Jump to content

j3drz3j

[Ekspert] Manga & Anime
  • Content Count

    669
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About j3drz3j

  • Rank
    Elf
  • Birthday 03/28/1988

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Array
  • Ulubiony gatunek gier
    Array
  • Konfiguracja komputera
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array
  • Zainteresowania
    Array

Recent Profile Visitors

9,519 profile views
  1. I rok więcej na karku :) Najlepszego i oby każde kolejne lata były coraz lepsze!

  2. ale to szybko zleciało, jeszcze całkiem niedawno składałem życzenia urodzinowe, a tu już rok minął @_@ najlepszego!

  3. Czy w tej mandze jest zawsze takie zamieszanie? Jeśli tak, to daję w plan to read :)

  4. O widzę wybraną jedyną prawidłową drogę w SRW. Kyosuke ftw!

  5. Wszystko mam oprócz jednego najważniejszego czynnika bez którego reszta nie ma znaczenia, a dokładnie wolny czas! Dzięki za życzenia i nawzajem! Oby następny rok był lepszy od poprzedniego.

  6. Wielkie dzięki za proste, ale jedyne życzenie jakie pragnę a dokładnie wolny czas, bo niestety jego nie mam go wcale i teraz niezależnie czy zdam, czy nie tą sesję będzie z nim gorzej. Pozdrowienia i nawzajem!

