Jump to content

MrB

Forumowicze
  • Content Count

    11
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About MrB

  • Rank
    Hobbit
  • Birthday 10/09/1991

Sposób kontaktu

  • Strona WWW
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array
  • Zainteresowania
    Array

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Array
  • Ulubiony gatunek gier
    Array
  • Konfiguracja komputera
    Array
  1. MrB

    Metallica

    Metallica to zespół o którym długo by pisać i o którym długo będzie pamiętać nie tylko naszych ojców i matek ale również to młodsze pokolenie czyli my. Zacząłem swą przygodę z tym zespołem od genialnego dla mnie kawałka "Fade to Black"... Później zaczęło się One,Sanitarium,Master of Puppets i tak dalej. W "Death Magnetic" spodobały mi się cholernie dwie ballady a mianowicie "Unforgiven 3" i " The Day The Never Comes"...taaaa,to od tego zespołu zaczęła się ma przygoda z metalem i trwa ona do dziś. I Metallica dla mnie będzie bogiem metalu tak jak dla wielu bogiem popu był i zapewne dalej jest Michael Jackson. Amen
  2. Dla mnie Mirror's Egde był snem...marzeniem i czymś więcej niż tylko grą. Fabuła mnie zniszczyła a akrobacje protegowanej spowodowały że sam zachciałem być takim parkourowcem Xd Świetna gra-film i nie mogę się doczekać kolejnej części. A kawałek Still A Live Lisy Miskovskiej mam dziś na telefonie jako dzwonek. Mile łechczę uszy xD
  3. RE5 mnie zaskoczył. Myślałem że znów spartolą sterowanie i animacje będą jakże drętwe i pozbawione życia. Gra wymiata i choć reklama na pudełku iż koszmar powraca mnie rozbawiła po ukończeniu gry...ani jednego "zgona" przed monitorem nie załapałem. Ale nie żałuje żadnej minuty spędzonej nad RE5 i może pod jego wpływem skuszę się na wcześniejsze wersje które nie grałem bo jednak odrzucało mnie sterowanie i sama koncepcja. Czas okaże ale gra trzyma klimat a fabuła choć dla mnie lekko kuleje, wciąga i mam nadzieje na kolejną grę tej serii
  4. Wśród kumpli znany jestem z Tego że rozczulam się nad Gothicami więc się i tutaj nad nimi "po rozczulam" ;D Gothic 1 był dla mnie niesamowitym przeżyciem. Już samo to jak Król Rhobar potraktował Nas,Bezimiennych,zaciekawiło mnie na maksa i wciągnęło w ten jakże cudny świat. Podział więźniów na obozy, walki o wpływy i próba odzyskania wolności... i gdzieś w tym szambie My. Do dziś z uśmiechem na twarzy wspominam pokonanie Śniącego (choć sama walka mnie rozczarowała ale zakończenie było super) Gothic 2 i dodatek Noc Kruka ponownie mnie wkręcił na maksa. Zbliżający się otwarty konflikt orków z paladynami w Khorinis, Oko Inosa, powrót do Górniczej Doliny i sama walka ze smokami i ostateczne zwycięstwo w Dworze Indorath tak mnie nakręciło że w Gothica 3 poleciałem kupić w dniu premiery i to w edycji kolekcjonerskiej xD No i dodatek też jest super (aaaaaaaaaaa!!! Ostrze Beliara xD I tu dochodzę do sedna...Tylko Piranha Bytes potrafi oddać świat Gothiców w pełni...Bo to tak jakby Wiedźmina grę, robiono bez Andrzeja Sapkowskiego. Boję się o tą markę bo trzeba przyznać że to jednak Gothic zmienił świat cRPG i postawił PB na równi z takimi firmami jak BIOWARE.
  5. Pierwsza gra która sprawiła że uroniłem łżę: Silent Hill 2...CoJ 2 też w jednym momencie mnie poruszył...I nigdy nie zapomnę zakończenia Warcraft 3...
  6. Wszystko wskazuje na to że Risen będzie po prostu takim Gothic 5, wychodzącym równolegle z Arcania: The Gothic Tale. Tyle że zabraknie Myrtany, Bezimiennego i wielu niezapomnianych znajomych (mój faworyt to Xardas xD) A dostaniemy standardowo drewniane animacje, zarys fabuły bazujący na frakcjach (kurde znów Nowy Obóz, Stary Obóz i Obóz na bagnach?). Ogólnie wolę poczekać na rodzimego Witchera dwójkę niż grać w coś co jest już ciężkostrawnym,odgrzanym kotletem po raz enty
  7. Ja boję się tylko by CDP nie popełniło błędu ponowny raz używając wyświechtanych przez jedynkę chwytów fabularnych. Najpierw była Salamandra i Azar Javed, teraz arabscy terroryści z wiedźmińskimi gałami. Co do smoka to "wszystko się może zdarzyć" a możliwość konfliktu ludzi z krasnoludami jest wielce prawdopodobna gdy weżniemy pod uwagę jedno z zakończeń jedynki.
