Jump to content
Cardinal

Dla odmieńców - industrial, doom, space, symphonic etc.

Recommended Posts

Topik bardziej ogólny - jeżeli nie wiesz gdzie wpasować się z zespołem, albo gra on niewymieniony gdzie indziej typ metalu - to pisz tutaj. Industrial, space, doom, elektro, melodic, symphonic, fantasy - co komu przyjdzie do głowy - to tutaj.

Link to comment
Share on other sites

Guest Deathsane

A co sadzicie o System of a Down (to absolutnie nie jest nu-metal - prosze mnie nie cenzurowac:)? Graja nowoczesnie, ciezko, czasem "polamanie" no i gosciu ma duze mozliwosci wokalne.

Czy ktorys z odmiencow:) slyszal Red Harvest - to jest kapela. Bardzo ciezki, odhumanizowany metal z chorymi samplami. Wokalista raczej sie drze niz growluje i czesto uzywa roznych efektow --> niesamowite.

Czasem wrecz pojawiaja sie elementy techno.

A propos ktos slyszal And Oceans... "I.A.M.G.O.D."(albo jakos tak - nie jestem pewien tego tytulu)? Tam tez sa beaty a fajnie sie tego slucha.

Ale to musi byc naprawde ciezka muza zeby taki beat byl tylko jednym z elementow, a nie jedynym slyszalnym.

Dlatego bardziej mi odpowiada Red Harvest bo And Oceans... to w sumie post black.

Link to comment
Share on other sites

Guest Chess_Board
Czy ktorys z odmiencow:) slyszal Red Harvest - to jest kapela. Bardzo ciezki, odhumanizowany metal z chorymi samplami. Wokalista raczej sie drze niz growluje i czesto uzywa roznych efektow --> niesamowite.

Czasem wrecz pojawiaja sie elementy techno.

Red Harvest wymiata! Ten zespol momentami niszczy! Jesli ci sie to podoba, to powinienes poszukac "Black Crypt Worship" TOMB, zero gitar, klimat dosc podobny... Mozna to wlasnie nazwac muzyka dla "innych"; kompletne zniszczenie...

Link to comment
Share on other sites

Guest QUSHOL

wczoraj pisałem o HIM ale godzine później jużtego posta nie było :evil: no więc grają oni gatunek zwany "LOVE METAL" polecam płytki Greatest lovesongs vol. 666 i LOVE METAL. Kolejny zespół to SISTERS OF MERCY mówią różnie jako to gatunek lecz ja uważam że jest to gothic-metal

nom, skoro go nie bylo, to po co go piszesz znowu? Nastepny taki wyskok z HIMem i ladujesz w ostrzezeniach. A co do Sisters of Mercy, to jest to jeden z tworcow gothicu, a nie gothic-metalu. Pozdro i pilnuj sie nastepnym razem - eRyahXa0S/Darth Wojtex

Link to comment
Share on other sites

QUSHOL - i dziwisz się, że zniknął? HIM gra love rocka, a nie metal (love metal to grał - z ręką na sercu - na pierwszej płycie) Może sobie podarujmy, bo nazywanie tego metalem jest obrazą dla gastunku :) A Sisters of Mercy ma tyle z metalem wspólnego, że Paradise Lost nagrał ich cover :) To taki rock, może trochę progresywny, może trochę alternatywny, ale metalu tam tyle, co w górskiej chacie.

Red Harvest - przyznam, że się zainteresowałem, na razie jednak nie mogę znaleźć nigdzie tej przyjemności w sieci ;] Any help?

co sadzicie o System of a Down (to absolutnie nie jest nu-metal - prosze mnie nie cenzurowac:)? Graja nowoczesnie, ciezko, czasem "polamanie" no i gosciu ma duze mozliwosci wokalne.
No... to nie jest nu-metal, bo to w ogóle nie metal :) SOAD wyznacza nowy gatunek w muzyce, na razie niepowtarzalny, roboczo przeze mnie nazwany rumuńskim rockiem ;] Ale ich styl mi się podoba, coś takiego było potrzebne scenie muzycznej. Chop Suey, ATWA, Aerials czy Sugar to małe brylanciki :wink:
Link to comment
Share on other sites

