Jump to content

Deathroll2097

Forumowicze
  • Content Count

    618
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Deathroll2097 last won the day on May 10 2019

Deathroll2097 had the most liked content!

Community Reputation

1,444 Znakomita

About Deathroll2097

  • Rank
    Elf
  • Birthday 08/15/2013

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array
  • Zainteresowania
    Array

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Array
  • Ulubiony gatunek gier
    Array
  • Konfiguracja komputera
    Array

Recent Profile Visitors

21,372 profile views
  1. Mnie ostatnio wzięło na FPSy w klimatach II wojny światowej. Pominę nowego CoDa, który jest niestety dla mnie konsolową wydmuszką z poprawnością polityczną, której akurat nie jestem zwolennikiem, ale pominąć tę całą Amerykańską propagandę strzelało się całkiem miło. Ale ja nie o Call of Duty: World War II, tylko przede wszystkim o dodatku do jedynki - United Offensive. Jezu co za piękna strzelanka. Kiedyś myślałem (zresztą do niedawna też), że to jakaś popierdółka na konsole i raczej nie pogram, a tu jest centralnie na steam i hulająca jako dodatek do CoD !. Napiszę tylko tyle, że to jest dodatek (dodatek!) do jedynki, a w niektórych aspektach zjada CoD 2. Non stop coś się dzieje, wybucha, trzeba się sprężać i nie ma czasu na tak zwane pierdoły. Piękna gra i z dość spokojną jedynką zlewa się w naprawdę niesamowite doświadczenie. Zakupiłem też Medal of Honor: Allied i Pacific Assault. Ten pierwszy Medal to mistrzostwo w kwestii klimatu, ale już mechanika jest lekko zardzewiała i irytująca. Choć muszę przyznać, że mimo wściekania się czasami, to bardzo grywalny tytuł, a już z dodatkami to klasa sama w sobie. Nieco gorzej jest z Pacific Assault. To niezły tytuł, ale zdaje się być jakąś próbą próbą odpowiedzi na CoD, co niestety mu nie służy. Mamy drużynę, której co prawda możemy wydawać jakieś rozkazy, ale ogólnie to nie zdaje egzaminu. Mamy też ciekawy system leczenia, gdzie trzeba wezwać medyka do siebie i ten nas odpowiednio opatrzy. Niestety wszystko to nie zdaje egzaminu na późniejszych etapach gry, że o wysokim poziomie trudności nie wspomnę. Zasługą tego są bugi, które rujnują wczuwkę gdy np. strzelisz Japończykowi w głowę, to owszem, poleci mu hełm i słania się na nogach, ale w ten sposób trzeba czasami poprawić i ze cztery razy i on dalej to samo, bo system trafień kuleje. Zdarzają się kwiatki, że po kilku trafieniach w głowę, Japoniec w agonii trafi cię z 40 metrów całym magazynkiem i leżysz. Ja rozumiem te ich banzai, ale bez przesady. Mimo to, to wciąż świetne gry i gdyby nie CoD, bezkonkurencyjne. Trzeba z nimi pójść na pewne kompromisy, a będą sprawiać frajdę. No ale najlepiej ogrywać jedną i drugą serię, co każdemu miłośnikowi drugowojennych FPSów polecam.
  2. Na piecyka pod pada polecam serie Devil May Cry (DmC też), Resident Evil, Assassin's Creed, różnego rodzaju ścigałki i platformówki. Czy łatwo się przestawić z myszki i klawiatury? Pewnie że tak, ale to zależy od gatunku. Nic nie zastąpi myszki i klawiatury w FPSy, RTSy i RPG różnej maści. ale w niektóre gry po prostu wygodniej grać na padzie, niż łamać sobie palce na klawiaturze. Ale to tylko od ciebie zależy, co ci podejdzie. Posprawdzaj na spokojnie.
  3. Zakupiłem nową myszkę i trzeba było ją przetestować na jakimś FPSie i padło na pierwsze Call of Duty, bo dawno nie grałem. Dzisiaj skończyłem i zabieram się za dwójkę. Mimo iż te tytuły mają swoje lata, to wciąż świetnie się w nie gra. Później wracam do Quake Champions.
  4. Othertees 417c967Q Bitdefender CDPPFH7YRY Euro.com CDACTION122019LH3SL2XR Thrustmaster BZIL4U4L
