Jump to content
Black Shadow

Device Masters: Guardians of the Multiverse - dyskusje

Recommended Posts

Pamiętacie może jak kiedyś w pewnym temacie wspominałem o krążącym pomyśle po nie jednej, ale paru głowach? Cóż, po masie czasu poświęconemu na dywagacje pora przelać pomysł na papier i zanim - jeżeli - się wkurzycie, proszę, doczytajcie do końca biggrin_prosty.gif

SAVWS4Bl.jpg

Device Masters: Guardians of the Multiverse

A za to powyższe zdjęcie też nie bijcie, bo może nie ma animcowego charakteru, ale wydawał się imo pasować ^_^ I jakby co jestem w stanie negocjować na temat nazwy chociaż ta wydaje mi się trafiona ;p

Tym razem, z racji braku weny na jakieś ciekawe, fabularyzowane wprowadzenie do tego co działo by się na sesji oraz z drugiego powodu o jakim za chwilę kilka prostych informacji... Ziemia, kolebka ludzkości. Nad nią, w którymś miejscu na orbicie (najpewniej w połowie drogi między naszą planetą a Księżycem) krąży solidnych rozmiarów/potężna (ten szczegół też będzie leżał w gestii graczy ;]) wieża obserwacyjna, która - raczej nie będzie to dla nikogo zaskoczeniem (choć jeszcze pomyślę czy i ten szczegół pozostawić w gestii innych uczestników zabawy) - jest Urządzeniem. Jedno z wielu rozsianych po całym multiversum. Pytanie przez kogo albo co i po co w tym momencie nie jest najważniejsze a na samej sesji to od was będzie zależeć w jakim stopniu będzie odgrywało rolę. Ogólnie rzecz biorąc zamysł jest taki, że wcielicie się w Mistrzów "stacjonujących"/"korzystających" na/z wieży będącej ostoją Miłości, Sprawiedliwości, Przyjaźni i Dobra (choć jakiś gracz może dojść do wniosku: "czyżby? =]") nie tylko dla Błękitnej Planety, ale także dla całego wszechświata... i to, żeby tylko jednego biggrin_prosty.gif I proszę nie bić, jeżeli taka będzie wola "cool shipy" na pewno się znajdą i będą używane tongue_prosty.gif

Nim przejdę do karty postaci i wyjaśnienia dodatkowych rzeczy z nią związanych czuję, że muszę je wyjaśnić. Pierwsza, prostsza, to brak prefixa "[FATE]" przed nazwą tematu co od razu powinno sugerować, że tym razem, od samego początku (bo patrząc po ostatnich postach P_aula w głównej sesji ta opcja również jest wykorzystywana) jedziemy ze storytellingiem i gwarantuję wam, że z rzeczą numer dwa, o której zaraz sesja Device Masters bez rzucania kośćmi może się udać. O czym mówię? O zapożyczonej od silnika Apocalypse World metody prowadzenia historii gdzie zamiast klasycznego patentu, iż to Mistrz Gry przedstawia absolutnie wszystko w każdej scenie i ma rozplanowaną fabułę od początku do końca tak tutaj jest zupełnie odwrotnie. Mistrz Ceremonii - bo tak tutaj zwie się prowadzącego - siadając do stołu a w tym wypadku przed monitorem i szykując się do wklepania posta nie ma absolutnie żadnego pojęcia jaka będzie fabuła. No dobrze, powiedziecie, ale przecież od razu mówisz nam, że jest jakaś wieża orbitująca dookoła Ziemi a ja odpowiem - i? Macie jeden wprowadzony element, natomiast co z nim zrobicie, jak go zmodyfikujecie, w jakiej ostatecznie wersji będzie funkcjonował na sesji będzie zależeć tylko od was. W jaki sposób? Głównie przez zadawanie pytań (...i "więzi", ale to już kwestia do samych kart postaci). Możecie zerknąć sobie do forumowej sesji Apocalypse World albo Companions, żeby zobaczyć jak może to funkcjonować w praktyce. Zainteresowani? Jeśli tak to cudownie* biggrin_prosty.gif

Jak mogliście się domyślić brak mechaniki fejta powoduje pewny zmiany nie tylko w kwestii waszych postaci, ale także i samych Urządzeń - pozwolicie, że najpierw walnę wam ogólny schemat a poniżej parę zdań komentarza wink_prosty.gif

Imię:

Opis: segment dający nieco wglądu w samą postać, charakter, umiejętności, wady i zalety. NIE chcę tutaj historii per se czyli typowego pisania co zrobiłem "od kołyski aż po grób" smile_prosty.gif Jedyne co tutaj mógłbym chcieć zobaczyć to informacje skąd pochodzicie i jeżeli jesteście obcymi powiedzieć czy np. stosunkowo szybko trafiliście na wieżę czy szlajaliście się długi czas po wszechświecie. Absolutnie żadnych dodatkowych szczegółów! Na to będzie inny segment ;]

Wygląd: Jeśli wasz agent jest jakąś bardziej wymyślną rasą z odległego wszechświata tu jest dobre miejsce by powiedzieć o tej rasie kilka słów. Jeśli nie to standardowe rzeczy...

