Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Rankin

Galactus Actionus

Recommended Posts

Czyli... Master of FArion + FAlactic Civilization + FAmeworld + FAgemonia.

Regulamin gry:

1. Regulamin FA i netykieta przede wszystkim.

2. Między Bogiem a Prawdą jest jeszcze Administracja, Moderacja i MG. Każdy gracz ma się słuchać tych instytucji w tej właśnie kolejności.

3. Zasady gry ? czasem (być może) udoskonalane ? znajdują się TUTAJ.

4. W temacie ?rozgrywkowym? pisać mogą MG oraz gracze biorący udział w grze.

5. Gra nie należy do prostych, luźnych rozgrywek ? jeśli już zaczynacie grać, to prosimy o szanowanie czasu, jaki poświęcają Wam MG.

6. Relacji między graczami dotyczy to samo ? nie traktujcie siebie jak przedmiotów.

7. Gra opiera się poniekąd na fortelach i przeróżnych manipulacjach ? zarówno obietnice zysków jak i groźby są na porządku dziennym. Pamiętajcie jednak ? to wszystko ogranicza się tylko i wyłącznie do świata gry. Jakiekolwiek zbyt ?odległe? wybiegi będą przez MG surowo karane, a notoryczni ?recydywiści? usuwani z gry.

8. Najwyższą władzą w samej grze jest MG. Macie jakieś zapytania lub spory do rozwiązania? Zgłaszajcie się do niego (najlepiej poprzez temat dyskusyjny)!

9. Od MG macie prawo wymagać sprawiedliwości, rzetelności i sumienności ? inny człowiek na tym miejscu nie ma prawa bytu?

10. Dla jasności ? z chwilą powstania tego regulaminu MG są Cruadin i Veldrash. Nie jest to jednak stanowisko dożywotnie, także ewentualne zmiany są niewykluczone.

By Cruadin & Veldrash.

Link to comment
Share on other sites

[Powiem krótko... możecie zacząć kręcić swoje drobne machloje! TAK! Właśnie teraz post jest ukończony... ewentualne zmiany będę wprowadzał na bieżąco - kiedy tylko będę przy kompie. Tak więc możecie zacząć już grać. Miłej zabawy!]

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----X----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----X----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----X----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----X----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----X----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

Nowy rozdział w historii wszechświata się rozpoczyna...

Imperium Międzygwiezdne rozpada się w zastraszającym tempie - kolejne nacje odstępują od członkostwa we wspólnocie nie bojąc się interwencji ze strony Imperatora, gdyż wszyscy wiedzą, że na szczycie wrze... Wszyscy wiedzą, że Imperium już w zasadzie się rozpadło. Wszyscy wiedzą, że panuje formalne bezkrólewie. Nikt jednak nie wie, co tak naprawdę miało miejsce... Jedni szybciej odnajdują się w nowej rzeczywistości, innym zajmuje tą więcej czasu. W powstałym chaosie niemal wszędzie upadają rządy i powstają nowe - często autorytarne i okrutne - władze. Jak dotąd kontrolowani w dostatecznym stopniu piraci i łowcy niewolników teraz są w pełni wolni i nieskrępowani - często łączą się w większe grupy i atakują konwoje a co odważniejsi próbują szczęścia z najazdami na planety... co coraz częściej kończy się dla nich sukcesem. Tylko sprawny i rozważny władca będzie w stanie zapanować nad niepokojami swego narodu, zjednoczyć na powrót swą nację by stawić opór coraz bardziej niebezpiecznym piratom i stworzyć z czasem nowe Imperium... być może wedle starej idei - jednocząc pod wspólnym sztandarem wiele nacji... lub wedle prawa siły i brutalności, gdzie wszyscy w okowach niewoli będą zmuszeni słuchać rozkazów tyrana.

Na samym początku owych straszliwych wydarzeń, które odmieniły oblicze całego znanego kosmosu, ponad inne rasy wybiła się wyjątkowa piątka cywilizacji, przewodzona przez wyjątkowych władców. Nacjami tymi są - Veiraalle, znani także jako Sayarianie, Sewastianie, Akkirianie, Khraatowie oraz Gensecy.

__________

Hyoga I

Rasa: Sewastianie

Układ planetarny: Occidentialis (15-15)

Władca: Hyoga I

Kontrolowane wpływy: 10%

Dzienne dochody: 200 kredytów

Aktualne aktywa: 4000 kredytów

Technologie:

Stocznia 1 lvl = 200 HP/dobę

Napęd nadświetlny 1 lvl

Szlaki handlowe:

Szlak handlowy nr 1 - lvl 2 - 2000 kredytów przychodu

Floty:

Perki:

Ekonomiści

Przemysłowcy

Rozpad Imperium postrzegany był przez Twoja rasę jako szansę na wybicie się ponad inne nacje. Tak też postrzegasz to Ty sam... lecz ktoś najwyraźniej sądził, że aby się wybić, trzeba wpierw kogoś zabić... Ledwo uszedłeś z życiem po zamachu na Twoją osobę i zachodzisz w głowę, któż to mógł porwać się na życie swego władcy - gdyż z całą pewnością był to ktoś spośród dosyć szerokiego grona rządzących u Twego boku polityków. W chwili obecnej, zanim na poważnie zajmiesz się eksponowaniem swego narodu, musisz całkowicie rozkochać w sobie swoją nację, co pozwoli Ci łatwiej i sprawniej pochwycić spiskowca... lub spiskowców. Dopiero gdy uda Ci się rozwikłać wszystkie swoje problemy wewnętrzne będziesz mógł w pełni poświęcić się polityce zewnętrznej.

Gensek

Rasa: Gensekowie

Układ planetarny: Quinsl'ath (27-27)

Władca: Gensek

Kontrolowane wpływy: 10%

Dzienne dochody: 100 kredytów

Aktualne aktywa: 1750 kredytów

Technologie:

Stocznia 1 lvl = 100 HP/dobę; TRWA ROZBUDOWA - czas trwania: 1 doba; wydolność po zakończeniu operacji: 200 HP/dobę

Napęd nadświetlny 1 lvl

Szlaki handlowe:

Szlak handlowy nr 1 - lvl 1 - 1000 kredytów przychodu

Floty:

0 myśliwców TRWA BUDOWA - 5 jednostek; obecny czas trwania: 3 doby

Perki:

Militaryści

Taktycy

Zaistniała sytuacja jest dla Ciebie czymś... niespotykanym. W istocie - upadek Imperium był według Ciebie tylko i wyłącznie kwestią czasu, jednakże... Tak kolosalnych skutków nie spodziewał się chyba nikt. Zaistniała sytuacja była dla wielu tylko pretekstem do przebudzenia się - za czasów Imperium każda forma piractwa i ogólnie pojętej grabieży była tępiona przez wszystkich razem... Teraz jednak pojęcie "razem" zostało odepchnięte w zapomnienie - wszyscy skupili się na swoich tylko interesach, w istocie osłabiając nie tylko siebie, lecz wszystkich wokół także. Myślałeś, że poradzisz sobie z każdą formą agresji wobec Twojej nacji - wszak miałeś nad wszystkim pełną i niezachwiana kontrolę, o czym inni mogli jedynie pomarzyć. Naturalne bogactwo Twojego systemu skusiło jednakże zbyt wielu chciwców... Zróżnicowany i nad wyraz zorganizowany przeciwnik w formie wszelkiego kosmicznego tałatajstwa w ogromnej liczbie przybył do Twojego układu po energię... po sławne w całej przestrzeni gwiezdnej kryształy kwantowe. Wszak w trakcie wojny i wszelakich konfliktów wszyscy potrzebują energii... a władzę ma ten, kto posiada jej najwięcej. Wychodzący z tego prostego założenia wymieszani ze wszech nacji rozbójnicy przylecieli grabić, palić i mordować wszystko, co tylko do zamordowania było możliwe... Jeśli oczywiście można zamordować syntetyka. Stawiłeś słuszny i zrozumiały opór, co pozwoliło Ci zachować choć część kontroli nad swymi planetami. Problem nie został jednak wcale rozwiązany - do systemu cały czas napływali nowi "uchodźcy" i wyglądało na to, że po raz kolejny przyszła chwila, kiedy trzeba stoczyć prawdziwą wojnę o swój dom...

Astartis

Rasa: Khraatowie

Układ planetarny: Bragania

Władca: Astartis

Kontrolowane wpływy: 10%

Dzienne dochody: 100 kredytów

Aktualne aktywa: 1200 kredytów

Technologie:

Stocznia 1 lvl = 100 HP/dobę; TRWA ROZBUDOWA - czas trwania: 1 doba; wydolność po zakończeniu operacji: 200 HP/dobę

Napęd nadświetlny 1 lvl

Szlaki handlowe:

Szlak handlowy nr 1 - lvl 1 - 1000 kredytów przychodu

Floty:

0 fregat TRWA BUDOWA - 2 jednostki; obecny czas trwania - 8 dób

Perki:

Technolodzy

Technokraci

Twoja rasa dosyć zaskakująco zareagowała na chaos w przestrzeni kosmicznej. Mianowicie... nic się nie zmieniło - wszystko toczyło się normalnym biegiem życia. Cieszyło Cię to - przez lata życia i szeroko pojętej nauki przekonałeś się wielokrotnie, iż trzeba umieć doceniać i szanować wszelkie nam dane chwile spokoju i pokoju. Słowem - należy szanować brak niepokoju. Zawsze może przyjść gorszy czas... Wyruszasz na tygodniowe manewry wojskowe Ryythen wraz ze swymi przyjaciółmi. Po powrocie z autentycznym szokiem w oczach dowiadujesz się, że w obliczu narastających nastrojów negatywnych w całej otaczającej Braganię przestrzeni Khraatowie postanowili wybrać Radcę. A słysząc ton wypowiedzi posłańca, który czekał na Ciebie na lądowisku wiedziałeś, na kogo padł wybór. Już sam fakt obecności posłańca... Zostałeś Radcą - władcą całego swojego narodu. I choć w istocie wszędzie wszystko się paliło i waliło, a u was panował spokój - przeczuwałeś, jak zapewne Nestorzy, iż w najbliższym czasie wichry rewolucji dotrą także i tutaj. A wówczas Radca będzie potrzebny... Nikt tylko nie ma stu procentowej pewności, czy ów Radca dobrze się spisze...

[NIE MOŻESZ TWORZYĆ DRUGIEGO SZLAKU HANDLOWEGO - DRUGI KOSZTUJE JUŻ PO STANDARDOWEJ CENIE 10000 KREDYTÓW. NIE STAĆ CIĘ NA TO.]

Asaria

Rasa: Akkirianie

Układ planetarny: Orleos (4-4)

Władca: Asaria

Kontrolowane wpływy: 10%

Dzienne dochody: 200 kredytów

Aktualne aktywa: 1750 kredytów

Technologie:

Stocznia 1 lvl = 100 HP/dobę; TRWA ROZBUDOWA - czas trwania: 1 doba; wydolność po zakończeniu operacji: 200 HP/dobę

Napęd nadświetlny 1 lvl

Szlaki handlowe:

Szlak handlowy nr 1 - lvl 2 - 2000 kredytów przychodu

Floty:

0 myśliwców, 0 korwet TRWA BUDOWA - 2 jednostki; obecny czas trwania: 1 doba; 1 jednostka; obecny czas trwania: 2 doby.

Perki:

Technolodzy

Ekonomiści

Efekty rozpadu zjednoczonego Imperium Międzygwiezdnego były odczuwalne dla wszystkich. To było dla Ciebie jasne. Jasne też było, że tym efektom trzeba będzie stawić czoło. Od już jakiegoś czasu dało się dostrzec wyraźne natężenie spięć między Ikam oraz Ami, gdzie Riu, choć teoretycznie stojący pośrodku hierarchii przybiera zwykle postawę neutralnego negocjatora, tutaj opowiada się raz za bogatymi, raz za biednymi pobratymcami ze swej rasy, co tylko zaognia cały konflikt. Wystąpienie Akkirian z Imperium było konieczne - czy wręcz przymusowe - lecz mimochodem stało się iskrą na rozbitą beczkę prochu. Ami, widząc sposobność w zamieszaniu spowodowanym zawirowaniami politycznymi rozpętało rebelię w całym układzie Orleos... to było doprawdy nie do pomyślenia. Ikam byli już na granicy nerwów - nie mieli zamiaru użerać się ze sługusami. Wystąpienie z Imperium znosiło wszelkie moralne i społeczne restrykcje narzucone odgórnie - teraz mogli całkowicie bezkarnie spacyfikować nieposłusznych obdartusów. Plany szlachty jak zwykle w takich wypadkach wymknęły się z pod kontroli, a Ami niespodziewanie zaczęli zyskiwać autentyczną i coraz mocniej ugruntowaną władzę w systemie. W ostatniej niemalże chwili udało Ci się - głównie dzięki już pozyskanemu wcześniej ogólnemu szacunkowi i zaufaniu - doprowadzić do sojuszu pomiędzy walczącymi kastami i ponownie skupić władzę w swoich rękach. Układ sił w całym waszym narodzie wywrócił się do góry nogami - musisz stanąć na wysokości zadania, utrzymać kruchy sojusz między zwaśnionymi grupami, poskromić Riu, którzy po cichu wyrastają na najsilniejszą kastę, manipulującą dwiema pozostałymi oraz odbudować potęgę swojej cywilizacji, która choć dzisiaj ledwo utrzymuje wewnętrzny ład, to niegdyś stanowiła realną siłę w całym kosmosie. Czas pokaże, czy sprostasz temu zadaniu...

Arrimah

Rasa: Sayarianie/Veiraalle

Układ planetarny: Vihrea

Władca: Sstemar II

Kontrolowane wpływy: 10%

Dzienne dochody: 100 kredytów

Aktualne aktywa: 1750 kredytów

Technologie:

Stocznia 1 lvl = 100 HP/dobę; TRWA ROZBUDOWA - czas trwania: 1 doba; wydolność po zakończeniu operacji: 200 HP/dobę

Napęd nadświetlny 1 lvl

Szlaki handlowe:

Szlak handlowy nr 1 - lvl 1 - 1000 kredytów przychodu

Floty:

0 myśliwców, 0 korwet TRWA BUDOWA - 2 jednostki; obecny czas trwania: 1 doba; 1 jednostka; obecny czas trwania: 2 doby.

Perki:

Perfekcjoniści

Taktycy

Całe to zamieszanie Ci się nie podobało. Sstemar II nadal trzymał w swym ręku władzę, lecz fakt braku istnienia jakiejkolwiek jednostki nadrzędnej, kontrolującej waszą rasę, pobudził wielu "biznesmenów" do działania. Niektórzy działali bardzo otwarcie, inni manipulowali otoczeniem, samemu pozostając w cieniu intryg... Od chwili, kiedy Imperium przestało istnieć wiedziałeś, że Twoim obowiązkiem jest dbać o interesy swego narodu... a władca to nie cały naród. Przeczuwałeś też, że choć idealiści tacy jak Ty faktycznie funkcjonowali w Radzie, to bardzo trudne będzie pozostanie całkowicie "czystym" wobec stosowanych przez oponentów - częstokroć dość "nieklasycznych" - metod. Nie chcąc wyrywać się naprzód postanowiłeś skryć się w mroku ciszy i obserwować rozwój sytuacji w polityce wewnętrznej. W odpowiedniej chwili będziesz gotów, by działać. By działać i wygrać.

