Jump to content

MrRIPosta

Forumowicze
  • Posts

    15
  • Joined

  • Last visited

Reputation

0 Neutralna

About MrRIPosta

  • Rank
    Hobbit
    Hobbit

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  1. ja w Grywalności zakupiłem Super Meat Boya, Capsized i Zeno Clash - rewelacyjne gierki. Czekam teraz aż w serii pojawi się Bunch of Heroes (niby miał mieć premierę w poniedziałek ale nigdzie go nie wiedziałem) i The Ball. Też ostatnio skupiam się na grach indie - te duże tytuły trochę mi się przejadły.
  2. Popieram zarówno temat "indyków" jak i Euro Truck Simulatora 2 - sam lubię tą serię (i stare 18WoS)
  3. Na średnim poziomie trudności, początkowo gra jest wymagająca - ale przy rozwiniętej ścieżce szermierza Wiedźmin tnie jak... wiedźmin. Poza tym - jak napisałem nie zrobiłem w III akcie niemal żadnego pobocznego zadania - wciągnęła mnie główna oś działań. I grę będę przechodził na bank ponownie, wtedy nadrobię.
  4. UWAGA - poniższy tekst zawiera kilka SPOILERÓW kto gry jeszcze nie ukończył niech nie czyta. Żeby nie było że nie ostrzegałem. Niedziela ? 4:30 nad ranem ? skończyłem Wiedźmina 2: Zabójców Królów. Ukończenie gry zajęło mi ok. 20 godzin, ale przyznam że nie zrobiłem wszystkich zadań pobocznych. W III akcie skupiłem się niemal wyłącznie na głównym wątku ?tak bardzo mnie wciągnął wir wydarzeń, że kompletnie podarowałem sobie boczne zadania. Grę będę przechodził drugi raz, wtedy zajmę się uzupełnianiem zadań, które pominąłem. Wracając do rzeczy ? 20 godzin to nie dużo, RPG powinien być dłuższy, a taki RPG jak Wiedźmin 2 najlepiej żeby nie miał końca. Mogę jednak z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że było to najlepiej spożytkowane 20 godzin (przeznaczonych na granie) od dawien dawna. Najistotniejszym elementem każdej gry cRPG powinna być fabuła. Jeśli w grze tego typu leży epicka opowieść, to nawet graficzne cuda na kiju nie uratują sprawy (np. Two Worlds 2). Wiedźmin 2 zabiera nas w podróż, której nie powstydziliby się najlepsi pisarze. Czym jest historia opowiedziana w Wiedźminie? To ponury poemat heroiczny i zarazem mroczna baśń o życiu i śmierci, o miłości i nienawiści, o honorze i o zdradzie. Każda opowieść tego typu musi ukazać podróż bohatera, jego drogę po sprawiedliwość, odkupienie, ratunek. I Geralt tą podróż odbywa, w bardzo charakterystyczny dla niego sposób. Bo szlak Białego Wilka, to szlak krwi. Tutaj nie ma miejsca na kompromisy, bo wiedźmin nie jest dobrym negocjatorem, nie ma podziału na dobro i na zło, bo wszystko jest szare. A może i nawet gówniane. Geralt niczym ostatni sprawiedliwy rozsądza spory najlepiej jak umie ? mieczem. Oczywiście wiele zależy od gracza ? Gwynbleidd może opowiedzieć się po konkretnej ze stron ? to takie ?niewiedźmińskie? ? a może również swoim sposobem pozostać neutralny, dążąc do własnego celu. Polityka jednak nie ma skrupułów wobec wiedźminów ? wciąga każdego. Chcąc nie chcąc Geralt musi działać, aby własne sprawy posunąć na przód. Ale w tej historii choćby uratowany przed klątwą władca Henselt, okazuje się zwykłym skurwysynem, gorszym nawet od elfiego rebelianta Iorwetha. Tutaj jednak, nawet królowi można wymierzyć sprawiedliwość, pytanie tylko czy śmierć jednego gnoja nie przyniesie Czasu Pogardy? W tej opowieści nie ma szlachetnych i nieskazitelnych ? a jeśli ktoś taki się wydaje to zapewne kłamie. I chyba tylko Rzeźnik z Blaviken może zlitować się nad wykorzystanym przez czarodziejki, jednym z ostatnich smoków. W końcu wiedźmini smoków nie zabijają. Po ukończeniu Wiedźmina już wyobrażam sobie tysiące czarnych sztandarów ze złotym słońcem, maszerujących przez Jarugę, po to by zgnieść pogrążone w chaosie Królestwa Północy. Zakończenie gry zostawia nas z arcyciekawą sytuacją polityczną i gigantycznym konfliktem na skraju wybuchu. W tym wszystkim tkwi nasz wiedźmin, gotowy wyrąbać sobie drogę do samego serca Nilfgaardu Bo oto dostał złudną nadzieję, od ostatniej osoby po której mógłby się