Umiejętności: czyli co wasza postać potrafi (domyślnie zakładamy, że dobrze albo nawet lepiej) poza posługiwaniem się Urządzeniem (bo rozumie się samo przez się, że potraficie je obsługiwać) i prosiłbym o unikanie uszczegółowienia np. zamiast walka nożami pisać walka bronią białą; nie pytam także i nie oczekuję pisania także w jakim stopniu opanowaliście daną umiejętność, więc naprawdę dodatkowe opisy są zbędne. Wystarczy jedna kwestia np. "gotowanie", "jakiś rodzaj magii"** i będę zadowolony biggrin_prosty.gif

Ah, nie żebym nie miał do was zaufania, ale co by nie przesadzić to liczba um. waszych postaci to maksymalnie 8 (ofc nie trzeba wykorzystywać wszystkich)

Więzi: szczegółowo o nich powiem pod schematem, natomiast tutaj ogólna informacja:

- chcę aby wasze postacie posiadały minimum cztery (nie obrażę się za więcej, ale liczę na zdrowy rozsądek, imo dziesięć byłoby już przesadą) "więzi" związane ze (tworzonym przez was) światem przedstawionym - obojętnie czy związane z jakimś NPCtem, miejscem, artefaktem, pradawnym wrogiem itd.

- w przypadku więzi/relacji z postaciami innych graczy wymagam przynajmniej jednej z każdą postacią innego gracza (tzn. jeżeli będzie czwórka graczy to minimalna ilość więzi dla każdego wynosi trzy itd.), oczywiście dla innej, jednej postaci możecie mieć tych "więzi" ze dwie albo trzy co wpływa na ciekawszą fabułę i tworzy fajniejszy background, właściwie pole dla interakcji między graczami

Urządzenie

Imię:

Rezonans Empatyczny: tutaj zamiast aspektu będzie coś takiego jak "klucz emocjonalny" (albo klucze, góra dwa [trzy byłyby imo przesadą]). Przykładowo jeżeli jest to sprawiedliwość/poczucie sprawiedliwości to gdy chcecie naprawić albo przeciwdziałać jakieś krzywdzie z pomocą Urządzenia to ofc wszystko działa (no chyba, że nie działa, ale to sytuacje, które ew. wyjdą na sesji ^_^); z kolei gdy mając ten sam klucz jak powyżej będziecie próbowali kogoś zabić w szaleńczym gniewie albo/i w ramach zemsty to... się dziać będzie jak by mógł rzec mistrz Yoda biggrin_prosty.gif I prośba - nie munchkinujcie, który "klucz" będzie dla was najbardziej optymalny/mający szerokie zastosowanie. Bierzcie to co pasuje wam do koncepcji postaci/waszego odgrywania.

Opis: w fejtowej wersji typ urządzenie dawał jakieś bonusy związane z kratkami życia, plusami do rzutów itd. Zamiast tego tutaj, w tej rubryce, po prostu opowiedzcie mi, opiszcie swoje urządzenie - jakie jest, może w jaki rodzaj się wpisuje, czy to klasyczna trójka (w sensie mag, mech, wojownik) czy może coś innego [uprzedzając pytania - nie widzę przeszkód, żeby różne klasyfikacje istniały obok siebie; wyjaśnienie ich istnienia może spaść na graczy :P ]; wokół jakiego konceptu czy pomysłu kręci się wasze Urządzenie tzn. czy np. to dual wield berserker czy explosive mage czy teoretycznie niepowstrzymany juggernaut itd. itp. etc. Generalnie przedstawcie swoje główne narzędzie walki.

Jeżeli wasze Urządzenie jest samoświadome (ofc ta opcja nadal jest dostępna) to poprosiłbym też o opis charakteru, może wyglądu jeżeli przybiera fizyczną postać... mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi ^_^

Fraza aktywacyjna:

Transformacja: jak wspominałem nie musi zmieniać całego użytkownika, może być to po protu ujawnienie prawdziwej formy Urządzenia. Tu też możecie opisać wygląd waszego wojownika/mecha/maga po transformacji. Ponadto "zbroja" wojowników nie musi naprawdę być zbroją, to dowolny ubiór, z bikini włącznie... i uprzedzając niespodziankę możecie od razu myśleć nad tym czy w ogóle a jeśli tak wasze Urządzenie transformuje na 2 i 3 poziomie synchronizacji/power limitera... a o chodzi mi z tym drugim zaraz powiem

Umiejętności: (jeśli samoświadome i tutaj patent jest podobny jak w przypadku waszych postaci, zmniejszony jest tylko limit - maksymalnie 4 umiejki)

Moce i Systemy: kolejna kwestia wymagająca zmienienia i oto na co się zdecydowałem, w punktach poniżej:

- na dzień dobry startujecie z 3 poziomem synchronizacji/power limitera

- systemy to, niespodzianka!, pasywne rzeczy (tylko wymagające storytellingowego opisu) działające od... momentu aktywacji urządzenia przez "frazę aktywacyjną"; tutaj możecie brać wymienione systemu wymienione w P_aulowym temacie jak i wymyślić własne, tutaj jednak zastrzegam sobie prawo do oceny czy coś może nie jest aż zbyt przegięte

