Jump to content
Guest

Kuchnia

Recommended Posts

Guest Randori

E to widze ze nie jestem osamotniony w "nieumiejetnosci" gotowania :)

Parowki - nie umiem - raz przegotowalem i wyszly oblesne - odtamtad nie tkne parowki zrobionej przeze mnie :)

Jajka - z na miekko wychodza na twardo ale da sie zjesc :)

Jajecznica - UMIEM :D

Owoce morza z ryzem - to jest cos co umiem i lubie robic :) ryz + pyszne owoce morza wszystko na patelni z srednia iloscia oleju

Kanapki - salami rulezz :)

Tosty - tez umiem

Herbatka - ooooo to umiem robic bo mam express :D

A poza tym ja nie umiem gotowac i mam nadzieje ze moja wybranka bedzie umiala :) jak nie to bedziemy z Nią jesc w restauracjach albo chinskie zupki :)

Link to comment
Share on other sites

Parowki - nie umiem - raz przegotowalem i wyszly oblesne - odtamtad nie tkne parowki zrobionej przeze mnie :)

Ja uwielbiam parowki. Jak bylem maly to zywilem sie wylacznie parówkami. Mama zawsze się ze mnie "nabijała" i śmiała się co by to było jakby paróki rosły na drzewie. :D

Link to comment
Share on other sites

Guest shinobi
Parowki - nie umiem - raz przegotowalem i wyszly oblesne - odtamtad nie tkne parowki zrobionej przeze mnie :)

Heh, mi jakoś to idzie zwłaszcza jak są to parówki typu "Krakusek" - wystarczy zalać wrzątkiem :P

Jajka - z na miekko wychodza na twardo ale da sie zjesc :)

Jeszcze nie eksperumentowałem :P Ale myślę że może lepiej nie...

Jajecznica - UMIEM :D

Ja jajecznicy nie lubie :P Więc nie robie. Ale raz udało mi się zrobić jajka sadzone :D

Owoce morza z ryzem - to jest cos co umiem i lubie robic :) ryz + pyszne owoce morza wszystko na patelni z srednia iloscia oleju

Wow :P Takie coś bym zjadł

Kanapki - salami rulezz :)

Kanapki to standartowe pożywienie :P Ale nie cierpię salami :P Za to kocham dojrzewające wędliny i mortadele :D

Tosty - tez umiem

Ooo yes :P Tosty rulez

Herbatka - ooooo to umiem robic bo mam express :D

Proste ale wymaga cierpliwości :P Tzn. czajnik elektryczny grzeje szybko ale mi się nie chce stać :P

Link to comment
Share on other sites

Guest Randori

To jak bylem maly tez zywilem sie przez jakies pol roku samymi prawie parowkami ale to dawniej teraz mam lekki wstret przez moje ekh "experymenty" z nimi :) - a co do zalania wrzatkiem to zalej i zostaw na jakies 15 minut :) pogaadamy jak sprobujesz

Nienawidze tez salcesonu - a w sumie nie wiem czemu :) moze dlatego ze siora wegetarianka jakies 7 lat temu powiedziala mi ze wyrabia sie to z mozgu swini :) a moze dlatego ze nieladnie wyglada :)

A i nienawidze wrecz okropnie watrobki - po prostu NIE TRAWIE :) ktos mi poda watrobke to nie zjem chocby niewiadomo co , po prostu sie nie da :)

Co do tych owocow morza to naprawde latwo je przyrzadzic a sa dobre :] i to bardzo - laduje sie na patelnie takie i ryz wczesniej sie gotuje i juz do usmazonych owocow dodaje sie ryz tylko zeby zrobil sie cieply. A i najlepiej smakuja z sosem slodko kwasnym Winiary czy Knora niepamietam :) a moze Uncle Beans ;]

Link to comment
Share on other sites

Nienawidze tez salcesonu - a w sumie nie wiem czemu :) moze dlatego ze siora wegetarianka jakies 7 lat temu powiedziala mi ze wyrabia sie to z mozgu swini :) a moze dlatego ze nieladnie wyglada :)

A i nienawidze wrecz okropnie watrobki - po prostu NIE TRAWIE :) ktos mi poda watrobke to nie zjem chocby niewiadomo co , po prostu sie nie da :)

To tak samo jak ja salcesonu i wątróbki niet !!!

