Jump to content
Black Shadow

Dowcipy o...

Recommended Posts

Hmmm... No więc:

Grupka Białorusinów pracowała jako grupa remontowa u Brytyjczyka na wsi. No i chcieli coś zarobić wiecej, więc sprzedali 10 puszek farby. Właściciel się pyta:

- Czemu malowanie jest nieskończone?!

- Yyyy, nie ma farby.

- Jak to nie ma farby ?! Kupiłem przecież.

- Eeee, yyy, nooo koń wypił całą, tak! Wychlał całą farbę! - wymyślił na poczekaniu jeden z robotników

Gospodarz wziął strzelbę i zabił zwierze na miejscu. Białorusini w szoku:

- No jak to tak, za farbę? Zabić od razu?

- Poprzednio byli tu Polacy i zeżarł im 32 worki cementu...

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

W banku:

- Przepraszam, chciałbym podjąć pieniądze.

- Czy ma pan tutaj konto?

- Nie, mam nabity rewolwer!

Dzwoni facet do publicznej przychodni:

-Dzień dobry, na kiedy mogę się zapisać do okulisty? Za cztery lata.

-Ale za cztery lata rano czy po południu?

-Panie, przecież to za cztery lata, dlaczego już teraz chce Pan wiedzieć czy to będzie rano czy po południu?

-No bo za cztery lata rano mam wizytę u ortopedy.

Drugi kawał z pozdrowieniami dla naszej służby zdrowia :-)

Link to comment
Share on other sites

Telefon do Biura podróży:

- Czy mógłby pan nam zaoferować jakąś dobrą wycieczkę.? Chcielibyśmy sobie z żoną odpocząć

- A jaką kwotą państwo dysponujecie?

- 800,- złotych

- Aaaaaa.. to sobie odpoczywajcie

-------------------

W blokowisko wjeżdża wypasione BMW, wysiada z niego łyse karczycho,zadziera głowę do góry i drze się:

- Zaajeebaalaaa!, Zaaajeeebaaalaaaa!!, Zaaaajeeeebbbaaalaaaaaa!!!!

Na 10-tym piętrze otwiera sią okno,wychyłla głowę blond piękność i woła:

- Izabela Zenuś, Izabela - już tyle razy tobie tłumaczyłam.

Edited by t3tris
Stoi jak byk w regulaminie - żarty z wulgaryzmami w tagu spoiler.
Link to comment
Share on other sites

Mama ma trzy córki: Lilię, Różę i Cegłę

Przychodzi Lilia: Czemu nazywam się Lilia mamo?

Bo spadł na Ciebie płatek Lilii.

Przychodzi Róża: Czemu nazywam się Róża mamo?

Bo spadł na Ciebie płatek Róży.

Przychodzi Cegła: Argharhhhhhasłysadwafsa!

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

W restauracji kelner podchodzi do gości i pyta:

- Jak państwo znajdują nasz schabowy?

Na to mąż:

- Dziękujemy, zona już znalazła, a ja jak jeszcze trochę pogrzebie w ziemniakach to też może znajdę.

Żona rano szykuje się do wyjścia do pracy. Mąż się pyta:

- Zdążymy jeszcze zrobić numerek?

- Nie, spieszę się.

- Ja bym zdążył...

Do szpitalnej sali wchodzi facet:

- Kto miał badania robione dwudziestego?

- Ja - jeden z pacjentów podnosi rękę.

- Ile pan ma wzrostu?

- Metr siedemdziesiąt.

- Aha - facet odwraca się na pięcie i wychodzi.

- Panie doktorze, jak moje wyniki? - woła za nim pacjent.

- Nie jestem lekarzem tylko stolarzem

Link to comment
Share on other sites

Na łożu śmierci leży żona, która troszkę napsuła zdrowia swojemu mężowi.

- Kochanie, jeśli umrę, czy ożenisz się jeszcze raz?

- To bardzo trudne pytanie,kochanie

-Ale dlaczego?

- Bo jeśli powiem "tak", nie będzie ci się podobało,a jeśli powiem "nigdy więcej!" - też się tobie nie spodoba.

--------------------

- Halo, czy to mieszkanie jasnowidza?

