Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

seba949

O perspektywie i interakcji

Recommended Posts

Z okazji zbliżającej się premiery The Elder Scrolls V: Skyrim zacząłem się zastanawiać nad perspektywą stosowaną w grach.

Doszedłem do wniosku, że większość gier akcji , RPG , a także spora część tzw. strzelanek osadzona jest w perspektywie trzecioosobowej .

TPP jest oczywiście bardzo wygodnym dla producentów systemem , jest on prosty do animacji i łatwo dzięki niemu oddać realia świata lecz moim zdaniem ma jedną zasadniczą wadę. Awatar przesłania mi znaczną część ekranu co utrudnia obserwacje oraz powoduje, że nie można się utożsamić z bohaterem, ja osobiście mam wrażenie że stoję obok lub oglądam film ,a to, że właśnie ginę nie wzbudza we mnie emocji.

Najlepszym przykładem mojej tezy jest seria gier Thief, w której gdy robiłem kolejne włamy zacząłem zauważać, że gdy strażnik przechodził bardzo blisko mnie wstrzymywałem oddech i z tego co zauważyłem tendencja taka towarzyszy większości graczy, dopiero obserwując innych spostrzegłem, że z gier FPP emanują wręcz emocje. Z kolei moja siostra grając w Thief: Deadly Shadows podczas włamania do świątyni pogan uciekła z pokoju gdy zobaczyła potwora patrolującego przejście.Widząc to postanowiłem zrobić eksperyment polegający na zmianie kamery i zauważyłem, że gra w opcji TPP już jej nie przerażała.

Jako kolejny przykład wybrałem grę Mount&Blade ona też oferuje nam dwa tryby kamery, a domyślny to widok trzecioosobowy więc gdy zacząłem grę korzystałem właśnie z niego. Gra bardzo szybko mi się znudziła aż do momentu gdy u kolegi zobaczyłem tą grę ponownie tylko, że tym razem w widoku pierwszoosobowym. Zmiana widoku (co bardzo mnie zdziwiło)sprawiła, że archaiczna grafika przestała być problemem. Zaczęły mi się podobać epickie szarże konnicy na mur piechoty, oraz makabry na murach mojego zamku.

Klasycznym i wręcz oczywistym faktem dotyczącym gier FPP jest próba wyglądania za róg, chyba każdy gracz złapał się kiedyś na tym że przesuwa głowę próbując zobaczyć co znajduje się z drugiej strony przeszkody. Jeśli twierdzisz, że nigdy Ci się to nie zdarzyło zagraj w jakieś Call of Duty na najtrudniejszym poziome, a mogę Cię niemal zapewnić, że będziesz gibał się w fotelu wypatrując niemieckich umocnień. Widok TPP z kolei sprawia, że odpowiednim ustawieniem kamery możemy zajrzeć za każde wzniesienie czy przeszkodę, a to udogodnienie skutecznie psuje całą atmosferę grozy przed nieznanym.

Podsumowując nie mam nic przeciwko kamerą TPP lecz FPP są znacznie lepsze, co prawda stworzenie efektownych animacji w trybie widoku pierwszoosobowego jest dużo trudniejszym wyzwaniem, mimo to producenci gier mogli by się postarać i zapewnić nam więcej gier, w którym widok pierwszoosobowy był by domyślny.

W temacie zasugerowałem, że mowa będzie również o interakcji i to jest druga sprawa jaką pragnę poruszyć. Dokładnie chodzi mi o interakcję bohatera z światem przedstawionym w grach RPG.Grając w najnowsze produkcje tego gatunku zauważam zawsze ich ubogość w stosunku do FPS ów np. grając w najnowszego Gothic ka (którego ktoś z nieznanych mi powodów nazwał Risen ), Arcanie ,Two Worlds II, Wiedźmina czuję się jakbym cofną się o kilka lat wstecz, liche animacje, skrzynki rozpadające się w drzazgi oraz bardzo duża liczba betonowych(nie możliwych do poruszenia/zniszczenia) przedmiotów.

