Jump to content

eyvon14moutaire

Forumowicze
  • Content Count

    359
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

10 Neutralna

About eyvon14moutaire

  • Rank
    Człowiek
  • Birthday 01/15/1992

Sposób kontaktu

  • Skype
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Array
  • Ulubiony gatunek gier
    Array

Recent Profile Visitors

2,012 profile views
  1. Ej a mi się wydawało że Valentine No i właśnie dlatego lubię "Fallout'a" 4. Absurd absurdów. Już mnie na dzień dobry śmieszy widok tej złodziejki Trashcan Carli w Sanktuarium - bo stoi w moim pancerzu wspomaganym który mi zwinęła z Red Rocket. Już miałam multum kuriozalnych sytuacji w questach i poza nimi, ta gra jest jak jakiś cyrk. Dla przykładu jak robiłam koniec gry dla Minutemenów i Normalnie ręce mi opadły przy tym. Strach się przyznać ale mi się bardzo podoba ta gra. Jasne następca Fallout'ów 1, 2 i NV to nie jest, ale o niebo lepsze niż 3 - co jest wystarczająco dziwne bo zakładałam że Bethesda odpali mi kopię tego tworu. A tutaj ? Cały czas się czuję jakby Bethesda sie kajała tą grą przede mną za to jak beznadziejna była 3-ka ... Już same questy the Silver Shroud, Kid in a Fridge, Confidence Man, Long Time Coming, Blind Betrayal, Human Error albo the Big Dig były godne zapamiętania. Ogólnie niby fabuła wydawała się być taka sobie, ale potem zaczęła się rozkręcać na dobre. No i po w trakcie gry nachodziły mnei refleksje typowo filozoficzne. A takie przemyślenia, cóż ostatnia gra jaka takie robiła było samo New Vegas. No i towarzysze są lepiej napis ... wróć - w ogóle SĄ NAPISANI a nie jak w 3-ce było. Frakcje są dość dobre, chociaż czasami ich logika trochę kuleje. Wielka szkoda że Bethesda nie zdziała jakiegoś menadżera wewnątrz gry dla osad. Bardzo by mi się to przydało, bo mój dzień w Fallout'cie 4 zawsze zaczyna się od sprawdzania czy komuś coś się nie podoba w osadach. Miał ktoś problem z rozwalonymi wieżyczkami w Convenant'cie ?? Nie mogę ich zastąpić nowymi.
  2. Czyli nie nastawiać się na nowego Fallout'a ? Z tego co tu czytam, jak i na internecie ogólnie "Fallout" 4 nie wydaje się być lepszym od niesłynnej trójki. Niektórzy nawet mówią że jest gorszy. To nie jest RPG czy to tylko moje obawy ? Jest gorsze od New Vegas ?
  3. Dobra, skończyłam Inkwizycję. Ktokolwiek mówił że jest niepodobna do poprzednich dwóch ... miał rację, w pewnym stopniu. Takiego bałaganu już daaawno nigdzie nie widziałam ! Zamiast przynajmniej odpowiedzi w kwestii dwójki zostawiono mnie nie dość że z poprzednimi pytaniami to dodano jeszcze tonę nowych ... a kupiłam tą grę głównie z powodu Ale dobra idę od początku - mechanika to jakiś chaos. Nie dało się sterować drużyną bo kamera jest tak zła do sterowania drużyną, że już lepiej wyszło im to w tej "zuej" i niedopracowanej dwójce ! A tam przecież wszyscy narzekali na brak zmuszania gracza do stosowania taktyki z tego co pamiętam. Klawiszologia to dramat, ktokolwiek wymyślił żeby na "=" było wołanie konia i potencjalnie wsiadanie robił to prawdopodobnie z diabolicznym śmiechem w trakcie tworzenia gry. Nie rozumiem czemu atak jest na myszce, sprawia to tylko tyle że unikam używania myszki jak ognia, jak również ogranicza sterowanie postacią do "wsad'u". Połowa gry tak naprawdę to skakanie po mapie i wciskanie jak wariat "v", i potencjalne tłuczenie spawnujacych się na oczach wrogów. Jazda konna byłaby przydatna gdyby .. nie była zrobiona aż tak bezużyteczną. Na koniu nic się nie da zrobić. Pomijam że