Jump to content
  • entries
    18
  • comments
    480
  • views
    14,666

Do wszystkich nieszczęśliwie zakochanych ludzi.


SelEight

2,004 views

 Share

Cześć.

Myślicie, że kogoś kochacie?

Macie rację. Siebie.

Bo innej miłości nie ma.

Chyba, że dla korzyści.

Rodziców się kocha, bo bez nich nas by nie było.

I kocha się rodzeństwo, bo trzeba. Inaczej naskarżą rodzicom, że im dokuczacie i w domu wybuchnie awantura, potem następna, aż w końcu będzie ich coraz więcej i zrodzi się w was nienawiść i jeszcze więcej będzie hejterstwa, mniej wiary i więcej zamachów w amerykańskich szkołach.

Kilka kwestii pominęłam w tym łańcuszku, bo nie ma czasu. Świat gna i pędzi. Dlatego kiedyś się skończy, bo zdrowo w coś przy... uderzy.

Więc kochajcie rodzeństwo. I zwierzęta, bo ich inteligencja nie pozwala im na spiskowanie przeciwko nam.

I babcię i dziadka naturalnie. Za ich czasów jeszcze istniała miłość.

I honor.

I wiara.

I odwaga.

I patriotyzm.

I marzenia.

I życie się doceniało.

Ktoś to wszystko gdzieś schował? Zapakował w sondę i wysłał w kosmos? Ukrył pod ziemią? Spalił, zniszczył, zasypał, zastąpił Fejsbogiem?

Skasował w systemie.

Nie ma już wolności?

Ale nie o tym miałam pisać.

O kłamstwie miało być.

Bo czymże jest miłość, jak nie mrzonką tylko i wymysłem romantycznych poetów? Czymże jest miłość jak nie legendą w XIX wieku? ? Tu patrzcie jaka ze mnie poetka xD

Co mamy na celu mówiąc kocham? Dlaczego oczekujemy czegoś w zamian jeżeli miłość jest bezinteresowna. Dlaczego jest towarem, a nie wartością? Dlaczego pytamy ile kosztuje? Wciąż pytamy o cenę, wszystko chcielibyśmy kupić. Wszystko chcielibyśmy MIEĆ.

Nie kochacie. Wydaje wam się. Wy chcecie mieć.

Istnieje chęć posiadania i istnieje pożądanie. Istnieją pragnienie i rządza. Istnieje duma i pycha. Istnieje zazdrość i nienawiść. Istnieje samouwielbienie, narcyzm, podstęp. Jest też samotność i chęć przypodobania się innym, przystosowania się?

Mylicie pojęcia.

Miłości nie ma.

Seleight i Wielki Come back!

I będę dalej pisała o problemach gimbusów!

 Share

55 Comments


Recommended Comments



@Sedinus

A ja stwierdziłem dzisiaj, że jestem "autogejem". Sobą bym nie pogardził trollface.gif, ale innymi osobnikami tej samej płci już tak. Sama myśl... bleh!

Link to comment

Cześć Sel, już się stęsknić zdążyłem ;)

Tak naprawdę to całkiem ciekawa sprawa, bo niby wszystko można sprowadzić do najzwyklejszego i najprostszego w świecie egoizmu, jednak nie do końca i nie zawsze. Pisane pod wpływem większych emocji, co nie? -_^

Link to comment

Bruzdaj dobre podejście. Trzeba kochać siebie :D

Punish Czasy są winne przynajmniej w połowie. Inna ludzka mentalność. Zupełnie inna niż jakieś pokolenie temu. Nawet te kilka lat temu przed czasami facebooka.

Link to comment

Abyss otóż nie. Pisane pod wpływem długotrwałych obserwacji i przemyśleń w tych nielicznych wolnych chwilach pomiędzy zaliczeniami, egzaminami, oddawaniem pisanych do później nocy prac bez tzw "rybki" czyli pomysłu, więc nadającymi się do kosza i bieganiem po dziekanatach :) W tym przekonaniu utwierdzam się od dawna. Miłość jest tylko udawana, albo jestem robotem skoro nie mogę jej czuć.

  • Upvote 1
Link to comment

Tak a jak już ją poczujesz to będzie, że udajesz?

Są udawane uczucia, ale wie się kiedy się udaje. Miłość to tak naprawdę dawanie coś z siebie za nic. I myślę, że jak ktoś zacznie to dla Ciebie robić, to Ty też i to wcale nie będziesz udawać. Więc nie ma sensu dawać takie wpisy bo pewnie z całym szacunkiem do Twojej twardości charakteru ale zmienisz zdanie i co wtedy? ;)

Link to comment

Wtedy wpis będzie pamiątką, że kiedyś myślałam inaczej. Ale czasami ludzie dają mi coś z siebie za nic. A co ja czuję? Mam wyrzuty sumienia, że ich wykorzystuję. Nie specjalnie, ale jednak.