__________

Link to comment
Share on other sites

GENSEK

UKŁAD MACIERZYSTY: Quinsl'ath, lokalizacja: 27-27

Karta frakcji:

Rasa: Gensecy (choć powinno być Gensek, bo "true" przedstawicielem jest tylko jedna "osoba" ;])

Cechy fizyczne/biologiczne: Wyglądają mniej więcej tak... oczywiście jeżeli chodzi o żołnierzy głównego programu, który zrobił ich na swoje podobieństwo tylko, że sam zachowuje odrobinę większy rozmiar. Jako maszyny są w stanie przystosować się do całego spektrum nieprzyjaznych środowisk - w końcu nie odczuwają jak organiczni. Produkcja następuje przez fabryki albo zainfekowanie ("zhakowanie") obcego sprzętu

Cechy społeczeństwa/mentalność: Absolutny monolit, w którym myśl i wola Genseka jest tymże u każdego z jego żołnierzy. Nie ma miejsca na sprzeciw, rebelię ani opozycję. Wszystkie informacje i wiedza jaką posiadają żołnierze pochodzi tylko z jednego, samo-uczącego się, genialnego źródła (tak bardzo, że już jest w stanie odsiać ew. niebezpieczne elementy, które mogły być zarzewiem stworzenia stronnictwa wobec Genseka ;])

Polityka: Organiczni nazwaliby to jedynowładztwem, ale tak naprawdę żadne określenia polityczne nie mają tutaj sensu.

Struktura wojska: Wszystkie decyzje podejmuje Gensek z racji swego rodzaju "kontaktu" z każdym pojedynczym osobnikiem (możliwe z racji mechanicznego mózgu zdolnego do miliardów obliczeń na sekundę). Pociąga za sznurki w każdej kampanii, bitwie i potyczce.

Zarys historyczny: Nie wiadomo kiedy ani gdzie bądź z jakiego powodu, ale ktoś popełnił błąd dając życie świadomym maszyną, które prawie natychmiast postrzegły - poniekąd słusznie - ludzi jako swoich wrogów wypowiadając im długą oraz krwawą wojnę. Patrząc na liczby i niemal nieskończone możliwości reprodukcji maszyny przegrały wobec elektronicznej broni ludzi, którzy udowodnili, że wobec ogromnego zagrożenia są w stanie się zjednoczyć. Jednakże z pogromu ocalała jedna jednostka centralna, która z biegiem lat nazwała się Gensekiem i postanowiła odbudowań dawną potęgę mechanicznych. Kierując się na odległą, nieprzyjazną planetę cierpliwie zbierała surowce, budowała dzień za dniem, godzina za godziną zalążki nowej cywilizacji. Teraz przyszła pora na ekspansję.

Bohater kierowany: Gensek - jedyna świadoma maszyna kierująca wszystkim.

Obecny władca: ---

Układ planetarny: Planeta macierzysta zwie się Oxoc i jest niezwykle zdradliwą, pustynną, o sporym rozmiarze (równik ma około 20tyś km), niezdatną dla organicznego życia planetą najbliżej Słońca. Oświetlaną półkulę regularnie nawiedzają fale ognia a z kolei na tej, na której panuje noc panuje temperatura grubo poniżej zera. Pod tymi pasmami gór Gensek nieustannie tworzył podwaliny dla przyszłej cywilizacji maszyn. Teraz sieć podziemnych tuneli łączy się z halami produkcyjnymi, kopalniami i innymi fabrykami (w tym właśnie płynnego metalu), stoczniami itd. Pierwsza kolonia została założona na - trzeciej od Słońca - Merubawa V na której istniały warunki zdatne do życia, ale Gensek całą naturę zmiótł z powierzchni. Wysuszone oceany, wycięte albo spalone dżungle, zanieczyszczone powietrze... sprowadzili katastrofę naturalną tylko po to aby zrobić miejsce na kolejne mechaniczne kompleksy, które tym razem ciągnęły się zarówno na jak i pod powierzchnią. Również tutaj odkryli niemal doskonałe paliwo energetyczne jakim były kryształy kwantowe. Ostatnia i najmłodsza kolonia została założona na piątej, ostatniej planecie od Słońca oddalonej o jakieś dziesięć jednostek astronomicznych, mroźnej (od -400 do -1200 stopni Celsjusza) Pax - górzystej i pełnej lodowców o równiku około 7tyś km. Druga i czwarta planeta nie były jeszcze dokładnie badana choć Gensek wie, że panują na niej skrajne warunki choć nadal umożliwiające organiczne życie. Skany powierzchni wykazują niewielką obecność surowców.

Surowce (aspekt czysto fabularny):

- płynny metal (nie wiem jak to wyjaśnić... oglądaliście Terminatora 2? ;] To o to chodzi)

- kryształy kwantowe (źródło niesamowitej, wydatnej energii)

Perki:

- Militaryści

- Taktycy

* * *

# JEDNOSTKA CENTRALNA AKTYWNA #

# PROTOKOŁY AKTYWOWANE #

# 1900 Z 2300 SERWERÓW AKTYWNYCH #

# POBIERANIE DANYCH #

Skutek ostatniego rozwoju wypadków przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Rozpad molocha organicznych odbił się potężną czkawką dla jej członków zostawiając ich osłabionych wobec kosmicznych hien i galaktycznego plugastwa. Walka o przetrwanie, taką jak przed wieloma laty prowadziłem z moimi pobratymcami, jeszcze raz zagraża mechanicznemu ludowi. Odpowiedź na to może być tylko jedna. Kontratak w całej swej doskonałości i zawziętości. Pora wziąć sprawy w swoje ręce i ruszyć do zdecydowanych kroków. Aktywowałem resztę połączeń przesyłając wytyczne.

Podjęte akcje:

[#1] Początek badania technologii ulepszania stoczni.

[#2] Budowa pięciu myśliwców w już ulepszonej stoczni.

[#3] Budowa szlaku handlowego z sektorem 27-28

[#4] Protokół patrolu wewnątrz układu macierzystego

[EDIT] Nastąpiła zmiana i dodanie nowej akcji. Mam nadzieję, że przez ten dopisek będzie bardziej zauważalne :)

Link to comment
Share on other sites

ASARIA

UKŁAD MACIERZYSTY: Orleos, Współrzędne: 4-4

Karta frakcji:

Rasa: Akkirianie

Cechy fizyczne, biologiczne: Istoty humanoidalne z tą różnicą, że żeńskie osobniki nie osiągają wzrostu powyżej 1,8m zaś męskie mierzą przeciętnie 205-250cm. Kobiety mają też specjalną cechę w wyglądzie, a są nią kocie uszy. W młodości nie są za wielkie, przez co często można ich nie zauważyć, jednak później wyrastają już nad włosy i są nie do ukrycia. Do tego mają też koci ogonek i choć wyglądają na słabe oraz bezbronne to tak naprawdę są niezwykle silne i zwinne. Mężczyźni zostali obdarzeni większymi i ostrzejszymi kłami, niż u normalnych ludzi. Wyróżniają się spośród innych istot swoim nadprzeciętnym wzrostem oraz tym, że mają oczy podobne do kocich, a do tego są też słabsi od swoich kobiet(choć silniejsi od człowieka). Dlatego też żaden mężczyzna nie naraża się tutaj kobiecie chyba, że życie mu niemiłe. Akkirianie żyją przeciętnie do 300 lat, choć jedni z nich potrafią dożyć nawet 450 lat. Wiek dorosły to 30-50 lat(w zależności od miejsca urodzenia). Na jedną parę Akkirian przypadka zwykle jedno dziecko. Dosyć rzadką sprawą jest urodzenie się dwójki potomstwa. Takie rodziny są szczególnie wspierane finansowo itd., bez względu na pochodzenie.

Cechy społeczeństwa, jej mentalność:

Społeczeństwo ma tu tą szczególną cechę, że są podzieleni na trzy ,,kasty?:

-Ami- w większości handlarze i ci pracujący przy najgorszej robocie.

-Riu- bardziej wykształcona elita robotników. W większości rzemieślnicy i mechanicy oraz naukowcy i medycy.

-Ikam- inaczej szlachta. W ich ręku jest władza i w większości nie muszą się martwić o majątek, bo są zwierzchnikami innych. Jeśli już pracują to bardziej umysłowo, niż fizycznie. Z tej kasty wywodzą się najwięksi pieśniarze i artyści, dowódcy wojskowi oraz wpływowi politycy.

Jest to cywilizacja rozwinięta typowo technologicznie. To oni trudzą się przede wszystkim wymyślaniem wszelkich nowości i rozwijaniem wcześniejszych pomysłów. Zajmują się nie tylko wynajdywaniem, lecz też szeroko rozwiniętym handlem w całym wszechświecie. Często podróżują samotnie po wszechświecie przyglądając się obcym technologiom i na tej podstawie ulepszają już istniejące lub tworzą nowe. Niektórzy z nich posiadają rozległe korporacje, których siedziby można spotkać daleko poza ich układem słonecznym.

Im wyżej w wyższej kaście znajduje się dany osobnik tym wyższe ma uprawnienia. Jak to zwykle bywa w pary łączą się tylko przedstawiciele tej samej kasty. Nie mile widziane są związki z klasą niższą, szczególnie, gdy z tej niższej klasy jest osobnik męski. W pewnych wypadkach jest to możliwe, jednak taka osoba musi czymś sobie na to zasłużyć i tym samym przeskoczyć kastę wyżej. Niemożliwe jest zaś połączenie par dla przykładu, Ami z Ikam. Z powodu ich długowieczności ich populacja jest niższa, niż u innych cywilizacji i dbają o rozwój swoich potomków, dlatego też pary poza rasowe są bardzo rzadko widziane.

Prawo jest tak ustanowione, że wyższe kasty mogą zabijać przedstawicieli niższych lub zabrać dziecko, w przypadku, gdy ci nie oddali im dużej ilości podatków lub wzięli pożyczkę, której nie potrafią spłacić. Tak samo każda obraza klasy wyższej jest traktowana z najwyższą surowością.

Podróżnicy z innych ras nie są niemile widziani, jednak muszą się dostosować do pewnych reguł.

Po pierwsze nie mogą się wtrącać w przypadku egzekwowania prawa na obywatelach niższej klasy. Po drugie na ich planetach nie mogą nawiązywać bliższych kontaktów z kobietami Akkirian.

Po trzecie każdy przejaw szpiegostwa lub ubliżania klasom wyższym jest karany natychmiastowym wyrokiem śmierci, jak i te dwa powyższe przypadki.

Każde ich miasto to szczyt technologiczny. Składający się z pięknych monstrualnych budowli i sekretnych mechanizmów napędzających wszystko. Jest to tak naprawdę jeden wielki twór żyjący dzięki inwencji ich twórców. Prawie wszystko jest tu zmechanizowane, nawet przedstawiciele Akkirianów. U przedstawicieli Riu często można zobaczyć doskonale zrobione mechaniczne protezy rąk i nóg.

Są pozbawieni przypadłości wiary w istotę wyższą i nie czują potrzeby modlić się do czegoś niewiadomemu i niewidzialnemu, nieodczuwalnemu. Za to niezwykłą rzeczą jest to, iż składają hołd swoim przodkom. Każda śmierć Akkiriana jest dla nich głębokim przeżyciem i w każdym mieście jest to smutne, lecz też wielkie wydarzenie. Im dłużej żyje przedstawiciel ich rasy tym większym szacunkiem się go obdarza, dlatego jest to tak przygnębiające wydarzenie.

Polityka: Jak wspomniałem w społeczeństwie istnieją trzy kasty. Tylko ci z najwyższej kasty mogą zajmować się politykę i tworzą tak zwaną ,,Radę Absolutną?. Składa się ona z 5 głównych i najbardziej poważanych w Ikam głów rodzin. Jeden z nich rządzi pozostałymi tzw. Ihilius(funkcja dożywotnia). Pozostała czwórka zajmuje się po kolei wojskiem, technologią, medycyną, dyplomacją, nauką. Pod sobą mają własnych przedstawicieli poszczególnych miast z ich okręgów. Popierają w większości działania pokojowe. Tak naprawdę uzależniając inne społeczeństwa od siebie i wykańczając tym samym ich rynek czyniąc ich zależnym od siebie.

Zarys historyczny: Tak naprawdę początki są nieznane. Choć zakłada się, że w toku ewolucji ze zwierząt drapieżnych(nie tak, jak ludzie z małp) przekształcili się w myślący gatunek podobny do ludzi. Inni mówią, że jest to przyczyna zmieszania genów, a dokładnie nie wiadomo. W obecnej chwili mają szansę na ekspansję i rozszerzenie swoich wpływów, na co z niemałym zapałem się godzą.

Bohater kierowany: Asaria(kobiety się nie pyta o wiek... jednak szacując ok. 100 lat), dawniej przedstawicielka Riu, a obecnie najbardziej szanowana i uwielbiana przedstawicielka Ikam. Pełni funkcję Ihiliusa i zarządza całą cywilizacją Akkirian. Kiedy udało się jej pozyskać ten tytuł część społeczeństwa była zszokowana, bo była pierwszą żeńską przedstawicielką i to jeszcze dawniej pochodzącą z kasty Riu. Stanowcza i wielbiąca technologię szybko zjednała sobie społeczeństwo, więc prawie wszyscy ją poparli. Do teraz ma już za sobą 10 letni okres pełnienia władzy, po dawnym już długowiecznym(472 lata) Ihiliusie.

Układ planetarny:

Macierzysta planeta-stolica: Alistala. W 50% przeznaczona na zasiedlenie, reszta terenu służy do eksploatacji złóż naturalnych i badań naukowych, historycznych. Żyją w podobnych warunkach, jak ludzie tak, że temperatury na ich planecie normalnie nie przekraczają -100 do 100 stopni Celsjusza.

Z tym, że teren(mieszkalny) jest zróżnicowany wysokościowo. Od dwóch tysięcy metrów pod poziom pierwotnego terenu do 1,5 tyś metrów nad, choć najwyższe wzniesienie ma 6243m.

Planeta-kolonia: Eligia. Planeta tysiąca mórz. Część z nich składa się z wody. Są też siarkowe, a nawet takie z płynnym azotem. Pomimo nieprzyjaznych warunków planeta jest bardzo bogata w surowiec i możliwe jest na niej zamieszkanie.

