Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Black Shadow

Dyskusje o sesji Neuroshima

Recommended Posts

Najłatwiej byłoby powiedzieć - wszystko jest w podręczniku, ale że nie każdy go posiada... Poczytajcie to. W "małej encyklopedii Neuroshimy" jest też wzór Karciochy, jednak nie mam zamiaru stosować żadnej mechaniki, gdyż na forum byłoby to trudne i niewygodne.

Schemat KP

1. Imię i nazwisko, ewentualnie ksywa

2. Pochodzenie

a)Hegemonia - ojczyzna morderców i psycholi,

b)Vegas - ziemia święta wszelkiej maści oszustów, złodziei i mafiozów,

c)Detroit - kraina Tornado i benzyną płynąca. Miejsce wiecznej zabawy i pościgów po zniszczonym mieście,

d)Miami - jedno wielkie bagno pełne aligatorów i twardzieli z wielkimi nożami,

e)Missisipi - piękna rzeka mająca lekko kwaśny odczyn tzn. dotknij - zdychaj. Jeśli mieszkasz w pobliżu, musisz być choć w połowie mutantem,

f)Texas - mieszkają tam bardzo przyjaźni ludzie, chyba że jesteś murzynem, azjatą, arabem lub mormonem. Mówiłem już, że są bardzo tolerancyjni?,

g)Nie Twój [beeep] interes - jak nazwa wskazuje, nie Twój [beeep] interes,

h)Salt Lake City - świr świra świrem pogania. Modlisz się do Boga Skarpetek, tam znajdziesz setkę innych wyznawców,

i)Federacja Appalachów - ojczyzna "książąt" i "księżniczek" uważających się za lepszych od reszty świata,

j)Człowiek Pustyni - tylko on potrafi czerpać przyjemność z tygodniowej głodówki na pustyni. No i wytropi mrówkę w środku nocy,

k)Nowy Jork - siedziba patriotów myślących o tym, by skopać tyłek Molochowi,

3. Profesja

a)Chemik - powie Ci, który kwas jest śmiertelnie trujący, a który cholernie śmiertelnie trujący. No i potrafi na poczekaniu zrobić kilka pastylek na ból głowy

b)Ganger - liczy się tylko motocykl i reszta bandy. Reszta ludzi nadaje się tylko do odstrzału

c)Gladiator - mistrz walki wręcz, kochający walkę na arenach

d)Handlarz - Tesco, IKEA i mięsny w jednym. Potrzebujesz czegoś - wal do handlarza (ale nie dosłownie!)

e)Kaznodzieja Nowej Ery - taki odpowiednik dawnego księdza, tylko że z karabinem w ręce

f)Łowca Mutantów - psychol kochający bieganie za bydlakami większymi od niego dwa razy

g)Medyk - potrafi wśród gradu kul połatać faceta, który oberwał szrapnelem w brzuch

h)Monter - potrzebujesz lodówkę, a masz tylko toster i zepsutą pralkę? Monter zrobi Ci jeszcze automat do lodów i suszarkę

i)Najemnik - płacisz, wskazujesz cel, zapominasz

j)Ochroniarz - możesz być pewny, że mając kogoś takiego u boku, nikt Ci nie zrobi krzywdy

k)Sędzia - coś jak FBI, CIA i Al-Kaida w jednym. Nie ma więzień i sądów, jest tylko Magnum .44,

l)Spec - geniusz wiedzący wszystko o geografii, biologii i fizyce

ł)Szaman - "zafajdany ćpun", "śmierdzący grzybojad" właśnie tak mówią na szamanów. Mówcie co chcecie, ale tylko oni potrafią pogadać ze zmarłym 5 lat temu pieskiem

m)Treser Bestii - niektóre zmutowane zwierzątka można wytresować, by chroniły fury, albo napadały na każdego przechodnia. To właśnie praca dla Tresera.

n)Zabójca - połączenie najemnika i Tropiciela. Odnajdzie i zabije kogokolwiek, jeśli tylko zapłacisz

o)Zabójca Maszyn - taki Łowca Mutantów, tylko że niszczy Molocha

p)Złodziej - klasyczna menda potrafiąca ukraść Ci spodnie, które masz własne na sobie i nawet się nie zorientujesz

r)Żołnierz - sołdat całkowicie posłuszny przełożonemu. Zdyscyplinowany i świetnie wyszkolony

4. Sprzęt - będę go przyznawał zależnie od pochodzenia i profesji, więc Złodziej pochodzący z Vegas dostanie co innego, niż Złodziej z Miami.

5. Umiejętności - nie będziemy bawić się w punkty, po prostu wypiszcie 5 cech na których się znacie, 2 w których jesteście mistrzami i 3 w których jesteście kompletnymi leszczami.

6. Choroba. Ją będę losował każdemu osobno. Tak, wszyscy jakąś mają i tak, musicie brać leki codziennie.

7. Charakter - jaka jest Wasza postać, jakich ludzi lubi, kogo nienawidzi

8. Historia - nie musi być długa, liczy się jakość.

Link to comment
Share on other sites

@Still

Nie, to znaczy, że musicie brać leki każdego dnia w grze. Bez nich zaczynają się symptomy. Dalej nie leczona choroba przechodzi w stan ostry, następnie termalny, aż w końcu dead. A częstotliwość to może jeden post na 3-4 dni? Przecież nie muszą być na pół strony ;)

Link to comment
Share on other sites

Brian "Fawkes" Grylls

Pochodzenie

Vegas - ziemia święta wszelkiej maści oszustów, złodziei i mafiozów,

Profesja

Najemnik - płacisz, wskazujesz cel, zapominasz

Umiejętności

Mistrz:

- Negocjacje

- Strzelanie (snajperka)

- Oszustwo

Znam się

- Skradanie się

- Strzelanie (Shotgun)

- Targowanie się

- Przekonywanie

- Zastraszanie

Leszcz:

- Akrobatyka

- Wspinaszka

6. Choroba. Ją będę losował każdemu osobno. Tak, wszyscy jakąś mają i tak, musicie brać leki codziennie.

7. Charakter - Fawkes nie lubi mutantów. Zawsze ma własne zdanie. Jego motto to : Pracujesz dla tego, który płaci więcej." Nie zadaje dużo pytań.