  7. Brzmi ciekawie! Dodałem mangę do plan to read, chętnie bym usłyszał coś więcej, bo jak widzę prezentuje się świetnie, czy błędem będzie stwierdzenie, że Zetman jest amerykańskim komiksem o superbohaterach w stylizacji japońskiej? Jeśli tak to zainteresowanie jeszcze bardziej wzrośnie, bo dawno czegoś takiego nie miałem w rękach, a co jakiś czas miło coś takiego zobaczyć. Jak nie znudzi ci się w międzyczasie i zobaczysz znaczącą poprawę daj znać. Ciekawi mnie czy ta manga o ile (jeśli faktycznie jest) lepsza od anime. Animowaną wersję obejrzało się już kawał czasu temu i jakieś mniej bardziej odmienione przypomnienie serii nie zaszkodziłoby. Ja tam takie wypociny szanuję i doceniam... zresztą sam popatrz niżej. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Święta, święta i po świętach. Miałem zamiar wypuścić ten post 24 grudnia, ale niestety nie wyszło. W końcu udało mi się wyjść (prawie) na bieżąco. Jedyne co jeszcze ewentualnie zostało do opisania doczeka się tego w stosownych tematach. Ponieważ prezentów wam już życzyć, ani wysłać nie mogę bo nie mam pojęcia gdzie kto miesza to oddaję wam całego siebie (hm...) i swój tekst. Przy okazji. Jeśli jakiekolwiek słowo jest podkreślone to nie jest to tag (u) tylko link do obrazka. Zaległe mangi i anime Christmas and New years special ANIME: - Gargoyle of the Yoshinagas Rok wydania: 2006 Studio: Studio Hibari OP: http://www.youtube.com/watch?v=hK-gh3NFUTw Seria ta jest krótka, w paru aspektach całkiem oryginalna i sympatycznie się ogląda. Nie wybija się nadzwyczaj nad inne tytuły, ale spodobała mi się ze względu na głównego bohatera. Tytułowego Gargulca rodziny Yoshinaga. Został on wygrany przez dziecko w loterii i w ten oto sposób został on strażnikiem tej zwykłej rodziny. Najlepsze w nim jest to, że faktycznie wygląda i zachowuje się jak typowy gargulec. Czyli owszem, tak nie ma on żadnych ruchomych elementów. Jedynie się potrafi obracać, latać i strzelać, co autorzy ładnie przedstawili i jest przyczyną zabawnych sytuacji. Naturalnie nasz konstrukt nie jest sam i szybko chcąc nie chcąc spotyka sobie podobnych. Oprawa muzyczna jest stosunkowo cienka ja dało się zauważyć w openingu i to nie jest wyjątek, ale poza tym jest to miłe sympatyczne anime z nutką oryginalności. Jak obejrzeliście juz wszystkie obowiązkowe tytuły jak np. jakieś Cowboy Beepopy/Ghost in the Shell to można się skusić, jak nie to trzeba się trzymać starej dobrej listy pełnej klasyków. Obrazki: http://yfrog.com/j1snapshot20090520192122j http://yfrog.com/j2snapshot20090520162653j http://yfrog.com/3msnapshot20090520163527j http://yfrog.com/5bsnapshot20090520185823j http://yfrog.com/j1snapshot20090520212704j http://yfrog.com/j2snapshot20090520213827j Ocena: 6 - Overman King Gainer Rok wydania: 2002-2003 Studio: Bandai, Sunrise, WOWOW OP: http://www.youtube.com/watch?v=97j86qH91Nk Bardzo chwytliwa piosenka, co nie? Nie obraziłbym się jakbym gdzieś znalazł zapętlony kawałek 0:46 do 1:20 w miksie 10 minutowym. Anime zaczyna się od buntu ludności w Domepolis przeciwko tyranii rządu. Oś fabularna kręci się wokół uniezależnienia się nowego ruchu oporu i walki z rządem przy użyciu głównie mechów. Nie brzmi źle, ale seria nie urzekła mnie. Bohaterowie też mi nie zapadli szczególnie w pamięć oprócz parki Yassaba i Adette oraz Cynthi i porwanej z Domeoplis Any, która zakładnikiem w żadnym wypadku nie była (popierała w sumie nawet ich sprawę). Reszta jaka była mi zaserwowana czyli walki i wszelkie problemy reszty zespołu nie porwały mnie. Szczerze naprawdę nie jestem w stanie nic więcej powiedzieć o tym anime. Dobre miłe, ale jednak miałem nadzieję na coś lepszego. Obrazki: http://yfrog.com/3msnapshot20090525234345j