Jump to content
  • entries
    161
  • comments
    916
  • views
    177,956

Krótka historia myszy komputerowej


Sergi

2,457 views

 Share

Mysz komputerowa już tak dobrze zadomowiła się na biurkach z komputerami (a przy komputerach graczy zwłaszcza), że trudno na dłuższą metę wyobrazić sobie obsługę komputera bez jej użycia. Nic w tym dziwnego - myszki są z nami już prawie 50 lat.

W roku 1961 Dr Douglas C. Engelbart rozpoczął prace nad stworzeniem nowego interfejsu, pozwalającego lepiej korzystać z danych zgromadzonych w komputerze. W 1963, po próbach z wieloma konstrukcjami powstał protoplasta myszy. Urządzenie nie przypominało prawie wcale tego, co macie teraz pod ręką - wyrzeźbione z drewna pudełko, jeden czerwony przycisk i dwa koła zębate przekładające ruch urządzenia na impulsy (tak, tak, możliwy był tylko ruch prostopadły). Mimo to zasada działania była taka sama i z grubsza przetrwała do dziś.

0001TRI2VBXQV7EE-C102.jpg

Nie oznacza to jednak, że mysz z miejsca podbiła serca wszystkich użytkowników na świecie. W latach '60 wciąż dominowały komputery z interfejsem tekstowym i wielu ludzi nie widziała potrzeby wprowadzania dodatkowego urządzenia. Upłynęło prawie 20 (!) lat, zanim mysz weszła do użytku. Musiała do tego "dojrzeć" - w 1974 Jean-Daniel Nicoud stworzył myszkę w postaci, jaką zna większość z nas - była zbudowana z plastiku, miała dwa przyciski, a poruszała się na metalowej kulce. Kulka była oblana gumą, a jej ruch przekładany na obroty dwóch prostopadłych rolek. Te z kolei były wyposażone w nacinane talerze, które obracały się pomiędzy czujnikami optycznymi. Aż dziw, że nie wpadli wtedy na zastosowanie tylko tych czujników, prawda? ;)

Gryzoń, którego fachowa nazwa brzmiała "manipulator stołokulotoczny" (ciekawe, czemu się nie przyjęła ; ) ) zaistniała na rynku w 1981, wraz z premierą Xeroxa 8010 Star. Sam komputer okazał się porażką, ale stanowiły wyraźny sygnał dla branży. Xeroxowi przyglądał się (i wyciągał wnioski) Steve Jobs. Apple pracowało wówczas nad kilkoma maszynami, a ich obsługa miała być realizowana za pomocą tzw. "pióra świetlnego" (dziś nazwalibyśmy to tabletem graficznym). Pośrednio pod wpływem premiery Xeroxa, wydany w 1983 komputer Lisa otrzymała interfejs graficzny i myszki z jednym przyciskiem. Maszyna okazała się totalną porażką pod względem marketingowym, ale nie zarzucono koncepcji myszki. W 1987 IBM rozpoczął produkcję komputerów z portem DIN dla myszy i OS/2 z GUI. Machina ruszyła, a gryzonie opanowały świat.

16-computer-mice-visual-puns1.png

Napisałem wcześniej, że to dziwne, że skoro istniały sensory optyczne, nie stworzono już wtedy myszy optycznej. Stworzono. Od 1980 roku trwały prace nad myszką, która byłaby lżejsza, precyzyjniejsza i nie wymagała ciągłego czyszczenia, jak te oparte na kulce. Zanim jednak upowszechniły się tego typu mechanizmy, eksperymentowano z wieloma pomysłami ? były myszy z mnóstwem przycisków, myszy z dwiema rolkami czy tzw. Koty, czyli trackballe. Ich koncepcja opierała się na dosłownym odwróceniu myszki ? urządzenie stało w miejscu, a użytkownik poruszał osadzoną w nim kulką. Wbrew pozorom pomysł nie był tak chybiony jak się może wydawać i koty, mimo że zostały wyparte z laptopów ( w których zastąpiły je trackpady), wciąż można je spotkać w połączeniu z komputerami.

logitech-m570-ball.jpg

Standardem na lata pozostała jednak myszka z trzema microswitchami ? dwoma pod klawiszami i jednym pod pionową rolką. Wyjątek stanowi Apple ? ich myszki rozpoznają tylko jedno kliknięcie (za to sam system wymaga czasem innego kliknięcia, które realizowane jest przez przytrzymanie jednego z klawiszy klawiatury).