jak jeździsz konno to twoją drużynę gra chyba chowa do pokeballa bo nie jestem w stanie znaleźć logicznego wyjaśnienia na ich zniknięcie, sam koń Inkwizytorki musi być natomiast spokrewniony z końmi Bractwa z TES'ów bo on też znika sobie w jakiejś czarnej mgle jak tylko go zostawię na 2 minuty. Edytor postaci woła o pomstę do nieba. Tyle w kwestii sterowania. Przejdę do największego bałaganu zatem ... Fabuła to jakiś misz-masz. Po pierwsze zbieranie drużyny tu trwa nawet dłużej niż w Origins zdaje się, przez całą grę nigdy nie byłam pewna w jakich ja jestem stosunkach z połową z nich bo ktoś skasował wskaźniki poparcia obecne przecież od Origins. Do samego grania Inkwizycja wymaga Dragon Age Keep co byłoby miłe gdyby owe Keep działało lepiej - napotkałam problemy z importowaniem zapisów z Origins, portretami z tejże a potem z update'owaniem informacji o postepach w Inkwizycji w części Arrasu jej poświęconej Nie wiem czemu zniknął wstęp z narracją, w efekcie Inkwizycja mnie wrzuca tak jakoś bez polotu w jakąś niewytłumaczalną scenę co wprowadza mnie tylko w zamieszanie. Mam trzech doradców i każdy z nich zamiast pomagać w grze utrudnia mi ją tak naprawdę. Kto wpadł na pomysł z godzinnymi questami ? To pomysł rodem z jakiejś gry na facebook'a ! Aż się rozglądałam za napisem "zapłać x złotych by skończyć misję", w efekcie one mnie całkowicie blokowały. Jeszcze głupsze jest to ze BioWare postanowił nie dać mi opcji zakolejkowania im zadań. W efekcie kończyli swoje zadania w trakcie mojej misji i czekali jak ciołki marnując cenny czas. Zgadzam się z kimś kto porównał głównego złego do jakiejś ciemięgi. Bo Koryfeusz już groźniejszy był w Legacy. Tutaj to jakiś żart, nie taki wielki jak trio Urthemiel-Loghain-Howe ale daleko mu w budzeniu szacunku jak w przypadku Arishoka czy Meredith. Towarzysze to osobna kwestia. Kompletnie nie rozumiem do tej pory obecności Varric'a, wydaje się być w Inkwizycji na doczepkę. Pomijam już fakt, że jego obecność udowadnia że Kasandra to kłamczucha. Większość z towarzyszy była całkiem ciekawa, niektórzy byli wyjątkowo dziwni (patrzę się na was Cole i Solas) a przy niektórych na ustach niestetyż miałam "Mass Effect" choć i tak był o niebo lepszy niż poprzednik. Ogólnie towarzyszy zaliczam na plus, (głównie dlatego że żaden mnie nie wyprowadzał z równowagi jak Oghren i Anders z Awekening) chociaż naprawdę brak wskaźnika boli. Na misję od Solasa to ja czekałam przez całą grę a dał mi ją dosłownie w ostatnich minutach. Po tylu latach BioWare zdecydował się w końcu dać do wyboru rogaczy jako rasę do wybrania. Tylko co z tego skoro dalej nie ustalili nazwy owej rasy ? W efekcie w Inkwizycji jest bajzel jak grasz takowym. Bo nie masz pojęcia CZYM ty grasz. Bo na bank nie grasz qunari ... Kompletny chaos w lore. Kompletny. Fabuła na końcu przypomina jakiś labirynt do tej pory nie jestem w stanie zrozumieć sceny PO napisach końcowych. Parę wyborów w fabule jest również absurdalnych (mam na myśli końcówkę balu), zwroty akcji w większości były dobrze wykonane. Co z tego skoro prawie na nic Inkwizycja mi nie udzieliła odpowiedzi ? Jedyną odpowiedzią jaką uzyskałam był koniec losu Koryfeusza i względny widok na dzieje Orlais i ponurą wizję Kirkwall. PS: Sorry że takie długie ale to odczucia z baaardzo długiej gry.
