Jump to content

skoczny

Forumowicze
  • Content Count

    300
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2 Neutralna

About skoczny

  • Rank
    Człowiek
  • Birthday 03/14/1990

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Array
  • Ulubiony gatunek gier
    Array
  • Konfiguracja komputera
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array

Recent Profile Visitors

5,692 profile views
  1. Wiadomo. Przynajmniej znamy oficjalny powód, który mnie nie przekonuje. Rzekomo utracono kod gry i niemożliwe było pełne odtworzenie.
  2. Sam pewnie nie skorzystam, ale wypada pogratulować skończenia projektu, zwłaszcza, że przy większych opóźnieniach często takie projekty padają lub brakuje o nich informacji (i nadziei... dla przykładu Katawa Shoujo czy LA Noire - z góry uprzedzam: tak, wiem, że to duże projekty)
  3. skoczny

    Edward Lee "Sukkub"

    7/10 to dla mnie maks, w przeciwieństwie do Ludzi z bagien, tutaj sporo mocnych scen przemocy wydaje się nieuzasadnione i wstawionych randomowo. Porównanie z Mastertonem niezbyt trafione wg mnie (Masterton taki jakiś łagodny). Dla mnie Sukkub bardzo mocno przypomina Dominium Betley'a Little.
  4. Od siebie jeszcze dodałbym czy odwołania do Króla w Żółci będą miały jakiś głębszy sens.
  5. W takim razie polecam zachować ostrożność, ponieważ w drugim numerze Horror Masakry (drugi człon zapewne jest odzwierciedleniem okładki i tego jak pismo zostało poskładane) Cichowlas nie wykluczył kontynuacji tej serii, jednak tytuł ma już nie nawiązywać do wcześniejszej serii. Rzekomo ludziom się podoba i nie uwierzyłbym, gdyby nie recenzje na blogach i oceny na lubimyczytac. Nie wykluczona jest także druga, inna antologia. Niedawno na rynku ukazała się też książka TV Ciał0 Noona, niedługo nowy zbiór opowiadań Ketchuma, jakieś wydawnictwo wzięło się za wydawanie Williama S. Burroughsa itp itd
  6. Bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony widać wyraźną poprawę jeśli chodzi o język stosowany w książce (zwłaszcza u polskich autorów), z drugiej 17 szram jest odejściem od horroru. Można się doszukać jego elementów, ale większość opowiadań nie powinna do niego trafić. Empatron mi nie podszedł, a Carlton Mellick III zaciekawił mnie, ale pozostawił uczucie niedosytu. Nassise, Campbell i Irving zdecydowanie na plus. Zielińska i Radecki tym razem do mnie nie przemówili (odwołania religijne mnie nie kręcą, a twist u Aleksandry był mało zaskakujący), chociaż bronią się językowo. Ziębiński również,
  7. Patrząc z perspektywy autora muszę przyznać rację, jednak patrząc na czas w jakim był wydane jego dzieła to wydaje mi się więc, że kolejność poznawania dzieła Tolkiena jest kwestią indywidualną. Znajomość uniwersum przed czytaniem Hobbita na pewno jest premiowana, ale nie niezbędna. Przynajmniej takie mam zdanie w chwili obecnej, gdy nie zapoznałem się jeszcze z całością
  8. Pod koniec grudnia skończyłem czytać tą książkę (fanem trylogii Jacksona nie jestem, książek na podstawie, których powstała też nie czytałem, więc i tak cud, że sięgnąłem). Wrażenia raczej pozytywne, ale ze względu na drugą połowę książki. Zgodzę, że się większość rozdziałów można krótko opisać, problem z tym, że z początku przypomina to zbiór oddzielnych historyjek ledwo powiązanych ze sobą, co odrzuciło mnie od siebie i wstyd przyznać, ale męczyłem strasznie długo ten fragment książki. Z perspektywy dzisiejszego czytelnika może tak, ale pierwotnie tego rozmachu chyba nie było. Znawcą Tolkie
  9. Często widywałem to pudełko w Media Markcie, niestety od wakacji nie byłem i nie mogę zagwarantować, że dostępny jest/było w każdym. Zostaje Allegro, chociaż widzę, że ceny delikatnie wzrosły.
  10. Ja nie jestem zwolennikiem kanonów niezależnie o jakiej serii mowa... Chcą twórcy rozszerzać historię? Proszę bardzo, nie muszę tego lubić, ale nie będę spierał, że coś jest niekanoniczne, bo... bo jestem fanem i wiem lepiej? Nah. Co do Clone Wars... Lubiłem ten serial przez jakiś moment, niestety w połowie 2 sezonu byłem delikatnie znudzony, ale wynikało to raczej z rozwiązań fabularnych i długości poszczególnych odcinków. Jednak pomysł jak najbardziej na plus. Dla dzieci... Dzieci od początku przyciągał sam film nie wiem jakie miał ograniczenia wiekowe, ale ten mrok wg mnie pojawił się dopie
  11. Jak dla mnie gra nabiera rumieńców tylko przez krótki moment (od wejścia do świątyni, raczej niewielki spoiler w związku z pierwszą grafiką promocyjną), jednak tylko na nie więcej jak godzinę. Poza tym sam początek bardzo słaby, a druga połowa to nieporozumienie. Zgadzam się, że to kiepściutka gra akcji, jednak nie wynika to może z samej mechaniki gry, a jedynie niedopracowanie thechineseroom. Chociaż klimatu w tej części, by to nie naprawiło 5/10 to maks, a i to nie wiem czy nie jest to delikatnie naciągnięta ocena (od połowy gry domyślamy się do czego zmierza fabuła. Miałem nadzieję, że to
  12. Dzisiaj w końcu udało mi się naprawić usterkę w komputerze i mogłem przetestować Hell & Damnation. Gra się w to świetnie, ale nie czuję tego powiewu świeżości, który mógłby spowodować, że ludzie na świecie rzucą się na tą grę. Główny minus tej produkcji to fabuła. Naprawdę nie rozumiem po co robić remake tych samych poziomów z nową fabułą, która w chwili obecnej NIE DA się dopasować do wcześniejszych wydarzeń. Fabuły całej serii (od Redemption) już nie da się odratować i jeśli kiedykolwiek miałaby powstać kontynuacja to lepiej niech zacznie własną, niepowiązaną historię. Jednak to nie fabu
  13. Chociażby do Notoriousa z 2009, który znacznie bardziej przypomina Jesteś Bogiem. Co do mnie - słuchałem Paktofoniki za młodu, dzisiaj coraz rzadziej. Ale nigdy nie byli moimi mentorami, a brzmieniowo o wiele bardziej podoba mi się pierwsza płyta Pokahontaz. W 2009 zapoznałem się z książką, która stanowi scenariusz do tego filmu i... wiem, że na film się nie wybiorę. To co teraz napiszę będzie oparte o wspomniany scenariusz. Z początku przedstawia rzeczywiście historię zespołu, jednak od połowy jest to historia Magika, a ściślej o jego pogrążaniu (tak to poniekąd odbieram). W dodatku sama hist
×
×
  • Create New...