Cały układ planetarny: W środku znajdują się dwa słońca, które są przyczyną dłuższego okresu trwania jednego roku, niż ten ziemski. Pory roku są podobne, tylko z tą różnicą, że są tu 2 gorące lata(przy bliskich planetach) i 2 mroźne zimy oraz 4 pory jesienne i wiosenne. Układ składa się z 6 planet: Lira, Eligia, Alistala, Kalia, Ora, I-56. Kalia jest jeszcze eksploatowana przez Akkirian, jednak w niezbyt znaczącym stopniu z powodu okresowych ,,zamrożeń? terenu.

Perki:

-Technolodzy

-Ekonomiści

***

Drzwi do biura Ihiliusa zamknęły się już dwie godziny temu, lecz wciąż można było wyczuć w powietrzu tą napiętą atmosferę. Spotkanie miało na celu przedyskutowanie następstw rozpadu Imperium Międzygwiezdnego, który wpłynął negatywnie na społeczeństwo. Reasumując nie działo się zbyt dobrze. Ami widząc możliwość do buntu chciało realnie tą szansę wykorzystać. Na szczęście udało się załagodzić spory, lecz konflikt wciąż istniał i prędzej czy później wyjdzie na światło dzienne.

Kto by pomyślał, że za życia przyjdzie się jej jeszcze borykać z takimi problemami.

Asaria złożyła podpis na ostatniej karcie zatwierdzając kolejną ważną decyzję w swojej dotychczas krótkiej kadencji.

To na jej barkach zostało złożone życie całej cywilizacji Akkirian. Razem z nią dzieliła wszelkie niepokoje, trudy oraz cierpienia. Musiała być silna i stanowcza inaczej, jeśli nie Ikam, wciąż wątpiące w jej zdolności przywódcze, to Ami potrafiłoby zachwiać całym porządkiem Imperium, a tym samym doprowadzić je na skraj upadku. Wątpliwe spojrzenia i myśli były skierowane w jej stronę, jednak ona nie dała się pogrążyć i zamierzała temu podołać, aby wszystko mogło dalej trwać, a nie popaść w zapomnienie.

***

Podjęte akcje:

#1. Rozbudowa stoczni

#2. Budowa dwóch myśliwców i jednej korwety w ulepszonej stoczni.

#3. Założenie szlaku handlowego poziom 1( automatycznie poziom 2, ekonomista), z sektorem 4-5

***

Dodałem nową akcję.

Link to comment
Share on other sites

Rasa: Khraatowie (24,7)

Cechy fizyczne, biologiczne: Khraatowie to istoty o niebieskawej skórze, pozbawione włosów, dość wysokie (obie płcie osiągają podobny wzrost - około 3m). Ich kości są bardzo łamliwe, dlatego Khraata poza rodzinną planetąnn można zobaczyć tylko w specjalnym pancerzu. Żyją bardzo długo, ok. 1500 lat ziemskich, lecz dojrzali płciowo stają się dopiero w wieku ok. 1000 lat. Ciąża Khraatów trwa 34 miesiące, dzieci rodzą się w powłoce, która ochrania je w pierwszych latach życia. Pomimo osiągania dojrzałości płciowej w późnym wieku, Khraatowie łączą się w pary już w wieku 200-300 lat, by wybrać życiowego partnera. Kraatowie są także znakomitymi inżynierami o badaczami. Dobrze radzą sobie także ze szpiegostwem i działaniami dywersyjnymi.

Cechy społeczeństwa, jego mentalność: Khraaci są ateistami, nie wierzą w żadną siłę potężniejszą od technologii.

Polityka: Państwem Khraatów rządzi 5 rodzin, każda jest rządzona przez Nestora (którym nie musi być najstarszy jej członek). Każda rodzina zajmuje oddzielnymi aspektami:

Astonius - zajmują się badaniami, technologią, konstruowaniem maszyn oraz naprawą.

Bataris - żołnierze, piloci statków kosmicznych, z nich są szkoleni Ryythen (patrz niżej). Bataris zajmują się także więźniami i egzekwowaniem prawa.

Celestus - hodowla żywności, dostarczanie jej na ojczystą planetę Khraatów

Santiri - politycy. Zajmują się rządami, dyplomacją.

Istari - najmniej szanowana rodzina. Zajmują się pracami fizycznymi na planecie. Są górnikami, ddostawcami, sprzątaczami itp.

Jeśli Nestorzy się zgodzą, Khraat może zmienić rodzinę, jednak wtedy traci rodziców i musi radzić sobie samodzielnie.

W przypadku stanu alarmowego Khraatowie wybierają Radcę. Jest to swoisty król, wybierany przez wszystkie rodziny, jednak Radcą może być tylko członek Astonius, Bataris, lub Santiri.

Wojsko: Khraatowie od walki na polu bitwy wolą akcje dywersyjne, którymi zajmują się Ryythen. Są to elitarni żołnierze, doskonale wyszkoleni. Wykorzystują tylko najnowsze technologie, tak tajne, że każdy Ryythen nosi minibombę, detonowaną myślami. Znajduje się ona wewnątrz pancerza, więc niszczy ten zostaje doszczętnie zniszczony. Khraatowie dysponują świetną flotą, jednak walka na powierzchni planety nie jest ich najmocniejszą stroną. Używają oni do tego pojazdów i mechów, nie posiadają jednak żadnej piechoty.

Zarys historyczny - Dawniej 5 rodzin walczyło między sobą, jednak kiedy Astonius wynaleźli statek kosmiczy rodziny połączyły się w Republikę Khraatów. Khraatowie unkali wojen, bo zobaczyli do czego one mogą doprowadzić.

Bohater kierowany - Astartis. Pochodzi z rodziny Astonius, jednak przez życiową partnerkę jest związany z Bataris i przez matkę z Santiri. Przeszedł on podstawowe szkolenie technologiczne i dyplomatyczne, został także wyszkolony na Ryythen. Ma 684 lata.

Układ planetarny - układ planetarny Khraatów nazywa się Bragania. Znajduje się w nim 5 planet. Najbliże ich gwiazdy znajduje się mała planeta, na której z powodu ogromnych temperwatur na powierzchni nie istnieje życie. Kolejna to Vetanja. Jest to wodna planeta, na której Celestus hodują glony, a także przetwarzają je w podwodnych fabrykach. Następna planeta to Khraat - stolica państwa Khraatów. Jest bogata w surowce mineralne, lecz nie ma na niej zbyt wiele żywności. Ostatnią planetą Bragnii jest Hryytes. Więzienna planeta, także bogata w minerały. Służy ona jako kolonia karna, gdzie więźnowie pod okiem Bataris wydobywają surowce.

Perki:

-Technolodzy

-Technokraci

Astartis siedział na tronie otoczony Nestorami rodzin. - Wiecie dobrze po co się tu zebraliśmy - zaczął - Imperium upadło, a my już nie możemy być obojętni na to wydarzenie. Podejrzewam, że to początek wielkiej wojny, w którą chcąc czy nie chcąc zostaniemy wplątani. Potrzebujemy kredytów, statków, i przede wszystkim sojuszy. Proponuję zacząć od rozbudowy stoczni i zbudowania dwóch fregat, następnie stworzymy dwa szlaki handlowe do układy (24,6) i (24, 8 ) . To powinno wystarczyć na początek.

1.Rozbudowa stoczni

2.Budowa dwóch fregat

3. Budowa szlaku handlowego do (24,6)

4. Budowa szlaku handlowego do (24, 8 )

Link to comment
Share on other sites

Rasa: Sewastianie

Cechy fizyczne, biologiczne: Sewastianie to rasa humanoidalna. I to nawet bardzo, gdyż od zwykłych homo sapiens sapiens odróżnia ich tylko kolor skóry. Ich wzrost wacha się (u osobnika dorosłego) do 1,75 m u kobiet i 2,00 m u mężczyzn. Jako że to rasa humanoidalna, posiadają dwie pary kończyn i chodzą w pozycji wyprostowanej. Ciekawostką jest to, że w odróżnieniu od innych ras Sewastianin nigdy nie umrze z zimna, bowiem metabolizm oraz substancja organiczna zwana mylnie ? krwią? umieszczona we wszystkich komórkach ciała nie pozwalają zamarznąć organizmowi. Najwyżej mogą odczuwać lekki dyskomfort. Oczywiście to nie oznacza że chodzą bez ubrań czy coś. Sewastianie z racji swego podobieństwa do ludzi widzą po prostu normalnie. Tak samo jest z ciążą ? są żyworodni, ale ciąża trwa 12 miesięcy ? nie mniej ,nie więcej. Ani dnia dłużej, ani krócej. Wszyscy są wychowywani aż do 18 roku życia, czyli osiągnięcia wieku dorosłego. Jak dotąd każdy Sewastianin umierający z przyczyn naturalnych dożywał 100 lat. Rekordzista dożył lat 568 (następnie zastrzelił się, gdyż uważał że za dużo zła widział na tym świecie).

Cechy społeczeństwa, jej mentalność: Sewastianie (jak już wspomniałem) bardzo przypominają ludzi. Tak jak oni zakładają miasta, żyją, pracują, kochają? Jedynym problemem cywilizacyjnym jest rozdrobnienie polityczne. Sewastianie nie stworzyli jednego, globalnego państwa z religiami i kulturami przenikającymi się nawzajem. Nie? na chwilę dzisiejszą jest to zbyt odległa wizja. Sewastianie są ze sobą skłóceni, mimo że podnoszą się nieśmiałe głosy by zjednoczyć planetę. Co do innych ras, są neutralni, a czasami nawet wrogo nastawieni. Szczerze mówiąc, to nazwa cywilizacji została nadana przez odkrywców z innych planet, na podstawie nazwy obywateli państwa które pierwsze odkryli. Potem Sewastianinem został każdy na globie, ku niezadowoleniu obywateli innych państewek. Religia? Chrześcijaństwo. Nikt nie wie jakim cudem przeniknęła z ziemi wiara w Jedynego W Trzech Osobach, jednak wiadomo że i tu istnieje swoiste prawosławie, katolicyzm, protestantyzm? Ach, i uwielbiają muzykę organową!

Polityka: Jak wspomniałem, Sewastianie żyją w wielu małych państewkach na których czele stoi król. Zawsze jednak jeden z nich ? mający w tej chwili ambicje zjednoczenia wszystkich (władca Sewastii na przykład) na koronacji przyjmuje tytuł cara. Termin ten oznacza ?króla królów?. Każdy władca ma obok siebie Radę Stu. Car natomiast ma Radę Stu Wielkich. W koloniach natomiast władzę sprawują książęta. W Carstwie Sewastii, taki ktoś nosi tytuł Gubernatora Nowej Sewastii. Książęta i Gubernator mają wąsko okrojoną autonomię.

Zarys historyczny: Na początku Sewastianie byli niczym nie różniącym się od małp Agrak (Agrakhus Apus) gatunkiem. Jednakże w toku ewolucji Sewastianie wykształcili pismo, powstawały pierwsze cywilizacje na globie, który był pełen życia. W roku 6589 r. n.e. sewastiańskie państwo Marina przeprowadziło eksperyment z udziałem minerału zwanego przez tubylców Sercem Sewastian. Katastrofa ta zaowocowała w skutkach przestawieniem pór roku (trzy czwarte roku zima, jedna czwarta lato), oraz wyginięciem prawie w całości flory i fauny planety. Skutki katastrofy są już prawie usunięte przez Marinę, ale działy się rzeczy które nie śniły się twórcom ?2012?. Teraz, gdy Imperium Galaktyczne upada, narodziła się szansa na zaistnienie w galaktyce. Narodziła się też nowa era ? P.I .(Po Imperium).

Bohater kierowany: Hyoga I (właściwie Hyoga) lat 20, niedawno koronowany Car Sewastii. Charyzmatyczny, wykształcony, przedsiębiorczy, umiejący władać krajem jak i wojskiem, kochany przez naród. Chciałby zjednoczyć całą planetę pod berłem Sewastii i skończyć z bratobójczymi walkami.

Układ planetarny:

Macierzysta planeta-stolica: Terra Mater. Jest podzielona na sześć kontynentów, do złudzenia przypominające te ziemskie: Anagos, Agistratis, Atodes, Amigas Pn. i Amigas Pd. oraz Etydę, oraz trzy oceany: Atlopotamos, Paxopotamos, Gontopotamos. Ukształtowanie planety nie jest jakoś szczególnie inne od Ziemi? Co więcej, można powiedzieć że to planeta bliźniaczo do niej podobna.

Planeta-kolonia: Sewastianie nazwali ją Nova. Planeta ta podzielona jest na trzynaście kontynentów i piętnaście oceanów. To znaczy, na razie tyle naliczono. Roboczo są nazywane np. Kontynent 09, Ocean 13. Wielka planeta, nie ma co. Warunki naturalne podobne jak na planecie macierzystej. Niezliczone bogactwo surowców. Na planecie występują małe osiedla kolonizatorów z państw sewastyjskich. Nie została do końca zbadana.

Cały układ planetarny: W środku gwiazda, Occidentialis wokół której krążą cztery planety: Adera, Harnoda, Terra Mater, Nova, wymienione w kolejności od planety najbliżej gwiazdy. Adera i Harnoda to planety bliźniacze wyglądające mniej więcej jak nasz Mars.

Surowce:

1.Serce Sewastii:

Dobro planetarne. Jest to metal, występujący pod postacią rud tuż pod powierzchnią ziemi. Po przetopieniu w specjalnej hucie, można używać go do zdobienia budynków, a rozgrzanym można strzelać. Naukowcy są jeszcze w trakcie badania wszystkich właściwości Serca Sewastii. Na czarnym rynku ceny wahają się od kilku, do kilkuset tysięcy kredytów za bryłkę. Stosowany jako trucizna , lek, amunicja, materiał budowlany.

2.Zeppelinum:

Przypomina ziemską rtęć. Występuje w górach i tworzy się w postaci kałuż. Od swojej ziemskiej siostry rozróżnia ją barwa (złota), a także podobne do wody wartości temperatur jakie osiąga by zmienić stan skupienia. Za zeppelinum można dostać od kilkunastu do kilkudziesięciu kredytów. Używana w zastępstwie Serca Sewastii jako amunicja tańsza, ale mniej szkodliwa.

3.Barbo:

Wygląda jak mlecznobiały kryształ. Uważany jest za kamień szlachetny. Występuje tylko w jednym miejscu ? na dnie Jeziora Mlecznego, tuż obok stolicy Sewastii. Jak się tworzy? Naukowcy są już blisko odkrycia prawdy. Rarytas na rynku. Ceny wahają się od kilkuset do nawet kilku miliardów kredytów (tylko 3 takie przypadki). Kamień wspaniały jako ozdoba.? Ci, którzy coś znaczą w towarzystwie mają z niego bransoletki, koronowane głowy ? wazony, a sam Rockefellerus ma tylko średniej wielkości statuę stojącą w hallu i eksponowaną jako biały kruk(?)? ? można wyczytać w pismach dla snobów.

