas. czyli wychodzi na to że należę do 'motłochu' jak to ująłeś

Link to comment

I nagle uświadamiasz sobie, że to ty jesteś growym hipsterem (...) sprzeciwiającym mainstreamowi ze śmietniska EA.

I hated EA before it was cool

  • Upvote 1
Link to comment

zrozum że nie każdy szuka w grach głębszego sensu, dla mnie gry nie są najwyższym bóstwem, nie podchodze do nich tak poważnie jak niektórzy(...)

Zdaję sobie z tego sprawę i nie widzę w takim podejściu nic złego. To, o czym mówię to traktowanie wszystkich gier tylko i wyłącznie jako prymitywne zabaweczki - to jest problem.

Link to comment

Zawsze znajdą się ludzie, którzy się o czymś wypowiadają, chociaż nie mieli z tym prawdziwej styczności :D. Nawet jeśli gry wejdą w "kanon medialny" czy coś w tym rodzaju, nadal takie osobistości będą.

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...