Vithar

Akademia CD-Action [GAMMA]
  • Zawartość

    501
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Vithar

  • Tytuł
    Elf
  • Urodziny 07.02.1994

Sposób kontaktu

  • ICQ
    0

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    Bytom
  • Zainteresowania
    Różne ;)

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Alice: Madness Returns Wiedźmin (seria) Assassins Creed (seria) Don't Starve HotS, Smite i LoL
  • Ulubiony gatunek gier
    RPG
  • Konfiguracja komputera
    Mogła by być lepsza

Ostatnie wizyty

4731 wyświetleń profilu
  1. Nieśmiertelność. Czy jest ona błogosławieństwem, czy raczej klątwą? Ile jest w stanie poświęcić człowiek, by ją posiąść? Ile jest w stanie uczynić, by wreszcie z niej zrezygnować? I najważniejsze. Cóż może zmienić naturę człowieka? W tę legendarną produkcję dane mi było zagrać na dosyć późnym etapie mego względnie niedługiego żywota. Nie czuje jednak żalu, gdyż – już jako w pełni świadomy odbiorca – mogłem lepiej zrozumieć jej przekaz, oraz docenić ukrytą w historii Bezimiennego (głównego bohatera gry) filozoficzną głębię. A wierzcie mi, jest ona wielka niczym Bajkał. Historia zaczyna się w momencie, gdy nasz protagonista budzi się… w kostnicy. Najgorsze w tym wszystkim jest, że nie ma najmniejszego pojęcia kim jest, ani jak tam trafił. Szybko wita go jednak gadająca czaszka, która od tego momentu będzie jego wsparciem, przewodnikiem, oraz jednym z kilku mogących dołączyć do naszej podróży członków drużyny. Motyw amnezji może wydawać się sztampowy, zwłaszcza że gry zdążyły mocno go wyeksploatować, jednak tutaj niepamięć bohatera jest głównym kołem napędowym całej opowieści. Pierwszym celem naszego bohatera staje się wszak odzyskanie tożsamości, oraz wspomnień, w czym ma pomóc znalezienie zagubionego dziennika. To proste z pozoru zadanie pozwala nam zwiedzić i poznać niesamowite miasto, które obok Bezimiennego można traktować jako drugiego bohatera gry. Sigil – bo tak się owa mieścina zwie – leży na styku tzw. Sfer, będąc jednocześnie bramą do owych „innych światów”, jakimi są Sfery. Jak się prędko dowiadujemy, drzwiami może być wszystko, sęk w tym by odnaleźć odpowiedni klucz… którym też może być cokolwiek, ot nawet garść rupieci. Pieczę nad miastem sprawuje tajemnicza i budząca niepokój Pani Bólu. Jedyne czego się o niej dowiadujemy, to fakt, iż nie lubi mieć wyznawców, nie wpuszcza do Sigil innych bóstw (choć nie do końca wiadomo czy sama takowym jest), oraz że lepiej jej się nie narażać, bo kończy się to mało przyjemną śmiercią. Sigil to miasto które jak dla mnie zapada w pamięć bardziej niż wiele innych growych metropolii jakie dane mi było poznać. Głównie za sprawą bogactwa i różnorodności treści zawartych na dosyć małej przestrzeni, gdyż – co warto wspomnieć – lokacje w Tormencie wcale nie są przesadnie duże. Nie to się jednak liczy. Na każdej ulicy i w każdej dzielnicy czeka tu na nas mnóstwo atrakcji i zadań pobocznych, które wciągną na długie godziny. Ja sam spędziłem zwiedzając Sigil około 20 godzin, nawet przez chwilę nie odczuwając żadnej ciasnoty. Miasto charakteryzuje się też swoimi specyficznymi zasadami i regułami, które dane nam będzie poznać. Jego mieszkańcy również nie należą do pospolitych. Spotkamy tu, oprócz ludzi, przedstawicieli wielu innych