- moce to typowo "ataki" wyprowadzane przy gromadzeniu punktów energii, tutaj dwie UWAGI:

a) nie daję wam na początku/nie mówię wprost o limitach mocy jakie możecie posiadać na danym poziomie synchronizacji i o konkretne liczby proszę mnie nie nagabywać

b) prezentując kartę postaci nie musicie mieć tych mocy wpisanych; równie dobrze możecie zastosować je pierwszy raz na sesji, ale wtedy stają się częścią "kanonu" i... a to wyjdzie w praniu tongue_prosty.gif

Słowo, zobaczymy jak krótkie, bo mam wrażenie, że tekst się rozrósł, komentarza do pewnych kwestii:

1. Kim tak naprawdę możecie grać? Pomijając to, że jesteście Mistrzami i posiadacie Urządzenia chcę aby wasza wyobraźnia wystrzeliła w kosmos i przebiła się przez warstwy nieprawdopodobieństwa! Jeżeli chcecie wcielić się w dosyć starego pana z jakieś obcej rasy, który wiele widział i przeżył to proszę bardzo. Jeżeli checie moe bloba albo genki girl, nieważne czy typowo z Japonii czy nie (tak długo jak postać będzie w stanie posiadać Więzi ;]) nie mam nic przeciw! A jeżeli ktoś będzie chciał grac ponad tysiącletnią, o wyglądzie loli, nieśmiertelną (istotna uwaga w punkcie poniżej) wampirzycę (nie, wcale nie zrzynam z Negimy i Evangeline...), która będzie chciała mieć swój zastęp sług/mejdo (to chyba będzie się liczyło jako apoworldowy gang, c'nie?) to postać powitam z otwartymi ramionami. Ogółem nie musicie grać nastolatkami/ordinary high school student... THINK BIG, THINK AWESOME, THINK PLOT, MUCH PLOT. Nie ograniczajcie się, nie róbcie ról małych i nie bójcie się o to, że może dacie sobie za dużo albo coś - na każdą "zaletę" znajdzie się wada albo kontra (po prostu sposobność wbicia graczowi drobnej szpilki, ale tylko po to, żeby zobaczyć w jak fantastyczny sposób sobie z tym radzi biggrin_prosty.gif)

2. Skoro już o nieśmiertelności mowa to od razu mówię, że biorę patent zaprezentowany w UQ Holder gdzie istnieją różne typy nieśmiertelności, niektóre mocniejsze a inne słabsze - co daje wam szeroki wybór - ale przede wszystkim jest jasne rozgraniczenie między tym a niezniszczalnością. Powiem to jasno i wprost - wasze postacie nie są stuprocentowo niezniszczalne zgodnie z zasadą, że zawsze znajdzie się większa ryba, ewentualnie pragnę przypomnieć, że istnieje coś takiego jak los gorszy niż śmierć itd. itp. =] Niemniej postacie z nieśmiertelnością to otwarta opcja i nie obrażę się jak ktoś sobie kogoś takiego weźmie.

3. Słowo o "Opisie" i "Więzach" w karcie postaci. W kontekście historii to pierwsze służy tylko do tego aby powiedzieć kim jesteś i skąd pochodzisz, ALE NIE jak prowadziłeś swoje życie albo co w nim cię spotkało. To jest już działką "Więzów" i tutaj zamiast elaboratów będę chciał prostych punktów (jedna, dwie linijki góra), na których potem to wy będziecie budowali fabułę samej sesji oraz relacje pomiędzy sobą, które też będą ważne dla waszych Urządzeń. O tym za chwile ;] Wracając, wspomniałem o dwóch typach "Więzi" - jedna (a) dla świata przedstawionego, (b) druga dla graczy. Pisząc kartę postaci za pierwszym razem stwórzcie tylko ten pierwszy rodzaj; za drugi weźmiecie się dopiero gdy zgłoszą się już postacie graczy i będzie wiadomo kto, kim gra. Poniżej rzucę parę przykładów "Więzi" (podpieranie się playbookami z ApoWorlda albo innych hacków nie jest zabronione wink_prosty.gif) i powtórzę raz jeszcze - nie ograniczajcie swojej wyobraźni!

(a) to może być: nie udało mi się pokonać jakiegoś złego typa i gdzieś się czai mogąc w każdej chwili uderzyć ponownie/zemścić się; jestem jedyną osobą znająca lokalizację czegoś/kogoś; byłem pierwszą albo jedną z pierwszych osób/istot, które odkryły Wieżę; kiedyś zawiodłem i moja porażka kosztowała życia wielu niewinnych osób/istot; nigdy nie odkryłem tajemnicy kogoś/czegoś tam itd. itp.

(b) przykładowo: zostawiłem postać gracza na śmierć; uratowałem mu życie choć byłem ostatnią osobą, której się spodziewał; zawiódł mnie w najważniejszej chwili; jestem w nim zakochany, ale on/ona o tym nie wie; jesteśmy w związku; znam jego sekret; wiem coś o jego Urządzeniu czego nawet on sam nie wie/nie zdaje sobie sprawy; wiem, że grozi mu niebezpieczeństwo itd. itp. (możliwości są naprawdę ogromne!)