tego spodziewać. Od samego królobójcy ? wiedźmina, który poluje na królewskie potwory. Zanim Letho padł w honorowym pojedynku (w mojej wersji postanowiłem z nim skończyć) wyznał, że Yennefer - była, a może nadal jest w cesarstwie, w rękach Białego Płomienia Tańczącego na Kurhanach Wrogów. Deithwen Addan yn Carn aep Morvudd ? Duny, Jeż z Erlenwaldu ? niegdyś uratowany przez Geralta, ojciec Ciri, którą chciał poślubić. Jak wielkim degeneratem musiał się stać, jakie są jego powody? Wiedźmin 3 ma szansę być największym wydarzeniem na świecie w branży gier komputerowych, jeśli tylko jego twórcy pójdą tą drogą. Chaos na północy, nadciągający Nilfgaard, wiszący w powietrzu rozłam między czarodziejami, miotające się Scoia?tael, Dziki Gon i uwięziona Yennefer. Geralt pójdzie ją ratować i mam przeczucie, że będzie zły. Bardzo, bardzo zły. Pragnę pogratulować zespołowi CD Projekt RED, za tak odważne podejście do świata wykreowanego przez Pana Andrzeja Sapkowskiego. Zespół CDPR zdecydował się na bardzo radykalne kroki, zaburzając polityczny układ sił, przedstawiony na końcu sagi. To miało prawo się nie udać, mogło zwyczajnie nie wpasować się w wykreowane uniwersum. Cieszę się od ucha do ucha ? bo się, cholera, udało.
  5. Cóż niektórzy twierdzą że jest hitem:P a tak na serio rzecz biorąc, ja tutaj tylko pokazuję zaistniałą sytuację, możliwości jej interpretacji pozostawiam czytelnikom. W tym co piszesz Sir, jest pewnie sporo racji, ale to nie jest meritum sprawy w przypadku tego wpisu - chodzi o porównanie tych dwóch motywów - to wszystko. Nie roztrząsam tutaj kwestii "hitowości" czy "kitowości" samej gry - jak pisałem, nie grałem w nią. Nie koncentruję się, jak zapewne zauważyłeś, na robieniu z tego afery - ponieważ nie stwierdzam jednoznacznie czy, moim zdaniem, jest to plagiat czy nie, pozostawiam tę kwestię czytelnikom.
  6. slaba czy mocna - w tym wypadku to chyba bez znaczenia - sam nie grałem więc nie oceniam.
  7. hmm to już wiadomo dlaczego ten filmik zniknął z netu ciekawe praktyki stosuje CI
  8. Buszując jakiś czas temu po necie, przeglądając różne filmiki, trailery, gameplaye itp. trafiłem na rzecz ciekawą, a niepokojącą zarazem. Otóż znalazłem gameplay z gry firmy City Interactive pt. Sniper: Ghost Warrior, w którym autor porównywał ścieżkę dźwiękową gry z utworem z filmu Rambo IV ? w naszym kraju znanego bardziej jako John Rambo, twierdząc, że obie ścieżki są aż nazbyt podobne. Wtedy nie miałem czasu o tym napisać, wybierałem się akurat na zasłużony urlop, ale o sprawie nie zapomniałem. Teraz w końcu udało mi się wygospodarować odrobinę czasu postanowiłem wrócić więc do tematu. Jakież było moje zdziwienie gdy po odpaleniu zapisanego wcześniej linka trafiłem na wiadomość, iż ?ten film jest już niedostępny z powodu otrzymania roszczenia dotyczącego praw autorskich przez City Interactive S.A..? http://www.youtube.com/watch?v=ADsok4csqoU Sprawa stała się doprawdy interesująca, postanowiłem więc przeszukać zawartość serwisu youtube żeby sprawdzić czy inne gameplay?e z gry Sniper: Ghost Warrior (wraz z dźwiękiem) są jeszcze dostępne. Okazało się że cenzorzy CI nie zdobyli jeszcze całego internetu i pozostałe filmy z tej gry są dostępne. Rozpocząłem więc żmudne poszukiwania fragmentu rozgrywki który mnie interesował. Jako że sam we własnej niedoskonałości nie miałem jeszcze do czynienia z owym niewątpliwym dziełem ww. firmy musiałem się zdać na zasoby sieci. Odpaliłem więc sobie główny wątek z filmu Rambo IV i filmik po filmiku sprawdzałem wszelkie poradniki itp. do gry Sniper: Ghost Warrior. Poza wiedzą ogólną na temat samej gry w końcu udało mi się namierzyć pożądany fragment. Okazało się że chodzi o drugą część misji 6. Oczywiście w grę wchodził jeszcze jakiś szalony zbieg okoliczności, czyli że kilkunastu użytkowników serwisu youtube umieściło gameplay z gry wrzucając w tle utwór z filmu Rambo IV. Poprosiłem więc znajomego, który jest radosnym posiadaczem rzeczonej gry, o sprawdzenie