I wy wszyscy uważacie się za ekspertów a jesteście tacy młodzi. Zauroczenie czułam owszem. Zapomniałam dopisać, że to też istnieje. Może miłość to zmieszanie doprowadzenie zauroczenia do przyzwyczajenia...

Link to comment

Sermaciej nieszczęśliwa miłość jest. Znaczy nieodwzajemniona, bo ona istnieje w umysłach tych, którzy za wszelką cenę chcą kogoś kochać, żeby uwierzyć w to, że ona istnieje.

Link to comment

Oj, Sel, Sel, Sel... nie wiem skąd tak ponure myśli u Ciebie, ale naprawdę takie szufladkowanie jest zupełnie niepotrzebne. Już z Twoich pierwszych wpisów pamiętam słowa w stylu ?wszystkie kobiety są takie same, są takie i takie?, a teraz zwracasz się do ?nieszczęśliwie zakochanych? i znowu jest ?wszyscy jesteście tacy i tacy i myślicie tak i tak?... Uważam, że to trochę nie w porządku i nie fair jest wszystkich tak jednakowo oceniać, a zwłaszcza? gdy nie poznało się nawet cząstki tych ludzi smile_prosty.gifNie zrozumiałe dla mnie jest wmawianie wszystkim dookoła, że są nieczuli i kierują się jedynie chęcią posiadania. I co znaczy "nie kochacie. Wydaje wam się"? - skoro takie rzeczy prawisz, to sama musisz doskonale wiedzieć czym jest ta miłość, czy może... tak Ci się wydaje? Może też tylko Ci się wydaje, że to co piszesz jest słuszne?

Ee tam smile_prosty.gif

Nie mów, że nie ma czegoś takiego jak wiara, honor? bo każdy w sobie ? w większym, mniejszym stopniu ? posiada te i tym podobne cechy. Nie jeden człowiek w dzisiejszych czasach okazał wiarę, czy odwagę, nie jeden docenił swoje życie. Ludzie nadal istnieją, a więc razem z nimi i marzenia, bo któż ich nie posiada, tak naprawdę?

A może ludzie w dawnych czasach też myśleli, tak jak Ty - że ta odwaga i wiara gdzieś się schowała?

Ee tam tongue_prosty.gif

Link to comment

Ktoś tu powiedział: "Z drogi ja mam licencje amora, wiem wszystko!"?

Nie, więc nikt się nie uważa za eksperta, tylko przestawia swoją opinię. Chodzi o to, że troszkę się chyba zagalopowałaś ze stwierdzeniem, że miłości nie ma a jak jest to tylko nieszczęśliwa.

Link to comment

Sermaciej Nie, wystarczy porozmawiać z tymi ludźmi, których znam. Niby szukają drugiej połówki, ale dobrze im jest "na wolności" i z tym, że mogą podrywać każdego. Po drugie patrzą tylko na wygląd. Wkurza mnie jak ktoś mnie mierzy wzrokiem i mówi "no no ty niebrzydka jesteś". Ja mam wnętrze. Chcę żeby ktoś się wysilił i je poznał, a nie myślał "aha, ta jest brzydka, poszukam innej" albo "łatwo nie będzie, po co się wysilać"

Ja mam tak, że wydaje mi się, że kogoś kocham, ale też nie znam w całości wnętrza, więc skąd mogę to wiedzieć? Tylko złudzenie.

Emilien Witaj nie pamiętam Cię ;) Wielka z Ciebie optymistka. To dobrze. Tacy ludzie są potrzebni na świecie :) Szufladkuję na potrzeby wpisu... Wyolbrzymiam wiem, ale na jakiejś podstawie to robię, to nie wyssane z palca :)

Marcin Wiesz była, tak jak napisałam jeszcze kilka lat temu i te pary, które wtedy powstały się kochają. Ale teraz widzę wokół tylko tyle jak chłopacy zdradzają dziewczyny, jak dziewczyny bawią się chłopakami, jak pary są tylko po to, żeby nie być samemu, fałszywe związki na fejsie - dla zabawy. No właśnie. Miłość się stała zabawą.

Link to comment

A i jeszcze jedno zjawisko. Jak ktoś kocha to się nie przyznaje. Nie ma zaufania, wszyscy się boją odrzucenia, a nawet już nie odrzucenia, a wykorzystania. Moja przyjaciółka się zakochała i wyglądało na to, że autentycznie, ale tego nie można nikomu powiedzieć, bo jak dojdzie do tego gościa, to on stwierdza "ale mi się udało, sama mi się wpakuje do łóżka" Ja tam już nie ufam nikomu.

