Jump to content
  • entries
    161
  • comments
    916
  • views
    177,956

Recenzja - Sniper Elite V2


Sergi

3,012 views

 Share

SEV2logowhite-e.jpg

Dochodziła już północ, a major Major wciąż siedział w fotelu i pucował swojego Colta 1911.

"Tak, pamiętam, jakby to było wczoraj... Dallas, '63 rok, dach biblioteki."

-A nie Berlin, '45? - Dopytał wnuk.

-Co? A tak, tak. Berlin...

Sniper Elite V2 to sequel wydanego w 2005 roku Sniper Elite: Berlin 1945. Choć jest to prawie-że-remake tamtej gry.

Kolejny raz lądujemy bowiem w Berlinie, znowu na krótko przed załamaniem się defensywy Trzeciej Rzeszy, i jeszcze raz nie dopuszczamy do przejęcia przez Rosjan tajnych danych.

Tym razem nie chodzi jednak o jakieś bliżej nieokreślone "Tajemnice Rzeszy", a o rakiety V2, które twórcy sprytnie wpasowali w tytuł gry.

Autorzy przekonują, jakoby owa broń była tak skuteczna i niebezpieczna, że nie można dopuścić aby Rosjanie ją zdobyli. Brytyjczycy wysyłają więc swojego snajpera, aby

ukróciły konszachty niemieckich uczonych z gawaraijącymi kolegami po fachu.

Całą fabułę dostajemy w pigułce w formie krótkiej kroniki filmowej na początku i zapisków głównego bohatera pomiędzy misjami.

Prawda jest jednak nieco inna - V2 pomimo swojej rewolucyjności miały bardzo niską skuteczność bojową.

Wystrzelono ogółem 5500 rakiet, do celu dotarło ok. 2/3 z nich, które zabiły 7250 żołnierzy i cywilów.

Jak więc łatwo policzyć jedna rakieta zabijała średnio dwóch ludzi.

Statystyka nieco poprawia się, gdy doliczyć ilość robotników, którzy zginęli podczas produkcji

pocisków - z 60 000 zatrudnionych większość nie przeżyła. Niemcy może by się przejęli tymi stratami,

gdyby nie fakt, że przy produkcji pracowali głównie więźniowie obozów koncentracyjnych - Polacy i Czesi.

SniperEliteV2%202012-05-09%2021-12-01-54

Tajna broń Trzeciej Rzeszy - Wybuchające Beczki

SEV2 to shooter TPP z osłonami kładący duży nacisk na elementy strzelectwa wyborowego, czyt. "kampienie". Wpasowuje się tym samym w nurt zapoczątkowany jeszcze chyba w MOH:AA (aleja snajperów), a kontynuowany m.in. przez rodzimego Sniper: Ghost Warrior. Jest od nich dużo bardziej... niemiecki, jeśli wierzyć stereotypom o tej nacji. Dostajemy briefing przed każdą misją, mapę, wybieramy uzbrojenie, a gra punktuje każde zabójstwo i ocenia nasze poczynania. Dodatkowo zlicza ilość znalezionych sztabek złota (nawiązanie do "Złota dla Zuchwałych"?) i rozbite butelki (? Jedyna wskazówka to to, że można je rozbić wyłącznie snajperką :huh: ).

Normalnie takie postawienie sprawy mnie drażni, ale w tym wypadku sprawuje się bardzo dobrze - dodaje grze wojskowego drylu i motywuje do jak najlepszego wykonania misji.

Dziwi więc fakt, że gra nie promuje cichego przechodzenia misji. Tzn. promuje, ale tylko na tej zasadzie, że jeśli nie wywołamy alarmu, nie będziemy musieli walczyć z wszystkimi wachmanami naraz.

Punktów już za to dodatkowych nie dostaniemy - skręcenie karku to 15 punktów, strzał z pistoletu ok. 200, strzał ze snajperki to nawet 2000.

Jeśli już mowa o strzelaniu, to wyłożę całą technikę. Na tor lotu pocisku ma tutaj wpływ grawitacja i wiatr. Nie uświadczymy jednak żadnego dalmierza czy magicznej kropki jak w S:GW.

