behemort

Hall of FAme
  • Zawartość

    4460
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    3

2 obserwujących

O behemort

  • Tytuł
    Isaac
  • Urodziny 19.11.1991

Sposób kontaktu

  • Strona WWW
    http://

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    Toruń
  • Zainteresowania
    Gry komputerowe, prawo, polityka i różnorakie pierdółki.

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Serie Gothic, ME, BG, IWD, PT, Disciples, EU
  • Ulubiony gatunek gier
    Strategie
  • Konfiguracja komputera
    i5-4570 3.2 GHz
    8 GB RAM
    2 TB HD
    GF GTX 1060 (3GB)
  • Wyróżnienia Smugglerkowe
    [2016] Najzabawniejszy forumowicz
    [2011] Diamentowy Interlokutor

Ostatnie wizyty

37031 wyświetleń profilu
  1. Z tematu UE: Herewegoagain.jpg Dyskusja odnawia się raz na jakiś czas, cały czas widzę te same argumenty i cały czas, na szczęście, mam zestaw postów z linkami, informacjami, badaniami etc. stwierdzającymi, że: 1. Jakby każdy miał broń, to by nie zmalała LICZBA napadów, tylko wzrosła. 2. Dochodziłoby do o wiele większej liczby morderstw. 3. Jesteśmy niedoszkoleni, niedouczeni i bardzo nieodpowiedzialni (i żaden filmik znanego youtubera z setką ludków na strzelnicy tego trendu od ręki nie zmieni). 4. Ciągle szaleją mity o tym, że "każdy bandzior bez problemu znajdzie broń", co nie ma żadnego przełożenia w rzeczywistości. Teraz linkowane od lat wypowiedzi: 1 - główne źródło broni w rękach przestępczych to kradzież z mieszkań; swego czasu, jak modne były gazówki, to masowo je kradziono albo dawano w łeb właścicielowi, bo nie umiał jej nawet obsługiwać (co dopiero teraz broń palną, jeszcze pokolenie wychowane na CoDzie :D); 2 - jw.; broni musisz być gotowy użyć, inaczej jej posiadanie to zagrożenie dla ciebie, otoczenia i wielka okazja dla złodzieja; broń nie jest do straszenia - takie założenie jest kompletnie bezsensowne i, co więcej, bardzo groźne; napastnik ma zawsze przewagę zaskoczenia, a z odbezpieczoną bronią z kulą w komorze i palcem na spuście to Cię zamkną - w szpitalu, jak się poranisz, w więzieniu, jak poranisz kogoś albo w psychiatryku, jak już twoja psychika będzie w strzępach; 3 - tu wrzucam cały cytat: 4 - jw. + 5 - nieznajomość zasad kontaktu z bronią, reakcji na strzelanie (u nas w zeszłym tygodniu była strzelanina na jednym z osiedli obok starówki, ludzie stawali, wychodzili i wypatrywali z okien, co to się ciekawego dzieje) + powyższe. 6 - kolejny skutek "dania broni wszystkim" + spojrzenie, co robi profesjonalna instytucja, która z takimi wypadkami ma spore doświadczenie. 7 - ponownie, skąd biorą broń. 8 - wizje "stawienia czoła bandycie" o kant krawężnika potłuc. I mój osobisty post-gigant gdzie pokazałem, że mitami są: 1. "A w stanach restrykcyjnych jest więcej mordów z użyciem broni, a w liberalnych to czysto i spokojnie" - gucio prawda, przestawiłem statystyki, 2. "A przecież jest broń czarnoprochowa i się nie mordujemy/nie napadamy" - a) broń czarnoprochowa jest raczej nieprzydatna przy napadach na banki; b) ludzie, w zasadzie, nie potrafią jej używać - dla niektórych używanie maczety to problem, pewno by najpierw ładowali kulę, potem kaszę/przybitkę, potem smar, a na końcu proch i się dziwili, że nie "szczela"; c) kwiatki pokroju "a broń czarnoprochowa taka dobra, mocniejsza, potężniejsza, większy zasięg w ogóle och i ach i się nie mordujemy" - pominę milczeniem, 3. "Broń u wszystkich zmniejsza morderstwa" - kompletna bzdura i brak korelacji z uwagi na, bardzo upraszczając - więcej w samym poście, liczne przykłady krajów "niebezpiecznych" oraz "bezpiecznych" z (w miarę) swobodnym dostępem do broni (mało, bo mało, Szwajcaria, ale tam jest jeszcze kwestia dostępu do amunicji; Kanada vs Urugwaj i Brazylia) oraz "ze sporym ograniczeniem dostępu" (Polska, Zjednoczone Królestwo kontra Honduras czy Meksyk). Tendencja jest jednak taka, że ograniczony dostęp, bez dostępu do czarnego rynku (u nas to nie Meksyk czy Urugwaj) jest lepszy, 3.1. Pryska mit o "jak ograniczajo broń, to bandziory jo tylko majo i mordujo" - kilkadziesiąt mordów na 100.000 mieszkańców w Zjednoczonym Królestwie kontra kilkadziesiąt tysięcy w Stanach. 