NWWStation

Forumowicze
  • Zawartość

    446
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O NWWStation

  • Tytuł
    Człowiek

Ostatnie wizyty

893 wyświetleń profilu
  1. Jak ktoś nie brał, warto poczekać do 21 kwietnia na wersję GOTY:
  2. Nope (chyba że na napisach coś było, ale nie pamiętam i wątpię), ale po co w sumie, skoro można tam zobaczyć?
  3. No masz na Steam podane, ile poświęciłeś czasu na grę (na tej liście gier). To jest raczej dokładny licznik (chyba że grasz offline, ale nie jestem pewien). Najpierw przelazłem singla, to pamiętam, ile miałem. Teraz mam trochę więcej, bo grałem w multi i mapę robiłem Co do Diablo, ludzie narzekają, że po przejściu jest nieustanny grind, że powinno się coś dziać, a tu wieje nudą. Niby racja. Wprawdzie dodali szczeliny zadania, katapulty itd, ale i tak potem się nudno robi, ale kurcze, to nie jest MMO, za które się płaci cały czas, żeby było wymagane dorabianie ciągle nowych rzeczy. Moim zdaniem Blizzard i tak sporo dodawał, więc nie rozumiem tych żali. Trudno mi znaleźć podobną grę, która by tak udoskonalali pod względem zawartości za darmo.
  4. Grałeś w to w ogóle na wyższym poziomie trudności? Tam się nie walczy tylko z obcym to raz. Na wyższym poziomie jest szybszy dla przykładu. Na najniższym można przed nim uciec. Na najniższym jest więcej amunicji, bateria światła dłużej świeci itd. Sam obcy ma mniej kłopotliwe ruchy ustawione. Podobno jest bardziej agresywny, ale tego nie uświadczyłem. Te powyższe zauważyłem, bo na początku grałem na najniższym, bo myślałem, że nie jestem za dobry w takie skradanki, dobrze mi szło, wiec rozpocząłem od nowa i się zdziwiłem, że obcy był bardziej kłopotliwy do ominięcia. Tak samo z rozpraszaniem uwagi wrogów, na wyższym nie są tacy głupi. Ogólnie wyższy poziom bardziej odwzorowuje zachowanie ludzi, którego bym się spodziewał: są czujni, nieufni itd. Pomijam ten najwyższy, który dodali. Tam się ma wrażenie, że wszyscy mają jakiś radar i strzelają ze snajperki, he he. Jeśli nie grałeś na wyższym ,a mimo wszystko piszesz tezy, bo ci się tak wydaje, kończę te rozmowę. Nie lubię ludzi, którzy piszą o czymś, o czym nie wiedzą. Takie rozmowy oparte na gdybaniu mnie nie interesują. Co do Doom i ostatniego bossa, to na najwyższym był trudniejszy od Cyberdemona. Amunicja szybko malała w oczach, a przed walką z samym bosem była taka zadyma, ze też specjalnie dużo jej nie miałem. W samej walce od BFG faktycznie tracił HP, a od innych to ledwo zauważałem, że coś jednak traci. Cyberdemon miał łatwe ruchy i można go było spokojnie omijać. Najśmieszniejszy był ten boss po cyberdemonie - przelazłem go za pierwszym podejściem. Nie wiem, co to miało być. Doom przechodziłem i skończyłem z 25h na liczniku, a grałem to ponad miesiąc, ehh. Ale co się dziwić, jeśli jak gram 1h dziennie to jest dobrze. A jeszcze w tym roku Prey chciałem przejść, bo się fajnie zapowiada i może ME:A, ale coś czuję że ME:A odpadnie, bo gra będzie długa, a na takie już czasu nie mam. Edit. Aha, dodatku do Diablo 3 fabularnego już nie będzie. Jest tylko zapowiedziany ten z nowym bohaterem - DLC z Nekromata. Chyba stwierdzili, że już nie ma co lądować się w tę grę, bo dalej dużo ludzi narzeka na end game. Trochę mnie to dziwi, tak naprawdę może i społeczność popsuła tę grę. Gdyby tak nie narzekali na end game, twórcy by się na lokacjach w dodatku skupili, a tak głównie na end game i poprawkach w mechanice. Fajnie dal ludzi, którzy to grają non stop, lipa dla innych. Ja jestem pośrodku