http://yfrog.com/j2snapshot20090524162216j http://yfrog.com/j2snapshot20090524221543j http://yfrog.com/j2snapshot20090525233334j Ocena: 7 - Gungrave Rok wydania: 2003-2004 Studio: Madhouse studios OP: http://www.youtube.com/watch?v=jZblt6B3Jb0...feature=related No i jest Gungrave, wrażenia z niego mam jakkolwiek różne. Dla mnie to wszystko było mocno nierówne. Pierwsza część historii mi się bardzo spodobała. Druga wcale. Na początku poznajemy naszych głównych bohaterów (Brandon Heat i Harry McDowell) jako zwykłych ludzi próbujących przeżyć i wyżyć w slumsach (niekoniecznie tymi uczciwymi metodami). Po paru krótkich odcinkach wstępu nasi bohaterowie mają możliwość wstąpienia do mafii, która działa pod przykrywką organizacji Millenion z czego bez większego namysłu korzystają. Dalej jesteśmy świadkami jak zdobywają coraz wyższe pozycje i zbliżają się do największego wyróżnienia jakim jest wstąpienie do gangsterskiej "rodziny". Wchodzenie na szczyt w drabinie, wielkie plany, akcja, poświęcenie, zdrada wszystko przedstawia się świetnie oraz ciekawie. Ogląda się z przyjemnością. Było naprawdę dobrze dopóki nie powróciło wszystko do tego z czym zaczynał się pierwszy odcinek. Sci-fi, necrolyze, superiors i inne motywy jakie w tej materii mi proponowało anime nie spodobały się i nie podeszły. Dla mnie anime mogłoby się skończyć na , wtedy czułbym się usatysfakcjonowany, a tak zaczęło się kombinowanie i zapał opadł. Szkoda, ale film był na podstawie gry, więc trudno o jakieś większe zmiany w scenariuszu. Główny bohater też mnie nie przekonał. Cichy, nic nie mówi (naprawdę praktycznie nic), nie urzekł mnie, ale to była pewnie postać, którą gracz grał stąd taki brak kwestii dialogowych. O reszcie Mariusz już zdążył wspomnieć ładny kawałek czasu temu. Kreska mi się podobała muzyka natomiast prawie nic mi się nie zapisała w pamięci, czyli średniawo. Pierwsza połowa serii warta zobaczenia, ale reszta to już zależy. Shelby Cobra też się znajdzie: http://yfrog.com/0fgungrave2ij Ocena: 7 - Minami-ke/Okawari/Okaeri/Betsubara Rok wydania:2007/2008/2009/2009 Studio: Starchild Records, DAUME/Starchild Records, asread/asread/asread OP: http://www.youtube.com/watch?v=MFD-PVIbDyc Minami-ke jest sympatyczną serią o trzech siostrach mieszkających w jednym mieszkaniu. Odpowiednio chodzą do liceum/gimnazjum/podstawówki, więc mamy school anime na wszystkich możliwych poziomach, by nie było ciągle to samo są jeszcze jak to zwykle różne scenki z życia naszych wszystkich około 20 rzadziej/częściej występujących bohaterów. Znajdzie się parę ciekawych postaci jak na przykład "odpychający" Hosaka, które przy każdej okazji rozpina sobie koszulę lub robi inne dziwne rzeczy, Mako-chan, który ze względu na pełne powikłania staje się tranzwestytą lub Touma, która przez wszystkich dla odmiany jest brana za faceta i ma ciekawych braci, którzy nic praktycznie o niej nie wiedzą, ale mają szczytny cel wychowania ją na prawdziwą damę, co nijak im nie wychodzi. Jest jeszcze więcej innych ciekawych motywów jak np telenowela "Sensei & Ninomiya-kun!" w której tylko te dwa imiona się pojawiają, wymieniane przez bohaterów płci przeciwnej tu dla zobrazowania link, ale opowiadam tu o postaciach pobocznych, a przydałoby się wspomnieć trochę więcej o głównych bohaterkach. Haruka jest typowym przykładem starszej siostry, gotuje, sprząta, zajmuje się młodszym rodzeństwem, jest lekko nieśmiała (chociaż uderzyć też potrafi) i ma duże piersi, tak to chyba wszystkie wymagane kryteria, by podchodzić pod ten stereotyp. Często się to widzi, ale czy to w jakikolwiek sposób komu przeszkadza? Raczej nie. Następna jest Kana, która dla odmiany jest bardziej głupawa i energiczna/nadpobudliwa, taka