Jump to content

Nergis

Forumowicze
  • Content Count

    49
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About Nergis

  • Rank
    Goblin
  • Birthday 05/23/1986

Sposób kontaktu

  • Discord
    Array
  • Strona WWW
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array
  • Zainteresowania
    Array
  1. Z tą historią to może nie do końca jest tak źle. Co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło, to dwa główne wątki - personalny, związany z przyjacielem, od którego dostajemy list, który rozpoczyna całą naszą przygodę, oraz "przeznaczeniowy", który pojawia się dopiero na dalszym etapie gry związanej z wątkiem personalnym. Niby "przeznaczeniowy" jest dość oklepany, bo znów ratujemy świat jako wielki wybraniec losu, ale... no przecież nie po to gra się w rpgi, żeby wcielać się w rolę prostego chłopa, którego celem jest dożycie do następnej wiosny, ale po to by ten świat po raz setny uratować Tyle, że gra niestety w kilku miejscach przedłużana jest na siłę. Miałem już kompletnie dość podziemi krasnoludzkiego miasta z grolmami w roli przeciwników, etap był potwornie nudny... Podobnie "ostatnia prosta" przeciwnicy respawnowali się w takim tempie i ilościach, ze przez 2h nie ruszyłem się właściwie z miejsca, a słabych postaci wcale nie miałem.
  2. Pierwszy wykrywacz jest słaby - drugi będzie wskazywał już kierunek, w jakim trzeba iść. Zbieranie artefaktów jest bardzo opłacalne. Do tego artefakty za każdym odpaleniem nowej gry znajdują się w tych samych miejscach - jedynie ich rodzaj jest losowy. Poza tym, 7 artefaktów to znaleźć można już na bagnach... Co do działania pikadełka - im bliżej jesteś, tym głośniej pika, jak podejdziesz do artefaktu, to się ujawnia. Co do lektora - na gram'ie jest patch poprawiający audio.
  3. Nergis

    Two Worlds

    U mnie niestety co chwilę wszystko zwisa, i dostaje informację o vpu recover od catalysta (maks detale, wyłączone wygładzanie) - chyba gra nie lubi radeonów... Do tego po 2, 3 "zwiechach" sterowniki graficzne całkowicie padają i potrzebny jest restart kompa.
  4. Nergis

    Left4Dead

    Ależ są - na każdym etapie należy przedostać się od jednego schronienia, do drugiego - każdy etap po 1, zaczynamy w miejscu, w którym skończyliśmy poprzedni, tyle, że nie ma możliwości powrotu (osobne plansze). Etapy w obrębie kampanii są spójne - stanowią drogę od pierwszego schronienia, aż do punktu, w którym ocaleni mają szansę na ratunek. Poza tym, w trybie kampanii aktualne wyposażenie jak i stan zdrowia "przechodzą" na następny etap. Jest też trochę osiągnięć wymagających spełnienia odpowiednich warunków w czasie gry przez całą kampanię. Natomiast w trybie versus, obie drużyny graczy naprzemiennie wcielają się w role ocalałych i zombiaków. Wpierw jedna drużyna stara się dotrzeć do schronu, a druga stara się jej to uniemożliwić, by następnie role się odwróciły - i tu również przez wszystkie 5 etapów kampanii (póki co tylko dwie z 4 kampanii co-op). Jednak na każdym etapie poziom zdrowia i ekwipunek są "resetowane", tak, jakby grę zaczynało się od nowa.
  5. Nergis

