Jump to content
  • entries
    161
  • comments
    916
  • views
    177,956

Czarnobyl 3 Underground


Sergi

2,031 views

 Share

Macie czasami tak, że od nadmiaru dobrych gier odechciewa wam się grać? Taki klasyczny przypadek "poprzewracania w d.". Ja tak czasami mam. Pomagają mi wtedy budżetowe koszmarki. Pod wpływem szajsu za cztery złote z Tesco odzyskuję ochotę na granie i na nowo cenię dobry kod. Co prawda po takim doświadczeniu mam też ochotę wydłubać sobie oczy śrubokrętem, ale to już ryzyko tego hobby.

Jeśli się nie boicie, możecie czytać dalej.

169-cover_nhqsqnxbpx56.jpg

Ostatnio jako antidotum posłużył mi Czarnobyl 3: Underground od znanego i cenionego studia Silden, o którym nigdy nie słyszeliście. W ramach przypomnienia: mają oni na koncie kilka gier, w tym jedną o Czarnobylu. Podobno jest też dwójka, niektórzy nawet mówią, że grali, ale sam nie miałem przyjemności (na stronie firmy też o grze nie ma słowa). Studio chwali się też m.in. Mortyrem czy Kajkiem i Kokoszem, acz są to tylko tytuły prze których pracowali poszczególni pracownicy w innych firmach. Przy Czarnobylu było ich w sumie pięciu (5).

Przejdźmy do meritum. Czarnobyl 3 opowiada o tajnej misji jakiegoś bliżej nieokreślonego żołnierza na terytorium elektrowni atomowej w Prypeci. Mamy więc smaczki ze Stalkera. Żołnierz testuje tajny kombinezon bojowy, który umożliwia nam wykrywanie przeciwników przez ściany, aktywny pancerz czy spowolnienie czasu. Teraz mamy jeszcze Crysis. Jakby tego było mało, cała akcja jest transmitowana na żywo przez telewizję, a efektowne kille dają nam więcej gotówki. Pachnie Bet on Soldiers czy innym Clubem. Sensu tu wprawdzie brak (tajna akcja transmitowana na żywo?), ale co tam. Przynajmniej są oryginalni. A, byłbym zapomniał, jest jeszcze fabuła. W nieodległej przyszłości UE i Ukraina zaczną wspólnie budować kopułę nad Sarkofagiem, aby powstrzymać wyciek z reaktora i podnoszenie się poziomu promieniowania. Niestety, z powodu kryzysu ekonomicznego budowanie zostanie wstrzymana, a promieniowanie będzie nadal rosło. Do reaktora zlecą się jak muchy do g. najemnicy i różnego rodzaju zbiry, którym producenci broni będą sprzedawać klamki (Miernik logiki wciąż na czarnym polu). Żeby było śmieszniej, pojawią się jeszcze mutanty. Tu wpada nasz żołnierz, który oficjalnie ma trochę oklepać tych złych ludzi, a tak naprawdę przetestować pancerz bojowy z pirackim softem.

CHUnder%202013-05-09%2016-30-08-96.png

I naprawdę nie wiem czemu ten "super-pancerz" dali takiemu niedojdzie. Dziesięć sekund biegu powoduje u niego minutowy atak astmy, ma trudności z pokonywaniem drabin i schodów. Te ostatnie trzeba czasami pokonywać za pomocą skoków na każdym stopniu. Na szczęście jest wytrzymały, nawet bez włączonego pancerza przyjmuje na klatę kilka magazynków i zdrowieje w piętnaście sekund; I silny, nosi przy sobie siedem klamek. Ma za to coś z rękami - bronie z lunetami prawie nie poruszają się podczas celowania i strzelania, za to podczas zwykłego chodzenia telepią się na wszystkie strony i mocno ograniczają pole widzenia. Można więc strzelać tylko nie poruszając się. Szkoda, będzie to dłużej trwało.

Pierwsze, co rzuca się w oczy, to że pasek ładowania jest za krótki. Po dojściu do końca idzie jeszcze kawałek, jakieś 20%, i dopiero po doładowaniu tego niewidocznego fragmentu możemy rozpocząć misję. Następnie zostają zaatakowane nasze uszy. Wszystkie utwory z soundtracku w postaci drum n base (czy jak tam się zwie ten łomot) trwają 10 sekund. Następnie zostają nieumiejętnie zapętlone. Po minucie takich karesów miałem dość. A zabawa dopiero się rozpoczynała.

CHUnder%202013-05-09%2016-12-03-60.png

Gra jest szpetna. W akcji wygląda nawet gorzej niż na screenach. Mamy wprawdzie takie bajery jak god rays czy ambient occlusion, ale wszystkie te efekty najwyraźniej przerosły grafików. Geometria obiektów kuleje, podobnie jak wykrywanie kolizji, a tekstury są rozmazane i zwyczajnie brzydkie. Rozdzielczość cieni jest niska (o dynamicznych nie ma mowy), a gra nie oferuje najprostszego nawet wygładzania. Świadomie czy nie - poziomy są koszmarne. Przy niektórych renderach z gry, zdjęcia Prypeci wyglądają jak pocztówki z kurortów. Pomimo tego komputer ledwie dyszy - maszyna która znacznie przewyższa zalecane wymagania wyciąga góra 40 klatek, a średnia to około 20. Do tego te babole. Obiekty pojawiają się i znikają bez wyraźnej przyczyny, przeciwnicy przechodzą przez ściany, ostatni przeciwnik w lokacji ginie zawsze od jednej kuli, bronie zadają dużo większe obrażenia, gdy używamy lunety, a wybuchające beczki... nie wybuchają.