Jeszcze tylko dodam, że nie jest wymagane, ale w sumie w przypadku pewnych "Więzi" możecie dogadywać się pomiędzy sobą, niemniej obowiązku nie ma, jak rzekłem, i oba rodzaje więzi są częścią budowania świata/fabuły biggrin_prosty.gif

4. Dobra, technicznie rzecz biorąc nie dałem wam limitu na moce i na systemu w sumie też nie (liczę na zdrowy rozsądek), EP kompletnie wyleciało w kosmos w sensie mechaniki (bo ofc "zbieranie mocy" storytellingowo nadal jest/może być), więc w sumie... jak to z tym wszystkim jest? Oto moja pokrętna albo i nie logika - Urządzenia są/mogą być mega potężnymi narzędziami zniszczenia na skalę nawet wszechświata. Wychodzę z założenia, że z synchronizacją przychodzi także wiedza jak ze wszystkiego korzystać i tak samo wasze postacie trzymają w swoich umysłach patenty/wiedzę jak wyprowadzać konkretne ataki, jak działają moce i jak z nich korzystać itd. Niemniej człowiek i inne istoty również nie są Bogami i nie posiadają umysłu bez limitu. Wasze mózgi się napełniają a gdy się napełnią (o tym będę decydował jam może rzucając foreshadowing dla gracza, który szasta coraz to "nowszymi" mocami, że zbliża się do zapełnienia "mózgu") mogą się dziać/będą się działy różne, ciekawe rzeczy. Jakie? Wyjdzie w praniu/na co akurat wpadnę/co będzie pasować storytellingowo biggrin_prosty.gif

[update #1 - ofc ledwie wysłałem posta już sobie przypomniałem o dwóch paru rzeczach]

5. Mówiłem o tym power limiterze, aye? Wedle mego zamysłu to po prostu nazwa dla poziomu synchronizacji, ale dla postaci graczy, które już naprawdę długo są ze swoim Urządzeniem i nie chodzi o to jak dobrze ze sobą współpracują, ponieważ tutaj zakłada się, że przez ilość czasu ten element stoi na wysokim poziomie, ale ile mocy w aktualnym momencie Mistrz uwalnia. W końcu wasze narzędzia to prawie broń masowej zagłady i w przypadku nagłego uwolnienia ogromnej mocy (powiedzmy jakby ktoś na dzień dobry wszedł na "3 poziom" skacząc od frazy aktywacyjnej, bo np. jest klasyczna scena właśnie zabitego przyjaciela i odpalenie unstoppable rage ;]) może mieć... ciekawe dla MC i może mało zabawne - zależy jak na to spojrzycie - konsekwencje dla graczy.

6. Jeszcze o tych "Więziach" i dlaczego powiązane są z Urządzeniami - jak doskonale wiecie albo dokształcicie się w głównym temacie DMa wasze narzędzia synchronizują się z wami. Niemniej na tej sesji chcę wprowadzić także patent Urządzeń, które "synchronizują się" pomiędzy sobą np. jeśli dwójka Mistrzów ze sobą często współpracuje albo/i łączą ich pozytywne emocje to gdy są razem na Polu Bitwy mogą spodziewać się jakiś dodatkowych bonusów/buffów [w końcu power of love albo coś zobowiązuje] (za wiele pomysłów na teraz nie mam, ale pierwszy z brzegu - możliwość walki poza owym Polem Bitwy bez wytworzenia totalnego chaosu i zniszczenia). W drugą stronę, jeżeli ktoś by chciał też to może działać tyle, że ofc mowa tutaj o debuffach/dodatkowych "przeszkodach" tongue_prosty.gif

7. I jeszcze jedno - wasze postacie się znają! Nie znaczy, że się lubią (nie ma takiego obowiązku), ale ze sobą współpracują, przynajmniej na początku. To co zdarzy się później zależy od was ;]

8. I naprawdę ostatnia rzecz, która wynika z powyższej - przynajmniej na początku sesji nie gracie złymi per se postaciami tylko faktycznie Strażnikami Multiversum. Ofc nie oznacza to, że musicie być aniołkami, w końcu troope Knight Templar i podobne zobowiązują.

[update #2 - po burzy mózgów]

8. Jednak muszę zmodyfikować ten punkt, który szerzej opisałem, w którymś z kolei poście na tej stronie - w skrócie jest już Darkworld na dark and edgy postacie. Naprawdę nie chcę mieć drugiej sesji dla psychopatycznych degeneratów. Gracze mają być Strażnikami Multiversum a nie jego wrogami niosącymi śmierć i pożogę.

9. Drobna rzecz na koniec dotyczące mocy i poziomów synchronizacji, ogólnie zakładam, że na pierwszym poziomie Urządzenia nie ma jeszcze aż takiej mocy aby odpalić doskonałą obronę albo perfekcyjne atak/finisher. Na 2. poziomie wchodzi "perfect defense" a na 3. "finisher" (który też nie zawsze musi działać, bo to kwestia storytellingowa, i dla której można wymyślić tysiąc powodów dlaczego akurat coś zawaliło :P).

