Jump to content

Demilisz

Forumowicze
  • Content Count

    2,561
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Demilisz last won the day on December 25 2012

Demilisz had the most liked content!

Community Reputation

99 Znakomita

About Demilisz

  • Rank
    Templar Commander
  • Birthday 07/30/1984

Sposób kontaktu

  • Strona WWW
    http://
  • ICQ
    0

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    Sierpc
  • Zainteresowania
    gry, gry, gry

Dodatkowe informacje

  • Ulubiony gatunek gier
    Strategie

Recent Profile Visitors

8,605 profile views
  1. Demilisz

    CD-Action 09/2018 - zapowiedź, zawartość

    Wiedząc, co się czasami dzieje na stronie bałem się, ze jeżeli CD Action poruszy temat zwolnień w Arena.net to stanie w jednym szeregu z Polygonem, Eurogamerem, Kotaku czy RockPapaerShotgun. Miło widzieć, że najwyraźniej jakaś normalność jeszcze jest i Monk przedstawił sprawę jaką faktycznie była, a nie jak chcą ją widzieć biali rycerze spod sztandarów SJW.
  2. Demilisz

    Bonds - recenzja

    Bonds to nowa gra stworzona przez tych samych ludzi, którzy odpowiadają za opisywany tutaj wcześniej DiDNapper. Tak jak poprzedni tytuł, koncentruje się na bondage z pominięciem seksualnej strony fetyszu i również powstała przy użyciu RPG Makera (tym razem RPG Maker MV). Jednak nie mamy do czynienia z prostym RPG, a z połączeniem visual novel i dressing game. No i trzeba za nią zapłacić. Visual Dressing Bondage Novel Trzeba zaznaczyć od razu dwie rzeczy. Jedna, oczywista - to nadal "fetish game", czyli jesli kogoś nie interesuje widok związanych i zakneblowanych młodych kobiet (wszystkie bohaterki są studentkami, a wieć już pełnoletnie) to raczej nie znajdzie tutaj nic dla siebie. To też sprawia, że nie można tej gry traktować jako klasycznej VN - tryb historii stanowi tutaj tylko część zawartości, zresztą mniejszą część. Główne danie to tryb Sesji, który odblokujemy w ciagu pierwszych 10-15 minut, chociaż pełnię możliwości pokazuje nieco później. Historia jest prosta: mamy Robin, główną bohaterkę, która już od dzieciństwa lubi być wiązana. Obecnie studiuje i wynajmuje mieszkanie razem z przyjaciólką, Alicią, której decyduje się wyjawić swój mały sekret. Od tego się wszystko zaczyna, potem rozkręcają mały biznes i wciągają trzecia osobę - Celine. Oczywiście, co jakiś czas pojawia się możliwość dokonania wyboru, łącznie z takimi jak... rodzaj knebla. Jeśli ktoś oczekuje wielowątkowej opowieści z trudnymi decyzjami - zły adres. Zakończenia są tylko dwa, a całość da się poznać w około godzinę nieśpiesznego czytania dialogów i opisów. Fabuła jest lekka, chociaż znalazło się w niej też miejsce na poruszenie ciemniejszej strony tego, jak dziewczyny zarabiają na utrzymanie, jednak nie ma tutaj niczego gorszącego. Występujace w grze sceny bondage (w sumie 15) zostaną upamiętnione w galerii i nie da się odblokować wszystkich przy jednym podejściu, trzeba skończyć grę dwukrotnie, podejmujac w jednym miejscu inną decyzję. Jak na standardy gatunku jest to więc bardzo mało i gdyby Bonds oferowało tylko to to zupełnie nie byłaby warta uwagio. Na szczęście sednem gry jest tryb Sesji, który świetnie sprawdza się jako pięcio minutowa odskocznia. Sesja to prawie typowy "dressing