Jump to content
Black Shadow

League of Legends

Recommended Posts

48 minutes ago, aliven said:

@TheSinser

To brzmi jak te "czy Ty masz honor i godność człowieku" copy pasta z kwejka. 

 


Kurde, tak myślałem że tym tekstem już za bardzo pojechałem i sie pokapujecie, no nic.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 23.03.2017 o 20:08, kusi napisał:

Same. Już same tłumaczenia na język polski (aleja, las, stwory, DWA TRRUPY) brzmią dla mnie strasznie nienaturalnie.

Zgadzam się, brzmią nienaturalnie. Ale tak samo nienaturalnie brzmią po angielsku, francusku, hiszpańsku i w całej reszcie ludzkich języków, ponieważ, według lore, (nie wiem jak to zgrabnie przetłumaczyć) cała akcja gry nie dzieje się w naszym świecie. Ashe, Garen, Tryndamere i reszta raczej nie mówiliby po angielsku gdyby rzeczywistość z gry stała się jakimś realnym, alternatywnym światem. Zamiast "dwa trupy" pani lektorka mogłaby krzyczeć np. "podwójne zabójstwo". Czy to brzmiałoby dla ciebie naturalniej? Bo to właśnie krzyczy w angielskiej wersji językowej, ale po angielsku i to jest cała różnica. Czy napiszesz book, czy kniga, czy książka, to w końcu napisałeś tak naprawdę to samo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 24.03.2017 o 18:02, aliven napisał:
Dnia 23.03.2017 o 20:39, MrAjdi napisał:

kubły pomyj, jakie wylewacie na swoich rodaków

Kubłem pomyj jest stwierdzenie, że nie chce mieć z tym tworem nic wspólnego? Ok. 

 Nie pisałem o "kubłach pomyj" w odniesieniu wyłącznie do twoich wypowiedzi, ale też innych użytkowników, co w sumie daje nam jednostronny i krzywdzący dla wielu osób obraz. Pomijam już fakt, że określanie całej społeczności danej grupy narodowościowej jako "tworu, z którym się nie chce mieć nic wspólnego" zdecydowanie swoje trzy grosze do owych kubłów dorzuca.

 

Dnia 24.03.2017 o 18:02, aliven napisał:
Dnia 23.03.2017 o 20:39, MrAjdi napisał:

jakim cudem udaje wam się za każdym razem trafiać na toksycznych Polaków

Na szczęście nie trafiam w ogóle na Polaków, podobnie jak na Rosjan. Eu West taki piękny. 

Zdziwiłbyś się. Nie zliczę, ilu to ja już widziałem Polaków przyznających się do gry na EUW. Również oglądając streamerów grających w wyższych dywizjach na tym serwerze dostrzegłem naszych rodaków w grze. Stwierdzenie, że nie trafiasz na Polaków w ogóle jest zatem bardzo nietrafne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, MrAjdi napisał:

określanie całej społeczności danej grupy narodowościowej jako "tworu, z którym się nie chce mieć nic wspólnego" zdecydowanie swoje trzy grosze do owych kubłów dorzuca

Jak? Bo nie chce mieć z nim nic współnego? Czy słowo "twór" kogoś uraża może? 

13 godzin temu, MrAjdi napisał:

Zdziwiłbyś się. Nie zliczę, ilu to ja już widziałem Polaków przyznających się do gry na EUW

Zdziwiłbyś się jaka jest różnica między Polakiem grającym na EUW a tym z EUNE. I dla jasności - mi chodzi o poziom zachowania i mentalność a nie narodowość w owym odniesieniu. Dobrze wiem, że spotykam najróżniejsze narodowości ale nikt nie wyskakuje poza normalność. Każdy pisze prawie po angielsku, czasami premade po swojemu szwargocze i tyle. Rosjanina jak spotkałem to siedzi cichutko i grzecznie jak trusia. 

Na pewno również znaczenie ma to, że gram TYLKO rankedy i nic więcej a tam poziom jest wyższy niż na normalach. W sensie kultury a nie umiejętności. 

 

Jak mam być szczery to jak czytam sobie o tym jakie to społeczeństwo lola jest paskudne to patrzę z niedowierzaniem, ponieważ ja tego nie spotykam. Gdy ktokolwiek zacznie bluzgać, szczególne na all chacie zaraz lecą zaproszenia na przerwę (ban) jak się nie uciszy, i to z obu drużyn. Jak nie pomaga dostaje mute od wszystkich i raport od wszystkich. To widać działa bo ludzie przeważnie siedzą i się kontroluja. 

Oczywiście normale to prawdopodobnie wylęgarnia raka, szczególnie poniżej 30 lvl. Ale tutaj nic nie powiem bo nie bawię się smurfami (uważam to za większy problem niż community) i normalni zwyczajnie nie gram. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy ktoś ma pojęcie jak grać Olafem? Przegrałem nim 4 mecze pod rząd. Chciałbym nauczyć się grać tą postacią ponieważ z różnych przyczyn wydaje mi się ciekawa, a strasznie łatwo nim ginę. Obojętnie, co buduję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Proszę bardzo - nie czytałem wszystkiego ale Lolking ma ogólnie dobre buildy.

http://www.lolking.net/guides/107695

Poza tym od siebie mogę dodac, że siła Olafa leży w early gamie - budujesz i tak tanka a jego obrażenia są diabelnie wysokie na wczesnych poziomach. Ogólnie łatwo jest nim snowballować i do tego powinieneś dążyć. W late gamie głównie robisz za kogoś kto wbija się w adc/apc i starasz się im utrudnić maksymalnie zycie i zabić jak dasz radę. Olaf nie posiada praktycznie możliwości chronienia drużyny swojej więc można to spokojnie olać. Jest równiez kiepskim inicjatorem, chyba, ze dorwiesz przeciwnika z ręka w nocniku. 

Na linii również większość graczy nie chce isc na wymiany z Olafem bo on zwyczajnie wygrywa prawie każdy all in. 

