Skocz do zawartości

kryfionka

Forumowicze
  • Zawartość

    80
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O kryfionka

  • Ranga
    Ork
  • Urodziny 12.03.1993

Informacje profilowe

  • Płeć
    kobieta
  • Zainteresowania
    Gry komputerowe :D
    Anime
    Dramy
    Zwierzęta

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Heroes IIIDragon Age (Ale na Inkwizycję jestem zła:( )Oblivion i MorrowindHeroes VTwo WorldsRaymanGray MatterMass EffectWiedźmin 2Broken SwordEnslavedJade EmpireKnights of the Old RepublicSeria LegoThe SimsSeria Final FantasyDragon's DogmaValkyria ChroniclesRemember Me
  • Ulubiony gatunek gier
    RPG

Ostatnio na profilu byli

2560 wyświetleń profilu
  1. kryfionka

    Dragon Age (seria)

    Ogólnie miałam wrażenie, że rola krasnoludów była bardzo niewielka w całej grze. Nie widywało się ich zbyt często, gdyby nie to że miałam Varrica w drużynie, pewnie zapomniałabym że krasnoludy w ogóle w tym uniwersum istnieją. A jakos poza bykiem nie zabesrwowałam żadnych qunari, to strata skoro już zdecydowali się stworzyć ich jako rase grywalną, a więc modele przygotowane już był. Generalnie choć świat jest wielki, to niestety bardzo pusty, taki bez życia.
  2. kryfionka

    Dragon Age (seria)

    No dobra po ponad 100 godzinach gry wreszcie mogę się wypowiedzieć. Jest pierwsza w nocy więc nie chce tu wylewać wszystkich moich żalów. Powiem tylko jedno: to było jedno z najbardziej niesatysfakcjonujących i rozczarowujących zakończeń. Bo po prostu było, nie wzbudziło we mnie żadnych emocji. Generalnie po przejściu gry mogę stwierdzić, że rzeczą która zirytowała mnie najbardziej jest: czułam się jakby twórcy zapomnieli dodać to gry 50% fabuły. Wszytskie te wydarzenia, wątek główny, zostały przedstawione po prostu po wierzchu, a ciekawych questów pobocznych praktycznie nie było. Jako osoba, którą fabuła w grze interesuje najbardziej, poczułam sie po prostu w dużym stopniu oszukana... Zwłaszcza, że ja naprawdę lubiłam 2 poprzednie części (tak, nawet tę niesławną 2). Zwłaszcza jak przypomniałam sobie questy poboczne w innych częściach, wiele wciąż pamiętam. Było ich naprawdę dużo, a nasze wybory miały, czasem niewielki, ale jednak jakiś wpływ. Jakbym miała powiedzieć jakie poboczne zadania, poza tymi towarzyszy, były, to nie jestem w stanie odpowiedzieć. Brakowało mi czegoś poza osią fabularną, nie bezmyślnej eksploracji, ale odkrywania różnych historii. Boli mnie że oś fabularna jest tak uboga...
  3. Jeszcze mi się ni zdarzyło grać w Painkillera, ale zapewne się nie skuszę Nie dość, że nie moje klimaty to jeszcze musiałabym się zaopatrzyć w Steam'a (jednak coś czuję, że już niedługo i tak będę zmuszona to zrobić).
  4. kryfionka

    Mass Effect (seria)

    Zanim ta gra wyjdzie minie jeszcze naprawdę wiele czasu, więc pewnie pojawią się już konsole nowej generacji, które będą sobie dobrze radziły z tym silnikiem. Ja osobiście marzę o jakiejś fajnej fabule związanej z półświatkiem, coś o handlarzach niewolników, płatnych zabójcach itd. Wydaje mi się to całkiem fajnym pomysłem. Bo przecież kolejna część nie musi, a nawet chyba nie powinna, mieć takiego rozmachu jak trylogia Mass Effect. To się zrobić coś naprawdę wciągającego bez "epickiego" radowania świata/wszechświata. Uniwersum Mass Effect jest tak bogate, że mają nieograniczone pole do popisu, nawet przy spin-offach, bo przecież nie wszystko wiadomo i nie wszystko było gdzieś w grze napisane.
  5. kryfionka

