Jump to content
  • entries
    345
  • comments
    4,881
  • views
    460,978

Błyskawiczne perełki #7


Qbuś

611 views

 Share

Spoza gór i rzek wyszliśmy na brzeg... O, przepraszam, nie ta pieśń. Hiatus srogi zapanował w tej mej serii wpisów. Nie bójcie się jednak (jedyny czytelniku), brak wpisów nie był spowodowany porzuceniem pomysłu, lecz brakiem potencjalnych treści. Nie chciałem tworzyć całego wpisu o jednej grze przeglądarkowej. Tym razem coś niecoś się zebrało, ale i tak głównym bohaterem tego wpisu, perłą nad perełki, jest pierwsza gra.

THE SETTLERS ONLINE

LINK - SIEĆ

thesettlersonlinelogo.jpg

Miłośnikiem Settlersów byłem od dawna - w zasadzie od pierwszej części, którą obserwowałem u kolegi na Amidze. Już wtedy gra urzekała szczegółami i urokliwością. Na PC też trochę pograłem, ale stanąłem w okolicach części czwartej. To jednak historie na inny wpis. Przeglądarkowe strategie w stylu Ikariam znudziły mi się dawno, ale wiedziony ciekawością i sentymentem postanowiłem internetowym Osadnikom dać szansę. I do tego samego namawiam Was. Grafika prezentuje się bardzo dobrze - nieco cukierkowo, bajkowo i dość szczegółowo. Nieco szkoda, że animacje osadników ograniczone są do ich własnych budynków, a nie ma interakcji między nimi - drwal rąbie drzewo, cieśla przerabia je na deski, ale nikt nie przenosi materiałów od jednego do drugiego. Choć i bez tego wszystko prezentuje się ładnie.

Zawieść mogą się jedynie gracze, którzy oczekują dynamicznej rozgrywki i konieczności sprawdzania gry co pół godziny. Niby można to robić i coś tam będzie się z tego miało, ale tylko do pewnego stopnia. Rozgrywka jest leniwa i bezstresowa. Gra jest jeszcze w fazie beta (jak 95% gier przeglądarkowych) i zapowiada się, że rozgrywka będzie wzbogacana.

MONSTER'S DEN: CHRONICLES

LINK - KONGREGATE

monstersdenchronicless4.jpg

RPG to gatunek, który wśród gier przeglądarkowych nie cieszy się zbytnią popularnością. Gry przeważnie są proste i oparte na jednym schemacie. Monster's Den: Chronicles to ciekawy wyjątek. Gra nie ustrzegła się pewnych uproszczeń - są tylko 3 scenariusze, 4 główne statystyki i niezbyt wiele czarów/umiejętności, ale za to przegląd poczwar jest ciekawy, przedmiotów sporo, a i rozgrywka taktycznie ciekawa. I to w dodatku bardzo podobna do Desciples - dwa rzędy po trzy pola dla obu stron, 4 postacie z naszej strony. Kilka klas z dwoma różnymi specjalizacjami... Jest dobrze. Na niskich poziomach trudności jest nieco za prosto, na wyższych ciężko, ale postaci nie tracimy, więc można je dość mocno 'dopakować'. Graficznie jest średnio, ale sama rozgrywka nadrabia.

YOU ARE THE ROAD

LINK - KONGREGATE

You_Are_The_Road.jpg

Wiecie kim jest @PeterMolydeux? Wiecie czym był MolyJam 2012? Nie. No to koniecznie się dowiedzcie! A tak serio - Peter Molydeux to Twitterowa parodia pewnego znanego twórcy gier - na jego profilu regularnie pojawiają się różne szalone i odpałowe pomysły na gry. Większość z nich wydaje się kompletnie niegrywalna, lecz - jak to w Internecie bywa - znalazła się spora grupa osób chętna na zorganizowanie 48-godzinnego szału twórczego. Jeśli będę miał czas, to może sprawdzę nieco więcej gier i zrobię mini-przegląd.

Tak czy siak - You Are The Road to jeden z owoców MolyJam - gra, w której sterujemy drogą... Rozgrywka nieco ograniczona, ale jednorazowej frajdy sporo. Na pohybel kierowcom!

Książki ukazują pory na twarzy życia. Wygodni ludzie chcą tylko woskowych księżycowych twarzy, bez porów, bez włosów, bez wyrazu

Ray Bradbury

451° Fahrenheita

 Share

5 Comments


Recommended Comments

W Settlersy pykam od przeszło dwóch tygodni i trochę grze brakuje potencjału. Wszystko fajnie, chociaż do settlersów II czy III to sporo produkcji brakuje. Przede wszystkim nie ma specjalnie żadnych celów. Przydałoby się jakieś PvP, bo w sumie zostały mi 3 włości do podbicia i się zastanwaim, co będzie dalej. System XP tez jest kiepski, tylko za walki się go zdobywa.

A druga gierka całkiem fajna na 10 minut przerwy. W każdym z nas drzemie potrzeba destrukcji :)

BTW Blogi dalej leza i kwicza. Jakby nie subskrybcja to bym nawet tu nie zajrzał :P

Link to comment

Settlersów widziałem już jakiś czas temu - kolega z pracy w to młócił, ja po jednej zmianie miałem dość. Monster Den odpychające, natomiast trzecia gra bardzo przyjemna. Trochę brakuje wyzwania, za łatwo się ich zrzuca. Nawiasem mówiąc to odpowiedź na pytanie, które zadałem sobie lata temu - czy może powstać gra z perspektywy nie pierwszej, nie trzeciej, a drugiej osoby :D

BTW Blogi dalej leza i kwicza. Jakby nie subskrybcja to bym nawet tu nie zajrzał tongue_prosty.gif

Mnie nawet pomimo subskrypcji ani pierdło że coś się pojawiło sad_prosty.gif

Link to comment

Sir Zir - Mi pewnie by się znudziły, ale gram po 15-20 minut dwa razy dziennie, więc nie mają kiedy.

Lord Hrabula - Mam nadzieję, że gra będzie rozwijana, bo na razie rzeczywiście trochę sztuka dla sztuki.

Sergi - Czym odpycha Monster's Den?

Link to comment

Po pierwsze graficznie. Można było to zrobić prościej i ładniej. Z jednej strony skomplikowane grafiki bohaterów, muzyka i interfejs, z drugiej bieda w animacjach i mapie. Poza tym, jak już Sir Zir, mechanika - naćkane symboli i przycisków, których znaczenie jest co najmniej niejasne. W "dużych" RPGach takie rzeczy wprowadza się stopniowo, we flashówkach nie mam cierpliwości się tego uczyć. I tak gra się w zasadzie tylko domyślnie wybranym atakiem i leczeniem, jeśli postać to potrafi.

Do przeklikania jest znośne, ale na dłuższą metę przegrywa z Flagstaffem (choć klimat nieco inny).

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...