Jump to content
  • entries
    112
  • comments
    176
  • views
    6,540

In nomine stultitiae 2

MajinYoda

464 views

Po kilku wpisach przerwy przyszedł czas na MSMa, nie sądzicie? :) Dzisiejszy tekst nie jest aż tak głupi, jak poprzedni (link do pierwszej jego części znajdziecie tu), ale przynajmniej jest o grach. Jednocześnie, po raz drugi w historii bloga, złamałem swoją żelazną zasadę – nie dawać zarobić tym wszystkim Prof. S. Jonalistom! Zresztą - wówczas zrobiłem to dla dokładnie tego samego pisma.

Za dzisiejszy tekst pt. „Gry komputerowe – igraszki ze złem” autorstwa ks. prof. Andrzeja Zwolińskiego zapłaciłem w kiosku 12 złotych polskich i dostałem wraz z nim cały numer Egzorcysty. I wiecie co?

C1mGBSvWEAANu9k.jpg

Źródło: KnowYourMeme

Niemniej, skoro i tak planowałem MSM-a to pomyślałem, by chociaż był świeży… Bo numer jest podpisany jako „październik 2018”, ale lepiej ustawcie sobie jakiś kalendarz obok komputera, bo możecie mieć nieliche wątpliwości – zresztą tak samo jak ja.

Poniższy tekst jest pisany na szybko, ale sądzę, że ująłem w nim wszystko, co trzeba. Będzie też dość krótko. Jesteście gotowi?

Cytat

Gry komputerowe są sposobem relaksu i nauki. Mogą być wstępem do obsługi programów komputerowych, rozszerzają umiejętność postrzegania, refleksu, pomagają rozwinąć zdolność wnioskowania oraz znajomość reguł logicznego myślenia.

Zagaja Autor w pierwszej połowie leadu i nie zwiastuje to tragedii. Niestety:

Cytat

Często jednak zawierają elementy brutalności i okrucieństwa, przez co mogą destruktywnie wpływać na psychikę młodych ludzi.

Mogę uznać – okej. Autor przedstawił dwie strony medalu, własne dwie wizje świata gier komputerowych. Byłoby super, gdyby się tego trzymał…

Cytat

(…)Komputeryzacja i swoboda przekraczania w niej możliwości psychicznych człowieka z wejściem w nieznane, stworzone na jego użytek światy tajemne {?}, dały o sobie znać ze szczególną siłą przy wprowadzeniu do powszechnego użytku tzw. gier komputerowych o treści magicznej.

Czy ktoś z Was tak nazywa te gry? Co się mieści w tym pojęciu? Czy Warcraft 3 jest taką grą? A może Wiedźmin? Ewentualnie Assassin’s Creed?

Cytat

(…)Istota gier RPG (…) polega na odgrywaniu wymyślonych ról w nierzeczywistym świcie stworzonym przez wyobraźnię graczy. Gry te w tak wysokim stopniu symulują realność, że odnotowano akty samobójstw i morderstw powodowanych faktem nieumiejętności rozdzielenia rzeczywistości świata od fikcji gry.

Serio – były takie przypadki? Całkiem możliwe, ale czy to na pewno wina RPGów, czy jednak psychiki gracza i jego osobistej ułomności w kwestii odróżniania fikcji od rzeczywistości? Przecież gdyby każdy tak miał to już dawno ktoś zabiłby tego cholernego smoka, który mi lata nad domem!

Cytat

„(…) Elementy o wyraźnie satanistycznym charakterze są z reguły wplatane do gier utrzymywanych w konwencji fantastyczno-baśniowej. Przykładem może być trójwymiarowa strzelanina Doom II – Hell on the Earth (Zagłada – piekło na ziemi).

I to jest ten moment, w którym wszyscy patrzymy w kalendarze, czy przypadkiem nie wpadliśmy w wir czasoprzestrzenny. Jeśli tak – to z tym tekstem jest wszystko okej (no, chyba, że trafiliśmy w czasy dinozaurów albo, co gorsza, Imperium Lechitów (:P)).