fragmentu i sporządzenie stosownego filmiku. Nie chcąc sugerować czytelnikom własnych przemyśleń, zamieszczam po prostu dwa linki ? pierwszy do utworu pt. ?Hunting Mercenaries? z oryginalnego soundtracku filmu Rambo IV do którego prawa należą do firmy Lionsgate, drugi zaś link do fragmentu rozgrywki z gry Sniper: Ghost Warrior, do której wyłączne prawa posiada firma City Interactive. Jednocześnie oświadczam, iż zamieszczony tutaj gameplay sporządzony został bez żadnych przeróbek i w swojej formie jest identyczny do tego co można znaleźć w grze firmy City Interactive. Jednocześnie informuję, iż w internecie odszukać można dziesiątki (a pewnie nawet setki, może nawet tysiące ? w końcu sprzedany milion egzemplarzy do czegoś zobowiązuje) podobnych filmów, z tym samym muzycznym motywem. Gdyby więc nagle City Int. zablokowało mój film, będę żądał usunięcia wielu podobnych ? bo skoro tamten, pierwszy został zablokowany przez CI jako naruszający prawa, to mój pewnie też to robi, a skoro mój to te domniemane tysiące innych też. Link nr 1: Link nr 2: http://w145.wrzuta.pl/film/3o7JnXMALDw/sni...ost_warrior_ost Na sam koniec przytaczam jeszcze definicję plagiatu, podając za Wikipedią: ?Plagiat (łac. plagium - kradzież) - skopiowanie cudzej pracy/pomysłu (lub jej części) i przedstawienie pod własnym nazwiskiem, np. obrazu, grafiki, fotografii, odkrycia, piosenki, wiersza, wynalazku, pracy magisterskiej, pracy doktorskiej, publikacji naukowej. Plagiat oznacza ? w języku potocznym ? kradzież utworu lub pomysłu. Plagiatem jest przywłaszczenie sobie autorstwa cudzego utworu lub jego fragmentu (cudzych elementów twórczych), to znaczy ukrycia źródła ich pochodzenia. Oznacza więc kradzież intelektualną[1]. Plagiat z założenia jest umyślny, plagiator (osoba, która dopuściła się plagiatu) przypisuje sobie cudzą twórczość[2]. Plagiator świadomie zataja źródło pochodzenia istotnych zapożyczeń.? Ciekawe co w tej sprawie miałyby do powiedzenia obie zainteresowane firmy, tj. City Interactive i Lionsgate? Z gorącym pozdrowieniem, jak zawsze uroczy MrRIPosta
  9. Spalmy swoje konsole ? czyli gry, klienci i piraci Dawno nic ni pisałem, ale przywalił mnie natłok obowiązków. Teraz nadrabiam. Niestety znów stałem się świadkiem żenującej sytuacji związanej z naszą branżą. Dnia wczorajszego wybrałem się do marketu pewnej znanej sieci, która to idiotów nie obsługuje. Celem moim było nabycie dwóch gier (lub jednej jeśli druga byłaby niedostępna). Chodziło mianowicie o gry ?FUEL? i ?PROTOTYPE? na konsolę Xbox 360, której to jestem (byłem do tej pory) szczęśliwym posiadaczem. Wpadłem szybko na półkę ?xboxową? ale jakież było moje zdziwienie gdy okazało się, iż zagęszczenie tytułów na owej półce zmniejszyło się o jakieś 70%. W połowie przegródek była jedna, dwie gry a druga połowa była całkiem pusta. Wybór był totalnie żałosny. Nawet jeśli idzie o nowości. Zaznaczam przy tym, że do tej pory raczej nie było problemów z dostępnością tytułów ? nawet starszych. Było w czym przebierać. Oczywiście poszukiwanych gier nie znalazłem ? postanowiłem więc podejść do ?obsługi? i zapytać. Średnio miła Pani sprawdziła w systemie i okazało się, że gry są faktycznie niedostępne. Zapytałem więc czy jest jakaś szansa żeby się jeszcze pojawiły, czy też mam się udać gdzie indziej. Jakież było moje zdziwienie gdy dowiedziałem się, że tych gier już nie będzie ? bo oto, moi drodzy, firma nie obsługująca idiotów, zerwała współpracę z dystrybutorem ? obie gry mają w naszym kraju tego samego dystrybutora. Oczywiście wiadomo że to konkurencja, ale mimo wszystko to bardzo dziwne biorąc pod uwagę, iż ten dystrybutor obsługuje u nas takich wydawców jak Activision/Blizzard. No ale cóż ? poleciałem rzucić okiem na półkę i po chwili wróciłem bo zdziwiło mnie iż, skoro zerwali współpracę to dlaczego widzę elegancko wystawione CoD: Blask Ops? Pani stwierdziła że to końcówka dostawy i dziwnie na mnie patrząc powiedziała, że gry na konsolę Microsoftu się