8. Historia - Fawkes urodził się w Canadzie, wychował się w Vegas gdzie zabrał go ojciec na usługach jednego z ważniejszych mafiozów. On wykonywał brudną robote w zamian za warunki do jako takiego życia. Żył tak do 23 roku życiapo czym porzucił pracę dla Ojca chrzestnego mafii. Powód? Szef innej organizacji płacił więcej więc postanowił pracowa dla niego. Okazało się że został oszukany i nie dostał ani grosza. Od tamtej pory nie przyjmuje 2 razy zleceń od tej samej osoby.

Link to comment
Share on other sites

A oto i moje KP czyli kandydat na kolejnego zakapiora do sesji :) Poza tym zauważyłem, że karta darkice'a ma błąd - ma trzy um. "mistrzowskie" czyli o jedną wedle pierwotnych założeń MG za dużo. Jak to w końcu jest? Nie chciałbym aby była sytuacja gdy ktoś jest bardziej dopakowany od innych ;]

1) Imię: Matthew "Wolf" Royster

2) Pochodzenie: Człowiek pustyni

3) Profesja: Zabójca

4) Sprzęt (wiadomo, przydziela MG ;])

5) Umiejętności:

- mistrz:

*) szeroko pojęte posługiwanie się bronią palną (jeżeli coś ma spust, lufę i wali kulami to da się z niego zabić)

*) wytrzymałość (w nieprzyjaznym świecie trzeba mieć ciało ze stali)

- zna się:

*) konserwacja (w tym nieprzyjaznym świecie trzeba wiedzieć jak dbać o swój sprzęt, bo kiedyś na pewno uratuje życie)

*) survival (nigdy nie zna się granic do których posunie się człowiek aby przetrwać)

*) taktyk (pruciem wprost pod wrogie lufy z pieśnią na ustach nie jest dobrym pomysłem)

*) tropiciel (jeżeli ktoś sądzi, że po tygodniu jego ślad się zatrze to Wolf udowodni mu, że grubo się myli)

*) opatrywanie (...własnych ran)

- leszcz:

*) negocjacje (albo płacisz albo kula w łeb)

*) walka wręcz (...dlatego nigdy nie stawia się w sytuacji gdy nie ma przy sobie broni)

*) zręczność (Chyba sobie jaja robisz, ja mam się tam wspiąć?)

6) Choroba (losuje MG)

7) Charakter: Pierwsza i jedyna zasada jaką posiada Matt - wyceluj we mnie spluwę a twój mózg wyląduje na ścianie, bo ja nie mam czasu na wątpliwości. Poza tym jest zimny, profesjonalny o niezmiennym, kamiennym wyrazie twarzy wraz z zmarszczonymi brwiami. Nieufny do ludzi, więcej nawet jak do reszty tałatajstwa chadzającego po świecie - nigdy nie wiesz co za psychola spotkasz. Nie przepada za towarzystwem (chyba, że sprawnego karabinu maszynowego), woli samotność. Ostrożny do granic paranoi, stroni od używek. Widzi swoje życie jako pasmo nieustannej bitwy, do której musi być w każdej chwili gotowy. Bezpośredni, mało finezyjny, ale ceniący skuteczność. Sumienie zatracone przez lata rzezi...

8 ) Historia: Odkąd pamiętam moimi najwierniejszymi towarzyszami była krew, śmierć, nienawiść, smród, bród i ubóstwo... fruwające w mej głowie jak wyrwane obrazki z albumu. Nie wiem gdzie żyłem ani po co jednak pustkowia okazały się moim najlepszym domem. W końcu były miejscem gdzie mogłem przetrwać. Przyszło mi żyć w piekle, ale nie miałem zamiaru sprzedać tanio skóry bądź się poddać... cokolwiek miało mnie dorwać będzie musiało się postarać aby mnie dopaść. Zamierzałem zabić każdego sk*****na, który będzie tak głupi aby mnie zabić... każde groźne cholerstwo po drodze. Zapamiętają mnie... każdy z osobna i wszyscy razem wzięci spoczywający sześć stóp pod ziemią. A, że jeszcze można z tego zarobić na broń i amunicję tym lepiej. Świat się skończył a mimo wszystko pieniądze nadal odgrywają rolę.

9) Wygląd: Charakterystyczny, podarty, ubrudzony pyłem płaszcz okrywa niezbyt potężną (a nawet prawie, że chudą) sylwetką. Mało kto od początku spodziewa się takiej siły i woli przetrwania z tego żylastego ciała, które niejedno już przeszło... pełne blizn, większych bądź mniejszych. Wielodniowy zarost pokrywający niemal dziką twarz twardziela (ostre rysy, kwadratowa szczęka itd). Łysy, czarne oczy.

Link to comment
Share on other sites

1. Jeffrey "Frey" Archer

2. Pochodzenie

Człowiek Pustyni - tylko on potrafi czerpać przyjemność z tygodniowej głodówki na pustyni. No i wytropi mrówkę w środku nocy.

3. Profesja

Zabójca - połączenie najemnika i Tropiciela. Odnajdzie i zabije kogokolwiek, jeśli tylko zapłacisz.

4. Sprzęt - (pewnie kij i sznurek... zobaczymy, co MG da)

5. Umiejętności -

Mistrz:

  • Survival - życie na pustyni uczyniło go mistrzem przetrwania.
  • Tropienie - jak wyżej. Na pustyni zjesz tylko to, co sam wytropisz i ukatrupisz.

Zna się:

  • Łuki i kusze - samoróbki, ale na średni dystans równie zabójcze, jak broń palna. Poza tym, na pustyni łatwiej dbać o broń relatywnie prostej konstrukcji, niż palną.
  • Ziołolecznictwo - wbrew pozorom na pustyni rosną jakieś rośliny. A niektóre z nich mają właściwości lecznicze. Bardzo przydatna umiejętność, gdy zje się coś bardzo nieświeżego i brzuch boli.
  • Broń biała - na bliski dystans najlepsza. I nie ważne, czy to nóż, czy gazrurka. On wie, jak tym kuku zrobić.
  • Bez wody i jedzenia - na pustyni często nie ma co jeść i pić. A on potrafi w takich warunkach przetrwać kilka dni dłużej, niż inni.
  • Handel - czasami trzeba zajść do jakiegoś miasta, by się powymieniać. Niestety, ale na pustyni nie wszystko jest.