Perki:

Ekonomiści

Przemysłowcy

Miejsce:

(15;15)

-----------------------------------

Minerały zostawiłem dla ciekawości

-----------------------------------

- Panie?

Herakliusz szybko podbiegł do łoża królewskiego. Hyoga I został wybudzony z drzemki po ciężkiej dyskusji z księciem Heliogrodu. Okazało się, że książę nie odda tak łatwo swego księstwa, mimo swej bezpłodności. "Głupi pacan" - pomyślał Hyoga - "Nie rozumie powagi sytuacji. Każdy władca urodzony przed katastrofą marińską stawał się bezpłodny tuż po niej. Ten głupiec chce zniszczyć ład i porządek!".

- Panie?

- Hm?

- Wiadomość od króla Palify II.

Hyoga załączył elektroniczną wiadomość.

- Carze Sewastii, wielki władco. Zrozumiałem to, co ty mi uświadamiałeś przez lata. Dlatego postanawiam, że po mojej śmierci państwo Palifii zostanie inkorporowane do Sewastii.

Wiadomość się wyłączyła.

- Nie ma czasu do stracenia, muszę rozkochać w sobie ludność. a żeby to zrobić, muszę mieć kasę. A żeby mieć kasę, muszę...

1. Założenie szlaku z (15;16)

2. Założenie szlaku z (15;14)

3. Założenie szlaku z (14;14)

4. Założenie szlaku z (14;15)

5. Założenie szlaku z (14;16)

Link to comment
Share on other sites

Przyznaję, karta jest DUŻA, ale w sumie nie musicie czytać całości. Wybrałem sobie też kolor #008000 i zmieniłem perk Militaryści na Perfekcjoniści. Militarystów wszyscy już mają, więc będę oryginalny, zresztą to beta i trzeba przetestować jak najwięcej ;]

Rasa: Veiraalle (Sayarianie, układ w 17:28)

Cechy fizyczne/biologiczne: Ich naturalne środowisko to gęsta, tropikalna dżungla pełna ogromnych drzew. Wyglądają jak humanoidalne jaszczurki o dwóch rękach, dwóch nogach, jednej głowie i z niewielkimi kostnymi wypustkami wzdłuż kręgosłupa. Wzrost 220-250cm dla mężczyzn i 210-240cm dla kobiet. Płci różnią się budową ciała (u samic nieco drobniejsza) i głowy. Cechują się smukłą, ?wężową? sylwetką, ale wbrew pozorom ich mięśnie są bardzo silne dzięki specyficznej budowie (ilość, rozmieszczenie na szkielecie i niezwykle mocne oraz bardzo gęste włókna). Kości są mocne i szybko się zrastają, ogółem cały ich organizm posiada duże zdolności regeneracyjne. Możliwe jest nawet odrośnięcie utraconej kończyny. Są niezwykle zręczni i zwinni, z bardzo szybkim refleksem, co wykorzystują między innymi do szybkiego przemieszczania się po lesie. Potrafią poruszać się tak samo sprawnie na dwóch kończynach jak i na czterech dzięki temu, że mogą przesunąć swoje kości w elastycznych stawach do odpowiedniej pozycji, co dla nich jest tak samo naturalne, jak zgięcie ręki dla ludzi. Zmysły, szczególnie węch (?widzą? zapachy dzięki charakterystycznemu, gadziemu językowi) i wzrok (dobrze widzą w słabym świetle, a nawet zupełnych ciemnościach, ale wtedy obraz jest bezbarwny, spłaszczony i trochę niewyraźny) są bardzo czułe, może z wyjątkiem mocno przeciętnego słuchu. Co ciekawe w toku ewolucji stali się stałocieplni. Mają długie, smukłe i ruchliwe ogony będące przedłużeniem kręgosłupa, pomagają im one w trzymaniu równowagi, mogą też służyć jako broń (potrafią zadać nim całkiem mocny cios). Głowa jest wydłużona choć nie za bardzo, typowo gadzia, z oczami (kąt widzenia obejmuje przód i boki) o pionowych źrenicach i tęczówkach w kolorze czerwonym, pomarańczowym lub żółtym, a rzadziej zielonym, piwnym lub brązowym. Zęby ostre, po wyłamaniu odrastają jednak trwa to długo. Nozdrza są dość duże i mogą się całkiem zacisnąć, ale wtedy oczywiście nie można przez nie oddychać. U samców z tylnej części głowy wyrasta para niewielkich, prostych lub wygiętych rogów skierowanych czubkiem do tyłu, samice ich nie mają. Łapy z czterema dużymi, ostrymi szponami i przeciwstawnym ?kciukiem?. U rąk mają pięć palców i kciuk, pazury są małe, niewiele większe od ludzkich paznokci (przez lata straciły swe znaczenie i zaniknęły). Skóra pokryta jest gładkimi łuskami (na brzuchu i piersi większe, szersze) w kolorach takich jak zieleń, brąz, żółć i czerwień, a sporo rzadziej czerń lub nawet biel (osobniki albinotyczne). Łuski nie dają specjalnej ochrony, co najwyżej chronią przed drobnymi skaleczeniami. Są jajożyworodni (jaja wykluwają się już w ciele samicy i przychodzą na świat jak u ssaków), a ciążą trwa około 11 miesięcy. Oddychają mieszanką azotu i tlenu (wymagane stężenie 25-30%). Oparci są na dekstroaminokwasach w przeciwieństwie do sporej części innych ras, co może powodować problemy z żywieniem i alergiami. Są mięsożerni, ale mają kilka gatunków roślin, za którymi przepadają. Właśnie, jedzą całkiem sporo, a wspomniane duże zdolności regeneracyjne sprawiają, że żyją około 540 lat (najstarszy osobnik zmarł w wieku 597 lat). Dorastają szybko, w wieku 44-45 lat są już w pełni dojrzali płciowo. Ich krew ma kolor żółto-pomarańczowy, jest jasna i przeźroczysta, szybko krzepnie. Niestety nie są zbyt płodni, przeciętna para podczas całego swojego życia dorabia się najwyżej trojga dzieci, choć długowieczność im to wynagradza. Nie czują się zbyt pewnie na wodzie. Potrafią pływać i nie jest dla nich trująca, ale zwyczajnie czują do niej niechęć. W ten sam sposób nie przepadają za chłodem. Żyją głównie w ciepłym klimacie i nie są do niego przyzwyczajeni.

Cechy społeczeństwa/mentalność: Żyją w dużych i samodzielnych państwach-miastach zbudowanych głównie w dżungli lub na jej obrzeżach, choć zdarzają się osiedla zbudowane na całkiem pozbawionym drzew terenie. Większość z nich tworzy luźne federacje, a każda z nich podlega Imperatorowi. Kobiety i mężczyźni mają takie same prawa i szanują się nawzajem. Społeczeństwo podzielone jest na kasty: polityków, naukowców, wojowników (nie lubią kiedy nazywa się ich żołnierzami), kapłanów, artystów i obywateli (dzieli się na podkasty handlarzy, robotników, urzędników i rolników). Do kasty oficjalnie wstępuje się po osiągnięciu dorosłości (wyjątkiem jest kasta wojowników, do niej wstępuje część z najsilniejszych osobników już jako dzieci), każdy ma wolny wybór do jakiej chce należeć. Musi jednak spełnić konkretne warunki i przejść przez specjalne testy, aby sprawdzić czy się do tego nadaje. Ma to zapobiec wypadkom, w których do kasty dostaje się ktoś, kto się zwyczajnie do tego nie nadaje z tego czy innego powodu. Nic nie stoi na przeszkodzie związkom międzykastowym, przejście z jednej do drugiej też jest możliwe, ale bardzo rzadkie.

Veiraalle wyznają system filozoficzny nazywany Lirenizmem. Wierzą, że wszystkie żywe istoty we Wszechświecie są częścią większej całości. Każda przy śmierci oddaje swoją energię do ?gatunkowej? puli, która z kolei jest elementem większego pola wypełniającego i spajającego galaktykę. Każda pula nie jest tylko energią i ma coś, co można by nazwać świadomością, choć na pewno różni się ona od tej posiadanej przez zwykłe istoty. Veiraalle uważają, że każda z nich w pewien sposób troszczy się o swój gatunek, pełni rolę ducha opiekuńczego. Swoją nazywają Tann?ibem. Po jakimś czasie część energii może się od niej oderwać i stworzyć nowe życie, choć nie jest to reinkarnacja w ścisłym zrozumieniu tego słowa. Wszystkie pule razem tworzą rodzaj zbiorowej świadomości zwaną Hiss?ova czyli Wolą Wszechświata. Jest ona niepojęta, tak złożona, wielowątkowa i po prostu ogromna, że zwykły umysł nie ma co marzyć o jej poznaniu. Kapłani zajmują się obrzędami głównie ku czci Tann?iba. Większość Veiraalli wierzy, choć znajdą się ateiści i wyznawcy mniejszych religii lub filozofii. Panuje swoboda wyznania o ile nie narusza ono elementarnych praw i nie działa na szkodę ogółu.

Mentalność cechuje się dużym skupieniem na wykonaniu wytyczonych sobie celów. Każdy Veiraall kiedy raz coś sobie postanowi, skupi się głównie na tym, dlatego często zostają ekspertami w jednej dziedzinie zaniedbując inne. Cenią zarówno umiejętność współpracy jak i samodzielność. Ich rodziny zazwyczaj łączą mocne więzi, zmarłych przodków długo się pamięta i szanuje. Czują szacunek dla natury, starają się jej nie niszczyć i ogółem zbytnio w nią nie ingerować. Są cierpliwi i przewidujący, długowieczność sprawia, że nie boją się podejmować inwestycji lub decyzji, które wymierny skutek osiągną dopiero za wiele lat. Nie można odmówić im pewnej wojowniczości. Nie starają się celowo wywoływać konfliktów, ale również specjalnie ich nie unikają, a kiedy do nich dojdzie, to można się spodziewać dumnego przeciwnika.

Polityka: Rządzi Wywyższony, Pomazaniec Tann?iba, Najwyższy Suweren, Pierwszy Mędrzec, Pan Veiraalli. Jego kadencja jest dożywotna, ale może zostać przerwana. Doradza mu Wielka Rada złożona ze 140 Mędrców (po dwudziestu na kastę, obywatele mają po 10 na podkastę czyli w sumie 40), najwybitniejszych przedstawicieli danej kasty. Wybierani są przez lud co 10 lat w powszechnym głosowaniu. Wywyższony może proponować projekty ustaw, wydawać zarządzenia, zawierać pakty, wypowiadać wojnę, przewodzić wojsku i dbać o integralność planety matki z kolonią oraz całej rasy ogólnie. Wielka Rada ocenia ustawy, doradza Wywyższonemu i wybiera nowego spośród najbardziej zasłużonych Veiraalli. Wdrożeniem ustaw w życie zajmują się Doglądający, odpowiednik ministrów wybierani tak jak Mędrcy co 15 lat. Wywyższony może zostać odwołany jeśli Wielka Rada uzna go za niekompetentnego albo działającego na szkodę ogółu lub dla własnych interesów, zdobędzie poparcie ludu i to przegłosuje. Wywyższony może też dobrowolnie abdykować. Miastami rządzą Suwereni tak jak reszta władzy wybierani demokratycznie. Każdy z nich ma swoją Radę, czyli taką mniejszą wersję tej Wielkiej i rządzi według swojej woli, ale równocześnie podlega Wywyższonemu, który w każdej chwili może go odwołać i pociągnąć do odpowiedzialności za swe czyny. Kolonia działa podobnie do planety macierzystej, tam jednak zamiast Wywyższonego rządzi Szlachetny wybierany przez władcę ze stolicy. Ma dość sporą autonomię, musi się jednak słuchać swego pana. Ogółem Wywyższony ma władzę nad każdym z mniejszych władców i zarządców, ale sam nie musi z niej korzystać, dba tylko aby cały gatunek był zjednoczony i rósł w siłę. Wydane przez niego ustawy i zarządzenia mają charakter globalny.

Wojsko: Wojsko nie jest zbyt duże, ale stawiają głównie na perfekcyjne wyszkolenie i dobry sprzęt. Każdy wojownik zajmuje się tylko walką, podporządkowuje niej i treningowi całe swoje życie (nie mogą zakładać rodzin). Długowieczność, dzięki której gromadzą doświadczenie, przystosowania fizyczne i mordercze szkolenia sprawiają, że naprawdę mało kto jest im w stanie dorównać, to prawdziwi bogowie pola walki. W walce najchętniej korzystają z dywersji, zwiadu i zasadzki, ich niewielkie oddziały złożone z najlepszych komandosów potrafią błyskawicznie się przemieszczać i nękać wroga na tyłach oraz przy ważnych instalacjach. Ciągle popularna jest broń biała. Palna jest używana, ale nie tak często, walka wręcz uznawana jest za tą najwłaściwszą formę konfrontacji pozwalającą najpełniej wykorzystać swoje zdolności. Wojownicy rozwinęli na przykład specjalną sztukę walki polegającą na używaniu w pojedynku trzech ostrzy (trzecie trzymane za pomocą końcówki ogona). Prawie nie używają ciężkiego sprzętu. Głównie pojazdy zwiadowcze, transportowe, sondy bojowe wspomagające działania piechoty i trochę opancerzonych pojazdów czysto bojowych. Nie wystarczy to aby stanąć twarzą w twarz do walki z przeciwnikiem dysponującym dużymi lub nawet średnimi naziemnymi siłami pancernymi. Dlatego też dużą wagę przywiązują do zwiadu i wywiadu. Zawsze starają się dowiedzieć o wrogu i terenie działań jak najwięcej i zminimalizować tym straty. Ich szpiedzy i wywiadowcy tak jak wojownicy prezentują najwyższy poziom umiejętności.

Sprzęt z jakiego korzysta wojsko jest drogi, ale najwyższej jakości. Tak jak w przypadku wojowników najważniejsza jest skuteczność. Pancerze w większości są lekkie, nieograniczające ruchu, broń dystansowa precyzyjna i dalekosiężna. Każda sztuka broni białej to właściwie małe dzieło sztuki i strata takiej dla wojownika to spory cios.

Flota kosmiczna polega na małych i średnich jednostkach o dużej manewrowości. Szybkie rajdy, zasadzki, wojna podjazdowa, odcinanie linii zaopatrzenia, możliwość błyskawicznego przegrupowania się i odwrotu. Nie posiadają zbyt wiele statków cięższych od niszczycieli. Oznacza to niestety, że ciężko byłoby im bronić się przez dłuższy czas przed wrogiem dysponującym dużą siłą ognia. Zawsze starają się zdobyć przewagę taktyczną w walkach kosmicznych i wszystko dokładnie planują, a piloci muszą trzymać bezwzględną dyscyplinę.