Ponownie - im dłuższa gra, tym słabszy Olaf. Od pewnego momentu zauważyć, że zadajesz tak mało obrażeń, że przeciwny adc może sobie pozwolić na solowanie Ciebie. Więc należy się nazreć nim do tego dojdzie i wygrać grę. Na całe szczęście ten bohater się doskonale do tego nadaje. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tych poradnikach zalecają brać flash lub ghosta. Może i to nie jest głupi pomysł, ale tak już robiłem. Tylko jak wziąłem zestaw teleport i ignite, to w ostatniej grze skończyłem na 19/6. Z flashem lub ghostem mi tak nie szło. Rzadko mi się tak naprawdę przydawały.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja przygoda z lolem trwała od momentu wypuszczenia Pantheona, bodajże początek 2010 roku. Ogólnie zajawka na lola przyszła wraz ze środowiskiem - ludzie na ostatnich latach studiów, więcej czasu, można w coś popykać.
Z Warcraftowsą dotą miałem kilkunastogodzinną styczność, więc zupełnie zielony nie byłem w grach tego typu, ale też trudno uznać to za jakieś większe doświadczenie. Na początku wiadomo, człowiek się uczył, mainowałem 3-4 bohaterów i historia moich gier zasypana była kilkunastoma (kilkudziesięcioma?) meczami jednym bohaterem z rzędu. Do porzygu, bym rzekł. Czymś co początkowo motywowało do gry była grupa kumpli, odpalało się Skype i przy okazji analizy całego dnia farmiło się na linii i komentowało do znajomych swój brak skilla.
Potem większa część ludzi odeszła od lola, zostali tylko ci "niezłomni", w tym ja. Nagrodą za wytrwałość była skórka Victorious Jarvan IV i chyba właśnie te początki najbardziej mi się w lolu podobały. Potem nadeszło jeszcze więcej graczy i zaczął się problem...
Grze poświęcałem w zasadzie każdy wieczór, z wyjątkiem tych, które spędzałem u dziewczyny czy na jakiś spotkaniach towarzyskich. Czasami czytało się buildy, tutoriale grania jakimś championem i nierzadko naprawdę dużo to dawało. Streamerów jakoś nigdy nie mogłem oglądać, dla mnie była to strata czasu, który mogłem poświęcić na praktykę.
Swoją przygodę z lolem zakończyłem w tym roku na poziomie Challanger 3 w soloq i  D 1 we flexie. Wcześniej posiadałem jeszcze konto na EUW ale z czasem jakoś nie widziałem sensu by grać na obydwu kontach, EUW stanowiło raczej alternatywę, jak serwery EUNE dawały ciała.
Przeglądając część wypowiedzi z tego forum znów rzuca mi się w oczy to, co w rozgrywce zbytnio mi nie przeszkadzało, a mianowicie flame.
Segregacja graczy ze względu na poziom flame/narodowość nie ma dla mnie żadnego sensu, spotkałem tysiące ciężkich do przetrawienia zarówno Polaków, jak i Greków czy Chorwatów. Jedni, drudzy i trzeci mają wybitne inaczej jednostki w swoim gronie i nic tego nie zmieni. Nasi rodacy jeśli w tym przodują, to tylko dlatego, że jest nas 40 mln a nie np. 10, do tego gra jest darmowa, więc przyciąga masę osobników, podobnie jak kiedyś Tibia, Ogame, Travian i inne wynalazki.
Mi osobiście flame nie przeszkadza, grając kiedyś w CoDa, CSa i tym podobne człowiek przywyka do tego typu zachowań i uczy się je ignorować. W lolu od tego jest przycisk wyciszenia i naprawdę nie trzeba robić z tego nie wiadomo  jak dużego problemu. Granie z flamerem jest jak praca w zespole z kimś, kogo wybitnie nie trawisz, jednak jak macie wspólny cel (win) to spokojnie da się to osiągnąć. Zawsze ciekawiły mnie statystyki riotu odnośnie większego win % graczy nieflejmiących, bo szczerze mówiąc o wiele częściej spotykałem takich w diamencie i challangerze (gdzie ich zachowanie nie miało absolutnie żadnego wpływu na wynik gry) aniżeli np. we flexie, gdzie startować musiałem od poziomu gold i grzecznie piąć się do góry.
Imho największym problemem w lolu są afkerzy. Nie raz, nie tysiąc zdarzyło mi się wrócić z pracy, zjeść coś, odbębnić rozmowę z wkurzoną lubą i włączyć sobie ten jeden mecz na dobranoc, który byłem akurat zmuszony grać z gościem, który po chwili po prostu sobie poszedł. Dla mnie jest to największy brak szacunku dla innych graczy i powinien być srogo tępiony, zwłaszcza na rankedach. Niestety problem tkwi w community, które uparcie powtarza błędne tezy takie jak "to tylko gra", "nie moja wina, że mam słabego neta" itp...
Zaczynając od tego pierwszego - dla ciebie to tylko gra, dla drugiej osoby zmarnowane 15-40 min. Czasami naprawdę ciężko mi było zrozumieć gości odpalających rankedy i prezentujących postawę "idc" lub po prostu wychodzących wcześniej z gry, bo coś tam mają do zrobienia. Samo założenie, na którym opierają się ogólne zasady funkcjonowania lola mówi przecież, o odpowiednim podchodzeniu do rozgrywek rankingowych (np. więcej czasu), czego niestety większość graczy nie prezentuje.
Nikt tu nie mówi o tym, że przed grą człowiek ma się odpowiednio przygotować, ale chodzi o coś najprostszego, czyli szacunek do czasu innych. Ile to razy też spotykałem gości w 2-gim z rzędu rankedzie, którzy w poprzednim meczu mieli straszne problemy z siecią i mimo to potem spokojnie odpalali kolejnego rankeda...
Tutaj nasuwają się dwa pytania - pierwsze o sposób rozwiązania problemu, drugie o zbyt poważne podchodzenie do gry...
O ile w pierwszym przypadku odpowiedź nie jest taka prosta (ja osobiście wlepiałbym tylko każdemu afkerowi 2-3 tyg zakazu gry w ranked q), o tyle w drugim odpowiem tak, być może jestem już na to za stary. Nie mniej jednak mając porównanie do community WoWa, gdzie każdy po prostu szanował swój czas i zgłaszając chęć udziału we wspólnym przedsięwzięciu najzwyczajniej w świecie dotrzymywał terminu, myślę, że najwięcej zależy od samych graczy. Nie ma się co łudzić, średnia wieku gracza lola nie jest zbyt wysoka i stąd też masa problemów z tym związanych. Gnojek udający się spać lub w podskokach uciekający do łóżka, bo już późno jest dość częstym widokiem. W jakimś stopniu na pewno spada to wraz z "poziomem gry" - od platyny w górę zaobserwowałem znaczny spadek tego typu zachowań, nie wiem jak reszta.
Kiedyś skuteczną metodą, by posegregować community były 2 rzeczy - gra w j. ang i miesięczny abonament wymagający opłacenia. Dziś nie jestem do końca pewny czy by się to sprawdziło, ale w jakimś stopniu na pewno odsiałoby pewnych niechcianych osobników.
Ja osobiście nie rozumiem tylko w ogóle polityki riotu. Doskonale za to rozumiem pretensje ludzi, którzy nabyli skórki i nagle powstał "fenomenalny sposób" na pozwolenia graczom otrzymać te same skórki za darmo, odblokowując skrzynie. Dla mnie marketingowy strzał w stopę. Na lola wydałem koło 200-250zł przez te wszystkie lata, z mojego punktu widzenia była to nagroda dla twórców za ich pracę i mimo, iż nie do końca interesuje mnie co oni z tą kasą zrobią, to myślę, ze np. takie działanie, jak odblokowanie chromatycznego pakietu każdemu, kto klasycznie zakupił skórkę temat by rozwiązało. Nie znam firmy, która w żaden sposób nie promuje klientów tzw "premium", tylko jeszcze czasami daje im solidnego pstryczka w nos...
Tak samo nie rozumiem polityki wobec gry, stąd też może decyzja o skończeniu z ligą. Pierwszą najbardziej kontrowersyjną decyzją było wyłączenie IP za mecze gracz vs boty. Była to kiedyś świetna możliwość do przetestowania bohatera (sam nie raz dobierałem sobie 4 boty i grałem na 5, sprawdzając możliwości świeżo co zakupionego championa) i przecież też ograniczona, bo w zasadzie tylko 2 mecze dawały owe IP, więc założenie lola jako gry PVP dalej nie było naruszane, a gracz miał motywację, by w taki sposób poznać mechanikę gry, niż na żywioł iść z nowym bohaterem na linię. Mecze vs SI nie są tym samym, w teamie masz 4 innych osób z czego na pewno znajdzie się jakiś nabijasz fragów lub gość, który wszedł na szybko zrobić pierwszą wygraną dnia i cześć. Kolejny polityczny strzał w stopę. Nie podobała mi się również rezygnacja z Dominiona - bądź co bądź była to nieodłączna część ligi i też dość dobry sposób na przetestowanie danych buildów, ze względu na szybciej kumulującą się kasę w grze.
Czarę goryczy przelały jednak reworki bohaterów - o ile jestem w stanie zrozumieć zmiany niejako dostosowane do kierunku, w którym podąża liga, o tyle np. całkowite przerobienie Yoricka czy Poppy, którymi bardzo lubiłem grać budzi mój stanowczy sprzeciw. Przy tak dużej liczbie bohaterów i tak nikt nie będzie w stanie zachować odpowiedniego bilansu, ani wizualnego, ani gamingowego, więc po co to wszystko? Tym bardziej, że przecież wielu bohaterów w starej formie miało swoich zwolenników i ich rework zupełnie nie jest tym, czego oczekiwali. 
Na plus przez te lata dałbym przede wszystkim w miarę dobrą optymalizację, podział na role na rankedach, wprowadzenie (wreszcie) trybu sandboxowego oraz inteligentnych pingów.
O dodawaniu i odejmowaniu cyferek (tzw nerfach i buffach) się nie wypowiadam, bo to będzie zawsze kwestia sporna. Jak dla mnie były sezony, w których dani bohaterowie faktycznie odbiegali od reszty(Kassadin z silencem <3), nie mniej jednak wszystko zależało od skilla i rzadko były sytuacje, w których dany pick był "instawinem".
To bym chyba przede wszystkim określił jako największą różnicę między rozgrywką na poziomie Challanger a np Platinium - dobieranie teamu. Wydaje mi się, że w wyższych ligach są dwie wartości, na które ludzie zwracają uwagę, czyli a) jak dobrze gram tym championem i b) jak dobrze on się komponuje z naszym teamem, natomiast w niższych jest raczej a) jak bardzo op jest ten champion b) jak dobrze nim gram...
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, elpasosolo napisał:

człowiek przywyka do tego typu zachowań i uczy się je ignorować

Człowiek do wszystkiego może przywyknąć ale nie do wszystkiego nalezy przywykać. A jak się już zacznie to jest to bardzo zły sygnał. Ignorowanie tak samo. 