Na chwilę obecną to tyle, mam nadzieję, że niczego nie zapomniałem, ale pewnie jest inaczej... w razie jakichkolwiek pytań walcie śmiało, odpowiem na wszystkie, wyjaśnię także wątpliwości a przede wszystkim zachęcam do wzięcia udziału!

GO WILD, DON'T STOP, THINK MASSIVE!

biggrin_prosty.gif

Link to comment
Share on other sites

Shadow - Po pierwsze ma być Five man band. Inaczej blokuję rejtanadą tą sesję! Po drugie mam już w głowie ruchy i inne takie... w skrócie wiem jak pożenić mechanikę Apo, Fate i moją, żeby działało w realiach Apo :D Jeśli nie masz nic przeciwko to wieczorkiem wrzucę gotowy tekst =)

Link to comment
Share on other sites

Jasne że się zgłaszam :)

liczę na zdrowy rozsądek

Kiedyś będziesz tego żałował, zdecydowanie jezyk2.GIF

No skoro dajesz nam naprawdę szerokie pole do popisu, to nic nie stoi na przeszkodzie bym zrobił sobie postać księżulka lubującego się w cierpieniu innych czy faceta chcącego zbawić świat po przez mordowanie innych? A jako moc wezmę sobie Mystic Eyes of Death Perception, albo wręcz moce Arcueid z Tsukihime.

To jest jeszcze w granicach zdrowego rozsądku czy już nie?

No i transformacja taka:

ehanoiQ.jpg

jezyk2.GIF

Link to comment
Share on other sites

Shadow - Po pierwsze ma być Five man band. Inaczej blokuję rejtanadą tą sesję! Po drugie mam już w głowie ruchy i inne takie... w skrócie wiem jak pożenić mechanikę Apo, Fate i moją, żeby działało w realiach Apo biggrin_prosty.gif Jeśli nie masz nic przeciwko to wieczorkiem wrzucę gotowy tekst =)

You have no power here. Możliwe, że będę musiał inaczej gadać jak się pojawię w Warszawie w ten weekend...*

W każdym razie o ile nie mam nic przeciwko takiemu tekstowi i wspólnej burzy mózgów na skajpie/teamspeaku tak sam będę równie mocno oponował przeciw five man band z paru przyczyn od najzwyklejszego zawężania potencjalnej listy graczy i wywoływanie niechęci wśród pozostałych (bo w sumie po co robić fajną kartę jeżeli zwyczajnie ekipa się zapełni?) poprzez to, że wpakowanie pięciu typa na statek może i jest fajną ideą, ale IMO niepraktyczną z punktu widzenia forumowych sesji - jak dla mnie masakrycznie wręcz ogranicza możliwość "wymiany graczy" albo wprowadzenie kogoś nowego (bo powiedzmy ktoś nagle zniknął albo nie chce grać dalej) plus ogranicza drogi dla Mistrza Gry co zrobić z fantem pt. porzucona postać gracza. Może później jeszcze wpadnę na inne powody, ale na razie to tyle tongue_prosty.gif To teraz czas na burzę...

*tongue_prosty.gif

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Aha, ofc P_aul zapomniał wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy (a tak naprawdę to dobra opcja do plus jeden), do której technicznie rzecz biorąc doszliśmy - chcemy heroicznych postaci (tzn. na pewno w wariancie powyższym) biggrin_prosty.gif Dlaczego? Na główną sesję dostali się wszyscy, nawet postacie łagodnie mówiąc neutral evil, z kolei DM: Darkworld było pomyślane jako ta dark and edgy wersja z masą angstu, cierpienia itd. a zatem drugi spin-off powinien być jak najbardziej bohaterski. Liczę, że powody są zrozumiałe ^_^

A, zapomniałem także o drugiej rzeczy - gracze mieliby dwa rozwinięcia do wzięcia na dzień dobry (gdzie jedno mogło by być z tej grupy po trzech rozwinięciach jak np. wzięcie drugiego poziomu synchronizacji).

PS. I przez pracowanie dalej nad systemem można spodziewać się także dodanie nowych "ról" dla większej ilości chętnych (coś w rodzaju Sixth Ranger, Tagalong Kid, Mentor i może coś jeszcze)

Link to comment
Share on other sites

Zasugerowałem opinie, oto one:

[bartoszewski]WINCYJ[/bARTOSZEWSKI]

Podoba mi się bardzo oddanie heroizmu postaci i wrzucenie wszystkich tych najlepszych elementów powodujących opad szczęki. Keep up the good work. Jednak mam wrażenie, że w porównaniu z wersją FATE siła postaci jest jakby mniejsza, choć pewnie to wynika z braku ogrania w AW.

Link to comment
Share on other sites

Mam tak samo jak Dromader. Pierwotna wersja znacznie bardziej mi się podobała.

W ogóle to chyba jestem jedyną, lub jedną z bardzo niewielu osób, które nie kupują tego całego systemu z Apo, Jasne, pytania i w pewnym sensie kształtowanie świata przez graczy nie jest takie złe, ale już ograniczenie do konkretnych postaci mnie nie przekonuje.