zupełnie nie sprzedają i ich sieć rozpoczęła proces CAŁKOWITEGO wycofywania się ze sprzedaży gier na tą platformę. Szczęka mi opadła tylko odrobinkę, ale przytrzymałem ją sobie stopą. Zapytałem czy uczciwy klient się już nie liczy zupełnie w tym rachunku ekonomicznym (tak, wiem, naiwne pytanie). Na co Pani zdziwiona odpowiedziała ?uczciwy klient? Przecież na xboxa wszyscy piracą? OK., poddałem się, skapitulowałem całkowicie. Otóż sieć sklepów nie obsługujących tych nieco wolniej myślących przeprowadziła najpewniej dokładne badania na terenie całej Polski, z których to badań jasno wynika że na xklocka wszyscy jak jeden mąż pobieramy nielegalnie gry. Oczywiście sama konsola nadal jest dostępna w ww. sklepie. To tak jakby sprzedawać samochody bez silników. Można kupić, tylko po co. Nie muszę dodawać chyba że moja konsola jest absolutnie nieprzerobiona i posiadam wyłącznie oryginalne gry? Przecież to nie ma znaczenia ? widocznie uczciwi użytkownicy Xboxów zostali bez ostrzeżenia wciągnięci do grupy ?idiotów?, których ta sieć nie obsługuje. Cóż, trudno, pójdziemy do konkurencji. Oczywiście cała sprawa ma też drugą stronę medalu ? piractwo i to jak ono wypływa na życie zwykłych uczciwych graczy. Bo pomijając absurd całej sytuacji, wielce zdziwioną moim stanowiskiem ekspedientkę i ?wszystko w *upie mającą? sieć, to nie doszłoby do tego gdyby nie piraci, którzy wolą ściągnąć niż kupić ? bo wiadomo że kraść jest łatwiej niż wydawać kasę (czemu chleba nie kradną, hę?). I przez idiotę (używając sloganu reklamowego ww. sieci sklepów) jednego z drugim, ja nie mogę teraz kupić oryginalnych tytułów, w sklepie w którym jakoś tak przywykłem kupować gry, za moje ciężko zarobione pieniądze. Brawo! To chcieliście osiągnąć? Mam was gdzieś i tak nie przerobię konsoli, bo mam świadomość, że jestem lepszy, bo nie łamię prawa, bo dokładam swoją cegiełkę do rozwoju tej branży, bo jest to mój rodzaj podziękowania za ciężką, długą pracę jaką muszą wkładać deweloperzy w stworzenie światów w których potem gościmy. Pozdrowienia dla wszystkich ?oryginałów?. Mr RIPosta
  10. faktycznie - rewelacja, nie pamiętam żebym go widzał wcześniej - świetny trailer
  11. Z Blizzardem faktycznie miałem problem - bo ogólnie rzecz biorąc gdybym chciał umieścić w zestawieniu wszystkie dobre trailery od Blizza to wszystkie 10 miejsc musiałoby należeć do nich a co do Wieśka - trailer jest zacny - pewnie gdyby to było top 20 to byłby na 11 - ale podkreślam to jest tylko i wyłącznie moja prywatna lista którą postanowiłem się podzielić z Wami. Pozdro
  12. Biorąc pod uwagę fakt, iż gry to coś co kochamy, stwierdziłem że nie będę li tylko i wyłącznie ?psioczył?. W związku z tym dziś dla odmiany lista dziesięciu najlepszych (moim skromnym zdaniem) trailerów. Żeby była jasność, oceniałem tylko i wyłącznie trailery, nie brałem pod uwagę tego czy same gry finalnie były dobre, przeciętne, beznadziejne, czy jak w przypadku niektórych tytułów w ogóle się (jeszcze) nie pojawiły. Na ocenę składały się: klimat, klimat i klimat , jakość, udźwiękowienie, muzyka. Innymi słowy ? jeśli coś sprawia że mam ciarki i chcę wypróbować daną grę, to oznacza iż trailer jest dobry ? i z tych dobrych, wybrałem najlepsze. Jedziemy. 10. Gears of War 3 (machinima) Na dziesiątym miejscu coś nietypowego. Machinima stworzona przez fanów. Muszę przyznać, że bardzo ujął mnie klimat. Rewelacyjny pomysł i muzyka (Johny Cash ?Hurt?), sprawiają, że (pomimo iż jest to nieoficjalny, fanowski trailer) chciałbym już zagrać w GoW 3 i poznać zakończenie tej historii. 9. Edge of Twilight Ta gra niestety nigdy się nie ukazała i pewnie już się nie ukaże, a wielka szkoda. Dla zainteresowanych, drugi trailer ?Special Someone? prezentuje fragment rozgrywki. Sama gra to przedstawiciel gatunku steam punk. Trailer jest w zasadzie bardzo prosty, ale zmiażdżyła mnie rewelacyjna narracja i muzyka. Potencjalna perełka ? szkoda że leży gdzieś na dnie oceanu ?Gier Zaginionych?. 