Papkin

Redaktorzy
  • Zawartość

    544
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    1

2 obserwujących

O Papkin

  • Tytuł
    Elf

Sposób kontaktu

  • ICQ
    0

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna

Dodatkowe informacje

  • Ulubiony gatunek gier
    Akcja

Ostatnie wizyty

5863 wyświetleń profilu
  1. Tak mi przykro za gimbazę i ortalionową brać czytającą Wasze posty na stronie. Naszła mnie patetyczna myśl wspierająca:

    Rolą nauczyciela nie jest de facto uczyć, a nie poddawać się w nauczaniu. Powodzenia i wytrwałości. Post/artykuł jest dobry, ostry, ale dobry.

  2. Jako że połowy z was nie znam ani w połowie tak dobrze, jak chciałbym poznać, i mniej niż połowę z was lubię w połowie tak dobrze, jak na to zasługujecie, szybkie ogłoszenie. Piątek (01.04), w skądinąd znanej Cybermachinie, zbieramy się (koło 17:00) celem wspólnego celebrowania zakończenia pierwszego semestru Akademii. Z redakcji na pewno pojawię się ja i MQc, co do tzw. "innych" - się zobaczy. Przybywajcie tłumnie, wspólnie obgadamy Wasze prace i uczcimy wiosnę.
  3. Hmmmm... Primo - piszcie PW, bo jakoś mi ten postulat umknął. Secundo - jutro pogadam z Ghostem (nasz admin) i zobaczymy, co się da zrobić
  4. Ależ zaległości... po kolei zatem. Nie przypominam sobie, żebym napisał o "ludziach, którzy nie mają co zrobić z pieniędzmi". Chyba, że żartobliwie, ale jeśli nie zostało to odebrane jako prztyczek - moja wina wielka jest i niekwestionowana. Zważ jednak, że od pewnego czasu BARDZO dbamy o to, by na końcu newsa wyróżniać organizacje charytatywne, które możemy wspomóc kupując paczki z grami (i gorąco do tego zachęcamy). 1. Owszem, w dwa pierwsze (przy "trójce" zatrzymałem się na etapie dema). Nie uważam ich za stratę czasu, acz niewiele już pamiętam, za lat pacholęcych zdecydowanie mocniej trafiły do mnie Croc, Earthworm Jim i Mario64. "Mad Max", acz rekompensować niczego nie musisz, bo i owszem, to ja taki tekst popełniłem. Chodzi Ci (chyba) o "Z kamerą wśród jutuberów" (CDA 07/2015). Jeśli wciąż potrzebujesz rzucić na ten tekst okiem - ozwij się na privie, coś wymyślimy. Był to product placement, w dodatku brzydli i nakłaniający widza do zachowań, do jakich nakłaniać go nie powinienem. Spuśćmy na ten fragment zasłonę milczenia i udajmy, że nigdy się nie wydarzył. Słuszne pytanie. Powiem tak: za brak ww. nikomu rąk nie urwiemy, dyliżansem nie rozjedziemy i (zapewne) nie otworzymy wnętrzności, nie wyciągniemy jelit, nie przewiążemy tychże wokół redakcyjnego słupa wstydu i nie wypuścimy w okolice delikwenta mrówek amazońskich, by później ciało poćwiartować, rozpuścić w beczkach z kwasem, odesłać fragmenty kośćca do członków rodziny, pogrzebać resztę na nieświęconej ziemi i odlać się na mogiłę. Ich załączenie będzie jednak dużym plusem.
  5. Dobra, jadymy z tematem. Zarezerwuję nam zaraz miejscówkę i dam znaka na grupie. Obecność mile widziana! PS: polecam zabrać się do Wałbrzycha, wbrew obiegowej opinii jest to śliczne miejsce (zwłaszcza jesienią).
  6. 13.02? Hmmm... brzmi nieźle, acz dam znać po weekendzie. Deal?
  7. Ufff... Pufff... Je-jest... Znaczy się "są".
  8. Sprawdzałem w godzinach pracy, także (momentami) śmialiśmy się wspólnie wszyscy. Ok, to wracam do sprawdzania nierozwiązanych konkursów.
  9. Pardon, palił mi się tyłek, bo #deadline. Następnym razem chętnie się stawię.
  10. Ja też się dobrze bawię.
  11. Papkin odpowiedział. Serio, wybaczcie zwłokę, mamy deadline w tym tygodniu i już sam nie wiem, w co ręce włożyć. Zapewniam Was, że zwłoka nie jest wywołana lenistwem i że pamiętam o sprawie.
  12. Jak znajdę moment, bo w obecnej chwili jestem gdzieś pomiędzy "nie mam czasu na sen" a "pali mi się (_I_)". Nie chcę sypać terminami, bo - jak słusznie zauważasz - ostatnio spektakularnie przestrzeliłem.
  13. W imieniu redakcji: dzię-ku-je-my! Było tak dobrze, że już myślimy nad kolejną integracją przy herbacie. W końcu połowy z was nie znam ani w połowie tak dobrze, jak chciałbym poznać, i mniej niż połowę z was lubię w połowie tak bardzo, jak na to zasługujecie.
  14. Owszem, działamy "prężnie", ale... jesteśmy tylko ludźmi. Powiem Ci (jako osoba prywatna), że mając na głowie teksty do nowego numeru, poprawę prac w ramach Akademii, współprowadzenie cdaction.pl, konkursy do rozliczenia i kilka innych, niewidocznych zadań, a jeszcze zachowując jakąś rezerwę na tzw. życie prywatne (które, i owszem, odwieszam czasem na kołek) zdarzają się opóźnienia. Choćbym chciał (a nie chcę), nie jestem w stanie poświęcać CDA stu procent swojej uwagi, a jest to praca, w której bardzo często "coś wypada", przez co "coś innego się opóźnia". Ale, ale: mam już wyniki. Co prawda z różnych przyczyn pojawią się one dopiero jutro (obstawiam, że w okolicach 12:00), ale dobra nasza!