  5. Skompletowałem ten nowy zestaw dla krzyżowca i jestem zadowolony. Na razie jest lekko OP, nawet bez zbytniego bawienia się klejnotami, ale jak mi znajomy stwierdził - i co cię to obchodzi, blizz niech się martwi o balans i zapewne znerfi statystyki tego zestawu, a na razie baw się póki czas i zbieraj dobre żelastwo. I tak będę robił do końca tego sezonu, bo akurat blizz się popisał tymi setami. Ludzie chwalą też ten set dla mnicha, ale ja nie znaju, bo nigdy tą klasą nie grałem w trójce (serio, gra ma kilka lat na karku, a ja nawet nie zacząłem grać tą klasą. Jakoś mnie zniechęca, nie wiem czemu). W każdym razie polecam pograć chociaż dla nowych setów, bo dają radę.
  6. Szykuje się fajny sezon. Wspomnę o naprawdę sympatycznym towarzyszu którego dostaniemy, ale otrzymamy też całkiem nowe sety, dzięki którym przynajmniej na razie będzie co robić. Zestawy są już dwa, dla mnicha i krzyżowca, ale dla pozostałych klas przyjdzie czas wraz z nowymi aktualizacjami. Pytałem graczy kiedy wystartuje nowy sezon i odparli że za tydzień, więc jest czas na przypomnienie sobie szczególnie tych dwóch klas, które bez wątpienia będą zalegać na tablicy wyników. Ja szykuję Krzyżowca.
  7. Takie punkopolo ale przyjemne. 5+/10
  8. Dziś ukończyłem remaster jedynki drugą postacią, Chrisem mianowicie i poczułem się jak za dawnych lat. Tak powinno się robić remastery - z szacunkiem do pierwowzoru i do nowych graczy. Trzon rozgrywki pozostał bez zmian, ale to co zrobił Capcom przy tym projekcie zrzuca czapki z głów. Grafika wiadomo, po liftingu prezentuje się świetnie, ale niektóre nowe pomieszczenia zasługują na szczególną pochwałę. Z zagadkami jest jeszcze lepiej, bo większość z nich została przemodelowana na potrzeby remastera, więc nie ma mowy o powtarzaniu tego samego z oryginału. Przykładem jest zagadka z obrazami, gdzie drzewiej trzeba je było układać "od małego", a tutaj mamy dopasowywanie kolorów. Liftingu doczekał się również znakomity dźwięk, dzięki któremu już nie musiałem mierzyć do wrogów na czuja w danej lokacji, ale bardziej na słuch. Takich smaczków jest multum, jeżeli ktoś ogrywał oryginał, a zmierzył się z remasterem. No i ogólna frajda z gry jest nie do opisania. Takich gier chciałbym więcej. Twórcy zrobili co mogli, by odnaleźli się nowi gracze (patent z jednorazowymi sztyletami czy paralizatorami, które na chwilę ostudzą zapał rzucających się na nas umarlaków i kładących ich na glebę, dzięki czemu mamy czas ich dobić nożem czy ołowiem), bo nawet sam słyszałem opinie że "a, nie będę w to grał, bo to dla dinozaurów i za trudne to". Nie jest trudne tylko zmusza do ruszenia mózgownicą, co samo w sobie jest dla niektórych przeszkodą. Nic to, ich strata. Co do mnie to skończyłem grę jako Jill w czasie 20h i 34min. a Chrisem 12h i 57min. Mamy też nagrody po przejściu gry w postaci nowych strojów, broni czy nieskończonej amunicji do niektórych pukawek. Co do tych ostatnich to się przeraziłem. By otrzymać nieskończoną amunicję do zwykłej "klamki" trzeba przejść grę na normalu poniżej pięciu godzin, a do wyrzutni rakiet poniżej trzech. Jest to wykonalne, jeżeli ma się grę dobrze obcykaną i omija zręcznie większość wrogów, bo ja za pierwszym podejściem musiałem wszędzie zajrzeć i każdego ukatrupić. Może przy następnej próbie będzie lepiej. Niemniej jest to gra, która nie tylko błyszczy jako kamień milowy survival horrorów, ale ogólnie tytuł, który każdy szanujący się gracz powinien mieć w swojej kolekcji. 10/10
  9. Wiele już coverów słyszałem w jej wykonaniu, ale ten najbardziej mi podszedł. No i coraz lepiej jej idzie śpiewanie w naszym języku:
×
×
  • Create New...