Jump to content
  • entries
    23
  • comments
    58
  • views
    14,842

Fallout 2 nie jest tak dobry jak poprzednik


December Man

1,742 views

 Share

Myślałem o tym sporo a propo Fallouta New Vegas, który niedawno miał premierę. Fallout 1 jest jedną z najlepszych gier w jakie grałem, ale Fallout 2 nie jest dobrym następcą. Jest znacznie obszerniejszy, ma przynajmniej dwa razy tyle contentu, ale... jest ale.

Humor jest jednym z najbardziej wychwalanych elementów FO2, co jest czymś dla mnie niezrozumiałym. Humor jest dziecinny, po prostu niedojrzały, często sprawia wrażenie doczepionego na siłę. Zdecydowanie za dużo Easter Eggów (Wielkanocnych Jaj); do tego stopnia, iż znalezienie kolejnego przestaje być czymś szczególnym. Wiele z tego jest bezsensownym 'lol ale to jest śmieszne!!11! roflololol!!1!'. Do tego ileż można mieć nawiązań do Monty Pythona? Uwielbiam MP jak każdy inny nerd, ale to zdecydowanie za dużo jak na jedną grę. Ogólnie nawiązań do popkultury w FO2 jest tyle, że możnaby rozdzielić między trzy gry, przez co tracą na unikalności.

FO2 zdaje się być parodią FO1. Ma to ogromny negatywny wpływ na klimat gry. Gadająca mięsożerna roślina? Inteligentny Radscorpion, który gra w szachy (do tego potrzebujesz minimum 8 inteligencji by z nim wygrać!)? Durna parodia Nicole Kidman i Toma Cruise'a namawiających do przejścia na scjentologię? Serio?

Generalnie im więcej contentu w grze RPG, tym lepiej. Niestety, sporo miejsc w FO2 jest 'zapychaczami' - contentem, który ma tylko za zadanie nabijanie czasu gry, a nie dodaje niczego konkretnego ani fabularnie, ani gameplayowo, ani nawet klimatem. Sporo fragmentów jest zbyt rozciągniętych jak np. Vault City, New Reno czy San Francisco. Wiele miejsc sprawia wrażenie nie z tego uniwersum, jak wspomniane New Reno, albo niedopracowanego jak San Fran.

Pochodzenie Wybrańca - jest tubylcem. Jakim cudem tubylec ma doświadczenie w broni energetycznej/dużej/otwieraniu zamków itd.? Nie wspominając, że cały ten początek jest nudny jak cholera.

Kosmici... a przepraszam, Wanamingos... Kij z tym! Najeżdżam kursorem i jest napisane Alien, to jest to kosmita! Kosmici? Naprawdę? Latający spodek to bardzo fajny Easter Egg i to wszystko. Jako autentyczni przeciwnicy to paranoja.

Jakkolwiek uwielbiam Fallouta 3, Mothership Zeta nie powinien był powstać. Co jest z tymi ludźmi... Kosmici w Falloucie to tylko Jaja Wielkanocne! Wszystko inne to kiepski pomysł.

Pomimo moich pretensji, jest to gra bardzo grywalna. Prawdopodobnie multum możliwości (jak np. gwiazda porno, łowca niewolników, profesjonalny bokser to tylko część możliwych profesji dla gracza) daje tyle radochy.

Duże możliwości w wyjątkowo durnym i pozbawionym klimatu świecie.

:edit:

Pomyłka. Pokonanie tego Radscorpiona w szachy wymaga nauczenia się specjalnej strategii od wspomnianej gadającej mięsożernej rośliny, ponieważ nawet 10 inteligencji nic nie da... Radscorpion jest więc inteligentniejszy od postaci z max. statystyką... Nieźle; może jak pozwoliłbym mu żyć to wynalazłby lekarstwo na raka i sposób na zalesienie tego postnuklearnego świata w przerwie na obiad.