game" - wybieramy jedna z dziewczyn i pojawia się ekran w którym możemy dobrać jej ubranie (oddzielnie dla górnej części ciała, dolnej oraz nóg), materiał którym zostanie skrępowana, knebel oraz czy ma mieć opaskę na oczach czy nie. Wydaje się mało, ale każda z tych opcji ma różne warianty, w tym kolorystyczne, więc jest tego naprawdę sporo. Tyle, że większość z tego trzeba samemu odblokować poprzez dokonywanie zakupów w zaimplementowanym sklepie. A skąd brać pieniądze? Z samej gry, tutaj właśnie pojawia się wspomniany wcześniej biznes, którym parają się bohaterki. Otóż w trybie sesji mamy opcję "Inbox", gdzie gra generuje maile z zamówieniami na... zdjęcia. Wirtualni ludzie są gotowi kupić fotografie Robin, Alicii oraz Celine, oczywiscie takie, na których dziewczyny są związane. Każde zamówienie precyzuje kto ma być modelką, jak ubraną a także w jaki sposób skrępowana i zakneblowana oraz ile pieniędzy otrzymamy. Potem wchodzimy w tryb aparatu, wybieramy jeszcze wyraz twarzy dziewczyny, robimy zdjęcie i tyle, zamówienie zostaje automatycznie zrealizowane a wirtualne pieniądze trafiaja na wirtualne konto. Poza tym można z dziewczynami porozmawiać (dostępne są trzy opcje), łaskować i szturchać. Co wpływa na ich dwie statystyki: zadowolenie i zawstydzenie. Trzeba uważać zwłaszcza z tym pierwszym, zdenerwowana modelka odmawia zmiany wyrazu twarzy przy fotografowaniu. Możliwości jest dużo, zwłaszcza, że w pewnym stopniu można łączyć ze sobą typy więzów i knebla. Nie jest to coś, przy czym zarwie się noce, ale jak pisałem wcześniej - doskonale sprawdza się jako przerywnik. Włączamy grę, realizujemy kilka zamówień, kupujemy nowe warianty kolorystyczne lub ubrania, wyłączamy. To działa, a jak ktoś chce sobie stworzyć na dysku kolekcję zdjęć to nie ma problemu: istnieje możliwość ukrycia całego interfejsu i zrobienia zrzutu ekranu przyciskiem Print Screen. Technikalia Jak widać po załączonych screenach, graficznie Bonds prezentuje wysoki poziom, o ile ktoś nie jest uczulony na wielkie oczy. Trochę inaczej sprawa ma się z oprawą audio - ta jest oszczędna. Muzyka pogrywa sobie w tle, a voice acting jest ograniczony do tzw. gag talk. Znaczy - głos dziewczyny slyszymy tylko jak jest zakneblowana, a wtedy jest to niewyraźne mamrotanie lub pisk, kiedy nie jest mamy sam tekst. Cóż, gra została stworzona bez wielkich środków finansowych przez bardzo mały zespół (nie licząc aktorek od podkładania głosu), więc trudno oczekiwać pełnego udźwiękowienia. Gratka dla wybranych Nie mogę powiedzieć, ze polecam Bonds każdemu. Ta gra jest przede wszystkim, albo wręcz tylko, dla fanów bondage. Jeśli rozpatrywać ją wyłącznie jako Visual Novel to ocena byłaby w okolicach 4/10, za bardzo ładną część graficzną i miłą, chociaż bardzo krótką, historyjkę. Jednak tryb sesji podbija o kolejne 4 punkty, nawet jeśli będą sie nim bawić głównei ci, których widoki takie jak ten na ostatnim screenie cieszą. Dla nich to spokojnie 8/10. Gra jest do kupienia w serwisie itch.io i kosztuje 12.5$ (+ VAT dla kupujących spoza USA). Obecnie dostępna dla Windows i Mac, w przygotowaniu jest wersja na smartphony.
  3. Demilisz

    PC

    Może coś na PC Gaming Show jutro z tego pokażą. Znaczy innego niz Warhammer 2, bo ten jest potwierdzony.
  4. Demilisz

