Skocz do zawartości

Wulzar

Forumowicze
  • Zawartość

    6
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O Wulzar

  • Urodziny 06.12.1995

Sposób kontaktu

  • AIM
    32493216
  • ICQ
    0

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    Sandomierz
  1. Wulzar

    Gramofony i rękawiczki.

    Z techniki, WOS-u, WF-u, PO, WOK-u? Sesja. Fizyka, Matma, Polski, Chemia, Geografia, Historia, Biologia, Angielski.. rozumiem, że realia studenckie są całkowicie inne bo mam brata, który studiuje, ale mimo tego jest tych pisanych prac jak na jeden tydzień sporo..
  2. Wulzar

    Gramofony i rękawiczki.

    Witajcie. Dzisiejszy wieczorny wpis zmuszony jestem zacząć od przeprosin za to, że długo nie pisałem na blogu . Spowodowane było to dość mocnym pogmatwaniem się spraw prywatnych, które teraz przynajmniej po części udało mi się rozplątać. Dzięki temu, mogę już wrócić do mojego bloga. Zacznę tradycyjnie od wstępu muzycznego. "I can't get through Knots in my mind I resent The self i can't find I can't get through A paper and a pencil Are the best friends i've got I went to downtown LA. Got picked up by the cops I didn't get what i wanted But i didn't care a lot I saw that life was kidding Look on" Ten tydzień był na swój sposób tygodniem dla mnie dziwnym, okropnym i świetnym w jednym. Jedną z najmilszych niespodzianek jakie mi się przytrafiły było znalezienie ukochanego gramofonu u dziadka na strychu. Dzięki niemu spędziłem bardzo przyjemny wieczór rozmawiając z siostrą i słuchając świetnej muzyki z tego magicznego urządzenia. Mniej więcej tu kończą się rzeczy miłe. Wczoraj naszła mnie refleksja nad sumieniem nauczycieli i ewentualnym posiadaniem przez niektórych z nich poczucia humoru. Nie wiecie o co chodzi.. No tak, pewnie nie powinienem się temu dziwić, ale jakoś nie potrafię. Wytłumaczcie mi czemu tydzień przed feriami nauczyciele zaplanowali nam 10kartkówek i 3 sprawdziany co? Czy oni nie wiedzą, że będą musieli to sprawdzać w FERIE?!(to kończy się oficjalny bulwers time ) Wiem, że brzmi to bardziej jak tekst pisany przez nabuzowanego nienawiścią i lenistwem małolata, ale wyprowadzę was z błędu. To nie jest tekst pisany przez nabuzowanego nienawiścią małolata. Pewnie, mam dopiero 15lat, mało wiem o życiu, ale nie zachowuję się jak taki obiekt i nie mam zamiaru. Taak...pozwólcie, że pomyślę i wrócę do normalnego toku myślenia. Ogólnie rzecz biorąc ostatni tydzień był dla mnie katorgą psychiczno-uczuciową i cieszę się, że mam go za sobą. Natomiast z tym tygodniem wiążę wielką nadzieję, ponieważ istnieje szansa, że szczególnie ważna dla mnie osoba(ukochana ) przyjedzie w tym tygodniu do Sandomierz, zresztą tak jak obiecałem pozdrawiam ją bardzo gorąco. Oprócz tego postaram się jak najlepiej napisać owe sprawdziany i kartkówki(czy ja już mówiłem jak nie znoszę optyki? ). Wiem mój blog jest chaotyczny, nudny i ogólnie niemrawy, ale hmm...mam to chyba nawet gdzieś bo czuję wewnętrzną potrzebę wyrzucenia tego wszystkiego z siebie i właśnie dlatego powstał ten blog. Dodam jeszcze, że jazda na snowboardzie jest to świetna zabawa i jeden z najlepszych sposobów na zapomnienie o kłopotach, a więc na deski i jazda, to nie boli....no może czasem! Jeśli chodzi o ten wpis to będzie chyba na tyle. Następny będzie oczywiście we wszystkim dobrze znanym terminie: jak mi się zachcę. (i tak was to nie obchodzi). Na koniec życzę wam abyście cieszyli się śniegiem póki jest, a tym którzy go nie lubią, aby się w końcu do niego przekonali Mam dla was piosenkę na pożegnanie
