Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Dagar11

Jeżeli kiedykolwiek zostanę Złym Lordem...

Recommended Posts

Zawsze bardzo podobały mi się teksty tego typu. Dlatego z tym większym zdziwieniem zauważyłem, że na forum nie ma takiego tematu. Na szczęście w przyrodzie nic nie ginie, więc postanowiłem samemu taki założyć.

1 :starwars:

Nie będę pojedynkował się z Bohaterem. Jestem pewien, że ten zaciekły bój przeszedłby do legend i opowiadano by o nim jeszcze przez wiele lat. Ale mimo wszystko uważam, że lepiej będzie zwyczajnie zadźgać Bohatera w trakcie snu...

2

Po zabiciu Bohatera jego zwłoki, pod moim czujnym okiem, będą ćwiartowane na baaardzo drobne kosteczki, a następnie palone. Prochy zaś zaleję betonem i zatopię na środku jakiegoś oceanu. Wszystko to tak na wszelki wypadek...

EDIT

Poprawiałem jeden błąd, którego wcześniej nie zauważyłem.

Link to comment
Share on other sites

Fajny ten temat. Ale mam takie przeczucie, że już gdzieś jest, schowany, ukryty. Ale jedziem...

Nie będę miał żony, kochanki, własnego "domu publicznego", i innych tego typu cudactw. Jeśli juz będę musiał "wiadomo co" robić, to osobę, która mi "towarzyszyła" osobiście poćwiartuje. Za duże ryzyko, że za kilkanaście lat przyjdzie do mojego pałacu "nieznany syn" i użyje swoich mrocznych mocy (odziedziczonych po mnie), by zdjąć mnie z tronu.

Link to comment
Share on other sites

No, temat super.

Jeśli kiedykolwiek zostanę Złym Lordem nigdy nie będę stawiał jednego wartownika. Zawsze będzie ich co najmniej tuzin.

-----------------------I----------------------- wszystkie korytarze i pomieszczenia będą dobrze oświetlone. Super Duper Dobry Bohater nie będzie miał gdzie się ukryć.

Link to comment
Share on other sites

Sorki zepsuję wam zabawę ale...

1. Moje armie chaosu będą miały w hełmach wizjery z czystego Plexiglasu, a nie przyciemniane g*wno.

2. Moje szyby wentylacyjne będą za małe, żeby móc się w nich czołgać.

3. Mój czcigodny brat bliźniak, któremu zająłem tron będzie zabity, a nie trzymany w tajemnicy w zapomnianej celi mojego labiryntu...

4. Artefakt, który jest źródłem mojej mocy nie będzie trzymany za Górami Rozpaczy, Rzeką Ognia i nie będzie chroniony przez Smoka Wieczności. Po prostu schowam go sobie do sejfu. To samo odnosi się do wszystkich pozostałych przedmiotów mogących mnie osłabić lub zniszczyć.

5. Nie będę napawał się widokiem kłopotliwej sytuacji moich wrogów tuż przed ich unicestwieniem.

6. Jeżeli złapię wroga i on powie: ?Słuchaj, czy zanim mnie zabijesz, możesz mi powiedzieć o co w tym wszystkim chodzi??. Powiem ?NIE? i zastrzelę go. Chwilka... po zastanowieniu się, jednak najpierw go zastrzelę, a dopiero potem powiem ?NIE?.

7. Jeśli porwę księżniczkę, to natychmiast się z nią pobiorę cichym cywilnym ślubem, a nie 3 tygodniową ceremonią podczas, której opowiem wszystkim o swoim tajnym planie...

8. Nigdy nie zamontuję mechanizmu autodestrukcji, chyba że naprawdę będzie potrzebny. A jeśli naprawdę będzie potrzebny, nie będzie go odpalał wielki przycisk z napisem: ?NIEBEZPIECZEŃWTO: NIE NACISKAĆ!?. Zaś wielki czerwony przycisk ?NIE NACISKAĆ? po wciśnięciu będzie odpalał wszelkie możliwe bronie w osobę, która była na tyle głupia, żeby go nacisnąć.

9. Nie będę przesłuchiwał moich wrogów w tajnych komnatach mojej siedziby. Mały pokoik hotelowy poza granicami mojego imperium będzie idealny...

10. Będę bezpieczny dzięki poczuciu wyższości. Dlatego nie będę musiał sobie tego udowadniać przez zostawianie wskazówek w zagadkach czy oszczędzanie osłabionych przeciwników uważając ich za niegroźnych.

11. Jednym z moich doradców będzie 5-letni dzieciak. Każde uchybienia w planie jakie on znajdzie, będą natychmiast poprawiane jeszcze przed wprowadzeniem...

12. Wszyscy pokonani wrogowie będą kremowani. Albo przynajmniej odpali się w nich kilka dodatkowych magazynków, a nie pozostawi martwych na dnie kanionu. Ich śmierć oraz towarzyszące temu imprezy, ogłosi się dopiero po zbadaniu szczątków.

13. Bohater nie ma prawa do ostatniego pocałunku, ostatniego papierosa, ani żadnego ostatniego życzenia.

14. Nigdy nie zainstaluję żadnego urządzenia odmierzającego czas cyferkami do zera. A jeśli okaże się, że takie urządzenie jest mi absolutnie niezbędne, to ustawię je tak, by uruchamiało się, gdy licznik osiągnie 117.

15. Nigdy nie wypowiem zdania: ?Zanim Cię zabiję, jest jedna rzecz o którą chcę Cię spytać..."

16. Jeżeli zatrudnię doradców, to czasem będę ich słuchał.

17. Nie będę miał syna. Co prawda jego śmieszny planik żeby mnie wysadzić z tronu i tak by się nie udał, ale po co sobie zawracać głowę?

18. Nie będę miał córki. Byłaby tak piękna jak zła, ale nie jeden czaruś-bohater mógłby jej zamotać w głowie, żeby zdradziła ojca...

19. Mimo, że jest to dobre na stres, to i tak nie będę się szaleńczo śmiał. Będąc zajęty śmiechem mógłbym coś przeoczyć w moim najbliższym otoczeniu!

20. Zatrudnię projektanta mody, który wymyśli jakieś oryginalne mundury dla mojej Armii Chaosu. Nie pozwolę, żeby moje wojsko ubierało się w tanie kostiumy karnawałowe Nazistów, Rzymskich piechurów czy Mongołów. Tamtych leszczy wszyscy pokonali, a moje wojo ma być nastawione pozytywnie.

21. Nie ważne jak bardzo będę pragnął władzy. Nie wchłonę żadnego pola energetycznego większego niż moja głowa!

22. Będę trzymał specjalny zapas broni o niskim zaawansowaniu technologicznym i wytrenuję część mojej armii, aby się nią posługiwała. W ten sposób, jeśli któryś z moich wrogów zniszczy generator lub uszkodzi broń energetyczną, moja armia nie zostanie pokonana przez grupkę dzikusów uzbrojonych w dzidy i proce.

23. Przeprowadzę dokładną analizę moich mocnych i słabych stron. Co prawda psuje to frajdę z bycia idealnym tyranem, ale na pewno w chwili słabości nie rzucę tekstu: ?Nie, to niemożliwe! JESTEM NIEPOKONANY!?. Taki tekst zawsze kończy się śmiercią.

24. Nie ważne są osiągi, cena, marka, ani tania eksploatacja. Nie zbuduję broni, która będzie niezniszczalna poza jednym tylko malutkim, tycim punkcikiem...

25. Nie ważne jak atrakcyjne będą rebeliantki i tak zawsze znajdzie się inna równie atrakcyjna laska, która poleci na mnie i nie będzie chciała mnie zabić. Dlatego trzy razy się zastanowię, zanim nakażę przysłać do mojego łóżka więźnia.