    CD-Action 07/2017 zawartość

    Fajne marzenie, ale nawet w lepszych czasach CDA bardzo rzadko dawało dyszkę dla gry strategicznej (Age of Empires 2 dostało i nie wiem czy coś jeszcze).
  5. Demilisz

    Total War (seria)

    No i wiadomo, że kolejny Total War to Warhammer 2 i wyjdzie jeszcze w tym roku. Ulthuan, Lustria, Naggaroth, Southlands. http://wojnacja.blogspot.com/2017/04/warhammer-ii-w-drodze.html -blog figurkowy, więc nie mogło zabraknąc mocno skondensowanych inforamcji na podstawie tego, co w piatek ujawniono
  6. Demilisz

    Naruto/Naruto Shippuuden

    23.03.2017 - data, którą spokojnie można uznać za dzień końca serii Naruto. Odcinek 500 anime zamyka sagę. Oczywiście, od 5 kwietnia lecimy z Boruto, ale wiadomo - to już nie będzie to samo. Inna nazwa, skupienie się na innych bohaterach, numeracja od początku. Wybranie Konoha Hiden na końcowy arc i zakończenie wszystkiego dokładnie na początku ceremonii ślubnej Naruto i Hinaty celne. Oto bohater w pełni dojrzał i zakłada własną rodzinę. No i bardzo symboliczna scena już po napisach końcowych, kiedy Naruto przekazuje swój ochraniacz synowi. Raz było lepiej, raz było gorzej, fillery cześciej niz rzadziej powodowały zgrzytanie zębów, ale ogólnie to była dobra i długa podróż. Kiedy zaczynałem oglądać pierwsze odcinki mój brat jeszcze był w szkole średniej, a obecnie jest po studiach i pracuje. Ja sam jestem w niemal sześcioletnim związku, a wtedy ja i moja dziewczyna jeszcze sie nie znaliśmy. Boruto pewnie będę oglądał z nudów, tak jak czytam mangę, ale to już nie ten poziom zaangażowania. Koniec ery, co tu więcej mówić.
  7. Demilisz

    Mass Effect: Andromeda

    Mass Effect 3 - monotonny, korytarzowy shooter zwieńczony jednym z najbardziej spapranych zakończeń w historii gier. Średnia ocen 89 na PC i 93 na PS3/X360. Singleplayer MMO DA: Inquisition na PS4 ma średnią 89 i 85 na pozostałych (a teraz porównajmy to z Kingdom of Amalur, w którym też się roiło od durnych zadań rodem z sieciówek: 80-81). Nawet DA 2 ponizej 80 nie zeszło. Zresztą co tam DA, co tam Mass Effect, oto Neverwinter Nights. Średnia 91, otrzymana chyba tylko za potencjal w multi i możliwości narzędzi (ale to jakby oceniać grę na podstawie tego, jakie mody mogą do niej wyjść kiedyś tam), bo bazowa kampania single jest słaba. BioWare ma u recenzentów fory i taka jest smutna prawda.
  8. Demilisz

    Mass Effect: Andromeda

    To BioWare i Mass Effect, gra musiała by się w ogóle nie uruchomiać na każdej z platform, żeby dostać poniżej 8. A i wtedy by otrzymywała 7 na zasadzie "no gdyby działała to na pewno bylaby świetna". A tymczasem RPS raportuje, że to, co powinno być siłą tej gry strasznie ssie, przynajmniej w pierwszych godzinach. https://www.rockpapershotgun.com/2017/03/14/mass-effect-andromeda-review-opening-hours/ Oj, czuję, że jak pojawia sie recenzje to będzie ciekawie
  9. Demilisz

    UFO/X-COM (seria)

    Na Steam Workshop jest już dostępny mod Long War 2 Zmienia tyle, że to prawie jak dodatek. Za darmo i tylko na PC
  10. Demilisz

