Jump to content
  • entries
    49
  • comments
    769
  • views
    44,480

Kibice.


Good

135 views

 Share

Witam was wszystich po krótkiej przerwie, miałem pisać o pedofilii, ale przypomniałem sobie, iż Sarcastic już o tym pisał, a ja raczej nic nowego bym w tym temacie nie napisał, prócz dość kontrowersyjnego zdania kumpla ;)

Na czym polega fenomen kibicowania? Postaram się odpowiedź pokrótce na to pytanie, choć sam jakimś zawziętym kibicem nie jestem. Ba daleki jestem od określania siebie tym mianem, choć mam swoje sportowe sympatie. Kibice poniekąd przenoszą swoje nadzieje, oczekiwania na sportowca/drużynę i utożsamiają się ze swoimi ulubieńcami. Jeżeli ich faworyt wygrywa, czują się na swój sposób szczęśliwi i spełnieni. Tym samym kibice mogą, aczkolwiek nie muszą odbić sobie swoje własne niepowodzenia życiowe. W ten sposób rozładowują swoją energię, frustrację i czują się częścią większej wspólnoty. Dla niektórych kibicowanie to sens życia. Dopóki idol jest w formie i wygrywa, dopóty większość kibiców ma dobry humor.

Kibiców można podzielić na różne grupy. Pierwszą z nich są kibice okazjonalni, którzy sport oglądany w TV, czy na żywo traktują tylko jako jedną z rozrywek. Poniekąd do tej samej grupy należą kibice sukcesu. Jeśli ktoś wygrywa, wtedy są fanami/kibicami. Jeśli przegrywa, to narzekają i znajdują sobie inny obiekt westchnień, który jest aktualnie na topie. Niektórzy nazywają takich ludzi " Januszami" bo miana prawdziwego kibica nie są godni i żaden z nich pożytek. Zwłaszcza jak nie są oddani wspólnej sprawie.

Następną powiązaną z powyższymi grupą są kibice sezonowi. Ludzie, którzy kibicami są sporadycznie. Podobnie jak "Janusze" nie są zaangażowani w to co robią. Nie identyfikują się ze swoimi idolami, bo interesuje ich tylko sukces i fajność jaką niesie ze sobą kibicowanie zwycięzcy.

Ostatnia grupa to kibice z prawdziwego zdarzenia mocno zaangażowani w kibicowanie. Utożsamiają się ze swoją drużyną, jeżdżą regularnie na mecze. Przemierzają za swymi idolami tysiące kilometrów. Są lojalni wobec swoich ulubieńców na dobre i na złe. Nie zmieniają swoich upodobań, nawet jak źle idzie. Mówiąc krótko żyją sportem. Niektórzy z prawdziwych zaangażowanych kibiców nazywają siebie kibolami. Jeśli im wierzyć, to media zmanipulowały ich wizerunek i postawiły na równi z hool'sami.

Kurcze co by tu napisać o złej stronie kibicowania, mówiąc szczerze niewiele napisze, ponieważ głównie interesuję się kibicami piłki nożnej.

Rozpocznę małą ciekawostką dotyczącą polskich kibiców, którą każdy z was zna. Polscy kibice piłki nożnej są najgroźniejszymi kibicami na świecie(Przynajmniej w czymś jesteśmy najlepsi ;)) ielu kibiców zamiast kibicować woli iść np. na stadion i napieprzać się z kibicami przeciwnej drużyny, traktują to jako sport. Takich kibiców nazywamy chyba fanatykami(Mogę się mylić) którzy sądzą, że ich drużyna jest najlepsiejsza i gdy ich drużynie nie idzie, muszą udowodnić ustawkami, że ich miasto, klub jest najlepszy. Dla mnie to głupota, gdyż zwykle wizerunek klubu, miasta albo kraju na tym bardzo cierpi. Podam przykład odwiecznej walki między kibicami. Kibica Legii zawsze gdy spotkają kibica Lecha rzucają się na nich albo w najlepszym razie kończy się tylko na przepychankach słownych.

Może się mylę, ale nas kibiców sport powinien łączyć, a nie dzielić. Jeżeli dla kogoś sportem jest napieprzanie się na stadionie lub poza nim, to niech się leczy i niech nigdy nie nazywa siebie kibicem, gdyż on jest zwykłym chuliganem.

Kurcze kończę już, gdyż coś mi się zdaję, że piszę bezsensu, więc skupcie się głównie na części napisanej przez Wosq ;)

 Share

3 Comments


Recommended Comments

Zdecydowanie sezonowcy najbardziej podnoszą ciśnienie. W poprzednim roku można było zobaczyć wielu "kibiców" Barcy, poczekajmy do maja, zobaczmy kto wygra LM to znowu, któryś klub zyska całą falę sezonowców. Co do Polskich kibiców nie sądzę, by byli w czymś najlepsi. Szczególnie kibice Ległej w ostatnich latach pokazali jak bardzo pomagają swojej drużynie. W polskiej piłce ostatnimi czasy moda na Lecha.

Link to comment

Ja mogę się zaliczyć do tej grupy kibiców, która regularnie chodzi na mecze swojego ukochanego klubu. Dlaczego jestem kibicem? Po pierwsze uwielbiam oglądać mecze. Po drugie lubię razem z resztą dopingować swoją drużynę. (ten ryk kibiców to coś wspaniałego) Po trzecie niczym się tak nie interesuje jak piłką nożną. A komu kibicować, jak nie drużynie z własnego miasta?

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...