6 godzin temu, elpasosolo napisał:

naprawdę nie trzeba robić z tego nie wiadomo  jak dużego problemu

Jeżeli choc jedna osoba przestała grać z uwagi na toksyczne community to jest to problem. A internetowe zachowania w grach z rywalizacją to najgorsze bagno jakie może istnieć. Z tego nie trzeba robić nie wiadomo jak dużego problemu bo to już jest olbrzymi problem, wielkości Drogi Mlecznej. 

6 godzin temu, elpasosolo napisał:

Granie z flamerem jest jak praca w zespole z kimś, kogo wybitnie nie trawisz, jednak jak macie wspólny cel (win) to spokojnie da się to osiągnąć

Nie. To jak bycie w projekcie z kimś kto werbalnie sabotuje i podkopuję wolę każdego, obraża i ubliża. 

6 godzin temu, elpasosolo napisał:

Dla mnie jest to największy brak szacunku dla innych graczy i powinien być srogo tępiony, zwłaszcza na rankedach

To nie jest znowu taki duży problem. Znacznie mniejszy od flejmu. Praca nad sobą dużo zmienia w tym względzie. 

6 godzin temu, elpasosolo napisał:

ja osobiście wlepiałbym tylko każdemu afkerowi 2-3 tyg zakazu gry w ranked q

To dobrze, że nie projektujesz gier. 

6 godzin temu, elpasosolo napisał:

Nie mniej jednak mając porównanie do community WoWa, gdzie każdy po prostu szanował swój czas i zgłaszając chęć udziału we wspólnym przedsięwzięciu najzwyczajniej w świecie dotrzymywał terminu, myślę, że najwięcej zależy od samych graczy

Yhym, te rajdy gdzie każdy pojawiał się o czasie, o wyznaczonej godzinie był dostępny, trzeźwy, przygotowany, wyekwipowany. Gdzie nigdy nie trzeba było szukać zastępstwa w ostatniej chwili, pisać do znajomych gildii o pozyczenie na rajd czy też szukanie na LFG toolu. /s

6 godzin temu, elpasosolo napisał:

Gnojek udający się spać lub w podskokach uciekający do łóżka, bo już późno jest dość częstym widokiem

Gnojek?

6 godzin temu, elpasosolo napisał:

gra w j. ang i miesięczny abonament wymagający opłacenia

Bzdury. Zaprzeczasz sam sobie. Z jednej strony - j angielski to dzieci nie grają. Oczywiście osoby posługujące się językiem angielskim od dziecka (hehehe) powstają w pełni uformowanej formie w wieku 30 lat, z domem, dzieckiem, żoną i pracą. 

A cena nigdy nie powstrzymała trolli. Chyba, że te 10-14 latki opłacające konto xboxa, internetowe łącze itp sami zarabiają na siebie. 

6 godzin temu, elpasosolo napisał:

Nie znam firmy, która w żaden sposób nie promuje klientów tzw "premium", tylko jeszcze czasami daje im solidnego pstryczka w nos...

Ty tego nie rozumiesz a Riot dalej zarabia miliardy. Ciekawe dlaczego...

6 godzin temu, elpasosolo napisał:

Czarę goryczy przelały jednak reworki bohaterów

Będzie wesoło widzę...

6 godzin temu, elpasosolo napisał:

np. całkowite przerobienie Yoricka czy Poppy, którymi bardzo lubiłem grać budzi mój stanowczy sprzeciw

Sprzeciwiaj się. Wolna wola. W niczymt o nie zmienia faktu, że obie postacie przed reworkiem były niegrywalnym crapem, który powstał dla gry, która już nie istniała. 

7 godzin temu, elpasosolo napisał:

Przy tak dużej liczbie bohaterów i tak nikt nie będzie w stanie zachować odpowiedniego bilansu, ani wizualnego, ani gamingowego, więc po co to wszystko

"Perfect imbalance" Look it up. 

7 godzin temu, elpasosolo napisał:

miało swoich zwolenników i ich rework zupełnie nie jest tym, czego oczekiwali. 

Doesnt matter. Gra nie jest dla kilku a dla wszystkich. 

7 godzin temu, elpasosolo napisał:

Wydaje mi się, że w wyższych ligach są dwie wartości, na które ludzie zwracają uwagę, czyli a) jak dobrze gram tym championem i b) jak dobrze on się komponuje z naszym teamem, natomiast w niższych jest raczej a) jak bardzo op jest ten champion b) jak dobrze nim gram...

Może czegoś nie łapię ale chodzi Ci o to, że to coś złego? 

 

Czekam na komentarze, że reprezentuje paskudny i toksyczny poziom LoLa. 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ up
Po kolei...
Jeśli dla Ciebie flejmujący gracz jest większym problemem niż afker czy celowy feeder, to cóż, dyskusja się tu urywa. Nie zawsze flamer = gracz, który rujnuje Twoją grę, z celowym feederem/trollem jest zupełnie inaczej. Poza tym apropo flejmu, masz zawsze przycisk mute + wprowadzony przez riot ban chat. W czym problem? Naprawdę robi na Tobie wrażenie kilka słów wypowiedzianych przez frustrata? Niech se gada, życie go zweryfikuje, nie wierzę, że nigdy nie miałeś nerwów na gościa, który po prostu dawał ciała po całości, a swoim podejściem wyzwalał jedynie negatywne emocje.

Co do WoWa, to ja akurat sobie dobierałem sumiennych znajomych i nie miałem problemów opisywanych przez Ciebie :)
 

Cytuj

Bzdury. Zaprzeczasz sam sobie. Z jednej strony - j angielski to dzieci nie grają. Oczywiście osoby posługujące się językiem angielskim od dziecka (hehehe) powstają w pełni uformowanej formie w wieku 30 lat, z domem, dzieckiem, żoną i pracą. 

Pisałem w czasie przeszłym, kiedyś nie każdy od podstawówki uczył się j. ang.

Cytuj


Ty tego nie rozumiesz a Riot dalej zarabia miliardy. Ciekawe dlaczego...

Masz jakieś zestawienia finansowe odnośnie wzrostów przychodów przed i po określonej decyzji? Chętnie poczytam :)

Cytuj


Sprzeciwiaj się. Wolna wola. W niczymt o nie zmienia faktu, że obie postacie przed reworkiem były niegrywalnym crapem, który powstał dla gry, która już nie istniała.

Win rate nie wskazywał na to, poza tym imho to bardziej brak skilla aniżeli narzekania poszczególnej jednostki... Nie raz na challangerze widziałem gości, którzy kerowali gry Yorickiem umiejętnie używając ultimate...

Co do lig, to tylko moja opinia, nie oceniam tego, pozostawiam wnioski dla innych. Natomiast z Twoich wypowiedzi bije jakaś chęć konfrontacji, hejtu... Po co? Nie da się normalnie dyskutować bez zbędnych złośliwości?

Edited by elpasosolo

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 10.05.2017 o 22:21, elpasosolo napisał:

Nie zawsze flamer = gracz, który rujnuje Twoją grę

Rujnuje przyjemność z grania. 

AFK nie jest bezpośrednio wymierzone w kogoś - po prostu może się tak zdarzyć, że trzeba przerwać grę. To tylko gra, nawet rankedy w challengerze w top 100. 

Dnia 10.05.2017 o 22:21, elpasosolo napisał:

nie miałeś nerwów na gościa, który po prostu dawał ciała po całości, a swoim podejściem wyzwalał jedynie negatywne emocje.

Oczywiście, że miałem. Ale zachowuje je dla siebie. Nie zmienie jego zachowania. Jeżeli robi to celowo a nie jest po prostu słabym. Bycie słabym graczem nie jest zabronione. 

Dnia 10.05.2017 o 22:21, elpasosolo napisał:

Co do WoWa, to ja akurat sobie dobierałem sumiennych znajomych i nie miałem problemów opisywanych przez Ciebie

Nie każdy ma możliwość by to zrobić a zebranie do kupy 20 ludzi na rajd jest wyzwaniem. I tutaj nie chodzi o powagę czy nie, moja grupka RPG miała czasem problemy by się spotkać raz w tygodniu na 4-5 godz. A rajdowanie w wowie wymaga więcej czasu, znacznie więcej. I więcej osób. Poziom komplikacji rośnie wykładniczo. 

Dnia 10.05.2017 o 22:21, elpasosolo napisał:

Pisałem w czasie przeszłym, kiedyś nie każdy od podstawówki uczył się j. ang.

