Jump to content

skoczny

Forumowicze
  • Content Count

    300
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2 Neutralna

About skoczny

  • Rank
    Człowiek
  • Birthday 03/14/1990

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    Boguchwała

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Seria Quake, Manhunt, seria Kane & Lynch, seria ArmA, seria Doom, seria Dawn of War, Grand Theft Auto IV, Wolfenstein 3D, seria Metal Gear Solid, seria Splinter Cell, seria Silent Hill, seria Resident Evil, seria Penumbra, seria Amnesia, seria Company of Heroes, Call of Cthulhu: Mroczne zakątki wszechświata, Deus Ex: Human Revolution
  • Ulubiony gatunek gier
    Akcja
  • Konfiguracja komputera
    Athlon 64 X2 5000+, 2 GB RAM, Sapphire Radeon HD 4850 512 MB

Recent Profile Visitors

5,328 profile views
  1. skoczny

    Silent Hill: Cr@p Collection

    Wiadomo. Przynajmniej znamy oficjalny powód, który mnie nie przekonuje. Rzekomo utracono kod gry i niemożliwe było pełne odtworzenie.
  2. skoczny

    Doom dzisiaj [Wstęp]

    jestem dinozaurem
  3. skoczny

    Spolszczenie do Mortal Kombat

    Sam pewnie nie skorzystam, ale wypada pogratulować skończenia projektu, zwłaszcza, że przy większych opóźnieniach często takie projekty padają lub brakuje o nich informacji (i nadziei... dla przykładu Katawa Shoujo czy LA Noire - z góry uprzedzam: tak, wiem, że to duże projekty)
  4. skoczny

    Resident Evil 4 - powrót po latach

    (źródło: yt)
  5. skoczny

    Edward Lee "Sukkub"

    7/10 to dla mnie maks, w przeciwieństwie do Ludzi z bagien, tutaj sporo mocnych scen przemocy wydaje się nieuzasadnione i wstawionych randomowo. Porównanie z Mastertonem niezbyt trafione wg mnie (Masterton taki jakiś łagodny). Dla mnie Sukkub bardzo mocno przypomina Dominium Betley'a Little.
  6. skoczny

    5 powodów, dla których warto oglądać "True Detective"

    Od siebie jeszcze dodałbym czy odwołania do Króla w Żółci będą miały jakiś głębszy sens.
  7. skoczny

    Red. Agnieszka Zienkiewicz, 17 szram

    W takim razie polecam zachować ostrożność, ponieważ w drugim numerze Horror Masakry (drugi człon zapewne jest odzwierciedleniem okładki i tego jak pismo zostało poskładane) Cichowlas nie wykluczył kontynuacji tej serii, jednak tytuł ma już nie nawiązywać do wcześniejszej serii. Rzekomo ludziom się podoba i nie uwierzyłbym, gdyby nie recenzje na blogach i oceny na lubimyczytac. Nie wykluczona jest także druga, inna antologia. Niedawno na rynku ukazała się też książka TV Ciał0 Noona, niedługo nowy zbiór opowiadań Ketchuma, jakieś wydawnictwo wzięło się za wydawanie Williama S. Burroughsa itp itd. Na brak ciekawych książek na pewno nie będzie można narzekać, więc uważnie dobierałbym antologie. Powinny być wizytówkami pisarzy, Replika pokazała, że nie muszą
  8. skoczny

    Red. Agnieszka Zienkiewicz, 17 szram

    Bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony widać wyraźną poprawę jeśli chodzi o język stosowany w książce (zwłaszcza u polskich autorów), z drugiej 17 szram jest odejściem od horroru. Można się doszukać jego elementów, ale większość opowiadań nie powinna do niego trafić. Empatron mi nie podszedł, a Carlton Mellick III zaciekawił mnie, ale pozostawił uczucie niedosytu. Nassise, Campbell i Irving zdecydowanie na plus. Zielińska i Radecki tym razem do mnie nie przemówili (odwołania religijne mnie nie kręcą, a twist u Aleksandry był mało zaskakujący), chociaż bronią się językowo. Ziębiński również, i mimo, że czegoś mi brakowało, to chętnie bym przeczytał jeszcze coś jego autorstwa (nie liczę nadchodzącej książki o adaptacjach Stephena Kinga, ponieważ to literatura faktu). A cała reszta? Nijaka i w dodatku zbędna. Po fatalnych 11 cięciach, dobrych 15 bliznach i ciut gorszych 13 ranach, naprawdę dziwi mnie takie odejście od gatunku. Z jednej strony nie zaserwowana nam po raz kolejny prozy "ekstremalnej", z drugiej zamiana na "bezsensowną" jest dla mnie dziwna. Pewna blogerka kiedyś napisała mi w emailu "Widzę, że uparłeś się poszukiwać perełek wśród zbiorów opowiadań Repliki". Ciężko o bardziej trafne określenie tej serii wydawniczej, chociaż można dać szanse 15 bliznom i 13 ranom. Zwłaszcza, że często wydawnictwo Replika wystawia na Allegro egzemplarze z magazynu, które co prawda mają delikatne zniszczenia, jednak można je kupić bardzo tanio.
  9. skoczny

    Hobbit albo tam i z powrotem (książka)

    Patrząc z perspektywy autora muszę przyznać rację, jednak patrząc na czas w jakim był wydane jego dzieła to wydaje mi się więc, że kolejność poznawania dzieła Tolkiena jest kwestią indywidualną. Znajomość uniwersum przed czytaniem Hobbita na pewno jest premiowana, ale nie niezbędna. Przynajmniej takie mam zdanie w chwili obecnej, gdy nie zapoznałem się jeszcze z całością
  10. skoczny

