Jump to content
  • entries
    132
  • comments
    1,062
  • views
    156,732

Divide et Impera - Rome 2 Reaktywacja


FaceDancer

1,831 views

 Share

Już od dawna nosiłem się z zamiarem reaktywacji swojego bloga. Niestety wciąż brakło mi czasu, albo znalazła się jakaś inna wymówka, żeby nic nie napisać. Blogosfera jest jeno cieniem swej dawnej potęgi, więc być może to będzie jakiś promyczek nadziei w mrocznym świecie.

Jeśli myśleliście, że będzie głównie o blogach, forum i tego typu sprawach, to niestety muszę was rozczarować. Swój wpis poświęce w znacznej części na kilku ogłoszeniach i ogrywanym właśnie przeze mnie modzie do Total War: Rome II.

W jednej z ostatnich notek na moim blogu mocno rozprawiłem się z grą studia Creative Assembly. Fatalna optymalizacja, mała ilość "contentu", kulawa dyplomacja, Ai głupiejące w trakcie bitew, do tego całkowity brak pomysłu na politykę wewnętrzną. To były główne problemy Rome II. Czy coś się zmieniło od tego czasu?

W pewnym sensie tak. Wypuszczono już 14 dużych patchy, dodano kilka grywalnych frakcji (część za płatnymi DLC), ale zmianie uległ balans, bitwy i pewne rozwiązania, które zupełnie nie przypadły mi do gustu. Walki nie trwają już kilka minut, ale wciąż w moim odczuciu rozstrzygają się za szybko, gra działa płynnie, poprawiono dyplomację, jednak nie jest to moja gra marzeń.

Postanowiłem dać szansę popularnemu modowi do gry Divide et Impera. Można go z łatwością ściągnąć przy pomocy Steam Workshopa, a co ciekawe nie zajmuje zbyt wiele miejsca, bo jedynie 2 GB. Pamiętając, że taki Stainless Steel do Medievala II zajmował ponad 7, nie jest to zbyt wiele. Jeśli komuś nie chce się czytać do końca, to w skrócie mogę powiedzieć, że więcej w podstawową wersję gry już raczej nie zagram.

Do wyboru jest ponad 20 frakcji. Oprócz tych znanych z Rome 2 mamy jeszcze m.in. Armenię, Bosfor. Massilię, Numidię, Iberów. Oczywiście kupując wszystkie DLC do podstawki pewnie wyszłoby nam ich więcej, ale przecież chodzi o jakość, a nie ilość, prawda? Mnie zawsze w Total Warach podobało się, że mogę przebierać w typach jednostek, które zaangażuję do swoich armii. W podstawce byłem praktycznie skazany na używanie ciągle tych samych, gdyż frakcje miały jedynie po kilkanaście typów jednostek. Trochę bardziej obszernie potraktowano Egipt, Rzym czy Seleucydów. Grając Epirem mam w DeI szeroki wybór z ponad 30 jednostek frakcyjnych. Ponadto w niektórych regionach można werbować specjalne jednostki, bo w modzie zaimplementowano system rekrutacji regionalnej, dzięki czemu zdobywając północną Italię mogę zwerbować w swe szeregi niektóre plemiona galijskie.

Kolejny ważny aspekt. Bitwy są o wiele bardziej podobne do pierwszego Rome'a. Najczęściej trwają od 20 do 30 minut, w zależności od jakości wojska. Tańsza milicja zbyt długo nie wytrzyma, ale wprawny oddział hoplitów jest w stanie bronić się przez kilka minut nawet będąc w okrążeniu! Szczególne wrażenie wywarli na mnie spartańscy królewscy hoplici, którzy praktycznie nie zważali na to, że są ze wszystkich stron otoczeni. Twórcy moda skasowali większość aktywnych umiejętności jednostek. I bardzo dobrze. To nie Dota 2, gdzie trzeba aktywować skille, ale gra strategiczna. Zostały tylko takie umiejętności, które polegają na zmianie formacji, falangici i hoplici potrafią formować falangę, legioniści żółwia, a niektóre oddziały piechoty tzw. mur tarcz. W podstawowej wersji gry mieliśmy np. "dyscyplinę", która przyspieszała jednostki piechoty, tratowanie dodające bonusy do szarży konnicy, itd. Pozostawiono tylko umiejętności generałów, którzy potrafią podtrzymywać morale sojusznikom, albo okrzykiem bojowym łamać ducha przeciwnikom. Zmniejszono także obrażenia zadawane przez jednostki dystansowe. Strzelając do osłaniających się tarczami Triarii nie możemy liczyć na zadanie im dotkliwych strat, ale już ciskając oszczepami w plecy nieosłoniętego oddziału przeciwnik może się liczyć z dziesiątkami zabitych. Teraz znacznie więcej zależy od poprawnego ustawienia własnych żołnierzy i manewrowania jednostkami niż szybkiego wciskania odpowiednich zdolności niczym w StarCraft 2.