26. Nigdy nie zbuduję nic ważnego w jednym egzemplarzu. Wszystko co ważne, będzie miało duplikaty, dotyczy to: paneli sterowania, generatorów, zapasów etc... Z tego samego powodu będę zawsze nosił ze sobą dwie naładowane bronie!

27. Mój straszny potwór, którego karmię wrogami będzie zawsze trzymany w klatce z której nie będzie mógł uciec i do której ja nie będę mógł wpaść.

28. Będę się ubierał w jasne i barwne ciuchy, w ten sposób każdy napotkany przeciwnik zawaha się przed zadaniem ciosu, a ja go wtedy zastrzelę.

29. Wszyscy włamywacze ciamajdy, niezręczni kieszonkowcy, bardowie bez talentu i tchórzliwi złodzieje w moim imperium będą zgładzeni. W ten sposób fabuła stanie się nudniejsza i bohaterowie mając do czynienia cały czas z profesjonalistami odpuszczą sobie swoją misję.

30. We wszystkich karczmach i tawernach w moim królestwie będą pracować paskudne kelnerki. W ten sposób nie przyłączą się do dobrych bohaterów i nie wprowadzą wątku miłosnego.

31. Nigdy nie wpadnę w złość i nie zabiję posłańca, który przyniósł mi złą wiadomość. Tak trudno teraz o dobrego posłańca...

32. Nie będę wymagał, aby kobiety w mojej organizacji nosiły stalowe staniki. Zwyczajne uniformy to lepsze morale dla całej armii. Zaś odzienie z czarnej skóry będzie zarezerwowane tylko na wyjątkowe okazje...

33. Nie zamienię się w węża. Z tego nigdy nie wynika nic dobrego...

34. Nie zapuszczę koziej bródki. Kiedyś mogło to wyglądać diabolicznie, obecnie wyglądałbym jak obszczymurek z Generacji X.

35. Nie będę więził ludzi z tej samej drużyny w tej samej celi i zostawiał inne cele puste. A jeśli będą to ważni więźniowie, jedyny klucz będę miał przy sobie, zamiast zostawiać zapasowe jakiemuś strażnikowi niższej rangi na dole!

36. Jeśli mój zaufany porucznik powie mi, że moje armie chaosu przegrywają, to mu uwierzę... W końcu to mój zaufany porucznik.

37. Jeśli wróg, którego zgładzę miał potomka, to znajdę go i zabiję od razu. Zanim malec podrośnie gromadząc w sobie nienawiść i szykując zemstę.

38. Jeśli koniecznie będę musiał uczestniczyć w bitwie, to nie będę atakował na przodzie mojej armii. I zdecydowanie nie będę szukał sobie godnego przeciwnika wśród obcego wojska.

39. Nie będę wspaniałomyślny i nie będę zachowywał się po sportowemu. Jeśli będę miał w rękach broń zagłady, to użyję jej od razu i tyle razy ile będzie potrzeba! Na pewno nie będę chował jej w odwodzie...

40. Jak tylko moja potęga będzie zabezpieczona, to zniszczę wszystkie wehikuły czasu.

41. Jeśli uwiężę dobrego bohatera, to dorwę także jego psa, małpkę, tchórzofretkę lub jakiekolwiek inne durne zwierzę, które może przegryźć jego liny lub przynieść mu klucz od celi.

42. Zachowam choć trochę sceptycyzmu, jeśli piękna rebeliantka będzie twierdzić, że leci na mnie, chce mi się oddać i zdradzić swych przyjaciół, jeśli tylko choć trochę opowiem jej o moim tajnym planie...

43. Będę zatrudniał tylko najemników, którzy pracują za kasę. Ci zaś, którzy pracują dla przyjemności, robią głupie rzeczy, jak np.: dawanie sportowej szansy wrogom...

44. Będę dokładnie wiedział, kto i za co jest odpowiedzialny w mojej organizacji. Na przykład: jeśli, któryś z moich generałów zawiedzie, nie wyciągnę broni, żeby wycelować w niego, powiedzieć: ?A oto moja zapłata za porażkę?, by nagle odwrócić się i strzelić do kogoś z tyłu.

45. Jeśli któryś z moich doradców spyta: ?Panie, ale to tylko jeden człowiek. Co on może nam takiego zrobić??, odpowiem ?TO!? i zastrzelę dziada.

46. Jeśli dowiem się, że jakiś młokos rozpoczął swoją misję przeciw mnie, pokonam go póki jest jeszcze młokosem. Nie mam zamiaru czekać aż podrośnie.

47. Każdą bestię, którą kontroluję za pomocą magii czy techniki, będę traktował z szacunkiem i czułością. Tak więc jeśli kontrolowanie zawiedzie, bestia nie rzuci się na mnie i nie zabije mnie z zemsty.

48. Jeśli dowiem się o potężnym artefakcie, który może mnie zgładzić, nie wyślę po niego wszystkich moich żołnierzy. Wyśle ich tam po coś zupełnie innego, a w gazecie zamieszczę po cichu ogłoszenie o pracy. Po cholerę mają wiedzieć wszyscy, że czegoś szukam?

49. Moje komputery będą kompletnie niekompatybilne z laptopami IBM i Macintosha.

50. Jeśli któryś ze strażników w moich lochach zacznie się zastanawiać nad wygodami w celi księżniczki, natychmiast przeniosę go na stanowisko, na którym nie będzie miał kontaktu z ludźmi.

51. Zatrudnię zespół architektów i badaczy, którzy sprawdzą moją twierdzę, czy czasem nie ma w niej tajemnych przejść, o których nie wiem.

52. Jeśli księżniczka, którą porwę wykrzyczy mi: ?Nigdy za Ciebie nie wyjdę! Nigdy, słyszysz mnie? NIGDY!?. Powiem jej, ?Trudno? i zastrzelę ją.

53. Nie będę dobijał targu z demonem, a potem zrywał warunki, bo odwidziało mi się...

54. Zdeformowane mutanty i temu podobne popaprańce nadal będą mieć miejsce w mojej Armii Chaosu. Jednak przed wysłaniem ich w trudną misję, sprawdzę czy nie mam kogoś innego. Kogoś kto troszkę mniej rzuca się w oczy....

55. Moja Armia Chaosu będzie odpowiednio wyszkolona. Każdy, kto nie może trafić w tarczę wielkości człowieka z odległości 10 metrów, będzie sam użyty jako tarcza..

56. Zanim zaadaptuję świeżo zdobyty artefakt lub machinę, najpierw dokładnie przeczytam Instrukcję Obsługi.

57. Jeśli będę musiał uciekać, to będę uciekał. Nigdy nie będę się zatrzymywał, żeby wypowiedzieć dramatyczną kwestię.

58. Nigdy nie zbuduję komputera ze Sztuczną Inteligencją wyższą od mojej.

59. Mój pięcioletni doradca, będzie także rozszyfrowywał kody, które wymyślę. Jeśli jakiś zajmie mu mniej niż 30 sekund, to nigdy go nie użyję. Zanotować: to samo odnosi się do haseł.

60. Jeśli mój doradca zapyta: ?Panie, ale po co ryzykujesz wszystkim, żeby osiągnąć cel??, nie wprowadzę planu w życie, zanim nie dam doradcy takiej odpowiedzi, która go zadowoli.

61. Zaprojektuję korytarze w mojej fortecy, bez alków i innych wystających elementów, które mogą dać moim wrogom osłonę podczas strzelaniny.

62. Śmieci będą palone w specjalnych, wysokotemperaturowych piecach, a nie prasowane. A piece będą wciąż rozgrzane do białości, a nie ze słabymi płomyczkami, które buchają w równych odstępach czasu.