    Piłka Nożna VI

    A jak uwzględnisz tylko obcokrajowców to będzie wyglądać inaczej. I co z tego? Legia celowała w Ligę Mistrzów, a skoro nie udawało się to przez 20 lat no to raczej łatwo stwierdzić, że na Polakach do LM się wejść niezbyt da. Więc sięgnięto po obcokrajowców. Jak widać - opłacało się. Zresztą mało który liczący się klub zachodni opiera się na graczach z rodzimej ligi.
  11. Ilu z nas będzie miało okazję polatać nowoczesnym myśliwcem? Albo pokierować czołgiem? Udziału w prawdziwej wojnie raczej wolelibyśmy uniknąć, a i szansa na zostanie wielkim bohaterem jakiegoś świata fantasy też wydaje się być mocno iluzoryczna. Jednak od czego są gry? Jednocześnie istnieją rzeczy, które teoretycznie można zrealizować i to bez wiekszych, z technicznego punktu widzenia, przeszkód. Gorzej, kiedy są to rzecz wątpliwe moralnie i mocno nielegalne. Ot, np. uprowadzenie kobiety. Jednak tutaj też może pomóc elektroniczna rozrywka, a mowa dziś będzie o jednej z gier, które pozwalają pobawić się w porywacza. Oto DIDNapper. To zapewne nie jest gra, o której myślisz. Pewnie niektórzy pomyśleli właśnie, że to jakaś japońska pornogra, w której fabuła jest tylko pretekstem do oglądania sprośnych obrazków. Nie - DIDNapper ze względu na tematykę nie jest grą, którą polecalbym dzieciom, ale też jest absotlunie wolna od pornografii i erotyki. Chyba, że kogoś gorszy widok dziewczyny w bikini, bo to "najgorsze", co można w grze znaleźć. Gwałty - brak. Seks ogólem - brak. Kwestia niewolnictwa - no to akurat jest. Z Japonią gra też ma wspólnego tyle, że styl graficzny jest mangowy, obecna główna artystka jest Japonką, a całość zrobiono w popularnym w Kraju Kwitnącej Wiśni RPG Makerze. DIDNapper to projekt fanowski i całkowicie darmowy. Tak wygląda nasza baza operacyjna Fabuła jest prosta: Suki, księżniczka pewnego królestwa, w drodze na swoją koronację zostaje pojmana i uwięziona przez Gildię Porywaczy. Przy pierwszej nadarzającej się okazji prawie udaje się jej uciec i dostaje propozycję nie do odrzucenia: pracujesz dla nas albo wracasz do celi i upewnimy się, że nigdy z niej nie wyjdziesz. W tle jest jeszcze zdrada i chęć odkrycia dlaczego stało się to, co się stało. Gracz wciela się właśnie w ową niedoszłą królową, a w trakcie gry dołaczą jeszcze dwie inne dziewczyny: złodziejka Carol oraz najemniczka Athena. W planach (ponieważ gra nie jest jeszcze w pełni skończona) jest dołożenie trzeciej towarzyszki: czarodziejki Evelyn, która zresztą tymczasowo wspiera drużynę w jednej z misji. Na chwilę obecną gra zawiera 6 zadań fabularnych i możliwość swobodnego zwiedzania większości lokacji. Ostatecznie misji fabularnych ma być 10, a do tego dojdzie kilka opcjonalnych. Ponadto gra posiada Prywatną Celę, w której można sobie pogawędzić z kilkoma "specjalnymi", uwięzionymi dziewczynami (uprowadza się je w trakcie misji i, jak wyjaśnia jeden z NPCów, "są przetrzymywane ponieważ nie można ich sprzedać ani wypuścić w zamian za okup"). Jeżeli zacznie brakować złota, zawsze można wybrać się kilka razy do tzw. Capture zones. Bezimienne dziewczyny, które można wtedy złapać, da się szybko sprzedać. Jednak można sobie poradzić i bez tego. Życie w gildii. Mechanicznie mamy do czynienia z prostym RPG. Postacie są opisane szeregiem statystyk, mamy uproszczony ekwipunek, zdobywanie doświadczenia oraz nowych umiejętności (te można tylko kupić, nie dostaje się ich wraz z kolejnymi poziomami). Walka jest statyczna i turowa: na górze ekranu przeciwnicy, na dole drużyna Gracza, w każdej turze wybieramy jedną czynność, jaką każda z naszych postaci ma wykonać i w sumie tyle: gra sama rostrzygnie kolejność wykonywania działań, bazując na współczynniku szybkości każdej z walczącyh postaci. Do tego dochodzą dwie minigry. Częsty widok po tym, jak coś pójdzie nie tak O ile walka zawsze odbywa się tak, samo, to już jej finał różni się w zależności od tego, czy stawaliśmy naprzeciwko kobiet czy mężczyzn. W tym drugim przypadku panowie zostają automatycznie pokonani gdy ich życie spadnie do odpowiednio niskiego poziomu (we wcześniejszych wersjach gry trzeba było jeszcze użyć specjalnej umiejętności). W