Jump to content

TheWybielacz

Forumowicze
  • Content Count

    103
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About TheWybielacz

  • Rank
    Krasnolud

Recent Profile Visitors

3,923 profile views
  1. Już (najwyraźniej) działa. Wyłączyłem z zasilania komputer na około piętnaście minut, odpiąłem kable SATA od wszystkich nośników i ponownie podpiąłem i wszystko działa jak dawniej - dyski szybkie, a Windows włącza się od razu. Czytałem gdzieś, że kable mogły się "namagnesować" lub coś w tym rodzaju, więc takie coś mi pomogło i liczę, że tak pozostanie. Wielkie dzięki!
  2. Przeszukałem wszystko i niestety nie posiadam kabla SATA, chociaż byłem pewien że gdzieś znajdę. Myślisz że to kwestia kabla?
  3. Hejka! Ostatnio o monitorach, tym razem zagościł problem związany z czteroletnim dyskiem twardym. Od kiedy wróciłem z wakacji (zasilacz był wyłączony itd.) i dwa tygodnie nie było mnie w domu, komputer zaczął się dziwnie zachowywać. Tutaj niestety nie mogę powiedzieć czy aktualizowało mi się Anniversary Update do Win10, gdyż tego nie pamiętam. Mimo tego od pierwszego odpalenia komputer włącza się trzy minuty (około, gdyż nie włącza się mniej ani więcej). Sytuacja wygląda tak, iż na komputerze posiadam trzy dyski - jeden SSD (Crucial_CT128MX100SSD1), drugi HDD (ST2000DM001-1CH164) oraz trzeci HDD (ST31000524AS). Problem występuje z tym trzecim. Wracając do długiego uruchamiania się Windowsa, system jest postawiony na dysku SSD i tam wszystko działa poprawnie, wydaje mi się że tak jak przed wyjazdem. Drugi dysk (którego reprezentuje partycja D:) działa również poprawnie. Problem pojawia się z plikami mającymi miejsce na partycjach F:, G: oraz H:, czyli partycjach z dysku trzeciego. Nie pytajcie czemu tyle partycji, ale kiedyś się tyle ich utworzyło i obecnie tak mi jest wygodnie, wiem gdzie co się znajduje i tak dalej. Wydaje mi się, że problemem jest szybkość odczytu/zapisu dysku. Kiedy próbuję odtworzyć plik .mp3 ważący 9MB swoim odtwarzaczem (MPC-HC, więc jest dobry), to gdy gdzieś przewinę utwór na dowolną minutę robi się kilkusekundowa ścinka. Kiedy zaś odtwarzam plik .mp4, to praktycznie tego filmu nie da się oglądać, gdyż co 3-5 sekund robi się ścinka. Dla porównania przekopiowałem jeden utwór 9MB na drugi dysk co trwało... prawie minutę! Odtworzyłem go z dysku drugiego i wszystko poprawnie działało. Zaznaczam, że ten trzeci dysk mam już ponad cztery lata. Akurat jestem w takiej sytuacji że ani nie widzi mi się iść z tym do naprawy (w tym roku byłem w serwisach ponad dziesięć razy...), ani nie jestem obecnie w stanie kupić sobie kolejnego dysku. Chciałbym coś na własną rękę móc zrobić. I tutaj pytanie. Jest jakiś program do sprawdzania odczytu/zapisu i tak dalej? Pobrałem niejaki HDD Regenerator do sprawdzania bad sectorów, lecz proces miał trwać... ponad trzy doby. Liczę jak zwykle na pomoc.
  4. @EDIT2: Działa! Dałem adapter do trzeciego jeszcze nieużywanego portu, ale tym razem z tym drugim monitorem (GW2255) i zaczęło działać. Więc tak - główny monitor pozostał, trzeci monitor to DVI->VGA (bo miałem przejściówkę, tak jak wspominałem, 1,5 latka hulał w taki sposób), a drugi monitor na DisplayPort->VGA. Trochę inaczej wyświetla, pomimo FullHD uczucie jakby to nie było FullHD, ale... jest dobrze! Dzięki za pomoc, ewentualnie coś jeszcze pogrzebię w przyszłym tygodniu. Plusy lecą!