4. Publikowanie wymyślonych, wyssanych z palca statystyk pt. "nu, w 2000-2001 w UK skoczyły przestępstwa dwukrotnie bo odebrali bruń krutkom!" albo "no w Anglii Pane to 1,49 zabójstw na 100000 mieszkańców, to potemu, że nie mieli broni". Fajnie, ale a) nie skoczyły, b) był "skok" o 1 promil, który spadł poniżej poziomu sprzed ograniczenia praw do broni palnej, o czym już wygodnie się nie wspomina, c) w Anglii w modzie są noże, nie broń palna. 5. Społeczeństwo musi być dojrzałe do broni - patrz Szwajcaria i Kanada, a regulacje, nawet jak względnie "luźne", to w sensowne a nie "bad gouverment gunno git mah gunz". I sporo innych. A co do Szwajcarii, to zalecam zapoznać się z kwestią posiadania amunicji. Bez niej to możesz kogoś zatłuc kolba, na upartego, ew. bagnetem. "Straszak" + to idealna zachęta dla złodzieja.
  2. Nie rozumiem, jak się mógł gaz skończyć. Amator.
  3. Bo nie mam za co i nie mam w zasadzie gdzie (tzn. mam jakąś rodzinę w Brzydgoszczu i chyba gdzieś w Borach Tucholskich oraz w Mazowszu (wieś, nie województwo) czy Czernikowie (tu spoko, ale pracy jeszcze mniej)) i nie mam w zasadzie za co. Chętnie bym wybył, ale bym musiał mieć jakiekolwiek zaplecze. No i mnie stąd nie wypuszczą, ci ludzie są bezwzględni.
  4. Toruń to mieszanina Złomowa z Fallouta, Harranu z Dying Light oraz Nieumarłegogrodu z Dark Souls i jestem tutaj śmiertelnie poważny, więc w sumie trafiliście obaj. Prócz tego jest gospodarczą, społeczną, humanitarną i demograficzną katastrofą i wolałbym mieszkać w 2/3 powyższych niż tu.
  5. Ależ w Poznaniu bardzo spoko jest z pracą, tak jak napisał piewca Ministerstwa Obfitości Za to w Toruniu jest jak ja piszę. Nawet oficjalne statystyki się kupy nie trzymają i wzajemnie sobie zaprzeczają (marszałkowskie vs z urzędu pracy vs rządowe vs samorządowe), co już udowadniałem na wspólnym kanale dyskusyjnym. Między bajki można włożyć zatrudnianie od ręki w czym innym niż butik z ciuchami (Nur für Damen) czy przy barze, a normą są rozmowy kwalifikacyjne w postaci namawiania do naciągania starców, podawania się za konkurencję czy chociażby wycwanienia tego, że sam masz mieć narzędzia do pracy (wypożyczenie mundurów dla ochrony pomijam, od ręki jestem w stanie to udowodnić) - "w sumie musi pan tylko przynieść swoje krzesło i swojego laptopa by prezentować naszą ofertę" czy "proszę wyposażyć się w zestaw promocyjny/prezentacyjny i zapraszamy do naszego oddziału (czytaj wysepki na środku chodnika w galerii)". Chociaż ostatnio się otworzyły dwie "firmy" produkujące części samochodowe rzut beretem od Torunia. Pozdrawiam, "atrakcyjne warunki finansowe" to minimum i premia, której nie da się wyrobić, a cały zysk i tak idzie do lokalnego "molocha". Bogaci się bogacą, biedni niezbyt. Jak chcesz powyżej minimum to albo słuchawka i wciskanie kitu, pakietów, 5 lat bębnienia w banku, sprzedaż organów, taksa lub informatyk (po co jednak jako taki miałbyś zostawać w Toruniu, jeśli tu jeszcze nie uwiłeś gniazdka - nie wiem). O dziwo jakoś w kwestii wynagrodzeń nie łżą - kiedyś już linkowałem, Toruń jest na szarym końcu, ze średnią oscylującą wokół 2,3-2,4k. Ale ogólnie jest lepiej niż parę lat temu - już kory z drzew nie zjadają, nie biją się o niedopałki i czasem widać jakieś dzikie zwierzęta - zające, jeże. Za to całe miasto tonie w śmieciach - każdy wychrzania śmieci na ulice - folię z papierosów, pustą butelkę, opakowanie po czymkolwiek - świst i na ziemię, bo do kosza za daleko - wszędzie porozbijane szkło, plastik, folia.