Leszcz:

  • Perswazja - życie na odludziu i konwersacja z samym sobą nie uczyniła z niego biegłego i przekonującego mówcy. Ale jednak jakoś sobie z tym radzi.
  • naprawa - czasami nawet udaje mu się naprawić znajdowany tu i tam złom.
  • prowadzenie pojazdów - prawo jazdy by nie zdobył, ale jakoś chłopak sobie z tym radzi.

6. Choroba - Byleby nie weneryczna. Proszę...

7. Charakter - Charakter jest typowy dla ludzi pustyni. Czyli samotników z wyboru. Nie lubi innych, jednakże ich toleruje. Życie, czyli ciągła walka o przetrwanie, nauczyła go wręcz anielskiej cierpliwości. Nie lubi okazywać emocji, gdy nie musi. A jest zdania, że nigdy nie zachodzi taka potrzeba. Na ogół daje się wygadać swoim interlokutorom, wzrusza ramionami i dalej robi swoje. Uparty i ignorujący mających inne zdanie. Bo co oni wiedzą? Uzależniony od swoich "ziółek". Bardzo zazdrosny o przepis na nie. Jeszcze bardziej nie lubi, gdy ktoś o nie pyta. To jedne z niewielu przypadków, gdy go ponoszą nerwy.

8. Historia - Nomad pełną gębą. I to odkąd pamięta. Być może "ziółka" mają wpływ na jego pamięć, być może choroba. Choć równie prawdopodobne są traumatyczne przeżycia z dzieciństwa. Tak traumatyczne, że wymazał je z pamięci. Poza tym, teraźniejszość jest zbyt ciężka i okropna, by rozmyślać o przeszłości. Zawsze próbował żyć w miarę blisko siedzib innych ludzi (góra tydzień piechotą), by czasami z nimi handlować. Życie w miarę blisko innych ludzi obfituje także w zlecenia specjalne. Wymagające bycia cichym i niewidocznym. A także zostawiającym jak najmniej śladów.

Link to comment
Share on other sites

Schemat KP

1. Imię i Nazwisko: Alex McNair (Słyszałes o mnie?)

2. Pochodzenie: Missisipi (Jak to: "siedliszcze mutantów?")

3. Profesja: Łowca Mutantów (Dlaczego psychol? Ja tylko lubię wyzwania...)

4. Sprzęt: (...Tylko tyle?...)

5. Umiejętności:

*mistrzowe

-pułapki - zakładanie min, IED, wnyków, sieci, drutów pod napięciem itd. (Bo widzisz, do tego dwa razy większego mutka naprawdę lepiej nie podchodzić.)

-walka terenem - tu zawalić pod nimi schody, tu zawalę nad nimi tunel, jak wejdą do windy to lina nie wytrzyma a jak zaczną leźć po tej kładce to ona sama runie. (Bo widzisz jak one są liczniejsze, szybsze, silniejsze, plują kwasem i generalnie jadą na kodach to trzeba se jakoś radzić no nie?)

*przyzwoite

-zmysły - czujność. (Czy mi sie wydaje czy ten krzak się poruszył?)

-survival - przy tym zwalonym drzewie zrobię se szałas, z tego strumyka złowię rybki na przynęte do sidełek, póki co zjem co zostało z wczoraj a rano znów ruszę na wschód. (No co... jak się odwiedza cywilizację raz na dwa tygodnie i jeszcze się bierze robotę na dwa tygodnie to trzeba se jakoś radzić no nie?)

-pierwsza pomoc - dezynfekcja i opatrywanie ran, zakładanie łupków, pozbywanie się jadu i inne proste zabiegi medyczne. Różne kombinacje z mutkowymi toksynami. (A ty myslisz, że jak mnie na bagnach mutek użre to mam w pogotowi jakąś słodziutką Dr Quinn w białym fartuszku?)

-chemia - głównie do wyrobu i przeróbek materiałów wybuchowych. (Pokażcie mi co macie a ja wam powiem jakie będzie z tego ka-boom.)

-strzelanie - broń długa, głównie karabiny i strzelby myśliwskie i traperskie. Do samoobrony i ciasnoty broń krótka. (Widzisz, czasem wszystko zawiedzie albo trafisz na wyjątkowo cwanego skubańca albo po prostu nie zdążysz się roztawić no i wtedy trzeba pukaweczką popukać.)

*leszczowe

-negocjacje - targowanie, podrywanie, groźby, szantaż itd. (eee... No wiem, że umawialiśmy się "za głowę" ale to - to nie miało żadnej głowy! No serio!.. aha... no tak... umowa...)

-zwarcie - karczemne burdy, mordobicie, broń biała, zapasy itd. (Zadźgać nożem? 6-metrowego kroka? Panie, no co pan!)

-pojazdy - motory, małe bryki, duże bryki, czołgi itd. (A ty widziałeś ostatnio ceny benzyny? A słyszałeś jak teraz bryki kradną? A słyszałeś jak zadźgali ostatnio tamtego kuriera bo wiózł nowy silnik? Niee, nie dla mnie. Na co mi taka kotwica?)

6. Choroba :

7. Charakter:

Wiesz może się zdziwisz ale uważam się za pacyfistę. Serio. Nie wyciągam pierwszy broni i nie zaczynam walk. W walkach komuś zawsze dzieje się krzywda. Może też przytrafić się to mnie. Dlatego ich unikam. Z tego powodu lubię ludzi podobnych sobie a unikam i nie lubię tych zaczepnych. Nie lubię wszelkiej maści bandytów i gangerów. Ale nie lubię też pijanych żołnierzy szukających zaczepki po knajpach, gliniarzy nadużywających swej władzy, pseudoproroków wiodących ludzi na manowce czy bezwzględnych handlarzy zdzierających mi i innym każdy gambel. Ba! Nie lubię nawet innych mutkowych łowców którzy pomagają czynią swą powinność tylko za gamble. Wstyd mi za nich. Kogo cenię i lubię? Pomocnych i przydatnych mi ludzi. Zwłaszcza takich którzy są w stanie precyzyjnie, szczerze i realnie opisać z czym mam się zmierzyć. No i naturalnie wszystkich którzy potrafią okazać wdzięczność za moją pracę. Nawet jak gamblem sypną krucho.