  5. Adapter DVI->VGA mam, ale... niestety obecnego adaptera raczej nie zwrócę, już wszystko jest w śmieciach - wiem, bardzo głupie, ale akurat nie sądziłem w tej sytuacji że coś będzie nie tak. Zobaczę jeszcze jedną możliwość, czyli drugi monitor (GW2255) podepnę przez VGA->DisplayPort i zobaczę czy ten zadziała. Bo trzeci monitor (o którym głównie mowa) działał 1,5 roku via DVI->VGA. No, to tak: wziąłem drugi, nowy kabel VGA i podpiąłem go do monitora GW2255 wraz z adapterem na DisplayPort, ale nic. Coś mi tu strasznie nie pasuje, może mam w jakiś sposób zablokowane DisplayPorty... czy coś? Chciałbym się jakoś upewnić przed ewentualnym kupnem DP->DVI.
  6. Tak, permanentnie, w sensie chcę używać tych trzech monitorów naraz Główny monitor (BenQ XL2411z) posiada wejście DVI, VGA i HDMI, a wpięty jest do DVI-D. Drugi monitor to BenQ GW2255, posiada DVI-D i VGA i jest podpięty do DVI-I. No a ten trzeci monitor ma tylko VGA, a zostały HDMI/DisplayPort. Nie mam kabla HDMI przy sobie, ale ten XL2411z ma 144hz i chcę go zostawić przy DVI raczej.
  7. Kupiłem tą sztukę. http://www.komputronik.pl/product/106302/Akcesoria/Kable_i_adaptery/Adapter_DisplayPort_VGA_F_Unitek.html I jak możesz jeszcze raz wytłumacz, bo trochę się pokręciłem ;). Obecnie dwa sloty DVI są zajęte przez dwa monitory, dla trzeciego pozostało 1x HDMI i 3x DisplayPort.
  8. Witam. Jakiś czas temu postanowiłem rozszerzyć stanowisko komputerowe o trzeci monitor. Sęk w tym, że od wczoraj mam z tym problem. Posiadam kartę GTX 970 G1 Gaming od Gigabyte'a. Dwa sloty DVI są już zajęte przez dwa monitory. Trzeci monitor to HP LE2201w. Ma on tylko złącze VGA, więc musiałem zamówić przejściówkę DisplayPort -> VGA. Wczoraj ów przejściówka do mnie dotarła i... całkowicie nic. Podłączyłem wszystko do jednego z portów DisplayPort i po prostu nie działa. Komputer nie wykrywa monitora, zaś na nim wyświetla się "No Input Signal". Tego monitora jeszcze używałem około rok temu, z tym że z przejściówką DVI -> VGA, ale monitor HP został zastąpiony. Mimo tego sterownik nie pomógł, a chciałbym coś więcej zrobić, o ile by tylko komputer go rozpoznawał. Liczę na pomoc.
  9. Hejka. Ogółem jest to powiedzmy odnóże tego tematu. Tłem problemu są wysokie temperatury procesora, które przy renderowaniu filmów dochodzą do nawet 100 stopni. Dzisiaj jednak chyba problemem będzie zasilacz. Zaczęło się od czyszczenia 1,5-rocznego komputera w serwisie #1 - przy okazji wymienili pastę termoprzewodzącą. Od tego momentu zaczęły się problemy, których wcześniej nie było. Przy graniu w różne gry resetował mi się komputer, zaś przy renderowaniu filmów (które wykorzystuje mi CPU w prawie 90%, norma) temperatura procka zaczęła wynosić nawet 100 stopni. Kwestia jest taka, że przy graniu w różne gry na bank nie miałem stu stopni i resetował mi się komputer, zaś przy renderowaniu i takiej temperaturze, komp się nie resetował. Historia została przerwana tak, że miesiąc od tamtej wizyty kupiłem nowy cooler, poszedłem do serwisu #2 i tam okazało się, że w serwisie #1 praktycznie nie miałem podłączonego poprzedniego intelowskiego coolera, oraz nawalili mi całą tubkę pasty. Panowie podłączyli cooler, dali sto razy mniej nowej i pasty i wszystko grało przez pierwszy tydzień. Jestem obecnie ok. 15 dni po wizycie w serwisie #2 i znowu dzieją się problemy. Temperatury skaczą do właśnie 100 stopni, jak również komp się resetuje przy grach. Dzisiaj w dzień, przy renderingu znowu miałem tych 95-100 stopni, przy czym dopiero w pewnym momencie zresetował się komp, więc nie od razu przy dobiciu do tylu. Jeżeli jednak włączam GTA V lub nawet proste CS:GO, to po wczytaniu mapy jest reset. Tuż przed tym resetem, według HWMonitora, procesor ma lekko