  6. Kochin Kolego, proszę, to nie ma nic wspólnego z wiarą - jest potwierdzone obserwacją, doświadczeniami niezależnych ośrodków naszych krajów i całych naszych rodzin 3 pokolenia w obie strony.
  7. Do 2:59. Nie trawię
  8. Faktycznie, tylko sobie to: i to: "wyobraziłem". PS: "to co piszesz to wymyślone, stereotypowe, nie istnieje naprawdę" nie jest argumentem. Spadam żyć w zmyślonym świecie pełnym chochołów, gdzie niemal musi przeliczać każdą złotówkę, niedługo mi się halucynogenne substancje skończą, to zacznę zauważać to rosnące bogactwo Kowalskich i Nowaków, nara. Tak srogo kisnę, jak ktoś bierze cokolwiek tu na serio, zwłaszcza moje marudzenie XD
  9. Problem jest urojony, ponieważ jest urojony, a problemy nie istnieją, ponieważ są zmyślone, a poza tym to stereotypy i wymyślają, obalenia nie podam, bo to urojone jest. Wybitna logika, Russellu.
  10. Prawdziwe historie z marszu, potwierdzone statystyką, relacje gotowe do przedstawienia ktokolwiek się spyta i zapewni anonimowość, z oczywistych względów niepodane nazwy firm, szczegóły od ręki do dowiedzenia się także u wydawcy (Dziennik Nowości), prócz tego pensje będące w stagnacji od półtorej dekady dla dziesiątek tysięcy ludzi tylko w moim powiecie, ale, oczywiście, Sermaciej wie lepiej Lepiej wszystko nazwać zmyślonymi na poczekaniu i urojonymi problemami, w najbliższym otoczeniu żyje się dobrze, wskaźniki, bezrobocie nie istnieje, więc wszędzie jest zarąbiście, Ministerstwo Obfitości dobre++ XD Pozostawię jednak udowodnienie twierdzeń je głoszącemu, więc proszę bardzo.
  11. Link. >durr, wszyscy mają pracę, wszyscy mają wszystko, wszyscy godziwie zarabiają, wzrost gospodarczy, 2k na rękę to nawet nieroby dostają, ElDonaldo, nic tylko brać, Polska silna, wysoka stopa życiowa, prawa pracownicze, trzeba tylko chcieć i nie być nierobem XD XD DX Przypomniał mi się anglojęzyczny dowcip o tym, dlaczego koleś jest smutny, bo dostał od znajomych lesbijek zegarek
  12. A nie posypywanie rozjechanego skunksa solą? Pozdro dla kumatych. Najwyraźniej nie jadłeś kieczupu włocławskiego
  13. Sroga riposta, D’Artagnianie/Touché.
  14. Krótsze życie. Późniejsza emerytura - więcej niż połowa z nas jej nie dożyje albo co najwyżej 2 lata na niej. Większe wymogi. Nie możesz znaleźć pracy, bo szukają: kelnerKI, sprzedawcZYNI, opiekunKI, barmanKI, chrzanić, przeciw samcom to nie seksizm XD Oczekiwanie utrzymania gospodarstwa domowego. Bycie wyzywanym od oblechów, obrzydliwców, świń, śmierdzieli i ścierw. Albo od zboczeńców za problem ze wzrokiem (serio, nie skumałem jeszcze z jakiego to "rozumowania" wynika). Wracasz z pracy po 10 godzinach zachrzaniania, masz ochotę walnąć się na łóżko na godzinę i dostajesz bluzgami w ryj, że jesteś pieprzonym nierobem. Więcej zabójczych choróbsk. Złamiesz rękę, rozwalisz se nos, musi po ciebie przyjechać karetka -> "przesadzasz/męskie przeziębienie i umiera XD". Myszy cię zjedzą, jak nie chcesz robić za muła do noszenia wszystkiego. Szansa na normalne życie i rodzinę oscylująca wokół 3/4 promila. Faktycznie lepsza. Spróbuj estońskiego. Sos jest jednym z kluczowych elementów pizzy. Bez tego nie jest pizzą. Zazwyczaj jest to pomidorowy. Czyli nie jadłeś parówek sojowych? Wypełnienie PITa jest dziecinnie proste, nawet nie potrzeba kalkulatora, nawet jeśli skończyłeś z matematyką podstawami arytmetyki w gimbazie. XD O kurde, stary, wyjdź ty do jakichś "nielicencjonowanych ochroniarzy" i dowiedz się, w jaki sposób obeszło się minimalną stawkę godzinową. Najczęściej trafisz na aneksy do umów o odpłatnym udostępnianiu: munduru, kamer, komputera, monitora, wody, łazienki, odznaki, obuwia, pomieszczeń. Jak zarabiasz 5zł/h na rękę to jesteś w "normalnym miejscu", na jakie wychodzi ta dziura w Ziemi. Przyjedź do mnie, pójdziemy do mojego zakładu, na froncie możesz się zapytać, ja już skorzystałem.