Każdy Anglik i Amerykanin tak ma od kiedy istnieją owe państwa/królestwa. Więc to było od zawsze. Bo chyba mi nie powiesz, że grywasz jedynie z polakami i tylko z nimi. 

Dnia 10.05.2017 o 22:21, elpasosolo napisał:

Masz jakieś zestawienia finansowe odnośnie wzrostów przychodów przed i po określonej decyzji? Chętnie poczytam

http://www.cnbc.com/2016/01/26/digital-gaming-sales-hit-record-61-billion-in-2015-report.html

https://newzoo.com/insights/rankings/top-25-companies-game-revenues/

Niestety nie mogę znaleźć zestawienia z 2016 roku ale widac, ze w roku 2015 LoL zgarneła największy możliwy rynek - przebijając o ok 300 milionów najlepszą grę mobliną. Dodatkowo Tencet zanotowało wzrost o 17% w wydziale gier video. Więc mozna spokojnie uznać, że się ładnie rozwija i trzepie więcej kasy. 

Dnia 10.05.2017 o 22:21, elpasosolo napisał:

Win rate nie wskazywał na to

Nie musi. Istnieje coś takiego jak inflacja. Był kiedyś koleś co grał jedynie Tryndamerem i tylko nim praktycznie. Był na prawdę świetny w nim. Miał wysokie win ratio. A ponieważ nikt prawie tym nie grał (słusznie) to win ratio było niereprezentatywne. Podobnież jest również ktoś kto gra głównie Kaylee na każdej roli poza ADC. 

Carrowanie gier również nic nie udowadnia. Za mała próbka danych. 

Ich design, podobnie jak ostatnio Warwicka czy Galio był przestarzały i odstawał od postaci. Poppy nie miała w sumie miejsca prawie w ogóle, Yorick był niegrywalny na dowolnej pozycji. Bodajże oboje mieli jedne z najniższych pick ratio. 

https://na.op.gg/statistics/champion/ dla przykładu, weź sobie challengera i zobacz najniższe pick ratio - obecnie to m.in Veigar i Master Yi - oboje mają pozytywne win ratio (odpowiednio 80 i 60 procent) i po całe 5 gier. Czy to znaczy, że Ci bohaterowie są super? Nie. Master Yi to równiez obecnie prawie niegrywalny crap a taka mierna próbka statystyczna nic nie udowadnia ani nie obala. 

 

Szybki EDIT: Gdy pisze, że coś jest niegrywalne to bardziej mi chodzi, że nie ma obiektywnych powodów by grać danych championem w jakiejkolwiek sytuacji. Oczywiście wszystko jest grywalne i wszystkim można wygrywać. Po prostu wybranie tego champa nie jest nigdy właściwą odpowiedzią. 

Edited by aliven

Share this post


Link to post
Share on other sites

@aliven

Cytuj

Rujnuje przyjemność z grania. 

AFK nie jest bezpośrednio wymierzone w kogoś - po prostu może się tak zdarzyć, że trzeba przerwać grę. To tylko gra, nawet rankedy w challengerze w top 100. 

A afker nie rujnuje? Może jakby ich % obecność była niższa, to podjąłbym dyskusję na ten temat, jednak nawet na "głupich" aramach ten problem występuje dość często.

Każda gra zespołowa wyzwala emocje i niesie ze sobą dany rodzaj graczy. Dla przykładu za młokosa główną formą rozrywki było granie z kolegami w piłkę. Zawsze znalazł się wśród znajomych gość, który traktował grę zbyt serio - wkurzał się niebywale na innych, srogo opierniczał za popełniane błędy a i nie raz, nie dwa kończył mecz obrażony i z nikim do końca dnia nie gadał. Ciężki typek, ale zawsze było wiadomo, że gość będzie po prostu dawał z siebie wszystko, choć niejednego wpienił maksymalnie
Zupełnie innym typem był pewien jegomość, którego gra ograniczała się do 2-3 sprintów, kilku strzałów i potem miał już wszystko w głębokim poważaniu. Nie biegał, nie bronił, po prostu spacerował po boisku. Gra z nim w drużynie zazwyczaj oznaczała przegraną, bo widać było, że gościowi totalnie to lata.
Z moich obserwacji wynika, iż typ gry się zmienił, jednak podobne zachowania pozostały. Jest kilku tych "zbyt ambitnych" i kilku tych "zbyt mało ambitnych". Najgorzej jak jeden i drugi znajdą się w jednej drużynie...

 

Cytuj

Jeżeli robi to celowo a nie jest po prostu słabym. Bycie słabym graczem nie jest zabronione. 

Oczywiście, że nie, ale tak jak wspominałem brakuje mi tu szacunku do innych graczy. Skoro decyduję się grać rankeda, to warto jednak mieć na uwadze, że inni coś tam z tym wiążą i niekoniecznie muszę sprawdzać teraz przed chwilą co kupionego bohatera czy testować Tarica na topie. Po prostu chodzi o zachowanie fair wobec innych, jest na tyle trybów gry, że naprawdę można pogodzić zabawę z nie niszczeniem innym rozgrywki. 

 

Cytuj

Nie każdy ma możliwość by to zrobić a zebranie do kupy 20 ludzi na rajd jest wyzwaniem. I tutaj nie chodzi o powagę czy nie, moja grupka RPG miała czasem problemy by się spotkać raz w tygodniu na 4-5 godz. A rajdowanie w wowie wymaga więcej czasu, znacznie więcej. I więcej osób. Poziom komplikacji rośnie wykładniczo. 

Zgadzam się, jednak dla mnie community z WoWa do dziś jest pewnego rodzaju wzorem, może nieco idealizuje, ale porównując do innych gier multiplayer wydaje/wydawało mi się jakoś bardziej dojrzalsze. Wiadome też jest, że czasami może komuś coś wypaść, zwłaszcza, gdy bierzemy pod uwagę pracę czy rodzinę.


@hajs
No to się zgadza, ale chodzi mi o konkretną decyzję czyli de facto udostępnienie skinów "za free". Śledząc masę zagranicznych for jak i oficjalke LoLa głosów oburzonych było dosyć sporo i osobiście nie do końca uznaje ich pretensje za niezasadne.
 

Cytuj

Nie musi. Istnieje coś takiego jak inflacja. Był kiedyś koleś co grał jedynie Tryndamerem i tylko nim praktycznie. Był na prawdę świetny w nim. Miał wysokie win ratio. A ponieważ nikt prawie tym nie grał (słusznie) to win ratio było niereprezentatywne. Podobnież jest również ktoś kto gra głównie Kaylee na każdej roli poza ADC. 

Carrowanie gier również nic nie udowadnia. Za mała próbka danych. 

Ich design, podobnie jak ostatnio Warwicka czy Galio był przestarzały i odstawał od postaci. Poppy nie miała w sumie miejsca prawie w ogóle, Yorick był niegrywalny na dowolnej pozycji. Bodajże oboje mieli jedne z najniższych pick ratio. 

https://na.op.gg/statistics/champion/ dla przykładu, weź sobie challengera i zobacz najniższe pick ratio - obecnie to m.in Veigar i Master Yi - oboje mają pozytywne win ratio (odpowiednio 80 i 60 procent) i po całe 5 gier. Czy to znaczy, że Ci bohaterowie są super? Nie. Master Yi to równiez obecnie prawie niegrywalny crap a taka mierna próbka statystyczna nic nie udowadnia ani nie obala. 

 

Szybki EDIT: Gdy pisze, że coś jest niegrywalne to bardziej mi chodzi, że nie ma obiektywnych powodów by grać danych championem w jakiejkolwiek sytuacji. Oczywiście wszystko jest grywalne i wszystkim można wygrywać. Po prostu wybranie tego champa nie jest nigdy właściwą odpowiedzią. 

