Jump to content

Moje Fado

  • entries
    348
  • comments
    1,407
  • views
    468,987

Podążając za... Melem Brooksem cz. X - Jedyny Robin Hood z brytyjskim akcentem! (Robin Hood i Faceci w Rajtuzach)


bielik42

3,128 views

 Share

Podążając za... Melem Brooksem cz. X - Jedyny Robin Hood z brytyjskim akcentem! (Robin Hood i Faceci w Rajtuzach)

sxtrChO.jpg?1

Robin Hood i Faceci w Rajtuzach/Robin Hood and Men in Tights

Występują: Cary Elwes, Richard Lewis, Roger Rees, Amy Yasbeck, Dave Chapelle

Gdybym miał powtarzać suche fakty, że opisywany poniżej film jest prostą parodią wydanego w 1991 r. filmu ?Robin Hood: Książę złodziei?, to byłoby to świętokradztwo i zbezczeszczenie lub po prostu uproszczenie. ?Robin Hood i Faceci w Rajtuzach? o chyba najbardziej znany film Mela Brooksa, puszczany przez polską telewizję rok w rok, sezon w sezon, zmieniając właściwie tylko kanał (aczkolwiek niegdyś dominował Polsat). Z jednej strony ? dobrze, z drugiej ? trochę szkoda*, ale przejdźmy może do filmu?

Zawsze, kiedy kręcą film o Robin Hoodzie, muszą sfajczyć nam wioskę.

robinhoodmentights5312.jpeg

Historię Robin Hooda zna niemal każdy ? powracający z krucjaty młody arystokrata zastaje w Wielkiej Brytanii chaos i tyranię, więc nie zważając na wszelkie przeszkody postanawia złego uzurpatora pokonać, po drodze zdobywając wielkiej urody księżniczkę i pokonując przebrzydłego szeryfa z Nottingham, mając oczywiście poparcie miejscowej biedy. I to samo dzieje się i w tym filmie, ale w takim stylu, że Disney, Costner, i tym bardziej Russel Crowe mogą się schować. A jest tak, ponieważ Mel Brooks zmieszał w tym filmie dosłownie wszystko, co tylko wcześniej stworzył.

04_robin_hood_men_in_tights_bluray.jpg

We?are men, we?re men in thights

Zresztą oto skrócony opis tej absurdalnej historii ? Robin Hood wraca z krucjaty do swej średniowiecznej Brytanii, gdzie spotyka czarnoskórego Achoo (Apsika) i razem z nim robi porządek ze złymi rycerzami króla. Następnie wyrusza wraz z nowym przyjacielem do swych posiadłości, właśnie oddalającymi się z rozkazu króla. Po wielkiej fortunie pozostał Robinowi jedynie wierny i ślepy sługa Blinkin (Zezuj). Chwilę potem Robin spotyka na swej drodze przebrzydłego szeryfa z Rottingham (Roger Rees), zyskuje kolejnych kompanów, a sam bohater postanawia dać nauczkę nowemu władcy. Na uczcie poznaje przecudną Lady Marion (Amy Yasbeck) i zakochuje się w niej w tej samej chwili. Następnie leci już z górki ? tworzenie ?gromadki? z chłopów, turniej, walka, ślub/egzekucja itd. Itp. I byłoby to wszystko nudne, gdyby nie doświadczenie komediowe Mela Brooksa.

robinhoodmentights3603.jpg

Jeżeli darujesz mu życie, zrobię najobrzydliwszą rzecz na świecie.

Spójrzmy na to po kolei ? Główny bohater (Cary Elwes) jest wygadanym i sprytnym awanturnikiem, bardzo przypominającym innego cwaniaka, a mianowicie Ostapa z ?Dwunastu Krzeseł?. Towarzyszy mu zabawny sługa (niczym Igor z ?Młodego Frankensteina?). Rzecz się dzieje w średniowieczu (?Historia świata: Część pierwsza?), jednym z głównych pomagierów Robina jest czarnoskóry Achoo (?Płonące siodła?), bardzo często bohaterowie są niepokojeni przez ekipę filmową (?Lęk wysokości?, ?Kosmiczne jaja?) i znajdziemy tu typowy żart o wzwodzie (?Nieme kino?, ?Smród życia?). Poza tym występuje tu też Mel Brooks w roli rabina (niemal wszystkie jego filmy), a także kilka gwiazd kina, jak np. Patrick Stewart (znów ?Nieme Kino?). No i byłbym zapomniał ? swój udział w filmie ma też Dom DeLuise, czyli aktor, który występował u Brooksa nadzwyczaj często (wymienimy tylko rolę ojca Fiodora z ?Dwunastu krzeseł?). A także humor ? przede wszystkim humor, głupkowaty, idiotyczny i niezwykle zabawny.

