Jump to content

Moje Fado

  • entries
    348
  • comments
    1,407
  • views
    469,244

Ale Cyrk! Cz. I (Painkiller: Battle out of Hell)


bielik42

1,771 views

 Share

Ale Cyrk! Część pierwsza

Painkiller: Battle out of hell

Czerwone nosy, biały makijaż, puchate waty pełne słodyczy, groteskowo-śmieszne dziwadła ? oto cyrk w pełnej okazałości! Z jakiegoś powodu to miejsce umiłowali sobie twórcy gier, tak więc z radością prezentuje tu niedługie wspominki z odwiedzin sławnych trup cyrkowych, pojawiających się na naszych monitorach. Let the madness/show begin!

1042914109.jpg

Painkiller: Battle out of hell to samodzielny dodatek do świetnego, staroszkolnego FPS?a polskiego studia ?People Can Fly?. Gra ta z powodzeniem została dostrzeżona przez świat i nawet stary maruda branżowy Yathzee zachwalał to dzieło. Cóż można rzec ? to miód, nie gra! Ale do rzeczy. W niedługim czasie po podstawce pojawiło się rozszerzenie, a w nim właśnie mamy okazję odwiedzić diaboliczny cyrk, zawieszony gdzieś pomiędzy niebem, a piekłem.

Cyrkowe limbo

Gdy tylko trafiamy do tej oderwanej od rzeczywistości dziury, naszym oczom ukazuje się mało zachęcająca brama z bijącym po oczach neonem ?Lunapark?. W tle życie uprzyjemnia nam przyjemnie metalowa melodia cyrkowa. Jest to miejscówka dość zapuszczona, bowiem roślinność prezentuje się burawo, ale cóż to? Pierwsi mieszkańcy tego upadłego miasta śmiechu już biegną nam na spotkanie. Zamieńmy ciasta z kremem na kołki i naboje, a radości nie będzie końca!

booh-07.jpg

Piekielna menażeria

Takoż prosto na celownik pchają nam się typowi przedstawiciele cyrku ? chore na gigantyzm klauny z elektryczną mocą ciskania pociskami nieznanej materii, znane z wcześniejszych map stworki i podwieszone na sznurach kukiełki, zionące nam w twarz ogniem. Nie znajdziemy tu żadnej oryginalnej broni, ale za to możemy poszaleć z shurikenami i prądem.

booh-04.jpg

Ten kościsty karnawał

Zajmijmy się może podziwianiem lokacji, a jest co oglądać! Poza niezwykle oryginalnym motywem czaszek i kości znajdziemy tu także zdeformowane karuzele, wyprute zabawki o dziwacznych kształtach, pozabijane i plugawe stoiska z grami. Całość tonie w brudnych barwach, przeważając w odcieniach brązu, bowiem ulice są skąpane w świetle zasmolonych lamp. Do tego miasteczko jest przerwane gigantyczną rozpadliną, a nad wszystkim unosi się poskręcana jak jelita wypatroszonego zwierza kolejka górska.

booh-05.jpg

Kolejka do piekła

Gdy tylko znudzi nam się jeżdżenie na karuzeli chorych koników, gdzie przy każdym skoku zardzewiała piła tarczowa odcina głowę, a nie możemy już zmieścić więcej stęchłej waty z pajęczyn, to pozostaje nam ostatnia rozrywka ? górująca nad lunaparkiem kolejka, główna atrakcja. Wózek jest dość dostojny, muszę to przyznać. Niestety jazdę uprzykrzają nam pojawiający się co i rusz przeciwnicy, przez co niewiele czasu mamy na podziwianie widoków. Prędkość i zakręcenie trasy zadowalają, a końcowe 10 s jazdy to czysta przyjemność prędkości.

Polecam zwiedzić ten lunapark, bo choć zróżnicowaniem mieszkańców nie grzeszy, to warto poczuć ten piekielny klimacik upadku i depresji. No i ta kolejka ? kto ich nie lubi?

W następnym odcinku odwiedzimy wesołe miasteczko w umyśle.

PS: Odświeżoną mapkę znajdziecie w grze Painkiller: Hell & Damnation

 Share

7 Comments


Recommended Comments

Chyba najlepsza mapa w grze, razem z Sierocińcem. Muzyka i klimat powalają, jako ciekawostkę dodam, że w Overdose jest dalsza część tej mapy, zachęcam do sprawdzenia;)

Link to comment

Mi ta mapa zawsze jakoś nie leżała, zwłaszcza końcowa, kolejkowa sekwencja. Ale PK i tak byczą grą jest... Pomysł na tematyczne wpisy też dobry!

Z klimatów klaunady w grach przychodzi mi na myśl I Am Weapon od studia znanego z cyklu Alien/Zombie Shooter.

Link to comment

Ciekawy wpis, mówisz że zapowiada serię poświęconym klaunom i cyrkom? Zaiste nietypowa inicjatywa, choć osobiście cicho kibicuję. Tym bardziej, że raczej to nieczęsty motyw w grach. :thumbsup:

Link to comment

Dzięki wielkie. Szczerze? - nie spodziewałem się, że ten pozornie króciutki wpis zyska rangę "polecany", to taki odprysk od regularnych recek, a ma więcej wyświetleń niż niejeden film (zwłaszcza Polski). Tak mnie to cieszy, że już mam drugą część i ma aż ok. 600 słów, więc jest troszkę dłuższa. Premiera w środę (prawdopodobnie).

A najbardziej bałem się w podstawowym domu wariatów.

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...