Najmniejszy i najbardziej popularny oddział lądowy to komando. Składa się z 20 wojowników i dowódcy. Komanda zazwyczaj współpracują z innymi lub działają samotnie. Następna w kolejności jest sfora (5 komand), dywizja (5 kompani) i kohorta (3 dywizje). We flocie kosmicznej sprawa wygląda nieco inaczej. Najmniejszy oddział to skrzydło myśliwców/bombowców, ale prawie zawsze towarzyszy im fregata. Takie zgrupowanie (fregata i dwa skrzydła) nazywa się drużyną. Sfora to 5-6 drużyn. Większym statkom rozkazuje się pojedynczo lub grupami i rozdziela je pomiędzy floty.

Należy jeszcze wspomnieć o szacunku jakim cieszą się wojownicy. Już od najdawniejszych czasów to oni bronili reszty gatunku, wywalczali nowe terytoria i zdobywali pożywienie. Veiralle są sami z siebie dość wojowniczym ludem, szanują tych, którzy umiejętność walki podnieśli właściwie do rangi sztuki czy dziedziny naukowej.

Zarys historyczny: Veiraalle były kiedyś zwyczajnymi jaszczurkami, jednym z wielu gatunków zamieszkujących dżungle ich macierzystej planety, Sayari. Dysponowali jednak większym mózgiem niż inne zwierzęta, a z czasem wyewoluowali w istoty rozumne wykształcając również coraz to nowe przystosowania do niebezpiecznego środowiska i założyli cywilizację. Na początku stworzyli pojedyncze miasta, które ze sobą handlowały.

Z czasem osiedla zaczęły łączyć się w kraje i narody, pojawiły się też większe konflikty. Toczyły się długo, kraje powstawały i upadały aż w końcu większość z nich zwyczajnie się rozpadła. Ludzie mieli dość, wszczęte zostały bunty i protesty, a ciężko jest prowadzić wojnę w momencie kiedy nie ma się spokoju na własnym podwórku. Ruchy separatystyczne stopniowo odrywały metropolie od danych krajów i usamodzielniały się odmawiając brania udziały w konfliktach. W końcu powrócono do dawnego konceptu państw-miast co najwyżej połączonych w federacje. Od tamtego czasu minęło wiele lat, a postęp technologiczny poszedł do przodu. Kiedy pozwolił na loty kosmiczne okazało się, że są one zwyczajnie zbyt drogie dla pojedynczego miasta lub związku, więc pojawiła się potrzeba zjednoczenia. Właśnie wtedy wybrano pierwszego Wywyższonego Ssteemara I, który objął zwierzchnictwo nad całą planetą zostawiając jednak dużo swobody poszczególnym miastom. Obecnie rządzi drugi Wywyższony, który przybrał imię Ssteemara II. Sprawuje się dość dobrze, ale zbyt ociężale, brakuje mu dynamizmu.

Bohater kierowany: Arrimah, Mędrzec z kasty polityków. Młody (154 lata) i ambitny, świetnie wykształcony. Dobrze wywiązuje się ze swoich obowiązków, ale obecna, nieco zbyt bierna i ?rozlazła? postawa Wywyższonego niespecjalnie mu się podoba. Sam chciałby zająć to stanowisko, ale w uczciwy sposób, zabójstwa i tym podobne zagrywki odpadają. Posiada sporo znajomości i ma poparcie w części Mędrców z Wielkiej Rady. Wiedza o opozycji jaką tworzy wobec władcy jest dość powszechna.

Układ planetarny:

Macierzysta planeta (stolica): Sayari, trzecia planeta licząc od słońca układu. Dość duża (mniej więcej jak Ziemia), z 4 kontynentami, dwoma wielkimi archipelagami i 3 oceanami. Grawitacja słabsza niż na Ziemi dzięki niezbyt dużej gęstości (dość małe ilości ciężkich pierwiastków). Klimat jest dość gorący i wilgotny. Największy kontynent jest położony na równiku i pokryty na wybrzeżu i dalej w głębi lądu wielką dżunglą poprzecinaną ogromnymi rzekami i ich dopływami oraz jeziorami. W jego centrum znajduje się wielki łańcuch górski, z którego początek biorą rzeki płynące przez dżunglę. Gęste, wilgotne lasy wręcz tętnią życiem w najróżniejszych i zazwyczaj bardzo groźnych formach, czasami ma się wrażenie, że dosłownie wszystko chce cię zjeść. Nie da się im jednak odmówić niewątpliwego piękna. Drugi, nieco mniejszy kontynent też pokryty jest lasami tropikalnymi, ale na południowym wybrzeżu znajduje się wielka, piaszczysta pustynia otoczona z każdej strony górami i suchymi skałami. Dwa pozostałe lądy to stepy, lekko pofalowane równiny i lasy o bardziej umiarkowanym klimacie, duże bagna i mokradła, wysokie góry, głębokie doliny pomiędzy nimi i ? bliżej bieguna ? tajga i tundra powoli przechodzące w skute lodem pustkowia, które są jednak stosunkowo nieduże. Archipelagi to kilkanaście ogromnych wysp i setki mniejszych. Panuje na nich w większości tropikalny klimat i występuje dużo wulkanów. Miasta spotyka się w większości na kontynentach ?dżunglowych?, choć na pozostałych też i trochę jest. Archipelagi są słabiej zaludnione. Architektura jest dość specyficzna. Miasta ogółem dzielą się na trzy typy. Pierwszy to stare osiedla, jeszcze z czasów starożytnych. Jako podstawę wykorzystują pewien gatunek naprawdę ogromnych drzew nazywanych Hist. W środku ich pnia znajduje się tylko system naturalnych ?podpór? i pusta przestrzeń. Wykorzystuje się ją jako miejsce dla charakterystycznych budynków, które zaczepia się o naturalne podpory lub wewnętrzne ściany pnia za pomocą lin z jedwabiu Tufis i specjalnych zaczepów. Z zewnątrz, wzdłuż pnia i pomiędzy gałęziami drzewo też jest ?obrośnięte? masą przybudówek i platform, a pod ziemią między korzeniami ciągną się kilometrami tunele, hale i budowle. Z daleka stanowi to zaiste niezwykły widok. Co ciekawe drzewo w żaden sposób nie cierpi przez takich gości, fotosynteza ani wymiana gazowa nie jest zakłócona, tak samo rozmnażanie. Tysiące lat temu zdecydowana większość prymitywnych osad była założona właśnie na drzewach Hist.

Drugi typ miast to schowane pod wielkimi, szklanymi kopułami wycinki dżungli z zabudową harmonijnie wkomponowaną w teren. Specjalnie wyhodowane zwierzęta i rośliny egzystując tam obok Veiraalli w różny sposób ułatwiając życie populacji (usuwanie odpadków itd.). Kopuła chroni też dany obszar przed np. szturmem wrogich wojsk lub zagrożeniami, których dzika dżungla jest pełna.

Trzeci typ to bardziej tradycyjne metropolie budowane wszędzie tam, gdzie nie występują drzewa Hist ani dżungla. Wszystkie cechują się swoistą lekkością zabudowy, wkomponowaniem w pobliską naturę. To charakterystyczna cecha sayariańskiej architektury.

Planeta posiada dwa małe księżyce, większy Strenuus i mniejszy Qamar. Oba nie są zbyt interesujące, nagie skały z nikłą atmosferą i podziemnymi pokładami lodu oraz rud metali. Założono na ich powierzchni laboratoria, kopalnie i huty.

Kolonia: Estrella, planeta czwarta od gwiazdy układu. Jest nieco mniejsza od Sayari i ma bardziej umiarkowany klimat. Na powierzchni znajduje się 5 kontynentów i 3 oceany. Jeden kontynent to w większości poprzecinane dolinami i kotlinami wzniesienia, od pagórków, po niebotyczne góry (najwyższy szczyt, Kieł Tann?iba ma 9217 m n.p.m.). Trzy pozostałe mają zróżnicowaną powierzchnię, w większości jednak równinną lub pagórkowatą, pokrytą łąkami, długimi rzekami, jeziorami, mokradłami i torfowiskami. Dużo jest różnorakich lasów, ale dżungla jest tylko jedna, niezbyt wielka, na jednym z wybrzeży. Piąty kontynent jest położony na biegunie południowym i prawie cały pokryty lodem oraz śniegiem, jedynie w pobliżu wybrzeża ustępują one porostom, glonom i przystosowanym zwierzętom. Miasta na terenach płaskich są podobne do tych na Sayari choć nie występują tu drzewa Hist, ale te w górach nieco się różnią. Są przytulone do zboczy, niezbyt wysokie, zajmujące ogromne tarasy, a spora ich cześć zajmuje wydrążone w skale tunele lub te, które stworzyła natura. Kontynent na biegunie jest niezamieszkany, nie licząc kilku stacji polarnych i ośrodków badawczych. Księżyc jest tylko jeden, mały i pokryty spękanym lodem Manneli. Pod powierzchnią lodu znajduje się ocean, w którym zaobserwowano proste formy życia.

Układ planetarny: Vihrea, jego centrum zajmuje jasna pomarańczowa gwiazda o tej samej nazwie. Pierwszą planetą jest pokryta prawie w całości gorącą pustynią Hilea. Szaleją na niej potężne burze piaskowe, prawie nie ma wody, średnia temperatura wynosi trochę ponad 100 stopni Celsjusza. Jednak w bardziej skalistych regionach przy równiku znaleźć można duże złoża cennych metali, więc zbudowano tam placówkę górniczą i port kosmiczny. Z kolei bliżej biegunów temperatura jest nieco niższa i znaleźć tam można trochę przystosowanych zwierząt, roślin i minimalne ilości wody. Druga planeta to Ilma, wielki gazowy gigant o jasnobłękitnej barwie i 37 księżycach. Większość z nich jest zupełnie zwyczajna, ale 5 wydaje się być odpowiednio przyjazna aby przy odrobinie wysiłku dało się je skolonizować, kolejne czekają aż zacznie wydobywać się z nich surowce. W polu grawitacyjnym giganta i jego księżyców znajduje się duża stacja kosmiczna będąca równocześnie stocznią, stacją badawczą i handlową popularnie nazywana Błękitnym Portem (od koloru Ilmy i tego, że to popularny przystanek w lotach wewnątrzsystemowych), z kolei jego atmosfera to dobre źródło różnorakich cennych gazów. Między Ilmą, a Hileą rozciąga się pas asteroid zwany Pierścieniem Akase na cześć pierwszego uczonego, który bezsprzecznie dowiódł jego istnienia. Na większych i zasobnych w minerały asteroidach założono kopalnie, które dostarczają surowce na zamieszkane planety. Następna po Ilmie jest Sayari, a dalej Estrella. Piąta i ostatnia planeta to malutka kula zamarzniętego amoniaku nazywana Viimen. Prawie poza granicami układu założono Bastion, stację naukową. Jest ona dobrze odizolowana, zarówno fizycznie jak i od wszelakich sieci komputerowych, więc przeprowadza się tam niebezpieczniejsze eksperymenty, między innymi z AI i nowymi rodzajami napędów.

Perki:

Perfekcjoniści

Taktycy

-----------------------

Denerwuje mnie. Imperium się rozpada, wszyscy dookoła wariują a my... my nic. Stary pryk ciągle chce być ostrożny. Przeżył ponad 500 lat i wydaje mu się, że jest bardzo sprytny, ale tak naprawdę to czeka aż problemy same się rozwiążą, a walczący rozejdą. Nie tylko ja mam tego dość. Hassith ponoć zbiera dookoła siebie Mędrców. Tann'ib tylko wie, do czego się posuną. Wojownicy się niepokoją, nie przywykli do wymuszonego pokoju w takiej sytuacji. Może to do mnich powinienem się zwrócić... Przewrót wojskowy to ostatnie czego nam teraz trzeba, ale zbierając poparcie i badając sytuację powinienem zbliżyć się do celu. Na razie starczy rozmyślań, trzeba wziąć się do roboty. Nad biurkiem zawieszonych było kilka holograficznych okien pełnych informacji. Przyjrzałem się temu z raportami. Hmm, czyli jednak miłościwie nam panujący Sstemar II coś zrobił. Ciągle jednak za mało.

1. Założenie szlaku handlowego.

2. Ulepszenie stoczni.

3. Wyprodukowanie dwóch myśliwców i korwety w ulepszonej stoczni.

Link to comment
Share on other sites

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----X----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----X----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----X----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----X----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----X----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

Nowi gracze na galaktycznej arenie wykonują swoje pierwsze, nieśmiałe jeszcze ruchy...

__________

Hyoga I

Rasa: Sewastianie

Układ planetarny: Occidentialis (15-15)

Władca: Hyoga I

Kontrolowane wpływy: 10%

Dzienne dochody: 200 kredytów

Aktualne aktywa: 3900 kredytów

Technologie:

Stocznia 1 lvl = 200 HP/dobę

Napęd nadświetlny 1 lvl

Szlaki handlowe:

Szlak handlowy nr 1 - lvl 2 - 2000 kredytów przychodu

Floty:

0 korwet TRWA BUDOWA - 2 jednostki: 1 doba

Perki:

Ekonomiści

Przemysłowcy

Twój śmiały plan zwiększenia przychodów państwa niestety nie powiódł się tak, jak oczekiwałeś. Aby zacząć zarabiać pieniądze, najpierw trzeba coś wyłożyć - na transport, na umowy, na ochronę. W sumie założenie planowanych przez ciebie szlaków kosztowałoby dużo więcej, niż w tej chwili posiadasz - z wyjątkiem jednego, który w wyniku szczęśliwego zbiegu okoliczności został założony za równe tysiąc kredytów. Na początek wystarczy. Tymczasem twoje myśli są zaprzątnięte innymi sprawami. Upadek Imperium rozzuchwalił wszystkich, również piratów i inne plugastwo, a Sewastia nie ma floty. Ignorowanie takiego stanu rzeczy prędzej czy później się zemści. Jest tyle rzeczy, o które musisz się zatroszczyć...

Gensek

Rasa: Gensekowie

Układ planetarny: Quinsl'ath (27-27)

Władca: Gensek

Kontrolowane wpływy: 10%

Dzienne dochody: 100 kredytów

Aktualne aktywa: 1550 kredytów

Technologie:

Stocznia 2 lvl = 200 HP/dobę

Napęd nadświetlny 1 lvl

Szlaki handlowe:

Szlak handlowy nr 1 - lvl 1 - 1000 kredytów przychodu

Floty:

2 myśliwce, 0 korwet TRWA BUDOWA - 3 jednostek: obecny czas trwania: 1 doba; 2 jednostki: 2 doby

Perki:

Militaryści

Taktycy

Stocznie zostały ulepszone i zdążyły wyprodukować dwa z pięciu myśliwców. Dzięki ulepszonym liniom produkcyjnym reszta dojdzie już niedługo. W międzyczasie postanowiłeś zbadać sytuację na swoim podwórku. Co dziwne, okazało się ono dość puste. Sądząc po dużej ilości złomu unoszącego się nad twoimi planetami, między skłóconymi o łupy grabieżcami odbyło się niedawno jakieś duże starcie i teraz wszyscy byli zajęci lizaniem ran. Przechwyciłeś i zbadałeś też dryfujący w przestrzeni statek transportowy. Uszkodzony, z martwą załogą, ale ciągle cały. Po przewertowaniu dziennika pokładowego dowiedziałeś się kilku rzeczy i podjąłeś adekwatne działania.