Link to comment
Macie rację. Siebie. Bo innej miłości nie ma. Chyba, że dla korzyści.

Pogadamy, jak się w kimś zakochasz. I mam tu na myśli prawdziwe zakochanie, a nie wydumane.

Rodziców się kocha, bo bez nich nas by nie było.

Kochanie rodziców z takiego powodu to bzdura. Osobiście uważam, że to raczej ich troska, dbanie o dzieci sprawia, że się ich kocha. Sam fakt narodzin o niczym sam w sobie nie świadczy, jest tylko przyczyną późniejszych działań rodzicielskich (obliczonych na przetrwanie potomstwa). Pomijam już znaczenie samej biologii...

I kocha się rodzeństwo, bo trzeba. Inaczej naskarżą rodzicom, że im dokuczacie i w domu wybuchnie awantura, potem następna, aż w końcu będzie ich coraz więcej i zrodzi się w was nienawiść i jeszcze więcej będzie hejterstwa, mniej wiary i więcej zamachów w amerykańskich szkołach.

Kolejna bzdura. Albo się rodzeństwo kocha, ponieważ się nawzajem wspiera, albo się z nim solidaryzuje, ponieważ na ogół rodzina nie wbije ci noża w plecy, co potrafią zrobić zupełnie obcy ci ludzie, ale to już nie jest miłość. Jeśli "kochasz" kogoś, ponieważ tak trzeba, to ty wcale nie kochasz.

Bo czymże jest miłość, jak nie mrzonką tylko i wymysłem romantycznych poetów? Czymże jest miłość jak nie legendą w XIX wieku? ? Tu patrzcie jaka ze mnie poetka xD

Miłość to skutek reakcji chemicznych i różnorodnych bodźców, które każą ci zachowywać się tak, a nie inaczej. Oczywiście będziesz twierdzić, że masz nad wszystkim kontrolę, ale tak nie jest.

  • Upvote 7
Link to comment

Optymistka? W sumie każdy, kto mnie zna nazywa mnie realistką i myślę, że taka właśnie jestem. Nie możesz mnie tak ocenić na temat jednego komentarza do Twojego wpisu, który został wyolbrzymiony... można powiedzieć, że po prostu po przeczytaniu tego wpisu pobudzam swoją wiarę w ludzi. Ale sama sugerujesz, że jest to teraz tak na świecie potrzebne...

Znów szufladujesz smile_prosty.gif Ale tym razem padło na mnie biggrin_prosty.gif

A szufladkujesz na potrzeby wpisu, czy też wyolbrzymiasz, bo to często przyciąga uwagę ludzi... wiem jak to działa wink_prosty.gif

Ale Twój blog - Twoja sprawa, rzecz jasna.

Link to comment

W sumie ciekawe. Dzisiaj śniła mi się właśnie dziewczyna z podstawówki, w której się kiedyś zakochałem. (Oczywiście) uczucie nigdy nie zostało odwzajemnione, choć się do tej miłości przyznałem. Nie dziwię się temu jednak, tyle ile głupstw narobiłem wtedy to chyba nikomu się nie przyznam. I to była moja nieszczęśliwa miłość (zauroczenie?). A właśnie dziś trafiam na taki tekst i muszę przyznać, że się z tobą zgadzam. To (lekko) egoistyczne uczucie. W moim przypadku.

Co do tekstu.

Nie kochacie. Wydaje wam się. Wy chcecie mieć.

A co jeśli na tym właśnie polega miłość? Jeśli "kochać" oznacza "chcieć posiadać"?

P.S. Zaznaczam. Jestem młody. Jestem pewnie nie dojrzały. Pisałem subiektywnie. Wszystko jest względne.

Link to comment

Holy.Death tylko złe strony zapisałam. Wiadomo, że rodziców się kocha i rodzeństwo, bo nie wbijają noża w plecy... I tylko im się ufa.

A inna miłość? DLACZEGO WSZYSCY MUSZĄ KOCHAĆ OCZAMI?! Żaden facet jak go pytam co lubi w dziewczynach nie wymienia cech charakteru tylko same wyglądu.

Emilien chyba nie masz mi za złe, że Cię określiłam jako optymistkę. To zaleta moim zdaniem. Sama czasami myślę optymistycznie, zazwyczaj wtedy kiedy dobrze się czuję. Nawet wtedy wierzę w miłość.

Link to comment

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...