Ewoluował również sposób komunikacji ? port DIN zmieniono na szeregowy (RS-232), ten na PS/2, który w końcu wieku zaczął wypierać USB. Nie chodziło przy tym tylko o zmianę wtyczek na mniejsze i lepsze. Bez Plug & Play do podłączonej myszki trzeba było jeszcze zainstalować z dyskietki sterowniki, a następnie zrestartować komputer, do tego np. w NC uruchomić jeszcze plik MOUSE.COM.

Kiedy nie można już było ulepszyć przewodu, postanowiono go usunąć ? powstały myszy bezprzewodowe. Na początku działające na podczerwień, potem radiowe, z wielkimi stacjami, potem z modułami nano, w końcu za pomocą Bluetooth. Pierwsze modele tego typu miały tę zasadniczą wadę, że do zasilania wymagały wielkich i ciężkich baterii. Obejściem tego problemu okazały się myszy indukcyjne, pobierające prąd ze specjalnej podkładki.

mysz-laserowa-razer-naga_6877.jpg

W 1999 wprowadzono na rynek pierwsze myszy optyczne. Kulkę zastąpiono w nich prymitywną matrycą CCD (czyli tak naprawdę miniaturową kamerę), która analizowała zmianę obrazu podłoża oświetlonego przez diodę. Z tego też powodu myszy optyczne nie działają na szkle ? odbite promienie diody wyglądają wszędzie tak samo i czujnik ?myśli? że mysz się nie porusza. W 2004 diodę zastąpiono laserem, który jest jeszcze bardziej precyzyjny i odporny na wszelkiego rodzaju odblaski. Zastosowano laser podczerwony, niewidoczny dla ludzkiego oka. W tym roku A4Tech zaprezentował nawet myszkę bez otworów, co chroni sensor przed uszkodzeniem i zabrudzeniem.

Co będzie dalej? Z jednej strony trudno sobie wyobrazić, że po 40 latach obecności na rynku myszki znikną pewnego dnia, a z drugiej, w dobie ekranów dotykowych i czujników ruchu konkurencja staje się coraz silniejsza. Świadczy o tym chociażby interfejs najnowszej odsłony Windowsa. Można w nim co prawda używać wciąż myszy i działa to dobrze, ale daje się odczuć, w jakim kierunku Microsoft (a wraz z nim reszta producentów) chce iść.

 Share

11 Comments


Recommended Comments

wydany 1983

Zjadłeś "w" ;)

//Poprawione, dziękuję za uwagę :)

Sam tekst sympatyczny, czyta się szybko i przyjemnie. Taka mała poczytajka w przerwie między "ważniejszymi zajęciami", jak choćby graniem na swojej ultra-wypasionej gamingowej myszy :P

Link to comment

Tak sobie pomyślałem, że ekrany dotykowe rzeczywiście mogą wyprzeć myszki. Tym bardziej, że konsole rosną w siłę, a tam przecież gramy na padach w te wszystkie strzelanki.

Link to comment

Mam pytanie:

Ta myszka z pierwszego zdjęcia - jakie ona ma połączenie?

Dobre pytanie. To jakaś uproszczona wersja V.35, tyle udało mi się dowiedzieć :)

@Sermaciej - Ciekawe, nie spotkałem się z czymś takim, ale nie wykluczam, że takie wciąż powstają.

Link to comment

Co do tych "kotów":

Miałem (i nadal mam, w szafce kurz zbiera) takie wielkie i niezgrabne "cudo". Ledwo to się nadawało do zwyczajnej pracy na kompie, bo niezbyt wygodne. Natomiast do gier? Masakra, proszę państwa. A do gier nastawionych na akcję... to już opcja dla masochistów. Szło sobie rękę na tym połamać, zanim celownikiem człowiek obrót o 180 stopni zrobił :].

Btw., niczego nowego się akurat nie dowiedziałem, ale fajny tekst. Masz "lajka" :].

Link to comment

Dzisiejsze pokolenie nie zazna bólu, jaki wywoływało oberwanie kulką w głowę... Lub satysfakcji, jaką dawało trafienie.

Ano, cholerstwo było ciężkie.

Jako szczęśliwy użytkownik Amig, myszki miałem już na starcie dołączone do komputera (rok 1992! Komputer wymagający myszki! System z okienkami i multitaskingiem! Cuda niewidy...). Najlepiej oczywiście grało się w Battle Squadron :D

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...