 Share

17 Comments


Recommended Comments

W gwoli ścisłości:fallout 2 nie opiera się tylko na post-apokaliptycznym świecie lecz na fenomenach i tematach z lat 50-60.

gra ma swój urok i i klimat który czasami puszcza "oczko"do gracza,koloryzowanie wypowiedzi humorem jest nawet całkiem na miejscu,gdyż jakby było tylko smutno i posępnie gra by się szybko nudziła a tak zaskakuje nas świeżymi zabawnymi gagami mniej lub bardziej poważnych postaci.

A ufoludki(a raczej estear egg) w F2 to nic innego niż nawiązanie do tematu katastrofy ufo w rosvell(dobrze napisałem?)a mothership zeta w F3 to nie innego niż wyolbrzymiony temat o Marsjan i filmach przedstawiających ich jako złe i podłe "szaraki".

Link to comment

A mi się fallout 2 podobał i to nawet nie wiem czy nie bardziej niż 1. A Easter Eggi były fajnym dodatkiem w 2 części. Zwłaszcza podobało mi się nawiązanie do "Autostopem przez galaktykę" xD

Link to comment

Wymyślasz :diabelek:.

Ale każdy może mieć swoje zdanie, szkoda tylko że nie napisałeś "sądzę" albo "wg mnie", bo pisząc "jest" obrażasz, którym się podoba.

O, tu ładnie Ghost napisał o takim stylu:

(...)każdy ma swój gust. Ale fakt, że komuś się nie podobają nie oznacza automatycznie, że należy obrażać gusta innych osób nazywając dobre i znane gry g...nem. To jest brak tolerancji, a tego bardzo nie lubię.

Zbastuj Waść trochę ton, to można podyskutować :-).

Link to comment
Fakt, całe DWA nawiązania do Świętego Graala Pythonów. No tragedia.

Dwa razy król Artur, raz Bridgekeeper, raz piosenka o spamie to minimum. Być może jest tego więcej, ale więcej niż dwa to już zbyt dużo.

Wiesz, że Biblia Fallouta i te informacje na temat Wanamingos zostały zmienione sporo PO premierze dwójki? Właśnie z powodu wyśmiania tego faktu przez fanów, Chris Avellone zrobił z nich ziemskie zwierzęta zmodyfikowane przez FEV. Wcześniej to byli po prostu kosmici.

New Reno i SF nie pasujące do świata? Ale jak? Bo ludzie się zorganizowali po ponad 100 latach od wojny?

Nie o to chodzi, że ludzie się zorganizowali. Chodzi o to, że New Reno max. stereotypowe miasto grzechu - gangsterzy, dealerzy, dziwki itd. Kto by tak specjalnie organizował całe miasto by wyglądało jak z filmów gangsterskich? Co do San Fran, to bardziej chodziło mi o niedopracowanie niż nie pasowanie do świata.

W gwoli ścisłości:fallout 2 nie opiera się tylko na post-apokaliptycznym świecie lecz na fenomenach i tematach z lat 50-60.

gra ma swój urok i i klimat który czasami puszcza "oczko"do gracza,koloryzowanie wypowiedzi humorem jest nawet całkiem na miejscu,gdyż jakby było tylko smutno i posępnie gra by się szybko nudziła a tak zaskakuje nas świeżymi zabawnymi gagami mniej lub bardziej poważnych postaci.

A ufoludki(a raczej estear egg) w F2 to nic innego niż nawiązanie do tematu katastrofy ufo w rosvell(dobrze napisałem?)a mothership zeta w F3 to nie innego niż wyolbrzymiony temat o Marsjan i filmach przedstawiających ich jako złe i podłe "szaraki".

Co nie zmienia faktu, że 'humor' FO2 psuje klimat jak cholera. Gdyby nie było FO1 to by było dla mnie normalne, że jest taki humor, bo widocznie twórcy sobie tak wymyślili. Niestety FO1 był poważniejszy, miał klimat i nadal miał humor; po jedynce nie mogę spojrzeć łaskawszym wzrokiem na dwójkę.

Ale każdy może mieć swoje zdanie, szkoda tylko że nie napisałeś "sądzę" albo "wg mnie", bo pisząc "jest" obrażasz, którym się podoba.

Zbastuj Waść trochę ton, to można podyskutować :-).