Swoją drogą – kto, przy zdrowych zmysłach, nazwałby któregokolwiek Dooma grą fantastyczno-baśniową?

you-are-stuck-in-a-room-with-demons-dark

Źródło

Cytat

Gra zaczyna się niewinnie: na zdewastowaną wojną jądrową ziemię, opanowaną przez podłych przybyszów z kosmosu, przybywa bohater cyklu i walczy z napastnikami.

Jeśli post-nuklearny świat rządzony przez złych kosmitów to dla Autora „niewinne początki” to ja chyba nie chcę znać jego wizji piekła. Dalej jest o symbolach satanistycznych w Doomie 2, ale to nudne i wielokrotnie na tym blogu opisywane, więc to pominę.

Cytat

(…)Po satanistyczną symbolikę sięgają gry Heretic, Hexen czy Quake.(…)W satanistyczny repertuar wpisała się także gra Diablo.(…) Natomiast w grze Darklands… {itd.}

Nadal jesteście w 2018 roku? Bo ja właśnie obserwuję jak Krzysztof Kolumb dopływa do Bahamów. Myślicie, że powinien mu powiedzieć, że to nie są Indie? I czemu wszyscy tak jakoś dziwnie na mnie patrzą? Co oni – nigdy smartfona nie widzieli?

Bardziej serio – rozumiem, ze Autora brzydzi świat gier komputerowych, ale zwykła przyzwoitość nakazuje przedstawiać najnowsze możliwe źródła. Zapewne takich jest teraz mniej – bo i gier z takich wydźwiękiem jest mniej. Jednakże, jestem pewny, że w ciągu ostatnich, powiedzmy, dziesięciu latach znalazłoby się co najmniej piec tytułów, na które Autor mógłby się powołać. Zróbmy więc dobry uczynek i podrzućmy coś przyszłym ”łowcom satanizmu i okultyzmu w grach komputerowych”. Ja zacznę: jedną z grywanych frakcji w Might and Magic: Heroes VI jest Interno (Piekło), a wśród jej jednostek są Czarty, Niszczyciele i Dręczyciele. Wasza kolej :P.

Przejdźmy dalej:

Cytat

(…)Największym popytem cieszą się gry fabularne, bazujące na zróżnicowanej fabule {???}. Do najprostszej należy wariant z jednym bohaterem {?}. Nieco bardziej skomplikowane są tzw. platformówki – bohater przechodzi przez kolejne etapy-poziomy, widziane przez użytkownika w płaskim przekroju.

Czy ktoś mi łaskawie wyjaśni o co Autorowi chodziło? Wcięło mu część tekstu? Co mają gry fabularne (czymkolwiek w sumie są – chyba chodzi o przygodówki) wspólnego z platformówkami?

Cytat

Specyficznym typem są symulatory {typem gier fabularnych? :O}, dające złudzenie prowadzenia samochodu, kierowania czołgiem, łodzi…ą podwodną, samolotem. Gry strategiczne stanowią odległe echo gier logicznych. W zależności od tematu i wersji istnieje mnóstwo wyjściowych parametrów dla budowania sukcesów wojennych, nowej cywilizacji, konstruowania miasta itd.

Cieszę się, że Autor jednak dostrzega w grach coś ponad satanizm i przemoc (o której za chwilę). Nie wiem czy nazwałbym RTSy „echem” gier logicznych, ale niech będzie.

Cytat

(…)Przemoc stosowana w grach pozwala na osiąganie sukcesów i wysokiej punktacji {?}, co daje poczucie siły i smak zwycięstwa.

Ta, nie to, co w szachach,  stawiany w barach „bokser” czy realna wojna – tam przemoc (w jakiejkolwiek formie) prowadzi tylko do porażki.

Na tym, w sumie, zakończę, bo reszta artykułu to zwykłe przynudzanie o uzależnieniach, usztywnianiu mięśni itp.

Do zobaczenia za tydzień!



0 Comments


Recommended Comments

There are no comments to display.

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×