63. Pójdę na wizytę do najlepszego psychiatry i wyleczę się ze wszystkich swoich fobii i dziwnych nawyków, które mogą być moimi słabościami.

64. Jeśli będę musiał mieć komputery z dostępem dla innych, te komputery będą miały mapy, które w prosty sposób pokażą drogę do pokoju z Centrum Dowodzenia. Tak naprawdę będzie tam Sala Tortur. Prawdziwe Centrum Dowodzenia będzie oznaczone jako Zalane Zbiorniki Ściekowe.

65. Czytnik na którym wpisuje się kod dostępu, będzie tak naprawdę skanerem do linii papilarnych. Każdy kto go wysmaruje proszkiem, żeby odczytać ślady włączy alarm.

66. Nie ważne ile będzie spięć w systemie. Moi strażnicy każdą usterkę kamery mają traktować jako Czerwony Alarm Najwyższego Stopnia!

67. Oszczędzę życie komuś, kto uratował mnie kiedyś wcześniej. W ten sposób zachęcę innych do ratowania mojego życia. Jednak oferta jest ważna tylko raz. Jak chcą, żebym ich oszczędził jeszcze raz, to nie mnie jeszcze raz uratują.

68. Wszystkie akuszerki będą wypędzone z mojego imperium. Dzieci będę rodziły się w kontrolowanych przeze mnie szpitalach. Zaś sieroty będę trafiać do luksusowych sierocińców, a nie zostawiane w lesie, by były wychowane przez dzikie bestie.

69. Jeśli moi strażnicy będą musieli się rozdzielić i szukać wrogów, to zawsze muszą chodzić przynajmniej dwójkami. A jeśli jeden z dwójki tajemniczo zniknie, to pierwszy ma obowiązek uruchomić alarm i wezwać wsparcie.

70. Jeśli będę chciał przetestować lojalność mojego dowódcy, to zawsze będzie ze mną mały oddział mojej armii z naładowaną bronią, na wypadek gdyby odpowiedź brzmiała: nie.

71. Jeśli bohaterowie będą stać wokół jakiegoś dziwnego urządzenia i prowokować mnie do ataku, to użyję zwykłej, konwencjonalnej broni, zamiast mojej super-hiper-niepowstrzymanej.

72. Nie zgodzę się, aby bohaterowie odeszli wolno po wygraniu jakiegoś głupiego wyzwania. Nawet jeśli moi doradcy mówią mi, że to niemożliwe, żeby bohaterowie podołali wyzwaniu.

73. Jeśli stworzę multimedialna prezentację mojego planu w odpowiedniej formie, żeby mój pięcioletnia doradca zrozumiał jego sens, to nie nazwę dyskietki ?Projekt Zły Lord? i na pewno nie zostawię je luzem na moim biurku.

74. Wyszkolę moich żołnierzy, żeby atakowali wszyscy na raz, a nie stali i czekali aż załamie się pierwsza linia i dopiero ruszali do boju.

75. Jeśli bohater wbiegnie na dach, nie będę go gonił, żeby zepchnąć go z dachu. Nie dam się też sprowokować do walki nad przepaścią. (Że nie wspomnę o walce na wiszącym moście nad gorącą lawą)

76. Jeśli dostanę chwilowego zaćmienia mózgu i zaproponuję bohaterowi posadę mojego zaufanego porucznika w zamian za przerwanie misji, to zachowam choć trochę przytomności i powiem to poza zasięgiem uszu mojego dotychczasowego porucznika.

77. Moja Armia Chaosu nigdy nie dostanie rozkazu: ?Bierzcie go żywcem!?. Co najwyżej powiem: ?Przyprowadźcie go żywego, jeśli da się to zrobić.?.

78. Jeśli moja broń powstanie z przełącznikiem odwracającym skutki, to jak tylko ją zbudują, każę ją przetopić na medale okolicznościowe.

79. Jeśli mój najsłabszy żołnierz nie poradzi sobie z bohaterem, wyślę najsilniejszego, zamiast tracić żołnierzy i powoli podnosić poprzeczkę.

80. Jeżeli będę walczył z bohaterem na ruchomej platformie, uda mi się go rozbroić i za chwilę będę miał zadać ostatni cios, i jeśli on nagle spojrzy za mnie i padnie na platformę, to zrobię to samo, zamiast oglądać się za siebie i zastanawiać się: ?O co mu chodziło??.

81. Nie będę strzelał do moich wrogów, jeśli będą stać przed niebezpiecznym promieniem laseru, wybuchającymi beczkami z uranem, moim reaktorem etc. etc.

82. Jeśli będę jadł kolację bohaterem, wsypię mu truciznę i będę musiał odejść od stołu, to po powrocie zamówię nowe drinki, zamiast zastanawiać się, który był mój.

83. Strażnik facet pilnuje więźnia faceta. Babka pilnuje babki. Koniec.

84. Nie będę wprowadzał w życie planów, gdzie ostatni krok jest bardzo skomplikowany, np.: Sprowadzić do świątyni 12 kamieni mocy i uruchomić medalion podczas pełnego zaciemnienia?. Będę wprowadzał plany o prostszym zakończeniu, jak np.: ?Nacisnąć przycisk?.

85. Upewnię się, że moja broń zagłady jest sprawna.

86. Moje kontenery z groźnymi substancjami będą zawsze zakryte, jeśli nie są używane. I nie będę budował nad nimi żadnych mostków czy chodników...

87. Jeśli grupa moich żołnierzy poniesie sromotną klęskę podczas wykonywania misji, to nie będę ich opieprzał za niekompetencję i posyłał jeszcze raz na tę samą misję. Raz już sobie nie poradzili...

88. Jeśli posiądę super broń bohatera, to nie pozwolę na odpoczynek i luzy w szeregach mojej armii, bo mam super broń i jest niepowstrzymany. Przecież bohater też miał tę broń i go powstrzymałem, a?

89. Nie zaprojektuję centrum dowodzenia w ten sposób, że obsługując panel będę stał tyłem do drzwi.

90. Nie zignoruję posłańca, który wycieńczony i poraniony wpada do mojego pałacu. Nie będę też mu kazał czekać w takim stanie, aż skończę to, co dostarcza mi rozrywkę.

91. Nie będę straszył dobrego bohatera przez telefon czy intercom. Jeśli miałbym z nim rozmawiać, to prędzej mu powiem:

?Zbawco mój! Twa niezłomność w czynieniu dobra, pozwoliły mi spojrzeć na me poczynania z zupełnie nowej perspektywy. Jeśli dasz mi kilka miesięcy na zastanowienie się nad moim życiem, to obiecuję udać się na pielgrzymkę i wrócić na ścieżkę dobra.? (Dobrzy bohaterowie to łatwowierni idioci)

92. Prędzej się powieszę, niż odwlekę podwójną egzekucję bohatera i zdrajcy.

93. Aresztując więźniów, moi żołnierze pod ŻADNYM pozorem nie pozwolą im na zabranie ze sobą ?bezwartościowych? i ?sentymentalnych? pamiątek.

94. Moje lochy będą mieć 24 h pomoc medyczną. Tak jest! Jeśli jakiś heros zachoruje, to strażnik wpuści do środka medyków, a nie będzie sam się narażał.

95. System otwierania drzwi, będzie tak zaprojektowany, że wysadzenie panelu od zewnątrz zamknie drzwi, zaś od wewnątrz, będzie je otwierać. Nie odwrotnie!

96. W moich lochach nie będzie żadnych przedmiotów z powierzchnią odbijającą światło, ani innych pierdół mogących przeciąć więzy.