mniej lub bardziej rozumnych ras, jednak nie ma co liczyć na typowe dla fantasy elfy, czy krasnoludy. To nie ten adres. Wśród mieszkańców znajdzie się wiele oryginalnych postaci, jak Opłakujący Drzewa, którego martwi fakt ich wymierania w biednej dzielnicy zwanej Ulem, Upadły – będący wyklętym sługa Pani Bólu, a jednocześnie zdolnym tatuatorem, czy Ebb Skrzypiący – były członek Harmonium, który odegra w życiu Bezimiennego pewną rolę. Sigil to też rezydujące w nim frakcje. Każda reprezentująca swoją własną filozofię. Do niektórych z nich możemy nawet dołączyć. To czy wybierzemy nihilistycznych Grabarzy, hedonistycznych Czuciowców, czy może też nie sprzymierzymy się z nikim ma oczywiście pewien wpływ na przebieg rozgrywki. Akcja skupia się głównie na dialogach ze spotykanymi NPC-ami. Muszę przyznać, że są one nawet na dzisiejsze standardy niesamowicie rozbudowane. Na wszystkie rozmowy w Planescape Torment składa się około 800 tys. słów. I faktycznie, ogrom ten czuć nawet w rozmowie z mało istotnymi postaciami, które mają nam do powiedzenia znacznie więcej niż to w grach bywa. Dziś już może bogactwo interlokutorskie nie sprawia aż takiego wrażenia, pragnę jednak przypomnieć, że ta gra ma na karku 18 lat. W tym względzie lekko swoje czasy wyprzedziła. Nieźle próbę czasu znosi też mimo wszystko oprawa. Dzieje się tak za sprawą niebanalnej kreacji świata, i dobrze zaprojektowanym lokacjom. Owszem, nie jest już tak pięknie jak zapewne było przy premierze i mody poprawiające to i owo warto rozważyć, by piksele nie biły po oczach, jednak nie sposób odmówić Tormentowi nieprzemijającego uroku. Złego słowa nie można też powiedzieć o muzyce. Niewiele jest kompozycji tak dobrze współgrających z obrazem i oddziałujących na emocje. A Motyw Deionarry powinien moim zdaniem odsłuchać każdy (w czym rację miał przyjaciel który niegdyś rzekł mi te słowa). Emocje. To chyba najistotniejsze słowo w kontekście Tej gry. Niewiele jest tytułów, które tak silnie potrafią na nie wpływać. Czy to wtedy, gdy dowiadujemy się prawdy o dawnej ukochanej Bezimiennego. Czy wtedy gdy powoli zaczynamy poznawać cenę jego nieśmiertelności, a historia o poszukiwaniu tożsamości staje się historią o poszukiwaniu odkupienia. Czy wreszcie kiedy wielokrotnie wystawione na próbę jest zaufanie do naszych towarzyszy, a my zastanawiamy się, komu można wierzyć. Towarzysze Bezimiennego to również doskonale napisane postaci. O ile w większości drużynowych RPG kompani to tylko dodatkowe miecze, tak tutaj to niemalże istoty z krwi i kości (no, w przypadku Mortego tylko z kości). O ile dziś nie pamiętam zbytnio kto towarzyszył mi przykładowo w Baldur’s Gate, tak drużynę Bezimiennego pamiętam doskonale i raczej szybko nie zapomnę. Bo jak miałbym zapomnieć gadatliwą czaszkę – Mortego, który wspierał dobrym słowem, drobną radą, a w walce wiązanką przekleństw? Jak miałbym zapomnieć enigmatycznego Dak’kona i jego kształtowane wolą ostrze, które nie raz okazało się pomocne w walce? Wreszcie, jak miałbym zapomnieć Annę i Nie-Sławę – towarzyszki o wybitnie przeciwstawnych charakterach i trudnej przeszłości, które postanowiły dzielić z Bezimiennym trud jego wędrówki? Przyznam szczerze, że nawet Tides Of Numenera – duchowy następca Planescape Torment, dzięki któremu w owo arcydzieło zagrałem – mimo że potrafił mnie zachwycić, nie osiągnął tego poziomu co przodek. Z perspektywy czasu zrozumiałem na czym polega wielkość tego (arcy)dzieła. To nie przestarzała już, a i wcześniej wcale nie wybitna mechanika. To nawet nie wspaniała muzyka i świat gry. Największą siłą Planescape Torment jest dojrzała, wielowątkowa i niezwykle wciągająca historia, oraz emocje, które potrafi w graczu obudzić. Uwierzcie mi. Gdy dojdziecie do końca podróży, poznacie odpowiedź na postawione na początku pytanie - cóż może zmienić naturę człowieka, oraz konsekwencje waszych decyzji zdeterminują ostatecznie los Bezimiennego, wierzcie mi. Nie będzie wam on obojętny. Moim osobistym marzeniem gracza byłoby zagranie w remaster. Nie, nie taki jak Enchanced Edition, która niewiele różni się od oryginału dopakowanego modami. Bardziej w taki zbudowany ponownie za pomocą współczesnych narzędzi (jak silnik na którym działa Tides Of Numenera). Wiadomo że marzenie to raczej się nie spełni. Tym nie mniej, jeśli jeszcze nie miałeś okazji poznać tej wspaniałej produkcji polecam zrobić to jak najprędzej. Nieważne czy wybierzesz wersję oryginalną, czy remake wydany w tym roku. Planescape Torment to po prostu gra, którą warto poznać. Może nawet trzeba.
  2. Witam. Zastanawiam się właśnie nad zakupem wspomnianego w temacie sprzętu. Głównie zależy mi na wymiennej optyce, dużej "konfiguralności parametrów" zdjęć (i w pewnym stopniu filmów), oraz by sprzęt nie był rozwiązaniem połowicznym (w tym sensie by zarówno w fotografii, i jak i filmowaniu sprawował się przynajmniej dobrze. Za punkt odniesienia przyjąłem Sony a6000 (najbardziej wpada w oko pod względem parametrów w odniesieniu do ceny) jednak niepokoi mnie brak złącza dla mikrofonu w tym modelu. Dlatego pytam na forum, bo pewnie znajdą się tu ludzie siedzący w aparatach, którzy mogliby pomóc. Za wszelkie (p)odpowiedzi i sugestie będę bardzo wdzięczny.
  3. Znalazłem narzędzie pomagające zainstalować grę na systemach 64-bitowych. Temat można zamknąć.
  4. Mam pytanie, czy istnieje jakiś sposób by zainstalować tą grę na wspomnianym systemie? Zainstalowałem nGlide który rzekomo ma pomóc uruchomić grę, niestety nie uruchamia się sam instalator, na co ów soft nie pomógł. Próbowałem znaleźć coś co się zwie Rayman 2 x64 fix, ale niestety wbrew powszechnemu powiedzeniu, zniknął z internetu. Czy istniej jakaś możliwość by zainstalować tą grę na Windowsie 7? P.S Porada "Kup na GOG" mnie nie satysfakcjonuje, nie kupuję gier które posiadam.
  5. Znalazłem sprawcę. Okazało się że WINDOWS UPDATE był winowajcą (w życiu bym na to nie wpadł). Wyczyściłem folder Software Distribution, zresetowałem logi systemowe, oraz wymusiłem ponowne uruchomienie usługi. Zapis z HWM powinien być dostatecznym dowodem, że to pomogło. Dziękuję serdecznie za pomoc, i naprowadzenie na rozwiązanie. Czasem najprostsze rozwiązania bywają skuteczne. Mam nadzieję, że sam wątek również się przyda, jakby ktos miał podobne problemy z niewiadomych przyczyn. New Witcher 2.CSV
  6. Sprawdziłem teraz, i faktycznie, przy włączonym Chromie (oraz G-Datą IObit ASC, i sterownikami w tle) procek stoi na ten moment na 50%. Winny SVCHOST.exe (jeden z chyba 14). Puszcze skan antywirem, i zobacze czy coś wykrył, bo ten proces raczej nie powinien używać CPU, a przynajmniej nie tyle
