Jump to content

Deathroll2097

Forumowicze
  • Content Count

    613
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Deathroll2097 last won the day on May 10

Deathroll2097 had the most liked content!

Community Reputation

1,443 Znakomita

About Deathroll2097

  • Rank
    Elf
  • Birthday 08/15/2013

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array
  • Zainteresowania
    Array

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Array
  • Ulubiony gatunek gier
    Array
  • Konfiguracja komputera
    Array

Recent Profile Visitors

20,938 profile views
  1. Szykuje się fajny sezon. Wspomnę o naprawdę sympatycznym towarzyszu którego dostaniemy, ale otrzymamy też całkiem nowe sety, dzięki którym przynajmniej na razie będzie co robić. Zestawy są już dwa, dla mnicha i krzyżowca, ale dla pozostałych klas przyjdzie czas wraz z nowymi aktualizacjami. Pytałem graczy kiedy wystartuje nowy sezon i odparli że za tydzień, więc jest czas na przypomnienie sobie szczególnie tych dwóch klas, które bez wątpienia będą zalegać na tablicy wyników. Ja szykuję Krzyżowca.
  2. Takie punkopolo ale przyjemne. 5+/10
  3. Dziś ukończyłem remaster jedynki drugą postacią, Chrisem mianowicie i poczułem się jak za dawnych lat. Tak powinno się robić remastery - z szacunkiem do pierwowzoru i do nowych graczy. Trzon rozgrywki pozostał bez zmian, ale to co zrobił Capcom przy tym projekcie zrzuca czapki z głów. Grafika wiadomo, po liftingu prezentuje się świetnie, ale niektóre nowe pomieszczenia zasługują na szczególną pochwałę. Z zagadkami jest jeszcze lepiej, bo większość z nich została przemodelowana na potrzeby remastera, więc nie ma mowy o powtarzaniu tego samego z oryginału. Przykładem jest zagadka z obrazami, gdzie drzewiej trzeba je było układać "od małego", a tutaj mamy dopasowywanie kolorów. Liftingu doczekał się również znakomity dźwięk, dzięki któremu już nie musiałem mierzyć do wrogów na czuja w danej lokacji, ale bardziej na słuch. Takich smaczków jest multum, jeżeli ktoś ogrywał oryginał, a zmierzył się z remasterem. No i ogólna frajda z gry jest nie do opisania. Takich gier chciałbym więcej. Twórcy zrobili co mogli, by odnaleźli się nowi gracze (patent z jednorazowymi sztyletami czy paralizatorami, które na chwilę ostudzą zapał rzucających się na nas umarlaków i kładących ich na glebę, dzięki czemu mamy czas ich dobić nożem czy ołowiem), bo nawet sam słyszałem opinie że "a, nie będę w to grał, bo to dla dinozaurów i za trudne to". Nie jest trudne tylko zmusza do ruszenia mózgownicą, co samo w sobie jest dla niektórych przeszkodą. Nic to, ich strata. Co do mnie to skończyłem grę jako Jill w czasie 20h i 34min. a Chrisem 12h i 57min. Mamy też nagrody po przejściu gry w postaci nowych strojów, broni czy nieskończonej amunicji do niektórych pukawek. Co do tych ostatnich to się przeraziłem. By otrzymać nieskończoną amunicję do zwykłej "klamki" trzeba przejść grę na normalu poniżej pięciu godzin, a do wyrzutni rakiet poniżej trzech. Jest to wykonalne, jeżeli ma się grę dobrze obcykaną i omija zręcznie większość wrogów, bo ja za pierwszym podejściem musiałem wszędzie zajrzeć i każdego ukatrupić. Może przy następnej próbie będzie lepiej. Niemniej jest to gra, która nie tylko błyszczy jako kamień milowy survival horrorów, ale ogólnie tytuł, który każdy szanujący się gracz powinien mieć w swojej kolekcji. 10/10
  4. Wiele już coverów słyszałem w jej wykonaniu, ale ten najbardziej mi podszedł. No i coraz lepiej jej idzie śpiewanie w naszym języku:
  5. @Tesu Dzięki za odpisanie. No to wezmę się za piątkę, jak tylko ukończę "Ballad of Gay Tony". Czwórka będzie z głowy, a pewnie z piątką też trzeba będzie czasu. Niemniej biere i dzięki za info.
  6. Zakupiłem ostatnio czwórkę wraz z dodatkami Lost and Damned i Ballad of Gay Tony na PS3 i jestem bardzo zadowolony. Co prawda spodziewałem się kontynuacji mini misji typu taxi/policja/straż pożarna/nie wiem jak to ująć "lodziarz" (ten wynalazek co jeździ się nim po ulicy i sprzedaje lody dzieciom), ale nic z tego. Zastąpiono je jakimiś pierdołami które kiedyś się kończą, w przeciwieństwie do wcześniej wspomnianych, a podstawkę już skończyłem. Chociaż już to zbyt dużo napisane, bo kampania zabiera sporo z życiorysu. Naprawdę jest co robić ale w porównaniu do choćby Vice City to pikuś. I tu do akcji wkraczają dodatki z których Lost and Damned lśni najjaśniej. Niko z podstawki i tak jest debeściakiem, ale Johnny też ma charakter i wiele nowych zagrywek. Możemy między innymi używać bejsbola do strącania innych uczestników wyścigów na motocyklach czy nowych pukawek i minigierek ze znajomymi. Misji też sporo, a ponad 90% zeszło (Ballad of Gay Tony nawet nie ruszyłem) i 8h. Takie dodatki to rozumiem. I mam pytanie - warto piątkę brać, bo pograłbym? Coś nowego jet tam czy tylko więcej misji i bezsensownych minigierek? @Tesu grałeś w piątkę? Jak tak, to skrobnij mi coś na jej temat. Będę wdzięczny.
  7. Ujdzie, ale nic szczególnego. 4/10
  8. Head wrócił do zespołu i od razu lepiej mi się słucha. Brzmi to jak stary, dobry KoRn:
×
×
  • Create New...