Guest Chess_Board

Harvest:

http://www.redharvest.com/ - jest sekscja "dowload" wiec mozesz sobie popatrzec tam, czy ci odpowiada. Jesli chcesz Tomb'a to powiedz, moge ci cos na mejla wyslac, bo rozpowszechnianie mp3, ktorych normalnie nie da sie dostac nie jest chyba piractwem, nie? :)

Link to comment
Share on other sites

Space ? To jest taki typ metalu ?

Ciezko okreslic.. w kazdym razie, Infra Galaxia Samaela jest wlasnie taka kosmiczna. Tak wiec, bylaby to muzyka rockowa /od biedy metalowa/ z duza iloscia podnioslych klawiszy :)

A co do SoaDu.. no.. nu-metal, ale rpzynajmniej mozna posluchac, wiec tym razem nie wykasuje wam postow :wink::wink:

Link to comment
Share on other sites

Guest Chess_Board

a ja mam pytanie do ciebie, Darth_Wojtex, bo widze ze sie troche na Samaelu znasz: jak sie nazywa plyta z czarym tlem i bodajze fioletowym ksiezycecm na okladce?

Space metal? A to nie to samo co Cosmic? Posluchaj Lacuny Coil, taka kicha powermetalowo-kosmiczna - czyli beznadziejna... nie trawie takich rzeczy...

Link to comment
Share on other sites

a ja mam pytanie do ciebie, Darth_Wojtex, bo widze ze sie troche na Samaelu znasz: jak sie nazywa plyta z czarym tlem i bodajze fioletowym ksiezycecm na okladce?

Passage. Mi sie zdaje, ze tam ogolnie tlo jest czarno-fioletowe a ksiezyc raczej bialy :lol: :lol:

Space metal? A to nie to samo co Cosmic? Posluchaj Lacuny Coil, taka kicha powermetalowo-kosmiczna - czyli beznadziejna... nie trawie takich rzeczy...

Lacuna Coil to gothic metal. Space metal, to przede wszysdtkim Infra Galaxia Samaela. Jeszce Star By Star The Kovenanta. Ogolnie muzyka kosmiczna, elektrocznina, zimna, taka odlegla, ogolnie bardoz fajna :)

Link to comment
Share on other sites

Guest Chess_Board

oo, widze, ze bede sie musial tym space metalem zainteresowac... nigdy sie raczej nie bawilem w takie rzeczy. Lacuna Coil jest okreslana jako Cosmic Metal, a ten ksiezyc... nie wiem, wazne ze mial byc ksiezyc :D

Link to comment
Share on other sites

Guest Chess_Board

wetne sie - Symfoniczny metal... to taki z orkiestra itd.? W takim razie moze ci sie spodobac Therion - prawde mowiac nie wiem co to takeigo teraz gra, bo w bolach trawie i tak tylko pierwszy album, ale moja dziewczyna mowila, ze calkiem dobre... prawdopodobnie na oficjalnej bedzie pare mp3 do sciagniecia, ich sajt to bodajze... www.megatherion.com

Link to comment
Share on other sites

Tjaa, Therion to najlepszy przedstawiciel symphonic metalu. Podobnie można zaliczyć np. Rhapsody (choć to taki fantasy-symphonic-power) ale również Metallikę, kiedy grała z orkiestrą... Ogólnie by był symphonic orkiestra musi być ;]

Space = cosmic. Np. Claymore. A Lacuna Coil grała kiedyś space-gothic. Teraz już tylko gotyk ;]

LOL, Chess, pierwsza płyta Theriona to blek... Jeżeli to ci nie podchodzi to do inynch się nie zbliżaj :D

Link to comment
Share on other sites

Guest Chess_Board
LOL, Chess, pierwsza płyta Theriona to blek... Jeżeli to ci nie podchodzi to do inynch się nie zbliżaj :D