    Left4Dead

    Nie ma tu czegoś takiego jak save, ani zapraszanie kumpli (w sensie, w jakim zdaje się to rozumiesz). Kampanie podzielone są na 5 etapów każda, każdy etap to 10 - 15 minut gry, a jak już znasz poziom na wylot i grasz z doświadczonymi ludźmi, to nawet i znacznie krócej. Rozpoczynając nową grę, wybierasz dowolny z etapów dowolnej kampanii. Dołączając się do gry, możesz wybrać wyszukiwanie gier na etapie przygotowania do startu, jak i obecnie trwających rozgrywek. Jako, że ocalałych jest 4, tylu graczy może uczestniczyć na raz w kampanii - każdy wciela w jednego z ocalałych - jeśli graczy jest mniej, role graczy zajmują boty. Ponadto w versusie 4 graczy może wcielać się w role specjalnych zombie. Mam nadzieje, że w miarę jasno to opisałem Sadek - nie wiem jak z procesorem, ale karta graficzna spokojnie wystarczy do komfortowej gry, może nie najwyższych detalach, ale nadal przy sensownym poziomie detali.
  6. Gdyby przyjąć spellbind - dostalibysmy słowo "oczarować" (pamiętajcie p->a->p->a->tytuł, nie wystarczy raz przetłumaczyć)
  7. marcinaa, czy ty czytasz posty Przybyla? Przecież wyraźnie mówi o wizycie w umyśle Saschy... (sascha's shooting gallery)
  8. To nie jest Ford, tylko Sasha... Pogadaj z nim może teraz, jak już masz certyfikat strzelecki. Albo poszukaj sobie opisu przejścia na necie, jest ich sporo.
  9. Nie, już zostało to powiedziane - klucz jest wiązany z kontem w relacji 1-1. Co do przepadania kont - po pierwsze, to chyba trzeba jednak brać odpowiedzialność za coś, za co się płaci, i dbać o to, by "nie zapomnieć". Poza dostępne są mechanizmy odzyskiwania kont, włącznie ze skradzionymi. Zresztą takie informacje dostępne są na stronie steam'a, m.in. częściowo też po polsku - wystarczy tam zajrzeć i poczytać.
  10. Mnie na steamie znajdziecie pod takim samym id, jak nick tutaj, ale póki co nie mam czasu na granie niestety Za to w drugiej połowie lutego na pewno wpadnę pogiercować.
  11. No niestety, ale gra jest wymagająca, musiałeś zostać wprowadzony w błąd, bo i przy mojej konfiguracji, średnio wysokich detalach i wcale nie takiej wysokiej rozdzielczości, przy wielu jednostkach na ekranie, gra lubi sobie mocno skakać.
  12. Hmh komentarze jak i gameplay zapowiadają ciekawą zabawę, czekam więc od dziś na klucz do bety. Jak natomiast wygląda sprawa z kartami? Czy nie bawiąc się teraz w szukanie ich na forum oficjalnym, czy zdobywając w promocjach, można spokojnie grać? Nie wiecie też może, jak sprawa ze zdobytymi kartami będzie wyglądać po zakończeniu bety i wyjściu pełnej wersji, da się je zachować, czy trzeba będzie zaczynać ze świeżym kontem? Od tego zależy tak naprawdę, czy warto tracić teraz czas na szukanie kodów z kartami. Bo akurat sama koncepcja kart i rozgrywki przypomina mi nieco stare dobre czasy mojej gry w karcianki, choć z całą pewnością nie każdemu taki styl się spodoba, to autorzy puszczają tu chyba do kogoś oko
  13. Dlatego trzeba stosować taktykę z użyciem wiedźmy i próbować ściągać ocalałych w jej kierunku (choć czasami i tak siedzi w jedynym możliwym przejściu). Zresztą równie mocno bawi mnie połączenie samochodu z alarmem, smokera i boomera Co do poziomu w zwykłej kampanii co-op - dużo niego nie grałem, i akurat już advenced sprawiał mi problemy, choć niestety kompani szczególnie sprawni też nie byli w tamtym wypadku. Co op i versus'a znacznie się różnią jednak pod względem zagrożenia stwarzanego przez hordę - w versusie obrażenia jakie horda zadaje, są chyba nawet mniejsze niż a normalu. Ponadto większość ludzi zapomina chyba o hordzie w czasie gry specjalnymi, a jej wykorzystanie jest przecież w pewnych momentach kluczowe (i tu irytujące akcje w stylu boomera czekającego, aż ludzie do windy będą wchodzić, gdzie nic im to już nie da, zamiast wyskakiwać raz za razem w czasie ataku hordy (no mercy, szpital). No i do tego mam to wspaniałe szczęście, że zawsze trafiam niemal na ludzi, którym współpraca jest nieznana i lecą na łeb na szyje przed siebie nie patrząc na kompanów, tak po jednej jak i drugiej stronie, a wszelkie porady i komunikaty ignorują... Może jakiś wspólny meczyk kiedyś?
  14. Tryb versus jest świetny, i wcale nie nudzi się po 2h grania pod rząd (niestety , wciąga jak bagno). Najważniejsza jest taktyka i współpraca grupowa, a niestety w verusie, ludzie wcielający się w rolę specjalnych zombiaków, często zachowują się zupełnie bezmyślnie, w stylu wyskakiwania hunterem na grupę trzymających się razem ocalałych... W każdym bądź razie, dokopanie przeciwnej drużynie, gdy gra jest wyrównana, daje sporo frajdy, a o to przecież chodzi. A jeśli o cenę chodzi - dostałem l4d za 90zł w jakiejś promocji w empiku
  15. Nergis

    Drakensang

    "Egzamin" kończy się dopiero w Ferdok. Po zakończeniu jego części na początku, dostajemy karteczkę z niezaszyfrowanym tekstem (nie, nie jest zaszyfrowany, wystarczy chwile mu się przyjrzeć i pomyśleć...). Z dialogami zaś jest znacznie więcej problemów - niejednokrotnie kwestie są w pełnej wersji ucinane w połowie, powtarzane wielokrotnie, wypowiadane w złym momencie, nakładane na siebie...
×
×
  • Create New...