  4. @ Fristron - Bliżej dwójce do Origins ? Jak dla mnie dwójce tak blisko klimatycznie do Origins, co Fallout New Vegas do tzw. Fallout'a 3 - czyli innymi słowy dzieli je przepaść klimatyczna. Jak na mój gust to DA 2 nawet nie powinno się nazywać Dragon Age bo tak mało podobne było do Origins. A dwójkę już teraz uznaję najbardziej osobliwą grą BioWare'u, bo gdyby nie tytuł to jakby ktoś kazałby mi zgadywać które studio odpowiada za tą grę to w ciemno powiedziałabym że Obsidian. I w ten sposób Dragon Age jako seria zaczął mnie interesować ... Nie wiem jak musi się zatem prezentować Inkwizycja - skoro nagle mnie zaskakujecie opinią że jest jeszcze mniej podobna do Origins oraz Dwójki ... to sama nie wiem co o tym mam myśleć. Znaczy dwójka mi się podobała więc jakby Inkwizycja przypominała dwójkę to by było dla mnie dobrze, tylko tamto porównanie ... Dialogi ... nie wiem czy dobrze zrozumiałam narzekanie. Ale co ? Jesteś jako postać ustawiony między dwoma rozmawiającymi ? No chyba nie może sytuacja z dialogami wyglądać jak w wykonaniu Gamebryo (czyt. zamknięty w dialogu widzisz tylko twarz rozmówcy). BioWare chciał odebrać rekord Obsidianowi za największą liczbę dialogów ? Mam nadzieję że skoro jak mówicie dialogi nie powalają, to chociaż niech postacie będą ciekawe. Byle nie takie przypadki jak w Origins ! Naprawdę jak zobaczę gdzieś Lelianę czy Oghrena to ich PS: Jak się ma w ogóle sterowanie w ostatnim Dragon Age'u ? Interesuje mnie tylko wersja na pc i to z wykluczeniem padów bo ich nie cierpię. Ostatnimi czasy właśnie myślę o ulepszaniu pc więc w domyśle będą również wymagania takich gier jak Inkwizycja.
  5. @ LTMek Ostatnią grą jaką pamiętam z różnymi zakończeniami i z wyborami w grze których było multum było Obsidianowskie New Vegas - i po części dlatego Dragon Age 2 mi go przypominał. Poza oczywistym byciem grą o nijakiej moralności .. ta gra jest szara. Niestety jeśli mam zgadywać czemu BioWare/EA/Activision i reszta nie robi więcej zakończeń niż dwa, to obstawiam nie tylko brak chęci i niechęć do władowania więcej funduszy w grę (New Vegas pierwotnie miało być kontynuowane po zakończeniu żebyś zobaczył jak twój wybór wpłynął na los Mojave, niestety Obsidian nie miał ani czasu ani funduszy żeby to dorobić i musieli to uciąć) ale również słowo klucz jeśli o jakąś serię gier chodzi - KANON. Kanon niszczy sam w swoim założeniu paletę wyborów - cokolwiek byś nie zrobił jeśli twórcy uznają w następnej części jakiś kanon to choćbym nie wiem co twoje zakończenie i wybory stają się nie ważne. I tak dla przykładu po tym co czytam o Inkwizycji mamy Pomyśl jak gracze byliby wnerwieni gdyby zaserwowano im kanon który przekreśla ich zakończenia. Nie dość że studio musiałoby trafić w zakończenie lubiane przez graczy to jeszcze do tego musieliby znosić furię wszystkich tych którym zakończenie i wybory unieważnili. (nie czytać spoilera nie jest o Dragon Age'ach, to bardziej prośba do innego studia) A co do Dragon Age'ów to myślę że BioWare sam nie wie gdzie iść - mam nadzieję że koniec Inkwizycji jest czymś więcej niż Z drugiej strony i tak znam gorsze przypadki gier które są RPG'ami ... bez wyborów -.- (tak TES IV o tobie mowa) Do tego BioWare jak zauważyłam stawia w swoich grach na "epickość" i taką .. filmowość ? To ta filmowość niszczy jakikolwiek wybór. Częściej w grach BioWare'u wydaje mi się że oglądam interaktywny film niż aktualnie gram. No więc nagranie 4 różnych wersji scen, multum różnych dialogów i opcji potoczenia się akcji ... to więcej kosztuje. Im mniej gra jest filmowa tym więcej jest .. elastyczna i wyborów może dać więcej. Jestem i tak zdumiona jaki szeroki w opcjach jest Dragon Age 2 takich wyborów to ja nie pamiętam z gier BioWare'u. I podobnie jak filmy BioWare z fabuły stawia na typowego amerykańskiego widza - czyli happy end albo dramat na końcu z poświęceniem Przeciętny widz nie lubi najwidoczniej zbyt się smucić czy myśleć nad filmem ... zwłaszcza jeśli co chwila są w filmie wybuchy i w ogóle ... Jakby chciał się zastanawiać to poszedłby oglądać "The Road" a nie film xxx z Hollywood. A w filmy xxx z Hollywood celuje BioWare, kompletnym jego przeciwieństwem studyjnym jest Obsidian.
