Skocz do zawartości

proud

Forumowicze
  • Zawartość

    848
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O proud

  • Ranga
    Elf

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna
  • Zainteresowania
    literatura, historia, muzyka, militaria, gitara, sport

Dodatkowe informacje

  • Ulubiony gatunek gier
    RPG
  1. Dobra, takie coś? Założenia: 1) Dołożę sobie za kilka miesięcy dysk SSD. 2) GF1070 jako placeholder - w podobnej cenie ponoć będzie RX2060. https://www.morele.net/komputery/podzespoly-komputerowe/procesory-45/?konfigurator=konfigurator-zestawu-komputerowego&configId=445858
  2. Tylko ciekawe czy rzeczywiście polska cena będzie oscylowała wokół 1600 złotych. Trochę w to wątpię i podejrzewam, że karta na premierę zostanie wyceniona na 1800+.
  3. Teoretycznie nawet teraz problemem nie byłoby dołożenie paru złotych. Założenie miałem jednak takie żeby wydać 3500, później kwota wzrosła do 3800, teraz byłoby to >4000 Nie wiem też do końca czy inwestowanie w dużo wydajniejszą od RX590/GF1060 grafikę w moim przypadku ma sens. Jeśli gram, to są to w dużej mierze gry strategiczne - to po pierwsze. Po drugie mam masę tytułów z ostatnich 3 lat do nadrobienia. Po trzecie i ostatnie, w przeciągu roku pojawić ma się następna generacja konsol, co chyba spowoduje sytuację w której lawinowo wzrosną tak czy inaczej wymagania sprzętowe. Dlatego biorąc trzy powyższe fakty pod uwagę, zastanawiam się, czy w moim przypadku rozsądniej nie jest jednak zadowolić się trochę słabszą kartą graficzną, która tak czy inaczej powinna sprostać moim wymaganiom.
  4. Generalnie poczekać mogę, żadne problem, tydzień mnie nie zbawi. Zastanawiam się jedynie, czy będę skłonny dorzucać jeszcze więcej do zestawu, bo i tak już teraz przekroczyłem zakładany pierwotny budżet (3500 plnów). Boję się też trochę rezygnacji z HDD. 480GB SSD wydaje mi się strasznie mało jak na dzisiejsze standardy. Podobnej wielkości dysk miałem bodajże w okolicach roku 2010 System + 4/6 gier i koniec miejsca. Natomiast SSD >1TB to koszt minimum 750 złotych - dużo trochę. Jak RTX2060 wypadać będzie na tle GF1070? Cena wygląda na podobną, bo tę drugą można już znaleźć w granicach ~1650 złotych.
  5. Witam serdecznie Jeśli mógłbym prosić o ocenę zestawu oraz ewentualne jego mankamenty byłbym wdzięczny. Mój leciwy laptop Lenovo Y50-70 już od pewnego czasu w grach odpada, więc chciałbym wrócić do desktopa w celu nadrobienia kilku pozycji, które musiałem w związku z laptopem odpuścić. Grał będę w rozdzielczości 1080p, więc 4K na razie mnie nie interesuje. https://www.x-kom.pl/lista/g3pfqwkyb Coś takiego? Dysk SSD na system + gry, HDD na resztę.
  6. Witam, Przejrzałem dużo wątków dotyczących zakupu PC'ta z interesującego mnie przedziału 3500-4000 PLN, więc co złożyć raczej wiem. Pytanie jedynie dotyczy płyty głównej. Potrzebuję pomocy w wyborze: - cena: max 500-550 złotych - jakaś sensowna sekcja chłodzenia, żeby ewentualnie w przyszłości można byłoby włożyć na nią mocniejszy procesor (ponoć kompatybilna z AM4 ma być kolejna generacja procesorów AMD, więc why not) - firma: nie mam żadnych preferencji/uprzedzeń Coś z tego będzie dobre? https://www.x-kom.pl/p/441255-plyta-glowna-socket-am4-msi-b450-tomahawk.html https://www.x-kom.pl/p/440977-plyta-glowna-socket-am4-gigabyte-b450-aorus-pro.html https://www.x-kom.pl/p/441323-plyta-glowna-socket-am4-asrock-b450-pro4.html P.S. Jeszcze jedno pytanie. Radeon RX580 jest dobrą alternatywą dla GF 1060? Zakładając że cena byłaby podobna, którą kartę lepiej wziąć? Z tego co widziałem zdania są podzielone, a w testach obie karty pod względem wydajności wyglądają bardzo podobnie.
  7. proud

    Głos rozsądku

    Spokojnie, wiem że nie lubią żadnej krytyki, ani złego słowa. Cóż po ostatniej wymianie maili z tutejszym adminem straciłem dla nich resztki szacunku, więc mogą mnie śmiało banować za posiadanie własnego zdania i nie krycie się z tym. edit: No i jak pisałem tak się stało. Zgraja twardzieli zza monitora zablokowała mi możliwość pisania postów. Widać krytyka tym mistrzom pióra wadzi. W sumie nic w tym dziwnego - im niższy poziom, tym dotkliwiej bolą słowa. Cóż, ciekawe czy ten, który wlepił mi karę byłby równie odważny w cztery oczy... Zakładam, że nie - w końcu skądś powstało piękne internetowe powiedzenie "kozak w necie...".
  8. proud