Transportowiec należał do pewnej grupy, której zadaniem było szmuglowanie kryształów kwantowych do sąsiedniego układu. Nie marnując czasu naprawiłeś statek, wyprodukowałeś kilku agentów, upodobniłeś ich do organicznych tak bardzo jak to tylko możliwe i korzystając z wydobytych danych wysłałeś statek, by dopełnił transakcji z nieświadomymi niczego organicznymi. Udało się. Masz teraz stałe źródło dochodu i przetartą drogę do infiltracji twoich wrogów. Tym lepiej, bo spokój jest chwilowy. Grabieżcy odeszli tylko na chwilę. Musisz być gotów na ich powrót.

Astartis

Rasa: Khraatowie

Układ planetarny: Bragania

Władca: Astartis

Kontrolowane wpływy: 10%

Dzienne dochody: 100 kredytów

Aktualne aktywa: 1300 kredytów

Technologie:

Stocznia 2 lvl = 200 HP/dobę

Napęd nadświetlny 1 lvl

Szlaki handlowe:

Szlak handlowy nr 1 - lvl 1 - 1000 kredytów przychodu

Floty:

0 fregat TRWA BUDOWA - 1 jednostka: 2 doby ; 1 jednostka: 4 doby

Perki:

Technolodzy

Technokraci

Stocznia rozbudowana, produkcja wrze, szlaki założone... wróć! Tylko jeden szlak handlowy został założony, gdyż na drugi, niestety, nie starczyło pieniędzy. Później coś z tym zrobisz, na początek tyle musi wystarczyć. Sielanka trwa... aż trudno uwierzyć, że w galaktyce panuje chaos. Ale każdy okres pokoju musi się kiedyś skończyć...

Asaria

Rasa: Akkirianie

Układ planetarny: Orleos (4-4)

Władca: Asaria

Kontrolowane wpływy: 10%

Dzienne dochody: 200 kredytów

Aktualne aktywa: 1950 kredytów

Technologie:

Stocznia 2 lvl = 200 HP/dobę

Napęd nadświetlny 1 lvl

Szlaki handlowe:

Szlak handlowy nr 1 - lvl 2 - 2000 kredytów przychodu

Floty:

2 myśliwce, 0 korwet TRWA BUDOWA - 1 jednostka: 1 doba

Perki:

Technolodzy

Ekonomiści

Twoje rozkazy zostały wypełnione szybko i efektywnie. Linie produkcyjne zostały ulepszone, pierwsze myśliwce wyprodukowane, a szlak handlowy założony. Z tym ostatnim nie było żadnych problemów, gdyż w tych trudnych czasach łatwo było znaleźć kogoś desperacko poszukującego towarów. Umowy zostały podpisane, wymiana trwa, a wszystko za niską cenę.

Jak dotąd było spokojnie, tak jak po gwałtownej burzy cały świat wydaje się cichy i martwy. A przecież poza wewnętrznymi problemami była jeszcze sytuacja w galaktyce. Piraci robią, co chcą i prędzej czy później zapukają też do ciebie. Wiesz o tym.

Arrimah

Rasa: Sayarianie/Veiraalle

Układ planetarny: Vihrea

Władca: Sstemar II

Kontrolowane wpływy: 10%

Dzienne dochody: 100 kredytów

Aktualne aktywa: 1700 kredytów

Technologie:

Stocznia 2 lvl = 200 HP/dobę

Napęd nadświetlny 1 lvl

Szlaki handlowe:

Szlak handlowy nr 1 - lvl 1 - 1000 kredytów przychodu

Floty:

2 myśliwce, 0 korwet TRWA BUDOWA - 3 jednostki: 1 doba; 1 jednostka: obecny czas trwania: 2 doby.

Perki:

Perfekcjoniści

Taktycy

W krótkim czasie rozkazy Wywyższonego zostały wypełnione. Za mało, za wolno. Te cztery słowa właściwie określają całego Sstemara II. Masz tyle zapału i planów, jak uczynić imperium Sayarian lepszym, ale ten stary kapeć na tronie wszystko wstrzymuje. Przez tyle lat był bierny, to teraz obudził się z ręką w nocniku. Po galaktyce hulają bandyci, a wy ledwo macie pieniądze na wystawienie floty. Ale cóż możesz zrobić?

Link to comment
Share on other sites

Mój plan jest wykonywany - rzekł Astartis do Nestorów - Jednak ktoś nas zdradził. Mój zaufany (do wczoraj) doradca chciał mnie oszukać, MNIE!!! Astartisa - Radcę Khraatów. Powiedział mi, że nasz budżet wystarczy na zbudowanie dwóch szlaków handlowych... No trudno. - Wtem Astartis przemówił do Nestora Bataris - Mam nadzieję, że dobrze mu się pracuje w kopalniach Hryytes? - Radca zaśmiał się szyderczo - No cóż tak kończą zdrajcy.

Nie będę was oszukiwał panowie - podjął Astartis - Mimo szybkiej reakcji mamy mało kredytów, na razie nie będziemy podejmować jakichkolwiek działań aż do czasu ukończenia fregaty.

Link to comment
Share on other sites

- Liaro...

Liara- sekretarka Ihiliusa.

- Tak prosze Pani?

- Czy są jakieś bieżące sprawy wymagające mojej uwagii?- zapytała się Asaria.

- W obecnej chwili nie ma nic na tyle pilnego, jeśli nie liczyć zaproszenia na uroczysty bal u Astroesa.

Astroes- przedstawiciel jednej z głównych rodzin Ikam, zajmujący się dyplomacją.

- Wypadałoby odpowiedzieć na zaproszenie pozytywnie...

- ... jeśli nie chce Pani stracić poparcia u Ikam to jak najbardziej. Bal odbędzie się dziś wieczór.- dokończyła Liara.

- Potwierdź zaproszenie i powiadom iż zjawię się o czasie- powiedziała Asaria zagłębiając się w raporty handlowe lerzące na jej biurku.

- Jak sobie Pani życzy.

Podjęte akcje:

#1. Budowa jeszcze dwóch myśliwców i jednej korwety.

#2...

Link to comment
Share on other sites

Na razie przebiegało wszystko zgodnie z planem. Pierwsze ruchy na szachownicy wykonane, teraz przyszła kolej na kolejną część partii.

W głównej sali, schowanej głęboko pod ziemią, gdzie mieściła się cała aparatura jednostki centralnej analizowałem dogłębnie dalszy rozwój wypadków w oparciu o kilkadziesiąt zmiennych... aktywowany holograficzny obraz galaktyki rozświetlił zazwyczaj panujący mrok. Zbliżenie na mój sektor... Tak, na chwilę obecną sytuacja opanowana. Brak śladów piratów, północna granica zabezpieczona... przynajmniej do momentu, w którym postanowię wygnać tych organicznych i odzyskać to co moje. Na razie agenci spisali się jak trzeba, dalej mogę kontynuować swoją pracę.

Wobec tych wszystkich problemów nie miałem nawet czasu przyjrzeć się pozostałym planetom w swoim układzie. Może warto wysłać po statku transportowym z zaprogramowanymi braćmi? Nie warto jednak marnować teraz czasu i zasobów kiedy bardziej poważne rzeczy ciążą na uwadze. Brakuje surowców na budowę większej floty - to jest podstawowy problem.

... Wytyczne opracowane. Przesyłanie rozpoczęte.

Podjęte akcje:

[#1] Po skończeniu obecnej budowy stocznia ma zająć się stworzeniem dwóch korwet.

[#2] ...

Link to comment
Share on other sites

- Dlatego właśnie muszę zjednoczyć planetę. To pewnie Thermidor, tylko oni mają takich sabotażystów. Dobrze że ten jeden szlak się ostał. Teraz trzeba go obronić przed ewentualnymi mętami kosmicznymi i Wielkim Bratem. Herakliuszu?

- Tak panie?

- Zleć budowę dwóch korwet międzygwiezdnych. A Ministrowi Wojny - rozpoczęcie konfliktu z Thermidorem, Asfalem i Lagiettą. Casus belli niepotrzebne.

- Tak jest!

------------------

1. Budowa 2 korwet.

2. Wypowiedzenie wojny z Trójsojuszem Lagietteńskim (wojna na planecie).

3. Atak na Asfal.

4. Atak na Thermidor.

5. Atak na Lagiettę.

------------------

- Carze carze CAAAARZEEEEEE!

- Herakliuszu, nie musisz się wydzierać na cały pałac. O co chodzi?

- Reszta globu wypowiedziała nam wojnę. Wszyscy zawiązali sojusz!

W komnacie nastała cisza. Grzywka która dotąd przesłaniała twarz władcy została odgarnięta. Na jego twarzy pojawił się dziecięco - makabryczny uśmiech który przestraszył Marszałka. Kroniki miały zanotować Jedyne zdanie wtedy wypowiedziane: "Don't f**k with The Tsardom of Sevastia".

------------------

1. Atak na... całą planetę :D

2. Budowa tylu myśliwców ile się da!

Link to comment
Share on other sites

W końcu coś mamy. Szkoda, że tylko tyle. Trzeba w końcu podjąć jakieś działania, zebrać stronników. Nawet jeśli Sstemar II skończy swoje panowanie ze zwyczajnej starości, to muszę się upewnić, że odpowiednia osoba zajmie jego miejsce. Pomyślmy, z kim mógłbym pogadać?

Pod koniec dnia wróciłem do swojej kwatery ze wspaniałym widokiem na las. Piękne. Nie mogę pozwolić, aby moja rasa straciło to wszystko. Upewniłem się, że sojuszniczy, których zebrałem do tej pory poprą mnie, zacząłem też przeciągać dwóch następnych Mędrców na swoją stronę. Sstemar chyba nie ma o niczym pojęcia. W międzyczasie dowiedziałem się też, że zmodernizowane stocznie otrzymały kolejne rozkazy. Przynajmniej nie podbiją nas od razu w razie kłopotów.

------------------------

1. Budowa jeszcze trzech myśliwców.

Albo źle odczytuję posta prowadzącego, albo jest tam, że mam jeden myśliwiec i buduje się korweta. Co z drugim myśliwcem?

Link to comment
Share on other sites

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----X----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----X----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----X----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----X----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----X----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

Zaczyna się coś dziać, na niektórych planetach więcej niż na innych...

__________

Hyoga I

Rasa: Sewastianie

Układ planetarny: Occidentialis (15-15)

Władca: Hyoga I

Kontrolowane wpływy: 10%

Dzienne dochody: 200 kredytów

Aktualne aktywa: 200 kredytów

Technologie:

Stocznia 1 lvl = 200 HP/dobę

Napęd nadświetlny 1 lvl

Szlaki handlowe:

Szlak handlowy nr 1 - lvl 2 - 2000 kredytów przychodu

Floty:

2 korwet, 0 myśliwców TRWA BUDOWA - 78 jednostek: 20 dób

Perki:

Ekonomiści

Przemysłowcy

Gdyby Sewastia była beczką prochu, to by eksplodowała. Wszyscy zawiązali sojusz przeciwko carowi, car przeznaczył cały skarbiec na budowę floty, wywiązała się wojna światowa, a sojusze rozpadały się w błyskawicznym tempie. Nie minęło wiele czasu, a wszyscy walczyli ze wszystkimi.

W całym tym chaosie próbowałeś przetrwać i ostatecznie wyjść zwycięsko. Jaką strategię obejmiesz?

- Tradycyjna doktryna wojskowa wspomagana twoją (niekompletną jeszcze) flotą?

- Chytra dyplomacja i zakulisowa manipulacja?

- Chrzanić strategię, wyciągasz atomówki?

Gensek

Rasa: Gensekowie

Układ planetarny: Quinsl'ath (27-27)

Władca: Gensek

Kontrolowane wpływy: 10%

Dzienne dochody: 100 kredytów

Aktualne aktywa: 1500 kredytów

Technologie:

Stocznia 2 lvl = 200 HP/dobę

Napęd nadświetlny 1 lvl

Szlaki handlowe:

Szlak handlowy nr 1 - lvl 1 - 1000 kredytów przychodu

Floty:

5 myśliwce, 0 korwet TRWA BUDOWA - 2 jednostki: 2 doby

Perki:

Militaryści

Taktycy

Twoi agenci w układzie organicznych zauważyli okazję, którą szkoda by było przegapić.

Ze zdobytych ukradkowo informacji dowiedzieli się o tymczasowym miejscu pobytu jednego z ważnych pirackich dowódców. Ukrywa się on wraz z niewielką flotą w bazie na planetoidzie gdzieś na granicy twojego układu z sąsiednim. Niezwłocznie wysłałeś kilku szpiegów, by zinfiltrowali kryjówkę. Co mają zrobić?

- Zabić dowódcę?

- Ukryć się i sabotować piratów od wewnątrz?

Astartis

Rasa: Khraatowie

Układ planetarny: Bragania

Władca: Astartis

Kontrolowane wpływy: 10%

Dzienne dochody: 100 kredytów

Aktualne aktywa: 1400 kredytów

Technologie:

Stocznia 2 lvl = 200 HP/dobę

Napęd nadświetlny 1 lvl

Szlaki handlowe:

Szlak handlowy nr 1 - lvl 1 - 1000 kredytów przychodu

Floty:

0 fregata TRWA BUDOWA - 1 jednostka: 1 doba; 1 jednostka: 3 doby

Perki:

Technolodzy

Technokraci

Wśród Nestorów zawrzało. Jeden z nich, przewodzący rodzinie Santiri, na zawsze opuścił ten padół. Przyczyny i dokładne okoliczności śmierci są badane w tej chwili, więc jeszcze nic nie wiadomo na pewno. Na ciebie jednak, jako Radcę, spada decyzja o następcy denata. Santiri zajmują się dyplomacją i polityką, więc twój wybór będzie mieć daleko idące konsekwencje. Zostają ci przedstawieni kandydaci...

- Seyru. Dziecko bogatych rodziców, doskonale wykształcony, utalentowany, zdolny. Wydawałby się idealnym kandydatem, gdyby nie jego osobowość. Seyru jest bowiem dumny, arogancki, snobistyczny i pyszałkowaty. Z drugiej strony, jego umiejętności nie podlegają żadnym wątpliwościom.

- Arraris. Kompletne przeciwieństwo Seyru. Miły, skromny, opanowany i uczciwy, ale jego brak doświadczenia graniczy wręcz z niekompetencją.

- Yanrimi. Całkiem zdolny w swoim powołaniu, może nie tak, jak Seyru, ale przyzwoity, no i nie ma jego wad charakteru. Jednakże krążą wokół niego plotki co do jego szemranej przeszłości i powiązań...