DeI rozwija w znacznej mierze sposób zarządzania prowincjami. Dodaje nowe edykty, zwiększa ilość dostępnych budynków i nieźle je balansuje. Do tego mamy znacznie więcej tzw. "surowców strategicznych", bez których konkretnych budowli nie da się postawić. W późniejszych fazach gry możemy zdecydować czy w stolicy prowincji będziemy się skupiali raczej na handlu, czy postawimy na placówkę wojskową. Dzięki temu główny budynek w stolicy będzie albo zapewniał duże bonusy w talentach lub w dobrej jakości jednostkach garnizonowych. Zmieniono także drzewka technologii i dopracowano dyplomację. Przeciwnik już nie patrzy tylko na nasz rozwój rekrutując milicję, ale stara się tworzyć zbalansowane armie z konnicą, włócznikami, miotaczami i piechotą szturmową.

Zdecydowanie na plus można zaliczyć zmiany w trybach poruszania się armii na mapie kampanii. Nie ma już szybkiego marszu, którym z łatwością można było wykorzystywać niedostatki AI i śmigać po mapie. Zmieniono to na patrolowanie. Teraz gdy armia stacjonuje w naszej prowincji to zabiera z niej żywność, a jak jest w mieście znacząco zmniejsza zadowolenie, ale też znacznie szybciej uzupełnia straty.

Ostatnio DeI zostało uznane za najlepszy mod do Rome 2 i wygrało w konkursie ogłoszonym przez samo CA. Wielu ludzi uważa, ze bez Divide Rome 2 byłby dla nich grą straconą. Wypada także wspomnieć o zbliżającym się wielkimi krokami dodatku/Free LC w postaci Emperor Edition. Wszyscy gracze, którzy zakupili pełną wersję gry otrzymają darmową kampanię Augusta, w której wielcy rzymscy wodzowie będą się bili o schedę po Juliuszu Cezarze. Zapowiedzi są obiecujące, ale zobaczymy jak to wyjdzie w praniu. Z tego co widziałem, to powrócono do starego pierwszego Medievala przy wybuchu wojny domowej. Zamiast magicznie respiących się armii buntownicy przejmują znaczną część naszych sił zbrojnych i prowincji. Im bardziej rozrasta się nasze imperium, tym trudniej uniknąć wewnętrznych walk o władzę. Świetnie, bo doda to grze trochę smaczku jakiego jej do tej pory brakowało.

PS Noszę się z zamiarem wznowienia AARa w czasach starożytnych. Teraz dzięki DeI będzie można bardzo przyjemnie pograć w produkcję CA. Czekam na propozycje (czy np. nie chcielibyście zobaczyć jak wygląda rozgrywka w Emperors Edition, która ukaże się już w przyszłym tygodniu).

 Share

4 Comments


Recommended Comments

Czekam na jutrzejszy update do Emperor Edition, później na ewentualną nową wersję DeI (niby obecna jest już pod EE zrobiona, ale jeśli CA coś zmieniało na ostatnia chwilę to może być problem. Zresztą beta patcha chyba nie zawiera Imperator Augustus) i się zabieram za granie. Problem z modem do niedawna był taki, że co większa zmiana wersji to trzeba było kampanię restartować.

Link to comment

Dlatego ja raczej zrobię AARa z EE niż z DeI. Ponadto co już napisałeś, to do moda szykują nowy update, w którym mają znacząco poprawić system walki. Piki będą zadawały większe obrażenia, zostaną odjęte premie do obrony i tarcz przy atakach flankujących, więc szarża piechoty na tyły wroga będzie bardziej zabójcza. Jednak z tego, co się orientuję, to patch 1.0 wyjdzie najwcześniej w połowie października.

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...