    Mass Effect (seria)

    @Ninja333 Nie wydaje mi się żeby wpływ fanów @teken Mnie też jedno zastanawia:
  6. kryfionka

    Mass Effect (seria)

    @up Podoba mi się twoje stwierdzenie, że maszyny popadły w obłęd, choć nie wiem czy w stosunku do nich można takiego określenia użyć. To co robili wydawało im się logiczne, oni nie myślą tak ja istoty organiczne, są w pewien sposób zaprogramowane, a to oznacza że to co dla nas głupie, dla nich może być całkowicie rozsądne. Wydaje mi się, że ta cała sytuacja ich przerosła, było zbyt dużo zmiennych, których skutków nie byli w stanie przewidzieć, zabrakło im wyobraźni.
  7. kryfionka

    Mass Effect (seria)

    Właśnie skończyłam, wzięłam się za to DLC po dwóch dniach odkładania i muszę się z kimś podzielić opinią. Ostrzegam, będzie długo. Niestety w związku z tym zakończeniem mam wiele przemyśleń. Wręcz ciężko mi to uporządkować. Zacznę raczej standardowo: nie jest źle, ale wciąż mogło być lepiej. Jednak tak jak ostatnio ledwo się wzruszyłam, tak teraz łzy mi poleciały. Choć jest kilka dziur, których dalej nie rozumiem: Zacznę od końca, od wyboru. Rozmowa: Zakończenie ukryte(?): Problem moralny: Ale to oczywiście tylko moje własne zdanie. A tak już całkowicie na koniec: Coś mi się jeszcze w głowie ułożyło:
  8. kryfionka

    Mass Effect (seria)

    A ja właśnie przeszłam jedynkę i dwójkę (trójkę dopiero zaczęłam), tym razem renegatem żeby zobaczyć jakie są różnice. Niektóre wybory były naprawdę trudne . Jednak jest coś w trójce na co wcześniej nie zwróciłam takiej uwagi (w marcu grałam moją Shepard, którą nie grałam kilka miesięcy i nie za dobrze już wszystko pamiętałam), mianowicie to że od samego początku Shepard zachowuje się zupełnie inaczej niż w poprzednich częściach, ciężko mi podać dokładne przykłady. Jest tak jakby bardziej przytłoczona, częściej popada w jakąś taką zadumę. Wiem, Żniwiarze niszczą Ziemię, ludzie giną, galaktyka na skraju zagłady, to może złamać nawet kogoś tak silnego jak ona, ale mimo wszystko, ten cały dramatyzm jest aż za bardzo przesadzony. Nie pasuję klimatem do innych części, o odważnym żołnierzu co z ukochaną przewieszoną przez ramię, niszczył całe zło, i choć powinien już dawno nie żyć, on wychodzi z tych starć cały i zdrowy... A co do Mass Effect 3: Extended Cut to mam całkowite przeczucie, że to będzie klapa. Myślę, że za dużo się po tym spodziewam, mam nadzieję zobaczyć coś po czym powiem: "Właśnie tak powinna się zakończyć taka wspaniała trylogia!". Strasznie się jednak boję, że jednak to nie będzie to, że po tym jak już wreszcie pogodziłam się z aktualnym zakończeniem (bo co innego było zrobić?) Bioware sprawi, że znów będę musiała się mierzyć ze strasznym rozczarowaniem. Oczywiście poczekamy, zobaczymy, nie chcę osądzać czegoś, co jeszcze nie wyszło, ale obawiam się, że jeśli zrobię sobie jakieś nadzieję, to potem bardzo srogo się zawiodę.
  9. kryfionka

    Mass Effect (seria)

    Swoją droga tak sobie ostatnio myślałam i przypomniało mi się kilka rzeczy, które mi się nasunęły jak grałam a ME3. Po pierwsze prolog: przeszłam go chyba z 7 razy, więc nie mogę już na niego patrzeć. Jednak jedna rzecz mnie najbardziej w nim wkurzała już od przechodzenia dema: ten dzieciak. Nie lubiłam go, irytował mnie i najchętniej w ogóle bym do niego nie podchodziła. To jego zdanie, że wszyscy umierają mogę sobie przywołać w każdej chwili i mnie doprowadza do frustracji. Więc nie znosiłam go od początku i przez całą grę, ale jak No ale to tylko taka moja mało wnosząca irytacja. Kolejna rzecz to już przy zakończeniu:
  10. kryfionka