  6. @ LTMek Co do zwolnień to nie nastawiałabym się zbytnio na to. To BioWare w końcu, oni tak strasznie bronili "kolorków" ... A na temat templariuszy to mam nadzieję, że oni się chociaż trochę zmienili od dwójki. Ciężko mi było polubić templariuszy w Origins, w dwójce gdyby nie obecność Fenrisa to już w ogóle nie idzie mi się z nimi zgadzać (dobra jakieś 15% gry były sytuacje z wyrozumiałymi templariuszami). Inkwizycja mam nadzieję chociaż trochę poprawia wizerunki zarówno magów jak i templariuszy bo w DA 2 to sama nie jestem pewna które jest gorsze z nich (i to jest takie ... Obsidianowskie ). Czasem dochodziłam do kuriozalnych wniosków w dwójce że lepsza od nich jest już nawet sama Plaga ... Obawiam się że na końcu wyjdzie że w dwójce To naprawdę ciężka fabularno-moralnie gra. Jakim cudem jest BioWare'u to ja nie wiem ... musieli chyba zatrudnić jakiś zewnętrznych ludzi do pisania tej gry.
  7. @LTMek - zapytałam głównie ponieważ .. ych nie będę ukrywać. Origins ja przeszłam z zaciśniętymi zębami. Walka mnie męczyła, postacie ? Ugh na Oghrena się do tej pory patrzeć nie chcę. Przynajmniej się do Stena przełamałam w końcu. Ogólnie fabuła Origins miała taką ... ja wiem ? Była taka banalna. Od razu dla przykładu uderzyło mnie Ale sam świat, uniwersum mnie przekonało. Przeszłam Origins dwa razy pod rząd żeby mieć dobry zapis do dwójki którą kupiłam. Z tych dwóch gier to jednak dwójka mnie przekonała - i nie chodzi tu o mechanikę ale o klimat i jak bardzo skomplikowane były wszystkie postacie. Nad Dwójką to ja musiałam po 15 minut siedzieć obmyślając każdy krok czy wypowiedź - to dużo dłużej niż spędziłam w Origins na dialogach gdzie po 10 minutach miałam wyrobioną taktykę na każdego poza Stenem. Dlatego pytam się o klimat Inkwizycji bo jeśli czeka mnie znowu "cliche after cliche" jak w Origins to wymiękam, i być może się skuszę tylko po to żeby dowiedzieć się co się stało z Hawke. A co do twojego pytania na temat BioWare'u ... ja tylko ci przypomnę "kolorki na jęzorki" na końcu ME 3 to już wiesz dlaczego nie powinieneś się nastawiać na paletę różnych zakończeń. Może jak znowu zapatrzą się na Obsidian (tak dwójka mnie zadziwiała jak mało w niej BioWare'u a jak dużo Obsidianu - włączając w to zabugowanie) to ci zaserwują takie zakończenia. Propo tych zakończeń
  8. ^ up Jesteś pewien że wróciła ? Cały czas odnosiłam wrażenie że było mniej więcej tak Ogólnie wszystkie wydarzenia w Madness Returns należy poukładać. A to że światy się zlewały .. przecież w grze chodziło o to że Alice popada coraz bardziej w szaleństwo ... nic dziwnego że nagle mdlała, a po pewnym czasie wydawało jej się że jest i normalnym świecie i zarazem w "Wonderland"
  9. Czyli wychodzi na to, że nie powinnam aż tak bardzo nastawiać się na ostatniego Dragon Age'a. Prawie wszystkie opinie tutaj są mieszane co do tej gry, a wymienione mankamenty raczej mnie tym bardziej zniechęcają. Mam tylko pytanie o klimat Inkwizycji - jest ona fabularno-klimatycznie bliższa Origins czy dwójce ?