8. Prince of Persia 2008 Ogólnie rzecz biorąc to od razu przyznaję, iż ze wszystkich PoPów, ten z 2008 podobał mi się najbardziej. Tak, wiem, bluźnię. Ale dla mnie historia mogła zostać pociągnięta w analogicznej do ?normalnego? PoPa serii. Ta gra pokazała, iż projekt ?mainstreamowy? można pokazać w formie artystycznej. Ale wracając do samego trailera ? wybrane fragmenty gry, która wygląda przepięknie, elegancko zmontowane, do tego w tle świetny utwór (Sia ?Breath me?) i to wystarczyło. Grafika prezentuje się w tym tytule tak cudnie, że nie było potrzeby wymyślać czegoś ?ponad?. Polecam. 7. Dragon Age 2 Cinematic do DA2 to kawał mocnego ?hovna?. Jest i gitarowy riff, i Pan Kizior z Rogami, i nasz ?hiroł? który pokazuje mu kto tu rządzi. Wszystko pięknie przygotowane, idealnie stworzone, dopracowane w najdrobniejszym szczególe. Dlaczego więc ?tylko? miejsce siódme? Ponieważ, dla mnie, zabrakło tego ?czegoś? ? co nie zmienia faktu, że jest to jeden (z dziesięciu) najzajefajniejszych trailerów jakie widziałem. 6. Star Wars: The Old Republic (Jedi trailer) Ledwo pożegnaliśmy się z Bioware?em i już się witamy z nimi ponownie. SWtOR to jeden z tych tytułów na które bardzo czekam i trzymam kciuki żeby było? tak jak być powinno. Nie ma lepszej, od Bioware, ekipy do stworzenia MMO na bazie Gwiezdnych Wojen. Sam cinematic jest dość długi, ale jeśli chodzi o mnie, to z przyjemnością oglądnąłbym i cały film stworzony w ten sposób. Trailer jest ?miszcz? i kropka. Nie ma co się rozmieniać na drobne, efekty, muzyka, pomysł ? wszystko gra. 5. Call of Duty: Modern Warfare 2 Nie rozwodząc się nad samą grą ? a raczej stosunkiem reklama gry, a sama produkcja ? skupmy się na tym trailerze. Jest zmontowany jak najlepszej jakości, mega wysoko budżetowy hit kina akcji. W tle, świetnie do klimatu pasujący utwór Eminema ? nawet trochę znanego, w pewnych kręgach rapera. Kiedy pierwszy raz go zobaczyłem szczęka mi opadła i stwierdziłem ?muszę w to zagrać?. Ni mniej ni więcej tylko misja trailera została spełniona. 4. Star Wars: The Old Republic (Sith trailer) O krok od podium wylądował Bioware po raz trzeci (ilość ich trailerów w tym zestawieniu świadczy tylko o fakcie, że odwalają kawał dobrej roboty). I ponownie Star Wars, tym razem pierwszy cinematic który się pojawił. Dramaturgia, emocje i klimat SW, który wypływa wprost z ekranu. To lubię. 3. StarCraft 2 (Ghosts of the past) Pierwszą trójkę otwiera StarCraft 2 - Ghosts of the past. W zasadzie nie wymaga komentarza, trailer niemal doskonały. Wprowadza nas w klimat gry, przypomina o co chodzi. Filmik bardzo hollywoodzki. 2. Diablo III To sentyment, to legenda, to Blizzard ? to Diablo III. Śledziłem na żywo relację z BlizzConu, gdy został zapowiedziany Diablo i pokazany ten cinematic miałem łzy w oczach. To dzieło stworzone z rozmachem, z wielką pompą, przez mistrzów i to widać. 1. World of Warcraft: Wrath of The Lich King http://www.youtube.com/watch?v=eMRhnC4-QGQ...feature=related No i mamy pierwsze miejsce. Każdy kto pamięta zakończenie dodatku do Warcrafta III, gdy Arthas, już jako Król Lisz zamarzał na tronie wie co musiałem czuć, widząc słynną scenę z WotLK gdy lód pękał. Widziałem ten trailer już dziesiątki razy (jeśli nie setki) i za każdym razem mam ciarki. To zdecydowanie najlepszy stworzony do tej pory trailer. Przepiękny, emocjonujący, poruszający. Może dobrze, że projekt filmowy WoW coś się nie klei. Blizzard jest lepszy niż najlepsi reżyserzy. Podsumowując. Pierwsze trzy miejsca w moim rankingu zajmuje Blizzard ? w zasadzie nie ma się co dziwić tworzą genialne gry, więc czemu mieliby tworzyć gorsze trailery? Mistrza goni Bioware ? bardzo udanie zresztą. I to sześć z dziesięciu miejsc listy ? oznacza to że reszta konkurencji pozostaje z tyłu. Trochę szkoda ? ale perełki się zdarzają. Czekam na wasze propozycje i opinie na temat trailerów. A skoro dziś mamy listę dziesięciu najlepszych, to niebawem przygotuję listę dziesięciu najgorszych ? oj będzie się działo?