To jest blog, czy nie jest to zrozumiałe samo przez się? Przecież napisałem np. że humor chwalony przez wszystkich jest "dla mnie czymś niezrozumiałym".

Link to comment
Bo to jest humor świata po apokalipsie - bez inteligencji, kultury etc.

Gdyby był to żart NPCa skierowany do postaci gracza - ok, ale jest to żart twórców skierowany bezpośrednio do gracza, więc nie służy ustaleniu, że taki jest humor w świecie gry, a to już inna para kaloszy.

W gwoli ścisłości:fallout 2 nie opiera się tylko na post-apokaliptycznym świecie lecz na fenomenach i tematach z lat 50-60.

gra ma swój urok i i klimat który czasami puszcza "oczko"do gracza,koloryzowanie wypowiedzi humorem jest nawet całkiem na miejscu,gdyż jakby było tylko smutno i posępnie gra by się szybko nudziła a tak zaskakuje nas świeżymi zabawnymi gagami mniej lub bardziej poważnych postaci.

Puszczanie "oczka" do gracza złe nie jest, ale co za dużo to niezdrowo.

"Jakkolwiek uwielbiam Fallouta 3"[cool][czesc]

?

Czyżby członek No Mutants Allowed?

Link to comment

Nie, ale widzę, skąd odpisałeś wady F2;)

Btw, zdradzić ci tajemnicę? Te wszystkie okropne wady, które tak ci obrzydziły F2 dotyczą F3. Tylko w nieporównywalnie większym stopniu. Content będący zapychaczem i nie służący niczemu poza śmieciozbieractwem i fascynującą walką w trybie VATS? Oh no, Bethesda nigdy w życiu nie zrobiłaby czegoś takiego! Amrite?

I co masz do biednych chłopaków z NMA? Psa ci porwali?

Link to comment
Nie, ale widzę, skąd odpisałeś wady F2;)

Skąd? Bardzo chciałbym to wiedzieć. Oświeć mnie. Jest to moje zdanie na różne elementy gry, więc jeśli ktoś gdzieś napisał podobnie, oznacza to tylko to, że nie jestem osamotniony w mojej opinii.

Btw, zdradzić ci tajemnicę? Te wszystkie okropne wady, które tak ci obrzydziły F2 dotyczą F3. Tylko w nieporównywalnie większym stopniu. Content będący zapychaczem i nie służący niczemu poza śmieciozbieractwem i fascynującą walką w trybie VATS? Oh no, Bethesda nigdy w życiu nie zrobiłaby czegoś takiego! Amrite?

Niezłe trollowanie widzę. FO3 to zupełnie inna gra; ciężko je porównywać IMO. Tylko w takich sprawach jak właśnie niewłaściwe użycie obcych jest parę elementów wspólnych. FO3 jest grą sandboksową - z natury jest tam dużo eksploracji i zapychaczy; FO2 to gra old schoolowa - brak otwartego świata, więc zapychacze są zdecydowanie bardziej odczuwalne i szkodzą grze.

Zresztą te rzeczy o których wspomniałem wcale mi gry nie obrzydziły. Jak napisałem, gra nadal daje kupę radochy.

I co masz do biednych chłopaków z NMA? Psa ci porwali?

Oryginalne NMA(nie wiem jak Polacy i inne wersje strony) to największa banda trolli i podręcznikowy przykład fanatycznych fanbojów jaki prawdopodobnie można znaleźć na internecie. Bany za czelność lubienia FO3 to tylko przykład ich 'możliwości'.

Link to comment

Niestety man, ale delikatnie mówiąc - nie wiesz o czym piszesz. Ew. czerpiesz swoją wiedzę z cdaction i tym podobnych źródeł. Gdyby było inaczej to znałbyś np opinię sporej części członków NMA na temat F2 i nie pisał bajek o banach za lubienie F3.