8. Historia:

No cóż, mam już swoje lata. Po tylu latach nie jestem pewien ile dokładnie. Ale jakoś po 30-cte. Wiem, że byłem już na tym padole jak spadły bomby. Trochę pamiętam ale słabo. Pamiętam błękit. Błękit wody. Wody z Mississipi. Mojej rzeki. Pamietam jak jeszcze była błękitna. A może tylko wydaje mi się, że pamiętam... Ale na pewno pamiętam zmiany jakie w niej zachodziły. Myślisz, że Rzeka stała się taka jak dziś w ciągu jednego dnia? Albo, że spadły jednego dnia spadły bomby a drugiego już było jak dziś? Nie, nie, to wszystko trwało. Wciąż trwa. Nie mogłem znieść tych zmian, wciąż nie mogę. Wciąż pamiętam ten błękit... Więc gdy zostałem sam opuściłem swoją Rzekę i ruszyłem w świat. Ruszyłem na wschód, liczyłem, że NY, że jakieś państwo w górach, że jakoś się odnajdę... Ale wciąż szukam. Jak zostałem potworobójcą? A no tak niechcący. Od dziecka zastawiałem pułapki na coś do jedzenia. Potem dla samoobrony. A gdy ruszyłem w trasę okazało się, że jestem w tym lepszy od miejscowych. Mieli problemy z mutkami, z naturalnymi zwierzakami czy gangerami umieli sobie radzić. Ale to zagrożenie było nowe i obce. Zabierali się do tego ze złej strony. A przecież wystarczyło popytać, zebrać fakty do kupy, pośledzić, zastawić sidła i poczekać. Jak nie działała to trzeba było wymyśleć inną i zastawić inaczej lub gdzie indziej i znów poczekać. Najważniejsze jest czekanie. W końcu każdy się nuży i popełnia błąd. Wystarczy go przeczekać. Moje początkowe cele były podobne do tych co znałem z domu bo i okolica była bliska i podobna stąd było mi łatwiej. Potem zaczęły się schody ale już złapałem bakcyla. Nigdy nie brałem zleceń w których z miejsca nie dało się uniknąć bezpośredniej konfrontacji. Dlatego uniknąłem największych niebezpieczeństw. Z czasem przewędrowałem cały wschód. Od Detroit i łowów na Gas Drinkers, przez podziemne, podtopione tunele NY, górskie maszkary Apallachów czy te cholerne bagno w Miami. To już coś chyba z 10 lat na szlaku. Albo coś koło tego. Na razie mam szczęście i jakoś się trzymam. A co? Masz coś dla mnie?

Link to comment
Share on other sites

Nie jestem pewny do kiedy jest możliwość składania kart postaci, ale na wszelki wypadek bardzo prosiłbym o przedłużenie deadline'u do niedzieli wieczorem, jeśli to nie problem. Prośbę swoją motywuję oczywiście tym że: pracuje, mam sesję (pewnie nie tylko ja) i zajmuję się organizacje urodzinowej imprezy. :tongue:

Link to comment
Share on other sites

Ciekawostka pierwsza: niezła na razie grupa zakapiorów się zebrała :) Dwóch zabójców z pustyni oraz łowca mutantów z Missisipi - oj, czuję, że czeka nas sporo epickich scen. Sprawa druga - pytanie techniczne: można gdzieś dorwać listę możliwych chorób w tym jakże nieprzyjaznym świecie czy to kwestia MG i jego kreacjonizmu? ;]

Link to comment
Share on other sites

No w każdym podręczniku głównym jest lista chorób. Jest ich 20. Możesz rzucić kostką i wylosować albo sam se wybrać (MG). Oto one:

1-zwapnienie płuc - szybkie męczenie, problemy z wysiłkiem

2-gorączka sobotniej nocy - coś jak stałe drgawy

3-gorączka krwotoczna - flaki zmieniają się w gąbko-galaretę

4-mount ruschmore - sztywnienie mięśni, problemy z mimiką

5-syndrom obcego - wydzielanie kwaśnego potu, swędzenie i pieczenie na ciele.

6-chore nery - zmęczenie, osłabienie, częste chodzenie za potrzebą.

7-alergie - losuje się alergenl, działa jak alergia, jak jesteś w pobliżu to niedobrze lub źle.

8-szaleństwo bostońskie - podatność na nerwowość, irytację a w końcu szał.

9-matołek - problemy z koncentracją, liczeniem, czytaniem a w końcu z jedzeniem itd.

10-drgawy - po prostu dgawy z całym dobrodziejstwem inwentarza.

11-hemofilia - krew krzepnie słabo, bardzo słabo lub prawie wcale.

12-drętwota hollywood - powoli zamierają zmysły, do tego otępienie i problemy z mimiką.

13-osteoporoza - kruchość kości

14-zawroty głowy - problemy z błędnikiem, choroba lokomocyjna.

15-niewydolność krążenia - duszności i niedotlenienie organizmu.

16-anemia - zawroty głowy, osłabienie, zanik szpiku kostnego itd.

17-amnezja - czasowa utrata pamięci, umiejętności, znajomości itd.

18-światłowstręt - od słońca czerwienieje, piecze, swędzi i pęka skóra.

19-choroba języka - problemy z mówieniem, jedzeniem, piciem, przełykaniem.

20-paranoja - po prostu paranoja w stylu: "Bo wy chcecie mnie zabić!" lub podobnym.

Ja masz podręcznik to pewnie zresztą sam se przeczytasz szczegóły.

Hmm... Jak na razie skład jest dość nieźle obcykany (patrząc po misiowych statach) w szwendaniu, surwiwalu, strzelaniu, wybuchach i terenoznastwie. Za to brakuje nam kogoś kto ma obcykane leczenie, elektronikę, pojazdy, walkę w zwarciu czy negocjacje.

A swoją drogą proponuję by MG zrobił jakąś listę Umiejętności, żeby było wiadomo co z czym się je. No bo np. czy takie tropienie jest częścią surwiwalu czy jest to samodzielny UMS. Póki jest nas tak mało jest jeszcze ok. Ale na dłuższą metę, przy samowolce graczy może być miszmasz.