Link to comment
Share on other sites

Jizas. To widać że nie rozumiesz tego systemu. Archetypy w Apo World nijak nie "ograniczają" nawet w przybliżeniu. To bardzo, bardzo ogólna rola (i tak też klepałem ruchy). O ile mógłbym się zgodzić, że w dedekach jak się weźmie paladyna to już dużo pola manewru nie zostaje, o tyle tu bez problemu można wykombinować i 20 postaci typu "Twardziel". Zresztą, przykłady animcowe, które mogę spokojnie wystatować korzystając z zamieszczonych zasad: Luffy, Son Goku, Light Yagami, Takamachi Nanoha, Shirou, Sailor Mercury, Madoka, Simoh, Ryuko... Zresztą, podrzuć mi pomysł na postać na PW a powiem ci jak go dopasować :P I tak też robi się postacie w Apo, najpierw jest pomysł, a potem dopasowanie zasad do niego, nie na odwrót ;)

PS. A jak zasady wybitnie nie pasują, to się zmienia zasady. Srsly, tak działa Apo :P

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Trochę źle to wyraziłem. A i trzeba mieć w pamięci, że z tym systemem miałem tylko do czynienia przy okazji AW. Bardziej chodzi mi o to, że jak ktoś weźmie jeden archetyp, to jest on już niedostępny dla innych.

Dwa, cały czas mam wrażenie, iż tak naprawdę postaci nie tworzę a wybieram wraz z jej umiejętnościami i mocami. I proszę w żadnym wypadku nie wytykać mi teraz, że marudzę bo nie mogę dostać MEoDP czy mocy Arcueid. Tamto pisałem półżartem odnoście Blacka i jego zaufania w zdrowy rozsądek graczy.

Ostatnia (chyba) rzecz, która mi średnio leży to heroiczność. Zdefiniujcie ją, bo nie wiem na ile mogę sobie pozwolić. Jak tylko usłyszałem o tym spin-offie (czyli dawno temu) to pomyślałem o postaci co prawda ratującej ludzi/ziemię/światy/itp ale przy okazji zdrowo psychopatycznej i po drodze do celu zostawiającej masę trupów w imię zasady, że aby uratować setkę, drugą setkę trzeba poświęcić. To iż dziś chciałem do tego dodać patent ala O.D z Gatchaman Crowds (moc całkowicie OP, przy użyciu zagrażająca tak przeciwnikom jak i sojusznikom oraz światowi smile_prosty.gif ) to już inna bajka.

Tak wiem, narzekam :)

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Bleh... ostatecznie to decyzja graczy i głównego Miszcza, czyli Blacka, jak sesja będzie wyglądać. Problem w tym, że koncept od startu był mój i był dość specyficzny, a Black postanowił, że jak ma nie odpalić to lepiej wszystko zmienić i odpalić. Ja z kolei uważam, że wolałbym zobaczyć realizację pomysłu niż jego butchered (to samo stanie się z pewnym mechanikiem [running joke :D]) wersją. Stąd moje przywiązanie do Five Man Band i "mocno shounenowych" elementów. Ale jak mówiłem, decyzja należy do Shadowa i was, drodzy gracze. Tyle.

Link to comment
Share on other sites

Dla rozjaśnienia sytuacji - na chwilę obecną widzę przynajmniej cztery głosy opowiadające się dosyć jasno za storytellingiem, brylant, z tego co wiem, się na razie waha, ale zapewne grałby na obu wersjach wink_prosty.gif Zresztą również i ja mogę się zadeklarować na mistrzowanie zarówno tej storytellingowej jak i apoworldowej opcji a ostatecznym wyznacznikiem będą dla mnie głosy chętnych graczy. Przy braku opinii reszty (także wahających się) pozwolę sobie założyć, że pasuje im cokolwiek a przy obecnych wynikach będzie oznaczać to storytelling ^_^

I jeszcze, bo czuję wewnętrzną potrzebę wytłumaczenia się, chciałbym dodać, że faktyczna pierwotna idea zrodzona w Zakopanym zakładała pięcioosobową ekipę na statku - niemniej biorąc pod uwagę wszelkie zady i walety wady i zalety, słuszne czy też nie w waszej opinii, pomysł ostatecznie wyewoluował mi właśnie do takich rozmiarów gdzie five man band on cool ship nie musi grać pierwszorzędnej roli na sesji. Czy kryła się u mnie za tym chęć wrednego ukradnięcia pomysłu i zdobycie całej chwały? Borze zielony, nie. Po prostu dochodząc do tego co zostało przelane na wirtualny papier w pierwszym poście miałem w głowie zamysł aby w jak najmniejszym stopniu (co nie znaczy, że w ogóle o czym poniżej ;]) "ograniczać" możliwość wejścia na sesji potencjalnym chętnym zwłaszcza, że dosyć szybko było wiadomo, że na piątce się nie skończy a naprawdę, NAPRAWDĘ nie chciałem kogokolwiek odsyłać z kwitkiem z tego konkretnego powodu. Nie wiem czy moje wyjaśnienie spotka się z jakimkolwiek zrozumieniem, ale cóż... można było próbować biggrin_prosty.gif