Moim zdaniem idą na łatwiznę w kilku kwestiach, a w innych nie do końca podążają we właściwym kierunku. Zresztą opierając się właśnie na op.gg dalej widać, iż Yorick wciąż słabo przędzie...
Temat Urgota jak wisiał od x lat, tak wisi dalej. Rework Skarnera niby na plus, bo dawał jakąś świeżość, ale potem zbyt duży buff i następnie zbyt duży nerf, a przecież bazowo skorpion był naprawdę grywalny, mimo że często gra nim ograniczała się do idealnego użycia ultimate.
Ofc bywa też tak, że i sam riot jest zaskakiwany przez kreatywność graczy (ap tryn, ap yi) i następnie próbując "ratować sytuację" zabijają daną "alternatywę". Jakby skumulować reworki na plus, to nie wiem czy faktycznie byłoby ich więcej niż tych średnich czy po prostu złych. Inna sprawa, że niektórych bohaterów strasznie ciężko wkomponować w team. Osobiście do dziś nie mam pojęcia do jakiego zestawienia pasuje Heimer...
Dużym plusem natomiast w stosunku do lat poprzednich jest to, że nie ma już tak ogromnych tendencji w banach (pamiętam swego czasu ogólny ban rate Kassadina czy Morgany grubo przekraczał 80%)

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, elpasosolo napisał:

traktował grę zbyt serio - wkurzał się niebywale na innych, srogo opierniczał za popełniane błędy a i nie raz, nie dwa kończył mecz obrażony i z nikim do końca dnia nie gadał

A potem nikt z nim nie grał wiecej. Bycie upierdliwym nie ma nic wspólnego z dawania z siebie 100%. Nikt nie chce spędzać czasu z dupkiem - nawet w ekstralidze. 

17 godzin temu, elpasosolo napisał:

jak wspominałem brakuje mi tu szacunku do innych graczy

To nie musi mieć wiele wspólnego z szacunkiem. Lub jego brakiem. Ktoś po prostu może być słabym graczem. Może popełniać błędy. Ma do tego pełne prawo. Wymagania rankedów sa jasno określone. 

17 godzin temu, elpasosolo napisał:

Po prostu chodzi o zachowanie fair wobec innych, jest na tyle trybów gry, że naprawdę można pogodzić zabawę z nie niszczeniem innym rozgrywki

Wydaje mi się, że za bardzo patrzysz na innych. I doszukujesz się w ich zachowaniu celowych działań wymierzonych w Ciebie. To niezdrowe. 

17 godzin temu, elpasosolo napisał:

community z WoWa do dziś jest pewnego rodzaju wzorem, może nieco idealizuje, ale porównując do innych gier multiplayer wydaje/wydawało mi się jakoś bardziej dojrzalsze

Dirge joke, barrens chat, spam czatu, anal jokes. To z brzegu kilka wyznaczników niskiego poziomu community. Dodajmy do tego strasznie toksycznych tryhardów, którym się wydaje, że są elitą i czasami wręcz się odechciewa grać. Do tego Blizz częściowo stara się owym tryhardom przpodobać. 

17 godzin temu, elpasosolo napisał:

Śledząc masę zagranicznych for jak i oficjalke LoLa głosów oburzonych było dosyć sporo i osobiście nie do końca uznaje ich pretensje za niezasadne.
 

Sa bezzasadne. Ludzie lubią patrzeć innym w miskę i porównywać z tym co sami mają. To bardo niezdrowe i niedojrzałe. Do tego ludziom wydaje się, że kupując coś w grze f2p stają się jakąś "elitą" i mają większe prawa od niepłacących. Nie nabywają żadnych super praw, dostają dokładnie to za co zapłacili i nic więcej. 

Ktoś kupił sobie legendarną skórkę a jego kumpel dostał ją z pierwszej skrzynki? I co z tego. Aż mi się przypomina komiks o dwóch włamywaczach, jak buszują w domu ofiary. Jeden wysuwa szufladę a w niej złote sztućce są. Mówi do drugiego: "Patrz jak się dorobił, złodziej chędożony!" 

17 godzin temu, elpasosolo napisał:

Yorick wciąż słabo przędzie...

Nigdzie nie twierdziłęm, że reeworki powodują nagle wzrost pick ratio. Chociaż póki co to jeden z tych reeworków, który jako jedyny wydaje się niepopularny. 

17 godzin temu, elpasosolo napisał:

przecież bazowo skorpion był naprawdę grywalny, mimo że często gra nim ograniczała się do idealnego użycia ultimate.

No był ww 2.0, chodzące ulti, które jest bezużyteczne poza nim. Nowy Skarner jest mocny, po prostu jego siłą jest lategame. Tankuje jak złowo, a przez wysoki dps i cc nie mozna do olać. 

17 godzin temu, elpasosolo napisał:

nie wiem czy faktycznie byłoby ich więcej niż tych średnich czy po prostu złych

Ryze (za każdym razem), LeBlanc, Malzahar, Katarina, Talon, Rengar, Brand, Cassio, Vladimir, Zyra, Corki, Graves, Kog'maw, Quinn, Miss Fortune, Ziggs, Ekko, Fizz, Shaco, kha'zix, Swain, Syndra, Warwick

To taka skromna lista reworków, która działa. Nie wiem jak obecnie z reworkiem Maokaia, Zac i Sejuani ale wydaje się, że również na plus są. I każda z tych postaci pojawia się, czasami po raz pierwszy od wieków (Malzahar) w mistrzostwach. 

17 godzin temu, elpasosolo napisał:

nie ma już tak ogromnych tendencji w banach

LeBlanc perma ban, Rengar perma ban, Camilie perma ban. Dodajmy do tego rotacyjne bany Kha'zixa, Lee Sina, Rumblea, Malzahara i paru innych. 

Perma bany są, były i będą zawsze. Zmienia się jedynie to co jest banowane. A pierwsze trzy od początku roku w LCS są perma banem, chyba, że lubimy przegraną na etapie picków. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, aliven napisał:

A potem nikt z nim nie grał wiecej. Bycie upierdliwym nie ma nic wspólnego z dawania z siebie 100%. Nikt nie chce spędzać czasu z dupkiem - nawet w ekstralidze. 

No nie wiem, raczej nikt nie chciał grać z tym stale olewającym temat, do tego "zbyt zaangażowanego" jakoś wszyscy potrafili przywyknąć, co potwierdzają również fakty we współczesnych sportach (CR7, wcześniej Keane czy Gatusso). Nikt nie mówi, że współpraca z takim typem jest jakoś specjalnie przyjemna, natomiast jeśli nadal łączy was wspólny cel, to nie widzę problemu. Gorzej jak cele są inne, wtedy szansa na sukces drastycznie spada.

 

16 godzin temu, aliven napisał:

To nie musi mieć wiele wspólnego z szacunkiem. Lub jego brakiem. Ktoś po prostu może być słabym graczem. Może popełniać błędy. Ma do tego pełne prawo. Wymagania rankedów sa jasno określone. 

Odnośnie szacunku mam na myśli zwykłe trollowanie czy bezmyślny feeding. Grywałem kiedyś duo ze znajomym, gdzie ten nagrał film i przesłał do supportu Riotu, gdzie niezadowolony osobnik z D2 po prostu pokonywał drogę od naszej bazy do (bardzo prawie) ich bazy. Pomijając stratę czasu i zwykłą złośliwość, którą prezentował, nie doczekał się żadnej konkretnej odpowiedzi Riotu prócz "przykro nam, że...". To nie było odosobniona sytuacja, rage quitterów zawsze była, jest i pewnie będzie masa, póki ktoś z tym czegoś sensownego nie zrobi.

 

16 godzin temu, aliven napisał:

Wydaje mi się, że za bardzo patrzysz na innych. I doszukujesz się w ich zachowaniu celowych działań wymierzonych w Ciebie. To niezdrowe. 

Wiesz, nie chodzi tu o mnie, a o cały team, bo to nie tylko mój stracony czas i LP, ale także innych. Często wywiązuje się z tego niezdrowa atmosfera i kilkunastominutowa, zbędna dyskusja z osobnikiem uprzykrzającym grę. Szkoda nerwów i czasu, a i stanie w bazie całym składem niekoniecznie rozwiązuje problem, bo a to się ktoś wyłamie, a to innemu się zacznie nudzić itp itd...
 

16 godzin temu, aliven napisał:

Dirge joke, barrens chat, spam czatu, anal jokes. To z brzegu kilka wyznaczników niskiego poziomu community. Dodajmy do tego strasznie toksycznych tryhardów, którym się wydaje, że są elitą i czasami wręcz się odechciewa grać. Do tego Blizz częściowo stara się owym tryhardom przpodobać. 

Jakoś mniej mi się to w oczy rzucało, może głównie ze względu na to, iż nie musiałem współpracować z tymi graczami, leciał mute i cześć na razie. W takim LoLu chcąc nie chcąc spędzisz z typkiem czas przed meczem i w trakcie, a to ci jakiś wyjdzie, to się inny obrazi i tak dalej i tak dalej... Choć nie powiem, od czasów przeniesienia się RU na ich serwer, jest na pewno lepiej niż było. Co do Blizzarda, to u mnie mają wielki plus za błyskawiczne rozwiązywanie problemów z bugami, czego nie zgłosiłem to do max 24h problem był solved :)
 

17 godzin temu, aliven napisał:

Sa bezzasadne. Ludzie lubią patrzeć innym w miskę i porównywać z tym co sami mają. To bardo niezdrowe i niedojrzałe. Do tego ludziom wydaje się, że kupując coś w grze f2p stają się jakąś "elitą" i mają większe prawa od niepłacących. Nie nabywają żadnych super praw, dostają dokładnie to za co zapłacili i nic więcej. 