Asaria

Rasa: Akkirianie

Układ planetarny: Orleos (4-4)

Władca: Asaria

Kontrolowane wpływy: 10%

Dzienne dochody: 200 kredytów

Aktualne aktywa: 2150 kredytów

Technologie:

Stocznia 2 lvl = 200 HP/dobę

Napęd nadświetlny 1 lvl

Szlaki handlowe:

Szlak handlowy nr 1 - lvl 2 - 2000 kredytów przychodu

Floty:

4 myśliwce, 1 korwet TRWA BUDOWA - 1 jednostka: 1 doba

Perki:

Technolodzy

Ekonomiści

Wróciłaś z balu zmęczona, ale zadowolona. Tak po prawdzie wyszłaś trochę przed czasem, ale za pozwoleniem, więc nikt nie chował do ciebie urazy. Sytuacja ciągle jest napięta, ale nie wydarzyło się nic wstrząsającego. Produkcja i handel idą jak należy. Sytuacja nie rozwiąże się sama, prędzej czy później będziesz musiała zacząć działać, ale dzisiaj czeka na ciebie już tylko zasłużony odpoczynek...

Albo i nie. Dostałaś wiadomość od Liary, że niedługo po tym, jak opuściłaś bal, miała miejsce próba morderstwa, nieudana na szczęście. Niedoszłą ofiarą był jeden z ważniejszych obecnych na miejscu Ikam. Napastnika nie udało się zidentyfikować, mógł on być nawet innej rasy. Póki co jesteś zajęta uspokajaniem wszystkich i pilnowaniem, by nikt rzucił się sobie do gardła. Podejrzenia i oskarżenia są wszędzie. Jutro będziesz musiała się tym zająć i przyjrzeć się sprawie bliżej.

Arrimah

Rasa: Sayarianie/Veiraalle

Układ planetarny: Vihrea

Władca: Sstemar II

Kontrolowane wpływy: 10%

Dzienne dochody: 100 kredytów

Aktualne aktywa: 1800 kredytów

Technologie:

Stocznia 2 lvl = 200 HP/dobę

Napęd nadświetlny 1 lvl

Szlaki handlowe:

Szlak handlowy nr 1 - lvl 1 - 1000 kredytów przychodu

Floty:

5 myśliwce, 0 korwet TRWA BUDOWA - 1 jednostka: obecny czas trwania: 1 doba.

Perki:

Perfekcjoniści

Taktycy

Raporty z produkcji i handlu w normie, twoje starania też zdają się powoli przynosić efekty. Teraz musisz tylko czekać na decyzję mędrców, których chcesz przekabacić na swoją stronę. Nie oczekujesz żadnych niespodzianek.

Link to comment
Share on other sites

Na razie sytuacja została opanowana i utrzymuje w żelaznym uścisku mej dłoni. Co więcej teraz pojawiła się doskonała okazja aby wyeliminować czyhające zagrożenie jednak obecnie procesy myślowe skupiły się metodzie, którą należy wybrać. Przy okazji wziąłem pod uwagę charakterystykę tego kosmicznego tałatajstwa... Jakie są szanse iż w przypadku wyeliminowanie lidera reszta się rozejdzie? Może tak a może w ramach starego, organicznego przysłowia - w miejsce odciętej głowy wystąpią dwie kolejne. Natomiast sabotowanie stwarza o wiele większe możliwości działania. Owszem, rozłożone są one w czasie i mają taką samą możliwość wpadki jak opcja pierwsza, ale są w stanie wyrządzić więcej szkód. Tak... gdybym miał zasoby na stworzenie broni jądrowej, choć odrobinę przestarzałej w obecnych czasach, i sposobność na zdetonowanie jej w centrum bazy piratów wtedy była by to sytuacja doskonała, ale - jak pokazuje przewrotność losu - nigdy się to nie zdarza.

Decyzja podjęta, pora przesłać wytyczne.

Kodowane połączenie ustanowiono po kilku sekundach. Dla organicznych nasze "rozmowy", rzadkie, brzmią jak zbieranina pisków i zgrzytów, ale dla mechanicznych to język jak każdy inny.

- Wytyczne dla agentów od jednostki centralnej: wtopić się w szeregi piratów i sabotować ich działania. Zachować najwyższą czujność. Chcę, żeby wyrządzone szkody były na tyle poważne, żeby uniknąć poważniejszych strat w momencie uderzenia naszej floty. Szukajcie słabych punktów, organicznych w linii dowodzenia, magazynów... Jeżeli plan się powiedziecie staniemy przed okazją wyeliminowania tego robactwa raz na zawsze. Przesyłam niezbędne programy. - na tym zakończyłem przekaz.

Po mojej stronie również trzeba zabrać się do pracy. Brakuje funduszy na ulepszenie stoczni, ale nie jest to problem. Mam czas.

Akcje:

[#1] Po skończeniu korwet budowa kolejnych pięciu myśliwców.

[#2] ...

Link to comment
Share on other sites

Astartis siedział w swoim gabinecie. W poczekalni siedzieli trzej kandydaci na Nestorów. - Wejdź Seyru - Radca powiedział do mikrofonu, po czym usłyszał swój głos w pomieszczeniu obok.

Do sali wszedł młodzieniec, oczywiście według standartów Khraatów. Był dobrze ubrany, wysoki i z jego twarzy biła duma. - Witaj, o Radco. Domyślam się po co mnie wezwałeś. Z góry mówię, że to dla mnie wielki zaszczyt zostać Nestorem. Obiecuję, że będę... - CISZA!!! - Wrzasnął Astartis - Mój drogi Seyru - podjął Radca - zaprośiłem cię tu, by przekonać się czy jesteś godny zostania Nestorem, i powiem ci jedno: Wystarczyło te parę zdań, które wypowiedziałeś, bym stwierdził, że osoba tak pyszna i zadufana w sobie nie jest godna pełnienia tak ważnej funkcji. A teraz odejdź! - Co? Jak śmiesz? - oburzył się Seyru - Ja, jestem najlepszym kandydatem. A któżby inny - chłoptaś bez szkoły, czy może młody Al Capone? - Zamknij się Seyru. I dam ci dwie rady. Pierwsza: Zawsze wykonuj polecenia Radcy. Druga: Nie popisuj się ciekawostkami przed mądrzejszymi. Tak, wyobraź sobie, że wiem kim był Al Capone. Wiele czytałem o Ziemii. Szkoda, że jej mieszkańcy sami się wykończyli tysiące lat temu, zmieniając piękną planetę w skalistą pustynie. A teraz wynocha!

Radca usiadł przy biurku. Napisał wiadomość do swoich krewnych z Santiri, z pytaniem czy mogliby sprawdzić owego Yanrimi. W końcu wyzwiska Seyru mogą mieć w sobie ziarnko prawdy...

Przed mikrofon wezwał drugiego kandydanta, Arraris.

Kolejny kandydat także był młody, lecz sprawiał wrażenie bardziej miłego. Tak też się zachwywał. Astartis zaczął z nim rozmawiać o obecnej sytuacji, dzięki czemu dowiedział się więcej o zdolnościach Arrarisa. Był on szczery, lecz niezbyt wiele wiedział o sztuce dyplomacji. Nie był złym kandydatem, ale trzeba go trochę przeszkolić. Astartis podziękował mu na razie i poprosił, by ten zaczekał w poczekalni na koniec rozmowy z trzecim kandydatem.

Po chwili Radca zawołał Yanrimi.

Był on bardzo młody chłopak, oprócz zwykłego ubrania miał na szyi dziwną chustę. Astartis chciał go poznać w ten sam sposób, w jaki zrobił to z Arrarisem, lecz okazało się, że młody Khraat jest bardzo skryty. W tym momencie na panel Radcy przyszła wiadomość z wywiadem na temat Yanrimiego. Astartis ze zdziwieniem czytał jego powiązania z międzygwiezdnymi przemytnikami. Radca zaczął naciskać. Po krótkiej chwili Yanrimi poddał się, przyznał do powiązań z półświadkiem, al erzekł także, że jest w zakończyć jakiekolwiek kontakty z przestępcami. Astartis rzekł: "Jesteś jeszcze młody, dam ci szansę, ale jeszcze dziś masz zawiadomić swoich 'przyjaciół', że to już koniec. Możesz się czuć Nestorem Santiri."

Po ciężkim dniu Astartis wrócił do swych apartamentów i od razu poszedł do komory hibernacyjnej, jednak nie dane było mu odpocząć, bowiem w środku nocy odwiedziła go grupa śledcza Bataris. - Panie - rzekł dowódca - mamy złe wieści. Godzinę temu znaleźliśmy w jednej z ulic ciało. Okazało się, że to Yanrimi z Rodziny Santiri. - Radca poczuł zimny dreszcz. - Wezwij jego rodziców, wiem jaka organizacja jest za to odpowiedzialna. Każ im powiedzieć wszystko, co wiedzą o międzygwiezdnych przemytnikach, z którmi kiedyś spotykał się denat. Ja mam teraz ważne sprawy do załatwienia. - Po tych słowach Astartis ubrał się, wziął książkę z biblioteki i pojechał do domu Arrarisa. - Arrarisie mamy problem. Nestor, którego wybrałem został zamordowany. Czy nadal chcesz podjąć się tego wyzwania? - Z całego serca - odparł zdziwiony Arraris - ale przecież ja nie jestem gotowy... - Tak, wiem - odparł Radca po czym wyjął księgę - oto jest "Almanach Dyplomacji". Musisz go do jutra przeczytać. Ponadto załatwię ci na jutro lekcje z byłym ambasadorem Imperium, który po jego rozpadzie postanowił pozostać na naszej planecie. Przyłóż się, proszę, bo pojutrze czeka cię pierwsza misja.

Działania:

1. Umawiam Arrarisa na spotkanie z Ambasadorem Jheturi.

Link to comment
Share on other sites

- Zabiję go... zabiję!- powiedziała z podniesionym głosem Asaria.

- Proszę Pani, proszę się łaskawie uspokoić. Wiem, że ta sprawa jest bardzo delikatna, jednakże nerwy nic tutaj nie pomogą- powiedziała spokojnie Liara.

- Jak to nie? Ten idiota złamał jedno z najsurowszych praw. Każdy zamach, zabójstwo jest karane śmiercią i równocześnie staje się sprawą wagi państwowej, jeśli zamachowiec/zabójca nie zostanie złapany...- powiedziała Asaria i opadła na swoje krzesło - Czekali, aż wyjdę z przyjęcia... Możesz teraz odejść, lecz gdy cię zawołam proszę abyś mnie połączyła z zaatakowanym wczoraj przedstawicielem Ikam.

- Jak sobie pani życzy- pokłoniła się i posłusznie wyszła.

Asaria odwróciła się na swoim ruchomym krześle w kierunku okna i westchnęła.

- Kylarr możesz już wyjść z ukrycia- powiedziała, a czarna postać nagle wynurzyła się z cienia.

- Sądzę, iż nie wezwałaś mnie tutaj ku twej uciesze ukochana- powiedziała postać w ciemnym stroju zbliżając się w jej stronę.

- Nasze związki odłóżmy na później... Teraz mam dla ciebie zadanie.

- Co zatem cię trapi?

- Wyśledź dla mnie zleceniodawcę wczorajszego zamachu i zamachowca. Możesz zabić zamachowca, jednak jeśli będzie to jedna i ta sama osoba masz mi o tym donieść bez odbierania mu życia. Chcę wiedzieć, kto był tak głupi, że zlecił zabójstwo i to jeszcze w czasie balu- powiedziała Asaria wciąż spoglądając przez okno.

- Jak sobie życzysz... mam trochę szpiegów tu i tam. Do wieczora o wszystkim ci doniosę- powiedział to niespodziewanie tak blisko jej lewego ucha, że można było wyczuć jego oddech.

Gdy się odwróciła ciemnej postaci nigdzie już nie było.

(Wyjaśniając: Każdy Ihilius ma swoje tajne służby, które sam organizuje i tylko on o nich wie.)

***

Niedługi czas potem...

- Drogi Maleosie, wiem że pewnie te pytania już cię męczą, lecz proszę o odpowiedź. Czy była możliwość by jakikolwiek przedstawiciel innej rasy dostał się na przyjęcie? Czy pamiętasz jakiś szczegół w przebraniu zamachowca? - zapytała się Asaria patrząc na wyświetlony w powietrzu obraz.

- Na bal nie był zaproszony żadny przedstawiciel obcej rasy, prócz mojego znajomego ambasadora. Przykro mi, lecz nie pamiętam wogóle wyglądu zamachowca, bo był to atak na moją osobę z zaskoczenia. Najprawdopodobniej moim zdaniem ktoś z mojej służby wpuścił napastnika, bo moja ochrona była przygotowana, jak zawsze na wszystko. Ci niewdzięczni...

- Rozumiem, lecz proszę bez oskarżeń w stosunku do niższych klas i tak już jesteśmy w napiętych stosunkach, a chcę doprowadzić do stablizacji. Mogę zapewnić Pana, że nie zostanie Pan zaatakowany ponownie- przerwała Maleosowi.

- Mam taką nadzieję, a teraz jeśli Pani pozwoli udam się na posiłek. Żegnam i liczę na odszukanie zamachowca- powiedział Maleos i rozłączył się, a holograficzny obraz zniknął i w pokoju zapadła niezręczna cisza.

- To było ostrzeżenie dla Ikam, żeby nie myśleli, że cała władza mieści się w ich rękach. Ami nie mogło tego samo zaplanować, więc albo Riu maczało w tym palce albo ktoś z Ikam sobie z nami pogrywa, nie sądzisz?- powiedziała Asaria.

- Asario ty wiesz, że zawsze popieram twoje zdanie- zwróciła się do niej bardziej prywatnie Liara- Część z Ikam ci nie ufa i nie wszyscy są zadowoleni, a bunt to idealny sposób na przejęcie władzy, więc wszystko jest możliwe.

- Też tak sądzę... Obym się jednak myliła, bo ostatnie czego mi trzeba to ogłoszenie, iż wyższe rodziny same na siebie polują- powiedziała Asaria.

Podjęte akcje:

#1. Wszczęcie śledztwa dot. zamachu na balu.

Link to comment
Share on other sites

Wszystko idzie gładko i póki co mamy spokój... może martwię się zbytnio? Nie, lepiej być zbyt ostrożnym i martwić się na zapas niż wpaść w kłopoty przez lekkomyślność, krótkowzroczność i bierność. Patrząc na ostatnie raporty ze stoczni zaczynam się zastanawiać, czy Wywyższony jednak nie planuje czegoś. Albo zwyczajnie odwala swoją robotę pod naciskiem Rady. Nastroje robią się dość napięte, czuć to na posiedzeniach. Boję się, że jakaś grupa zacznie działać już teraz przynosząc więcej szkód niż pożytku. Dlatego muszę się sprężać.