A jako moc wezmę sobie Mystic Eyes of Death Perception

Akurat oczka, przy wzięciu ich jako konkretna moc do Urządzenia, nie wydają się wcale takie przegięte, bo jasne, widzisz linie śmierci bodaj każdego i wszystkiego (a w tym settingu wyjątek zawsze może się znaleźć tongue_prosty.gif), ale nadal potrzebujesz narzędzia aby je przeciąć oraz zdolności w walce aby w ogóle mieć taką możliwość co przy kalibrze niektórych oponentów nie jest już wcale tak prostym zadaniem. Zatem nie martw się, przy storytellingu oraz tym settingu, istnieją opcje sprawiające, że mało co może być przepakowaną mocą... a przynajmniej taką mam nadzieję.

Ostatnia (chyba) rzecz, która mi średnio leży to heroiczność. Zdefiniujcie ją, bo nie wiem na ile mogę sobie pozwolić.

Ujmę to w ten sposób - na wylewanie swojego angstu oraz możliwość tworzenia psychopatycznych postaci został stworzony właśnie pierwszy spin-off pt. Darkworld ;] W tym momencie zabrzmię jak pierwszorzędny hipokryta, bo sam miałem długi okres grania na sesji postaciami nawet jeśli nie złymi per se to moralnie wątpliwymi w najlepszym przypadku z dużą ilością mhroku. To się przejada, także Mistrzom Gry. Niemniej chodzi mi to, że w momencie, w którym jest główna sesja Device Masters, która de facto - zapożyczam to co sam P_aul rzucił na skajpie - prędzej czy później wchłonie każdego i ma spory przekrój charakterów wliczając w to na pewno nie aniołków oraz ten typowy dark and edgy spin-off to... na wszystkich bogów byłych i obecnych, czy NAPRAWDĘ nie możemy mieć chociażby jednej sesji, w której MG nie musi powstrzymywać zapędów całej grupy psychopatycznych sk...*ekhem* degeneratów przed zabijaniem wszystkiego co żywe i się rusza? Czy to oznacza, że wasze postacie nie mogę zabijać? NIE. Czy muszą być mega miłe dla wszystkich i każdego? NIE... Po prostu... w tym momencie wchodzimy w kwestię szczegółów, które można ustalić jedynie gdy pracuje się nad jakimś konkretnym przykładem a nie debatuje nad teorią. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że mnie nie będzie chciało się prowadzić - w efekcie - drugiego Darkworlda a obstawiam, że i paru innym graczom również odechce się uczestniczyć. Tutaj nie takie klimaty (dark and egdy) mają dominować. Patrzcie na nazwę sesji. Macie być STRAŻNIKAMI TEKSASU MULTIVERSUM a nie tymi, którzy sprowadzają na niego śmierć i pożogę.

Zatem, tl;dr - czy postać nie jest zbyt dark and evil (albo/i ma w sobie element heroiczności) będę oceniał na bieżąco jak na moją skrzynkę prywatnych wiadomości będą zlatywać karty smile_prosty.gif

To iż dziś chciałem do tego dodać patent ala O.D z Gatchaman Crowds (moc całkowicie OP, przy użyciu zagrażająca tak przeciwnikom jak i sojusznikom oraz światowi smile_prosty.gif ) to już inna bajka.

Sorry, ale o ile oczka są dla mnie OK tak ten pomysł mocy jest - bez urazy - głupi. Wiesz jak to się zazwyczaj kończy? Mam mega potężną moc, która jest cholernie niebezpieczna; i tak użyję jej przy pierwszej nadarzającej się okazji. Akurat czegoś takiego unikaj.

Cóż, jeżeli nie pojawią się głosy mocno nawołujące do jednak skorzystania z apoworldowych zasad to możecie chyba powoli przymierzać się do tworzenia kart wedle schematu podanego w pierwszym poście smile_prosty.gif

Link to comment
Share on other sites

Ok, kontrpropozycja - czy znajdą się zainteresowani do przetestowania systemu na forum (bo sesji skype'owych mam za dużo), niezależnie od sesji Blacka? Mógłbym próbować to przepchnąć na głównym DM ale mnie tam gracze zakrzykują przy każdej próbie zmiany czegokolwiek... Tym samym jestem gotów odpalić nową sesję (Shadow może prowadzić dwa dmy to i ja mogę!) Obiecuję pomoc nowym itp itd. Oczekuję przede wszystkim cierpliwości dla moich spadków weny i w miarę regularnych odpisów.

Link to comment
Share on other sites

Ok, wena niczym pannica człowieka za frak targa, nie ma wyjścia, trzeba kartę zrobić. A oto ona (sesja Czarnego Cienia):

Imię: I R (Ir, Ijar)

Opis: Eks-żołnierz, w którym żołnierskość zdążyła się, przynajmniej powierzchownie, w znacznej części zatrzeć. Brawurowy, o ciętym języku, wpisujący się w ziemski stereotyp bohatera kina akcji, choć nieco inteligentniejszy, niż przeciętna. Czasem łatwo się rozprasza (no pun intended, patrz device), szczególnie podczas zajmowania się mało - z jego punktu widzenia - ważnymi sprawami. Nie ma dość charyzmy i doświadczenia, aby być dobrym przywódcą, choć parę razy musiał wydawać rozkazy. Największym jego problemem jest swoiste rozmycie osobowości w związku z mocą Device'a - czasem on sam nie wie, które "ja" jest tym "prawdziwym" ja - może żadne z nich nie jest, może wszystkie są? Zanim trafił do wieży, odwiedził kilka światów, lecz nigdzie nie zagrzał długo miejsca.