  7. W w 2 to nie były chwilowe przycięcia, tylko takie regularne rwanie, jakby gra stale traciła klatki (pod koniec zabawy dopiero nieco się uspokoiło, i szło płynniej, niestety w liczbie widocznie niższej niż 30 fps). A z CPU jaki dokładnie jest problem, bo niestety przyznam bez bicia nie widzę nic specjalnie
  8. HWMonitor zostawił mi takie dwa ładne logi. O ile jak na złość LoL zachrupał może dwa razy (co jest ironią straszną, bo akurat gdy nie trzeba, to działał płynnie); o tyle Wiedźmin 2 przycinał niemiłosiernie, choć po dłuższej rozgrywce jakby szedł nieco lepiej (choć w bardziej dynamicznych momentach nadal źle). Przyznam szczerze, że niewiele z logów wyczytać umiem, ale temperatura GPU miejscami mi się nie podoba. https://www.dropbox.com/s/jxsuzeilftcc66h/LoL.CSV?dl=0 https://www.dropbox.com/s/xzv5y6qu8b432d8/Wiedźmin 2.CSV?dl=0
  9. tak wygląda SMART z dysku podstawowego. Starsze dyski WD niestety nie chcą nic wyświetlić A RAM w trakcie nie sprawdzałem, czym najlepiej to przetestować?
  10. Mam mały problem z komputerem. Otóż w grach, które dotąd dobrze chodziły mam straszne spadki klatek, a i często gry potrafią chrupać, i klatki na dosłownie moment potrafią zejśc do 1-5 fps. Mój PC to AMD Phenom X2 3.20 GHz z 4 GB RAM a całość uzupełnia Radeon 5770 HD, całość napędza 600W zasilacz OCZ. Nie jest to nowa maszyna, ale nigdy nie miałem na nim podobnych problemów, zwłaszcza z grami takimi jak League Of Legends czy Paladins, które chodziły spokojnie w 60 FPS (lub wartości zbliżonej). Obawiam się, że to niestety awaria, tylko nie mam pojęcia czego. Może jednak się mylę, i to coś innego, jednak nie mam pomysłu jak to zdiagnozować. Będę wdzięczny za dobre rady
  11. Witam. Mam pytanie nieco techniczne, związane ze streamowaniem, o którym ostatnio pisałaś w CDA. Czy OBS da się skonfigurować tak by dało radę nagrywać/streamować w 720p na platformie opartej o AMD Phenom X2, czy lepiej sobie ten soft odpuścić?
  12. Jeżeli nie chcesz wydać na soft ani centa, a widzę że dość proste zadania ma on wykonać, to Movie Maker Microsoftu powinien dać rade (jest częścią pakietu Windows Essentials). Ostrzegam jednak, że jego możliwości nie powalają, jednak do prostej edycji jest w sam raz.
  13. Mam pytanie, czy zna ktoś dobry darmowy zamiennik dla wspomnianego programu? Miałem przyjemność korzystać z niego dzięki uprzejmości znajomego, niestety przyszedł czas na zwrot pożyczki. Programik jest fajny, ale niestety trochę kosztuje i chwilowo jest poza moim zasięgiem. Stąd moje pytanie. Czy zna ktoś dobry zamiennik? Wiem że dobrą darmową alternatywą mógłby być OBS, niestety moja platforma to AMD Phenom X2 555 oraz Radeon HD5770, i z tego co słyszałem OBS wymaga mocniejszego sprzętu. Stąd właśnie moje pytanie. Bo softu takiego jest sporo, ale albo płatny, albo nie wiadomo czy coś wart.
  14. @CzoTenGandalf W takiej sytuacji najlepiej skontaktować się z Ghostem
  15. Mam następujący problem z drugim dyskiem (ten z Outlastem). Płyta jest czysta, wytarłem ją potem jeszcze przed kolejnymi próbami, ale za każdym razem jest tak samo. Próbowałem skopiować zawartość na HDD, ale nie jest to możliwe - kopiowanie zamiera na 3%, transfer staje na 0 KB/s i tak już pozostaje przez długi czas. Czy to kwalifikuje się do reklamacji płytki?