Link to comment
Share on other sites

1. Imię i nazwisko - Michael ?Prokurator? Lenox

2. Pochodzenie - Nowy Jork - siedziba patriotów myślących o tym, by skopać tyłek Molochowi,

3. Profesja - Sędzia - coś jak FBI, CIA i Al-Kaida w jednym. Nie ma więzień i sądów, jest tylko Magnum 44,

4. Sprzęt ? (prochowiec..plis)

5. Umiejętności -

Mistrz:

? Broń palna- znajomość obchodzenia się z wszelkiej maści spluwami, karabinami itp. a także ich konserwacja (?W tym zawodzie.. Co ja mówię?! W tym ŚWIECIE trzeba mieć argumenty twarde jak stal, nie można się patyczkować z przestępcami i innym plugastwem panoszącym się po byłych USA. Zdarzy się też komuś życie zratować odbierając je komuś innemu. Czasem.?)

? Perswazja ? czyli sztuka przekonywania i nakłaniania innych do tego co dla nas jest korzystne, czy to drogą pokojową czy odrobinę bardziej agresywną. Ważne, że można w ten sposób uzyskać lepsze ceny czy namówić kogoś do zrobienia czegoś kompletnie idiotycznego. W razie, gdy i to nie pomaga, trzeba przejść do metod związanych z wcześniejszą umiejętnością. (?Mówię wam, ten klecha to kawał skur&^%$na, co z tego że miły i zawsze się jedzeniem podzieli, wiesz co on z tym jedzeniem wcześniej robił? No, widzisz, nie wiesz. A ja wiem i powiem Ci, że ostatnie, co bym zrobił to, to zjadł. Musicie się go pozbyć, bo tylko narobi wam dodatkowych problemów.?)

Zna się:

? Zwinność ? skakanie po dachach, gonitwy, wspinaczka po ?drzewach? i pokonywanie innych przeszkód to betka.

? Wytrzymałość ? Ogólnie pojęta odporność na zmęczenie i ból. (?Ołów krzepi!? ?Michael, chyba dostałeś? No, co Ty, ja porostu przyjąłem tą kulę na klate!?)

? Broń biała ? długi nóż, maczeta, topór drwala.. Stare, proste.. Skuteczne. (A mówiłem, że Cię nie zastrzelę..)

? Infiltracja ? zbieranie informacji, plotek itp. ? szpiegostwo, które pozwala znaleźć haki na niektórych delikwentów, albo dowiedzieć się czegoś więcej o tym, co mieście piszczy. (Powiadasz, że Murray wyjeżdża, co piątek i wraca w niedzielę.. Nieźle nieźle.. i że jeszcze można wtedy sobie bezproblemowo poswawolić z jego żoną? Nooo, ta informacja warta jest kolejnego piwa.)

? Prowadzenie pojazdów ? samochody, motocykle, quady, nie ma różnicy, Michael umie tym jeździć. (?Ma silnik i koła? No to jedziemy!.. A..nie ma paliwa..kur%$ znowu.?)

Leszcz:

? Survival ? sztuka przetrwania w dziczy i ostępach -specem to on w tym na pewno nie jest, ale na pustkowiu jakoś dałby sobie radę.. przy optymistycznych założeniach. (?Niejadalny powiadasz? [beeep] się znasz, gdy kiedyś przycisnęło mnie na pustyni to zjadłem....i nie ciesz się ku%$#, obaj wiemy że zwracałem wszystko potem tylko 3 dni?)

? Elektronika ? Znajomość obsługi sprzętu elektronicznego i naprawa drobnych rzeczy związanych z tą dziedziną jak latarki, tostery, odtwarzacze MP4 itp. czasem się uda, czasem nie, zdecydowanie częściej nie. (?No, co, przecież nie działa? Mówię Ci naprawiłem to, 10 minut temu jeszcze działało!?)

? Znajomość prawa ? ot, czasem trzeba błysnąć wiedzą. Choćby niewielką w tym temacie, zwłaszcza, jeśli zgrywa się wielkiego sędziego, czy prokuratora. Ludzie lubią, gdy ktoś działa zgodnie z jakimiś, choćby przedwybuchowymi zasadami. Idioci. (?A czy Ty wiesz, że znam, co najmniej trzy paragrafy, które naruszyłeś i za które należy Ci się kula w łeb? Mam wymienić?..- Huk. - Słyszałaś ?Justice??! Teraz te gnojki chcą byśmy im jeszcze mówili, za co giną. Chyba im się w du&%$ poprzewracało do reszty, do czego to doszło? Ech.. Zero szacunku dla stróżów prawa.?)

6. Choroba ? (wiadomo, MG)

7. Charakter ? Michael jest nietypowy nawet jak na patriotycznego Nowojorczyka. Szuka sprawiedliwości, z tym, że dla niego jest to sprawiedliwość Machiaweliczna, czyli za wszelka cenę, bo przecież nawet, jeśli zgina jakieś dwie postronne osoby, to w końcu udało się rozbić siedmioosobowy gang. Jest cyniczny, prosta kalkulacja: 7-2 i wynik: 5, w związku, z czym bilans dodatni. A gdy wliczyć w to jeszcze, że dzięki temu, że kilku oprychów gryzie ziemię, udało się uratować kilkunastu innych obywateli USA, to nic tylko sikać ze szczęścia. Jak każdy ze stróżów prawa (cokolwiek przez to rozumiecie) łamie zasady gdy trzeba i kłamie gdy trzeba, wychodzi na to ze dość często. Jest cyniczny. Nienawidzi zabójców i rabusiów, którzy nękają spokojnych mieszkańców stanów, czy też tego, co z nich zostało. Stara się zaprowadzić porządek, gdziekolwiek się pojawi. Wszystkie powyższe cechy nie zmieniają faktu, że o towarzyszy broni zwykle się troszczy (na swój sposób) i broni. Jest oddanym przyjacielem i kompanem. Uważa, że na każdego można znaleźć haka. Poza tym jest cholernie cyniczny i lubi przeklinać. Wspominałem już, że jest cyniczny?