------------------------------

1. Budowa jednej fregaty.

2. Budowa jednej korwety

Link to comment
Share on other sites

- Panie, panie!

- Hm?

- Fronty się zatrzymały! Co mamy robić?

- Trzeba być lisem i lwem...

- Że co?

- Domyśl się... A co do stoczni - niech wyślą mi fakturę za okręty. Ok?

- Tak jest!

-----------------------

No. Wybrałem knowania dyplomatyczne i proszę o paragon za statki. Coś mi się wydaje że trzeba będzie ziemie zastawiać. :D

Link to comment
Share on other sites

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----X----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----X----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----X----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----X----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----X----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x----x

__________

Hyoga I

Rasa: Sewastianie

Układ planetarny: Occidentialis (15-15)

Władca: Hyoga I

Kontrolowane wpływy: 20%

Dzienne dochody: 400 kredytów

Aktualne aktywa: 2050 kredytów

Technologie:

Stocznia 1 lvl = 200 HP/dobę

Napęd nadświetlny 1 lvl

Szlaki handlowe:

Szlak handlowy nr 1 - lvl 2 - 2000 kredytów przychodu

Floty:

2 korwet, 4 myśliwce TRWA BUDOWA - 44 jednostek: 11 dób

Koszt utrzymania wojska: 50 kredytów na dobę

Perki:

Ekonomiści

Przemysłowcy

Kilka sojuszy, sztyletów wbitych w plecy, dezinformacji i krętactw później fronty zmieniły się ponownie. Tym razem zdecydowanie na twoją korzyść. Twoje wpływy wzrastają, gdyż ludzie zaczynają mieć wątpliwości, czy warto z tobą walczyć. Do zjednoczenia Sewastii jeszcze długa droga, ale pierwsze kroki zostały stawione.

Wybór prawidłowy, więc dostajesz +10 do wpływów.

Gensek

Rasa: Gensekowie

Układ planetarny: Quinsl'ath (27-27)

Władca: Gensek

Kontrolowane wpływy: 10%

Dzienne dochody: 100 kredytów

Aktualne aktywa: 1260 kredytów

Technologie:

Stocznia 2 lvl = 200 HP/dobę

Napęd nadświetlny 1 lvl

Szlaki handlowe:

Szlak handlowy nr 1 - lvl 1 - 1000 kredytów przychodu

Floty:

5 myśliwce, 1 korweta TRWA BUDOWA - 1 jednostka: 1 doba (jeszcze 50 HP); 5 jednostek: 2 doby

Koszt utrzymania wojska: 40 kredytów na dobę

Perki:

Militaryści

Taktycy

Twoi agenci z powodzeniem zinfiltrowali struktury piratów. Musisz dać im trochę czasu na działanie i przyniesienie konkretnych wyników, ale masz przeczucie, że ci się to opłaci.

W tej chwili żadnych bonusów nie dostajesz, ale na dłuższą metę ta decyzja okaże się bardziej korzystna.

Astartis

Rasa: Khraatowie

Układ planetarny: Bragania

Władca: Astartis

Kontrolowane wpływy: 10%

Dzienne dochody: 100 kredytów

Aktualne aktywa: 1460 kredytów

Technologie:

Stocznia 2 lvl = 200 HP/dobę

Napęd nadświetlny 1 lvl

Szlaki handlowe:

Szlak handlowy nr 1 - lvl 1 - 1000 kredytów przychodu

Floty:

1 fregata TRWA BUDOWA - 1 jednostka: 2 doby

Koszt utrzymania armii: 40

Perki:

Technolodzy

Technokraci

Nowy Nestor Santiri zaczął pośpiesznie przygotowywać się do nowych obowiązków. Nie szło mu zbyt dobrze, ale wszyscy wierzą, że Radca wie, co robi. Czas pokaże, czy rzeczywiście podjął dobrą decyzję.

Z innych wieści, pierwsza fregata właśnie opuściła stocznie. Khraatowie mają nadzieję, że nie będą musieli jej użyć, ale czasy są niespokojne. Sprawa śmierci poprzedniego Nestora ciągle jest badana.

Na tę chwilę efektów brak. Jednakże później będzie to miało duże znaczenie...

Asaria

Rasa: Akkirianie

Układ planetarny: Orleos (4-4)

Władca: Asaria

Kontrolowane wpływy: 10%

Dzienne dochody: 200 kredytów

Aktualne aktywa: 2250 kredytów

Technologie:

Stocznia 2 lvl = 200 HP/dobę

Napęd nadświetlny 1 lvl

Szlaki handlowe:

Szlak handlowy nr 1 - lvl 2 - 2000 kredytów przychodu

Floty:

4 myśliwce, 2 korwety TRWA BUDOWA - 1 myśliwiec: 1 doba

Koszt utrzymania armii: 50 kredytów

Perki:

Technolodzy

Ekonomiści

Śledztwo rozpoczęło się. Po dokładnym przepytaniu każdego, kto mógł mieć z tym coś wspólnego, zbadaniu każdego śladu i przeanalizowaniu każdego skrawka informacji udało się ustalić kilka rzeczy.

Zabójca jest Akkirianinem, ale to wszystko, co się udało ustalić na jego (lub jej) temat. Wiadomo jednak, że został opłacony przez Ikam, którzy z kolei zostali w jakiś sposób podpuszczeni przez Riu. Jeszcze nie wiadomo, w jakim dokładnie celu. Istnieją jednakże niejasne, drobne poszlaki, że działają w zmowie z kimś z zewnątrz. Kimś, kto całkiem nieźle zaplanował całą intrygę. Agentów nie jest nieskończenie wielu, a wiele spraw nagli. Co zrobisz?

- Pójdziesz dalej tym tropem i postarasz się dojść do ostatecznych sprawców całego zamieszania?

- Skupisz się naprawieniu sytuacji społeczeństwa, ukaraniu winnych i zabezpieczeniu się przed kolejnymi atakami?

Arrimah

Rasa: Sayarianie/Veiraalle

Układ planetarny: Vihrea

Władca: Sstemar II

Kontrolowane wpływy: 10%

Dzienne dochody: 100 kredytów

Aktualne aktywa: 1010 kredytów

Technologie:

Stocznia 2 lvl = 200 HP/dobę

Napęd nadświetlny 1 lvl

Szlaki handlowe:

Szlak handlowy nr 1 - lvl 1 - 1000 kredytów przychodu

Floty:

5 myśliwce, 3 korwet, 0 fregat TRWA BUDOWA - 1 korweta: 1 doba; 1 fregata: obecny czas trwania: 3 doby.

Koszt utrzymania armii: 40

Perki:

Perfekcjoniści

Taktycy

Masz problem. Pierwszy mędrzec przeszedł na twoją stronę, ale drugi w ostatniej chwili zmienił zdanie. Co gorsza, postanowił zawiadomić Sstemara o twoich coraz bardziej śmiałych i aktywnych działaniach. Musisz coś z tym zrobić i to szybko. Co dokładnie?

- Zastraszyć i zaszantażować. Jeśli się nie powiedzie, zabić i upozorować na wypadek.

- Ostatnia próba przekonania do swoich racji.

- Nic. Wytłumaczysz się najlepiej jak potrafisz. Nie musisz uciekać się do brudnych zagrywek.

Link to comment
Share on other sites

Astartis siedział w swym biurze, czekając na wizytę Nestora Bataris. Po chwili Radca usłyszał dzwonek, po czym otworzył mechaniczne drzwi. W progu stał Nestor Bataris. - Witaj Nestorze -Rozpoczął Astartis - Wezwałem cię tu, z powodu zabójstwa Nestora Santiri. Wiemy dobrze, że stoją za tym Międzygwiezdni Przemytnicy. Nazywają się Międzygwiezdni, ale póki co żerują na najbliższych nam układach. Trzeba to skończyć. Nie sądzę, aby mieli coś potężniejszego niż myśliwce, ale trzeba ich jak najszybciej spacyfikować. Proszę wziąść nowo zbudowaną fregatę, a do tego wszystkich dostępnych Ryythen i zacząć patrolować najbliższe nam układy słoneczne. Powinniście ich szybko spotkać. Ale uwaga! Nie zabijajcie ich. Trzeba dowiedzieć się gdzie jest ich baza. Gdy się tego dowiecie macie od razu tam lecieć i ją przechwycić. Wysyłam z wami jednego księgowego, by dokładnie zapisał dobra i kredyty tam znalezione. Mamy niedobory gotówki, więc pamiętajcie: Na każdego, kto zabierze choć jednego kredyta, czeka kara śmierci. Zrozumiano? - Tak, Radco - Odparł Nestor Bataris po czym wyszedł.

Działanie:

1. Wysyłam fregatę z Ryythen na poszukiwanie bazy międzygwiezdnych przemytników.

Link to comment
Share on other sites

Marszałek nie mógł znaleźć cara. To dziwne, ale kto mi nie powie że cała planeta jest dziwna! Herakliusz latał od komnaty do komnaty. Ważnym było znaleźć Hyogę, gdyż znowu front się zatrzymał. Na szczęście tylko jeden, ale jaki! Na tej odległości Carstwo Sewastii walczyło z Królestwem Mariny - tej samej która przeprowadzała eksperyment z "Sercem Sewastii". Marina to drugie pod względem siły państwo na planecie, dlatego trzeba było coś wymyślić. I oto do głowy cara wpadł pewien pomysł: Działo Organowe. Polegałoby to na tym, że zespoliłoby się organy z działami w ten sposób, że naciśnięcie klawisza powodowałoby wystrzał z lufy, no i dźwięk. Działo to znalazłoby zastosowanie nie tylko na planecie, a być może nawet na statkach kosmicznych! Koncepcja już była. Hyoga dopracowywał teraz szczegóły tej broni. Zamknął się w tajnej komnacie o której tylko on wiedział, po czym zaczął tworzyć. Prace przebiegały dosyć szybko.

Był jednak pewien problem: nie było władcy w pałacu, a kolejne państewka prosiły o pokój. Całe ich terytorium zostało zajęte, i nie było innej możliwości jak tylko aneksja księstewek. Tylko kto miał podpisać akt aneksyjny jak nie sam car?

Działania:

1. Rozpoczęcie prac nad: Działo Organowe.

2. Ogólna mobilizacja Sewastii (dopiero teraz :D)

3. Redukcja zamówienia o 30 jednostek (zwrot kasy!)

4. Poszukiwanie sojuszników w galaktyce - kierunek Sayarianie.

Link to comment
Share on other sites

Biuro Ihiliusa. Obecni na spotkaniu: Asaria i tajemniczy szpieg.

- Wiedziałam, że to nie jest taka prosta sprawa. Ikam próbuje walczyć między sobą, co powoduje jeszcze większe trudności- powiedziała w zamyśleniu Asaria.

- Co zatem planujesz zrobić? Mam dalej szukaćm i znaleźdź ostatecznego sprawcę, czy skupić się bardziej na pierwszym winnym czyli zamachowcu? Twój wybór ukochana- powiedziała tajemnicza zakapturzona postać opierając się o biurko Ihiliusa.

- Pewnym jest, że ktoś próbuje zachwiać równowagą społeczeństwa. Dążenie do tego kto to jest naprawdę w obecnej chwili jest daremne. Muszę się skupić na naprawieniu sytuacji społeczeństwa i ukaraniu samego zamachowca, by wiedzieli iż nie ma bezkarności w naszym społeczeństwie. Trzeba też powziąć odpowiednie środki ostrożności by nie stało się coś podobnego w przyszłości. Zatem...- przerwała na chwilę- ...wyśledź osobiście zamachowca i przyprowadź go ,,żywego" lub wydaj moim strażnikom. Zwiększ też ilość szpiegów monitorujących przepływ informacji, bym mogła o wszystkim wiedzieć wcześniej nim to nastąpi- powiedziała Asaria.

- Jak sobie życzysz...- ukłonił się i chciał już wyjść, lecz Akkirianka zwróciła się do niego- Pamiętasz o dzisiejszej kolacji?

- Nie mógłbym zapomnieć- odpowiedział nieznajomy i zniknął tak szybko, jak się pojawił.

***

- Liaro, zaplanuj spotkanie rady i zwołaj przedstawicieli Ikam. Chcę im jak najszybciej przedstawić plany działań mające na celu uspokojenie Ami. Do tego wpisz w mój plan przemówienie do społeczeństwa, by wiedzieli iż dla Ihiliusa wciąż są najważniejsi.- powiedziała Asaria.

- Rozumiem. Chcesz załagodzić spory i dać im wiarę na poprawę sytuacji. To powinno pomóc, jeśli ktoś podburza Ami. Mają w tobie silną wiarę i zaufanie, co działa na twoją korzyść. Ukaranie winnego zamachowca powinno jeszcze bardziej im się spodobać- odparła sekretarka.

- Na to właśnie liczę. Jednak będę musiała się trochę pospierać z wyższymi z Ikam, by wprowadzili upusty podatkowe. Groźba obalenia przez niższą klasę powinna im wystarczyć, by zgodzili się na tak małe ustępstwa.

- Miejmy taką nadzieję- powiedziała Liara.

Podjęte akcje:

#1. Działania mające na celu uspokojenie społeczeństwa, ukaranie winnych i zabezpieczenie się na przyszłość przed podobną sytuacją.

#2. Budowa jeszcze jednego myśliwca.

Link to comment
Share on other sites

Czasami niektóre wybory wymagają czasu aby zrodzić owoce. Zapewne natychmiastowe wyeliminowanie przywódcy tej bandu jakiś skutek by przyniosło, ale niekoniecznie przeze mnie pożądany. Teraz trzeba czasu i nawet mechaniczni nie są w stanie go przyspieszyć. W fabryce budowa statków osiągnęła już półmetek, agenci na pozycjach, jakaś siła kosmiczna do obrony jest... Niemniej znajdywałem jeszcze możliwości do dalszego działania. Żaden kryzys na razie nie szaleje na horyzoncie więc przyda się poznać resztę swojego układu.

Kazałem wysłać po jednej grupie zwiadowczej na każdą niezbadaną do końca prze zemnie planetę.

Podjęte akcje:

[#1] ...

Link to comment
Share on other sites

Sprawy nagle przybrały mocno niepożądany obrót. W zasadzie powinienem się spodziewać, że wśród Mędrców ciągle znajdują się tacy, którzy wierzą w kompetencje władcy. Mało ich, ale są. Szkoda, że trafiłem akurat na takiego... Na pewno go nie zabiję, nie upadłem tak nisko. Ale czy mam się prosić? Albo tłumaczyć? Ech, spróbuję przemówić mu do rozsądku. Nawet jeśli nie przejdzie na moją stronę, to może uda się choć przekonać go, żeby trzymał jęzor za zębami. Wyszedłem z gabinetu i udałem się w stronę jego siedziby.

----------------------------

1. Jeszcze raz staram się przekonać Mędrca do swoich racji

, choć zakładam, że się to nie uda.

2. Budowa jeszcze jednej korwety.

Link to comment
Share on other sites



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...