Jump to content
Sign in to follow this  
Black Shadow

Dowcipy o...

Recommended Posts

Pani na lekcji języka polskiego pyta Jasia:

- Jasiu, znasz Konopnicką, Sienkiewicza, albo Prusa?

- Nie. A zna pani Łysego, Grubego, i Marian?

- Nie, a kto to?

- Nie ważne. Ale jak pani nie zna, to po co straszy swoją bandą?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kowalski zawsze parkował swój samochód przed blokiem.

W samochodzie nie miał alarmu, więc zostawiał kartkę:

- Brak benzyny, silnika i akumulatora.

Pewnego dnia na kartce ktoś dopisał:

- To koła też ci nie będą potrzebne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do baru wchodzi kowboj i jego koń.

- Kowboj - Poproszę o kieliszek whisky dla konia. Barman:

- Barman - Proszę bardzo

Koń wypił i kowboj do barmana:

K - Poproszę o następną kolejkę dla konia. Barman oczywiście podaję.

Po kilkukrotnym razie pada to samo do barmana:

K - Poproszę o kolejnego kieliszka z whisky dla konia, a barman się pyta:

B- A Pan nie wypije?

K- Nie, bo prowadzę.

Edited by Gutek90
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnego dnia w wiosce Indian przychodzi do szamana jeden z ludzi i mówi:

- Czarownik, czarownik, wódz umiera!

- Umyjcie go w błocie - powiedział.

Za godzinę przychodzi ten sam człowiek i mówi:

- Czarownik, to nie pomaga!

- Nałóżcie mu jajka na oczy - powiedział.

Za pół godziny przychodzi ten sam człowiek i mówi:

- Czarownik, wódz umarł!

- A nałożyliście mu jajka na oczy?

- Dociągnęliśmy tylko do pępka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Tato jak ja przyszedłem na świat?

- No dobrze mój synu, kiedyś musimy odbyć tę rozmowę... Tata poznał mamę

na chatroomie. Później tata i mama spotkali się w cyberkafejce i w toalecie mama zechciała zrobić kilka downloadów z taty memory stick"a. Jak tata był gotowy z uploadem zauważyliśmy, że nie zainstalowaliśmy żadnego firewalla. Niestety było już za późno, żeby nacisnąć "cancel" albo "escape", a i meldunek "Chcesz na pewno ściągnąć plik?" już na początku skasowaliśmy w opcjach w "ustawienia". Mamy antywirus już od dłuższego nie był uaktualniany i nie poradził sobie z taty robakiem. Wiec nacisnęliśmy klawisz "Enter" i mama otrzymała komunikat: "Przypuszczalny czas kopiowania 9 miesięcy".

- Tato jak ja przyszedłem na świat?

- No dobrze mój synu, kiedyś musimy odbyć tę rozmowę... Tata poznał mamę

na chatroomie. Później tata i mama spotkali się w cyberkafejce i w toalecie mama zechciała zrobić kilka downloadów z taty memory stick"a. Jak tata był gotowy z uploadem zauważyliśmy, że nie zainstalowaliśmy żadnego firewalla. Niestety było już za późno, żeby nacisnąć "cancel" albo "escape", a i meldunek "Chcesz na pewno ściągnąć plik?" już na początku skasowaliśmy w opcjach w "ustawienia". Mamy antywirus już od dłuższego nie był uaktualniany i nie poradził sobie z taty robakiem. Wiec nacisnęliśmy klawisz "Enter" i mama otrzymała komunikat: "Przypuszczalny czas kopiowania 9 miesięcy".

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Motocyklista wybrał się na przejażdżkę.

Było zimno, więc założył marynarkę tyłem na przód.

Jechał zbyt szybko i wpadł na drzewo.

Wokół ofiary wypadku zebrał się tłumek wieśniaków.

Po chwili do poszkodowanego przeciska się lekarz pogotowia:

- Czy on żyje?

- Po wypadku jeszcze żył, ale jak my mu głowę przekręcili na właściwe miejsce, to umarł biedaczysko.

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzy blondynki lecą samolotem, pierwsza wyrzuca pralkę,druga wyrzuca pranie, trzecia wyrzuca bombę

Policjanci podchodzą do pierwszej dziewczynki i pytają

- Dlaczego płaczesz dziewczynko?

- Bo na moją mamę spadła pralka

Policjanci podchodzą do drugiej dziewczynki i pytają

- Dlaczego płaczesz dziewczynko?

- Bo na moją mamę spadło pranie

Policjanci podchodzą do chłopca i pytają?

- Dlaczego się śmiejesz chłopczyku?