Tomo z Azumangi jeśli ktoś oglądał/czytał. Ta postać trochę mniej mi się spodobała niż reszta, jednak w przypadku takiej wcześniej wspomnianej Tomo o wiele lepiej to wyglądało i milej się słuchało co ma do powiedzenia, ale ta postać też jest na plus, bo bez niej ominęłoby nas sporo gagów. Ostatnia z sióstr to Chiaki, która często stosuje przemoc na poprzedniej i podkochuje się (jest zauroczona? cokolwiek) w najstarszej z rodzeństwa. Lubi też wyzywać ludzi od idiotów i tym podobnych, a scena w której kubek ramenu, który kupiła za własne pieniądze nazwała z uczuciem "małym draniem" (Kono baka-yaro) tylko dają kolejny plus dla serii, która trochę już trwa. Dokładnie na dzień dzisiejszy ma już 40 odcinków i pewnie kolejne będą dalej wychodzić. Jak można było zobaczyć na początku posta Minami-ke często zmieniało studio w którym było robione, niestety nie wyszło to na plus. Kreska wraz z przebiegiem tytułu coraz mniej się podobała. Z muzyką bywa różnie. Opening pierwszego sezonu spodobał mi się niesamowicie, dalej już bywało raz lepiej, raz gorzej. Jednym z kolejnych specyficznych elementów serii są dziwnie mrużone oczy w poszczególnych sytuacjach (patrz link do Ninomiya-kun wcześniej), specjalnie z tego powodu zobaczyłem mangę i tam również jest podobnie, nie wiem czemu, ale też mi się to mniej podobało (może ze względu na irytujący przy tych momentach efekt dźwiękowy?). Z humorem też jest różnie, są wzloty i upadki, ale jako całość pierwsza seria jest zdecydowanie najlepsza. Podsumowując Minami-ke to dobre anime z gatunku Slice of Life, School, Comedy jak ktoś nie ma czegoś bardziej obowiązkowego w swojej masterliście to może się skusić, chociaż jeśli chodzi o komedię to zdecydowanie znajdzie się coś lepszego jak: http://yfrog.com/3msnapshot20090807103032j Oceny: 8/7/7/7 - Detroit Metal City Rok wydania: 2008 Studio: Studio 4C OP: http://www.youtube.com/watch?v=DWmFjSDQt2E Dużo już swego czasu było powiedziane o tym tytule, tutaj moje relacje, będą raczej jako swoiste podsumowanie tytułu. Chciałem się do czegoś odnieść co pisano wcześniej, ale niestety wyszukiwarka jest do niczego, a przez pięćdziesiąt, czy więcej stron tematu starego niezbyt podoba mi się... wróć! Felessan przyszedł mi z pomocą wychodzi na to, że po prostu nie umiem korzystać z wyszukiwarki. W sumie nie było tak dużo jak myślałem, więc po kolei. I to jest dokładnie to czego należy się spodziewać się po tym anime. Parodia, która ucieszy wszystkich i zwolenników takiej muzyki (bo jednak, czy naprawdę da się na poważnie brać death metal?) i przeciwników. Na dobry początek należy zwrócić uwagę na interesujący szczegół jakim jest seiyuu, który podkłada głos Krauzerowi, czyli Ueda Yuji. Dla tych którym się to nazwisko wydaje wielką niewiadomą niech sobie przypomną Keitaro Urashimę z Love Hiny, Blankę (!) ze Street Fighter'a, Zappę z Guilty Gear'a, bądź Brock'a z Pokemonów lub szefa cukierni z Chobitsów... coś zaczyna świtać? Wszystkie te role i znacznie więcej była właśnie wykonywana przez aktora Ueda Yuji. Człowiek ten ma dużo różnych wesołych ról na swoim koncie i bardzo lubię jego głos. Wracając do anime trudno coś dodać bez złych spoilerów. W każdym razie jeśli kiedykolwiek słyszeliście coś w stylu, że jakaś kapela zjadła kota, kurczaka, Krauzer zrobił to lepiej. Tak samo jest ze wszystkimi innymi elementami przemocy, gwałtu etc. tylko tutaj nie ma miejsca na jakikolwiek szok, zniesmaczenie. Jedyne co ci będzie towarzyszyć to ciągły śmiech. Seria ma tylko 12 odcinków 13 minut każdy, więc nie zdążysz nawet znudzić się tym co widzisz na ekranie, obejrzałem serię dwa razy, raz sam, raz z kumplami i na pewno w przyszłości uczynię to poraz kolejny, na dysku już