  13. Całkowicie się zgadzam, tylko niech wreszcie coś "wypuszczą", zmiast zasypywać nas kolejnymi zapowiedziami:)
  14. No i stało się. Jakiś czas temu Nicolas Games zapowiedziało kolejną swoją grę. Afterfall ? Czernobyl 2011. Nieważne że jeszcze nie wydali swojego pierwszego tytułu z (jak to ambitnie nazywają) uniwersum Afterfall. Zresztą jakie to uniwersum skoro nic o nim nie wiadomo? Bo że niby na specjalnej konferencji pokazali. Szczerze mówiąc konferencja była jedną wielką pomyłką. A z tego co można było zobaczyć, Afterfall jest ni to straszny, ni piękny. Ot przeciętna gra, bardzo przeciętnej firmy. Był swego czasu specjalny program nawet w TV poświęcony tej produkcji (jeszcze zanim stała się Afterfall: InSanity, czyli była zwykłym Afterfall ? bez InSenity:P) i w owym programie pokazywali jakieś ruiny niby to w grze, coś tam opowiadali, że to bardzo ambitny projekt, itp. No ale prześledźmy burzliwe dzieje tej produkcji. Pomijam celowo czas w którym projekt był jedynie zarysem całości, stworzonym przez grupę zapaleńców. Interesuje nas czas kiedy paluchy umoczył w tym Nicolas. Zapowiedziano więc Afterfall ? polską odpowiedź na Fallouta. Twórcy stwierdzili że wzorują się na industrialnej architekturze śląska. Żeby było swojsko. No i coś tam dłubali i dłubali, od czasu do czasu ktoś gdzieś wspomniał że ?się robi?. W CDA (chyba z rok temu) nawet pojawił się jakiś artykuł o Afterfall, z rozpikselowanymi screenami. I zapadła cisza. Długo nic się nie działo, aż nagle Nicolas wystrzelił, że Afterfall ma podtytuł InSanity i że będzie survival horrorem, a Afterfall w klimacie Fallouta powstaje i że będzie kolejną grą z tego ?uniwersum?. No i się zaczęło nakręcanie szumu i robienie ludziom wody z mózgu. Pierwsze screeny, totalnie przeciętny cinematic ? w którym nikt nie wie o co ?be?. Następnie słynna konferencja, o której powiedzieć że była ?nieprofesjonalna? to grzeczność. Panowie sami nie wiedzieli za bardzo o czym mówić. Ale w końcu to nie ich wina, spece od marketingu wymyślili więcej niż jest no i co robić, trzeba opowiadać. Grę pod skrzydła wzięli bajkopisarze z CDP ? to było pewne że zaraz usłyszymy o ?jednej z najlepszych?, ?najważniejszej? i ogólnie ?naj?. I w końcu jak piorun z jasnego nieba gruchnęła wiadomość: ?Mości Panowie, tak być to nie będzie ? robimy już kolejną grę z tego genialnego uniwersum? (nie ważne że ni wuj jeszcze nie widzieliście pierwszej produkcji, żeby ocenić czy nasza praca ma sens, czy ?kupujecie? naszą wizję). Bo załóżmy ? powtarzam jedynie załóżmy ? że gra będzie przeciętna, brzydka, nieciekawa, nudna, dialogi drewniane jak noga od stołu, a SI sztuczne jak piersi Pameli. ? to czy warto będzie wtedy w ogóle sięgać po Afterfall: Czernobyl 2011? Raczej nie. To czy ma sens jakikolwiek pchanie niemałej kasy w ciąg dalszy projektu który nie został zweryfikowany w żaden sposób? Ale mało tego Afterfall: Czernobyl 2011 to nie tylko gra, ale również film na podstawie gry, na podstawie filmu. Oba projekty powstają równocześnie i pewnie będą równie epickie. W zasadzie to można nawet powiedzieć że wszystkie trzy projekty powstają równocześnie, bo Afterfall: InSanity też ?się jeszcze tworzy?. Stop ? w zasadzie to powstają wszystkie cztery projekty ? nie zapominajmy przecież o podstawowym Afterfall, w stylu Fallouta. WoW ? nieźle. Pogratulować. Faktycznie uniwersum jest iście ogromne. Podsumowując ? mamy Afterfall (podstawowy), który nie ujrzał jeszcze światła dziennego i nie wiadomo kiedy ujrzy, Afterfall: InSanity, który ma się pojawić niebawem, tj. w