Jump to content
  • entries
    331
  • comments
    497
  • views
    127,148

Tym razem to Michio pokazał, co potrafi

Sign in to follow this  
muszonik

507 views

Dzieje się ostatnio tak wiele rzeczy dziwnych i śmiesznych w naszym światku, że człowiek nie może nawet spokojnie wyjechać na tydzień, na imprezę sylwestrową, by czegoś nie przegapić. Tak więc, gdy ja bawiłem się pod Łodzią z zapomnienia wychynął kolejny z moich idoli. Tym razem nie był to jednak nikt z redakcji Secret Service ani nawet znany pisarz Kontrad Lewandowski, tylko sam papież mangi i anime: Michał R. Wiśniewski fandomowi znany bardziej jako Michio.

Dla przypomnienia i dla tych co z chińszczyzną nie są po drodze: ?Michio?, który już od kilku lat się nie udziela identyfikowany jest obecnie w fandomie jako ?sfrustrowany redaktor naczelny dwóch, zbankrutowanych magazynów mangowych?, a pamiętany z flejmów na Acepie i bucówy na konwentach. Stanowi też jednego z ojców popularności Tanuki.pl: w pierwszych latach istnienia serwisu rantował na nas tak ostro, że niekiedy nawet i 10 procent ruchu pochodziło z jego linków.

Prawdopodobnie niewiele osób już pamięta, że prawdziwą sławę Michio zyskał jednak za sprawą publikowanego w Kawaii cyklu felietonów Head In Jar, w którym krytykował ludzi wstydzących przyznać się do swojego hobby, najeżdżał na osoby najeżdżające na mangę i anime oraz prowadził krucjatę przeciwko wszystkim tym, którzy nie uważali Ghost In The Shell oraz Matrixa za ósmy cud świata. Zajadle i ostro atakował też każdego, kto śmiał wyrażać się krytycznie o japońszczyźnie, ale też fantastyce i ogólnie pojętej popkulturze. Michio dość ostro wojował przy tym zarówno z mainstreamowymi i katolickimi mediami, które w tamtych czasach puszczały czasem teksty ostrzegające przed przemocą oraz różnymi formami sekciarstwa oraz ukrytego satanizmu. Treść i argumentacja jego felietonów sprawiła, że dla wielu był idolem i przez całe lata cieszył się opinią guru.

Dziś natomiast pisze takie rzeczy.

Nawiasem mówiąc: śmiesznym jest jak niewielka różnica dzieli mentalność pracowników Gazety Wyborczej i Radia Maryja.

Sign in to follow this  


7 Comments


Recommended Comments

Terry Pratchett jest mądry i zabawny, co nie znaczy, że nie wychowuje zwolenników Kongresu Nowej Prawicy.

Hłehłehłe. Normalnie jak na frondzie.

  • Upvote 1

Share this comment


Link to comment

...ponieważ trzeba być idiotą, żeby dać się zindoktrynować przez fantastykę. Tak długo, jak myślimy w trakcie czytania, powinniśmy być w stanie odfiltrować brednie wypisywane przez co bardziej "natchnionych" autorów.

Share this comment


Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...