Wynurzenia o tym, jak to F2 jest grą "old schoolową" (cokolwiek by to miało znaczyć), nie ma otwartego świata, Vault City jest zapychaczem i nie można jej porównywać do własnego sequela może przemilczę[cool][czesc]

Radzę się też zastanowić nad pojęciem "fanatyczny fanboj", można dojść do bardzo zaskakujących wniosków;)

Link to comment
Niestety man, ale delikatnie mówiąc - nie wiesz o czym piszesz. Ew. czerpiesz swoją wiedzę z cdaction i tym podobnych źródeł. Gdyby było inaczej to znałbyś np opinię sporej części członków NMA na temat F2 i nie pisał bajek o banach za lubienie F3.

Człowieku, byłem i widziałem. Wiem o czym piszę. Nie krytykowałbym ich, gdybym nie widział tego na własne oczy. Ludzie są oskarżani o trollowanie i ostrzegani przed banem nawet za zasugerowanie, że FO3 jest lepsze w jakimkolwiek względzie od poprzedników, nawet jeśli autor takiego stwierdzenia wypowiada się w sposób cywilizowany, bez wyzwisk i spokojny, używając stosownej argumentacji. Jeśli upierają się przy swoim zdaniu - ban za trollowanie.

Wynurzenia o tym, jak to F2 jest grą "old schoolową" (cokolwiek by to miało znaczyć), nie ma otwartego świata, Vault City jest zapychaczem i nie można jej porównywać do własnego sequela może przemilczę[cool][czesc]

Jak nie wiesz nawet co to gra old schoolowa, old schoolowe RPG, i gra z otwartym światem, to nie ma tu pola do dyskusji. Przykro mi.

Radzę się też zastanowić nad pojęciem "fanatyczny fanboj", można dojść do bardzo zaskakujących wniosków;)

Tak, idealnie się wpisujesz w to pojęcie. Masz rację.

Link to comment

Ok, pokaż mi przykłady tematów, gdzie ktoś komuś grozi banem/wyzywa od trolli za składne wypowiedzi chwalące F3. Możesz też pokazać przy okazji parę przykładów, gdzie ktoś twierdzi, że F2 jest grą bez wad.

Znowu cię zdziwię swoją przenikliwością, wiem co to jest oldscholowe crpg. Żeby użyć najbardziej popularnych i ułatwiających sprawę przykładów - serie Ultima, Wizardry, Might and Magic. I, tu znów zaskoczenie, Fallout 1/2 różni się od nich dosyć diametralnie, będąc swoistym początkiem nurtu nowych crpg, takich jak chociażby gry na Infinity Engine.

Link to comment
Ok, pokaż mi przykłady tematów, gdzie ktoś komuś grozi banem/wyzywa od trolli za składne wypowiedzi chwalące F3. Możesz też pokazać przy okazji parę przykładów, gdzie ktoś twierdzi, że F2 jest grą bez wad.

Nie będę Ci szukał przykładów. Ja do tego bagna wchodzić i brudzić sobie rąk więcej nie będę. Jak tak bardzo chcesz przykładów, to sam zajrzyj. Udowadniać zresztą niczego nie muszę, bo jest to fakt znany szeroko w internecie i jestem naprawdę zaskoczony, że nie słyszałeś o wyczynach ludzi z NMA.

Znowu cię zdziwię swoją przenikliwością, wiem co to jest oldscholowe crpg. Żeby użyć najbardziej popularnych i ułatwiających sprawę przykładów - serie Ultima, Wizardry, Might and Magic. I, tu znów zaskoczenie, Fallout 1/2 różni się od nich dosyć diametralnie, będąc swoistym początkiem nurtu nowych crpg, takich jak chociażby gry na Infinity Engine.

Brawo! Czemu więc zgrywasz głupka? Tylko, że porównując FO2 do... hmm... niemal każdego obecnie wydanego RPGa, jest to old school. Dragon Age jest nazywany old schoolem, ponieważ korzysta ze starych mechanik, których w obecnych RPGach jest już jak na lekarstwo. FO3 co najwyżej ma rozwój podobny do tego z FO1 i 2(choć dość uproszczony), reszta jest niepodobna, ciężko więc je porównywać.

Poza tym nie odpowiedziałeś mi na pytanie: skąd niby odpisałem wady FO2?

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...