Jump to content
Masters110

Praca konkursowa o Syndicate

Recommended Posts

W zasadach jest napisane tylko, że opowiadanie ma rozgrywać się w świecie AC: Syndicate i zawierać wskazane fragmenty, dlatego myślę, że nie jest wymagane wspominanie o tych postaciach, niepotrzebnie ograniczyło by to swobodę twórczą ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym to rozumiał jeszcze szerzej nawet bo trudno żebyśmy trzymali się sztywno realiów AC Syndicata próbując dopiero wygrac tą grę - myślę raczej że chodzi o zbieżny z nią klimat. Ale podłączę się pod pytanie kolegi nim kliknę "wyślij" - co dyskwalifikuje pracę jako nie będącą w świecie AC:S?

Edited by SirK133

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam do Was prośbę o opinię. :D

Akapit mamy rozpocząć od: "Deszcz wygrywał na oknach Pałacu Westminsterskiego monotonną melodię, ledwie jednak mniejsza wskazówka Big Bena obwieściła dwunastą, a zwyczajowy koncert przerwała kakofonia krzyków. Drzwi parlamentu otwarły się gwałtownie. Pierwsi wybiegli na ulice członkowie Izby Lordów, popychając się, trącając łokciami (...)"

Sądzicie, że wspomniana godzina dwunasta może dziać się równie dobrze za dnia, jak i w nocy? :) Bo nie chcę strzelić gafy, umieszczając akcję o błędnej porze. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się, że chodzi o noc. Koncerty to jednak głównie wieczorem są organizowane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja myślę, że to można swobodnie interpretować. Nikt nie zarzuci nam braku realizmu, gdy napiszemy opowiadanie rozgrywające się w dzień. Północ to oczywisty i nieco banalny wybór, zatem chociażby z czystej przekory i chęci bycia oryginalnym można umieścić akcję dwanaście godzin później.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pałac Westminsterski to budynek parlamentu, nie sala koncertowa. Zwyczajowy koncert to imo metafora, razem z monotonną melodią deszczu.

Edit: @Edgarzyc - dzięki za opinię! smile_prosty.gif

Edited by Hitharodos
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poważnie? Zebranie parlamentu o północy, z tłumem uczestników?

Jakieś podejrzane mi się to wydaje. No ale kto wie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie byłby to pierwszy przypadek, kiedy parlamentarzyści debatowaliby w nocy. Nawet w Polsce czasem chodzą spać nad ranem ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Weźmy też pod uwagę kwestię klaczy mknącej przez noc w późniejszym akapicie.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat kwestię fragmentu o klaczy można łatwo obejść. W czasie świtu można jednocześnie wpleść trochę światła od strony wschodu i ciemności po stronie zachodu. Kiedy nie śpimy w nocy widać wyraźnie granicę słońca na niebie, zwłaszcza kiedy są burzowe chmury jest to wyeksponowane. Taka mała wskazówka, że nie tylko nocy dotyczyć może to opowiadanie ale i zmierzchu czy świtu jeśli komuś to ułatwi zadanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tak w ogole to jak dla mnie opowiadanie wcale nie musi obejmowac jednej konkretnej godziny. Rownie dobrze moze trwac dwa-trzy dni, nawet tydzien.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście, że może. Pytanie tylko jak zwięzły tekst jesteś w stanie zmieścić w 4500 znaków, jeśli czas akcji rozbijesz na parę dni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozwinięcie akcji na kilka godzin to już wyzwanie przy tym limicie.

Mam za to inne pytanie, może to nadgorliwość, aczkolwiek Papkin zabronił zmieniać nawet przecinka w tekście źródłowym, ale czy te trzykropki trzeba zachować? Szczerze mnie wkurzają wizualnie, no i zawsze to kilka znaków wchodzących w magiczne 4500, no ale nie jestem pewien czy można je usunąć nie ryzykując dyskwalifikacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie 3 kropki są chyba po to, żeby ich miejsce wypełnić czymś sensownym smile_prosty.gif. Chociaż tekst oznakowany, przyznam, kijowo. Trzykropki są na końcach akapitu, a tam gdzie się zdanie zaczyna nie od pierwszego wyrazu (wnioskuję po małej literze) to już nie ma...

Edited by otton

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, za dużo kombinujecie ;) Czytając to zadanie, od razu stwierdziłem, że te wielokropki - i to jeszcze z nawiasami! - są do wywalenia. Mają one sugerować w którym miejscu możemy popisać się swoją twórczością :)

Przecież nawet celowo są wyboldowane.

Panowie, nooo... ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja mam takie skromne pytanie zawierające się w temacie.

Drugi akapit zaczyna się następująco:

"trup siedział w fotelu, jego dłonie wciąż spoczywały na podłokietnikach."

Chodzi mi o słowo "trup" napisane z małej litery. Tzn. że musi być to dokończenie zdania?

Czego bym nie wymyślił to druga część tego zdania "jego dłonie wciąż spoczywały na podłokietnikach" zawsze psuje mi całość. Gdyby "trup" pisany był wielką literą wszystko brzmiałoby fajnie i nie miałbym żadnego problemu w pisaniu, a tak teraz cały czas główkuję nad tym co tam przed tym umieścić, żeby całość dobrze brzmiała i miała logiczny sens, bo akapitów nie można w żaden sposób edytować :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trupa akurat można załatwić jednym słowem. Trochę kłopotów mogła sprawić sprawa godziny 12 i niedługo potem klacz sunąca przez noc. Choć i umieszczenie posiedzenia parlamentu o północy nasuwa jakieś mroczne machinacje i daje opcje ;) Praca wysłana, może niedługo potwierdzenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Być może jednym słowem, ale dalej mi to nie pasuje.

"Jakiś trup siedział w fotelu, jego dłonie wciąż spoczywały na podłokietnikach." takie bardzo szybko urwane mam wrażenie. Na pisaniu się nie znam, ale dla mnie jakoś tak wszystko wyglądałoby ładniej gdyby tam przed "jego" było jeszcze "a".

"Jakiś trup siedział w fotelu, a jego dłonie wciąż spoczywały na podłokietnikach." - może różnica niewielka, ale mi tak jakoś o wiele bardziej się podoba, aczkolwiek być może ta pierwsza wersja też jest dobra.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę że to trochę kwestia dostosowania się do stylu - ten mamy narzucony i musimy spróbować się dopasować oraz pogodzić z faktem że deszcz =muzyka ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...