przypadku dziewczyn sprawa ma się nieco inaczej - postać majaca niski poziom życia otrzymuje status Osłabionej. Jej ataki są dużo słabsze i łatwiejsze do uniknięcia, jednak będzie walczyć dalej, nawet jeśli jej punkty życia spadną do 0. Co zrobić, żeby ją wyłaczyć z walki? Użyć umiejętnosci Subdue - panna zostanie związana i zakneblowana, a przez resztę walki bedzie tylko próbowała walczyć z więzami. Jeżeli w tym momencie jest sama na polu walki to starcie się kończy. Jesli nie to jej towarzysze lub towarzyszki mogą spróbować pojmaną uwolnić. Ta mechanika działa w obie strony, przy czym Carol posiada umiejętnosć Masochistka - jeżeli jest skrępowana to co tura leczy pewną ilosć punktów życia, ale sama nigdy się nie uwolni. W przypadku porażki drużyny najczęściej istnieje jeszcze możliwość ucieczki (trzeba tylko poradzić sobie z prostą minigrą) i kontynuowanie misji. Istnieje tylko kilka miejsc, najczęściej to walka z bossem danej misji, kiedy porażka definitywnie kończy zabawę. Z pojedynkami w grze wiąże sie jeszcze jedna sprawa, która może wydawać się bugiem lub źle działającym AI, ale w rzeczywistości po prostu wynika z tego, jak tutaj działają tury. Otóż Gracz i SI jednocześnie kolejkują rozkazy dla sterowanych postaci. Jeżeli w turze X jedna z postaci Gracza zostaje osłabiona to jest spore prawdopodobieństwo, że w turze X+1 wszyscy przeciwnicy będą próbowali ją związać. Ponieważ Carol jest jedną z najszybszych postaci w grze i zwykle działa jako pierwsza, to może użyć eliksiru żeby uleczyć siebie lub koleżankę, co doprowadzi do tego, że umiejetność Subdue nie zadziała. AI zmarnuje całą swoją turę, dając Graczowi przewagę. Mimo to gra na najwyższym poziomie trudności nie jest łatwa, zwłaszcza w pierwszej misji, kiedy Suki (jesli ktoś chce, to moze zmienić jej imię w chwili dołaćzenai do Gildii) jest sama i wyzwaniem jest walka nawet z jednym przeciwnikiem. Dwóch i więcej to praktycznie pewna wizyta w miejscowym więzieniu. A zapisywać w dowolnym miejscu się nei da (służą do tego specjalne, niebieskie kufry) Przykladowe starcie. Od lewej Suki, Carol i Athena. Graficznie bardzo dobrze, ale... Pod względem artystycznym gra prezentuje się naprawdę dobrze, co widać na screenach. Jasne, to nadal tylko RPG Maker ze swoimi ograniczeniami, ale tam, gdzie można było dołożyć coś ekstra to efekt jest bardzo dobry. Zwłaszcza pamietając, że gra jest robiona po godzinach przez niewielki zespół, to nie jest profesjonalny projekt. Z tego względu brak tu voice over, jedyne dźwięki wydawane przez postacie to jęki zakneblowanych dziewczyn. Wracając do kwestii grafiki - łatwo można dostrzec, że postacie kobiece wyglądaja jak nastolatki. Cóż, taki styl, niejako narzucony przez poprzedniego artystę. Nie za bardzo był czas i możliwości, żeby wszystko przerabiać. Zwłaszcza, że obecnie rozwijana wersja 1.7 ma być tą ostatnią. Jeżeli kogoś wizualny wiek bohaterek uwiera moze sprawadzić starszą wersję: 1.6.4. Te same dziewczyny w wersji 1.6.4 Mimo to zdecydowanie bardziej polecam wersję 1.7. Co prawda pod wzgledem zawartości jest wciąż nieco uboższa od starszej siostry, ale misje zostały przepisane na nowo i rozbudowane, a przez to są po prostu ciekawsze. Nawet porażki nie bolą, gdyż dzięki nim można poznać kilka dodatkowych dialogów między postaciami, a napisowi Game Over często towarzyszą bardzo ładne rysunki. Zresztą w pokoju protagonistki znajduje się książka w której te grafiki są zapisywane. Jedyne, co trzeba zrobić, by je odblokować. to ukończyć poszczególne misje. Dodatkowym smaczkiem wersji 1.7 jest fakt, że tło minigry z ucieczką zmienia sie w zależności od miejsca przetrzymywania protagonistki. Najlepsza w swojej kategorii? Grałem w wiele gier traktujących, lub posiadajacych elementy, bondage. Z tych, które nie są z gatunku eroge, DIDNapper jest najlepszy. Fabuła może nie jest specjalnie ambitna (przynajmniej na razie), ale wystarczająco ciekawa, żeby chcieć ją poznać, a artystyczna część oprawy graficznej przewyższa konkurencję. Warto zagrać. Aktualną wersję można pobrać stąd: http://didnapper.wikia.com/wiki/Game_Download#Didnapper_v1.7_Demo_3
  12. Demilisz