    Głos rozsądku

    A może wystarczy zacząć wydawać również edycję bez płyt za 50, czy 60% kwoty czasopisma? Jak trafia na płytę jakiś kał (cóż wybaczcie obrońcy uciśnionych biednych redaktorków, każdy może mieć swoje zdanie i nie musi to być od razu wazelina) to podejrzewam, że część osób wolałaby zapłacić nawet te 2/3 kwoty pisma i nabyć samą papierową część bez płytek.
  9. Nie wiem co mogę dodać prócz powyższego. Po prostu jeśli ktoś nie jest zainteresowany tą produkcją z chęcią - za rozsądną cenę - odkupię klucz do tej gry.
  10. proud

    League of Legends v.3

    Tak jest gdy noob zadaje pytanie. Po prostu nie ogarniam jeszcze tego wszystkiego* i mimo dopiero 9 lvl w przeciwieństwie do niektórych/większości nie lubię przegrywać i wolę dowiedzieć się czegoś o grze, niż robić z Teemo junglera. Starałem się spróbować wielu różnych bohaterów i najbardziej lubię magów bijących na dystans oraz takich jak WW, którym w late lubię wyskoczyć z krzaków wpaść w przeciwnika z R, dobić i uciec w poszukiwaniu następnego (najlepiej przeskakując z linii na linię, choć również wykorzystując W łatwo można WW przesuwać line). Nie wiem do jakiej kategorii łapie się taka gra i dlatego podałem kilku champów, którzy z opisów i umiejętności podobnie wyglądali. *przeglądałem już championów kilkadziesiąt razy, a wciąż gdy oglądam miniaturki zdarza mi się "o! a tego jeszcze nie widziałem"...
  11. proud

    League of Legends v.3

    Przeglądałem sobie ostatnio championów, bo Warwick wciąż zapewnia mi fun, ale zastanawiam się nad innym bohaterem o podobnym stylu gry. Trafiłem na Rengara i w opisie ma to czego chyba szukam: stealth, jungler, fighter, melee (tak, wcześniej pisałem, że lubię magów i nadal tak jest, ale spodobało mi się gankowanie przeciwników WW ). Będzie to dobry wybór do takiego stylu gry, czy lepiej zainteresować się np. Nidalee, Pantheonem, a może Katariną?
  12. proud

    Arrow (2012-)

    Oczywiście. Dobrze, że są osoby, którym to się podoba i nie wymagam, żeby każdy miał taki sam gust jak ja, bo byłoby to nudne. Po prostu naprawdę ciekawy pomysł na serial został zjechany po całości... Niepotrzebnie rozciągnięty, zbyt obyczajowy i momentami wręcz irytujący. Można było to zrobić dużo ciekawiej i zamknąć w 10 czy 13 odcinkowej konwencji, która bezspornie wyszłaby produkcji na dobre. Tak pozostaje mi czekać na drugi sezon Banshee, który jakby nie patrzeć zostawia w tyle Strzałeczkę. P.S. Ważniejsze, że pod tym uśmiechem nigdy nie wiadomo, czy czai się jakaś psychoza, czy po prostu coś go rozbawiło. Poza tym jest to pierwszy serial "historyczny" całkiem poprawnie zrealizowany i (mniej lub bardziej) zgodny z historią.
  13. proud

    War Thunder

    Już pokazałem białoruskim pazerom, gdzie mam ich produkt. Teraz czekam, aż te jednostki naziemne w końcu zawitają na pola bitew War Thunder. Będzie się działo i może w końcu będę mógł zagrać w produkcję, gdzie 3/4 maszyn nie jest bajkowym wymysłem twórców, a sama rozgrywka nie będzie kolejnym durnym popisem sidescrapingów, kątowania i innych kretyńskich zachowań żeby tylko mniej HP z czołgu spadało. xD O ile w WT zostanie ten sam schemat, tj. brak jakichś przygłupich pasków życia przy czołgach - podobnie jak przy samolotach - to zdecydowanie będzie produkcja dla mnie.
  14. proud

    Arrow (2012-)

    Potwierdzam powyższe słowa... Gdy zaczynał się serial (jakoś październik 2012 czy coś takiego) miałem naprawdę duże nadzieje. Początek był całkiem niezły, mimo tego totalnie irytującego You have failed this city - serio? chyba jakiś scenarzysta-kretyn na to mógł wpaść. Osobiście nominowałbym ten tekst do kategorii "żenada roku". No ale mniejsza z tym... Serial się zaczął, wydawało mi się, że znaleźli ciekawą postać herosa, a tu klops... Z odcinka na odcinek robiły się gorsze pomyje i jeszcze więcej tego durnego teksty. Dodatkowo nie wiem skąd oni brali aktora (może jakiś kuzyn producenta, bo wątpię żeby takie drewno przeszło casting), który gra tylko jedną miną. Bez różnicy czy smutny Olie, czy wesoły Olie - cały czas mina chłopca z zatwardzeniem. Dobra, pogodziłem się z tym durnym wyborem aktora i oglądałem dalej... Przy 15-16-17 odcinku stwierdziłem, że kredyt się wyczerpał i szkoda więcej czasu na ten chłam. Poczekałem aż ukażą się wszystkie późniejsze odcinki do 23, by obejrzeć je razem. Tak na dobrą sprawę, to przez cały sezon były naprawdę ciekawe i trzymające poziom góra 4 epizody. Mogli już zrobić z Arrow kolejny 13 odcinkowy serial, który ma jakąś wartość, niż rozwlekłe i miałkie obyczajowe popłuczyny. Nawet całkiem niezłe 2 finałowe odcinki nie uratowały odbioru serialu i zastanawiam się, czy będę kontynuował jego oglądanie od następnego sezonu. Serial miał potencjał i gdyby konwencja poszła bardziej w stronę taką jak prezentuje Banshee (czyli brudno i brutalnie) byłoby świetnie. Tak, powstała kolejna marna pozycja dla nastolatków marzących o byciu super i hiper.
×