BDDefinition-MenInTights-d-1080.jpg

We may look like a pansies

Nie mam zamiaru tu przytaczać samych gagów, bo to głównie dla nich warto po ten film sięgnąć (o ile ktoś go jeszcze nie widział), a potem sięgnąć raz jeszcze, i jeszcze, i jeszcze, i jeszcze. Coś w tym filmie takiego jest, że śmieszy nieustannie, nieważne ile razy się go widziało. ?Robin Hood i faceci w rajtuzach? jest przeładowany skeczami i żartami w takim stopniu, że tu właściwie nie ma minuty bez okazji do śmiechu. Nawiązania do wcześniejszych filmów Brooksa, parodie innych kreacji aktorskich (Dom DeLuise udaje Marlona Brando z ?Ojca Chrzestnego?), parodie historii, parodie gatunku, parodie parodii i satyra na parodie parodii. Tak wiele tu tego jest. I do tego nie ma tu żartów niskiego polotu, wszystkie ciekawe, złośliwe i gryzące. Faktem jest, że im więcej się o filmach w ogóle wie, tym większą radość da seans Brooksowego Robin Hooda. Od strony technicznej nie gryzie nic, aktorskiej ? również nic, humorystycznej ? jest lepiej niż może, filozoficznej? A po co to tu komu? Czysta rozrywka, proszę państwa, być może najczystsza w historii komediowego kina USA (wolę Monty Pythona). Oglądać warto, za każdym możliwym razem.

*-szkoda, bo starsze filmy Brooksa nie są tak często puszczane, a ?Dwanaście krzeseł? jest warte takiej reklamy.

Zwiastun

Youtube Video -> Oryginalne wideo
 Share

14 Comments


Recommended Comments

Co tu dużo gadać - film jest świetny! Oglądałem go już tyle razy, a gagi wciąż śmieszą jak za pierwszym. Ba! Za każdym razem udaje mi się wyłapywać nowe nawiązania, które przegapiłem podczas poprzednich seansów.

Link to comment

Finally. Chyba najlepsza parodia w historii kina. Szeryf Rottingham to absolutny majstersztyk. Jego rozmowy z Janem dosłownie miażdżą. Nie mogło oczywiście zabraknąć wiedźmy, której radzi się książe. Jest tam jedna taka scena jaka dodaje różne składniki, wrzuca na patelnie, jakby chciała wróżyć, aż wreszcie "jak chcesz znać przyszłość to zatrudnij sobie wróżkę" i nagle okazuje się, że ona tam robi za kucharkę xD

Pamiętam jak chodziłem do szkoły to ten film był na ustach wszystkich. Scena walki nad "brodem", zamek, sycylijscy mafiosi. "Celowałem w kata". Po prostu wymieniało się co lepsze cytaty z Robin Hooda. No i całkiem przyzwoite sceny walki jak na parodię.

  • Upvote 3
Link to comment

Wspominałem już wcześniej, że Faceci w Rajtuzach parodiują wersję z Costnerem może nawet mniej niż dużo starszą i legendarną wersję z Errolem Flynnem (gorąco polecam). Generalnie można uznać, że jeśli jakaś scena nie parodiuje pierwszego, to parodiuje tego drugiego. A czasem i tak parodiuje tego drugiego, bo Książę Złodziei wiele scen przeniósł żywcem

  • Upvote 2
Link to comment

Ten tekst przypomniał mi, że już dawno tego filmu nie oglądałem i powinienem go sobie odświeżyć...

Jeśli chodzi o tłumaczenie telewizyjne, polecam to od TVP1 (podpisuje się pod nim Elżbieta Gałązka-Salamon) - świetne zrobione i naprawdę zabawne. Bo to z Polsatu jest popsute kompletnie.

Link to comment

Ej, ten film jest świetny. Tę produkcję powinni na wojnach puszczać to by się ludziom wystrzeliwywać odechciało. Zaraz go ponownie obejrzę i sobie przypomnę dlaczego mi się tak podoba xD

poznaje przecudną Lady Marion

Tu jest jedyny zgrzyt w filmie bo księżniczka jest do wychędożenia, a tu się okazuje, że nie jest w moim typie. Smutek... protestuje.gifmad.gifdown.gif

Jeśli chodzi o tłumaczenie telewizyjne, polecam to od TVP1 (podpisuje się pod nim Elżbieta Gałązka-Salamon) - świetne zrobione i naprawdę zabawne. Bo to z Polsatu jest popsute kompletnie.

A moje zdanie jest takie; tłumaczenia to syf. Oglądajcie bez tego udziwnienia bo, proszę sobie uświadomić, "pani Ania z biura tłumaczeń nie jest śmieszna" ;***

Link to comment

Zgadzam się z Xerberem, że film warto oglądać wiele razy, żeby poznać wszystkie smaczki. Na początku nie skapnąłem się, że dzieciak uciekający przed ludźmi szeryfa to aluzja do Kevina samego w domu, nie rozumiałem o co chodziło z tym "naprężającym się" mieczem wink_prosty.gif Dla mnie film bombowy także dlatego, bo lubię również film z Costnerem.

PS Czy tylko mi się zdawało, ale opata mającego udzielić ślub grał Benny Hill?

PS 2 Nie mógł grać, bo już nie żył...

EDIT: Jeśli już polecamy filmy, to sam poleciłbym Ivanhoe z m.in. Johnem Rhys-Davisem w jednej z głównych ról. Jeden z lepszych filmów kostiumowych jakie oglądałem.

  • Upvote 1
Link to comment
PS Czy tylko mi się zdawało, ale opata mającego udzielić ślub grał Benny Hill?

Grał gościu z Abbota i Costello. Tak, grający Abbota. Mam nadzieję, że kolejny żart wychwycony :)

  • Upvote 1
Link to comment

A kto pamieta serial telewizyjny "Robin Hood" w rezyserii tegoz Mela Brooksa? IMO znacznie lepszy niz ten film. W poznych latach 70-tych emitowala go TVP.

A z calego filmu najbardziej pamietam "...i odwolac Boze Narodzenie!!!" rozzlosczonego brakiem sympatii ze stronu ludu szeryfa.

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...