marcu, ale czy na pewno tego nie wie nikt, Afterfall: Czernobyl 2011 ? który się kiedyś ma pojawić i Afterfall: Czernobyl 2011 film, który też niby ma się kiedyś pojawić (i to w 3D). Nieźle, jak tak dalej pójdzie to pod koniec przyszłego roku będziemy mieli coś w stylu: Afterfall, Afterfall: InSanity, Afterfall: Czernobyl 2011, Afterfall: Euro 2012 (sportowa), Afterfall for Speed (wyścigi), MySimsAfterfall (simsy), World of Afterfall (MMO), Prince of Afterfall (zręcznościowa), Afterfall Truck Symulator (symulator) no i najważniejsze Afterfall 2. Oczywiście wszystko w produkcji. Otworzę lodówkę i moja szynka będzie się nazywała Afterfall. Żeby nie było ? ja nie mam nic przeciwko, ale taki agresywny marketing jest totalnie bezsensowny. Przecież wiadomo że tak naprawdę nikt nie robi trzech gier i filmu na raz, nie wiedząc czy temat ma w ogóle minimalne szanse powodzenia ? a tego zweryfikować się nie da dopóki pierwsza gra sygnowana logo Afterfall nie wyląduje na sklepowych półkach ? a do tego czasu może jeszcze wiele wody upłynąć w tym ?uniwersum?.
  15. Kilka dni temu gruchnęło jak, nie przymierzając, z *upy żołnierza bo dobrej grochówce. Polskę obiegła straszliwa informacja: nie będzie edycji kolekcjonerskiej ?Najlepszego Polskiego RPG Od Czasów Wiedźmina? (przyznajcie sami że raczej konkurencji wielkiej nie ma, więc pewnie gdyby nie TW2 to nawet Fantastyczne Przygody Pana Mietka w Azeroth byłyby najlepszym polskim RPG od?itd.). Ok., ok. wiele osób mogłoby pomyśleć że to pewnie jakieś jaja. Otóż najśmieszniejszy (najżałośniejszy) jest fakt, że wcale nie są to żadne jaja. I faktycznie ?polska gra?, pojawi się bez pełnej lokalizacji (ale znając ostatnie dokonania Porting House, może to i lepiej), bez edycji kolekcjonerskiej i z datą premiery przesuwaną z roku na rok, z miesiąca na miesiąc, z dnia na dzień. Dla tych którzy jeszcze nie zwrócili uwagi na drobny fakt: wersja na konsolę Xbox 360 została przesunięta (jedynie w Polsce) na bliżej niesprecyzowany termin. Wersję na PS3 natomiast możemy na ten moment wsadzić między ?Mity i Legendy: Stwórz własną grę RPG ? część 40 poprawiona?. Co wpływa na taki stan rzeczy? Spróbujmy logicznie wydedukować, na podstawie informacji którymi dysponujemy. Fakt 1: CDP i Zuxxez (producent i wydawca TW2) musieli się poróżnić. Przedstawiciel CDP na własnym forum stwierdził, że nie może ujawnić dlaczego EK została wycofana, ponieważ obowiązuje ich ?klauzula poufności?. Klauzula poufności to takie coś, co się celowo umieszcza w różnego rodzaju umowach, żeby w razie kłótni między stronami żadna z nich nie mogła zacząć mielić jęzorem na prawo i lewo. Fakt 2: CDP do samego końca liczył na wydanie EK Two Worlds 2. Kolekcjonerka została wycofana ze sprzedaży praktycznie w przeddzień premiery. Co jak co, ale CDP nie czekałby z taką informacją do ostatniej chwili. Każdy, nawet najniższej klasy PRowiec, wie że takie zagranie to strzał samobójczy, we własną stopę, przy pełnej publice i obecności mediów. PRowcy CDP do super bystrzaków co prawda nie należą, ale nie mam cienia wątpliwości że nie pozwoliliby na tak niekorzystny dla firmy obrót sprawy. Fakt 3: Przesunięcie polskiej premiery gry w wersji na konsolę xbox Jak już wyżej wspomniałem, w naszym kraju również nie pojawi się w dniu jutrzejszym wersja gry przeznaczona na konsole Xbox. Jest to o tyle niezrozumiałe, iż jeszcze kilka dni temu premiera gry była zapowiedziana na ten sam dzień co wersji na PC. Tymczasem w innych częściach świata obie gry pojawiły się faktycznie tego samego dnia ? oczywiście nie mówimy