No wlasnie, to black, ale w cholere zerzniety z "Drawing Down The Moon" Beheritu, i dlatego mi nie podchodzi - bo jesli chce posluchac czegos w tym stylu, to wlacze Beherit a nie Therion... chociaz moze to Death.. nie wiem, sluchalem tego dwa razy w zyciu i niezbyt mi podeszlo - wszak moja dziewczyna to ma a nie ja. A reszta plyt... no dobra, nie zblize se do tego :D

Link to comment
Share on other sites

Nic dziwnego, że blek w wykonaniu Theriona jest cienki - w końcu przeznaczeniem Theriona nie było granie bleku lecz syphonic metalu ;]

Jeżeli lubisz eksperymenty, to ściągnij sobie Birth of Venus Illigitima, Wine of Aluqah, Nifelheim, Deggial lub Raven of Dispersion. IMO najlepsze co może zaproponować Therion, a Theron jest najlepszy w swojej klasie :)

Link to comment
Share on other sites

Guest nemesis enforcer
Aha ... mam prosbe do Cardiego. Czy moglbys mi podac jakis przyklad Symphonic Metalu ? Bo ja cos szukam w pamieci i znalezc nie moge.

Pozdrawiam

istnieje taki dosc zabawny zespol Bal-Sagoth: symfoniczno - klawiszowy black metal, ze strasznie przesadnym, kosiczno-epickim feelingiem - kolejne plyty opowiadają jakąs kosmiczną sage itd. tak czy siak swietna zabawa

http://www.bal-sagoth.co.uk/

Link to comment
Share on other sites

Ach, Bal-Sagoth. Najlepsza kapela grające symphonic war metal. Trochę tam bleku (wokal) trochę space albo fantasy (zależnie od płyty). Najlepsze jest to, że każda płytka jest swoistym concept-albumem opowiadającym jakąś historię. Z chęcią wyposażyłbym się w taką. Tymczasem Bal-Sagoth można spokojnie uznać za przeciwieństwo Theriona w symphonic metalu :)

Link to comment
Share on other sites

Guest Chess_Board

...Kardynale, mozesz wyjasnic mi twoje pojmowanie slowa War Metal? Wedlug mnie to raczej troche inna muzyka niz Bal Sagoth... dlatego interesuje mnie twoja definicja...

Link to comment
Share on other sites

Mhm, zapamiętaj sobie, że ja zawsze przekręcam nazwy gatunków. Wiem, że war metal skupia się na brutalności i jakiejś prymitywności, żadnej techniki czy melodyjności... Krótko mówiąc - nie słucham ;]

Więc zastępczo pożyczyłem sobie ten termin do wszystkich kapel grających wojennie (czyli coś jak marsze, z mocnym rytmem etc.) Ale dobrze, żę pytasz, bo u mnie nic pewnego :P

Link to comment
Share on other sites

Guest Chess_Board

Ja raczej takich, co "wojennie" graja nazwalbym Epickimi :). Wedlug mnie WAR metal charakteryzuje sie pragnieciem wojny, ekstremalnoscia, paskami z nabojami, totalnym zniszczeniem i ogolnym rozpierdzielem ;). Vide Sadex :)

Jesli to zas muzyka dla odmiencow, to powiedzcie miski, czy zna ktos cos takiego jak In The Woods? Awangardowa kapela, razpadli sie niedawno, nagrali wiele swietnych plyt... zaczynali jako band blackowy ;). Zna ktos?

Link to comment
Share on other sites

Guest the_Stranger

Wojenność, prymitywność, bezmelodyjność... no, Craddle of Filth tu pasuje :wink: Z wyjątkiem świetnych Tearing the Veil From Grace, At The Gates Of Midian (aż mi sie wierzyć nie chce że tak słaby zespół zrobił coś tak boskiego) i From The Cradle To Enslave. Reszta to, IMO, kicha ;]

Bardzo lubie SOAD, i dopóki ich rodzaj muzyki nie zostanie jakoś ochrzczony, będzie to dla mnie metal ;] Aerials, Chop Suey, Science, Deer Dance, Toxicity, Needles... teksty wszystkich tych utworów znam na pamięc i często śpiewam podczas gdy wracam ze szkoły do domu (oczywiście jak nikogo nie ma w pobliżu, bo nie umiem śpiewać ;] )