8. Historia ? Michael przejął żyłkę prawniczą od ojca, który niegdyś, jeszcze przed wybuchem był prokuratorem. Problem w tym, że wiedza, którą na temat tej profesji zdobył młody chłopak była dość wypaczona, jako że tatko zmarł, gdy Lenox miał zaledwie 13 lat. W schedzie zostało mu tylko kilka rzeczy osobistych, m.in. kodeksy, notatki, a także dziennik opisujący matactwa, przekręty i inne mroczne sprawy, w które zamieszani byli czołowi przedstawiciele dawnego, Nowego Yorku. W pamiętniku ojca, Michael wyczytał, że to całe to ?skur^&%$#wo? spowodowało wojnę atomową, to nieuczciwość ludzi ich żądza pieniądza i władzy. Odczytał też niektóre ze sposobów walki z przestępczością, tych mniej oficjalnych. To ukierunkowało jego sposób życia. Skąd się wzięła jego ksywa? Sam ją sobie nadał, uznał że ?Sędzia? brzmi zbyt prosto, ?Prokurator?, był znacznie odpowiedniejszy. Od tamtej pory przemierza Stany i zaprowadza Swój własny porządek. Nowy porządek. Mimo tego nie jest typem samotnika i odludka, ma kilkunastu kompanów, którzy podzielają jego poglądy, spotykają się oni, co kilka miesięcy w wyznaczonych miejscach i dzielą się ze sobą doświadczeniem oraz nowinami. Marzą, o Ameryce, w której ludzie nie będą dla siebie mutantami, tylko ludźmi. Nie dostrzegają, że w drodze do tego szczytnego celu, powoli sami zaczynają działać coraz mniej...prawo.

Przeprasza pipboya79 za podciągniecie jego pomysłu z nawiasami i śmiesznymi hasełkami. nie mogłem się powstrzymać, bo i ja lubię takie dodatki. tak sobie też myślę, że może warto by dodać opcję wyglądu?

Link to comment
Share on other sites

Dobra, oto lista umiejętności, ekwipunek i choroby (muahahaha).

-Kondycja

-Pływanie

-Wspinaczka

-Jazda Konna

-Powożenie

-Ujeżdżanie

-Bijatyka

-Broń Ręczna

-Rzucanie

-Prowadzenie samochodu

-Prowadzenie motoru

-Prowadzenie ciężarówki

-Kradzież kieszonkowa

-Otwieranie Zamków

-Pistolety

-Karabiny

-Broń maszynowa

-Łuk

-Kusza

-Proca

-Zastraszanie

-Perswazja

-Zdolności przywódcze

-Blef

-Opieka Nad Zwierzętami

-Morale

-Odporność na ból

-Pierwsza pomoc

-Leczenie ran

-Leczenie chorób

-Mechanika

-Elektronika

-Komputery

-Wiedza ogólna

-Rusznikarstwo

-Wyrzutnie

-Materiały Wybuchowe

-Orientacja w terenie

-Tropienie

-Nasłuchiwanie

-Wypatrywanie

-Czujność

-Skradanie się

-Kamuflaż

-Znajomość terenu

Stillborn

Zestaw startowy (7 porcji Tubokuraryny, koc, derka, płaszcz, kapelusz, chusta, łyżka, nóż, miska, zwój drutu, linka, skraplacz [metr kwadratowy folii aluminiowej]), trzy mieszanki ziół poprawiające sprawność, dwie mieszanki ziół leczących, łuk mahoniowy, kołczan strzał (25), maska przeciw gazowa, nóż bojowy, włócznia, manierka filtrowanej wody, pięć suchych racji żywnościowych, kompas

Choroba: Mount Rushmore

Black Shadow

Zestaw startowy (7 porcji psychotropów, koc, derka, płaszcz, kapelusz, chusta, łyżka, nóż, miska, zwój drutu, linka, skraplacz [metr kwadratowy folii aluminiowej]), włócznia, Desert Eagle (21 pocisków .44 magnum), maska przeciw gazowa, nóż bojowy, manierka filtrowanej wody, pięc suchych racji żywnościowych, czyste bandaże (3), kompas, lornetka

Choroba: Masz farta, to tylko paranoja

pipboy

Zestaw Startowy (7 porcji Uregytu, koc, derka, płaszcz, kapelusz, chusta, łyżka, nóż, miska, zwój drutu, linka, skraplacz [metr kwadratowy folii aluminiowej]), czyste bandaże (3), kompas, mina Claymore (2), TNT (2), łańcuch z hakiem (bojowy), SKS (20 pocisków 7.62), manierka filtrowanej wody, trzy suche racje żywnościowe

Choroba: Chore nery

Silmaril

Zestaw startowy (7 porcji Valaprenu, koc, derka, prochowiec, kapelusz, chusta, łyżka, nóż, miska, zwój drutu, linka, skraplacz [metr kwadratowy folii aluminiowej]), 200 dolarów (mniej więcej równowartość 100 gambli), Winchester (15 pocisków .44), Colt "Peacemaker" (12 pocisków .45 ACP), kastet, granat łzawiący, kij bejsbolowy, manierka filtrowanej wody, trzy konserwy, dwa płaty suszonego mięsa

Choroba: Gorączka sobotniej nocy

Uprzedzam, że będę w excelu sprawdzał stan amunicji, leków i żywności. Wymagam byście przestrzegali zasad realizmu, czyli chociaż posiłek dziennie i kilka łyków wody, by nie opaść z sił.

Edycja posta wykonana przez moderatora :) - BS

Link to comment
Share on other sites

j)Człowiek Pustyni - tylko on potrafi czerpać przyjemność z tygodniowej głodówki na pustyni. No i wytropi mrówkę w środku nocy,
Wymagam byście przestrzegali zasad realizmu, czyli chociaż posiłek dziennie i kilka łyków wody, by nie opaść z sił.
Pogrubienia moje. Czy tylko ja widzę tutaj pewną sprzeczność? ;] Może przedstawię jak rozumiałem pierwszy cytat - tydzień głodówki dla mojej postaci to nic. Jasne, nie ma aż tak dużej siły w mięśniach, ale chociażby w przypadku strzelania ręce jej nie powinny latać na wszystkie strony... Niemniej nawet jeśli to uważam, że szczególnie dla postaci pochodzącej z pustyni wymóg codziennego odżywania się (przy tak skromnych racjach) jest po prostu nietrafiony. Wiadomo, że nie można przegiąć z chomikowaniem w drugą stronę, ale takie marnotrawstwo IMO nie powinno przejść ^^

PS. Rzeczywiście mam farta, bo choroba trafiła nawet w mój charakter, bo ten miał chyba zadatki na paranoję :)

PSS. Rozumiem, że nikt z nas nie ma złamanego grosza przy sobie?

Link to comment
Share on other sites

Nie ma tu sprzeczności, bo Człowiek z pustyni ma taką jakby... "umiejętność" z pochodzenia :) Oni są po prostu od dziecka uczeni, jak przeżyć bez pożywienia. I Wy, czyli ludzie pustyni, możecie przeżyć dłużej bez jedzenia. Reguła jednego posiłku tyczy się innych ;) Wybaczcie za nieporozumienie.