97. Jeśli do mojego imperium wkroczy super atrakcyjna para to każę ją obserwować. Jeśli będą szczęśliwi i zakochani to zostawię ich w spokoju. Jeżeli jednak będą się nienawidzić i krytykować, a mimo to trzymać ze sobą, bo mają wspólny cel, i będą wciąż ratować sobie życie oraz będzie można wyczuć napięcie seksualne miedzy nimi, to każę od razu ich zabiję.

98. Wszystkie super ważne dane skompresuję do 1.45Mb.

99. Strzelanie do wrogów, to wystarczająca łaska dla nich.

100. Aby moi poddani byli lojalni i nie rodziły im się głupie pomysły w głowach, dam każdemu darmowy i nieograniczony dostęp do Internetu...

101. Nie rozkażę mojemu zaufanemu porucznikowi zabić kogoś, kto chciał mnie obalić z tronu - sam to zrobię.

102. Nie będę tracił czasu na pozorowanie śmierci wroga na wypadek. Przecież Policja nie będzie mnie ścigać, a moi wrogowie i tak w to nie uwierzą.

103. Dam wszystkim jasno do zrozumienia, że NAPRAWDĘ wiem co znaczy słowo "litość", ja po prostu wybrałem jej nie okazywać.

104. Moi tajni agenci nie będą sobie tatuować przynależności do mojej organizacji, nie będą musieli nosić wojskowych butów i w ogóle nie będą się wyróżniać specjalnymi znakami w ubraniach.

105. Sam zaprojektuję wszystkie machiny zagłady. Jeśli będę musiał wynająć jakiegoś naukowca, to upewnię się, że jest na tyle chory psychicznie, że nie będzie żałował tego co robi i nie będzie chciał wszystkiego odwołać.

106. Jeśli moje najwyższe centrum dowodzenia będzie atakowane, to natychmiast stamtąd ucieknę i będę dowodził obroną z innego miejsca. Nie będę czekał, aż żołnierze wedrą się do moich sal.

107. Z resztą i tak mnie to nie obchodzi, bo planuję żyć wiecznie. Dlatego wynajmę architektów, którzy zbudują mi taką fortecę, że nawet po pokonaniu mnie nie rozpadnie się ona na kawałki bez konkretnego powodu.

108. Jakakolwiek magia i/lub technologia, która pozwala wskrzesić bohatera, który stracił życie poświęcając się dla innych, będzie zakazana i zniszczona!

109. Osobiście dopilnuję, aby młodzi ludzie w dziwnych ciuchach i obcym akcentem regularnie wdrapywali się na posągi, statuy lub występowali na moich rynkach namawiając poddanych do buntu, ogłaszając, że znają sekret pokonania mnie, wszczynając powstanie itp. W ten sposób ludzie przyzwyczają się do takich występów i nie zwrócą uwagi na kogoś, kto będzie chciał ich naprawdę poderwać do walki.

110. Nigdy nie wprowadzę w życie zawiłych planów, które wymagają zwabienia bohatera do moich komnat i uśmiercenia go pułapką.

111. Zaproponuję wyroczni pracę tylko dla mnie lub... śmierć.

112. Nie będę polegał na totalnie nieposkromionych czarach, które można zneutralizować zwykłym amuletem.

113. Wejściem do mojej fortecy będą drzwi normalnych rozmiarów. Może i 18 metrowe drzwi wzbudzają respekt, ale nie można ich szybko zamknąć.

114. Nigdy nie przyjmę wyzwania od bohatera.

115. Nigdy nie stanę sam do walki z wrogiem, chyba że moi pozostali żołnierze są już martwi.

116. Jeśli przechwycę statek bohatera, to będę go trzymał w doku z opuszczoną rampą. Dam tylko kilku strażników i tony materiałów wybuchowych, które wysadzą go w powietrze jeśli odleci i znajdzie się poza polem rażenia.

117. Nie ważne jak bardzo będę pragnął zemsty. Nigdy nie krzyknę: "Zostawcie go! On jest mój!".

118 Jeśli będę miał urządzenie, które pełni specjalną funkcję, to nie będzie się włączało dźwignią - wystarczyło by, żeby ktoś się potknął i mógł je włączyć przez przypadek.

119. Nie będę uśmiercał bohatera poprzez wrzucenie do pokoju gdzie znajduje się straszna kreatura. Prędzej to pozbawi życia któregoś z moich nieuważnych giermków.

120. Ponieważ nie ma nic bardziej irytującego niż bycie pokonanym podstawowymi zasadami matematyki, wszystkie moje bronie będą posiadały dodatkowy strzał w magazynku.

121. Jeśli znajdę artefakt, który może być używany tylko przez kogoś, kto jest czystego serca, to nie będę go używał.

122. Wieżyczki na mojej fortecy będą mieć ograniczone pole manewru, żeby nie mogły strzelać jedna w drugą.

123. Jeśli zorganizuję otwarty turniej, to wszyscy zawodnicy będą musieli występować bez kapturów i ze zgolonymi brodami.

124. Zanim porwę podstarzałego naukowca i zmuszę go do pracy dla mnie, upewnię się czy nie ma czasem pięknej i naiwnej córki, która zaryzykuje wszystko, żeby go odzyskać lub syna naukowca, który pracuje nad podobnym zagadnieniem, ale pokłócił się z nim lata temu.

125. Jeśli miałbym zabić bohatera w specjalnym pomieszczeniu pozbawionym możliwości ucieczki (wpływająca woda, piasek sypiący się z góry, zgniatające ściany itp.) to nie zostawię go samego na kilka minut by dogorywał. Zamiast tego będę oglądał go przez kamerę lub bezpiecznego miejsca jak umiera.

126. Zamiast mieć jedno wyjście ewakuacyjne do szybkich ucieczek, którymi zawsze zmyka bohater, będę miał jeszcze z tuzin atrap. To powinno go trochę skołować...

127. Strażnicy w lochach będą mieć własną kantynę, gdzie będę ich częstował najlepszymi frykasami. Oprócz tego wprowadzę zasadę, że przyjmowanie jedzenia lub picia od więźniów oznaczać będzie egzekucję. Bynajmniej nie skazanych.

128. Nie zatrudnię robotów jeżeli będzie można je z łatwością przeprogramować lub jeśli są zasilane z zewnętrznie mocowanych baterii, które można z łatwością odpiąć.

129. Pomimo słodkiego smaku ironii, nie nakażę bohaterom toczyć pojedynku na arenie.

130. Całe moje wojsko będzie mieć uniformy szyte na miarę. W ten sposób, jeśli jakiś bohater ogłuszy mojego żołnierza i zbierze mu ciuchy, to wyda go niedopasowane ubranie.

131. Nigdy nie zostawię klucza w zamku, tuż tuż poza zasięgiem więźnia.

132. Zanim spotkam się z kimś o randze mojego zaufanego porucznika, najpierw każę przeszukać teren, a potem każę go przeszukać.

133. Jeśli dowiem się, że moja piękna małżonka, która ma dostęp do mojej fortecy potajemnie spotyka się z bohaterem, to ją zabiję. W końcu łatwiej jest znaleźć sobie nową żonę, niż nową fortecę. I być może nowa żona przez wzgląd na starą będzie wierniejsza.

134. Jeśli będę uciekał ogromną ciężarówką, a bohater będzie mnie gonił małym, włoskim, sportowym samochodem, to nie będę czekał aż on wespnie się na naczepę podczas gdy ja będę starał się zepchnąć jego samochód. Zamiast tego wyczekam moment w którym bohater będzie bezpośrednio za mną i wcisnę hamulec do oporu. Prawo fizyki i tak będzie po mojej stronie.

135. Moja maszyna zagłady będzie miała urządzenie nazywane podtrzymywaczem, które pozwoli jej działać nawet gdy ktoś wyciągnie wtyczkę w ostatniej chwili. Lub po prostu zamontuję w niej baterie.

