Jump to content

HarryCallahan

Forumowicze
  • Content Count

    8
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2 Neutralna

About HarryCallahan

  • Birthday 05/05/1987

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array

Recent Profile Visitors

3,230 profile views
  1. Przecież w TES Online też tak jest. Zdarzało mi się w becie ubić wroga razem z kilkoma innymi graczami i bez problemu mi to zaliczało, miałem też niego loot. Problem pojawiał się, kiedy przeciwnik się nie spawnował ale był to po prostu bug (potęgowany na pewno przez to, że z czasem w miejscu spawnu zbierało się po kilkunastu graczy blokując grę na dobre).
  2. Taa, ktoś wyżej już o tym wspomniał. Podobnie jak o imperialnych z edycji specjalnej. Coś czuję, że na razie wrócę do tego TOR w oczekiwaniu na f2p który wydaje mi się nieunikniony.
  3. Fakt, że ostatni raz grałem chyba jakoś pod koniec lata ale jakoś nic z tego co piszesz nie miało miejsca na jakąś większą skalę. Francuzi - fakt, najgłupsza nacja na którą natknąłem się w tej grze. Chat jak chat, ale wydawanie jakichś jęków przez teamspeaka skutecznie potrafiło zniechęcić. Rosjanie i Polacy nie rzucali mi się zbytnio w oczy. Z team killem też nie miałem większych problemów i jak ktoś faktycznie psuł innym grę to zazwyczaj dawało się go wywalić. To samo z durniami którzy chowali się w zakamarkach mapy czekając aż czas upłynie do zera. Nie wiem, może coś się zmieniło przez ostatni czas. W każdym razie ja nie miałem aż takich problemów. Jasne, idiotów nie brakuje, ale to jak w każdej innej grze. Ma ktoś dodatek? Bo słyszałem różne opinie na jego temat. A co do systemu odblokowywania broni to miałem wrażenie, ze już to naprawili. Jak widać nie do końca. Czasem miałem tak, że coś naliczyło, potem zniknęło ale po jakimś czasie wracało do normy. Zazwyczaj w ciągu jednego dnia wszystko było już tak jak być powinno. Potem problem (przynajmniej u mnie) znikł.
  4. Łukiem oczywiście. A z tymi fragmentami na haju to nie powiem, były spoko. Chociaż pewne sprawy w grze wolałbym, że tak powiem wyjaśnić w "realnym" świecie a nie, że budzę się i pyk. Pozamiatane. Szkoda też, że były one związane ściśle z konkretnymi misjami i nie dało się (niczym w mario) wsunąć jakiegoś grzybka podczas normalnej rozgrywki aby swiat nabral innych barw
  5. Tego akurat nie pamiętam (czy dostawało się więcej XP) ale na pewno dało się w ten sposób odbijać posterunki szybciej/sprawniej. Bez walki z nadciągającymi falami kolejnych wrogów... Ogólnie chyba poza tym jednym momentem o którym wspomniałem wyżej to od nas zależało jak chcemy grać: czy po cichu, czy rozpętać piekło To co mi się nie podobało to ta cholerna lornetka z auto oznaczaniem przeciwników No i fabuła miejscami wydawała mi się pocięta. Za dużo fragmentów w których byliśmy na haju czy mieliśmy innego rodzaju dziwne wizje, po których okazywało się, że gdzieś tam "w tle" wydarzyło się coś kluczowego dla fabuły. Chociażby ten motyw w którym dorwaliśmy w końcu Vaasa. Niektóre zadania "myśliwskie" też nie były do końca przemyślane. Ile ja sie nalatałem za tym dzikim kotem z kuszą bo oczywiście nie chciał paść od jednego strzału...
  6. Nie no, ogólnie trójka wypada dużo lepiej niż dwójka. Sam lubiłem przechodzić misje w trójce w bardziej snajperski sposób i chyba tylko poza jedną nie było z tym żadnych problemów. Chodzi mi o mały stosunek "krzaków" do pustych placków, dróg itp. No łyso jest po prostu. W dwójce pomijając kretyńskie posterunki miałem wrażenie, że jestem w dżungli. Wyspa w trójce jest strasznie przeorana.
  7. Te posterunki to fakt, ale ogólnie mapa z dwójki podobała mi się o wiele bardziej niż ta z trójki, gdzie wszędzie było nadźgane posterunkami, drogami i innymi obiektami a faktycznej dżungli było bardzo mało. W dwójce może i przemieszczanie się w ten sposób było czasochłonne ale o wiele bardziej klimatyczne, nawet biorąc pod uwagę te sztuczne ograniczenia w postaci gór na które nie dało się wejść.