- Bo jak mój dziadek puścił bąka to cała chałupa wybuchła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kowalski pyta szefa:

- Szefie da mi szef urlop bo teściowa przyjeżdża

Szef na to:

- Nie ma mowy1

Kowalski odpowiada:

- Wiedziałem, że z Szefa dobry człowiek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zocha mówi do swego męża, Józka:

- Ty Józek zostaliśmy zaproszeni na bal maskowy.

Józek mówi:

- Ja nie idę, nie mam się za co przebrać.

Zocha odpowiada:

- Najlepiej nie pij, nikt cię nie pozna.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim miał się rozegrać turniej bokserski. Jednak dzień przed turniejem zawodnik radziecki złamał sobie rękę podczas treningu. Na to jego trenerzy sobie myślą:

-"Jeśli nikogo nie postawimy na ringu, to co sobie pomyślą o nas Amerykanie! Musimy kogoś niezwłocznie znaleźć!".

I poszli szukać.

Patrzą, a tu Iwan orze pole. Trenerzy podeszli do niego i mówią:

- Iwan, jak wytrzymasz jedną rundę na ringu bokserskim, to dostaniesz 100 dolarów.

- Ano, wytrzymam... - odparł Iwan.

Nadszedł dzień rozgrywki. Trenerzy radzieccy ustawili Iwana na ringu i obserwują. Walka się rozpoczęła. Iwan stoi pośrodku i rozgląda się, bo przecież tu tak kolorowo, światełka, kamery, pełno ludzi, wszyscy patrzą się na niego. Tylko jakiś facet lata dookoła niego i bije go po twarzy.

Koniec rundy pierwszej.

Trenerzy radzieccy podbiegli do Iwana i mówią:

- Iwan, jak wytrzymasz drugą rundę, to dostaniesz 200 dolarów!

- Ano, wytrzymam.

Rozpoczęła się runda druga.

Iwan znowu się rozgląda dookoła, bo nigdy w życiu nie był na zawodach bokserskich. I znowu jakiś facet lata i bije go po twarzy.

Koniec rundy drugiej. Radzieccy trenerzy podbiegają do Iwana i mówią:

- Iwan, jak wytrzymasz trzecią rundę, to dostaniesz 500 dolarów!

- Wytrzymam, wytrzymam.

Runda trzecia. Iwan znowu się rozgląda i znowu jakiś facet biega dookoła niego i bije go po twarzy.

Koniec rundy trzeciej. Bardzo podekscytowani trenerzy podbiegają do Iwana z entuzjazmem i proponują:

- Iwan, jak wytrzymasz czwartą rundę, to dostaniesz 1000 dolarów!

- Teraz, k*** nie wytrzymam! Teraz mu wpier***!

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Idzie Czerwony Kapturek przez las. Zza krzaków wyskakuje wilk i krzyczy:

- Ściągaj!

- Ale wilku, ja jestem bardzo małą dziewczynką.

- Ściągaj!

- Ale wilku, ja mam dopiero 11 lat.

- Ściągaj mówię!

Kapturek ze łzami w oczach podciągnął sukienkę i zaczął ściągać majteczki.

- Co, srała będziesz? Zegarek ściągaj!

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gość w restauracji zjadł rybę i woła do kelnera:

-Kelner! Duże piwo! Ryba chce pić!

Facetowi przy sąsiednim stoliku jedzącemu kotlet wieprzowy bardzo spodobał się dowcip. Woła do kelnera:

-Kelner! Duże piwo! Świnia chce pić!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewien amerykański turysta żydowskiego pochodzenia wybrał się z wycieczką do Jerozolimy. Zwiedził co było do zwiedzenia, pozostała mu jeszcze Ściana Płaczu czyli Zachodni Mur. Wsiada do taksówki i nie może sobie przypomnieć jaką nazwę nosi to najbardziej znane miejsce modlitw wszystkich Żydów.

- Proszę mnie zawieźć tam gdzie wszyscy Żydzi płaczą i gdzie wznoszą modły...

Taksówkarz zawiózł go przed Urząd Skarbowy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przychodzi gość do baru. Zamawia drinka i daje barmanowi stówę napiwku. Zdziwiony barman pyta:

- Panie, odbiło ci? Tyle napiwku, nie pomyliłeś się, pan?

- Nie. Po prostu byliśmy z dwoma moimi kumplami na rybach i złowiliśmy złotą rybkę, która miała do zaoferowania spełnienie trzech naszych życzeń, po jednym na głowę. Ja sobie zażyczyłem mnóstwo pieniędzy. Więc się pan ciesz, że tyle napiwku dałem.

- A, chyba, że tak.

Następnego dnia przychodzi inny facet do baru. Jest mega przystojny, a za nim ciągnie korowód napalonych kobiet. Siada przy barze i zamawia drinka. Barman pyta:

- Panie, co to ma być? Te wszystkie dziewczyny są z panem?