No i w Neuroshimie nie ma jednej waluty (oprócz NY, gdzie są dolary). Obowiązuje gambling, czyli wymiana towar za towar. Gamble, to wskaźnik wartości towaru. Czyli, jeśli Desert Eagle kosztuje 100 gambli, to nie dajesz 100 monet/banknotów, tylko coś o wartości 100. Mam nadzieję, że nie pokręciłem.

Link to comment
Share on other sites

Co do Mount Rushmore...

Piszę z pamięci ale...

To choroba stopniowo paraliżująca ciało chorego, zwłaszcza mięśnie twarzy, w ostatnim stadium twarz przypomina kamienną maskę. Stąd nazwa: Mount Rushmore (to ta góro w której wykuto głowy tych 4 amerykańskich prezydentów). Jak nie bierzesz prochów to zaczyna się od delikatnego niedowładu drobnych fragmentów ciała a potem się rozlewa na resztę ciała.

Ogólnie jest jak z każdą chorobą w Neuro: jak bierzesz prochy to jest ok. Jak nie Choroba zaczyna się objawiać. Jak chcesz się jej pozbyć to przez tyle dni co nie brałeś prochów teraz musisz brać podwójną porcję. Dopiero jak przebrniesz przez ową rekonwalescencję choroba przechodzi w łagodniejszy stan.

Co do sprzętu i choroby...

Mnie taki zestaw pasi i jestem zadowolony. Sprzęt jest rozsądny i pasi do mojego BG. Choroba z łażenia po wschodnich bagnach, lasach i rzekach też.

Co do "Przeprasza pipboya79 za podciągniecie jego pomysłu z nawiasami i śmiesznymi hasełkami. nie mogłem się powstrzymać, bo i ja lubię takie dodatki. tak sobie też myślę, że może warto by dodać opcję wyglądu?"

Ok, po to to jest. Moim zdaniem tak łatwiej se zilustrować daną sytuację. coś jak pytania pomocnicze w szkole.

Co do Umiejętności podanych przez MG...

Widzę, że przepisałeś, wszystkie lub większość umsów z podręcznika. No może być i tak... Ale moim zdaniem jesli chodzi o granie przez sieć, bez kontaktu twarzą w twarz, to trochę za duże rozdrobnienie. Myślałem, że jakoś to pogrupujesz, zwłaszcza, że my, Gracze, np. mówiliśmy, że jesteśmy dobrzy np. w strzelaniu, nie rozbijaliśmy się czy to klamki, karabiny czy co innego. Tak samo z "dzielnością i odpornością" terenową którą chyba nikt nie olał a w oryginalnej mechanice rozbija się na parę umsów. Więc jesli nie chcesz za bardzo zmieniać w mechanice można by po prostu całe Pakiety potraktować jak jedną Umiejętność. W pakietach i tak są dość zbliżone Umiejętności. Przynajmniej ja tak to widzę.

Co do gamblingu...

Kolejną ważną dziedziną jest wymiana usługi za towar (naprawię ci ten samochód ale dasz mi za to tą Berettę) albo usługi za usługę (naprawię ci ten szmochód a ty za to opatrzysz mojego kumpla).

Co do żarłoczności ludzi z pustkowi...

Moim zdaniem nie chodzi tyle, że oni mniej jedzą czy lepiej znoszą głód, chociaż to pewnie też ma jakieś znaczenie, ile raczej, że będąc w terenie zawsze coś znajdą, i to bez większego wysiłku, by uzupełnić swoją dietę, przez co wolniej zużywają swoje zapasy. Tu zje jakiegoś grzyba, tam pozuje listka, tu popij soczkiem a a w międzyczasie zagryzie pasikonikiem. Innie po prostu nie są świadomi tych bogactw żywnościowych wokół nich. No bo jak takiego pustkownika pozbawić przez 3 dni możliwości jedzenia będzie tak samo głodny i osłabiony jak mieszczuch.

Link to comment
Share on other sites

Wartość jest zależna od miejsca w którym się znajdujesz.

http://www.speedyshare.com/files/26596804/Przelicznik.xls

Tutaj macie przelicznik zrobiony w excelu. Jeśli czegoś w nim nie będzie - zapytajcie, spróbuję wycenić towar.

@pip

Dobra, niech będzie.

-Sprawność (kondycja, wspinaczka, pływanie)

-Jeździectwo (jazda konna, powożenie, ujeżdżanie)

-Walka wręcz (bijatyka, broń ręczna, rzucanie)

-Prowadzenie pojazdów (motory, samochody, ciężarówki)

-Zdolności manualne (kradzież kieszonkowa, otwieranie zamków, zwinne dłonie)

-Broń strzelecka (pistolety, karabiny, broń maszynowa)

-Broń dystansowa (łuki, kusze, proce)

-Negocjacje (zastraszanie, perswazja, zdolności przywódcze)

-Empatia (postrzeganie emocji, blef, opieka nad zwierzętami)

-Siła woli (odporność na ból, niezłomność, morale)

-Medycyna (pierwsza pomoc, leczenie ran, leczenie chorób)

-Technika (komputery, elektronika, mechanika)

-Pirotechnika (rusznikarstwo, wyrzutnie, materiały wybuchowe)

-Orientacja w terenie (wyczucie kierunku, pułapki, tropienie)

-Spostrzegawczość (nasłuchiwanie, wypatrywanie, czujność)

-Kamuflaż (skradanie, ukrywanie, maskowanie)

-Przetrwanie (łowiectwo, szukanie wody, znajomość terenu)

Link to comment
Share on other sites

Mam parę pytań...

1- Jak gramy?

-Czas - Chodzi mi czy umawiamy się jakoś na konkretny termin czy powiedzmy każdy odpisuje jak może? Jest jakis termin na odpowiedź?

-Forma - Mamy opisywać w czasie teraźniejszym? Ile mamy swobody? Jak np. dochodzi do walki, rozmowy, tropienia itd. jak bardzo dokładnie chcesz byśmy opisywali co robimy? Mamy opisywać każdy ruch i słowo czy wystarczy luźny, ogólny szkic?

-Umiejętności - mamy przeredagować swoje postacie według podanych przez Ciebie pakietoumsów czy wystarczy Ci tak jak jest teraz?

