Jump to content

Moje Fado

  • entries
    348
  • comments
    1,407
  • views
    469,253

Podążając za? Hayao Miyazakim - Między człowiekiem a Ziemią (Nausicaa z Doliny Wiatru)


bielik42

1,699 views

 Share

Podążając za? Hayao Miyazakim - Między człowiekiem a Ziemią (Nausicaa z Doliny Wiatru)

2FtE2Me.gif?1

Nausicaa z Doliny Wiatru/Kaze no tani no Naushika

Występują(głosy): Ichiro Nagai, Goro Naya, Mahito Tsujimura, Numi Shimamoto, Yoji Matsuda

Pierwszy pełnoprawny film (Lupin się nie liczy, bo przecie to taśmówka pod publikę, lecz jakże doskonała) Miyazakiego ? jak wielkie oczekiwania mogłem mieć? Autor wielokrotnie nagradzanego i wciąż żywego w pamięci ?Spirited Away? był prawdziwym postrachem mojego dzieciństwa ? te paskudne, wijące się stwory i dziwaczna, niepokojąca kreska. Bałem się jego filmów, więc ich unikałem. Teraz zaś mam możliwość, by wreszcie naprawić ten błąd, poznać Totoro i latającego prosiaka. Wpierw jednak w me ramiona trafiła niepozorna dzieweczka o imieniu Nausicaa?

Nausicaa-nausicaa-of-the-valley-of-the-wind-32776903-720-411.jpg

Założę się, że powstało co najmniej kilkaset tekstów na temat fascynacji Miyazakiego nastoletnimi, silnymi dziewczynkami. Jasne, można to podstawić pod niemal dowolny powód ? jeszcze nie dziecko, ale nie dorosły, więc inaczej postrzega świat, niezależna, wartka, sprzeciwiająca się swej naturze łagodnej i strachliwej owieczki (czy ktoś widzi taką Mononoke jako poprawną matkę?), ale nasz reżyser nie daje nam powodów ? daje nam bohaterki. Nausicaa była pierwsza i szczęśliwym trafem zostanie zapamiętana jako bohaterka kąśliwego komentarza politycznego dla świata Zachodu?

109243.jpg

Mamy przed sobą nieokreśloną przyszłość ? ludzkość skaziła powierzchnię Ziemi w tak znacznym stopniu, że w większości terenów człowiek nie może swobodnie oddychać i normalnie funkcjonować. Najgroźniejszym dzieckiem skażenia stał się Las Spaczenia, wciąż i wciąż poszerzający swe dziwaczne, surrealistyczne tereny, porastając miasta i wsie radioaktywnym kwieciem i zapełniając je broniącym go rojami gigantycznych owadów. Najpotężniejszymi potworami są Omhy ? gąsienicowate, wielookie, grubo opancerzone gąsienice, niemal niezniszczalne i straszne w swym gniewie. Ludzkość uciekła przed koszmarem lasu wysoko w góry, gdzie powróciła do uzyskiwania energii z wiatru no, przynajmniej część ludzkości?

Jedną z takich ?wietrznych? osadników jest tytułowa Nausicaa ? księżniczka Doliny wiatrów. Jest to jednak kompletnie inna księżniczka niż te, które zasiedlają krainy Disneya. Nausicaa jest sprytna, zaradna i żywiołowa, potrafi doskonale pilotować mały, mewo-podobny wehikuł, zna się na toksycznym lesie, jest łagodna wobec Owadów, nie chcąc ich krzywdzić, w odróżnieniu do całej reszty ludzkości. Niestety nie wszyscy podzielają jej opinie ? nasza bohaterka ratuje na pustyni świetnego wojownika ? Lorda Yupę, nieco podobnego do Gandalfa i wraz z jego przybyciem do Doliny Wiatrów rozpoczynają się kłopoty, wpierw z nieba spada gigantyczny statek innej ludzkiej nacji. W płomieniach ginie cała załoga, w tym księżniczka owej nacji, a jedyną pozostałością po pojeździe jest ogromne, żywe i pulsujące ?coś?.