  8. Plik działa,będzie git no to chłopaki odgadujemy xD
  9. Dla mnie osobiście jest to najlepszy western FPP(na dodatek polski!) jaki wyszedł i jestem dumny z tego że mieszkam we Wrocławiu gdzie swą siedzibę ma Techland - twórcy owego dzieła. Kolejny raz polska scena komputerowa wydała na świat dziecko z którego możemy być dumni. Najpierw był Wiedżmin a teraz chce Wam przedstawić- i niech zabrzmią fanfary bo to Call of Juarez: Więzy Krwi który jest sequelem części pierwszej. Gra bazuje na autorskim silniki Techlandu o nazwie Chrome Engine 4.0. Od czasów Crysisa nie zachwycałem się tak bardzo krajobrazami jakie przedstawia mi gra na ekranie monitora. Naprawdę grając poczułem się jak w Dzikim Zachodzie. północna Arizona, tak dziewicza i nieujarzmiona jeszcze przez białych była dla mnie istnym rajem,oazą spokoju. Efekty pogodowe,wesołe słoneczko,woda to wszystko budziło we mnie zachwyt. Może to przez to że jestem patriotą Jedyne co trochę przeszkadzało mi to doczytywanie się tekstur gdy się przemieszczałem albo szybko obracałem by zobaczyć czy jakiś indianiec nie czai się w krzakach za mną. Nie wiem czy jest to wina mojego sprzętu czy inni się też z tym borykali lecz na dłuższą metę problem ten mi nie przeszkadzał gdy wgłębiałem się w fabułę. By docenić to co nasze oczy oglądają, trzeba też pochwalić to co nasze uszy słuchają. Już od początku,gdy wszedłem do menu gry,powitał mnie klimatyczny main theme. Już samo to spowodowało że nie moglem się doczekać rozpoczęcia grania...i nie myliłem się,gra jest tak świetna że oderwałem się od niej dopiero po jej przejściu Gra aktorów wcielających się głównych bohaterów i Williama jest świetna, pasują do swych roli i dają tym postaciom dodatkowego smaczku. Kolejna pochwała dla Techlandu. Rozgrywka jest bardzo dynamiczna. Zaczyna się od brawurowej akcji podczas wojny secesyjnej, gdzie Konfederaci do których należą nasi protegowani bracia Ray i Thomas MCall ( tak to ten Ray z pierwszej części) bronią się przed Unionistami, starając się wyprzeć ich z okopów, ustabilizować front oraz powstrzymać przybywanie wsparcia wroga przez wysadzenie mostu. Przechodzimy wtedy samouczek i od razu dostrzegamy tą tytułową więź krwi łącząca braci. Aż pomyślałem sobie ile bym dał by mieć takie rodzeństwo... Fabuła jest bardzo wartka i posiada wiele zwrotów akcji. Jak w każdym dobrym westernie, najbardziej losy bohaterów miesza kobiet a co się wiąże zawiść i poróżnienie braci,zdrada oraz odwieczny wróg który poprzysiągł zemstę. No i warto też wspomnieć o złocie Azteków i legendzie zwanej Zewem Juarez. Bardzo spodobało mi się w jaki sposób trzeci z MCallów-William opowiada o swoich braciach. Jako kaznodzieje stara się ich sprowadzić na dobrą drogę,jednak z marnym skutkiem. Ze smutkiem komentuje poczynania braci,często podczas misji stara im wybić z głowy różne brawurowe pomysły...Ilustrowane przerywniki opowiadają między ładowaniem się misji,co robią bohaterowie a to pozwala ostygnąć naszym coltom i pozwolić z powrotem zwrócić nam uwagę na coraz większe różnice między Ryem i Thomasem. Za scenariusz należą się Techlandowi naprawdę wielkie brawa. Mało która gra spowodowała u mnie łzawienie oczu przy zakończeniu gry...I to nie były łzy złości że tytuł się tak szybko skończył... Gra jest stosunkowo krótka,mi całe jej przejście zajęło 7 godzin ale nie znalazłem wszystkich sekretów oraz nie ukończyłem wszystkich misji pobocznych. Cieszy też to że gra będzie dalej rozwijana przez twórców,gdyż zaimplementowano w niej możliwość dodawania nowych misji które mam nadzieje że niedługo się ukarzą. Muszę też pochwalić wydanie kolekcjonerskie gry. Pudełko jest małe ale masywne,z ładnym wypalonym logiem gry. Jej zawartość jest dla mnie powalająca i chyba tylko polscy dystrybutorzy dają tak wiele pierdółek! I i II część Call of Juarez, plakat z drzewkiem broni,soundtrack, zapalniczka naftowa(super bajer xD), kowbojski kapelusz(troche szajski ale na półce fajnie się prezentuje),koszulka i instrukcje. Co jak co ale polskie kolekcjonerki nigdy mnie nie zawodzą XD Dla mnie gra jest świetna, po jej przejściu dalej chciało mi się zabijać, słuchać dowcipnych docinek Raya i Thomasa, oglądać Marisę która stanowiła ogniwo konfliktu między braćmi, być ściganym przez Komanczów i Nawahów, strzelać i wysadzać itd. itp. Dla mnie może być to nawet kandydat na FPP roku 2009. Co do gry multi to jest on bardzo dobry. W DH Renoma we Wrocławiu,gdzie odbyła się publiczna prezentacja gry w Empiku,można było pograć deatchmacha (no i była mini-afera kto zajął pierwsze miejsce i miał dostać grę z udziałem mego kolegi i Gregoriusa ) i wygrać nagrody. Standardowe tryby gry wieloosobowej o nich wiele napisać nie mogę bo sam nie grałem jeszcze,ale powiem że prezentuje się wystrzałowo Grafika 9/10 Audio 10/10 Fabuła 10/10 Grywalność 9/10 Ocena końcowa 9+/10