2- Kolory.

-Skłaniasz się do gry w jakiś konkretnych klimatach czy wszystko Ci jedno? Może sami możemy wybrać? Obstawiany ma być konkret czy może być jakaś tęczówka? I pytam tu głównie o klimat i typ rozgrywki niż te drobiazgi z mechaniki.

3- Analfabetyzm.

-W neuro nie ma takiej umiejętności czytania jako takiej. Jednak ma ona dość ważkie znaczenie w świecie gry. O ile umiejętność czytania jest oczywista u jakiegoś speca, lekarza lub kogoś z jakimiś innymi techniczno-naukowymi umsami albo może u kogoś z miejsca o rozwiniętym szkolnictwie jak to jest zdziebko dziwna u jakiegoś gangera, żołdaka czy innego zwykłego gambożerce. Więc jak to widzisz? Wszyscy umieją? Nikt nie umie? Część umie?

4- Wygląd BG.

No faktycznie zapomniałem tego ująć a może być pomocne w zwizualizowaniu sobie danego osobnika.

A więc ja, Aleks McNair jestem dość przeciętnych gabarytów. Niespecjalnie wysoki ani niski. Po prostu średniak. Co do masy ciała to pokaźnej muskulatury niestety ni mam. Jaki jestem? No ja tam się nigdy nie zastanawiałem. Ale mawiają, że albo jestem chudy albo żylasty. Takie osiłki czasem śmieją się ze mnie, żem chuchro, że raz mnie walnąć i się połamię... No może i tak... Ale coś ci powiem, jakbyśmy poszli za miasto w teren to nie wytrzymał by mojego tempa marszu. Pękłby po godzinie może dwóch. Nie wspomnę, że nie wlazłby w dość dużo miejsc do jakich ja wejdę czy się przecisnę. A mam czuja do takich miejsc. Zwłaszcza właśnie z powodu takich kolesi. I mutków.

Co do reszty to mam włosy. Jakie? No takie normalne, nie widać? Ok, zdejmę kapelusz... I jak lepiej? No sam widzisz, normalne, średnie, ciemnoblond... Wiem, że powinienem częściej przycinać ale wiesz, jak się tygodniami samemu przebywa na odludziu to jakoś o ty się zapomina. Ale za to mam wąsy! Ładne nie? Pewnie, że ładne, he he heh... Jak to ku$%^ normalne?! Brązowe i tyle?! eh... Nie znasz się i tyle... Hmm... No dobra, ostatnio trochę się nie goliłem to się ciutkę zmechaciły. Ale to dlatego, że nie jesteśmy w mieście. Serio. Jak wiem, że idę do miasta zawsze się golę. Serio. No chyba, że wiem, że maja fryzjera i akurat mnie stać to korzystam. Trzeba się jakoś czasem zabawić no nie?

A tu widzisz mam kapelusz. Slycny no nie? Kupiłem go w Miami. Ci mówię, tam to mają kapeluszy na pęczki! Każdy facet ma jakiś. Przynajmniej prawdziwy facet jeśli wiesz co mam na myśli. Wiesz, tam traktują te kapelutki jak kiedyś kowboje. Normalnie nie jestem łasy na dane mody tubylców bo w dzisiejszych czasach, to sam wiesz, za świętą rzecz w jedny miejscu spalą cię na stosie w innej. No ale ten kapelusz naprawę mi się spodobał. Świetny no nie?

Tu na szyi mam chustę jak widzisz. Hm... Kiedyś była beżowa ale teraz to chyba byłby jakiś brąz... Chociaż jak się wypierze to robi się trochę jaśniejsza. Serio. No mówię ci, że była różowa ale kiedyś! No rany, nie pamiętam kiedy... No kiedyś, jakiś czas temu... W razie pyłówki czy jakiś oparów nałożenie jej na ryj to prawdziwa ulga. A przynajmniej mi sie tak wydaje... No i może robić za prowizoryczny bandaż albo raczej opaskę...

Ponadto jak widzisz mam tą czarną dresową bluzę z kapturem. Fajna, dość gruba i gdy jest ciepło ale wietrznie można iść tylko w niej i jet ok. Niestety jest beznadziejna na deszcz, robi się z niej szmata. Dlatego na nią nakładam tą dzinsową katanę. No dobra, traktuję ją jak trzecią rękę, ma mnóstwo kieszeni więc upycham tam różne drobiazgi. Ponadto osłabia siłę wiatru jak jestem w samej bluzie, bo wiesz, przez dres to mimo wszystko trochę przewiewa a dżins jest dość zbity dlatego bardziej wiatr blokuje. Mogę ją w razie czego zapiąć ale nigdy tego nie robię. No prawie nigdy. A na to wszystko mam płaszczyk. Taki skórzany ale wygodny. Widzisz? Czarny, skórzany, płaszcz! klasyk no nie? No wiem, że fajny. No miałem jeszcze taką fajną kurtkę na zimę ale musiałem ją niestety opchnąć bo potrzebowałem leków. Mam nadzieję, że znajdę jakąś przed następną zimą, zimy teraz takie ostre... No i ma szturmówy. wiesz dlaczego? Nie, nie dlatego, że są w panterkę, dlatego, że mają od chol#$^ kiezeni. Też zawsze można coś tam upchać.

A tu co widzisz na plecach to... tak... plecak. W nim noszę resztę chłamu. W tej chwili jak widzisz jest dość pusty. Dobrą strona tego, jest to, że jest dość lekki, złą, że nie mam za wielu zapasów ani niewiele na handel. Do plecaka jak widzisz przymocowałem swojego SKSa. jeden ruch - o widzisz - i już mam go w rękach. Trochę dłużej się go wkłada z powrotem ale jak doszłem już do wprawy. Może nie jest to nowoczesna broń ale się sprawdza i jest niezawodna. Niestety ponieważ nie wali serią muszę unikać wielokrotnego przeciwnika. Ale takich jak mam okazję to załatwiam w inny sposób...

Link to comment
Share on other sites

Czas : myślę, że dwa-trzy niedługie posty na tydzień wystarczą.

Forma : preferuję pierwszą osobę czasu teraźniejszego :3

Umiejętności : niech zostaną, jak są

Kolor : niech będzie stal

Analfabetyzm : tylko postaci intelektualne (spec, monter, medyk, chemik)

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.


  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...