- Tak, czym mogę służyć?

-Chciałem zamówić u pana wizytę na środę

- Niestety,ale to nie jest możliwe

- Dlaczego?

- Ponieważ we wtorek złamie pan nogę

-----------------

Mąż wraca od kochanki nad ranem do domu

- Gdzieś się szlajał całą noc łajdaku?!! - wrzeszczy żona

- Byyłeemm na ryybaach, kochanie

- I co złapałeś coś?!!

- Mam nadzieję, że nie - wzdrygnął się małżonek,nagle przytomniejąc

Link to comment
Share on other sites

Ostatnio ponownie furorę robią dowcipy o łotewskich chłopach - niektóre całkiem mocne, ale lubiącym czarny humor mogą się spodobać. Oto kilka z nich :)

Chłopa wysłali do Gułagu.

- Jak długo masz tu być? ? pyta towariszcz.

- 10 lat ? odpowiada chłop.

- Co zrobiłeś?

- Nic nie zrobiłem!

- Teraz już wiem, że kłamiesz.

Skąd towariszcz wiedział, że chłop kłamie?

Wszyscy Łotysze wiedzą, że wyrok za nie zrobienie niczego to 20 lat.

Łotewski chłop mówi do syna, który umiera z niedożywienia: ?pamiętam, jak chłopi wędrowali wolni, bez politbiura?, chłopiec krzyczy: ?nie! To nieprawda!?, ale jest słaby braku zimnioka. ?To prawda! Pamiętam spacery po zamku w Turaidzie, wolny, zimnioka pod dostatkiem i bez skażenia radioaktywnego. Kapitalistyczny chłop jest wolny!?. Chłopiec wyciąga pistolet i strzela chłopu w głowę. Tak naprawdę był szpiegiem Politbiura.

Prima Aprilis: Tajna policja z Politbiura dała chłopu zimnioka. "Zimniok, zimniok cały jeden!" myśli chłop. "Ale jakiś twardy". To był granat. Dla niego trud skończony. Politbiuro czasami bywa bardzo szczodre.

Dwóch Łotyszy spogląda na chmury, jeden widzi zimnioka, drugi niespełnione marzenie. Ale to tylko halucynacje, czeka ich śmierć z niedożywienia. Takie jest życie.

Mówi się, że nadzieja umiera ostatnia. Tylko, że na Łotwie nie ma nadziei. Są tylko halucynacje z niedożywienia, politbiuro i śmierć. Takie jest życie.

Jak się spodoba, chętnie zapodam więcej :D

  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

Myślę, że Łotewsy chłopi to już "zmęczony" materiał ale zapodam jeszcze dwa kawały, w sumie kiepskie nie są.

Stirlitz ląduje ze spadochronem na nieznanym terenie i zaczyna iść wzdłuż rzeki. Nagle widzi wychudzonego chłopa.

- Łotysz ? myśli Stirlitz.

- Zimniok ? myśli Łotysz.

Łotewski chłop słyszy plotkę o słodkim zimnioku. Jest taki jak zimniok tylko słodki, tak głosi plotka. Politbiuro mówi że to kapitalistyczne kłamstwo. Plotka o słodkim zimnioku spędza chłopu sen z powiek. Jak Politbiuro mówi: kłamstwo - to znaczy że musi być to kłamstwo. W drodze przez wieś, chłop natrafia na coś na drodze. To zimniok. Ale koloru innego niż zwykły zimniok. Chłop myśli że to słodki zimniok. Raduje się. Bierze zimnioka do ust. To kamień. Chłop ma halucynacje z niedożywienia. Radość zmienia się w smutek, mrok i cierpienie. Chłop bierze kamień i rozbija o niego głowę, a trud jego dobiega końca. W ostatniej chwili uświadamia sobie, że to najsłodszy zimniok ze wszystkich.

@Ericson jak masz jeszcze jakieś świeże to zapodaj.

PS Dziękuje modowi co wywalił mi poprzedniego posta.

Link to comment
Share on other sites

Pewna para w średnim wieku z północnej części USA ,zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę i mieszkać w hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej.

Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej, by na przyjazd małżonki wszystko było gotowe. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony.Niestety omylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić ,czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie:

Do: Moja ukochana żona

Temat: Jestem już na miejscu

Wiem,że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maila do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie.Mam nadzieję, że twoja podróż będzie równie bezproblemowa ,jak moja.

PS:Tu na dole jest naprawdę gorąco.

Edited by SpameremJestem
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Lekcja matematyki, nauczyciel do uczniów:

-Z matematyką jest jak z kobietą. Trzeba z nią rozmawiać... poproszę teraz do tablicy Tomka. I proszę mi powiedzieć co mówi do Pana ta całka?

Pan Tomasz chwilę się zastanawia i odpowiada:

-"Nie jestem taka łatwa na jaką wyglądam..."

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Hitler i Ribbentrop rozmawiają o planach ataku na ZSSR. Nagle do pokoju wchodzi radziecki szpieg Stirlic z koszem pomarańczy. Kładzie je na stole i zabiera tajne dokumenty. Zdziwiony Adolf, drze się na przełożonego:

-Czemu go nie zatrzymaliście?

-Jego? - pyta zdziwiony - Znów się wymiga, że pomarańcze przyniósł.

Ciężki humor.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Pewna pani poszła do urzędu stanu cywilnego by załatwić jakieś tam sprawy.

- Czym się pani zajmuje? - pyta urzędniczka.

- Można powiedzieć, że chodzę od latarni do latarni... - odpowiada kobieta.

- Czyli jest pani monterem oświetlenia jezdnego!

Link to comment
Share on other sites

Polak, Niemiec i Czech spotykają na moście diabła.

- Jeśli zrzucicie coś z tego mostu i ja tego nie złapię to puszczę was wolno - mówi diabeł.

Pierwszy podchodzi Niemiec. Zrzuca zwitek banknotów. Diabeł złapał.

Drugi dochodzi Czech. Rzuca flaszkę wódki. Diabeł złapał.

Jako ostatni próbuje Polak. Wystawia (przepraszam jeśli zostanie uznane to za wulgaryzm) dupę za most i drze się "Te! Diabeł, łap puki gorące!".

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Guest gracz22

Światła na skrzyżowaniu. Stoi Łada a obok Ferrari F50. Kierowca Łady odkręca szybę i pokazuje kierowcy Ferrari żeby zrobił to samo. Kierowca Ferrari opuszcza szybę. Kierowa Łady pyta:

- Powiedz mi przyjacielu jak się sprawuje ten twój samochód? Dobry on chociaż, czy nie bardzo? Bo jak tak patrzę po ulicach, to jednak mało ludzi się decyduje żeby go kupić.

Link to comment
Share on other sites

Pani na lekcji pyta dzieci co widziały po drodze idąc do szkoły?

Karolcia:

- Ludzi.

Bardzo dobrze - mówi pani.

Adaś:

- Samochody.

Bardzo dobrze - mówi pani.

- Jasiu, a ty co widziałeś?

Jasiu wstaje i mówi:

- Krzyż, drzewa, płoty...

- A co zrobiłeś przed krzyżem? - zapytała nauczycielka.

- Przeżegnałem się.

- A dlaczego przeżegnałeś się przed krzyżem, a nie przed drzewem? To drzewo i to drzewo.

Jaś chwile pomyślał i pyta nauczycielkę:

- Ma pani męża?

- Mam.

- To dlaczego całuje pani męża w usta, a nie w dupę. To ciało i to ciało.

Link to comment
Share on other sites

Jaś i jego mama jadą autobusem i widzą bardzo grubą kobietę. Jaś zaczyna nagle krzyczeć:

- Mamo! Ale ta gościówa jest gruba!

Po dojechaniu do domu mama mówi do Jasia:

- Jasiu, nieładnie mówić źle o osobach w ich otoczeniu. Powiedz mi, to w domu się z nich pośmiejemy.

- Dobrze mamo!

Następnego dnia znowu jadą autobusem i Jaś zaczyna krzyczeć:

- Mamo! Czujesz jak ta gruba baba śmierdzi?! Obgadamy ją w domu, dobrze mamo?

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...