    Hobbit albo tam i z powrotem (książka)

    Pod koniec grudnia skończyłem czytać tą książkę (fanem trylogii Jacksona nie jestem, książek na podstawie, których powstała też nie czytałem, więc i tak cud, że sięgnąłem). Wrażenia raczej pozytywne, ale ze względu na drugą połowę książki. Zgodzę, że się większość rozdziałów można krótko opisać, problem z tym, że z początku przypomina to zbiór oddzielnych historyjek ledwo powiązanych ze sobą, co odrzuciło mnie od siebie i wstyd przyznać, ale męczyłem strasznie długo ten fragment książki. Z perspektywy dzisiejszego czytelnika może tak, ale pierwotnie tego rozmachu chyba nie było. Znawcą Tolkiena nie jestem, ale Silmarillion został wydany pośmiertnie 40 lat po Hobbicie i to raczej jego zadaniem było stworzenie tego rozmach, nie odwrotnie.
  11. skoczny

    Kroniki Might and Magic Antologia

    Często widywałem to pudełko w Media Markcie, niestety od wakacji nie byłem i nie mogę zagwarantować, że dostępny jest/było w każdym. Zostaje Allegro, chociaż widzę, że ceny delikatnie wzrosły.
  12. Ja nie jestem zwolennikiem kanonów niezależnie o jakiej serii mowa... Chcą twórcy rozszerzać historię? Proszę bardzo, nie muszę tego lubić, ale nie będę spierał, że coś jest niekanoniczne, bo... bo jestem fanem i wiem lepiej? Nah. Co do Clone Wars... Lubiłem ten serial przez jakiś moment, niestety w połowie 2 sezonu byłem delikatnie znudzony, ale wynikało to raczej z rozwiązań fabularnych i długości poszczególnych odcinków. Jednak pomysł jak najbardziej na plus. Dla dzieci... Dzieci od początku przyciągał sam film nie wiem jakie miał ograniczenia wiekowe, ale ten mrok wg mnie pojawił się dopiero w dziełach rozszerzających uniwersum (Dark Forces? Jak to się w ogóle ma do kanonu). Poza tym: http://thatguywiththeglasses.com/videolinks/thatguywiththeglasses/nostalgia-critic/15087-swchr
  13. skoczny

    Amnesia (seria)

    Jak dla mnie gra nabiera rumieńców tylko przez krótki moment (od wejścia do świątyni, raczej niewielki spoiler w związku z pierwszą grafiką promocyjną), jednak tylko na nie więcej jak godzinę. Poza tym sam początek bardzo słaby, a druga połowa to nieporozumienie. Zgadzam się, że to kiepściutka gra akcji, jednak nie wynika to może z samej mechaniki gry, a jedynie niedopracowanie thechineseroom. Chociaż klimatu w tej części, by to nie naprawiło 5/10 to maks, a i to nie wiem czy nie jest to delikatnie naciągnięta ocena (od połowy gry domyślamy się do czego zmierza fabuła. Miałem nadzieję, że to tylko celowe zmylenie gracza, jednak nie było), polecam tylko przy sporych promocjach na steamie
  14. Dzisiaj w końcu udało mi się naprawić usterkę w komputerze i mogłem przetestować Hell & Damnation. Gra się w to świetnie, ale nie czuję tego powiewu świeżości, który mógłby spowodować, że ludzie na świecie rzucą się na tą grę. Główny minus tej produkcji to fabuła. Naprawdę nie rozumiem po co robić remake tych samych poziomów z nową fabułą, która w chwili obecnej NIE DA się dopasować do wcześniejszych wydarzeń. Fabuły całej serii (od Redemption) już nie da się odratować i jeśli kiedykolwiek miałaby powstać kontynuacja to lepiej niech zacznie własną, niepowiązaną historię. Jednak to nie fabuła się liczy a sama rzeź przeciwników. A ta od oryginalnego PK z 2004 różni się jedynie detalami. Wbrew temu jak to brzmi to nie jest to wada. Kto się wahał niech biegnie do sklepu po nowe CDA.
  15. skoczny

    Jesteś Bogiem

    Chociażby do Notoriousa z 2009, który znacznie bardziej przypomina Jesteś Bogiem. Co do mnie - słuchałem Paktofoniki za młodu, dzisiaj coraz rzadziej. Ale nigdy nie byli moimi mentorami, a brzmieniowo o wiele bardziej podoba mi się pierwsza płyta Pokahontaz. W 2009 zapoznałem się z książką, która stanowi scenariusz do tego filmu i... wiem, że na film się nie wybiorę. To co teraz napiszę będzie oparte o wspomniany scenariusz. Z początku przedstawia rzeczywiście historię zespołu, jednak od połowy jest to historia Magika, a ściślej o jego pogrążaniu (tak to poniekąd odbieram). W dodatku sama historia urywa się w chwili jego śmierci (albo przerywa bo jeszcze krótki akcent jest z ostatniego koncertu). Z jednej strony - to co najważniejsze zostało opowiedziane, z drugiej strony pokazuje tylko to co chciano pokazać; spychając lub usuwając na dalszy plan rzeczy, które także powinny mieć znaczenie. Dlatego ten film to ciekawostka mająca niewielką wartość biograficzną i zupełnie nie rozumiem jego fenomenu. Same teksty Magika (i zespołu) może i były odmienne względem innych twórców rapu z tamtego okresu, może i miały jakieś przesłanie (chociaż nie tak wielkie jak próbuje się wmawiać), ale od tego czasu wszystko się posunęło do przodu a PFK (przynajmniej dla mnie) stanowi tylko miłe wspomnienie młodości (chociaż stary nie jestem) i nic więcej.
×