dumnie siedzi Detroit Metal City LIVE (oj to może być harde) i z niego relacje też pewnie zapodam jak obejrzę. Jedna z najelpszych komedii jakie możesz wybrać (jeżeli nie należysz do osób przesadnie poważnych). Jedyny słabszy moment jaki zaobserwowałem to odcinek z zammiennikiem Krauzera, ale druga część tego samego epizodu w którym mamy "Detroit MOE City" wynagradza ten (jedyny) słabszy moment. http://yfrog.com/0csnapshot20090808150839j http://yfrog.com/jasnapshot20090808155456j Ocena: 9 - Irresponsible Captain Tylor Rok wydania: 1993 Studio: Tatsunoko OP: Bardzo dobre i stare anime, co prawda trochę się na nim zawiodłem, bo po openingu (co tam robi ta disgusting 3d pig?) i tego co o nim wyczytałem miałem cichą nadzieję, że coś naprawdę fenomenalnego znalazłem. Mimo to nadal jestem jak najbardziej zadowolony z tego tytułu i czasu przed nim spędzonego. Nasz tytułowy kapitan Tylor jest osobą, która aktualnie poszukuje łatwej, dobrze płatnej pracy w życiu. Jego uwagę przyciąga reklama floty gwiezdnej (cała akcja dzieje się daleko w przyszłości) stwierdza, że tam właśnie sprawdzi swoje umiejętności (?). W wyniku różnych wypadków w pierwszych dwóch odcinkach dostaje pod dowodzenie krążownik Soyokaze, który niedługo potem okazuje się strefą do której trafiają najgorsi/najmniej przydatni ludzie z całej floty. Miłym początkiem jest, gdy widzimy piechotę tłukącą się z inżynierami/pilotami na wzór Starship Troopers. Problemów jest na statku znacznie więcej niż zwykłe sprzeczki między członkami załogi i tu przechodzimy do sedna. Swego czasu narzekałem na brak odcinków przedstawiających codzienne życie załogi w Super Robot Wars OG Anime. Tutaj mamy odmienne proporcje seria skupia się głównie na tym co się dzieje na statku nie zaś na konflikcie, który również jest między Ziemią, a Imperium Raalgan, niby obcą cywilizacją, a jednak wyglądającą identycznie jak ludzie jedyna różnica to elfiopodobne uszy. Nie przeszkadza to nic, chyba że w jakiś sposób jesteś wyczulony na takie elementy. Skoro mówimy o wyglądzie warto też zwrócić uwagę na kreskę, dla mnie jest po prostu świetna, projekty postaci wyglądają jak należy, a oczy są rysowane tak, że nie da się ich nie lubić nie za małe nie za duże, w sam raz. Wielki plus dla anime za ten element. http://yfrog.com/j9rabbitforceirresponsiblxj http://yfrog.com/1srabbitforceirresponsiblj Co do samej historii to jest ona mocno nierówna. Cóż za niego odpowiada Kawasaki Hiroyuki osobę, której zdecydowanie nie znoszę odkąd zobaczyłem jak bardzo zniszczył całą serię anime Ranma swoim dennym scenariuszem. Na szczęście odcinków po prostu kiepskich jest mało (wliczając w to początek). Natomiast potem, gdy się już wszystko rozkręci i poznamy postacie ciężko będzie się od serii oderwać. Nie wspominając tytułowego Tylora mamy też porucznika Yamamoto, któremu ciężko pogodzić się z sytuacją w jakiej się znajduje (przydzielenie do Soyokaze) i swoją powagę oraz profesjonalizm chce przenieść na resztę załogi co nijak mu nie wychodzi lub pielęgniarkę, która wraz z historią bardzo ciekawie się zmienia i skrywa swój własny sekret. Character delopment zresztą jest tu widoczny u wszystkich i miło się ogląda wraz z przebiegem serii jak się zmieniają pod dowództwem Tylora. Nawet epizodyczne są ciekawe jak np. taki marine Jason z maską hokeisty, który nigdy nie rozstaje się ze swoją piłą mechaniczną. No i dochodzimy do pytania, komu można to polecić? Z czystym sercem mogę to polecić tylko Impulsemowi (choć dodał do swojej listy i tak tydzień po mojej pierwszej aktualizacji), bo on lubi takie klimaty. Reszcie zależy jak bardzo ceni element "daily life/slice of life" na statku kosmicznym i barwne sympatyczne postacie o których