- Tak. Wie pan. Byliśmy z dwoma kolegami na rybach i złowiliśmy złota rybkę, która miała do zaoferowania spełnienie trzech naszych życzeń, po jednym na głowę. Ja chciałem być tak przystojny, żeby każda laska się za mną oglądała.

Barman mówi:

- Kurde, też bym tak chciał.

Następnego dnia przychodzi do baru facet z wielką pomarańczą zamiast głowy. Zdziwiony barman pyta:

- Panie, masz pan pomarańczę zamiast głowy, co się stało.

Gość odpowiada:

- Byliśmy z dwoma kolegami na rybach i złowiliśmy złota rybkę, która miała do zaoferowania spełnienie trzech naszych życzeń, po jednym na głowę. Ja sobie zażyczyłem, że chcę mieć pomarańczę zamiast głowy.

hehe.

  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pacjent pyta lekarza:

-Panie doktorze a jak z alkoholem?

-No 50 nie powinna panu zaszkodzic.

Następnego dnia lekarz widzi tego faceta kompletnie pijanego.

-Co ja panu mówiłem na temat alkoholu!?

Pacjent odpowiada:

-A co pan myśli że ja sie tylko u pana lecze?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czym różnią się fortepiany od wiewiórek?

Fortepiany nie jedzą orzechów i nie skaczą po drzewach.

hehe.

Edited by Glovis
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio znalazłem takie coś:

Nauczycielka przedstawia nowego ucznia w Amerykańskiej klasie:

- To jest Sakiro Suzuki z Japonii

Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi:

- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historia. Kto mi powie czyje to słowa: "Dajcie mi wolność albo śmierć"?

W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Suzuki podnosi rękę i mówi:

- Patrick Henry, 1775 w Filadelfii.

- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedział: "Państwo to ludzie, ludzie nie powinni ginąc"?

Znowu Suzuki:

- Abraham Lincoln, 1863 w Waszyngtonie.

Nauczycielka patrzy na uczniów z wyrzutem:

- Wstydźcie się. Suzuki jest Japończykiem zna amerykańską historię lepiej niż wy!

Nagle słychać czyjś głośny szept:

- Pocałuj mnie w dupę, pieprzony Japończyku.

- Kto to powiedział!? - Krzyknęła nauczycielka.

Na to Suzuki podnosi rękę i recytuje:

- Generał mac Artur, 1942 w Guadalcanal, oraz Li Lacocca, 1982 na walnym zgromadzeniu w Chryslerze.

- Suzuki to kupa [beeep]! - słychać głośny krzyk sali.

Na co Suzuki:

- Valenino Rossi w Riona Grand Prix Brazili, 2002 roku.

Klasa szaleje nauczycielka mdleje. Nagle otwierają się drzwi i wchodzi dyrektor:

- Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem.

Suzuki:

- Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budżetowej w Warszawie w 2003 roku.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przypomniałem sobie innego suchara. Oto i on:

Pani na lekcji plastyki kazała dzieciom namalować swoja rodzinę. Wszyscy malują, a pani chodzi po sali i przygląda się. Przystaje przy Jasiu, patrzy na jego "dzieło" i pyta się:

- A dlaczego namalowałeś swojemu tacie zielone włosy???

- Bo nie mam łysej kredki, proszę pani.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taaa, Karol rzuca sucharami jak z rękawa. Te dwa mi zapadły w pamięć:

Facet pojechał na wyjazd turystyczny za granicę. Zadekował się w hotelu i kiedy przyszła noc, szykuje się do spania. Nagle patrzy, że po jego pokoju biega mysz. Łapie za telefon i dzwoni na recepcję:

- hello, do you speak english??

- yes, how can i help you

- do you know tom & jerry cartoon??

- yes

- jerry, jerry here

Pewnego dnia córka przychodzi do domu i oznajmia rodzicom:

- drodzy rodzice, postanowiłam zmienić płeć

- no co ty córeczko, jaja sobie robisz???

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro już jesteśmy przy tematach politycznych...

Autokar wiozący grupę parlamentarzystów wypadł z jezdni i rozbił się na drzewie. Miejscowy rolnik, na którego polu doszło do tragedii, pogrzebał ofiary wypadku, a potem zadzwonił po policję. Policjanci po przyjeździe na miejsce zdarzenia zaczęli przesłuchiwać rolnika:

- Czy na pewno wszyscy już byli martwi?

- Niektórzy twierdzili, że nie, ale wie pan jak politycy kłamią...

Share this post


Link to post
Share on other sites

To może kilka ostrzejszych?

Wrzucam w spoiler, coby młodociani nie zaglądali tongue_prosty.gif

Kolejność spadkowa, czyli każdy kolejny mniej ostry od poprzedniego wink_prosty.gif

Z lekarzami (nie dla osób ze słabym żołądkiem)

Siedzi lekarz w pracy, a ludzi co nie miara! Caaaałe tłuuumy.