Nienawidzę też kaszanki łe fuj !!!

Link to comment
Share on other sites

Guest Reynevan z Bielawy
Nienawidzę też kaszanki łe fuj !!!

Kaszanki :!: :!: :!: Toż to przecież miód w gębie, a z chrzanem to po prostu ambrozja.

Mam takie pytanko. Czy forumowicze wolą polskie jedzenie czy też zalewającą nas zachodnią, czy też orientalną kuchnię. Ja nad wszyskie hamburgery, czy kebaby przedkładam schabowego, bigos, czy też pierogi z najróżniejszymi farszami. To jedzenie jest naprawdę smaczne i nie mamy się czego wstydzić, a nawet powinniśmy chwalić się tym na świecie.

Poza tym nie ma to jak swojska śliwowica łącka, czy też miód z mazurskiej pasieki.

Link to comment
Share on other sites

Mam takie pytanko. Czy forumowicze wolą polskie jedzenie czy też zalewającą nas zachodnią, czy też orientalną kuchnię. Ja nad wszyskie hamburgery, czy kebaby przedkładam schabowego, bigos, czy też pierogi z najróżniejszymi farszami. To jedzenie jest naprawdę smaczne i nie mamy się czego wstydzić, a nawet powinniśmy chwalić się tym na świecie.

Poza tym nie ma to jak swojska śliwowica łącka, czy też miód z mazurskiej pasieki.

Jestem jak najbardziej za polską kuchnią (pyszny miód polski albo pyszne ziemniaczki mmmm :D ), ale bardzo zasmakowała mi kuchnia hiszpańska (byłem na wakacjach 8) )

Link to comment
Share on other sites

Guest Bimber89

Ja kocham Kaszankę. Niektórzy nie lubią ,ale jest OK. Uwielbiam też Polskie Flaczki ,Bigosik i Czerninę (ta zupa z krwi nawet smaczna). A ostatnio mam fazę na herbatę. Pije od 8 do 10 szklanek dziennie. Przeważnie zielonej.

Link to comment
Share on other sites

Guest Randori

No to tak nienawidze jeszcze kiszki :) a co do rodzajow kuchni to zdecydowanie przewaza u mnie chec "sprobowania" orientalnych. Ogolnie tak jak juz pisalem - owoce morza, lecho, dania chinskie (nie chinskie zupki chociaz tez) raz jadlem banany z winem i to bylo pyszne - ale niestety nie wiem jak to sie robi :( a szkoda.

Link to comment
Share on other sites

Guest !Chrząszczu
A opiekane kanapki to kiedyś robiłeś? Jak ser się cudownie topi... poezja.

Spróbuj, taki 'bajer" jest teraz łatwo dostępny ( sandwitch, opiekacz - jak zwą, tak zwą).

Jak sądze chodzi ci o zapiekanki. Z pysznym serkiem, pieczarkami itd. Pycha. :D

Ogolnie tak jak juz pisalem - owoce morza, lecho, dania chinskie (nie chinskie zupki chociaz tez) raz jadlem banany z winem i to bylo pyszne - ale niestety nie wiem jak to sie robi a szkoda.

Z tego wszystkiego to jadłem tylko chińską zupkę...z torebki. Błeee. Bezsmakowa breia. :?

Moją ulubioną zupą jest żurek. Pychota jakich mało. :D

Link to comment
Share on other sites

Guest NoRdI

A jedliście kiedyś kromkę suchego chleba??? Nie???? To bardzo polecam Wam tą potrawę mi wychodzi ona bardzo dobrze (jako jedyna) :lol:

Link to comment
Share on other sites

Guest Tropenhauzer

Ja potrafię bardzo dobrze ugotować... wodę. :P A do tego nieźle wychodzi mi twarda jejecznica i rozpaćkane jajko sadzone. Czasem sobie kanapkę zrobię. Właśnie! I jeszcze frytki potrafię zrobić!

