Skocz do zawartości
mrkATana

Najgłupsza rzecz

Polecane posty

Temat może okazać się chybiony, bo niewiele osób może pamiętać swe dzieciństwo :smile: .

Baliście się czegoś głupiego w młodości? Chcecie się tym podzielić? Proszę bardzo.

Jak miałem 5 lat to myślałem, że zaraz pod ziemią jest piekło i jak tata kopał dół to płakałem ze strachu, bo myślałem, że go diabły porwą :laugh:.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość luq92

Ja będąc mały bałem się fury sąsiada moich dziadków. Fura ta zwała się Syrena. Gdy sąsiad ją odpalał zawsze gaciami (i pampersem) trząsłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Okna mojej sypialni wychodziły na róg, gdzie stykały się dwa bloki. Akurat gra cieni itp. sprawiała, że widząć ciemność, bałem się Aliena. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja się bałem iść do kibla :laugh: bo myślałem że czeka na mnie dr. neo cortex(z gry o crashu takim lisie)

Edytowano przez KicerK

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Globus! Straszny świecący globus mojego brata. Stał na biurku do którego zawsze było przystawione krzesło. Moje łóżko było zwrócone do biurka tak że globus znajdował się idealnie za krzesłem co wyglądało jak wielka, dziwna głowa. Po prostu prawie co noc budziłam się i myślałam że to człowiek (zły, pewnie morderca).

Chomik, a raczej odgłosy chomika z klatki. Gdy zachrzaniał dzielnie w swoim kółeczku klatka trzeszczała jak deski w podłodze. Efekt złodzieja w domu...

Hydrofor. Czasami potrafił włączyć się nagle i pracować kilkanaście minut, robiąc przy tym hałas. Dodam że najczęściej w nocy. I tak ja, dziecko z wyobraźnią myślałam że wtedy z piwnicy wyskoczą orki..........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przed chwilą mama jak zobaczyła ten temat to mi opowiedziała czego się bałem podczas kąpieli.

Miałem jakieś 3 może 4 lata. Mama mnie rozbiera wsadza do wanny, a ja się z całej siły zapieram i wykrzykuje ,,Pasioki''! ,,Pasioki''! Mama nie mogła pojąć o co mi chodzi. Dopiero potem zauważyła, że chodzi o małe paproszki pływające w wannie :laugh: .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kiedy miałem 5-6 lat to bałem się klauna-piórnika. Te jego oczy... cholera, trząsłem portkami i w końcu go wywaliłem do śmieci. A to był piórnik mojej siostry :laugh:

  • Upvote 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zabrzmi banalnie, ale bałem się dentysty i fryzjera... Fryzjer przeszedł z czasem. Dentysta nie do końca ;P Jednak nie chodzi o 'człowieka' tylko okropny ból, którego nikt nie znosi ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mama powiedziała mi że do 5 roku życia okropnie bałem się odkurzacza, ociekałem po całym domu i ani na chwile nie chciałem się do niego zbliżyć :tongue:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja będac mały gdy zadługo pogrywałem w Gorky 13 budziłem się w nocy, szukałem noża, zaświecałem światło i mówiłem '' tejaz mutanty mnie nie dojwiecie " xD

Edytowano przez Bluegardo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hm... to będzie głupie ale zawsze się bałem tych Zombie z RTCW. Grałem w to mając chyba 9-10 lat (teraz mam 14). Zawsze w nocy się budziłem i szukałem mojego Stena bo był na Zombie najlepszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jako dziecko zawsze bałem się... uwaga... guzików. Właściwie to brzydziłem się, ale sama myśl o dotykaniu ich napawała mnie odrazą i przerażeniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja bałem się spuszczać wody do ubikacji jak byłem mały a gdy to zrobiłem tak szybko uciekałem do swojego pokoju :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja przez przypadek w wieku 8 lat włączyłem sobie Silent Hilla na PSX i uraz pozostał do dzisiaj... Z innych rzeczy to patrzenie w okno i niechęć zobaczenia czegoś nieprzyjemnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja się bałem Buki z "Muminków".

