Jump to content

E3 2013

  • entries
    5
  • comments
    48
  • views
    22,516

Dzień konferencji - o oklaskach, wyżerce i prezentach

MQc

1,380 views

Berlin, Adzior i Piotrek wykonali kawał dobrej roboty, relacjonując wszystkie konferencje, więc ja skupię się tylko na tym, czego na streamach nie widać.

Microsoft

Kolejka przed salą Galen Center była długa na - nie przesadzam - około pół kilometra. Gdy jednak organizatorzy zaczęli wpuszczać ludzi, poszło całkiem sprawnie, widać wprawę. Usiadłem sobie z boku od sceny zaraz za dwójką pracowników Microsoftu. Co chwilę się witali ze znajomymi z firmy, którzy rozchodzili się po całej sali. Czemu nie siedzieli razem? No cóż - jeśli zastanawiałeś się, kto tak gwiżdże, piszczy i bije brawo, to odpowiadam: przede wszystkim była to właśnie pracownica MS z rzędu przede mną. W tak ważnych chwilach nie ma co liczyć na spontaniczność. (Co było widać zwłaszcza wtedy, gdy gasł dźwięk, a prompter nie podpowiadał, co trzeba mówić - nikt nie był na to przygotowany).

EA

Elektronicy to mistrzowie mikropłatności - krążyło złośliwe hasło po braci dziennikarskiej. Dlaczego? Bo na otworzenie drzwi do budynku, w którym odbyła się konferencja, trzeba było czekać jakąś godzinę. A że w Kalifornii około południa nikt nie rzuca cienia (słońce świeci centralnie w czubki głów), sprzedające napoje budki rozstawione obok miały spory zarobek. Sama konferencja była już w pełni poprawna, zgodna z tym, co pokazywały kamery.

Ubi

Masakra. Ubi zaprosiło więcej dziennikarzy niż jest miejsc w wynajętym teatrze, więc niektórzy rezygnowali, a inni - jak np. ja - musieli zadowolić się miejscem w piwnicy, obok toalet. Ustawiono tam dwa telewizory LCD (jakieś 37"), w które wpatrywali się zgromadzeni dziennikarze (kilkadziesiąt osób). Ale nie jest źle - podłoga, na której siedziałem, była wygodna, i prawie nie śmierdziało. Za to po wszystkim każdy dziennikarz dostał prezent - srebrne pudełko z etui na iPhone'a 5 (komu go oddać - gemowi czy Aleksowi? Tylko oni z redakcji mają ten telefon) i trzy spinki. Cool.

Sony

Zdradzę tajemnicę poliszynela: Sony jest najlepiej karmiącą dziennikarzy firmą (podczas E3). Mnóstwo punktów gastronomicznych rozłożonych na wielkim placu przed halą pozwala się rozerwać, zrelaksować, a także - dla chętnych - skosztować procentów w postaci piwa. To dobra taktyka, bo owacje, jakie miało Sony po niektórych zapowiedziach, były zdecydowanie autentyczne. Żeby jednak być sprawiedliwym: to nie ze względu na alkohol, ale naprawdę dobre wiadomości dla graczy.

I to na tyle. Na zegarze już pół do 2 w nocy, a jutro pierwszy dzień biegania po targach. Oj, będzie się działo.

PS Na koniec małe zwierzenie: napisałem wcześniej długachny wpis podsumowujący wszystkie konferencje, analizujący szczegółowo relacje międzyludzkie i ogólnie bardzo wspaniały, ale... cóż - początkujący blogerzy, tacy jak ja, nie muszą wiedzieć, że opcja "zapisz" jest zdaje się tylko do ozdoby, bo przez niedziałający przez chwilę internet straciłem wszystko, co napisałem. Teraz więc możecie sobie tylko wyobrażać, jak wspaniały był to wpis w swojej pierwotnej wersji. wink_prosty.gif



7 Comments


Recommended Comments

@MQc

Teraz więc możecie sobie tylko wyobrażać, jak wspaniały był to wpis w swojej pierwotnej wersji.

Pewien jestem, że nad jego wspaniałością zadumałby się nawet Mickiewicz. Łączę się z tobą w bólu nad tą stratą i na przyszłość polecam przynajmniej zastosować nad efektem swej wytężonej pracy zaklęcie Ctrl+c. Niby takie nic, a oszczędza sporo frustracji. :)

Share this comment


Link to comment

Z chęcią wybrałbym się na konferencję Sony. Dwa w jednym- można dobrze zjeść oraz obejrzeć gry smile_prosty2.gif

Jeszcze można się napić ... soczku

Share this comment


Link to comment

Fajny backstage :D Ja nie będę się reklarmować, ALE napisałem namiastkę czegoś, co się szanownemu autorowi nie zapisało. Z tym, że pisałem wszystko z perspektywy mojego biurka, więc nie będzie tej samej magii. To była taka ciężka noc! Warto jechać na E3 do Los Angeles? (Pominąwszy, że to zamknięta impreza itd)

Share this comment


Link to comment

Bardzo ciekawa inicjatywa - mianowicie rozszerzenie działalności również na blogosferę. Kibicowałem, co prawda cicho bo z braku czasu, ale teraz daję pochwałę za ten i poprzednie wpisy z którymi się zapoznałem(mina enkiego... bezcenna :D ).

Oby tak dalej panie towarzyszu blogowiczu!

PS

Na salonach istnieje coś takiego jak "Automatyczny zapis zawartości", toteż wpis może i by nie przepadł, gdybyś z niej skorzystał drogi MQc'u.

Pozdrawiam!

Share this comment


Link to comment
początkujący blogerzy, tacy jak ja, nie muszą wiedzieć, że opcja "zapisz" jest zdaje się tylko do ozdoby, bo przez niedziałający przez chwilę internet straciłem wszystko, co napisałem. Teraz więc możecie sobie tylko wyobrażać, jak wspaniały był to wpis w swojej pierwotnej wersji. wink_prosty.gif

Nie ma co się łudzić, że zadziała, lepiej z worda korzystać...

Share this comment


Link to comment
No cóż - jeśli zastanawiałeś się, kto tak gwiżdże, piszczy i bije brawo, to odpowiadam: przede wszystkim była to właśnie pracownica MS z rzędu przede mną. W tak ważnych chwilach nie ma co liczyć na spontaniczność.

Właśnie został Pan skreślony z listy zaproszonych na wszystkie imprezy MS do roku 2099 :trollface:

początkujący blogerzy, tacy jak ja, nie muszą wiedzieć, że opcja "zapisz" jest zdaje się tylko do ozdoby, bo przez niedziałający przez chwilę internet straciłem wszystko, co napisałem. Teraz więc możecie sobie tylko wyobrażać, jak wspaniały był to wpis w swojej pierwotnej wersji.

I know that feel, bro. Za to notepad i word rządzą.

Share this comment


Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...