    CDA 01/2017 zawartość

    W dziale info to interesujące, że z jednej strony CDA wydaje się "wiedzieć wiecej" i wstawia XboxOne jako platformę dla nowego Mechwarriora (chociaż obecnie wiele się o platformach nie mówi, a tam, gdzie coś o nich jest to widnieje tylko PC), a z drugiej daliście się zrobić jak dzieci na klasyczną sztuczkę Sony "nawet jak to nie exxclusive to tak zedytujemy trailer, że bedzie się wydawało, że to exclusive" przy nowym Marvel vs Capcom.
  13. Demilisz

    CDA 01/2017 zawartość

    Toż oni tego na PS4 też nie zoptymalizowali, a oczekujesz, że zrobią to pod PS3 i Cella? Gra robiona 9 lat, a działa jakby była skleconym na kolanie w 7 miesiecy (pozdro, konsolowy XCom 2 ) portem. Kiedyś nie do pomyślenia przy exclusivie. Mnie to w recenzji TLG bardziej mierzi ta wstawka na końcu, że to "test dojrzałości" (czytaj: jak ci sie gra nie podoba to widać do niej jeszcze nie dojrzałeś, wróć za kilka lat, dziecko). Słabe, takich teekstów to bym się raczej spodziewał po blogu fanatyka Sony i Playstation albo fanboyowskich stronach, a nie po "najwiekszym piśmie dla Graczy w Polsce" Z drugiej strony to i tak pólka niżej niż "popis" GEMA przy Forza Horrizon 3, gdzie wiekszość pierwszej strony recenzji to przekonywanie, jak to jedyną słuszną platformą dla gry jest XBox.
  14. Demilisz

    Piłka Nożna VI

    To tylko Ekstraklasa, nic nowego A Legia zagra w LE na wiosnę. Sporting moze i ma mistrzów Europy w składzie, ale wczoraj wiele zrobić nie mogli. Jasne, kilka razy było gorąco, ale to można było przewidzieć.
  15. Demilisz

    Piłka Nożna VI

    Co to się dzieje w Dortmundzie?
×