  10. Hucznie zapowiadany hit,najeżony akcją,nietuzinkową fabułą i dostarczenie graczom nie zapomnianych wrażeń dostarczyła ostatnio firma Radical Entertainment tworząc grę Prototype. Stawia ona na nogi powoli wymierający gatunek gier akcji gdzie liczy się szybkość wciskania na zmianę 2-3 klawiszy bez większego znaczenia fabuły oraz innych ważnych dla wymagających graczy elementów. Ale czy mimo tego gra jest warta uwagi i czy zasłużyła na wysokie noty odpowiem swoim własnym, skromnym zdaniem. Zdaniem gracza który stara się być obiektywny wobec tytułu który zakupuje i który oczekuje należycie przygotowanej rozrywki która długo zostaje w mej pamięci... Prototype to na pierwszy rzut oka gra akcji, trochę przypominająca serię GTA firmy Rockstar. Pozytywne wrażenie budzi we mnie otwartość świata. żadna gra nie pozwoliła mi się cieszyć taką swobodą jak przedstawiony tutaj tytuł...Tandem klawiszy kierunkowych+SHIFT daje niezapomniane wrażenie władzy nad terenem po którym się przemieszczamy. Nie ważne jak wysoki budynek mamy przed sobą,nie ważne są korki na Manhattanie,to my mamy pierwszeństwo ruchy i naprawdę można wejść wszędzie. Tego nawet nie dał nam Assasin Creed Graficznie gra jest trochę do tyłu ale może dzięki temu nie potrzeba do niej mocnego i przekoksionego sprzętu. Cóż, gdyby gra nie była tak często przesuwana z premierą, nie zdążyła by się zestarzeć. Ale trzeba przyznać że autorski silnik ma potencjał. Owszem, zdarzają się zgrzyty graficzne, durne przenikania modeli ale nie sposób tego się wyzbyć i wiele tytułów się z tym boryka. Cóż grafice dam 8/10 bo efekty ataków Alex'a Mercera,naszego podopiecznego są naprawdę niesamowite. To trzeba po prostu zobaczyć samemu... Na pochwałę zasługują też wyrennderowane filmy,które tłumaczą poniekąd fabułę rozgrywki. Ciekawym pomysłem jest wykorzystanie motywu zdobywania wspomnień z przeciwników. Moje skojarzenie z Lostami było nieuniknione ale grze dodaje to smaczku i brawa twórcą za to. Ważne z graficzno-stylistycznego punktu widzenia jest to że Nowy Jork w którym toczy się gra żyje. Wszystko tu jest na miejscu i choć nie na taką skalę jak w rzeczywistości to czuć że ktoś żyje w tym mieście. Zakorkowane ulice, tłoki na chodniku, stacjonujące wojsko szukające Mercera...Kolejny plus dla twórców. Audio stoi na wysokim poziomie,co tu dużo mówić,trzeba posłuchać samemu. Czołgi, śmigłowce oraz odgłosy wystrzałów są dobre( nie powiem że identyczne z realistycznymi bo nigdy nie słyszałem wystrzału czołgu czy wyrzutni RPG na własne uszy) więc nie trzeba narzekać. Z kolei nie podobali mi się zbytnio lektorzy podkładający głosy postaciom. Dla mnie są oni trochę zbyt sztuczni i drętwi, nie wczuwają się w role ale co kto woli. Fabuła jest ciekawa ale nie wykorzystano według mnie całego jej potencjału. wiem że gra ta ma zrelaksować, ale jednak ostatnio gry przechodzą swoistą metamorfozę gdzie zaczynają być medium oraz powodować głębsze spojrzenie na niektóre sprawy. Jak dla mnie jest to najgorzej wykonany element Prototype ale Ci którym nie przeszkadza naparzanko w klawisze i frajda z latającego truchła mogą spokojnie odpuścić tego minusa. Co do ogólnego podejścia do gry sam osobiście czuję niedosyt i niespełnienie oczekiwań co do tego tytułu. Trailery nastawiły mnie na grę akcji, z ciekawymi zwrotami, nowymi możliwościami,wciągającą fabułą a tu dostajemy typową naparzankę których wiele na konsolach. Grafika 8/10 Audio 9/10 Fabuła 5/10 Grywalność 8/10 Ocena końcowa 7/10 (dla tych którzy wolą arcadowe gry niech dodadzą sobie 2 punkty)
×
×
  • Create New...