Link to comment
Share on other sites

Guest thirian1
A ja chyba jestem indywidualistą bo umiem zrobic tylko herbatę i Gorący Kubek ' date='którym się namiętnie odżywiam. Nie wiem czemu ,ale uwielbiam mrożonki ,bo to jedyna rzecz do której jest dołączona jasna i czytelna instrukcja. Ostatnio robiłem jajęcznicę:) I przypaliłem...[/quote']

Gorący kubek? Daj spokój, wiesz ile tam pakują chemii?

Mrożonki to nic złego, ale co z nich dokładnie robisz?

Parowki - nie umiem - raz przegotowalem i wyszly oblesne - odtamtad nie tkne parowki zrobionej przeze mnie :)

Ja uwielbiam parowki. Jak bylem maly to zywilem sie wylacznie parówkami. Mama zawsze się ze mnie "nabijała" i śmiała się co by to było jakby paróki rosły na drzewie. :D

To fajnie' date=' a wiesz z czego dzisiaj robią te parówki? Z odpadków :!: No i dodają dużo wody, przez co taką parówę można łatwo rozgotować (był nawet program w TVP i TVN o przekrętach jakie dokonują masarnie).

Nienawidzę też kaszanki łe fuj !!!

Kaszanki :!: :!: :!: Toż to przecież miód w gębie' date=' a z chrzanem to po prostu ambrozja.

Mam takie pytanko. Czy forumowicze wolą polskie jedzenie czy też zalewającą nas zachodnią, czy też orientalną kuchnię. Ja nad wszyskie hamburgery, czy kebaby przedkładam schabowego, bigos, czy też pierogi z najróżniejszymi farszami. To jedzenie jest naprawdę smaczne i nie mamy się czego wstydzić, a nawet powinniśmy chwalić się tym na świecie.

Poza tym nie ma to jak swojska śliwowica łącka, czy też miód z mazurskiej pasieki.[/quote']

Kaszanka rulz!!! Ale chyba wiecie, że robi się ją z świńskiej krwi?

Polska kuchnia jest najlepsza, co tu dużo gadać. Choć próbowałem potrawy z różnych części świata, to jednak od swojskiego jedzenia nikt mnie nie zniechęci.

A opiekane kanapki to kiedyś robiłeś? Jak ser się cudownie topi... poezja.

Spróbuj' date=' taki 'bajer" jest teraz łatwo dostępny ( sandwitch, opiekacz - jak zwą, tak zwą). [/quote']

Jak sądze chodzi ci o zapiekanki. Z pysznym serkiem, pieczarkami itd. Pycha. :D

Ogolnie tak jak juz pisalem - owoce morza' date=' lecho, dania chinskie (nie chinskie zupki chociaz tez) raz jadlem banany z winem i to bylo pyszne - ale niestety nie wiem jak to sie robi a szkoda. [/quote']

Z tego wszystkiego to jadłem tylko chińską zupkę...z torebki. Błeee. Bezsmakowa breia. :?

Zapewniam Cię, że nie chodziło mi o zapiekanki - aż tak "niesłowny" to nie jestem :)

Owoce morza? Czemu nie. Francuzi mają pewną zupę która składa się z kilku (nastu) gatunków ryb. Zupa jest pyszna... i strasznie droga.

Co do kuchni chińskiej - bawi się ktoś z Was WOKIEM? (nie wiem jak się to pisze). To taka chińska patelnia.

Link to comment
Share on other sites

Guest Murtes

Ja jesli chodzi o gotowanie to upichcic umiem dosc duzo rzeczy jadalnych, BA powiem wiecej bardzo smacznych..... A co do parówek to najlepsze są takie z mikrofali wstawione na ok. 45 sekund.... po prostu niebo w gebie....

