Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Ghost

Duds Hunt: The Network Survival Game

Recommended Posts

Duds Hunt: The Network Survival Game

post-13-1210253073_thumb.jpg

Nakanishi na codzień sprzedaje ubezpieczenia. Pomiatany przez swojego szefa, który wypomina mu pobyt w poprawczaku, zbywany przez klientów, zaczyna szukać odmiany w swoim życiu. Zachęcony przez internetowego znajomego, przystępuje do miejskiej gry terenowej Duds Hunt. Brutalna, z minimum zasad, ale i zyskowna gra wciąga go coraz bardziej. Rezygnuje z pracy poświęcając się całkowicie rozgrywce. Stopniowo wciąga się coraz bardziej, aż w decyduje się na ostrzejszą wersję gry. Z większymi nagrodami, ale i też z ryzykiem utraty życia. Tak zaczyna się ta mangowa opowieść. Nie wszystko jest jednak takim jakim z początku się wydaje. Autor potrafi zaskakiwać ciekawymi postaciami pobocznymi i dodatkowym wątkiem rodzinnej tragedii małej dziewczynki. Czyta się go dobrze choć jak to zwykle bywa w komiksach akcji dosyć szybko. Warto po niego sięgnąć, ze względu na zawirowania fabuły, ciekawe rozwinięcie wątków oraz wyraziste i bardzo dynamiczne rysunki. Wydany w klasycznym mangowym stylu, na kredowym papierze, z czarno-białymi ilustracjami i dodatkową historyjką pt. "Wielopoziomowe sny".

Autor: Tetsuya TsuTsui

Wydawnictwo: Hanami

Stron: 176

Cena z okładki: 24 zł

Link to comment
Share on other sites

Na mnie duże wrażenie zrobiła końcówka - rozwiązanie fabuły jest naprawdę zaskakujące i bardzo mocne. Dla mnie - jedno z fajniejszych tego typu wydawnictw dostępnych na polskim rynku, choć podejrzewam, że w Japonii to raczej średnia półka, którą wyróżnia jedynie wydawca (za komiksem stoi Square Enix).

Link to comment
Share on other sites

Hmm... widziałem ten tytuł w "magazynie" w CDA i muszę przyznać że sam fakt, iż tam trafił wskazuje na jego markę. Najprawdopodobniej stanowi te 2%, które trafia do odbiorców, którzy w ogóle nie interesują się tego typu rzeczami. Square Enix nie słynie z wydawania komiksów, a autor ma na koncie jeszcze cztery opowieści z tego gatunku, który (nie oszukujmy się) nie jest zbyt popularny (z podobnych znam jedynie BLAME!). Większy cud stanowi fakt, że został wydany w naszym kraju. Niesamowicie ciekaw jestem co też ma w ofercie to wydawnictwo. Chętnie zapoznam się z tymi tytułami i wspomogę odważnego wydawcę.

Link to comment
Share on other sites

Hut - a mnie akurat zakończenie nie specjalnie zgniotło, tzn. że skończy się to w ten sposób, było do przewidzenia, to jednak trochę klisza jest. Zwyczajnie dziwnym rozwiązaniem byłoby, gdyby oba wątki były powiązane tylko faktem, że to Nakanishi pobił ojca Chihiro. One musiały się jakoś spleść, zbyt mocno ciągnięto dalej historię dziewczynki (swoją drogą dopiero po wtórnym przekartkowaniu spostrzegłem, że *całość* wątku Chihiro jest w czarnych, 'retrospektywnych' ramkach). Ok, w trakcie lektury mozna było spokojnie oczekiwać innego rozwiązania tej kwestii, ale taki a nie inny finał akurat mi przyszedł do głowy jako jedna z opcji niemal od razu. :icon_rolleyes:

Tym niemniej zgadzam się - rzecz mocna, choć współczynnik cena/jakość nie powala. To faktycznie we skali 'światowej' raczej średniak, do tego jednostrzałówka na 20 minut. Hanami mogło też spokojnie odpuścić kredowy papier by obniżyć nieco cenę. Ale ruch wydawcy dość śmiały i dobry - pokazujący inną stronę japońskiego komiksu, tę niebędącą czystą rozrywką.