będzie się pamiętać dłużej niż do następnej serii podobnego gatunku. Mi się oglądało niesamowicie przyjemnie pomimo paru słabszych momentów i OAVka już czeka. http://yfrog.com/jarabbitforceirresponsiblj http://yfrog.com/jarabbitforceirresponsiblwj http://yfrog.com/j7rabbitforceirresponsiblj Ocena: 8 MANGA: - Koe de Oshigoto Gatunek: Comedy, Ecchi, Seinen Swego czasu polecane przez Mariusza. Ta niecodzienna manga jest o szesnastoletniej dziewczynie, która pracuje jako seiyuu w ciężkim biznesie jakim jest rynek gier eroge (dating sim). Zostaje w to wciągnięta przez swoją siostrę, która jest prezesem jednej z takich firm. Kanna dzielnie radzi sobie z coraz trudniejszymi kwestiami i słowami, które jest zmuszona wymawiać i które zapewne każdy z was słyszał w obejrzanym przypadkiem lub "przypadkiem" hentaiu ( http://img42.imageshack.us/img42/6146/koedeoshigoto0203.jpg ). Jeżeli chodzi o kwestię graficzną to nie należy spodziewać się niczego nadzywczajnego, ale to co jest w tej mandze czyli tekst jest dobre, udane i bawi. Sam temat powinien niektórych zachęcić do przeczytania. Mi się podobało i pomimo, że jest na dzień dzisiejszy niecałe 20 chapterków, będę raczej czytał na bieżąco dalsze przygody tej jakże sympatycznej bohaterki. Sama ona również jest ciekawa i w niewinny sposób pyta o nawet najbardziej niedorzeczne rzeczy, miło też się patrzy jak z coraz większym zaangażowaniem ogląda różne "momenty" w ramach wymuszonego samodokształcania przez siostrę. Potwierdza fakt, że dziewczyny również są zboczone tylko nie przyznają się do tego tak otwarcie jak faceci. Ocena: 8 - Heat Guy J Gatunek: Action, Mecha, Sci-Fi, Shounen Co ciekawe jest to ten jeden z niewielu przedstawicieli mang wydanych po serii anime. Heat Guy J zawiera jeden zamknięty tomik przedstawiający nam przygody duetu z przyszłości Aurora Daisuke i androida o skomplikowanym imieniu "J". Kreska ładna, postacie całkiem ciekawe i przygody również interesujące. Świat również przedstawia się obeiecująco, na tyle że mam zamiar zabrać się za anime. Tytułowy android ma wygląd 40-letniego starszego pana i zachowuje się podobnie jak takowy, jego tożsamość jest trzymana w sekrecie, ze względu na prawo zabraniające im wstępu do miasta. Jest on pod czujnym okiem pani doktor, która stworzyła go na wzór swojego ojca. Daisuke to młody blondyn, który nie przejmuje się specjalnie wypełnianiem swoich raportów, co drażni zgrabną sekretarkę pracującą w małym biurze naszych bohaterów. Zdarzą się momenty super deformed, jakieś gagi i akcja. Mi się podobało i zapisuje sobie wersję anime do listy. Trudno dodać coś więcej po jednym tomie. Ocena: 7 - Dragonhalf Gatunek: Adventure, Comedy, Ecchi, Fantasy Gatunek mówi wszystko i połączenie ich daje zazwyczaj dobre rezultaty. W Dragonhalfie one się bardzo dobrze uzupełniają. Manga ma już swoje lata, ale jak to z mangą i tuszem nie da się tego stwierdzić bez uprzedniej wiedzy o roku produkcji. Ze względu, że obrazki tu pokazane są chyba z wersji amerykańskiej czyta się je od lewej do prawej. Swoją drogą ta prosta miła przyjemna manga dała mi parę refleksji i chęć do napisania trochę więcej o mandze ogólnie, ale to pewnie na blogu, który opiszę niżej po mangach, wracając do tematu. Półsmoczyca Mink jest niemal zwykłą nastolatką kochającą sie w idolach muzyki pop (tak nadal jesteśmy w klimatach fantasy) jakim jest Dick Saucer wielki pogromca smoków. Ze względu na różne problemy jak np jej pochodzenie (półsmok) wybiera się w podróż ku zdobyciu eliksiru zmieniającego osobę, która go wypije w 100% człowieka. Towarzyszy jej elfka o lesbijskich zapędach Lufa oraz dzieciaczek Pia (która jest zakuta w pełną zbroję ze względu na nadopiekuńczych rodziców) oraz