Skocz do zawartości

Nowy Kącik Yody

  • wpisy
    96
  • komentarzy
    128
  • wyświetleń
    3968

In nomine stultitiae 2

MajinYoda

311 wyświetleń

Po kilku wpisach przerwy przyszedł czas na MSMa, nie sądzicie? :) Dzisiejszy tekst nie jest aż tak głupi, jak poprzedni (link do pierwszej jego części znajdziecie tu), ale przynajmniej jest o grach. Jednocześnie, po raz drugi w historii bloga, złamałem swoją żelazną zasadę – nie dawać zarobić tym wszystkim Prof. S. Jonalistom! Zresztą - wówczas zrobiłem to dla dokładnie tego samego pisma.

Za dzisiejszy tekst pt. „Gry komputerowe – igraszki ze złem” autorstwa ks. prof. Andrzeja Zwolińskiego zapłaciłem w kiosku 12 złotych polskich i dostałem wraz z nim cały numer Egzorcysty. I wiecie co?

C1mGBSvWEAANu9k.jpg

Źródło: KnowYourMeme

Niemniej, skoro i tak planowałem MSM-a to pomyślałem, by chociaż był świeży… Bo numer jest podpisany jako „październik 2018”, ale lepiej ustawcie sobie jakiś kalendarz obok komputera, bo możecie mieć nieliche wątpliwości – zresztą tak samo jak ja.

Poniższy tekst jest pisany na szybko, ale sądzę, że ująłem w nim wszystko, co trzeba. Będzie też dość krótko. Jesteście gotowi?

Cytat

Gry komputerowe są sposobem relaksu i nauki. Mogą być wstępem do obsługi programów komputerowych, rozszerzają umiejętność postrzegania, refleksu, pomagają rozwinąć zdolność wnioskowania oraz znajomość reguł logicznego myślenia.

Zagaja Autor w pierwszej połowie leadu i nie zwiastuje to tragedii. Niestety:

Cytat

Często jednak zawierają elementy brutalności i okrucieństwa, przez co mogą destruktywnie wpływać na psychikę młodych ludzi.

Mogę uznać – okej. Autor przedstawił dwie strony medalu, własne dwie wizje świata gier komputerowych. Byłoby super, gdyby się tego trzymał…

Cytat

(…)Komputeryzacja i swoboda przekraczania w niej możliwości psychicznych człowieka z wejściem w nieznane, stworzone na jego użytek światy tajemne {?}, dały o sobie znać ze szczególną siłą przy wprowadzeniu do powszechnego użytku tzw. gier komputerowych o treści magicznej.

Czy ktoś z Was tak nazywa te gry? Co się mieści w tym pojęciu? Czy Warcraft 3 jest taką grą? A może Wiedźmin? Ewentualnie Assassin’s Creed?

Cytat

(…)Istota gier RPG (…) polega na odgrywaniu wymyślonych ról w nierzeczywistym świcie stworzonym przez wyobraźnię graczy. Gry te w tak wysokim stopniu symulują realność, że odnotowano akty samobójstw i morderstw powodowanych faktem nieumiejętności rozdzielenia rzeczywistości świata od fikcji gry.

Serio – były takie przypadki? Całkiem możliwe, ale czy to na pewno wina RPGów, czy jednak psychiki gracza i jego osobistej ułomności w kwestii odróżniania fikcji od rzeczywistości? Przecież gdyby każdy tak miał to już dawno ktoś zabiłby tego cholernego smoka, który mi lata nad domem!

Cytat

„(…) Elementy o wyraźnie satanistycznym charakterze są z reguły wplatane do gier utrzymywanych w konwencji fantastyczno-baśniowej. Przykładem może być trójwymiarowa strzelanina Doom II – Hell on the Earth (Zagłada – piekło na ziemi).

I to jest ten moment, w którym wszyscy patrzymy w kalendarze, czy przypadkiem nie wpadliśmy w wir czasoprzestrzenny. Jeśli tak – to z tym tekstem jest wszystko okej (no, chyba, że trafiliśmy w czasy dinozaurów albo, co gorsza, Imperium Lechitów (:P)).