Wygląd: Wyobraźcie sobie chudego, zupełnie łysego człowieka o ostrych rysach twarzy, szarozielonej (symbiotyczna fotosynteza) skórze i oczach świecących w nocy w zależności od pobudzenia (nawet widoczne przez wizjer hełmu). Jeśli nosi kombinezon, najłatwiej go rozpoznać po czterech palcach u rąk. Ze względu na swoją minimalnie odmienną (fotosynteza jako dodatkowe źródło pożywienia) biologię, jeśli nie musi chronić się przed warunkami atmosferycznymi, woli nosić tylko spodnie i device, odsłaniając dość umięśniony tułów i ramiona.

Umiejętności:

Walka bronią białą i drzewcową

Walka bronią zasięgową

Pilotaż

Taktyk

Improwizowanie broni i materiałów wybuchowych

Adaptacja

Więzi:

- Jego jednoosobowy myśliwiec międzygwiezdny "Miraż"

- Jego rodzinne miasto Pe Li na planecie Szmaragd

- Jego arcynemezis, Tenku Łowca, który próbuje zdobyć nagrodę wyznaczoną przez parę mrocznych organizacji za głowę (i tylko głowę) Ira.

- Naszyjnik z czerwonym kryształem, którego z nieznanego powodu device nie replikuje przy tworzeniu klonów.

Urządzenie

Imię: Clockwork Core

Rezonans Empatyczny:

"Let's get dangerous"

Opis:

"Z jednego, wielu. Jesteś swoją armią." Clockwork Core jest nietypowym wariantem wojownika, nastawionym na zwielokrotnienie i wzmocnienie jego właściciela. Fizycznie przypomina średnich rozmiarów talerz z brązowozłotego metalu z trzema pseudoskórzanymi pasami do mocowania na tułowiu.

Fraza aktywacyjna: "Zjednoczeni w celu, atakujemy"

Transformacja: Pokrywa Clockwork Core rozsuwa się i rekonfiguruje w skomplikowanym wzorze, na krótko odsłaniając nieskończoną ilość trybów znajdującą się wewnątrz. Tworzy w ten sposób pancerz/kombinezon, im wyższy poziom limitera, tym więcej ciała osłaniający (1 - sam core, 2 - tułów, 3 - tułów, ręce i uda, itp.). Poziom limitera wpływa również na wygląd tworzonych broni - im wyższy, tym bardziej szczegółowe, mocniejsze, zdobione.

Umiejętności: niet

Moce i Systemy:

0 - "Z jednego, wielu." - Ir może bez wysiłku tworzyć na fizyczne klony siebie (wliczając w to ekwipunek), które są ze sobą w kontakcie telepatycznym. Z chwilą stworzenia jednego, "prawdziwy" Ir również staje się klonem. Maksymalna ilość żywych klonów to [synchronizacja], każdy następny powoduje zniszczenie któregoś z istniejących. Im wyższy poziom mocy device'a tym silniejszy i wytrzymalszy jest każdy Ir - na poziomie 3 każdy jest o ok. 1/3 słabszy od samotnego Ira i rozpływa się bez śladu po paru ciosach, a samoczynnie niknie po paru godzinach. Ostatni Ir na powrót staje się tym prawdziwym, choć przez pewien czas nie może wytwarzać następnych klonów. Ir może też samodzielnie zniszczyć dowolny lub wszystkie klony, ale również wiąże się to z niemożnością tworzenia następnych.

Moc nie wymaga aktywacji device'a.

1 - "Jesteś swoją armią." - Ir przyzywa jedną broń spośród następujących: długi miecz, daikatana, topór, buława, włócznia, szpada, łuk, para szponów. Bronie są doskonałej jakości, ale same w sobie nie posiadają specjalnych właściwości. Jeśli istnieją jakieś klony, każdy musi przyzwać broń osobno.

1 - Słonceczny Płomień - z Clockwork Core emitowany jest strumień lasera.

2 - "Wtopić się w światło." - Ir, bądź jeden z jego klonów, może stać się niewidocznym duchem na czas do kilku minut - jest niewidzialny, może się poruszać, ale nie może atakować, ani być atakowany atakami fizycznymi.

Edited by Rankin
Link to comment
Share on other sites

bryl - mój pomysł po małym wyklarowaniu brzmi Device Masters: OSR Alpha-5. Gracze wcielą się w międzygalaktyczny oddział szybkiego reagowania, wożący się po multiwersum cool shipem. Jeśli uda się to draństwo odpalić, to będzie ono in canon z główną sesją, nawet mam kilka pomysłów jak pewne wydarzenia powiązać ;)

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.


  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...