Nausica-of-the-Valley-of-the-Wind-nausicaa-of-the-valley-of-the-wind-27674370-1224-842.jpg

Na właścicieli podejrzanego przedmiotu nie trzeba długo czekać ? następnego dnia pojawiają się w glorii i chwale, mordując ojca Nausicii, łapiąc wszystkich cywili i otaczając ich zbrojnym kordonem czołgów i rycerzy w pancernych płytach. W tym momencie dowiadujemy się też, że nasza bohaterka to niezła wojowniczka, bowiem potrafi zasiec kilku napastników na raz! Ogólnie jakoś ludzkie życie nie jest u Miyazakiego ważne ? nie dość, że we wspomnianej katastrofie ginie co najmniej kilka setek ludzi (!), to jeszcze później dzieją się takie rzeczy, że aż włosy dęba stają (patrząc pod kątem ?to tylko bajka?). Wracając do historii ? dzieje się sporo. W kabałę wplątuje się trzecia ludzka nacja, w tym wojowniczy rówieśnik Nausicii ? Asbel, stampende w wykonaniu Ohmów i gigantyczny, topniejący wojownik, posiadający moc miotania laserem o mocy bomby atomowej. Wyobraźnia Miyazakiego szaleje, co osobiście bardzo mi odpowiadało.

nausicaa_valley.jpg

Oglądając przygody latającej księżniczki wiatru możemy zaobserwować u reżysera nie tylko pączkującą fascynację młodocianymi bohaterkami, ale również powtarzające się w późniejszych filmach elementy, jak gigantyczne, latające maszyny (podobne do owadów, poza tym mamy? same gigantyczne owady!), dynamiczną walkę wręcz, tajemnicze cywilizacje i drugie dna wielkich tajemnic, w tym przypadku skrywanych przez samą bohaterkę i Las Skażenia. Wspominałem, że film ten był komentarzem politycznym ? tak rzeczywiście było. O ile w Stanach Zjednoczonych film został nagrodzony niezłą obsadą do dubbingu (m. in. Patrick Stewart i Uma Thurman), to jednak został poddany cenzurze, która wycięła ok. 32 minuty pierwotnej produkcji. Patrząc na oryginał trudno się amerykańskim cenzorom dziwić ? gigantyczna ludzka nacja, atakująca mniejsze państwa z pseudo-powody ?niesienia dobra i pokoju?, brzmi znajomo, czyż nie? Co ciekawe, znacznie gorzej film poradził sobie w krajach po wschodniej stronie żelaznej kurtyny ? tam film został kompletnie zakazany, głównie z powodu wybuchu w Czernobylskim reaktorze, przedostało się zakażenie, więc lepiej nie dopuszczać do kina produkcji o świecie po katastrofie atomowej. Na szczęście dziś już o całej sprawie zapomniano, choć przez ten fakt Nausicaa nigdy w Polsce znana nie była ? raz na nią trafiłem, przełączając przypadkowo na TVP Kulturę.

3943_3.jpg

Może słówko o oprawie graficznej, a ta jest nawet dziś powalająca ? niezwykle malownicze lokacje, charyzmatycznie narysowane postacie, piękno radioaktywnego lasu ? nie sposób nie zakochać się w tym świecie. Do tego rysownicy dorzucili nam niezwykle artystyczne sceny z polami złotej trawy, udźwiękowione bardzo przyjemnym nuceniem małego dziecka. Zarówno statki powietrzne, jak i projekt owadów to prawdziwy majstersztyk, warty zobaczenia. Wracając do dźwięku ? ścieżka jest porządna i wpada w ucho, nieco problemów miałem jednak z głosami postaci, które brzmiały nieco sztucznie ? czasami łapałem się na tym, że wychwytuję głosy typowo ?nagrywane? w studiu i niepoddane obróbce, tj. brzmiące po prostu sztucznie.