o Stanach Zjednoczonych, gdzie gra ma się pojawić w styczniu 2011, kiedy to (wg słów tamtejszego dystrybutora gry): ?będzie dopracowana? ? hie hie hie to tak apropos tych PRowców najniższych lotów, co są zdolni żeby ?popełnić samobójstwo strzelając sobie w głowę z łuku? cytując klasyka;) To zastanawiające, że akurat w naszym kraju nagle została wycofana edycja kolekcjonerska i praktycznie równocześnie, przesunięta premiera wersji na Xboxa. Nieeee, gdzie tam, to nie może być celowe. To tylko zbieg okoliczności. Pragnę w tym miejscu wyjaśnić jeszcze jedną kwestię, na którą łatwo wpaść samemu. W przypadku większości wydawanych w naszym kraju tytułów na konsole, są one sprowadzane zza granicy ? bezpośrednio od światowego/europejskiego wydawcy. Z Two Worlds 2 na pewno jest tak samo. Myślę, iż bezpiecznie można założyć, iż EK też miała być sprowadzana zza granicy. W końcu jej skład jest identyczny na całym świecie ? więc oczywistym jest że wydawca rozsyła gotowe egzemplarze do swoich partnerów (lub ewentualnie zawartość, do ?samodzielnego montażu?). Fakt 4: Mało coś tych materiałów Uważne osoby na pewno również zauważyły, iż na wszystkich reklamach jakie pojawiały się do Two Worldsa 2, widnieją wiecznie te samy arty (a dokładnie zliczyłem je wszystkie i po ciężkich, skomplikowanych obliczeniach wyszło mi że są ich aż dwa) i te same screeny (tutaj musiałem posłużyć się specjalnymi formułami matematycznymi, superkomputer NASA podał wynik: 3). Przyznam że sięgnąłem dość daleko ? bo aż do pierwszej obszernej zapowiedzi gry, która pojawiła się w CDA 11/2008 i tam też został użyty art ze słynnym Panem Orkiem, który trzyma miecz na ramieniu. Ten art., naprzemiennie z drugim (przedstawiającym szpetne babiszcze, które w Wiedźminie mogłoby robić za jakiegoś potwora do utłuczenia ? co najwyżej), który można było jeszcze niedawno (11.11.2010) podziwiać jako tło na stronie GOLa ? pojawiają się od dwóch lat przy każdej reklamie, zapowidzi, itp. Do tego dochodzi dziwne logo ? jakby trochę zbyt słabej jakości? I te słynne trzy screeny (wilkołak, mag i jakieś bagna z lasem) ? szczyt biedy. Co to oznacza? Zabijcie ? nie mam pojęcia. Ale nie świadczy to zbyt dobrze o firmie Zuxxez. Tak właśnie o nich ? bo to nie wina CDP ? przecież oni są tylko dystrybutorem, operują takimi materiałami jakie dostaną od wydawcy. Nie jest to też wina Reality Pump ? oni jako deweloper, materiały udostępniają jedynie swojemu wydawcy. I to właśnie wydawca magluje cały wór, wybiera najlepsze i przekazuje dalej. Wnioski są dwa. Albo Zuxxez totalnie popierdzielił tą kwestię, albo to właśnie są najlepsze, od dwóch lat materiały. Jeśli tak, to chroń nas opiekunie graczy ? bo TW2 wypali nam oczy;) Podsumowując temat. Gdybym miał odpowiedzieć na pytanie: O co chodzi? Powiedziałbym ?o pieniądze?. Bo w zasadzie to nie wiadomo o co chodzi. I jest to pewnie jedna z bardziej prawdopodobnych możliwości. CDP nie zapłacił jakiejś sumy za EK i wersję na xboxa ? i zwyczajnie nie dostał ich na czas. Ale zauważmy że wersja EK została WYCOFANA, a nie przełożona na inny termin. To daje do myślenia. Musiała być gruba awantura Najgorsze w tym wszystkim jest jak zawsze to, że na Wielkich Interesach, cierpią zwykli gracze. W tym wypadku jeszcze bardziej bolesny jest fakt, że to, mimo wszystko, gra stworzona przez polskiego dewelopera ? więc każdy w miarę inteligentny człowiek pomyślałby że w naszym kraju zasługuje na specjalne traktowanie. I faktycznie jest traktowana bardzo specjalnie ? jak ? wybaczcie ? epickie g*wno.
×
×
  • Create New...