  3. Po pierwsze nie pytajcie mnie o tytuł wpisu..bo to sprawa dość osobista, żeby rozpisywać się o tym na blogu.. Koniec rozmyślań o skarpetach czas spełnić swój bloggerski obowiązek. "I'm so afraid of the gift you give me I don't belong here and I'm not well I'm so ashamed of the lie I'm living right on the wrong side of it all" http://www.youtube.com/watch?v=7IKeyWIMIPM&feature=fvst Jak zwykle zaliczyłem wstęp muzyczny co mi dało chwilę na zebranie myśli przed przelaniem tego bełkotu w nie całkiem spójny tekst. No to jedziem. Najpierw powiem wam o tym, że moja mama robi bardzo dobre placki..zresztą babcie też..czy w każdej rodzinie tak jest, że te tradycyjne potrawy zachowane właśnie w tej rodzince smakują najlepiej? "Mam to gdzieś" jak śpiewał Artur Rojek z zespołu Myslovitz...ja po prostu uwielbiam rodzinne placuszki. Ok to brzmi dziwnie, ale to miłość od pierwszego kęsa. Zaczniemy trochę bardziej "ogarniętą" część tego wpisu. Shall we? Dzisiaj opowiem trochę o moim stosunku do lektur szkolnych(YEARGH* ).. no dobra uważam, że lektury szkolne(sapie), a w szczególności takie jak np. "Kamienie na szaniec" to jest marnowanie mojego czasu.. z całym szacunkiem dla autora, ale ta książka jest dla mojej osoby tak nudna...że po 15 stronach usnąłem. Wiem, że opisuje prawdziwe wydarzenia i czyny na które pewnie większość z nas nie zdobyłaby się w tych czasach...ale WISI mi to. Nie mam zamiaru męczyć się z lekturą, która nudzi mnie jak cholera, ponieważ po jej przeczytaniu i tak nie będę nic pamiętał. Dlatego oszczędziłem sobie męczarni.. przeczytałem streszczenie i zabrałem się za "Uczennicę Maga"(<3) i bardzo mi to pasuje. Kwestię sprawdziany z tej lektury przemilczę. Skoro wyżaliłem się i wynarzekałem..to pasowałoby teraz napisać coś pozytywnego.. No cóż dziś byłem na górce z dobrą znajomą na snowboardzie i wiecie co? Bawiłem się wyśmienicie. Zapomniałem o tym całym 'okropnym' świecie(choć za taki go nie uważam) jak go określa spora część moich rówieśników i...szalałem w świetnym towarzystwie za co bardzo dziękuję. Wiem, że wchodząc na tego bloga nie wiecie czego się spodziewać, a widząc takie pierdoły pewnie się zawiedziecie, ale cóż nie ma to być ani lektura ciekawa, ani bestseller, to jest po prostu mój mały "tak-jak-by" pamiętnik.. Żeby ostudzić wasze nerwy...posłuchamy muzyki 'Taking to the floor with the wheel to the sky I loosen my tie, I loosen my tie Locking down the door with the rhythm and rhyme I loosen my tie, I loosen my tie' To chyba tym razem na tyle.. następnym razem obiecuję ograniczyć agresję słowną.. No to cześć i żebyście wytrzymali...do wakacji * - w tym momencie autor upadł na podłogę i stworzył defekt podłogi przez długotrwałe uderzanie w nie swoim zakutym łbem..tak żebyście wiedzieli jakim zje*** jestem.
  4. Wulzar