tumblr_lb97yfSmDA1qb2sjko1_500.gif

?Nausicaa z Doliny Wiatru? okazała się być kawałkiem niezwykle strawnego anime, a do tego bardzo artystyczną wizją, bardzo przyjemną do oglądania. Patrząc teraz wstecz, na początki innych reżyserów, przedstawianych przeze mnie w tej serii, muszę przyznać, iż to dzieło Miyazakiego najlepiej zachęciło mnie do poznania całej jego ? a przede wszystkim studia Ghibli ? twórczości. Polecam każdemu, kto kiedykolwiek widział choć jeden film Miyazakiego.

Zwiastun

 Share

7 Comments


Recommended Comments

A mnie Nausicaa nie powaliła. Ładne toto, początki intrygujące, ale potem było słabiej, zakończenie zaś sprawiało wrażenie zrobionego pośpiesznie, żeby nie rzec - na odwał.

Link to comment

Mnie w Nausice podobało się to, że - obok Porco Rosso - jest stosunkowo mało "odjechana". Tzn. setting jest fantastyczny (i to w obydwu tego słowa znaczeniach), ale nie jest taki, jak pozostałe produkcje Ghibli, i bez znajomości japońskiej kultury można to wszystko jako tako ogarnąć.

o mocy bomby wybuchowej.

Auć.

O ile w Stanach Zjednoczonych film został nagrodzony niezłą obsadą do dubbingu (m. in. Patrick Stewart i Uma Thurman), to jednak został poddany cenzurze, która wycięła ok. 32 minuty pierwotnej produkcji.

Ale w tym momencie mówisz o dwóch wersjach. Gdy wydano ocenzurowano wersję, aktora czytającego Asbela jeszcze nie było na świecie. Wersja z Alison Lohman, Patrickiem Stewartem, Umą Thurman i Shią LaBeoufem ma wszystkie sceny z tego co pamiętam.

Link to comment

Razem z "Ruchomym Zamkiem Hauru" (to zakończenie...) podobał mi się najmniej ze wszystkich filmów Miyazakiego, które oglądałem (widziałem jeszcze "Porco Rosso", "Spirited Away" i "Księżniczkę Mononoke"). Po prostu widać, że jest najstarszy. To, co dla Sergiego było atutem (mało "odjechany"), dla mnie było wadą. Co nie znaczy, że film jest zły, bo to nadal wysoka półka pełnometrażowych animców.

  • Upvote 1
Link to comment

Animca nigdy nie widziałem, ale uwielbiam mangę, którą kiedyś mi się zdarzyło czytać. Pewnie nie ma wersji PL na naszym rynku, prawda (mangi)? Bo chciałbym mieć ten tytuł w swojej biblioteczce.

Link to comment

@Rankin - mi się zakończenie podobało pod wzglęem artystycznym - to nucenie i złote pola, niemal łezkę uroniłem :P, ale z tym pośpiechem możesz mieć rację - Miyazaki zaczął anime w takcie tworzenia mangi (co odpowiada jednocześnie pytaniu Stillborna) - pisał mangę w trakcie a także i po wydaniu anime (ma chyba z 5 tomów), no i w polsce raczej się go nie znajdzie, aczkolwiek po angielsku - kto wie.

@Sergi

Z tą bombą to będzie mnie prześladować po nocach, ale tak to jest, jak się uprawia speedwriting. No i dzięki za wspomnienie o dwóch wersjach amerykańskiej edycji, nie wiedziałem o tym, niestety

@Elano - w sumie ciężko szukać odjechania w pierwszej produkcji, na porządne odjazdy jeszcze przyjdzie pora, a przecie każdy musi jakoś wystartować, czyż nie? ;)

@Aroniusz - cóż, może i jest, lecz według mnie daleko mu od przeginania na stronę zielonych. Fakt faktem człowiek nie żyje zbyt dobrze z naturą i chyba to chciał pan M powiedzieć.

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...