Lunety mają jedynie wbudowany wiatromierz i podziałki, pionowe i poziome (każdy karabin inne, mój faworyt to niemiecki Karabiner 98k). Poprawki bierzemy sami. Na początku może to irytować, ale gdy już nabierzemy wyczucia każdy celny strzał daje sporo satysfakcji. Do dyspozycji mamy jeszcze wstrzymywanie oddechu, które spowalnia czas. Bieg i trafienia (nas) powodują oczywiście utratę tchu. A jeśli idzie nam naprawdę źle, możemy obniżyć poziom trudności.

SniperEliteV2%202012-05-09%2017-04-50-51

Kolejny cenny artefakt odnaleziony przez SS - Lewitująca Lampa z Dżinem

Właśnie - klamki. Bez nich nie może obejść się żaden szanujący się shooter. Nasz snajper może nosić trzy bronie, po jednej w każdej z klas - karabin snajperski, karabin maszynowy i pistolet. Wśród nich takie sławy jak Mosin-Nagant (taki, jakiego używał Simo Haya), Thompson M1, MP-40, PPsz-41, Colt 1911 czy Luger. Łącznie kilkanaście rodzajów, różniących się prędkością wylotową, zasięgiem, lunetami i szybkostrzelnością. Do dyspozycji mamy jeszcze miny, granaty, dynamit i potykacze (dawniejsze Claymore'y). Nie miejcie jednak złudzeń - Jeśli spróbujecie przejść grę jak pierwszego, lepszego shootera, prując do wszystkiego z kaemu, zostaniecie brutalnie sprowadzeni na ziemię. Po pierwsze ilość amunicji do wszystkiego poza snajperką jest mocno ograniczona. Po drugie strzał z czegokolwiek poza wytłumionym Welrodem powoduje zbiegnięcie się oddziału żołnierzy, a po trzecie wreszcie wystarczy ledwie kilka kul by nasz protagonista zginął. Trochę szkoda, że nie zaimplementowano tłumików do karabinów wyborowych, choć wtedy byłoby pewnie za łatwo. Nie oznacza to przy tym, że gra jest trudna. Dopiero na najwyższym poziomie trudności musimy ostrożnie planować każdy krok, zaminowywać nasze gniazda i chować zwłoki.

SniperEliteV2%202012-05-09%2021-48-56-32

Prawie jak szeregowiec Ryan. Prawie.

Chować zwłoki? A tak, ponieważ SEV2 jest też po części skradanką. Możemy skradać się, przenosić zwłoki i rzucać kamieniami aby zwabić przeciwników. I znów - trochę szkoda że gra nie punktuje przejścia bez alarmów, skoro umożliwia taką rozgrywkę. A metod na uniknięci alarmów jest kilka. Przykład? Na części map mamy cykliczne hałasy, takie jak bombardowanie czy pracujące maszyny, które tłumią nasze wystrzały (Czyżby ukłon w stronę "Wroga u bram"?).

Jaka byłaby frajda ze zdejmowania wrogów odległych o kilkaset metrów, gdybyśmy efektu swoich działań nie mogli obejrzeć z bliska, najlepiej w stu klatkach na sekundę? Raczej marna. Dlatego też gry snajperskie włączają spowolnionego bullet-cama po wyjątkowo udanych trafieniach. W SEV2 oczywiście taką funkcję zaimplementowano, do tego wzbogacono ją o rodzaj prześwietlenia pokazującego najważniejsze organy i szkielet ofiary oraz to, jak rozpadają się przebite pociskiem (Tym razem Rebelion puszcza oko do braci Wachowskich). Jeśli przyjąć że każda gra musi mieć swoją sztuczkę żeby się zapisać w pamięci graczy, to rentgen na żywo jest trikiem SEV2. I to cholernie dobrym. Świadczy to o mnie pewnie bardzo źle, ale właśnie ten bajer przywiódł mnie do gry i w ogóle tego nie żałuję, bo bez niego pewnie przegapiłbym bardzo dobrego shootera.