W nowoczesnych grach RPG zauważyłem też niewielka ilość skryptów, które sprawiają że gra robi się ciekawsza, mianowicie w RPG ach prawie nie spotyka się idealnie wyreżyserowanych misji, w których co chwila coś wali nam się na głowę, ktoś przybiega z wsparciem lub odciąga nas z pola bitwy gdy odnieśliśmy ranę (co jest widoczne w grach typu FPS patrz Call of Duty ). Mam wrażenie, że rozwój tego gatunku zatrzymał się ładnych parę lat temu i obecnie jedyne innowacje w tym gatunku to zmiana grafiki na coraz piękniejszą(i niestety w dużej mierze bardziej cukierkową), misje zostały za to ograniczone do tzw przynieś, wynieś, pozamiataj i ponownego banalnego ratowania świata przed chaosem i zagładą. Grając jakiś czas temu w Far Cry 2 bardzo spodobał mi się sposób w jaki można było regenerować swoje zdrowie, były to bardzo ciekawe animacje podczas, których bohater wyciągał z ran resztki pocisków, zawijał bandaże itp. wtedy pomyślałem właśnie o serii TES i stwierdziłem, że w tym klimacie taki system opatrunków był by wręcz piękny. W związku z tym że wychodzi The Elder Scrolls V: Skyrim mam nadzieję, że twórcy wykorzystają całą dostępną dzisiaj technologie i nie stworzą szmiry o ładnej grafice lecz bogatą w efekty grę, o której będzie się mówić jeszcze długo po jej premierze.

Dziękuje wam za przeczytanie mojej opinie i proszę o wzięcie udziału w dyskusji, zakładam też, że mogłem popełnić liczne błędy ortograficzne i interpunkcyjne. Liczę ,że pomożecie mi je wykryć i skorygować .

Link to comment
Share on other sites

Interakcja ze światem w crpg jako lepsze animacje i oskryptowane eventy. Witamy w prawdziwym XXI wieku, I guess:)

Interakcja w crpg to świat i twoja postać (system tworzenia i rozwoju). Jaki świat i system, taka interakcja;) Obecne gry zwane crpg skupiają się głównie na fabule (żeby chociaż dobrej, niestety - zamiast choices&consequences mamy epic&gay romance) i, prostej i zazwyczaj zręcznościowej, walce. To raczej tu bym szukał źródła stagnacji. Nie w rzekomym wyścigu graficznym, który od dłuższego czasu z wiadomych powodów tak naprawdę nie ma miejsca.

Natomiast co do perspektyw to, jeśli rozpatrujemy tylko fpp i tpp, też jestem za tym pierwszym. Ale to głównie dlatego, że po prostu kojarzę wyjątkowo mało gier z tpp, które by mi się naprawdę podobały. Właściwie to chyba tylko Heretic 2 jest naprawdę bliski memu sercu. Poza tym to z własnego doświadczenia nie kojarzę szumnie zwanej imersji z perspektywą ani grafiką szczególnie.

Link to comment
Share on other sites

W grach rpg jakoś wolę widok z trzeciej osoby, chyba dlatego, że lubię patrzeć jak wygląda mój bohater (lub drużyna, choć tu widok z góry także mi odpowiada). W tym gatunku, ekwipunek (chodzi mi przede wszystkim o strój/pancerz), zazwyczaj jest często zmieniany, więc i wygląd postaci często się zmienia. No i jeszcze jedno; jeśli gram bohaterką (tpp), walor estetyczny też ma pewne znaczenie. ;)

Link to comment
Share on other sites

Co do pierwszego posta i uwag o interakcji. Interakcja w rpgach, np. to leczenie, jest symboliczna, czyli odzwierciedla pozagrowe symbole, natomiast rzeczony Far Cry 2, również pozostający na plaszczyźnie odwzorowania symbolicznego, jest na przeciwnym biegunie, realistycznym (nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością!). Myślę, że trzeba tu wprowadzić kategorię mocy przerobowej twórców. Zauważ, że gry RPG dysponują przeciętnie o wiele bogatszym zasobem znakowym, dodatkowo wytwarzają nowe znaki. Jeśli zdecydujesz się na maksymalnie realistyczny model dla tych znaków, to: a) nie ma realistycznego modelu dla magii, bo magia nie istnieje pozagrowo, więc skazujesz się na system mieszany - część znaków symboliczna, część realistyczna, b) produkcja takiej gry zajmie z 10 lat ;P

Co do uwag o perspektywie - ciekawe, na razie się nie wypowiem w temacie, ale z moich wrażeń po tekście - zbyt wartościujący ton, który przeszkadza.

PS. Ostatnio w grę FPP grałem chyba kilka miesięcy temu, dziwne.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.


  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...