Swoją drogą – kto, przy zdrowych zmysłach, nazwałby któregokolwiek Dooma grą fantastyczno-baśniową?

you-are-stuck-in-a-room-with-demons-dark

Źródło

Cytat

Gra zaczyna się niewinnie: na zdewastowaną wojną jądrową ziemię, opanowaną przez podłych przybyszów z kosmosu, przybywa bohater cyklu i walczy z napastnikami.

Jeśli post-nuklearny świat rządzony przez złych kosmitów to dla Autora „niewinne początki” to ja chyba nie chcę znać jego wizji piekła. Dalej jest o symbolach satanistycznych w Doomie 2, ale to nudne i wielokrotnie na tym blogu opisywane, więc to pominę.

Cytat

(…)Po satanistyczną symbolikę sięgają gry Heretic, Hexen czy Quake.(…)W satanistyczny repertuar wpisała się także gra Diablo.(…) Natomiast w grze Darklands… {itd.}

Nadal jesteście w 2018 roku? Bo ja właśnie obserwuję jak Krzysztof Kolumb dopływa do Bahamów. Myślicie, że powinien mu powiedzieć, że to nie są Indie? I czemu wszyscy tak jakoś dziwnie na mnie patrzą? Co oni – nigdy smartfona nie widzieli?

Bardziej serio – rozumiem, ze Autora brzydzi świat gier komputerowych, ale zwykła przyzwoitość nakazuje przedstawiać najnowsze możliwe źródła. Zapewne takich jest teraz mniej – bo i gier z takich wydźwiękiem jest mniej. Jednakże, jestem pewny, że w ciągu ostatnich, powiedzmy, dziesięciu latach znalazłoby się co najmniej piec tytułów, na które Autor mógłby się powołać. Zróbmy więc dobry uczynek i podrzućmy coś przyszłym ”łowcom satanizmu i okultyzmu w grach komputerowych”. Ja zacznę: jedną z grywanych frakcji w Might and Magic: Heroes VI jest Interno (Piekło), a wśród jej jednostek są Czarty, Niszczyciele i Dręczyciele. Wasza kolej :P.

Przejdźmy dalej:

Cytat

(…)Największym popytem cieszą się gry fabularne, bazujące na zróżnicowanej fabule {???}. Do najprostszej należy wariant z jednym bohaterem {?}. Nieco bardziej skomplikowane są tzw. platformówki – bohater przechodzi przez kolejne etapy-poziomy, widziane przez użytkownika w płaskim przekroju.

Czy ktoś mi łaskawie wyjaśni o co Autorowi chodziło? Wcięło mu część tekstu? Co mają gry fabularne (czymkolwiek w sumie są – chyba chodzi o przygodówki) wspólnego z platformówkami?

Cytat

Specyficznym typem są symulatory {typem gier fabularnych? :O}, dające złudzenie prowadzenia samochodu, kierowania czołgiem, łodzi…ą podwodną, samolotem. Gry strategiczne stanowią odległe echo gier logicznych. W zależności od tematu i wersji istnieje mnóstwo wyjściowych parametrów dla budowania sukcesów wojennych, nowej cywilizacji, konstruowania miasta itd.

Cieszę się, że Autor jednak dostrzega w grach coś ponad satanizm i przemoc (o której za chwilę). Nie wiem czy nazwałbym RTSy „echem” gier logicznych, ale niech będzie.

Cytat

(…)Przemoc stosowana w grach pozwala na osiąganie sukcesów i wysokiej punktacji {?}, co daje poczucie siły i smak zwycięstwa.

Ta, nie to, co w szachach,  stawiany w barach „bokser” czy realna wojna – tam przemoc (w jakiejkolwiek formie) prowadzi tylko do porażki.

Na tym, w sumie, zakończę, bo reszta artykułu to zwykłe przynudzanie o uzależnieniach, usztywnianiu mięśni itp.

Do zobaczenia za tydzień!



0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia.

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
×