Funkcję można oczywiście wyłączyć, ale kto by tam chciał :diabelek:

Gra oferuje oczywiście multiplayer, w czterech trybach, z dużą ilością opcji (można nawet włączyć/wyłączyć refleksy w lunetach) i kooperację. Ta druga niestety akurat w tym typie gry wypada dość blado. Brakuje sytuacji jak z Army of Two, gdzie można by synchronizować strzały żeby zdjąć np. dwóch strażników jednocześnie.

SniperEliteV2%202012-05-10%2021-25-45-23

Wybaczcie, nie mogę się powstrzymać - coś mu strzeliło do głowy

Niemiecki szlif jest też widoczny w technicznej stronie gry. Loadingi są krótkie, wystarczają na przeczytanie tylko części briefingu, nie mówiąc o obejrzeniu mapy czy wybraniu uzbrojenia. Na szczęście twórcy wzięli to pod uwagę i misję zaczynamy sami kliknięciem. Nie oznacza to przy tym, że gra jest prymitywna albo brzydka. Wręcz przeciwnie - modele wrogów, animacje i tekstury stoją na bardzo wysokim poziomie. Obecny jest też blur, ale nie byle jaki, wsadzany od lat do gier, tylko dokładny i realistyczny, taki jaki możemy zobaczyć m.in. w nowym CryENGINE. Rzecz bardzo ważna gdy chcemy pokazać głębię pola widzenia w lunecie. Wreszcie wydajność - Na moim, leciwym już sprzęcie, włączyłem wszystkie dostępne bajery i gram płynnie. Co prawda mapy nie są bardzo rozległe, ale wystarczająco duże żeby poszaleć ze snajperką i nie zobaczyć krańca świata. Sporadycznie pojawia się babol z obróconą w dłoni bronią, ale wspominam o nim tylko z konieczności, nie zobaczymy tego jeśli nie będziemy się wpatrywać w pistolet. Widać za to, że poskąpiono animacji chowania broni, choć jej dobywanie zrealizowano bardzo dobrze.

Trochę gorzej jest z dźwiękiem. W grze, w której tak ważne jest zlokalizowanie przeciwnika oczekiwałem świetnego umiejscowienia dźwięków i ich wysokiej jakości. Jest jedynie poprawnie. Muzyka zmienia się w zależności od sytuacji, ale nie jest specjalnie ładna, najchętniej ją wyciszałem. Przeciwnicy mówią właściwymi dla swojej nacji językami, ale mają mało kwestii i zawsze tak samo dobrze ich słychać (a gdy zaalarmujemy dwóch często mówią to samo, jednym głosem). Jak to często bywa z audio - jest, ale lepiej przyciszyć.

Klaps należy się też ludziom odpowiedzialnym za lokalizację. Wiem że to nie Rebelion, ale i tak napiszę: Pomieszano w kilku miejscach znaczenia słów ("kliknij" z "przytrzymaj"), a czcionka w menu nie ma polskiego "Ź", dlatego wskakuje przy nim jakaś True Type.

Mam głupie uczucie, że do wyeliminowania tych błędów brakło ledwie kilkudziesięciu minut testowania.

SniperEliteV2%202012-05-10%2021-35-32-67

Czy te oczy mogą kłamać?

To jednak tylko detale, które nie zmieniają ogólnego obrazu gry - solidnej, wymagającej, dobrze napisanej i dającej dużo satysfakcji z gry. A przy tym niebędącej produkcją zupełnie niszową, ubogą graficznie, niegrywalną dla wszystkich poza ekspertami wojskowymi. Niezależnie więc od tego czy masz nad łóżkiem replikę SWD czy po prostu lubisz postrzelać z do nazistów - graj śmiało, nie zawiedziesz się.

PEŁNA GALERIA

PLUSY:

-Dobry, drugowojenny shooter niebędący kalką CoD, BiA ani MoH;

-Niezła grafika;

-Bullet Cam;

-Bardzo dobra mechanika strzelania;

MINUSY:

-Mógłby być nieco trudniejszy;

-I mieć mniej bugów;

 Share

5 Comments


Recommended Comments

a jak można odblokowac pozostałem snajperki bo mam na razie tylko te 3 a nw jak miec pozostałe , przeszedłem całą grę i nw jak je zdobyć thx za odp

Po prostu je podnoś podczas misji. Przynajmniej ja tak odblokowałem Mosina Naganta.

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...