Ktoś kupił sobie legendarną skórkę a jego kumpel dostał ją z pierwszej skrzynki? I co z tego. Aż mi się przypomina komiks o dwóch włamywaczach, jak buszują w domu ofiary. Jeden wysuwa szufladę a w niej złote sztućce są. Mówi do drugiego: "Patrz jak się dorobił, złodziej chędożony!" 

Imho to naturalne. Jak kupujesz samochód w wersji gold, to chcesz mieć coś więcej niż to co dostajesz bazowo w wersji silver, sprawa jest prosta. Tak jak już mówiłem, to że potem sprzedawca/producent dokłada innym coś, za to Ty musiałeś zapłacić jest tylko i wyłącznie jego sprawą, natomiast z punktu widzenia marketingowego jest to strzał w stopę.

Przypomina mi to sytuację z mojej pracy w Orange, sprzed kilku lat. Dyrektor wymyślił, że nowi klienci będą dostawać modemy za złotówkę itp itd, natomiast wieloletni, przedłużający umowę calusieńkie nic. Powstała burza na forum, w sieci, salony zgłaszały, że przychodzą do nich wpienieni klienci, no same problemy.
Zanim naprawił swoją decyzję i zaczął dorzucać również wieloletnim klientom owe "gadżety", sytuację wykorzystał Play i zaoferował za przeniesienie numeru dokładnie to samo co my, tylko 15% taniej. Problem był na tyle duży, że dyro poleciał 3 tyg po całej akcji, co jednak nie pomogło nam odzyskać klientów.

W przypadku Lola, tak jak pisałem, naprawdę wystarczył by prosty gest w postaci np. chroma skórek do posiadanych już czy jakaś ikona, by zmobilizować kupujących wcześniej RP do ponownych zakupów. Klient "premium" zawsze powinien być imho dopieszczony, bo jak raz coś kupił to jest duża szansa, że kupi i kolejny raz.

Co do elity to cóż, nie raz nie dwa "chodziły słuchy", że łatwiej permabana wyłapać nie posiadając żadnej historii zakupów w sklepie... ;)
 

17 godzin temu, aliven napisał:

Nigdzie nie twierdziłęm, że reeworki powodują nagle wzrost pick ratio. Chociaż póki co to jeden z tych reeworków, który jako jedyny wydaje się niepopularny. 

No nie wiem, dodałbym do tej listy jeszcze kilka pozycji, np Morde czy Teemo...
 

17 godzin temu, aliven napisał:

No był ww 2.0, chodzące ulti, które jest bezużyteczne poza nim. Nowy Skarner jest mocny, po prostu jego siłą jest lategame. Tankuje jak złowo, a przez wysoki dps i cc nie mozna do olać. 

Wcześniej z samym tylko trinity też dawał radę w late, powiedziałbym, że przekombinowali obecnie w jego przypadku zabawę ze statsami.
 

17 godzin temu, aliven napisał:

Ryze (za każdym razem), LeBlanc, Malzahar, Katarina, Talon, Rengar, Brand, Cassio, Vladimir, Zyra, Corki, Graves, Kog'maw, Quinn, Miss Fortune, Ziggs, Ekko, Fizz, Shaco, kha'zix, Swain, Syndra, Warwick

To taka skromna lista reworków, która działa. Nie wiem jak obecnie z reworkiem Maokaia, Zac i Sejuani ale wydaje się, że również na plus są. I każda z tych postaci pojawia się, czasami po raz pierwszy od wieków (Malzahar) w mistrzostwach. 

Malza bdb przykład, w sumie przed reworkiem ta postać to było zupełne nieporozumienie.
Z kog mawem tylko pokazali, że w zasadzie nie mają pomysłu na tą postać + ofc nieco później nerfik opcji ap, bo "idzie to w złą stronę"...
Vlad jak dla mnie był przed reworkiem równie grywalny, to samo swain czy fizz. Mistrzostw nie brałbym pod uwagę jako jakiegoś mega wyznacznika, tym bardziej, że riot sam przyznaje, że nie do końca może na nich bazować, gdyż większość graczy po prostu nie potrafi wykrzesać tyle z postaci co zawodowcy.
Na LCS była zawsze grupa championów bardzo często pickowanych (choćby mao,elisse,lee) + pewne niespodzianki, które czasami jednak odbijały się czkawką na rankedach.
Do dziś pamiętam chwilowy boom po LCS na Jayce na botlane, który skutkował spadkiem jego winrate o blisko 12%...

Share this post


Link to post
Share on other sites
38 minut temu, elpasosolo napisał:

do tego "zbyt zaangażowanego" jakoś wszyscy potrafili przywyknąć

Nie "zbyt zaangażowanego" a zwykłego buraka. 

39 minut temu, elpasosolo napisał:

leciał mute i cześć na razie

Banowałeś cały trade i general chat?

40 minut temu, elpasosolo napisał:

Jak kupujesz samochód w wersji gold, to chcesz mieć coś więcej niż to co dostajesz bazowo w wersji silver, sprawa jest prosta

I tak jest. Płacisz = dostajesz to za co zapłaciłes. 

40 minut temu, elpasosolo napisał:

Tak jak już mówiłem, to że potem sprzedawca/producent dokłada innym coś, za to Ty musiałeś zapłacić jest tylko i wyłącznie jego sprawą, natomiast z punktu widzenia marketingowego jest to strzał w stopę.

Nie. Tak właśnie działa marketing. I lol nic nie rozdaje za darmo - skrzynki dostaje się za rangę S- minimum a klucze za wygrane. 

43 minuty temu, elpasosolo napisał:

Klient "premium" zawsze powinien być imho dopieszczony, bo jak raz coś kupił to jest duża szansa, że kupi i kolejny raz

Niezbyt. Powoduje to kolejne toksyczne podziały na lepszych i gorszych. Narzekasz na community a chcesz jeszcze bardziej je zepsuć. 

43 minuty temu, elpasosolo napisał:

Co do elity to cóż, nie raz nie dwa "chodziły słuchy", że łatwiej permabana wyłapać nie posiadając żadnej historii zakupów w sklepie... ;)

Yhym...

44 minuty temu, elpasosolo napisał:

Na LCS była zawsze grupa championów bardzo często pickowanych (choćby mao,elisse,lee) + pewne niespodzianki, które czasami jednak odbijały się czkawką na rankedach.
Do dziś pamiętam chwilowy boom po LCS na Jayce na botlane, który skutkował spadkiem jego winrate o blisko 12%...

Umiejętności gracza nie mają znaczenia dla potencjału postaci. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, aliven napisał:

Nie "zbyt zaangażowanego" a zwykłego buraka. 

Punkt widzenia. Dla mnie zwykłym burakiem jest rage quiter albo 4-ty z rzędku afker w grze. Przypominają się czasy Warcraftowej doty, tylko weźmy pod uwagę ile to było lat temu i jakie ludzie mieli łącza.
 

3 godziny temu, aliven napisał:

Banowałeś cały trade i general chat?

Ściągałeś odpowiedni addon, dawałeś słowa, które wykluczałeś i automatycznie mutowało gości, którzy ich używali. Trochę zabawy z konfiguracją było, ale potem efekty świetne :)
 

3 godziny temu, aliven napisał:

Nie. Tak właśnie działa marketing. I lol nic nie rozdaje za darmo - skrzynki dostaje się za rangę S- minimum a klucze za wygrane. 

Z których potem kupujesz coś, za co ktoś inny zapłacił. Systemu skrzyń komentował nie będę, mam bodajże z 20+ i ani jednego klucza, więc dalej nie wiem jak to działa, nie mniej jednak jak jakaś skórka mi się podobała, to po prostu ją kupowałem.
 

3 godziny temu, aliven napisał:

Niezbyt. Powoduje to kolejne toksyczne podziały na lepszych i gorszych. Narzekasz na community a chcesz jeszcze bardziej je zepsuć. 