Hehehe ja też :tongue: Nigdy nie zapomnę jak bardzo się bałem tego stworzenia z Muminków :D

Swego czasu bałem się też nietoperzy (bodajże w wieku 6 lat), gdyż jeden prawie na mnie wleciał, gdy stałem wieczorem na balkonie i potem juz nie wychodziłem tam późną porą :happy:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja też bałem się zostawać sam w łazience, ale dlatego, że myślałem, że przyjdą do mnie pokemony :smile: . Zawsze się kuliłem w wannie, zamykałem oczy i czekałem na powrót rodziców.

Ja się bałem Buki z "Muminków".

Buka to był w moim dzieciństwie horror :laugh: . Pamiętam jak siedziałem z kuzynką w pokoiku w górnej części domu i dziadek zmierzał w naszą stronę ( nasz dziadek lubiał chodzić bezszelestnie) . Jak usłyszeliśmy, że się coś zbliża zaczęliśmy krzyczeć ''Buka idzie'' i wskoczyliśmy pod stół. Zsikałem się wtedy ze strachu. :laugh: .

Edytowano przez mrkATana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale kolegę raz nastraszyłem, na mikołajki dostałem taki nożyk z chowanym ostrzem, wyjołem go, i kolega na to, nóż ? po co ci ? , a ja żeby ci wbić w plecy!!! :D, i tak szypko wbiłem ale znim dotkną w plecy, ten krzyczy NIEEE co ty chcesz z mną zrobić, i kiedy już wbiłem, zaśmiałem się :P i co masz nóż w plecach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Za dzieciaka balem sie isc do piwnicy po weki, zawsze bylo tam ciemno, (ktos notorycznie kradl zarowki).

Mialem tez kiedys porcelanowa lampke z Kaczorem Donaldem, nie wiem czemu ale balem sie jej strasznie, moja mama sie zawsze dziwila czemu nigdy nie chce jej wlaczyc :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość borzecki95

najbardziej się bojałem spuszczać wody w klopie bo myslałem że razem z wodą zpłyną potwory.

Teraz już spuszczam wodę bez obaw! :laugh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

właśnie mi się przypomniało:

jak byłem mały bałem się wchodzić do łazienki gdy było ciemno :) myślałem że z wanny wyjdzie zombie, dlatego przed wejściem do łazienki zapalałem światło, chwile czekałem, a następnie ostrożnie wychylałem głowę aż wreszcie wchodziłem :) pierwsze moja spojrzenie było skierowane w stronę wanny. heh:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja miałem kilka głupot.

Głupota 1.

Bałem się plakatu Marylina Mansona (mój tata jest jego zagorzałym fanem).

Zawsze dla mnie było przerażające to jego jasne oko.A że plakat był powieszony

w salonie to jak byłem mały ciągle trząsłem portkami :) .Z kolei potem tata

przewiesił go do przedpokoju.A że przedpokój jest niedaleko mojego pokoju,

to zawsze kazałem zostawiać na wpół otwarte drzwi żeby pilnować czy

mi do pokoju Marylin nie wejdzie :laugh: .

Głupota 2.

I znów Marylin Manson.Kiedyś zobaczyłem jego teledysk,a potem

poszedłem spać.I przyśniło mi się że z rodzicami zeszliśmy do piwnicy

a tam wychodzi Marylin Manson z nożem. :laugh: Od wtedy nigdy

nie chciałem wchodzić sam do piwnicy,lecz mi już przeszło :happy: .

Głupota 3.

Zawsze jak załatwiałem potrzebę fizjologiczną to spuszczałem wodę i szybko

zamykałem kibel pokrywką.Dlaczego?W Duke Nukem 3D (w którego tata mój często grał)

były jaja kosmitów z których takie zielone gluty na Duke'a wyskakiwały,a właściwie

na jego twarz i było tego gluta widać z bliska.No więc bałem się że

jeżeli nie spuszczę pokrywki to taki potworek wyleci z kibla na moją twarz. :laugh: :laugh: :laugh: :laugh: :laugh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×