Jump to content

MójInteres

Sign in to follow this  
  • entries
    12
  • comments
    29
  • views
    5,592

Nieraz dostałem z liścia

macio

448 views

Dłoń, policzek i trzaśnięcie. W pewnym momencie każdy mężczyzna staje się biernym uczestnikiem takiej sytuacji. Pokłóciłeś się kiedyś ze swoją partnerką, ale zabrakło Ci wyrachowania, by przerwać kłótnię, przyznając jej rację? Zapewne zostałeś spoliczkowany. Ta popularna, szczególnie wśród kobiet, forma ekspresji nie powinna być potępiana. W zasadzie można powiedzieć, że wiele jej zawdzięczamy.

Policzkowanie przyczyniło się do ukształtowania czaszki u homo sapiens. Nasi poprzednicy (niech im ziemia lekką będzie) homo habilisy i homo erectusy miały jeszcze wysuniętą szczękę. Po tysiącach lat obrywania od niechętnych zalotom partnerek, trylionach ciosów w twarz, ewolucja cofnęła żuchwę uwypuklając policzki (patrz: Marlon Brando w "Ojcu Chrzestnym"). Dzięki poświęceniu naszych przodków jesteśmy w stanie przetrwać niejednokrotne spoliczkowanie. I atrakcyjniej wyglądamy (patrz: Brad Pitt)! Wyjątkiem są niektóre jednostki, którym cofnięta szczęka nie pomaga (np. Robert Pattinson).

Najpierw kiepsko to wyglądało. Ukształtowanie policzków było nierówne - płeć przeciwna nie dbała o trzaskanie w oba policzki. Mężczyźni nie przywiązywali większej uwagi do symetrii. Bogu się to nie spodobało, dlatego wśród wielu nauk Jezusa Chrystusa pojawia się ta o nadstawianiu drugiego policzka. Ludzkie twarze osiągnęły stan równowagi.

U rosyjskich polityków obserwujemy zwyczaj "obłapiania się" i całowania w policzki. Funkcjonuje to także w kręgach włoskich rodzin mafijnych. Jest to wyraz wsparcia i zrozumienia w relacjach damsko-męskich wśród różnych kultur. Oznacza mniej więcej "wiem przez co przechodzisz, złagodzę Twój ból". Niewykluczone, że niektórym to pomaga, na pewno nie homofobom.

Amerykanie natomiast wydają się nie rozumieć tego obyczaju. W serialu "Jak poznałem waszą matkę" naśmiewają się z dostawania w pysk. Zapewne wynika to z faktu, że kultura amerykańska dopiero niedawno się rozwinęła i może tak lekko podchodzić do męskiego cierpienia. Poza tym niektóre kobiety lubią pocieszać facetów, więc nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Jest jeden sposób na uniknięcie bycia spoliczkowanym, a w najgorszym razie na znaczącą amortyzację uderzenia. Obserwując zwyczaje policzkowania można dostrzec pewną prawidłowość - brodaci mężczyźni (tacy porządnie zarośnięci) są rzadziej uderzani. Możliwe, że kobiety po prostu brzydzą się dotykać bujnego owłosienia na męskiej twarzy. Jeśli jesteś ofiarą przemocy policzkowej - zapuść brodę. Lub szukaj partnerki z drobnymi dłońmi.



1 Comment


Recommended Comments

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...