Żadne podziały, po prostu normalna sytuacja. Inaczej traktujesz klienta, który robi Ci obrót 1k/miesiąc, a innego który robi Ci 40k/miesiąc, a jeszcze inaczej innego, który przychodzi tylko popatrzeć, bądź zawsze zwraca towar po dedykowanych 14-stu dniach.  
Dla mnie to podobna sytuacja do DLC, które tylko i wyłącznie zmieniają wygląd - płacisz, masz, nie płacisz, nie masz. Skoro ktoś potem zmienia zasady, to mógłby w jakiś sposób nagrodzić wcześniejszych napisów (tu wielkie propsy dla Skyrima za ich akcję czy dla CoD MW2 :) )

 

3 godziny temu, aliven napisał:

Umiejętności gracza nie mają znaczenia dla potencjału postaci. 

Tak jak wcześniej pisałem, czasem trzeba bardziej przyłożyć się do obliczania potencjału postaci, tym bardziej, iż wiadome jest, że Lee z bronze raczej nie będzie robił plejsów jak Lee z Challangera.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, elpasosolo napisał:

Z których potem kupujesz coś, za co ktoś inny zapłacił

Nie. Nie dostaje tego co ktoś inny kupił. 

 

4 godziny temu, elpasosolo napisał:

Inaczej traktujesz klienta, który robi Ci obrót 1k/miesiąc, a innego który robi Ci 40k/miesiąc, a jeszcze inaczej innego, który przychodzi tylko popatrzeć, bądź zawsze zwraca towar po dedykowanych 14-stu dniach.

Yhym. Zerowe pojęcie o marketingu. Klienta traktujesz tak by chciał być u Ciebie. Niezależnie od tego ile wydaje. Nawet jak nic nie kupi to powie znajomym o tym miłym gościu w tym i tym sklepie. Za to niezadowolony klient to wg wyliczeń specjalistów od ekonomii około 20 potencjalnych klientów straconych. 

Nigdy w życiu bym nie wydał nawet złotówki na żadną grę f2p która jest zaprojektowana by oskubywać ludzi. A wbrew pozorom tak dużo ich nie ma. Każda gra, która jest praktycznie niegrywalna z jakiegoś powodu, albo jest obrzydliwa bez opłat jest dla mnie z miejsca stracona. Nie dośc, że w nią nie będe grał i kupował tam nic to jeszcze powiem każdemu kto spyta o tym jakie obrzydlistwo powstało. 

Jak np ze swotorem po przejściu na f2p. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, aliven napisał:

Yhym. Zerowe pojęcie o marketingu. Klienta traktujesz tak by chciał być u Ciebie. Niezależnie od tego ile wydaje. Nawet jak nic nie kupi to powie znajomym o tym miłym gościu w tym i tym sklepie. Za to niezadowolony klient to wg wyliczeń specjalistów od ekonomii około 20 potencjalnych klientów straconych. 

Nigdy w życiu bym nie wydał nawet złotówki na żadną grę f2p która jest zaprojektowana by oskubywać ludzi. A wbrew pozorom tak dużo ich nie ma. Każda gra, która jest praktycznie niegrywalna z jakiegoś powodu, albo jest obrzydliwa bez opłat jest dla mnie z miejsca stracona. Nie dośc, że w nią nie będe grał i kupował tam nic to jeszcze powiem każdemu kto spyta o tym jakie obrzydlistwo powstało. 

Jak np ze swotorem po przejściu na f2p. 

No Ty masz świetne, w sam raz do prowadzenia warzywniaka na placu.
Mówimy o działaniach w skali makro a nie mikro. To co opisujesz to rzecz oczywista, do której ma się stosować pani na infolinii bądź gość w sklepie stacjonarnym, nie mniej jednak nie mają oni nic do powiedzenia w sprawie prowadzonej przez firmę polityki.
Podstawą jest przywiązanie klienta do danego sklepu. To ile wydaje jest bardzo ważna, bo klient "premium" generuje Ci nie raz zysk taki, jak 10 klientów standardowych. Po to masz wszystkie akcje typu "darmowa wysyłka powyżej x złotych" czy "coś tam gratis przy zakupach powyżej x złotych". Jak skupisz się głównie na klientach mniejszych, to niestety nie przeskoczysz pewnego poziomu, choćbyś nie wiadomo ilu ich miał. Do tego dochodzą różne determinanty - nie ma szans, żeby 100% klientów było przywiązanych do Twojego sklepu/firmy. Zawsze jest duża część, która po prostu kieruje się ceną bądź dostępnością danego produktu.
Każda firma w jakiś sposób celuje w klienta premium - zawsze wiadomo, że znajdzie się grupa odbiorców, która kupi konto premium, dopłaci parę zł do innego opakowania itp itd.
Zwykle właśnie ta grupa jest specjalnie traktowana, bo raz, że zachęca to innych do stania się klientem premium (np. PSN i dodatkowe zniżki, jak masz wykupioną opcję plus) a dwa, że podtrzymuje przywiązanie posiadanego już klienta. 
Nie mam zielonego pojęcia co uważasz za oskubywanie ludzi w grach f2p - to tylko pusty frazes. To co dla Ciebie będzie oskubywaniem, dla innych nie będzie niczym nadzwyczajnym.
Masz miliony gier f2p w których znajdują mniejsze lub większe mechanizmy mające na celu wyciągnąć od Ciebie kasę. Przykładów za specjalnie podawać nie trzeba, odpal cokolwiek i wejdź w strefę "premium". To czy chcesz za to zapłacić to już Twój wybór. Nikt nikogo do niczego nie zmusza, wolny rynek.
Co do "nigdy nie będę...", to też nie bym był taki pewny. Statystycznie może z 15% ludzi faktycznie dotrzymuje słowa i nie wraca do danego sklepu. Sytuacje, gdzie słyszysz "ja już nigdy u was nie kupie", a za dwa tyg masz od gościa zamówienie, bo masz cenę niższą o 20% są na porządku dziennym. Jak idziesz na masówkę, to niestety najczęściej traci na tym właśnie jakość, nie mniej jednak cena zwykle jest bardzo atrakcyjna. I znów klient ma wybór - zapłacić mniej lub dopłacić do lepszej obsługi.

 

19 godzin temu, aliven napisał:

Nie. Nie dostaje tego co ktoś inny kupił. 

No tak, przecież skórka  ze skrzyni to nie ta sama co zakupiona w sklepie... :rolleyes:

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, elpasosolo napisał:

Zwykle właśnie ta grupa jest specjalnie traktowana

Nie jest. Dostaje to za co płaci. Usługa premium daje Ci przywileje premium i nic więcej. Jest takie samo specjalne traktowanie jak kupowanie skórki. Dostajesz TYLKO to za cp zapłaciłeś. 

5 godzin temu, elpasosolo napisał:

(np. PSN i dodatkowe zniżki, jak masz wykupioną opcję plus)

Ponownie, jest to część pakietu premium, nic więcej. Nie ma żadnego specjalnego traktowania. 

5 godzin temu, elpasosolo napisał:

podtrzymuje przywiązanie posiadanego już klienta. 

Sunk cost fallacy. Nic czym nalezy się chwalić. 

5 godzin temu, elpasosolo napisał:

Nie mam zielonego pojęcia co uważasz za oskubywanie ludzi w grach f2p - to tylko pusty frazes

Traktowania graczy f2p jako ludzi drugiej lub trzeciej i dalszej kategorii. 

5 godzin temu, elpasosolo napisał:

To co dla Ciebie będzie oskubywaniem, dla innych nie będzie niczym nadzwyczajnym.

Nie. Jest to dość uniwersalne. To, że komuś nie przeszkadza takie traktowanie nie zmienia faktu. Jak ktoś Ci ubliży, nawet jak się nie przejmiesz, to dalej obelga. 

6 godzin temu, elpasosolo napisał:

mniejsze lub większe mechanizmy mające na celu wyciągnąć od Ciebie kasę. Przykładów za specjalnie podawać nie trzeba, odpal cokolwiek i wejdź w strefę "premium". To czy chcesz za to zapłacić to już Twój wybór. Nikt nikogo do niczego nie zmusza, wolny rynek.

I zerowe pojęcie o socjologii, psychologii i mechanizmach opracowanych specjalnie po to by żerować na ludziach o tendencjach do uzależnień, niepewnych, o niskiej wartości itp. 

6 godzin temu, elpasosolo napisał:

Co do "nigdy nie będę...", to też nie bym był taki pewny.

Nie szkodzi, ja jestem, w końcu mówię o sobie. 