Link to comment
Share on other sites

Tosty zjadać uwielbiam, jedyna rzecz, która mi wychodzi (no bo co to za filozofia posmarować masłem, nakroić sera i przyozdobić keczupem, jako wariację dodać szynki i wrzucić to wszystko do opiekacza?) Kiedyś zrobiłem spaghetti (sos ze sklepu :D ), ale przesadziłem z proporcjami i otem trochę się najadłem ;) .

Wątróbka - kiedyś nie lubiłem, ale mi zasmakowało jakiś czas temu. I ta cebulka mmmmmmmmmmmm . Ponoć wiele osó nie tyka jak siędowiaduje z czego to robione jest.

I podobno ludzie powszechnie krupnika nie lubią! Jak można krupnika nie lubić, toż to jest świetna zupka.

Sam chce sięnauczyć naleśników robić, ponoć prosta rzecz. Ale nie mogę się do nauki w ogóle zabrać. Ze mnie taki leń, że nawet jakbym całe życie o kanapkach żyć to i tak bym nie ruszył z robieniem czego innego :)

Link to comment
Share on other sites

Guest Murtes
Wątróbka - kiedyś nie lubiłem, ale mi zasmakowało jakiś czas temu. I ta cebulka mmmmmmmmmmmm . Ponoć wiele osó nie tyka jak siędowiaduje z czego to robione jest.

I podobno ludzie powszechnie krupnika nie lubią! Jak można krupnika nie lubić, toż to jest świetna zupka.

Ty chyba jestes ze mna spokrewniony.... :D Ja tak samo nie lubilem watrobki a ja polubilem i to cholendernie bardzo, a co do krupnika to go ubustwiam.... Jest jeszcze jedna rzecz ktora jest powszechnie uwazana za nielibiana i wogule ble, a ja ją lubie, a jest nią: Szpinak....

Link to comment
Share on other sites

Guest !Chrząszczu
A jedliście kiedyś kromkę suchego chleba??? Nie???? To bardzo polecam Wam tą potrawę mi wychodzi ona bardzo dobrze (jako jedyna) :lol:

Eno. To gratulacje :D. Mnie też dobrze wychodzi przygotowywanie tego dania. :wink:

Ja kaszanki nienawidzę. Same flaki, krew i inne wstrętne rzeczy...

Zgadzam się. Ja do tej listy znienawidzonych potraw dodaję wątróbkę. Błee.

Ja potrafię bardzo dobrze ugotować... wodę...

Ja też. Ja też! :D

Powiedziałem wcześniej, że moją ulubioną zupą jest żurek. Ale zapomniałem powiedzieć co jest moją ulubioną potrawą. A więc tutaj dwa miejsca. Pierwsze miejsce zajmuje pizza! Kto z nas nie kocha pizzy? Tego przepysznego ciągnącego się sera ze wszystkimi zapieczonymi składnnikami na grubym cieście. Pycha! :D Drugie miejsce zajmuje ryba. Też pychota.

Link to comment
Share on other sites

Guest Bimber89

No nie profani. Jak można gardzić naszym narodowym przysmakiem. Rozumiem ,że można nie lubic czerniny ewentualnie flaczków ,ale kaszanki. Ja kocham kaszanę! (kto wie skąd jest ten cytat ma u mnie Colę). Nie cierpię salcesonu niestey. Ale z zupy także lubię ,żurek. I pizzę też:)

Link to comment
Share on other sites

Guest shinobi

Ha! Kaszanka rządzi :twisted: Najlepsza jest smażona :D

A BTW czy wiecie kto pierwszy jadł kaszankę?

Odp: Starożytni Grecy :P Serio!

Link to comment
Share on other sites

Guest Tropenhauzer

Ja nienawidzę wątróbki i flaków. :? O ile zapach flaków jakoś wytrzymać mogę (ale ledwo), to sam zapach wątróbki potrafi wywołać u mnie wymioty. :x Najgorzej jest wtedy gdy moja mama smaży wątróbkę na obiad (dla siebie i dla mojego brata). Czasami w takie dni mam ochotę wyjść z domu na jakąś godzinę czy dwie. To wszystko prawda! Nie wiem skąd to mam.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...