jej małą słodką myszką Mappy (która, gdy się zdenerwuje powiększa się do rozmiarów niedźwiedźa). Początek jest zarówno słaby jeśli bierzemy walory estetyczne jak i treść, ale po pierwszym tomie (jest ich łącznie 7) następuje szybka poprawa, która daje nam bardzo dobrą mangę opierającą się głównie na wszelkich gagach, konwencji super-deformed i ecchi. Bardzo mi się spodobała i przypadła do gustu. Dobre jeśli ma się ochotę na coś odmóżdżającego. http://yfrog.com/5910anfj Ocena: 8 - Azumanga Daioh Gatunek: Comedy, School, Slice of Life Czy istnieje ktoś kto nawet nie słyszał tego tytułu? Jeśli tak to w ramach przypomnienia Azumanga Daioh jest bardzo miłym w odbiorze tytułem autora Yotsuby. Tylko zamiast skupiać na życiu codziennym naszych bohaterów (też jest naturalnie, ale w mniejszej dawce) mamy głównie high school. Wszelkie krótkie zabawne historie zapadających w pamięć barwnych postaci. Niczego tu nie zabraknie i dla każdego się znajdzie coś ciekawego jest i nadpobudliwa energiczna Tomo. Chiyo, czyli geniusz w postaci . Yomi czyli dobra uczennica z większymi i mniejszymi problemami. Manga jest przedstawiana w formie 4kom czyli, krótkich czteroramkowych historyjek, więc w sam raz, by sobie coś krótkiego dobrego przeczytać między jednym zajęciem, a drugim. Gorzej jeśli za bardzo się wciągnięcie w śledzeniu poczynań naszych bohaterów, bo pomimo, że manga jest stosunkowo krótka (4 tomy) to ma w sobie świetny humor i bohaterów. Jeśli podobała ci się Yotsuba musisz i zapoznać się z tą mangą, znacznie bardziej podobała mi się wersja papierowa od serii telewizyjnej. http://yfrog.com/j003083januaryj http://yfrog.com/j003084januaryj http://yfrog.com/1s03085januaryj http://yfrog.com/59vol106j http://yfrog.com/j681259547j Ocena: 9 - Azumanga Daioh: Supplementary Lessons Gatunek: Comedy, School, Slice of Life Dodatek jaki wyszedł do Azumangi w te wakacje. Miło zobaczyć dodatkowe przygody znanych bohaterów. Widać, że ładniej jest rysowane, ze względu na doświadczenie jakie autor Azuma Kiyohiko nabrał podczas robienia Yotsuby, ale za to same przygody są niestety widocznie mniej ciekawe niż w oryginale. Szkoda, ale jeśli komuś się podobała manga, a raczej mała jest szansa że się nie spodoba to tym którym wciąż mało przygód wesołej grupki bohaterów powinni i skusić się na to. http://yfrog.com/1sj14j http://yfrog.com/j1g08cj http://yfrog.com/59g09hj Ocena: 7 ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Tu też spóźniona karteczka z życzeniami ode mnie. Jak (nie)widać po mojej obecności na forum nijak mi nie wychodzi być ze wszystkim na bieżąco. Z tego i paru innych powodów na czas bliżej nieokreślony przechodzę w stan bycia obserwatorem. Dyskusja też nie wychodzi, bo jak już odpowiem to i tak z paromiesięcznym opóźnieniem, ze względu na to przestaję się udzielać na forum i w przyszłości (wspaniałe nic nie precyzujące słowo) prawdopodobnie zrobię bloga (na tym forum) w którym będę dalej opisywał to co opisuje i masę innych tytułów (jak np. serię Soul Calibur, Castlevania, Phoenix Wrigth) w luźnej nawiązując do różnych rzeczy formie. Robiąc tego posta powyżej więcej się męczyłem niż miałem z tego radości jak za starych dobrych lat. Dlatego robię tak, a nie inaczej. Jeszcze jedynie odpowiem na Macrossowe rozmyślania Mariusza parę postów wcześniej i napiszę ładnego posta do tematu z xxxHolic jak obiecałem Felessanowi (w sumie dziwne, że absolutnie nikt tam nie ma nic do powiedzenia). Jedyne co aktualizuje to stronę "o mnie" raz na tydzień. To by było na tyle wracam do nierzeczywistej rzeczywistości jak lubi mówić mój wykładowca.
  8. Dobrych anime, wciągających gier, wolnego czasu na to wszystko i przede wszystkim Wesołych Świąt!