Intrygująca (i mocno 'popaprana') jest też owa bonusowa historia "Wielopoziomowe sny" - bliżej temu już imho do europejskiego arthouse czy graphic novel niż do mangi.

Link to comment
Share on other sites

U mnie historia z Dudsem była odrobinę złożona. Pierwsze wrażenie to zainteresowanie po opisie w Magazynie, który po Diunie traktowałem z ogromnym szacunkiem(a który to szacunek zmalał po opisie imho bardzo średniego Kanonu Barbarzyńców). Drugie-wycieczka klasowa do Wawy patrzę w Empiku-jest!!!(w mojej mieścinie był on niedostępny). Trzecie zdziwienie, nie wiem czy ja jakiś małokapujący jestem, ale ja zakończenia się nie spodziewałem i wrażenie było spore.

Ogółem manga fajna ale szkoda że taka krótka, a Wielopoziomowe sny są świetne.

Link to comment
Share on other sites

Z Duds Hunt zapoznałem się tak jak większość z Cd-actionowego "Magazynu, prawie kulturalnego" i chodź nie przepadam za jednostrzałowcami (bo są za krótkie, a fabuła Duds Hunt mogła być rozciągnięta na parę tomów) to DH przeczytałem.

Fabuła jest niezła, nie jakaś super-hiper ale przynajmniej jest ciekawa, kreska bez żadnych fajerwerków ot dobra robota.

Co do Wielopoziomowych Snów, to ciekawe, ciekawe chodź mało mangowe ale jako ciekawostka się skończy.

Największą bolączką DH jest już wspominana różnica między jakością (nie wydania a mangi bo papier itp. był elegancki ;) ) a ceną, 24 złote to jednak dość sporo pieniędzy (miałbym za to nowe CDA albo następny tom FMA lub Naruciaka a i jeszcze na lody by starczyło) za takiego powiedzmy sobie szczerze średniaka to dużo (a ten papier kredowy to potrzeby był jak rybie ręcznik).

Co do wydawnictwa to właśnie daje mu następną szanse i zakupiłem Balsamistę, ale to już inna historia :)

Link to comment
Share on other sites

Duds Hunt strasznie przewidywalny. A jeśli nieprzewidywalny, to przynajmniej banalny. Choć same zasady Duds Hunt, to świetny pomysł na grę komputerową (dziw, że nie powstała), to fabuła jest motywem wykorzystanym już wielokrotnie. Najbardziej z tej mangi zapamiętałem krew i... krew.

Za to dodatkowe "Wielopoziomowe Sny" przeczytałem trzy razy w jednym dniu (a raczej nocy :)). Nie ma sensu tłumaczyć o co w nich chodzi. Powiem tyle, że właśnie z ich powodu, być może, przekartkuję "Duds Hunt" kolejny raz.

Mojego egzemplarza nie zakupiłem, a dostałem z kompanii graczy (w ramach przeprosin, nie płaciłem za wysyłkę).

Mangę można przeczytać na oficjalnej stronie: http://dudshunt.com/. Niestety, nie jest po polsku i nie w całości. Jak ktoś ma również rodzime wydanie, będzie mógł rozwinąć swój poliglotyzm.

Link to comment
Share on other sites

Przeczytałem jakiś czas temu i bardzo mi się spodobał. Trzyma w napięciu, z początku wydaje się, że to zwykła historia zabójcy, jednak od połowy akcja się rozkręca.

Podobało mi się to, że dziewczyna tak długi czas poszukiwała tego mordercy, wymyśliła tą grę i inne. Jeśli znalazła go, to musiała go długo śledzić. Zatem, czemu nie wbiła mu noża w plecy?

Komiks świetny, nie tylko dla fanów mangi. Polecam, warto przeczytać kilka razy.

Link to comment
Share on other sites



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...