136. Jeśli skonstruuję bombę, to po prostu zapamiętam, który przewód należy przeciąć i wszystkie wmontuję czerwone.

137. Zanim wydam fundusze na ogromne gargulce, gotyckie łuki czy inne architektoniczne dodatki, upewnię się, czy czasem nie trzeba wydać pieniędzy na jakiś niezbędny militarny cel.

138. Korytarze w mojej twierdzy będą bardzo dobrze oświetlone. Trochę szkoda tej mrocznej atmosfery, ale skuteczność patroli wzrośnie!

139. Jeśli będę siedział w obozie i usłyszę trzask gałązki, a potem się okaże, że to tylko leśne zwierzątko, to i tak wyślę patrol żeby przeszukał okolicę. Jeśli patrol nie wróci, to nie będę wysyłał kolejnego. Zamiast tego odpalę napalm.

140. Pouczę moich strażników, że zerkając do celi w której jest pusto muszą szukać nocnika. Jeśli nocnik jest na miejscu, to znaczy że więzień uciekł. Jeśli go zaś tam nie ma, to znaczy że więzień schował się pod sufitem i czeka by zaatakować strażnika nocnikiem (no chyba, że uciekł i zabrał nocnik na pamiątkę). W każdym bądź razie oznacza, to że nie ma potrzeby wchodzić do celi.

141. Jako alternatywę do nie posiadania dzieci, będę ich posiadał mnóstwo. W ten sposób synowie będą się tłukli między sobą, a córki uwikłają się w sieci własnych intryg, aby zdobyć bohatera.

142. Jeśli będę miał dzieci, to pewnie zdarzą mi się też wnuczki. Wtedy cały czas będę spędzał z moją ulubioną 3-letnią wnusią. Jeśli bohater wkroczy do mojego pałacu i będzie chciał mnie zabić, poproszę go żeby wytłumaczył tej małej dziewczynce dlaczego jej ukochany dziadziuś musi zginąć. I kiedy ten idiota zacznie się plątać w wytłumaczeniach, to wcisnę przycisk i wrzucę go do jamy z krokodylami. W końcu dzieci lubią krokodyle prawie tak bardzo jak Źli Lordowie, a trzeba dzieci cały czas zabawiać.

143. Jeśli któraś z moich córek zdobędzie bohatera i mnie pokona, to pogratuluję jej wyboru, ogłoszę święto narodowe, zorganizuję im wesele i ogłoszę bohatera moim następcą. To powinno wystarczyć, by go rzuciła. A jeśli nie rzuci, to przynajmniej bohater nie zaatakuje moich żołnierzy, kiedy będą trzymać miecze nad głowami młodej pary wychodzącej ze świątyni.

144. Nakażę moim żołnierzom stać w linii podczas strzelania, aby nie mogli się nawzajem postrzelić. Poza tym, część ma strzelać na lewo, część na prawo, część w górę i część w dół. Tak by bohater nie mógł uniknąć strzelaniny.

145. W moich celach nie będzie odsłoniętych rur. Może i budują ponurą atmosferę, ale świetnie przewodzą wibracje, a każdy bohater przecież zna alfabet Morse?a.

146. Jeżeli odkryję niewinnie wyglądający statek, w miejscu w którym nie powinno go być, to nakaże go od razu zestrzelić zamiast ściągać go do doku.

147. Podzielę moich żołnierzy: na takich, którym: nie można ufać, można zaufać i kompletnie można zaufać. awans na trzecią kategorię będzie możliwy tylko pośmiertnie.

148. Zanim zaangażuję się w powstrzymywania bohaterów, którzy chcą zdobyć broń do całkowitego pokonania mnie, najpierw zdobędę plany tej broni i sprawdzę czy ona naprawdę zadziała.

149. Żyrandole i inne rzeczy wiszące na linach będą podwieszane bezpośrednio do sufitu, z dla od schodów, okien itp.

150. Przeznaczę naprawdę dużo środków na rozwój moich militariów, tak aby moje działania nie ograniczały się jedynie do: "walki na miecze" i "wysadzenia całej planety".

151. Nie będę się przedstawiał jako bóg. Ta niebezpieczna rola będzie dla mojego zaufanego pułkownika.

152. Mój osobisty krawiec tak zaprojektuje niezbędne akcesoria, że moja zbroja ostatniej szansy, będzie pasować do wszystkiego.

153. W moich Armiach Chaosu będę zatrudniał i facetów i babki. Lecz jeśli legenda będzie twierdzić, że żaden wojownik nie może mnie zabić, to dokładnie będę notował ile kobiet uprawia nowe profesje.

154. Moje armie chaosu przejdą szkolenie na temat poszukiwania uciekinierów. Jeśli więc ktoś krzyknie: "Szybko! Pobiegli tędy!", najpierw będą musieli ustalić tożsamość podpowiadacza.

155. Jeśli będę wiedział o tym, ze w moim imperium przebywa jakiś bohater, to na pewno nie zabiję jego żony, matki, ojca, nauczyciela czy najlepszego przyjaciela.

156. Jeśli schwytam w pułapkę bohatera razem z jego bandą, to nie będę czekał aż moja super broń się naładuje. Zabiję ich od razu konwencjonalnymi metodami, jeśli będzie to możliwe.

157. Jeśli moje plany będą potrzebowały stworzenia harmonogramu, to stworzę go pisząc wszystkie daty o 3 dni do przodu. W ten sposób nie będę się martwił, jeśli zostaną skradzione.

158. Zamienię opisy na segregatorach z "Moimi super tajnymi planami" i "Przepisami mojej babci". Potem już będę musiał sobie wyobrazić minę bohatera, który będzie chciał skraść moje plany.

159. Jeśli wpadnę do siedziby buntowników i okaże się, że wszyscy zwiali zostawiając na środku pokoju migoczące urządzenie, to nie podejdę do niego, żeby sprawdzić co to jest. Zamiast tego zacznę od razu biec do wyjścia.

160. Zanim przyjmę kogoś do mojej armii, każę mu przejść testy na wzrok i słuch. Głównym zadaniem będzie rozpoznawanie dźwięku upadającej monety w celu odwrócenia uwagi.

161. Nie będę wpadał w rutynę. Nie będę na przykład, brał łyka wina lub bił w wielki gong przed egzekucją bohatera.

162. Jeśli ukradnę coś bardzo wartościowego dla bohatera, to nie wystawię tego na widok publiczny.

163. Planując wyprawę wybiorę drogę, która nie prowadzi przez tereny zasypane liśćmi tuż obok obozu rebeliantów.

164. Zatrudnię jednego pułkownika, kompletnego idiotę i niedorajdę. Upewnię się też, że będzie miał mnóstwo złych informacji, kiedy wyślę go by złapał bohatera.

165. Zatrudnię kilku strażników z wadą słuchu. Jeśli więc będę chciał pogadać z kimś na osobności, to odwrócę się do nich plecami, aby nie czytali z moich ust, zamiast odsyłać ich i zostać z rozmówcą sam na sam.

166. Jeśli bohater mnie oszuka, to sporządzę z tego dokładne notatki, tak bym nie nabierał się ciągle na te same sztuczki.

167. Jeśli będę zatrudniał kogoś, kto ma obsługiwać mój system komputerowy i będę miał do wyboru między: komputerowym geniuszem który przewodzi największej korporacji komputerowej, a 15-letnim chłopakiem, który chce zaimponować swojej lasce, to wybiorę tego drugiego i pozwolę bohaterowi utknąć z geniuszem.

168. Dokładnie sobie zaplanuję co zrobię z każdym schwytanym wrogiem. W ten sposób, nie będę musiał rozkazywać, by kogoś związano zanim zdecyduję o jego losie..