ponad 60 stopni, nie więcej. Więc według mnie, komputer nie resetuje się z powodu temperatury, bo chyba nie powinien przy 60, a nie robi tego przy 100? Podejrzewam może zasilacz, którym jest Cooler Master G550M 550W. Zaznaczę, że komputer często chodzi prawie dobę, tj. od rana do późnego wieczora jest włączony (nie uśpiony), czasem dodatkowo go zostawiam na noc (przesyłam pliki do chmury itd.). Przed napisaniem tego tematu wyłączyłem komputer na 2 godziny. Temperatury w spoczynku procka wynosiły ok. 30 stopni (w dzień wynosiły 35+), zaś przy renderowaniu nie przekraczało 83 stopni. Mimo tego przy 83*C, komp się zresetował. Może jest coś nie tak z napięciami, prądem, czymkolwiek? Bardzo mi się ta sytuacja nie podoba; w poniedziałek na 90% pewno pójdę z tym do serwisu. Mimo tego chciałbym od Was otrzymać jeszcze jakąś pomoc, może w BIOSie powinienem coś sprawdzić lub zmienić (musielibyście troszkę pokierować). Kompa już też nie będę otwierał, bo cooler jest dobrze przymocowany. W serwisie będą sprawdzać (za darmochę) co może być nie tak, ale szczerze jestem już zmęczony jeżdżeniem po serwisach - to będzie chyba moja siódma jazda z komputerem w przeciągu 2 miesięcy, a to wszystko przez serwis #1. Liczę na pomoc, jeżeli chcecie jakieś dodatkowe zdjęcia temperatur to dajcie znać, trochę ich dałem również w poprzednim temacie. Tutaj jednak myślę skupić się na samym zasilaczu, bo może on sam powoduje również takie temperatury. Pozdrawiam!
  10. Hah, nawet nie zauważyłem swojej pomyłki Właśnie nie jest starzejąca, a nowiusieńka. Dwa tygodnie temu byłem w tym drugim serwisie w którym stwierdzili, że w pierwszym dokręcili stary cooler tylko na jedną z czterech śrubek i nawalili całą tubkę pasty. Założyli nowy cooler, dali inną pastę i jak widać, dwa tygodnie po wizycie niestety chyba będzie trzeba raz jeszcze się do nich wybrać. Może przez to że przez miesiąc procek był tak katowany (bo przez ok. 4 tygodnie miałem ten stary niedokręcony cooler i piętnaście warstw pasty), to teraz się tak przegrzewa. No ale z drugiej strony wtedy przy GTA i 60+ stopniach, komp by się nie resetował...
  11. Mnie też to dziwi, bo faktycznie po montażu coolera było tych max. 65-70 stopni, jeszcze z tydzień temu max. 80, a już dzisiaj dochodzi ponownie do tych 100. A może fakt że komputer jest często odpalony ponad 24/7? Czasem pozostawiam go na noc by przesyłać filmy na dyski w chmurze, w dzień z niego użytkuję, przez co czasem na noc go nie wyłączę. W UEFI niczego nie grzebałem żeby właśnie niczego tym bardziej nie popsuć. Prędzej mógłbym do ustawień fabrycznych powrócić niż po raz chyba 10 jechać do serwisu (na szczęście już tego lepszego), bo szczerze już trochę jestem tym zmęczony. @EDIT: Dałem ustawienia fabryczne, jednak to samo. Przy GTA zresetowało kompa w temperaturze ok. 63 stopni (CPU i "temperatura płyty głównej").
  12. Cooler nie rusza się zbyt mocno, wydaje mi się że "rusza się tak, jakby był dobrze przymocowany", myślę że w tej kwestii jest okej. Właśnie, przy okazji z tymi rdzeniami, to zauważmy, że przed zmianą coolera/pasty/wszystkiego, 100 stopni dochodziło przy wszystkich rdzeniach, tutaj "tylko" przy pierwszym. Chodzi Ci o wszystkie dane z HWMonitora dot. procesora, tak? Bo jak coś, to chyba zrobiłem SS'y wszystkich zakładek z i7. A tego to zbytnio sam nie wiem, musiałbym gdzieś tam głęboko w BIOSie poszukać, chociaż nie wiem w których zakładkach @EDIT: Hmm... Chyba widzę albo kolejny problem, albo rozwiązanie tego z tematu. Temperatura TMPIN3 podczas renderu wynosi również ok. 91 stopni, w spoczynku ok. 38-40. Wygooglałem, że TMPIN3 to po prostu temperatura płyty głównej. Może to ona się przegrzewa lub kij co się z nią dzieje i powoduje te resety?