  10. Wszystko od początku z tym dlc jakoś źle idzie .. Ale po kolei - kupiłam dlc do Dragon Age'a 2 "Dziedzictwo" (jak kto woli Legacy) przez Origin za punkty BioWare'u. Ściągnęłam je i wystarczająco długo się szarpałam z grą żeby w końcu to dlc zostało przez grę wykryte (tak samo jak darmowy content). No więc po tym wszystkim, uruchomiłam dlc żeby grać ... no i właśnie - tutaj jest problem. Dlc się włącza, jest cutscenka ... ale postacie nic nie mówią ! Nie mają nawet animacji twarzy żeby coś mówić Po cutscence dalej nie mają głosów, natomiast dźwięki tła i muzyka są. Dialogi, cutscenki, nawet zwykłe zagadanie - nic nie działa, wszyscy są niemi. Tak jakby nie ma w ogóle obecności voice actorów ... Nie potrafiłam nawet znaleźć jakiejś porady w sieci co do tego bugu, co najwyżej zgłoszenia że takie coś się dzieje w dwóch dlc do DA 2. Co dziwniejsze odkryłam że pliki tego dlc zamiast być w samym folderze Dragon Age'a 2, Origin wywalił do swoich własnych - tych od aplikacji. Z automatu. Dialogi, cutscenki, nawet zwykłe zagadanie - nic nie działa, wszyscy są niemi. Jeśli ma ktoś jakieś pomysły to prosiłabym żeby się podzielił nimi - nie mam pojęcia jak naprawić to dlc ... a chciałam szybko skończyć z Dragon Age'em 2 skoro jestem już przy samym końcu gry.
  11. No niestety ale z VATS są powiązane niektóre perki np. Pani Fortuna czy Tajemniczy Nieznajomy, a gra punktuje sobie spotkania z nimi jako mini osiągnięcie za co chyba daje jakieś punkty doświadczenia. Jeśli już nie używać VATS'u to przydałby się porządny mod modyfikujący część perków. @ kireta - mógłbyś podać link do tego moda od zmieniania perków związanych z V.A.T.S. ? Bo szczerze mówiąc przez cały ten czas korzystałam z VATS tylko po to żeby zobaczyć tą absurdalną Panią Fortunę czy Tajemniczego Nieznajomego na mojej drugiej postaci, przy której to również do szału mnie doprowadza że specjalnie pod niektóre specjalne ataki pięścią/walką wręcz muszę używać VATS'u.
  12. Chyba zaszło małe nieporozumienie w kwestii dlc. Te które były w samej podstawce zrobiłam (Shale czy Szczyt Wojownika) - chodziło mi o te pozostałe które są w kategorii osobnych kampanii. Chciałam po prostu tą grę przejść od deski do deski - od kampanii do kampanii w dobrej kolejności. Trochę głupio jest spotkać w dlc . Co do Witch Hunt to zapis wzięło z poziomu jakoś tak 20, więc nie jest takie trudne po prostu kuje w oczy tylko wybrakowanie kodeksu np. informacji o Zevranie. Zwłaszcza mi na tym zależy żebym miała wszystko w tej grze zrobione jak należy bez jakiś kwiatków pokroju jeśli już mowa o takim Awekening czy Witch Hunt.
  13. Wracam po długim czasie do tej gry (Origins) z rezerwą. Przeszłam Origins i mam właśnie takie pytanie - w jakiej kolejności wypada przechodzić dlc do Origins. Słyszałam i się przekonałam że Pieśń Leliany należy zrobić przed podstawową grą. Jak jest z resztą ? Ile jeszcze z tych dlc musi zostać zrobiona przed podstawową grą ? Próbowałam Witch Hunt dzisiaj jeszcze ale .. gra kazała importować sobie postać .. i wzięła mi chyba jakiś środkowy zapis z postaci do dlc (stwierdzam to po wpisach do kodeksu). Postanowiłam przejść grę na tej postaci jeszcze raz no i wypada mi zrobić w dobrej kolejności tym razem dlc.
  14. Skoro nie ma Wasteland 2 ... za to jest GTA V którego nie powinno tu być -.- ... to oddaję głos na Dragon Age Inquisition, mogłabym jeszcze głosować na Kijek Prawdy ale na bank nie wygra z tym czymś.
×
×
  • Create New...