6 godzin temu, elpasosolo napisał:

Sytuacje, gdzie słyszysz "ja już nigdy u was nie kupie", a za dwa tyg masz od gościa zamówienie, bo masz cenę niższą o 20% są na porządku dziennym

Nie wiem, jeszcze nigdy nie zostałem źle potraktowany w jakimkolwiek sklepie. W kilku były pewne niemiłe zachowania sprzedawcy i nie poszedłem tam. Bo po co? Nie istnieje praktycznie monopol więc dlaczego bym miał?

6 godzin temu, elpasosolo napisał:

I znów klient ma wybór - zapłacić mniej lub dopłacić do lepszej obsługi.

Zadziwię Cię - lepsza obsługa to nie jest usługa premium. To standard. Wszystko poniżej jest po prostu poniżej standardu. 

6 godzin temu, elpasosolo napisał:

No tak, przecież skórka  ze skrzyni to nie ta sama co zakupiona w sklepie...

Ta sama uzyskana w zupełnie inny sposób. Jak rozumiem jak ja zapłaciłem za super bajeranckie auto a tydzień później sąsiad wyrwał te same w konkursie za free to mam pisać zażalenie do firmy? Januszowanie w pełni widze. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, aliven napisał:

Nie jest. Dostaje to za co płaci. Usługa premium daje Ci przywileje premium i nic więcej. Jest takie samo specjalne traktowanie jak kupowanie skórki. Dostajesz TYLKO to za cp zapłaciłeś.

W teorii tak, w praktyce zupełnie nie. Kilka przykładów z życia. Pracowałem w jednej z wiodących firm na rynku PL jeśli chodzi o komputery, RTV, AGD itp. Raz na czas dostawaliśmy pulę kodów od Nvidii, Intela czy AMD. Zdarzało się, że pula ta była tak duża, że był nadmiar kodów, a zostawało po 2-3 tyg do końca akcji. Wykluczając akcje promocyjne, kody najczęściej wydawaliśmy niezadowolonym klientom (opóźniona paczka, nie dojechało coś co idzie do nas z Niemiec, pracowniki skopali montaż itp itd) by uniknąć negatywnych komentarzy w sieci, zwłaszcza na Opineo. W dalszej kolejności kody dostawali klienci B2B - naturalna sprawa, idealne zachęcenie ich do robienia kolejnych zakupów w naszym sklepie. Potem sortowanie w/g wydanych pieniędzy i jeśli z topki jakiś klient miał akurat zamówienie to dostawał w gratisie kod.
Jeśli producent przesyłał nam różne upominki np. z Zelmera czy Remingtona, to wszystko trafiało do osobnego magazynu i na święta było odpowiednio rozdysponowane kluczowym klientom -  dyrektorzy jechali do innych firm, składali życzenia, wydawali upominki. To samo odbywało się w drugą stronę - Samsung przyjeżdżał do nas, składał życzenia, często nawet zamawiał catering na swój koszt i było coś na miarę imprezy. Wysyłanie życzeń też ofc podzielone - klienci dostawali standardowy mailing, podobnie b2b. Potem szły już listy do podpisu przez prezesa i pocztą do klientów kluczowych. Naturalna sprawa. W sprzedaży detalicznej oczywiście nikt nie zapraszał nikogo na kolacje czy nie zabierał na mecz, ale inaczej się patrzyło na reklamacje gościa z bogatą historią zakupów, a inaczej na zupełnie nowego klienta. Nie oceniam czy to dobrze/źle, tak działa świat i raczej jest to naturalne. 
W życiu naoglądałem się niezliczonej ilości sytuacji, gdzie premiowani są dani klienci i nie sądzę, by kiedyś się to zmieniło. Naprawdę nie ma sobie co wmawiać, że istnieje równość i każdy ma takie same prawa, bo jesteśmy tylko ludźmi i myślimy tendencyjnie + każdy ma opracowaną jakąś strategię rozwoju czy podejścia do klienta.

 

13 godzin temu, aliven napisał:

Ponownie, jest to część pakietu premium, nic więcej. Nie ma żadnego specjalnego traktowania. 

No to możemy dyskutować w nieskończoność, czy DLC, które wyszło i jest za free tylko dla posiadaczy PSN Plus jest częścią pakietu, czy nie (wcześniej nikt, nie zapowiadał, że tak będzie - w przeciwieństwie do niższych cen za gry).

 

13 godzin temu, aliven napisał:

Sunk cost fallacy. Nic czym nalezy się chwalić. 

I w obecnych czasach coś, co często jest wprost wpisane w funkcjonowanie firmy (patrz rynek telewizji cyfrowej).
 

13 godzin temu, aliven napisał:

Nie. Jest to dość uniwersalne. To, że komuś nie przeszkadza takie traktowanie nie zmienia faktu. Jak ktoś Ci ubliży, nawet jak się nie przejmiesz, to dalej obelga. 

Słaby przykład. Znów nie opierasz się na danej osobie. Dla niektórych określenia "katol", "lewak", "faszysta" są obelgami, na innych raczej nie robią specjalnego wrażenia i nie są traktowane jako obelgi. Pomijając ogólne obelgi, trudno zakładać, że każda jest w stanie obrazić każdego, tak samo jak napis "pay 1$ to continue" dla jednego jest skubaniem, dla drugiego naturalną zapłatą za usługę, z której korzysta.

13 godzin temu, aliven napisał:

I zerowe pojęcie o socjologii, psychologii i mechanizmach opracowanych specjalnie po to by żerować na ludziach o tendencjach do uzależnień, niepewnych, o niskiej wartości itp. 

Każdy produkt ma tak działać, takie są założenia sprzedawcy obojętnie w jakiej branży. Gra ma Cię mówiąc kolokwialnie zmuszać do dalszego grania, słodycze przy kasie mają Cię zachęcić, do dołożenia ich do koszyka, pierwsza część książki do zakupu kolejnej i tak dalej i tak dalej... Po to jest marketing, po to są reklamy. Pranie mózgu, któremu poddawany jest każdy. Jak ktoś jest słaby, to cóż, daje się temu uwieść w większym stopniu niż reszta, nie zmienia to faktu, ze każdy z nas tego doświadcza i sprzedawca osiąga najczęściej cel wtedy, kiedy Ty jesteś przekonany, że kupiłeś to co chciałeś, co sam wybrałeś.
 

13 godzin temu, aliven napisał:

Nie wiem, jeszcze nigdy nie zostałem źle potraktowany w jakimkolwiek sklepie. W kilku były pewne niemiłe zachowania sprzedawcy i nie poszedłem tam. Bo po co? Nie istnieje praktycznie monopol więc dlaczego bym miał?

Jak już pisałem, dla dużej części społeczności kluczowa jest cena. Sam nie raz zastanawiałem się czy iść do sklepu ze skrajnie opryskliwą panią i zapłacić te kilkanaście zł mniej, czy iść do alternatywnego sklepu z miłą obsługą, ale niestety droższą ceną.
 

13 godzin temu, aliven napisał:

Zadziwię Cię - lepsza obsługa to nie jest usługa premium. To standard. Wszystko poniżej jest po prostu poniżej standardu. 

Nie twierdzę, że to usługa premium. Przynajmniej na razie ;)
Choć przy obecnych standardach nie możemy być pewni, że niedługo taka będzie. Ciężko oczekiwać, by słabo opłacony pracownik witał Cię codziennie z uśmiechem, a sprzedawca miał za te pieniądze nadmiar chętnych na zatrudnienie.
 

13 godzin temu, aliven napisał:

Ta sama uzyskana w zupełnie inny sposób. Jak rozumiem jak ja zapłaciłem za super bajeranckie auto a tydzień później sąsiad wyrwał te same w konkursie za free to mam pisać zażalenie do firmy? Januszowanie w pełni widze. 

Konkurs jest zupełnie inną sprawą, skórki nie są losowane dla każdego gracza, tak samo ciężko nazwać obecny system takim, który daje każdemu równe szanse na zdobycie skrzyni, więc nie porównywałbym tego w takich kategoriach.
Ale paradoksalnie wyobraź sobie co by było, jakby w przytoczonym przez Ciebie przykładzie chociaż 20% klientów salonu, z którego pochodzi napisało do niego zażalenie... :)
Myślę, że wizja kolejnej sprzedaży wymusiłaby jakieś działanie.
W przypadku LoLa, tak jak pisałem, ja pretensji nie mam, ale uważam, że Riot to mógł lepiej rozegrać i zyskać na każdej płaszczyźnie. W obecnym przypadku pozostaje płaszczyzna, na której stracił. Nie sztuką jest dogodzić jednej osobie, sztuką jest dogodzić wszystkim :)
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...