    Voices From The Other Sides

    Dzisiejszy wpis będzie dość impulsywny, ponieważ zmotywował mnie do niego dźwięk odkurzacza jeżdżącego po moim domu. Tak naprawdę to nie wiem jak zacząć więc...dajcie mi pomyśleć..Może najpierw trochę muzyki, co wy na to ferajno? "Oh mothers wipe your tears your sons will rest a million years found their peace at last as foe turned to friend and forgive" A teraz druga piosenka "Move Yourself You Always Live Your Life Never Thinking Of The Future Prove Yourself You Are The Move You Make Take Your Chances Win Or Loser" Dobra teraz chyba mogę rozpocząć właściwą część wpisu, ponieważ wstęp muzyczny mamy za sobą. Dziś czyli dnia 03.01.2011 był pierwszy dzień spędzony w szkole w nowym roku. Chcecie wiedzieć jak się czułem? Czułem się...jakby nic się nie zmieniło.. i to mnie zabolało. Nie zrozumcie mnie źle..nie mam do nikogo pretensji. Po prostu miałem nadzieję, że przez te święta i czas spędzony z rodziną w tych ludziach się coś zmieni..ale jak widać albo magia świąt nie istnieje, albo święta mają inne przeznaczenie niż myślałem czyli zjednoczyć rodzinę i sprawić, aby jej członkowie chcieli być lepszymi ludźmi. Dziwi mnie moje podejście do tego czasu, ponieważ uważam się za deistę...ale to może dlatego, że uwielbiam swoją rodzinę, a nie jak większość moich rówieśników, którzy mają na sam widok swoich bliskich zabić siebie lub ich. Pozostawiam ten temat na inny wpis, ale chętnie dowiedziałbym się jakie wy macie stosunki ze swoimi bliskim i jeśli ich nienawidzicie to czemu? Hmm niespodziewanie udało mi się dość sensownie napisać ten impulsywny wpis choć chyba nie na taki temat na jaki się spodziewałem..no ale cóż życie zaskakuje nas na każdym kroku i dobrze..bo bez tego byłoby monotonne czego nie znoszę!! YEARG! >.< Dzisiejszy wpis także zakończymy jednym z moich ulubionych utworów "And I want to know my fate If I keep up this way And it's hard to want to stay Away" http://www.youtube.com/watch?v=4St1fiq2F8I Do zobaczenie kiedyś tam.. Udanego życia
  5. Wulzar

    Welcome to New York City!

    Radzę Ci, żebyś jak najszybciej poznał swoją osobowość i ją zaakceptował, pielęgnował jej zalety i eliminował wady. Dzięki za radę Chętnie skorzystam.
  6. Wulzar

    Welcome to New York City!

    Moi drodzy zgromadzeni..blog ten powstał, sam nie wiem czemu, ale skoro już tu jestem to nie zamierzam odpuszczać. No to jedziemy. WSTĘP Cześć, nazywam się Mikołaj mam 15lat. Do końca nie wiem jaki jestem i chyba dobrze(bo przeważnie zależy to od dnia i fazy księżyca), ponieważ gdybym wiedział to pewnie bym się przestraszył. Nie rozumiem większości ludzi..i tej całej pogoni za sławą i pieniądzem. Chciałbym urodzić się w latach 70. Nienawidzę nudy i monotonii choć moje życie jest praktycznie takie samo każdego dnia, więc nie wiem skąd ta nienawiść się bierze. Nałogowo psuję słuchawki od iPod'a ale one się nie poddają i wciąż 'ciągnę' na tych, które są ze mną od początku. Nie potrafię wytrzymać bez muzyki, a także bez niej usnąć, ponieważ jest ona moim uzależnieniem. W wolnym czasie lubię oczywiście słuchać muzyki, a także poczytać ulubioną książkę przy kubku ciepłego soczku malinowego, albo obejrzeć film z przyjaciółmi. Uwielbiam marzyć, bujać w obłokach, rozmawiać, śmiać się i kocham długie spacery. Moim największym marzeniem jest nauczyć się grać na Djembe i wyjechać do Afryki, to miejsce jest tak zaczarowane, że aż dziwię się, że jeszcze tam mnie nie ma.. poczekamy zobaczymy. No i tak poza tym odliczam dni do osiemnastki i mam bajzel na pulpicie i w życiu. Jeśli chodzi o takie najważniejsze informacje wprowadzeniowe to by było wszystko. Jeśli ktoś jest zainteresowany moim gustem muzycznym to zapraszam na mój profil na last.fm o tu http://www.lastfm.pl/user/Kanjiii Dziękuję za przeczytanie moich wypocin i zapraszam na lekturę kolejnego wpisu, który nadejdzie: gdy będę miał wenę. Ahh no i oczywiście pozdrawiam wszystkich przyjaciół i znajomych ..no i mamę oraz tatę. "Little darling, it's been a long cold lonely winter Little darling, it feels like years since it's been here Here comes the sun, here comes the sun and I say it's all right" Here Comes The Sun - The Beatles
×