CHUnder%202013-05-09%2016-13-14-28.png

Konia z rzędem temu, kto powie, gdzie tu jest ilość zdrowia pokazana

Gra jest głupia. Czasem żołnierze nie widzą nas, mimo że podbiegamy do nich i prawie się z nimi zderzamy, innym razem orientują się o naszej obecności pomimo chodzenia w kucki i zachodzenia od tyłu. Wbiegają w linię ognia albo wyskakują z kryjówki by położyć się kilka metrów od nas i z tej pozycji strzelać. Głupi jest też design poziomów. Pomimo że mapy na zewnątrz przeważnie nie mają przeszkód terenowych i teoretycznie możemy obrać dowolną ścieżkę, tak naprawdę jest tylko jedna. Jeśli spróbujemy podejść z innej strony, gra wyświetli komunikat, że za 5 sekund mamy wracać do wykonywania misji. Musimy więc wchodzić w perfidne pułapki zastawione przez bandy przeciwników, bo inaczej nie wolno. Na domiar złego, po wejściu w sam środek lokacji i wybiciu wszystkich wrogów dostajemy informację, że nadciąga kolejna fala wrogów, ze wszystkich stron. I tak kilka razy.

A sekwencja ewakuacji jest wprost komiczna - kluczymy między drzewami próbując zgadnąć, jak twórcy zaplanowali trasę i nie stać poza nią za długo, bo misja zakończy się niepowodzeniem.

CHUnder%202013-05-09%2016-33-02-62.png

Surowe piękno tego obrazu odbiera mi mowę

Kiedy wchodzimy do budynków, jest nawet gorzej. Syfiaste, ciemne korytarze i bandy wrogów błąkające się po pokojach. W tych ciemnościach oni oczywiście widzą nas doskonale, my ich - w ogóle. Mamy co prawda wykrywacz przeciwników wyświetlający czerwone kropki w ich miejscu (nawet gdy są za ścianą) i noktowizor, ale są one obarczone kilkoma wadami. Po pierwsze można włączyć jedno albo drugie, a często konieczne są obydwa (bo w tych ciemnościach nie widzę, czy po drodze nie ma czasem ściany). Po drugie bardzo szybko zużywają energię naszego kombinezonu, starcza jej na góra piętnaście sekund. Po trzecie ta energia regeneruje się bardzo powoli. W ogóle cały kombinezon sprawia wrażenie nieprzemyślanego dodatku. Spowolnienie czasu i pancerz też dają niewielką przewagę i kosztują dużo energii. Efekt jest taki, że prawie w ogóle nie korzystamy z jego możliwości.

CHUnder%202013-05-10%2010-35-57-36.png

Masło... to wiele tłumaczy

Wchodzimy do budynku reaktora, żeby wyjść na drugim końcu, wychodzimy żeby przejść do innego i też z niego wyleźć, po drodze tłukąc wrogów. Z początku mamy jeszcze jakieś zadania - dezaktywuj bombę, wyłącz zagłuszacz - potem już tylko idziemy naprzód strzelając do wszystkiego co się rusza. W tym całym bagnie beznadziei są raptem dwie rzeczy, które można pochwalić: strzelanie, w krótkich momentach gdy nie irytuje, daje satysfakcję; Niektóre lokacje zostały zrobione z jakimś pomysłem, mają charakter i gdyby nad nimi popracować, mogłyby być całkiem dobre. I to wszystko.

Jak się pewnie domyślacie, te dwie rzeczy to stanowczo za mało, żeby móc polecić tę grę z czystym sercem. Więc jeśli koniecznie i absolutnie nie musicie w nią zagrać, to tego nie róbcie.

 Share

15 Comments


Recommended Comments

Widzę że cyrtek ma konkurencję. Nawet słoneczko na trzecim screenie ładnie świeci. Fabuła pod względem absurdów przebija chyba nawet saints row 3 chociaż nie jestem do końca pewien czy uznać to za zaletę Czarnobyla 3.

PS: Wiadomo może skąd wziął się tytuł underground?

Link to comment

PS: Wiadomo może skąd wziął się tytuł underground?

Momentami schodzimy do czegoś w rodzaju piwnic (choć pewien być nie mogę, bo wszystkie lokacje w budynkach są równie ciemne).

Link to comment

Kurde, nie stać mnie, nie zagram, a szkoda bo widziałem skriny jak dla mnie 154/20 (pozdrawiam Feliks) wink_prosty.gif No, ale idę grać w You Are Empty, bo to też je majstersztyx no i za darmo biggrin_prosty.gif

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...