169. Jeśli będę miał system komputerowy, to zainstaluję przynajmniej minimum ochrony jakie jest w małych firmach, czyli anty-wirus i firewall to minimum.

170. Będę sprawiedliwym pracodawcą i upewnię się, że terror dotyka każdego, bez względu na religię czy płeć. W ten sposób nie narażę się tylko jednej grupie osób.

171. Nie będę miał siedziby w wulkanie, jaskini, ani żadnym innym miejscu do którego można się spokojnie spuścić na linie.

172. Zatrudnię strażników w elastycznym wymiarze czasu. W ten sposób jeśli jeden poczuje się śpiący, będzie mógł wezwać zmianę, zdrzemnąć się i wrócić do pracy wypoczęty.

173. Mimo, że dostarczyłoby mi to wiele rozrywki, nie powiem rywalowi bohatera, że to ja jestem odpowiedzialny, za czyny o które posądza on bohatera i za które go ściga.

174. Jeśli będę zwisał ze skały, a bohater wyciągnie do mnie dłoń, to nie będę próbował go zrzucić. Zamiast tego pozwolę się uratować, podziękuję mu za to, wrócę do swojej fortecy i zarządzę egzekucję bohatera.

175. Będę regularnie przeprowadzał egzorcyzmy w mojej siedzibie. Pomimo, że duchy nadają jej straszną atmosferę, to i tak podają bohaterom za dużo informacji.

176. Doleję wybielacz do fosy. Nie przeszkodzi to nikomu w przepłynięciu jej, ale strażnik od razu rozpozna osobę, która dostała się do twierdzy przez fosę.

177. Nie będę wyjawiał wszystkiego co...

178. Jeśli naukowiec mający piękną córkę nie będzie chciał dla mnie pracować, to nie wezmę jej jako zakładnika. Zamiast tego zaproponuję pokryć wydatki na jej wesele oraz studia jej dzieci.

179. Jeśli zapędzę bohatera w kozi róg i on powie: "Spójrz za siebie" to nie powiem: "Chyba nie sądzisz, że się na to nabiorę!". Zamiast tego dam krok w bok i stanę do niego profilem. W ten sposób, mogę trzymać wciąż wycelowaną broń w bohatera, a jednocześnie kątem oka widzieć co było z mną. Oraz, jeśli faktycznie coś tam było, to uderzy to w bohatera.

180. Nie będę zlecał głównych funkcji komuś z zewnątrz.

181. Jeśli stworzę urządzenie, które przeniesie energię bohatera na mnie, to upewnię się, że będzie to proces nieodwracalny.

182. Jeśli będę potrzebował siana, to będę je sprowadzał w naprawdę ciasno związanych snopkach. Każdy snopek, który będzie walał się osobno, będzie od razu podpalany.

183. Nie będzie żadnych publicznych ceremonii w murach mojego zamku. Takie imprezy będą się odbywać na rynku.

184. W czasach pokoju moja Armia Chaosu nie będzie obżerać się mięsem i żłopać piwsko. Zamiast tego będzie mieć specjalną dietę i lekcje aerobiku.

185. Zatrudnię nauczyciela ze szkoły aktorskiej. bohater zawaha się, gdy usłyszy np. mój południowy akcent na północy kraju.

186. Jeśli złapię więźnia, który uciekł z celi dzięki specjalnemu gadżetowi, to każę go rozebrać do naga, dokładnie obszukać i dopiero wtedy wtrącić do lochu.

187. Nie będę tworzył planów gdzie część A polega na tym, by oszukany bohater nieświadomie pomógł mi, a plan B na wyśmianiu go i pozostawieniu samemu sobie.

188. Nie będę organizował wystawnych bali podczas gdy społeczeństwo szykuje się do powstania. Dobry PR wśród bogatych nie wynagrodzi mi złego PR wśród mas.

189. Zafunduję miastu przebudowę. Slumsy może i dodają uroku każdemu miastu, ale zbyt często są tam sojusznicy dla bohaterów.

190. Nigdy nie powiem do bohatera: "Tak, to JA to zrobiłem, ale nigdy tego nie udowodnisz w oczach tego starego głupca". Są zbyt wielkie szanse, że stary głupiec stoi za kurtyną.

191. Jeśli mój naukowiec powie, że broń jest prawie gotowa, ale wymaga jeszcze testów, to dam mu na to czas. Nigdy jeszcze nie zdobyto świata za pomocą "beta version".

192. Nie będę mianował na moich doradców członków mojej rodziny. Nepotyzm nie tylko przyczynia się do rozpadu mocarstw, ale tworzy konflikty ze związkami zawodowymi...

193. Nie będę informował mojej żony/nałożnicy, że została zastąpiona przez młodszą...

194. Jeśli będę miał dziewczynę bohatera jako zakładniczkę w chwili nieuniknionej śmierci, to będę się koncentrował na niej, a nie na bohaterze. Dopóki będę miał ją w swoich rękach, on nawet nie drgnie. A fakt, że jest osłabiona i ledwo się rusza nie ma nic do rzeczy, i tak skoncentruję się na niej!

195. Zrobię kilka błędnych map na temat tajemnych przejść w mojej twierdzy i zatrudnię ludzi, którzy będą je przechowywać z pokolenia na pokolenie.

196. Nie będę używał zakładników jako przynęty do pułapek. Jeśli nie potrzebujesz ich jako żywej tarczy, to nie ma sensu ich brać.

197. Zatrudnię snajpera, który będzie stał przy wrotach do mojej fortecy... i strzelał do każdego, kto będzie chciał wyzwać mnie na pojedynek.

198. Wytłumaczę mojej Armii Chaosu, że pistolet to broń stosowana na odległość, a miecz w walce wręcz. Każdy, kto będzie rzucał mieczem we wroga lub bił go pistoletem, będzie rozstrzelany.

199. Będę pamiętał o tym by dogłębnie poznać moje słabości. I o tym, że nikt nie musi o nich wiedzieć.

200. Nie będę zawierał sojuszy z silniejszymi ode mnie. Taki sojusznik szybko mnie zdradzi w momencie mojej chwały. Będę zawierał sojusze ze słabszymi. I będę ich szybko zdradzał w momentach ich chwały.

201. Wszystkie gigantyczne potwory pilnujące podziemnego jeziora będą wyposażone w sportowe gogle, aby je uchronić przed uszkodzeniem oczu.

202. Wszystkim wiedźmom ze zdolnością przepowiadania zafunduję operację twarzy, manicure i extra ciuchy. To skutecznie osłabi ich wiarygodność.

203. Nie zatrudnię złego maga z wąskim wąsikiem.

204. Zatrudnię całą drużynę ślepych strażników. W ten sposób nie tylko dostanę zniżki za Zakład Pracy Chronionej, ale również będą oni skuteczni przy powstrzymywaniu niewidzialnych nieprzyjaciół lub w zupełnych ciemnościach.

205. Wszelkie naprawy będzie wykonywać mój mechanik. Każdy mechanik z zewnątrz, który pojawi się by naprawić zepsuty sprzęt będzie eskortowany do lochów.

206. Żołnierze mojej armii chaosu będą uczęszczać na lekcje etykiety. To będzie mój dobry PR, jeśli będą dobrzy dla poddanych zamiast siać grozę i zniszczenie.

207. Nie poślubię pod żadnym pozorem kobiety, która jest bezwzględna, wiedźmowata i zdradziecka tylko dlatego, że chcę założyć rodzinę. Oczywiście, mogę się dalej z nią umawiać.

208. Wszystkie kwatery gości będą na podsłuchu i monitorowane. Następnym krokiem będzie zezwolenia na krytykowanie mojej osoby.