  8. Nie znam się, to się wypowiem Dla mnie całe to mmorpg jest czarną magią. Grałem jedynie trochę w Star Wars The Old Republic i nie powiem, były momenty w których mi się podobało, jednak obecnie nie mam tej gry na dysku bo szkoda mi było miejsca (i tak zbieram się od dłuższego czasu aby ją ponownie zainstalować ale jakoś nie mogę się zebrać). Dlatego do TES Online podchodziłem ze sporą rezerwą, ale i z pewnymi oczekiwaniami które o dziwo udało się przynajmniej częściowo spełnić. W porównaniu z TOR gra chodzi o wiele lepiej nawet na starszym sprzęcie, lokacje są mniej tunelowe, do tego widok fpp - to wszystko na zdecydowany plus. Walka. Hmm... Szczerze mówiąc wygląda to o wiele lepiej niż w TOR a jednak gorzej niż Skyrim. Zdaję sobie jednak sprawę, że ta toporność wynika z samego faktu, że to mmorpg. Z drugiej strony, pewnie narażę się wielu osobom ale uwielbiany przez wszystkich Moroowind był pod tym względem tragiczny. Serio. Czy może nie tyle był (wtedy) a jest teraz, obecnie. Dlatego dla mnie walka w TES: O jest ok. Przynajmniej z widokiem fpp, bo tpp działa tu tak jak w "zwykłych" TESach czyli słabo. Kreacja postaci - fajnie, dużo opcji określających wygląd. Co do klas to jestem i na tak i na nie. Na tak, bo ten zabójca wspierający się magią (czy jak to określić - zjada magickę, więc uznaję to za magię) to dokładnie taka klasa jaką sobie tworzyłem w TESach (w Morrowindzie i Oblivionie chyba też dało się coś takiego wybrać wśród gotowych). Jednak patrząc ogólnie to trochę bieda. Brak możliwości stworzenia własnej klasy jednak rozumiem - słowo klucz to "balans". I tutaj łapię się na tym, że w ielu aspektach ta gra jest ok, jeżeli użyję stwierdzenia "jak na mmorpg". Taka jest grafika, taki jest system walki, taki jest rozwój postaci. Z tym, że tak jak mówiłem o tym gatunku mam raczej taką sobie wiedzę i widzę, że jego fani także nie są zachwyceni. Ktoś wyżej już trafnie stwierdził, że to trochę produkt dla nikogo. Mimo to nie powiem, jako fan TES jednak się trochę wkręciłem i klimat serii jest tutaj wyczuwalny. Chociażby questy. Podobały mi się, tylko znowu: te cholerne uproszczenia i cechy charakterystyczne dla mmorpg. Przede wszystkim ciągły pośpiech, narzucanie tempa przez współtowarzyszy ale także sam system gry. Ci przeciwnicy spawnujący się znikąd, te wszystkie teksty i linie dialogowe na których czytanie nie ma czasu. No bo w zasadzie czym jest dobry quest w rpg? Przecież to ZAWSZE będzie idź tam, zrób coś, wróć, idź gdzie indziej, zabij coś, przynieś. Różna jest tylko kolejność i to co najważniejsze, czyli TREŚĆ. A tutaj właściwie nie ma się ani czasu ani ochoty aby się z nią zapoznawać. Immersję psuje przede wszystkim fakt, że po ekranie zasuwa mi w tę i z powrotem dziesiątki innych graczy. A mimo to udało mi się wciągnąć. Były tzw. "momenty". Jenak im dłużej grałem, tym częściej łapałem się na tym, że właściwie nawet nie wiem co i po co robię. Tym co jednak trzymało mnie przy grze jest świat gry - Tamriel. Po Skyrim w którym zrobiłem jedną postacią blisko 300 h (wiem, że dla miłośników mmorpg nie jest pewnie zbyt dużo) czułem jednak pewien niedosyt związany ze światem gry. Małe miasta, do tego niezbyt zróżnicowane (bardziej chodzi mi o zamieszkujące je rasy niż architekturę), otoczenie też w dużej mierze surowe, zimne. Oczywiście idealnie to oddaje miejsce gdzie dzieje się akcja gry, ale naprawdę zatęskniłem za Oblivionem i o wiele bardziej zróżnicowanym Cyrodill (pomijam tutaj bliźniaczo podobne do siebie podziemia). W TES: O czuć tę różnorodność świata gry. I tutaj też upatrywałbym szans na odniesienie przez nią sukcesu: wyposzczeni fani serii, chcący podróżować po całym kontynencie. Podobnie odbieram zresztą TOR - lubię Gwiezdne Wojny i dlatego jestem w stanie przełknąć wiele wad samego systemu gry i wkręcić się w jej klimat (choć jak pisałem zbieram się już pewnie dobre pół roku aby ją ponownie zainstalować). Nie wróżę jej jednak sukcesu przy obecnej formie płatności. Gdyby to było BtP - ok, może bym się skusił wydać nawet dwie stówki, jednorazowo. Abonament? Meh, nie dla mnie. Płacić za pudełko i dodatkowo za abonament? Chory żart. Po prostu. Jak przejdzie na model FtP to się zainteresuję. Na razie pomimo raczej pozytywnych (ale ponownie: "jak na mmorpg") wrażeń z bety, podziękuję. Nie pisałem tutaj o błędach które jak rozumiem zostaną wyeliminowane, tj. niespawnujący się bossowie, zwiechy po skończonych rozmowach z npc, trochę glitchy graficznych (chociaż tu liczyłem, że będzie znacznie gorzej) czy kilka zadań których nie mogłem ukończyć przez bugi. To samo z czasem wczytywania. Grałem głównie Khajittem i pierwszego dnia nie mogłem sie dostać do Auridonu ale z tego co mi odpisali po zraportowaniu błędu był to po prostu błąd wynikający ze zbyt dużej ilości graczy chcących sie tam dostać w tym samym czasie. Potem nie czekałem już nigdzie dłużej niż 2-3 minuty przy zmianie wyspy/prowincji a lokacje takie jak podziemia czy inne wnętrza ładowały mi się z miejsca. Inna sprawa, że jak zaraportowałem lagi i błąd z rozmową z npc (po której nie mozna się było ruszyć z miejsca i pomagało tylko /reloadui, ewentualnie przelogowanie) otrzymałem odpowiedź w stylu: "prześlemy ci nowy kod do bety, sprawdź czy prawidłowo wpisujesz hasło i login" Klucz dostałem, ale nie powiem aby to rozwiązało moje problemy.
×
×
  • Create New...