No i tak siedzi i przyjmuje tych ludzi, wchodzi jeden za drugim, a końca nie widać.

W pewnym momencie przychodzi do niego kolega ginekolog:

-Stary, chodź zrobić sobie przerwę, pokażę ci coś mega dziwnego!

-Gdzie ja pójdę, widziałeś ile ludzi czeka?

-No właśnie! I tak do dwudziestej stąd nie wyjdziesz, więc przerwa dobrze ci zrobi!

-No dobra.

Idą... Mijają gabinety, pielęgniarki i pacjentów. W końcu lekarz nie wytrzymuje i pyta:

-Słuchaj, gdzie my tak właściwie idziemy?

-Do mojego gabinetu. Leży tam kobieta... trup co prawda, ale co tam... Ale słuchaj, normalnie baba ma c*pę jak arbuz!

-Co ty gadasz? Jak to jak arbuz?!

-No co ja ci będę opowiadał, chodź to się przekonasz!

Idą dalej.

W końcu dotarli do gabinetu. Wchodzą, a tam faktycznie leży martwa kobieta.

Lekarz się wystraszył:

-O rany, faktycznie trup! I co teraz!?

-Oj weź się nie przejmuj, taki mamy zawód - ludzie czasem umierają... Ale sprawdź tą c*pę!

Lekarz zagląda kobiecie pod spódnicę, tak patrzy, patrzy...:

-No i co ty gadasz, że jak arbuz? C*pa jak c*pa...

Na to ginekolog:

-E e eee!

Skosztuj...

Z żoną (już nie tak mocne):

Budzi się gościu po imprezie, kac gigant.

Rozgląda się po mieszkaniu, a tutaj na stole dwie oszronione butelki i karteczka:

"Kochany mężu! Tutaj masz dwie butelki zimnego browarka na klina. Gdybyś potrzebował więcej, to rano kupiłam cały sześciopak, więc masz jeszcze cztery w lodówce. W razie czego dzwoń,a ja zwolnię się dziś z pracy i szybciutko do Ciebie przybędę. Całuję, Kochająca Żona"

Gościu zdębiał. Woła syna i pyta:

-Synek, ja wczoraj wróciłem z kwiatami i pierścionkiem za pół wypłaty, czy co?!

-Gdzie tam tato. Wróciłeś nawalony jak szpak, ledwo przeczołgałeś się przez drzwi, a potem krzyczałeś wściekły pytając gdzie się podziały tamte prywatki. Matka stwierdziła, że w tym stanie nie nadajesz się do niczego, więc postanowiła położyć cię spać. Jak zdejmowała ci spodnie powiedziałeś:

-SSsspieprzaj dziffko! Jjjjestem żżżonaty!

O staruszku:

Przychodzi staruszek do lekarza i mówi:

-Panie doktorze, mam straszny problem z życiem seksualnym! Po czwartym razie już nie daję rady!

Lekarz tak patrzy, staruszek ma 80 lat jak nic, przy nodze drewniana laska... No nieźle:

-Oj wie pan, cztery razy to całkiem niezły wynik! No ale skoro mówi pan, że to problem - niech pan pokaże tego żołnierza.

Na co dziadek

wysuwa język

I na rozluźnienie coś delikatniejszego:

Facet przychodzi do recepcji w hotelu i mówi:

-Chciałbym nieśmiało oznajmić, że zasłałem łóżko...

Recepcjonistka:

-Dziękuję bardzo!

Facet:

-Płoszę bałdzo...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś cicho w tym temacie, to zapodam sucharka, który mi się ostatnio przypomniał:

Siedzi facet i ogląda telewizję. Słyszy pukanie do drzwi, więc idzie sprawdzić, kto to. Patrzy przez wizjer. Nikogo nie ma. "Pewnie dzieciaki robią sobie głupie żarty" - pomyślał i wrócił przed telewizor. Za chwilę znów słyszy pukanie. Wstaje, idzie do drzwi, nikogo nie widzi przez wizjer i wraca przed telewizor. Znowu ktoś puka do drzwi. Koleś lekko zirytowany idzie do drzwi, otwiera je, rozgląda się, ale nikogo nie widzi.

- tu, na dole

Koleś zerka w dół, a tam stoi mała śmierć.Przestraszony pada na kolana, zaczyna błagać, żeby go nie zabierała, że to jeszcze nie jego czas, że ma jeszcze mnóstwo rzeczy do zrobienia i tym podobne gadki. Śmierć tego spokojnie wysłuchała i pyta się:

- skończyłeś???

- tak

- to odsuń się. Ja po chomika

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...