209. Jeśli mój główny inżynier mnie zawiedzie, to go rozstrzelam zamiast więzić w lochu za pułapkami, które sam stworzył.

210. Nie wyślę armii złożonej tylko z robotów czy zombie przeciw bohaterowi, który ma obiekcję względem zabijania żywych istot.

211. Nie będę nosił długiego, ciężkiego płaszcza. Może i wygląda to ponuro, ale takie płaszcze mają tendencję do przycinania się w drzwiach lub plątania nóg podczas ucieczki.

212. Jeśli osoba składana w ofierze ma mieć specjalne cechy, to upewnię się że je posiada. Szczególnie jeśli ma to być dziewictwo, a osobą składaną w ofierze jest dziewczyna bohatera.

213. Jeśli kiedykolwiek będę MUSIAŁ zainstalować cyfrowy licznik, to postaram się, aby był on wolny od błędów pomiaru. Na rynku jest zbyt wiele liczników które idealnie trzymają czas, lecz jeśli się na chwilę odwrócisz to licznik przesuwa się tylko o kilka sekund.

214. Jeśli moje legiony chaosu zostaną pokonane w walce, to po cichu czmychnę z pola walki zamiast ruszać w samobójczym szturmie przeciw bohaterowi.

215. Jeśli na szyi będę miał klucz do celi bohatera, a jego dziewczyna zgodzi się iść ze mną do łóżka. Jeśli dodatkowo będziemy już na łóżku, a ona zaoferuje mi puchar wina, to po prostu grzecznie odmówię.

216. Nie podniosę z ziemi świecącego artefaktu krzycząc "Jego moc jest teraz moja!!". Zamiast tego wrzucę go szczypcami do pojemnika na niebezpieczne materiały i przetransportuję do laboratorium, gdzie rozpocznę badania...

217. Nieważne jaką słabość posiadam - będą udawał inną. Na przykład każę usunąć wszystkie lustra z mojego otoczenia i będą krzyczał gdy tylko ktoś podsunie mi lusterko. Podczas konfrontacji z bohaterem jest wielce prawdopodobne, że wyciągnie on lusterko i wyceluje we mnie. Powiem wtedy: "Hmmm... chyba muszę się ogolić" i zastrzelę go.

218. Generatory pola siłowego będą znajdować się wewnątrz tego pola.

219. Zastrzegę, że mogę odstrzelić każdego żołnierza, który wydaje się być zbyt inteligentny, silny lub podstępny. Jednocześnie, jeśli jakiegoś zastrzelę, to nie będę krzyczał: "Czemu wciąż otaczają mnie idioci?!".

220. Zamontuję gaśnicę w każdym pokoju. Trzy jeśli pokój zawiera ważny sprzęt.

221. Zbuduję maszyny, które wyłączają się kiedy się przegrzeją, zamiast eksplodować i zmiatać z powierzchni obsługujących je żołnierzy.

222. Wytłumaczę moim strażnikom, że większość ludzi ma oczy z przodu głowy i nie ma sensu podczas przeszukiwania wyciągać broni, a następnie iść tyłem przez korytarz...

223. Zatrudnię kompetentnych detektywów. Jeśli ktoś będzie plotkował na mój temat, to postaram się dowiedzieć kim on jest, zamiast wyrzynać całą wioskę.

224. Nigdy nie wsadzę do pułapki prawdziwej przynęty.

225. Jeśli bohater podczas egzekucji będzie chciał coś wyznać publicznie lub mnie na osobności, to odpowiem mu że testament sprawdza się równie idealnie?

Proszę, miałem na dysku to pomyślałem że wrzucę :P

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli kiedykolwiek będę Złym Lordem...

1....nie będę czekał aż mój wróg urośnie,nie wrzucę go do rzeki za młodu i nie pozostawię na pastwę losu w lesie.Zmuszę go do prac w moich kopalniach,gdzie będzie taszczył SAMOTNIE,BEZ STRAŻY tony materiałów,a karmić go będę chlebem i wodą.Dam mu też zamieszkanie,które nie będzie miało drzwi i będzie z niezniszczalnych materiałów...

2....nie zrobię mostku nad kraterem czynnego,wybuchającego wulkanu.

3....gdy usłyszę o przepowiedni od jakiejś starej,ślepej baby,nie zabiję jej za wygadywanie głupot,ale każe jej przewidywać dalej i dobrać odpowiednią obronę do tego,co przewidziała.

4....na KAŻDEJ ulicy będzie stałą armia zombie,które mają wmówione,że muszą słuchać tylko mnie.W razie sprzeciwu-zatłukę "rebelianta" na miejscu....

Link to comment
Share on other sites

<<szczątki wbite w ścianę mówią>> Wyszkolę odpowiednio mych żołnierzy, ażeby wiedzieli, którędy wyleci rakieta z bazooki.

Jeśli otępię wszystkich bohaterów i zniewolę i czarem, to tylko takim, którego nie da się przez przypadek złamać i uwolnić się.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli kiedykolwiek zostanę Złym Lordem:

- Zmienię sobie imię na mniej mroczne i ponure, by wprowadzać moich wrogów w ogłupienie, gdy je usłyszą ( "Jestem Lord Staszek, miło mi" ).

- Nie będę witał bohaterów za pośrednictwem kamer, monitorów czy lokaja. Sam otworzę im drzwi w codziennym ubraniu, grzecznie porozmawiam i zaproszę na herbatkę. Przy okazji w całym kraju nie będzie wiadome jak wyglądam, więc nie powinni zorientować się kim jestem.

- Jeśli będę poznawał magię, to nie żadne kule ognia czy inne pioruny. Nauczę się tworzyć skórki od bananów albo zmieniać podłogę w tafle lodu. Proste a skuteczne.

- Wprowadzę oficjalny kult swojej osoby i będę przyjmował do pracy tylko fanatyków. Ale tych bardziej inteligentnych. Raz, że mnie nie zdradzą a dwa, że z pewnością będą mieli dobre pomysły.

- Wszystkie moje magiczne przedmioty będą posiadały fałszywą aurę bądź będą przeklęte/nieudane. Tym sposobem bohater nacierający na mnie z moim własnym, ognistym mieczem mocno się zdziwi, gdy mu płomyk zgaśnie w nieodpowiednim momencie.

- Żadnych zapadni tuż przed tronem aktywowanych na jeden przycisk! Żadnych kolców strzelających ze ścian! Już lepiej ustawić w dobrym miejscu minę kierunkową.

- Podziemne twierdze są fajne i niepraktyczne. Dla niepoznaki będę mieszkał w małym domku gdzieś pod lasem a wszystkie sprawy załatwiał przez zabezpieczone łącze. A na gości będą czekać dwa owczarki niemieckie i to tylko po to, by intruza zalizać na śmierć. Jeśli kto będzie pytał, to jestem prostym zbieraczem grzybów.

- I żadnej skomplikowanej tytulatury! Moje ego może wytrzymać z samym "Lordem" i imieniem zaraz potem.

Link to comment
Share on other sites

Oczywiście lochy są bardzo przydatnym elementem każdej twierdzy. Osobiście uważam jednak, że praktyczniejszym rozwiązaniem jest mordowanie więźniów na miejscu.

Jeżeli już koniecznie chcę zabić dziewczynę Bohatera, zachowam tyle rozsądku, żeby nie robić tego na jego oczach...

Nie będę wymądrzał się przed Bohaterem, gdy ten będzie leżał przede mną ledwo żywy w kałuży krwi. Najpierw go dobiję. Zbyt często okazuje się, że po chwili Bohater wstaje, sam zaczyna się wymądrzać, a następnie mnie morduje. Jeżeli już koniecznie będę chciał się powymądrzać, zrobię to przed jego grobem.