    Mass Effect (seria)

    Ja po prostu czekam na to DLC. Wtedy znów zacznę nad tym myśleć, bo niezliczone godziny poświęciłam na oglądanie filmów o zakończeniu i przeczesywaniu postów na forach. Naczytałam i naoglądałam się tego tyle, że już mam naprawdę dość, szczególnie że większość jest bardzo podobna. Nie zależy mi na zmianie zakończenia, nigdy nie zależało. Jeśli wyjaśnią je odpowiednio to może być, byle by tylko dali nam coś więcej, coś co sprawi,że to wszystko będzie mieć jakiś sens. Prawda jest taka jednak, że nie ważne co nam zaprezentują to niesmak niestety pozostanie.
  11. kryfionka

    Mass Effect (seria)

    Dzięki za podrzucenie linku. Bardzo ciężko cokolwiek sensownego po polsku znaleźć, no chyba że na forach. Przez ostatnie trzy dni testowałam swój angielski, obejrzałam mnóstwo filmów, ale niestety nic w ojczystej mowie (poza jednym dość krótkim). DLC mnie nie obchodzą, o ile nie naprawią nimi zakończenia to nawet kijem nie ruszę...
  12. kryfionka

    Mass Effect (seria)

    Też tak uważam. Naoglądałam się wiele różnych teorii, wyjaśnień, ale to jest jedne z fajniejszych. Facet gada naprawdę mądrze i warto go posłuchać. Fajne jest to, że analizuje zakończenie na podstawie wszystkich części gry.
  13. kryfionka

    Mass Effect (seria)

    Powiem ci szczerze, że mnie też bardzo to zastanawiało, ale nie sądzę No i wpienia mnie też to, że praktycznie Naczytałam się mnóstwa opinii o zakończeniu, ale najbardziej mi się podoba
  14. kryfionka

    Mass Effect (seria)

    Dopiero teraz udało mi się zagrać w demo. Nie miałam wcześniej zamiaru, ale bałam się czy na moim starym lapku pójdzie więc chciałam sprawdzić. Prawda jest taka, że newsy o tej grze przestałam czytać pod koniec tamtego roku. Doszłam do wniosku, że zepsuję sobie niespodziankę, w ten sposób wiem tylko absolutne minimum, a reszty mam zamiar dowiedzieć z rozgrywki. Generalnie nie należę do osób, które na grę psioczą jeszcze zanim ona wyjdzie (jeden jedyny wyjątek: Heroes VI, no i się nie pomyliłam). Jakkolwiek będzie, tak będzie, dwie pierwsze części szczerze pokochałam, choć ja wbrew wielu ludziom za lepszą uważam jednak jedynkę. Myślę jednak, ze moje wrażenia z gry były intensywniejsze właśnie dlatego, że nic o tym tytule nie wiedziałam, nie miałam pojęcia o czym to jest kiedy grałam pierwszy raz. Najgorsze jest właśnie to zdradzanie wszystkiego przed premierą, skoro gracz już wie co dostanie to może go do produkcji zrazić, szczególnie rozwiązania kontrowersyjne. Co z tego, że teraz zdradzą fabułę? Zepsuje to tylko przyjemność z zabawy i z odkrywania historii kawałek po kawałku. Przez to że nie wiem co oni tam sknocili mogę sobie z niecierpliwością czekać na premierę i mieć nadzieję, że ta gra będzie epicka. A jeśli nie? Nie wiem, mam wielką nadzieję, że tak wspaniałej serii po prostu nie da się zepsuć.
  15. Poważnie zastanawiam się czy kupić. Chyba jednak odpuszczę. Dwa FPS-y przy czym mnie nie interesują tego typu gry wcale. No trudno, wszystkim się przecież nie dogodzi:)
×