  5. Wyższy poziom trudności w Doom nie pozwala na błędy - albo zmniejsza liczbę możliwych do popełnienia. Musze się starać, odczuwam grozę przed potworami. Bawi mnie to po prostu. Chociaż bardziej sobie nie wyobrażam granie na najniższym w Alien; Isolation. Cały bajer tej gry to "robienie w gacie" przed obcym, który czai się w ciemnościach. Zabawa i strach tym większy, gdy jest wyższy poziom trudności. Diablo 3 to kiepski przykład, bo to gra u podstaw ma przechodzenie po kilka razy, a już najbardziej to się uwidoczniło przy części 3. Twórcy nawet tego nie kryli. Można to lubić lub nie, ale tak jest. Zresztą Diablo 3 nie było takie łatwe od początku. Po iluś tam patchach, a przede wszystkim po dodatku, zrobiła się strasznie łatwa. Trochę to słabe, ale mają chyba gdzieś ludzi, którzy teraz zaczynają. Na premierę było, imo, ciekawiej, jeśli chodzi o poziom trudności na początku. W dalszych etapach jest trudno, to fakt, ale trzeba grę przejść z 2 razy, by dojść do takiego poziomu trudności. Resident Evil nie grałem i pewnie nie zagram - brak czasu. W tamtym roku przeszedłem 3-4 gry (podobnej długości do Doom), a w tym pewnie będzie podobnie lub gorzej. Człowiek pracuje i nie ma czasu na gry. Znaczy dobra, miałbym, ale jednak wolę książki, film czy jakieś spotkania ze znajomymi (a jeszcze se dorabiam wieczorami w trybie "zaocznym"). Trzeba coś wybrać, wiec gram tylko w tytuły, które mnie cholernie interesują. Doom taki był, bo gram w tę serie od 1 części.
  6. Widzę, że argumenty się kończą, brawo. Chyba dawno nie grałeś w prawdziwą grę z fabuła, gdzie były dialogi, wybieranie rozwiązań i dzięki temu zmienianie zakończeń, skoro taki szajs już ci wystarcza za fabułę. Znaczy wystarcza, napisałeś, że jest słaba. Moim zdaniem jest tak słaba, że mogłoby jej nie być w ogóle. Nawet twórcy początkowo nie chcieli tego dawać, ale dobra. Ktoś ma inne zdanie, więc bzdury pisze. Fajny masz tok rozumowania, nie ma co. Pogratulować. Tak, wiem, że jesteś w totalnym szoku, bo ktoś się odezwał do ciebie i miał inne zdanie, ale niektórzy czerpią rozrywkę z wyzwań, więc gdy ich brakuje, nudzą się i odstawiają to w kąt. Czemu uważasz, że często ginę na wyższym poziomie trudności? Jest odwrotnie. W ogóle nie ginę na najniższym, wiec się nudzę. Włączam wyższy, by czuć jakieś emocje. Pisałem, że granie na najwyższym to już hardcore, tam jest trudno. Jestem fanem serii Dark Souls, która jest uważana za najtrudniejszą grę w ogóle (moim zdaniem przesada, ale na początku jest trudno, to fakt, bo gra nie pozwala na błędy). Dlatego w innych grach też szukam wyzwań. Denerwują mnie te nowe produkcje, gdzie się wszystko ułatwia i można przejść grę prawie nie ginąc, to jest nuda na maxa. Gdzie tu zabawa? Przynajmniej dla mnie jej brakuje. Więc mam to gdzieś, nie szukasz tych emocji, spoko, ale nie wpieraj mi, że ja mam w dupie fabułę, bo włączam inny poziom trudności, bo to jest śmieszne - zakładasz, że mam tam jakoś trudno, a tak nie jest.
  7. Co mi przeszkadza w skupianiu się na fabule, której tu i tak nie ma, ale powiedzmy na czytaniu tych dzienników, słuchaniu rozmów itd. poziom trudności, bo zachodzę w głowę i wykminić nie mogę? Rozwalam szybciej lub wolniej przeciwników i czytam - co za różnica? Psuje zabawę, owszem. Kilka gier porzuciłem, bo zwyczajnie było za łatwo i mnie nudziły. Poziomy trudności nie są na kolejne przechodzenie, skąd ten wniosek? Są dla ludzi, którzy chcą jakiś wyzwań. Bardziej nawet jest to dawanie szansy dla ludzi, którzy mają różne umiejętności/rozeznanie w gatunku. Na kolejne przejścia to jest odnajdywanie brakujących sekretów, osiągnięcia steam itd.
  8. Fabuła 2/10 (bo znam gorsze). A rób se co chcesz, graj se we wszystko na najniższym, mam to gdzieś. Ty se psujesz zabawę, nie ja. Odpaliłem ten tryb i mnie nudził, dlatego nie rozumiem i tyle. Nie rozumiem, jak można potrafić bez problemu grać na wyższym poziomie, a i tak wybierać niższy. Już sam opis tych poziomów wskazywał mi, że najniższy nie jest dla mnie.