Zorganizuję najbardziej pokręcony oddział, jaki można sobie wyobrazić. Jego celem będzie obalenie mnie. Poczekam, aż przyłączy się do nich cyniczny, były żołnierz (Final Fantasy 7 się kłania) i zamorduję go zanim zdąży zmienić poglądy.

Podstawą każdego planu A, jest plan B.

EDIT

Poprawiłem błąd, który pojawił się... właściwie nie wiem kiedy. Treść posta się zdublowała...

Link to comment
Share on other sites

Gdy dowiem się, że jakiś artefakt, typu pierścień, czy inne małe dziadostwo, jest źródłem mojej mocy, nie będę go chował, nosił przy sobie, wyrzucał w zapomniane miejsce. Każę chirurgowi wszyc mi go do głowy, wtedy, bym stracił moc, bohater będzie musiał mnie zabić, co jest niemożliwe bez zniszczenia artefaktu, który dostanie jedynie, gdy mnie zabije.

Kruk - na pewno pierwsze kilkanaście jest powtórzone z CDA. Co z resztą - nie wiem. Przyznaj się, ile z nich wymyśliłeś sam? :)

@down

O, nie zauważyłem, że znalazł. Sorki Kruk, jak zobaczyłem tyle tekstu, to nie chciało mi się czytać do końca i pominąłem twój post, nie patrząc na końcówkę :)

Link to comment
Share on other sites

Co się czepiasz chłopa? Przecież sam stwierdził, że miał na komputerze i zrzucił... Nie napisał przecież: "patrzcie jaki jestem fajny, wymyśliłem 225 rad dla przyszłych Złych Lordów!". Pomijam kwestie, że te w CDA też są ściągane (z Basha bodajże). Żeby się o tym dowiedzieć wystarczy przejrzeć okolice nagłówka w NL.

Oficjalnie Złym Lordem będzie mój zaufany porucznik. To on będzie siedział w Otoczonej Lawą Cytadeli Zła, chronionej przez Gigantyczną Armię Cienia oraz Podłego Smoka Nicości kompletnie wystawiony na atak byle grupki zapaleńców prowadzonej przez Szlachetnego i Dobrego tak, że aż robi się niedobrze Bohatera. Ja zadowolę się podziemnym, dobrze ukrytym bunkrem i gwardią przyboczną złożoną z Elity mojej armii.

Wszelkich audiencji będę udzielał przy pomocy superrealistycznej iluzji samemu siedząc bezpiecznie w podziemnym bunkrze.

Link to comment
Share on other sites

Jakaś mała ta twoja armia, brylant... :tongue: Państwa są w stanie zrekrutować o wiele więcej... Ale cóż od czegoś trzeba zacząć. :laugh:

Kiedy pistoletach moim i Bohatera skończy się amunicja, zamiast rzucać się do walki wręcz zwyczajnie wymienię magazynek...

Zanim cofnę się w czasie, aby zawładnąć światem przy pomocy zaawansowanej technologii, dopilnuję, aby mój wehikuł czasu był jedynym istniejącym i by zniszczono wszystkie plany. Razem z naukowcem który ów wehikuł wybudował oczywiście...

Pójdę do dobrego psychologa, który wypleni ze mnie wszystkie głupie nawyki przez które mógłbym nie zauważyć pewnych istotnych szczegółów (np. Bohatera w przebrania celującego do mnie z broni...).

Każdy żołnierz w mojej armii będzie znał dokładnie mój plan zawładnięcia światem, na wypadek, gdyby pojmał go Bohater. Tego, że jest to plan fałszywy wiedzieć już nie musi (żołnierz, oczywiście).

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli kiedykolwiek będę Złym lordem

-i zauważe że jeden z moich najważniejszych podwładnych (generał, główny ochroniarz) ma dylematy moralne względem tego co robi, to go nie wygnam żeby dołączył do rebeli tylko zabije, lub wytłumacze że to ja mam rację

-nie będę walczył na solo z bohaterem ale jeśli tylko ja mogę go pokonać będę miał specjalny odział snajperów którzy zdejmą pomagierów dobra ktrórzy biegną dać mu powerupa co da mu zwycięstwo

-nie będę się znęcał na oczach herosa nad jego przyjaciółmi/rodziną bo jeszcze dostanie takiego świętego szału że mnie pokona

-strażnicy mają doskonale wiedzieć z imienia, nazwiska i w jakim celu kto ma przybyć do fortecy, a mechanicy mają wiedzieć że zdawkowa odpowiedź "my od gazu" grozi rostrzelaniem na miejscu

Link to comment
Share on other sites

Nie będę budował mostów linowych. Za łatwo przeżyć, kiedy taki się zerwie. Zbuduję zwyczajny most. I gdy bohater na niego wejdzie...Wysadzę

Zbiorę jak najwięcej kasy i przejdę na wcześniejszą emeryturę. Najlepiej w ogóle nie być Złym Lordem.

Link to comment
Share on other sites

Nie będę się pojedynkował z Tym Dobrym.Zaproponuję mu część mojej armii,a tak naprawdę dam mu wygłodzonych niewolników w ciężkich (ZA ciężkich) zbrojach i z bronią ze styropianu,a sam wezmę swoją elitę w broni zaklętej Mroczną Magią Zła.I niech mi Ten Dobry zarzuci,że nie grałem fair!Przecież w obu armiach było tyle samo osób!

Wybuduję wielką,wielką,wielką etc. etc. wieżę,a w niej będzie kaseta z nagraniem mego głosu.Kiedy bohater przyjdzie i zniszczy moją wieżę,myśląc,że już po mnie.zadam mu cios w plecy.Nie,nie wałkiem.Mieczem.Ostrym.Najlepiej z "diamentowym ostrzem"...I upewnię się,że dziad nie miał żadnych talizmanów chroniących przed śmiercią,a gdy takie znajdę,zniszczę je,i na wszelki wypadek ponownie ugodzę bohatera moim "scyzorem"...

Nie będę starał się zabić jego rodziny,to zwykle jeszcze bardziej wnerwia bohatera.Dam mu za to miejsce w luksusowym hotelu na Karaibach,a tak naprawdę wyślę go na Syberię do obozu koncentracyjnego,a gdy tam się znajdę,obóz wysadzę.Dla pewności-DWA RAZY!

Gdy przeciwnik będzie konał,lecz nagle podniesie się,świecąc,i wrzeszcząc,nie będę starał się zablokować ciosu.Ucieknę.Najlepiej teleportuje się do mojej wieży,przyzwę armię,wrócę do bohatera i wtedy się rozliczymy.A jak go pokonam,to dodatkowo oskarżę o cheat na nieśmiertelność...

Link to comment
Share on other sites

1. Nie rzucę się na wroga gdy ten odpala przycisk samozniszczenia, tylko wyjmę pistolet i strzelę tak, żeby już nikt przyciska nie włączył

2. ŻADNYCH publicznych egzekucji

3. Zero barmanów i kucharzy w więzieniu. Kuchnię zrobię w pełni zautomatyzowaną

4. Nie spalę całej wioski mego przeciwnika. Jeszcze ocaleli zaczną się mścić!

5. Nie będę nikogo przezywał ani poniżał, a już w szczególności moich pracowników. Będę im wysyłał co tydzień fajny prezent, żeby nie zachciało im się zbuntować.

6. Przed wybuchem bazy przeciwnika nie będę odliczał najwolniej jak potrafię ("10 <10 sekund przerwy>9" itd.). Wcisnę guzik jak najszybciej, aby mieć to za sobą

PS Wszystko to sam wymyśliłem, więc wszelkie podobieństwa są przypadkowe

Link to comment
Share on other sites



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...