Jump to content
  • entries
    161
  • comments
    916
  • views
    177,956

A Dark Room - smakowity rogal


Sergi

871 views

 Share

the room is cold.

the fire is dead.

Tak zaczyna się przygoda z jedną z lepszych gier, w które grałem w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Bez intra w FullHD i dźwięku w DTS. Od początku do końca towarzyszy mi tylko tekst.

Niektórym może się to wydawać nie do wiary, ale tyle wystarczy do dobrej zabawy.

Na początku lat '80 grupka zapaleńców postanowiła przenieść grę RPG na komputery. I to całkiem dosłownie - Nie było grafiki ani dźwięków, tylko wypisany na ekranie tekst, który "normalnie" wypowiedziałby mistrz gry. Tak samo działało to w drugą stronę - postać gracza kontrolowana była poleceniami w rodzaju GO NORTH. Gatunek gier został nazwany 'roguelike' od gry Rogue. Później wykształcił się z niego jeszcze MUD(Multi-User Dungeon), czyli rodzaj prymitywnego MMO.

Ale technika poszła naprzód, pojawiły się komputery mogące pomieścić ogromne światy i wyświetlić zaawansowaną grafikę i tekstówki straciły na popularność.

rogue-2.jpg

Oryginalny Rogue, jak na standardy tego typu gier jest graficznie wypasiony

W błędzie będzie jednak ten, kto sądzi, że ten gatunek wymarł. Wywodzący się z rogali Dwarf Fortress wciąż trzyma się dobrze, a w Menu Black Ops można było znaleźć komputer z zainstalowaną tego typu grą. Rogali z krwi i kości jest teraz mniej, ale wciąż można trafić na prawdziwe perełki. Jedną z nich jest Dark Room.

darkroom1.png

I to w zasadzie tyle

ADR to na pierwszy rzut oka prymitywny, przeglądarkowy rogal. Opisy są skąpe, interfejs tak prosty, jak to tylko możliwe. Nawet użyta czcionka sprawia wrażenie pracy zaliczeniowej mało ambitnego studenta. Ale w miarę popychania fabuły naprzód zaczynamy dostrzegać zamysł twórcy i doceniać jego dzieło. Od innych tego typu gier odróżnia go przede wszystkim nacisk na elementy strategiczne. Zanim zaczniemy wyprawę naszym bohaterem, musimy założyć i rozwinąć wioskę, która dostarczy nam niezbędnego sprzętu. Oprócz tego położono nacisk na crafting - bez zbierania i wymieniania zębów na łuski i futer na węgiel ani rusz.

Kolejna różnica to setting - to, co na początku wydaje się wczesnym średniowieczem, po pewnym czasie okazuje się w istocie post-apo. Bez zdradzania zbyt dużej ilości szczegółów powiem tylko, że świat przedstawiony jest bardzo ciekawy.

Niestety, ta skamielina ma też swoje wady - przede wszystkim wymaga odzwyczajenia się od tego, że wszystko dzieje się w takim tempie, jak nam się podoba i w sposób, który da nam szansę na reakcję. Osoby nie nawykłe do gier w rodzaju Dark Orbit może na przykład irytować, że trzeba czekać z założonymi rękami dobrą godzinę, aż wioska przerobi dostateczną ilość surowców na kompas. Tylko walka wymaga od nas szybkich reakcji, cała reszta za zbyt szybkie klikanie raczej karze. Natomiast tych, którzy z takimi niewygodami sobie radzą, zniechęcić może fakt, że gra kiepsko radzi sobie z save'ami - teoretycznie sama zapisuje postęp, a pomiędzy maszynami możemy przenosić gruby kawałek kodu, ale nikt nie da gwarancji, że któryś ze stanów się skopie i stracimy wszystko, co z takim wysiłkiem uzbieraliśmy. Lepiej więc nie ginąć i nie kombinować wink_prosty.gif

Sama gra jest raczej krótka, ale jeśli lubicie tego typu zabawę, to prawdopodobnie najlepsze, czego możecie spróbować przed premierą Wasteland 2.

Za podrzucenie gry serdecznie dziękuję Alaknárowi.

 Share

4 Comments


Recommended Comments

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...