  13. Witajcie ponownie Minęło dwa tygodnie. Przez pierwszy tydzień było jeszcze w miarę dobrze, w sensie rendering filmów (przypominam - wykorzystuje mi on CPU w ok. 90%) przebiegał pomyślnie przy max. 75-80 stopniach. Do dzisiaj nie testowałem jednak żadnych bardziej wymagających gierek jak np. GTA V, przy czym również przypomnę, że do tej pory ciągle mi się wyłączał po wczytywaniu trybu singleplayer. Wczoraj grałem w CS:GO, w taki tam tryb Zombie Escape. Wiadomo, CS:GO nie jest wymagającą grą. Akurat kończyłem grać gdy na serwer włączono lekko bardziej wymagającą mapę i... komp się zresetował. Aż sam nie wierzyłem jak, skoro w CS'ie na takich "bardziej wymagających mapach" wyciągam z 200+ FPS, a tu pierwszy raz w CS'ie zresetował mi się komp. Temperatur nie mierzyłem, ale wiatraczki nie były głośne i komp nie był ciepły. Dzisiaj wziąłem do renderu dwa filmy, oba miały się renderować po około 30 minut. Po dwóch minutach renderu pierwszego temperatury już wskakiwały na powyżej 90 stopni. Na zdjęciu macie przedstawione, że w spoczynku mam 35-40 stopni. Najbardziej obciążony jest pierwszy rdzeń, kolejne już trochę mniej. Postanowiłem nie wyłączać renderingu i poczekałem; pierwszy film wyrenderował się do końca, przy początku drugiego już się zresetował komputer. W pewnym momencie już było 100 stopni, lecz zdjęcie jest jeszcze sprzed tego, bo myślałem że powyżej 95 już nie dojdzie. No i myliłem się. Przy resecie wstałem z łóżka, usiadłem przy kompie i czułem zapach... no nie wiem, spalenizny? Bardzo leciutki, ale jednak. Po resecie odpaliłem GTA V i przy tym HWMonitor na drugim monitorze. Klasycznie, komp mi się zresetował po wczytaniu singleplayera, gdy temperatura CPU wynosiła ok. 68-70 stopni (pierwszego rdzenia). Ciągle nie rozumiem jakim cudem mi resetuje komputer. Z jednej strony mamy 100 stopni i dopiero po 30 minutach solidnego renderingu filmów przy ok. 85-95 stopniach, dopiero się zresetował komp; z drugiej strony mamy dwie gry (przy jednej z nich 68-70 stopni) i również resety. Nie rozumiem niczego. Oczywiście zaznaczę, że nowy cooler jest dobrze przykręcony (przed podłączeniem kompa z drugiego serwisu w którym mi wszystko zrobili sprawdziłem), pasta jest (dwieście razy mniej niż kiedy zakładałem ten temat ^^) i wizualnie według mnie chyba jest okej. Czarną magią jest dla mnie to co się dzieje. Jedyne co jest okej, że w spoczynku mam tych ok. 35 stopni.
  14. Dzięki wszystkim za pomoc. Macho zakupiony, oddałem komp do drugiego serwisu. Przy mnie od razu pokazali (i pośmiali się :D), że radiator z wiatrakiem były przykręcone ledwo na jednej śrubce z czterech, oraz że była nałożona... cała tubka pasty. Tak, w poprzednim beznadziejnym serwisie nałożyli całą tubkę pasty, że cały procek był nią uwalony, a także płyta główna. Przykręcili Macho, wyczyścili procka i całą płytę, a temperatury od razu są mniejsze (w spoczynku 35-50, przy renderingu max. 65-70). Miałem nadzieję że w spoczynku będzie mniej (chociaż dla mnie to nie robi różnicy), ale pewno procek pomęczył się z miesiąc z taką temperaturą i tak mu zostanie. Jest wszystko wporzo, cichutko i zimniutko. Temat do zamknięcia, lecą plusy.
×
×
  • Create New...