Z innych industriali wymienię The Kovenant (wokalista ma kapitlny głos, bardzo fajne intra, i wogóle ;] ) i Rammstein (chcociaż tego słucham coraz rzadziej... głównie z tego powodu, że leciał często podczas gdy grałem w Jedi Academy. Heh, problem polega na tym że wtedy byłem jeszcze cieniasem, i Ramzes mi po prostu o tym okresie przypomina ;] )

Link to comment
Share on other sites

Guest Deathsane

In The Woods znam, a w zasadzie poznaje wlasnie :)

A slyszales Green Carnation? Podobno ich pierwsza plyta jest jakby kontynuacja In The Woods (wtedy grało tam dwoch ex-czlonkow ITW, ale na drugiej plycie wszystko jest dzielem Tchorta (jeden utwor, trajacy godzine i bedacy swego rodzaju trenem upamietniajacym przedwczesnie zmarla w wieku niemowlecym corke Tchorta)). Pierwszej jeszcze nie slyszalem ale druga jest swietna, poza tym widzialem ich na koncercie i wypadli swietnie (z bolem serca to pisze ale chyba lepiej niz CF, ktorzy grali tuz po nich (hehe Kobro mial rozgrzewke)).

No a Solefald? Neonism jest niesamowity. Pierwszej plyty musze jeszcze posluchac, a inne zdobyc:)

Kovenant jest strasznie delikatny (przynajmniej ostatni album), zeby nie powiedziec gorzej.

Wkurza mnie to ze jak ktos sie bierze za elektronike to odrazu wychodzi spedalona muzyka.

Chociaz slucham Aborym "With No Human Intervention" i to jest dobre (chociaz to dopiero trzecie przesluchanie).

No i Nattefrost goscinnie... :)

Kurcze musze leciec - nie bedzie mnie przez swieta...

Link to comment
Share on other sites

Guest Chess_Board
In The Woods znam, a w zasadzie poznaje wlasnie :)

to bardzo polecam koncertowy Liveatcalledonienhall, bo zagrali tam cale Omnio oraz pare najlepszych utworow z innych okresow dzialalnosci... Strange In Stereo tez jest fatnastyczne.

A slyszales Green Carnation? Podobno ich pierwsza plyta jest jakby kontynuacja In The Woods (wtedy grało tam dwoch ex-czlonkow ITW, ale na drugiej plycie wszystko jest dzielem Tchorta (jeden utwor, trajacy godzine i bedacy swego rodzaju trenem upamietniajacym przedwczesnie zmarla w wieku niemowlecym corke Tchorta)). Pierwszej jeszcze nie slyszalem ale druga jest swietna, poza tym widzialem ich na koncercie i wypadli swietnie (z bolem serca to pisze ale chyba lepiej niz CF, ktorzy grali tuz po nich (hehe Kobro mial rozgrzewke)).

A wiesz, ze tylko nazwe znam - bo jakos muzyka mnie nigdy taka nie ciagnela, jedynie In The Woods mnie rozwalilo. Poszukam czegos ich w przyszlosci, teraz wole skupic sie na tym, co lubie... Tchort jest spoko koles i jesli on to komponowal... moze byc ciekawie...

Kovenant jest strasznie delikatny (przynajmniej ostatni album), zeby nie powiedziec gorzej.

Wkurza mnie to ze jak ktos sie bierze za elektronike to odrazu wychodzi spedalona muzyka.

zgadzam sie. Elektronika jednak dobrze wplynela w niektorych zespolach - np. w Arcturusie.

Chociaz slucham Aborym "With No Human Intervention" i to jest dobre (chociaz to dopiero trzecie przesluchanie).

No i Nattefrost goscinnie... :)

aaaach... Aborym... swietny zespol ;]

Kurcze musze leciec - nie bedzie mnie przez swieta...

wesolej choinki!

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...