  9. Fabuły szukam w grach z fabułą: Deus Ex, Fallout itd, a nie w siekach, które jej nigdy nie miały. Cienias jesteś i tyle. Najgorsze jest to, że nie potrafisz się tego przyznać. Szkoda, naprawdę szkoda. No nic, będę musiał w tematach naprostować twoje "recki" jeśli chodzi o poziom trudności. Co mi innego pozostało... Brałem ciebie za takiego, który rzetelnie pisze opinie.
  10. Lol, a to dziwne, że musiałeś je omijać? Są dwie opcje. Jesteś słaby w grach fps, mamy skrajnie różne mniemanie o łatwym/trudnym poziomie trudności. Jak często powtarzałeś jakiś fragment gry? Nie jakiś specyficzny, ale ogólnie. Często ginąłeś, czy od przypadku?
  11. Aha, no, mam reedycję. Nie, żeby to mnie jakoś bolało xD Nie mam wersji otwieranych, myślałem, że w USA są tylko takie, he he.
  12. Jak daleko od potworów? No chyba że ty na najniższym mogłeś ich ubijać w miejscu, gdzie się pojawili. Ja prawie nigdy tak nie mogłem, więc musiałem się wracać lub skakać gdzieś, by uciec. Chciałeś mieć miejsce na błędy w runie, którą się przechodzi w minutę? No bez przesady. Mam wrażenie, że nie grałeś w 1-2 część i dlatego pewne aspekty ciebie nie drażnią, a do nich tutaj się odwoływali. Chodzi mi o piłę czy muzykę. Zepsuli to trochę (piła jest super, widowiskowa, mocna... no właśnie, pewnie za mocna, dlatego jej mało, ale to jest słabe. Mogła być słabsza, ale więcej), a muzyka mnie drażni. Kultowe kawałki przeorali i zrobili kiepski mix. Lepiej by było je po prostu zrobić nowocześnie, bez mieszania. Zapomniałem jeszcze, że na wyższych poziomach ewidentnie brakuje amunicji. Jeśli się nie trafia idealnie, nie korzysta z finischerów i dodatkowego zdobywania, biega się bez niczego. Nie na tym powinna wyglądać trudność w przechodzeniu. Ale generalnie gra bardzo udana, polecam. Ostatnio mało gram, a to mnie wciągnęło od ręki. Dodatkowo prawie bez błędów było na premierę. Do zjechania tylko wersja pudełkowa, przez którą musiałem tracić od cholerę czasu na poobieranie. Nie wszyscy maja szybkiego neta...
  13. To straciłeś cały urok tej gry, dosłownie, przynajmniej dla mnie. Najbardziej mnie bawiło to bieganie i eliminowanie przeciwników po sztuce. Będę pamiętał te bazy, gdzie drżałem, gdy wychodziła większa ekipa. Sam grałem na najwyższym, ale chwilami już się denerwowałem, więc może aż takiego nie polecam. Runy to samo, moim zdaniem były za proste. Co to za wyzwanie, kiedy przechodzę je za pierwszym, max za 2 podejściem? To była jakaś pomyłka. Sekrety fajne, nie znalazłem wszystkich, ale sporo. Wydaje mi się, że mało ich znalazłeś, bo grałeś na najniższym poziomie trudności. Często je znajdowałem w ogniu walki, gdy skakałem, gdzie popadnie, by uciec przed przeciwnikiem. Nie wspomniałeś o kilku wadach, które od ręki mi się rzuciły w oczy. Po pierwsze multi i edytor poziomów - to im tak naprawdę nie wyszło. Multi ogólnie słabe, ale pomińmy, bo pewnie nie grałeś nawet. Nie wszystkie stwory z oryginału są fajnie odwzorowane - zwyczajnie tu nie pasują/wyglądają śmiesznie trochę. Są giwery, które zwyczajnie nie mają kopa. Już nie pamiętam, ale tu znikały moby? Jeśli tak, to bardzo słabo. Piła mnie rozczarowała, jest epicka, ale co to ma być, że nie mogę się nią długo bawić? No i na koniec muzyka - te pseudo remixy są słabe. Ja wiem, że chcieli oddać klimat i zrobili jakieś remixy oryginalnych kawałków, ale to im nie wyszło. Powinni nagrać coś samemu - jak kultowy theme Trenta Reznora z Doom 3.
  14. Otwartego przodu? Co to znaczy? Ale tak, chodzi mi o te pudła od Cdp. Mam od nich od SC podstawki (ach te instrukcje na ponad 90 stron i opisy historii, aż to się chciało czytać) i dodatku, Diablo podstawki itd. Parę razy prawie kupiłem wersję USA, ale w sumie bym wolał od Cdp, bo kolekcja itd. Ale jak pisałem, jakoś mnie nie pali i sobie spokojnie czekam. Może się kiedyś trafi, kto to tam wie
  15. Heroes 3, Starcraft, AVP (pierwsze), HL, Fallout 1, Diablo 2