Jump to content

Moje Fado

  • entries
    348
  • comments
    1,407
  • views
    469,253

RetroKino - I tylko śmierć nam pozostaje ("Pluton")


bielik42

1,583 views

 Share

RetroKino ? I tylko śmierć nam pozostaje

?Pluton?

1364-PLATOON+%25E9%2587%258E%25E6%2588%25B0%25E6%258E%2592+pp+1364.jpg

Reżyseria: Oliver Stone

Czas trwania: 2 godz.

Rok wydania: 1986

Gatunek: Wojenny, Dramat

Ktoś kiedyś napisał: Piekło to niemożność rozumowania. Tak właśnie to miejsce tu wygląda ? piekło.

Gdy zwykły, szary człowiek, bierny widz telewizji, usłyszy sformułowanie ?film wojenny? przed jego oczami stanie tytuł ?Szeregowiec Rayan? lub ?Armageddon?. Pewnie, każdy lubi, gdy wojsko jest miłe, pomocne i skuteczne. Tak właśnie działa ten świat, czyż nie? Zawęźmy więc zdanie do ?filmy wojenne o Wietnamie?. Hm, cóż by tu wspomnieć. ?Rambo?? ?Forrest Gump? był całkiem niezły. Owszem, był, ale nie o to chodzi. Film o prostaczku ukazywał wojsko, jako bandę mało rozgarniętych kretynów, potykających się o własne nogi, a nam jest potrzebny silniejszy obraz. ?Pluton? jest właśnie takim obrazem. On, ?Czas Apokalipsy? Coppoli i ?Full Metal Jacket? Kubricka. Przyjrzyjmy się więc tej krytyce na największą porażkę USA.

Platoon-platoon-29158187-600-385.jpg

Mama i tata, nie chcieli żebym tu przyjeżdżał. Chcieli, żebym był taki jak oni: szanowany, zapracowany,... z domkiem, z rodzinką.

Głównym bohaterem jest młody, nieopierzony piechociarz o imieniu Chris (Charlie Sheen). Trafia on do Wietnamu w dość zaskakujący sposób, bowiem zgłasza się na ochotnika. Rzuca szkołę, marzenia o prawdziwym życiu i bogactwie, aby przybyć tu, do dziczy, ?bronić kraju?. Wzbudza tym samym rozbawienie kompanów ? najgorszych mętów społecznych, bezrobotnych, czarnych, hipisów i psychopatów. Piękny tytułowy pluton, zawiera w sobie wszystko, co najgorsze w Ameryce. O ile historia wciąż zatacza kręgi wokół Chrisa, to prawdziwymi bohaterami filmu są dwaj sierżanci: Barnes (Tom Berenger) i Elias (Willem Dafoe). Każdy z nich zupełnie inaczej odczuwa sytuację, w jakiej razem się znajdują. Barnes wyznaje własne prawa, wierzy, że ta wojna coś znaczy dla jego kraju, ślepo ufa instynktowi, traktując Wietnamczyków gorzej od zwierząt. Z kolei Elias jest jego całkowitym przeciwieństwem, stracił bowiem wiarę w sens tej wojny (czy ona w ogóle go posiadała?), nie potrafi zrozumieć zła, jakie się rozpętało na tym kawałku świata. Obaj starają się wpłynąć na nowych żołnierzy, a po dramatycznym mordobiciu pomiędzy sierżantami w wiosce wietnamskiej pluton dzieli się na dwie części. Konflikt tragiczny, przechodzący w wyższe stany świadomości i moralności. To pomiędzy nimi toczyła się prawdziwa wojna.

platoon.jpg

Nie mogę uwierzyć, że walczymy ze sobą... kiedy powinniśmy walczyć z innymi.

Na tym polega magia tego filmu ? nie oglądamy dokumentu ? widzimy krytykę człowieka, polityki i zniszczenia. Razem z niedoświadczonym Chrisem obserwujemy wybitnie rzeczywisty obraz wojny, krew, śmierć i upadek moralny. Poczucie obowiązku, a poczucie człowieczeństwa toczą gigantyczny konflikt. Całość zakończona efektowną batalią w dolinie, gdzie siły amerykańskie starają się odeprzeć napierające siły wietkongu. Sporym zaskoczeniem była dla mnie naturalistyczna wizja rzeczywistości, ukazanie ogromu bezsensownej śmierci. Przesłanie oraz sposób, w jaki film kontaktuje się z widzem zasługują na oklaski, stanowią bowiem wzór krytyki i cynizmu.

tumblr_m6o5rdS7pK1rxjh92o1_500.jpg

Może w końcu tu, w błocie, odnalazłem sens. Może odtąd mogę znów zacząć wszystko od początku. Być czymś, z czego mogę być dumny, bez potrzeby udawania,... bycia sztucznym człowiekiem.

Ze strony technicznej film również jest dość przejmujący. Nie są to, co prawda, tak artystyczne widoki jak w ?Czasie Apokalipsy?, ani efektowne ruiny cywilizacji wprost z ?Full Metal Jacket?, ale za to ukazują nieprzebyty dzicz, puszczę, która wpływa na żołnierzy swoim ogromem. Kamera jest dobrze prowadzona, często skupia się na twarzach bohaterów, po chwili płynnie przechodząc w szerszą perspektywę sceny. Gra Charliego Sheena nie jest zła, ale dla mnie nie wybija się też czymś szczególnym. Najlepiej odegrani zostali obaj sierżanci, z lekką przewagą dla Dafoe, który pokazał prawdziwy kunszt aktorski. Efekty są ciekawe, dość realistyczne, muzyka zachwyca, choć zabrakło mi typowych dla tamtego okresu kawałków (ach, Rolling Stones). Trochę szkoda, ponieważ zarówno w ?Czasie[?]?, ?Full[?]? i ?Forrest Gump? takie utwory się pojawiały. (Perełką jest "White Rabbit" Jefferson Airplane, muzyka, która już wsiąkła w kinematografię, używana przy scenach pierwszego palenia maryśki lub przeżywania psychozy)

Wojna już się dla mnie skończyła... ale pozostanie ze mną do końca moich dni.

han-luke-leia-star-wars-death-star.jpg

?Pluton? jest dla mnie kolejnym manifestem przeciwko brutalnej polityce Zachodu, złości, nienawiści i zezwierzęceniu człowieka. Reżyser stara nam się pokazać, co wojna potrafi z człowieka stworzyć, dlaczego wywołuje tak wiele zła i zniszczenia. Jest to też bolesny cios w armię Stanów Zjednoczonych oraz ?porządek? tak chmurnie przez nich głoszony. Smutny, piękny i wstrząsający ? polecam.

 Share

0 Comments


Recommended Comments

There are no comments to display.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...