  9. wesołych świąt, oby zawsze znalazł się wolny czas na granie, oglądanie anime i czytanie mang :)

  10. http://img704.imageshack.us/img704/817/deweynovak.jpg
  11. http://img706.imageshack.us/img706/8917/maximilian.jpg A pani z dziwnym okiem nie kojarzę.
  12. Jakoś dziwnie poważnie to wszystko się prezentuje jak na ecchi, a jedno z drugim średnio ze sobą współgra pomimo ciekawego pomysłu z mleczkiem nie mam względem tej produkcji jakichkolwiek nadziei. Poczekam aż ktoś się skusi przede mną i podzieli się z resztą wrażeniami gdzieś w tym dziale. W trailerze bardzo mi się podobał motyw z przygnieceniem kołem od motoru do ściany i w ogóle coś tu wszystko lata. Koleś dostał lodówką (czy czymkolwiek to jest) i poleciał dalej razem z nią. Dobrze pokazaną bezsensowną przemoc zdecydowanie da się lubić, a że Baccano się podobało no to nic tylko dodać do listy. Automatycznie leci do ptw. Nie dość, że studio nie byle jakie to jeszcze o wampirach, a jednak serie z nimi w rolach głównych zdecydowanie japończykom wychodzą (Hellsing Ultimate, Tsukihime, Castlevania), czuję się jak najbardziej zainteresowany. Kreska mi się podoba, a tak poza tym to jak stwierdziłeś ciężko stwierdzić co z tego będzie nic tylko wyczekiwać pierwszych wrażeń jednego z forumowiczów. Jeśli skoncentrują się na komedii, a nie "cute factor" może być z tego coś naprawdę ciekawego. Tym bardziej, że wciąż mi mało yotsuby, więc przygody małych wesołych dzieciaczków zdecydowanie mnie interesują. Dla swoistego kontrastu też mamy z ładną dojrzałą panią, więc niczego nie zabraknie. Podejrzane, że Mariusz nie podkreślił, że mamy tu do czynienia z . Nie miałem okazji jak potwierdzić, ale do dziewczyny w różowych włosach z kucykiem i kokardką głos chyba podkłada Yukino Satsuki (Mion Shion z Higurashi). Poza tym trochę bizzare, trochę komedii, może być wesołe trailer się spodobał jak będzie z anime zobaczy się w swoim czasie. Do serii prezentowanej przez pana od "Koro ni" podchodzę ze zdecydowanie dużym dystansem i nie będę tykał raczej tego anime dopóki nie zobaczę paru(nastu) popierających ją recenzji posiłkowanymi z dobrymi fragmentami z serii. W ciemno ekranizację visual novel mogę brać tylko od Lunar.
  13. Ghost in the Shell Stand Alone Complex Odcinek 1 moment w którym przeprowadzają szturm na posiadłość. Tak. Oddaję.
×
×
  • Create New...